Połącz się z nami

NEWS Florida

Aligatory na Florydzie nie zmrużą oka przez całą dobę. Myśliwi chcą wydłużenia godzin polowania

Opublikowano

dnia

Polowanie na aligatory może stać się możliwe nawet 24 godziny na dobę i 7 dni w tygodniu. O takie rozszerzenie dozwolonego terminu złożono wniosek do Komisji ds. Ochrony Ryb i Dzikiej Przyrody na Florydzie. Do tej pory strzelanie do gadów było możliwe od 5p.m. do 10a.m. Komisja rozważy propozycję 2 marca. Co na to aligatory?

Polowanie na aligatory jest dozwolone na Florydzie w dniach od 15 sierpnia do 1 listopada. Ale do tej pory był czas kiedy gady gady mogły czuć się bezpiecznie nawet w tych dniach. 2 marca Komisja ds. Ochrony Ryb i Dzikiej Przyrody na Florydzie ma rozważyć propozycję przedłużenia godzin do okrągłej doby.

George Warthen, dyrektor komisji ds. polowań i zarządzania zwierzyną łowną, poinformował w notatce, że proponowane zmiany zasad:

„zapewnią większą elastyczność i możliwości uczestnikom ogólnostanowego programu połowu aligatorów”.

Godziny dozwolonego polowania wydłużały się stopniowo od rozpoczęcia polowań w 1988 roku, kiedy ludzie posiadający licencje na łapanie aligatorów i pozwolenia na strzelanie do nich mogli polować od pół godziny przed zachodem słońca do pół godziny po wschodzie słońca.

D​dodatkowe godziny wyeliminują obawy, że nie będzie można sprowadzić aligatorów zastrzelonych przed godziną 10 rano. Zapewniłyby myśliwym większą elastyczność w planowaniu wycieczek i byłyby bardziej przychylne dla młodych i starszych myśliwych, którzy mogliby czuć się bardziej komfortowo podczas polowania w ciągu dnia.

Zdaniem komisji ds. polowań, informacje zwrotne na temat propozycji od ponad 7000 osób, które otrzymano za pośrednictwem warsztatów, seminariów internetowych i ankiet były w dużej mierze pomocne.

Ale pojawiły się także obawy, że 24-godzinna propozycja polowania na aligatory będzie kolidować z innymi zajęciami na świeżym powietrzu, takimi jak łowienie okoni i polowanie na kaczki.

„Obecnie przypominamy wszystkim łowcom aligatorów, aby byli wobec siebie uprzejmi i dzielili przestrzeń, jednocześnie minimalizując negatywny wpływ na innych użytkowników i mieszkańców wody”- oznajmiają przedstawiciele komisji.

Ponadto proszą o zezwolenie myśliwym na używanie wcześniej naładowanej broni pneumatycznej z linkami.

„Powszechnym nieporozumieniem dotyczącym proponowanej zmiany zasady jest to, że broń można wykorzystać do zabicia aligatora; łowca aligatorów używa jej tylko, aby początkowo zabezpieczyć zwierzęciu linkę i bezpiecznie przejąć nad nim kontrolę” – wyjaśniają.

Na Florydzie żyje około 1,3 milionów aligatorów.

 

Źródło: tampabay

Foto: You Tube, istock/ USO

NEWS Florida

50 lat więzienia za zabójstwo matki i jej partnera. Nastolatka z Florydy przyznała się do winy

Opublikowano

dnia

Autor:

JUlia Egler Kelley-McCollum

Julia Egler, która jako 16-latka zabiła swoją matkę Kelley McCollum oraz jej 22-letniego partnera Matthew Szejnroka, spędzi 50 lat w więzieniu. W piątek sąd na Florydzie zatwierdził porozumienie z prokuraturą, dzięki któremu Egler uniknęła procesu oraz potencjalnego wyroku dożywotniego pozbawienia wolności.

Julia Egler przyznała się do dwóch zabójstw drugiego stopnia. W ramach porozumienia prokuratura zmieniła kwalifikację zarzutów z wcześniej postawionego morderstwa pierwszego stopnia z premedytacją.

Sędzina powiatu Brevard Michelle Naberhaus formalnie uznała Egler za winną i wymierzyła jej karę 50 lat pozbawienia wolności. Po odbyciu 25 lat kary kobieta będzie mogła ubiegać się o warunkowe zwolnienie.

Zgłosiła włamanie, którego nie było

Do podwójnego zabójstwa doszło w 2024 roku w Palm Bay na Florydzie. Julia Egler miała wówczas 16 lat. Po śmierci matki i jej partnera nastolatka zadzwoniła do Departamentu Policji w Palm Bay i zgłosiła włamanie do domu.

Śledczy ustalili jednak, że do żadnego włamania nie doszło. Według dokumentów przedstawionych przez policję Egler zabiła swoją matkę Kelley McCollum, ponieważ nie akceptowała jej związku ze znacznie młodszym, 22-letnim Matthew Szejnorkiem.

Śledczy wskazywali również na konflikt między nastolatką a jej matką związany z tranzycją płciową Julii. Okoliczności oraz motywy podwójnego zabójstwa stały się jednym z elementów prowadzonego postępowania.

Przyznała się do zabójstw

Julia Egler, która podczas pobytu w areszcie ukończyła szkołę średnią, przyznała przed sądem, że zabiła obie osoby. Zapewniała jednak, że nie planowała wcześniej swoich działań, a do tragedii doszło w chwili, gdy miała dostęp do broni.

Przed sądem określiła siebie jako dziecko, które podjęło tragiczną w skutkach decyzję. Twierdziła, że nie przygotowywała wcześniej zabójstwa i po prostu dopuściła się go, gdy broń znalazła się w jej zasięgu.

Egler mówiła również o żalu, który towarzyszy jej każdego dnia. Przyznała, że przeżywa śmierć matki i jej partnera zarówno w ciągu dnia, jak i w nocy, a ich twarze powracają w jej koszmarach.

Rodzina Matthew Szejnroka o stracie 22-latka

Podczas rozprawy głos zabrali również bliscy Matthew Szejnroka. Jego brat zwrócił uwagę, że śmierć człowieka w wieku zaledwie 22 lat oznacza utratę nie tylko osoby, którą był w chwili tragedii, ale także całej przyszłości, której nie będzie mogła przeżyć.

Kelley-McCollum

Kelley McCollum

Inny członek rodziny podkreślał, że bliscy zostali pozbawieni człowieka, którego postrzegali jako wyjątkowo dobrego i niezwykle ważnego dla rodziny. Ich oświadczenia zostały przedstawione sądowi przed ostatecznym wymierzeniem kary.

Możliwość wyjścia z więzienia po 25 latach

Sędzina Michelle Naberhaus skazała Julię Egler na 50 lat więzienia. Ponieważ w chwili popełnienia przestępstwa była niepełnoletnia, po 25 latach będzie mogła ubiegać się o warunkowe zwolnienie.

Matthew Szejnrok

Jeżeli w przyszłości zostanie ono przyznane, Egler może opuścić więzienie w wieku 43 lat. W takim przypadku pozostanie pod nadzorem, a jednym z warunków dalszego funkcjonowania na wolności będą regularne oceny jej stanu zdrowia psychicznego.

 

Źródło: fox35
Foto: YouTube, gunmemorial.org
Czytaj dalej

NEWS Florida

Floryda pozywa firmy budowlane, które oszukały dziesiątki właścicieli domów po huraganach

Opublikowano

dnia

Autor:

James-Uthmeier

W piątek Prokurator Generalny Florydy James Uthmeier złożył pozew przeciwko firmom Evolve Construction LLC i Evolve Construction and Restoration Inc. oraz sześciu osobom z ich kierownictwa. Zarzuca im oszukiwanie właścicieli domów poszkodowanych przez huragany i przejmowanie pieniędzy z ubezpieczeń przeznaczonych na naprawę zniszczonych nieruchomości.

James Uthmeier poinformował o sprawie podczas piątkowej konferencji prasowej w Sarasocie. Według dotychczasowych ustaleń poszkodowanych zostało co najmniej 80 klientów, a około 80 proc. z nich to seniorzy mieszkający na Florydzie.

Biuro prokuratora generalnego zidentyfikowało już ponad milion dolarów strat związanych z tymi 80 osobami. Uthmeier spodziewa się jednak, że zarówno liczba poszkodowanych, jak i wartość utraconych pieniędzy będą rosły.

Przedstawiciele firmy chodzili od domu do domu

Według zarzutów przedstawiciele firm pojawiali się w rejonach zniszczonych przez huragany, w tym Ian i Milton. Odwiedzali mieszkańców, których domy zostały poważnie uszkodzone, i proponowali naprawę lub wymianę dachów, usuwanie pleśni oraz wykonanie innych prac remontowych.

Klientom oferowano bezpłatne inspekcje, a przedstawiciele firmy mieli prezentować się jako eksperci. Według prokuratora działalność prowadzono bez wymaganych na Florydzie zezwoleń na sprzedaż usług w domach klientów, a firmy nie posiadały również wymaganych w stanie licencji wykonawców.

Od właścicieli nieruchomości pobierano wysokie kwoty, niekiedy sięgające dziesiątek tysięcy dolarów. Uthmeier twierdzi, że obiecane naprawy nie były wykonywane, a w wielu przypadkach prace nawet się nie rozpoczęły, pozostawiając klientów z nadal uszkodzonymi domami.

Miliony dolarów z ubezpieczeń

Prokurator generalny twierdzi również, że firmy przejęły miliony dolarów pochodzących z wypłat ubezpieczeniowych, które miały zostać wykorzystane na odbudowę i remont nieruchomości zniszczonych podczas huraganów.

Pozew został złożony w sądzie 20. okręgu sądowego. Dotychczas zidentyfikowani poszkodowani pochodzą z wielu powiatów Florydy, w tym Sarasota, Charlotte, Lee, Hillsborough, Polk, Osceola, Manatee, Volusia, St. Lucie, St. Johns i Broward.

Biuro prokuratora generalnego postawiło firmom oraz ich kierownictwu dwa zarzuty dotyczące nieuczciwych praktyk handlowych. Stan domaga się między innymi sądowego zakazu prowadzenia określonych działań, odszkodowań finansowych oraz odzyskania pieniędzy z ubezpieczeń, które miały zostać zabrane poszkodowanym.

Prokurator zapowiada zdecydowane działania

James Uthmeier podkreślił, że celem postępowania jest doprowadzenie do zrekompensowania strat poszkodowanym oraz pociągnięcie odpowiedzialnych osób do odpowiedzialności. Zapowiedział również zdecydowaną reakcję wobec innych przedsiębiorców stosujących podobne praktyki na Florydzie.

Według prokuratora tego rodzaju działalność uderza także w legalnie działających, licencjonowanych wykonawców, którzy rzeczywiście wykonują zakontraktowane prace. Jeżeli w toku postępowań zostaną stwierdzone przestępstwa, władze zamierzają również dążyć do odpowiedzialności karnej.

Sprawa przed rocznicą huraganu Helene

Informacje o pozwie pojawiły się dzień przed drugą rocznicą uderzenia huraganu Helene, który spowodował rekordową falę sztormową w nadmorskich miejscowościach rejonu Tampa Bay. Był to pierwszy z dwóch potężnych huraganów, które w krótkim odstępie czasu dotknęły region.

Kolejnym był huragan Milton, który spowodował rozległe zniszczenia zarówno w społecznościach położonych na wybrzeżu, jak i w głębi Florydy. To właśnie po takich katastrofach właściciele uszkodzonych domów stają się szczególnie narażeni na działalność nieuczciwych wykonawców.

Władze apelują do potencjalnych poszkodowanych

James Uthmeier zaapelował do osób, które podejrzewają, że mogły zostać poszkodowane przez Evolve Construction LLC, Evolve Construction and Restoration Inc. lub inne firmy stosujące podobne praktyki, aby zgłaszały się do Biura Prokuratora Generalnego Florydy.

Zniszczenia po huraganie Helene na Florydzie

Władze przypominają również mieszkańcom, aby przed podpisaniem umowy na budowę lub remont domu sprawdzali, czy wybrana firma posiada wymagane na Florydzie licencje. Ma to szczególne znaczenie po huraganach i innych katastrofach, kiedy zapotrzebowanie na usługi remontowe gwałtownie rośnie.

 

Źródło: fox13
Foto: AG James Uthmeier, YouTube
Czytaj dalej

News USA

Wynajem domu tańszy niż jego zakup. Różnica przekracza 1000 dolarów miesięcznie

Opublikowano

dnia

Autor:

agent-nieruchomosci-kupno-domu

Wynajęcie domu lub mieszkania jest obecnie w Stanach Zjednoczonych znacznie tańsze w ujęciu miesięcznym niż zakup własnej nieruchomości. Z analizy Zillow wynika, że różnica między przeciętnym czynszem a miesięcznymi kosztami ponoszonymi przez nowego właściciela przekracza 1000 dolarów. Tendencja jest widoczna we wszystkich 50 największych obszarach metropolitalnych kraju.

Według Zillow Observed Rent Index przeciętny miesięczny czynsz w USA wynosił w sierpniu 1948 dolarów. Tymczasem typowe miesięczne wydatki osoby kupującej obecnie dom, obejmujące kredyt hipoteczny, podatki oraz ubezpieczenie, sięgały 3014 dolarów.

Oznacza to różnicę wynoszącą średnio 1066 dolarów miesięcznie, czyli aż 12 792 dolary rocznie na korzyść wynajmu. Według Zillow dysproporcja zwiększa się, ponieważ koszty kredytów hipotecznych rosną szybciej niż czynsze.

Podobna sytuacja w największych metropoliach

Przewaga wynajmu pod względem bieżących miesięcznych wydatków występuje obecnie we wszystkich 50 największych obszarach metropolitalnych Stanów Zjednoczonych. Jednym z przykładów jest Tampa, gdzie jednocześnie zwiększa się liczba dostępnych do wynajęcia domów i mieszkań.

Dobrze pokazuje to porównanie typowego domu z trzema sypialniami i dwiema łazienkami. Przeciętna cena takiej nieruchomości w Tampie wynosi około 390 tys. dolarów. Miesięczne koszty związane z kredytem wynoszą w takim przypadku około 3000 dolarów. To mniej więcej o 500 dolarów więcej niż koszt wynajęcia porównywalnego domu.

Dane Zillow obejmujące cały obszar metropolitalny Tampy wskazują na jeszcze większą różnicę.

Co można zrobić z zaoszczędzonymi pieniędzmi?

Zillow zwraca uwagę, że osoby wynajmujące nieruchomości mogłyby wykorzystać różnicę pomiędzy czynszem a kosztami zakupu do budowania własnego majątku. Warunkiem jest jednak systematyczne oszczędzanie i inwestowanie tych pieniędzy zamiast przeznaczania ich na bieżącą konsumpcję.

Według przedstawionych wyliczeń inwestowanie miesięcznej różnicy wynoszącej 1066 dolarów mogłoby przynieść dodatkowe 322 dolary już w pierwszym roku. Po pięciu latach skumulowana wartość mogłaby wynieść około 72 tys. dolarów, przy założeniu, że wysokość czynszów i koszty zakupu domu pozostaną stabilne.

Tampa, Floryda

Do potencjalnych oszczędności dochodzą również wydatki, których najemca nie musi ponosić w takim zakresie jak właściciel nieruchomości. Chodzi między innymi o koszty zamknięcia transakcji przy zakupie domu oraz późniejsze wydatki związane z jego utrzymaniem i naprawami.

Zakup domu nadal może budować majątek

Niższe miesięczne koszty wynajmu nie oznaczają jednak, że zakup nieruchomości przestaje mieć finansowy sens. Właściciel, spłacając kredyt, buduje własny majątek, podczas gdy najemca poprzez czynsz w praktyce finansuje nieruchomość należącą do kogoś innego.

Eksperci uważają, że dla rodzin i osób planujących pozostać w jednym miejscu przez kilka lub kilkanaście lat nieruchomości nadal mogą być jednym z najważniejszych sposobów długoterminowego budowania majątku. Podkreślają jednak, że przyszłych zmian na rynku nie można przewidzieć z całkowitą pewnością.

dom na sprzedaż

Czynsze spadają, a oferta wynajmu rośnie

Analiza pojawia się w czasie, gdy ceny najmu w skali kraju wykazują tendencję spadkową. Według wcześniejszych danych Realtor.com przeciętne ceny wynajmu w USA spadały przez ponad 35 kolejnych miesięcy.

Jednocześnie na niektórych rynkach, w tym w rejonie Tampa Bay, zwiększa się liczba dostępnych domów i mieszkań na wynajem. Większa podaż nieruchomości w połączeniu z wysokimi kosztami finansowania zakupu dodatkowo zwiększa różnicę pomiędzy miesięcznym kosztem wynajmu i posiadania domu.

Duże różnice na drogich rynkach

Zillow wskazuje, że kalkulacja może mieć szczególne znaczenie dla osób, które przewidują przeprowadzkę w ciągu najbliższych pięciu lat. W niektórych częściach kraju różnica w przepływach pieniężnych pomiędzy wynajmem a zakupem może w takim okresie wynosić dziesiątki, a nawet setki tysięcy dolarów.

Największe dysproporcje występują na części drogich rynków nadmorskich. W San Jose najemcy wydają według Zillow przeciętnie aż 94 596 dolarów mniej rocznie niż osoby kupujące nieruchomość. Zainwestowanie powstałych w ten sposób oszczędności mogłoby przynieść dodatkowe 2381 dolarów.

Analiza podkreśla jednocześnie, że porównując zakup i wynajem, nie należy kierować się wyłącznie wysokością miesięcznej raty lub czynszu. Znaczenie mają również koszty transakcji i utrzymania nieruchomości, długość planowanego zamieszkania w danym miejscu, możliwość inwestowania oszczędności oraz długoterminowe korzyści wynikające z posiadania własnego domu.

 

Źródło: fox13
Foto: istock/Angel Soto/Feverpitched/Daenin Arnee/Diamond Dogs/
Czytaj dalej

Popularne

[wpp range='last30days' limit=5 stats_views=0 order_by='views' post_html='
  • {thumb}
    {category}
    {title}
  • ' thumbnail_width=320 thumbnail_height=165 header_start='

    ' header_end='

    ' wpp_start='
      ' wpp_end='
    ' stats_taxonomy=1]

    Kalendarz

    luty 2022
    P W Ś C P S N
     123456
    78910111213
    14151617181920
    21222324252627
    28  

    Popularne w tym miesiącu