News USA
Pięć osób przeżyło katastrofę Boeinga 737 na rzece Potomak w Waszyngtonie. Mija 40 rocznica dramatycznej akcji ratunkowej
W śnieżny dzień 13 stycznia 1982 r. Boeing 737 linii Air Florida z 74 pasażerami i pięcioma członkami załogi uderzył w most na 14th Street tuż po starcie z lotniska w Arlington. Siedemdziesiąt osiem osób zginęło, cztery z nich znajdowały się w samochodach na moście a wrak unosił się w lodowatej rzece Potomak, gdy cywile próbowali ratować ocalałych. Minęło 40 lat od tragedii.
Samolot Boeing 737 linii Air Florida po zaledwie kilku sekundach od startu uderzył w most i wpadł do lodowatych wód rzeki Potomak, płynącej przez stolicę USA. W katastrofie 13 stycznia 1982 r. zginęło 79 osób,
ale bilans ofiar mógł być większy, gdyby nie heroiczna postawa ocalałych oraz ludzi, którzy przybyli im na ratunek.
Pogoda na początku 1982 r. sparaliżowała Wschodnie Wybrzeże USA. Zamiecie śnieżne i mrozy były tak intensywne, że zamykano szkoły i skracano czas pracy urzędów. Loty samolotów, kursy pociągów i autokarów były odwoływane lub mocno opóźniane. Ta sytuacja trwała w czasie kursu samolotu Air Florida numer 90 z Miami do Fort Lauderdale, z międzylądowaniem w Waszyngtonie i Tampie.
Krótko po tym, jak pilotowany przez kapitana Larry’ego Wheatona samolot Air Florida wylądował w Waszyngtonie, lotnisko zostało zamknięte. Pogoda oraz dwie godziny opóźnienia dawały się mocno we znaki. Kilkanaście maszyn czekało na ponowne otwarcie pasów startowych. W tym czasie samolot na rozkaz kapitana Wheatona był dwukrotnie odśnieżany, a śnieg wciąż padał.
Pracownicy lotniska zgłosili, że na skrzydłach nadal pozostaje cienka warstwa śniegu, gdy około godz. 15.15 Wheaton rozpoczął kołowanie po pasie startowym, trzymając się dosyć blisko innego samolotu. Zmierzający na Florydę Boeing 737 był 16. w kolejce do startu maszyną.
Zaledwie 45 minut później, kilkanaście sekund po oderwaniu kół maszyny od podłoża, samolot uderzył w znajdujący się niecałe 2 km dalej most nad rzeką Potomak. Wydobyte później z rzeki czarne skrzynki zarejestrowały ostatnie słowa pilotów:
“Larry, spadamy! Larry… “— krzyczał drugi pilot. — “Wiem” — odpowiedział kapitan Wheaton.
Były godziny szczytu i ludzie wracali tłumnie z pracy, więc na moście utworzył się korek. Nagle tuż nad samochodami nimi zaryczały silniki, a za oknami zamajaczył dziób samolotu. Boeing zerwał prawie 30 metrów barierki, 12 metrów mostu i zmiażdżył sześć pojazdów. Czterech kierowców zginęło na miejscu, a czterech innych zostało rannych.
“Nagle zobaczyłem samolot, lecący prosto na mnie i zamarłem. Jedyne, co byłem w stanie zrobić, to krzyczeć” — mówił później reporterom jeden ze świadków katastrofy.
Przechodnie wskakiwali do lodowatej wody.
W ruch poszły liny i kable. Ci, którzy znaleźli się w tym czasie na moście i nie odnieśli obrażeń, rzucili się na pomoc. — “Pamiętam, że gdy zeszliśmy na brzeg, panowała tam cisza” — wspominał później Larry Skutnik, pracownik rządowy, który jako jeden z pierwszych osób znalazł się na miejscu katastrofy.
” Ta niesamowita cisza, kiedy pada śnieg. Dopiero po chwili rozległ się krzyk kobiety błagającej o pomoc”.
Kadłub, wraz z pasażerami i członkami załogi, szybko zniknął pod wodą. Na powierzchni Potomaku unosił się tylko ogon maszyny, a kilka płonących fragmentów leżało na brzegu. Powietrze wypełniły krzyki ocalałych oraz intensywny zapach paliwa.
Wejście na połamany lód było niemożliwe, nie udało się też pokrytej krą rzeki pokonać pontonem przeciąganym za linę przez zgromadzonych na moście ludzi. Ci, którzy byli w pobliżu, mogli tylko patrzeć na tragedię i czekać na przybycie służb, w tym helikoptera ratunkowego.
“Nie mogliśmy zrobić nic, tylko mówić ocalałym, by nie tracili nadziei” — wspominał później jeden ze świadków.
Do akcji ratunkowej włączyli się pracownicy Pentagonu, ale nie tylko. Roger Olian, pracownik waszyngtońskiego szpitala św. Elżbiety, skoczył do wody, by udzielić pomocy ofiarom. Obwiązał się w pasie liną i kablami od akumulatora, naprędce znalezionymi w aucie. Gdy lód zaczął przyczepiać się do jego ubrań, pozostali świadkowie wyciągnęli go, by nie utonął.
Olian próbował jeszcze kilka razy, ale bez skutku. Nie był w stanie przebrnąć przez krę.
Sześć osób zdołało wydostać się z wraku na powierzchnię. Stewardessa Kelly Duncan nadmuchała kamizelkę i oddała ją najciężej rannemu Josephowi Stileyowi, który miał złamane obie nogi. Jego współpracownica Nikki Felch była lżej ranna.
Priscilla Tirado została oślepiona wyciekającym paliwem, jej mąż i dziecko zginęli.
Wszyscy, z wyjątkiem Brenta Hamiltona, który unosił się na wodzie kilka metrów dalej, kurczowo trzymali się ogona samolotu, który — według słów świadków — podskakiwał, jak spławik.
Helikopter ratunkowy, pilotowany przez Petera Ushera, pojawił się na miejscu katastrofy po kilku minutach, a ratownik Melvin Windsor zrzucił do wody kamizelki i specjalną piłkę, która miała pomóc ocalałym unosić się na wodzie. Potem do wody zrzucona została też lina, którą wyciągano pasażerów na brzeg.
Ratownik wiedział, że mają zaledwie kilka minut, nim ocaleni pasażerowie wpadną w hipotermię, stracą siły i utoną.
Ocalałym pomógł także Lenny Skutnik. Zostawiając na brzegu buty i płaszcz, wskoczył do lodowatej wody, widząc, jak wyciągana z wraku oślepiona paliwem lotniczym Priscilla Tirado puszcza linę ratunkową i zaczyna tonąć. Skutnik pomógł kobiecie bezpiecznie dostać się na brzeg.
“Nie byłem bohaterem” — mówił w wywiadzie dla “The Washington Post” w 2007 r.- “Po prostu pomagałem drugiemu człowiekowi”.
Relacjonując później całą akcję Melvin Windsor zwrócił uwagę, że szósty z pasażerów sprawiał wrażenie najbardziej przytomnego. To on rozdysponował kamizelki pomiędzy resztę i dwukrotnie odstąpił od chwycenia liny ratowniczej i wydostania się na brzeg. Potem ogon samolotu obrócił się na wodzie i zaczął się zanurzać, wciągając mężczyznę pod powierzchnię. Nazywany “szóstym pasażerem” niezidentyfikowany mężczyzna utonął, nie mogąc uwolnić się z pasów bezpieczeństwa.
Ponad rok później ustalono, że był to Arland D. Williams Jr, pochodzący z Mattoon w stanie Illinois bankowiec. W chwili śmierci miał 46 lat. Prezydent Ronald Reagan przyznał mu pośmiertnie medal za odwagę. W 1985 r. most w Waszyngtonie, gdzie rozegrała się tragedia, został nazwany jego imieniem, a w 2003 r. w jego rodzinnym mieście otwarto szkołę, której został patronem.
Według późniejszych ustaleń ekspertów, kapitan Larry Wheaton popełnił kilka poważnych błędów, które doprowadziły do katastrofy nad rzeką Potomak. Miał on naruszyć procedury związane ze startem w trudnych warunkach pogodowych i używać przy poruszaniu się po pasie startowym odwracaczy ciągu, co spowodowało zassanie lodu i śniegu do silników.
Dodatkowo uznał za nieskuteczne znajdujące się na pokładzie systemy odladzania skrzydeł, więc ich… nie włączył.
Zamiast tego kołował za innym samolotem, licząc na to, że gorące powietrze z jego silników stopi cały lód i śnieg z jego maszyny. Tak się faktycznie stało, ale zamiast w wodę, lód i śnieg zmieniały się na skrzydłach Boeinga w zamarzniętą breję, która obciążała samolot i nie pozwalała mu nabrać odpowiedniej prędkości.
Zarówno pasażerowie na pokładzie, jak i drugi pilot Roger Alan Pettit zwrócili uwagę, że maszyna nie rozpędza się tak, jak powinna. Pettit w dodatku wskazywał na
błędne odczyty wskaźników pokładowych, co kapitan Wheaton całkowicie zignorował.
W normalnych warunkach pogodowych Boeing 737 potrzebował ok. 30 sekund i 1 km pasa startowego, by osiągnąć prędkość startową. Tego mroźnego dnia, z warstwą śniegu i lodu na skrzydłach samolot linii Air Florida potrzebował do tego samego manewru aż 45 sekund i 1,6 km. Maszyna wznosiła się zbyt wolno i już z kołami w powietrzu zaczęła wibrować.
W ostatniej chwili Wheaton próbował mocno poderwać opadający mocno dziób samolotu, co doprowadziło do utraty sterowności i katastrofy.
Po katastrofie na rzece Potomak amerykańskie linie lotnicze zaczęły zwracać większą uwagę nie tylko na kwestie procedur technicznych i przestrzeganie bezpieczeństwa, ale też na to, co dzieje się w kabinie pilotów. Do tej pory to kapitan miał decydujący głos podczas lotów. Od 1982 r. zwiększone zostały uprawnienia drugich pilotów, którzy mogli w sytuacji uznanej za niebezpieczną podjąć działania na własną odpowiedzialność, nawet wbrew kapitanowi.
Zaczęto zwracać też większą uwagę na doświadczenie i wiek pilotów, gdy odkryto, że Air Florida nagminnie zatrudnia młodych i niedoświadczonych pilotów, którym płaciła mniej niż pilotom, którzy spędzili w powietrzu więcej godzin. W momencie katastrofy Larry Wheaton miał zaledwie 34 lata, a na kapitana awansowano go zaledwie 1,5 roku wcześniej. Roger Alan Pettit był jeszcze młodszy, miał 32 lata.
Linie lotnicze Air Florida zmagały się już wcześniej z problemami związanymi z jakością swoich usług, brakiem personelu oraz tzw. wojnami cenowymi z innymi przewoźnikami, ale katastrofa mocno przyczyniła się do ich upadku i bankructwa w 1984 r.
O tragedii nakręcono film “Lot 90: Katastrofa na Potomak” (1984)
Źródło: washingtonpost
Foto: You Tube
News USA
„Wygrywamy tak bardzo”: Donald Trump wygłosił najdłuższe do tej pory Orędzie
Prezydent Donald Trump podczas wtorkowego, rekordowo długiego Orędzia o stanie państwa przekonywał, że Stany Zjednoczone „wygrywają tak bardzo”, prezentując szeroką listę osiągnięć krajowych i międzynarodowych. Wystąpienie, które miało wzmocnić przekaz przed listopadowymi wyborami środka kadencji, stało się jednocześnie pokazem politycznej retoryki, zaskoczeń i ostrych starć z opozycją.
Gospodarka w centrum narracji
Głównym celem przemówienia było przekonanie sceptycznych Amerykanów, że gospodarka jest silniejsza, niż wynika to z nastrojów społecznych. Donald Trump mówił o boomie na rynku pracy i w przemyśle, kreśląc obraz kraju, który odzyskał dynamikę wzrostu.
„Nasz kraj znów wygrywa. W rzeczywistości wygrywamy tak bardzo, że sami nie wiemy, co z tym zrobić” – stwierdził prezydent triumfalnym tonem, który dominował w znacznej części wystąpienia.
Patriotyczne akcenty i niespodziewani goście
Orędzie obfitowało w momenty o wyraźnie symbolicznym charakterze. Wśród gości znaleźli się bohaterowie amerykańskiej armii, były więzień polityczny uwolniony po operacji obalenia Nicolása Maduro w Wenezueli oraz złoci medaliści olimpijscy – drużyna hokeja na lodzie USA.
Hokeiści, prezentujący medale i stroje z napisem „USA”, zostali nagrodzeni owacją na stojąco przez przedstawicieli obu partii. Trump, wskazując na ławy Demokratów, zażartował, że to pierwszy raz, gdy widzi ich wstających.
W jednym z najbardziej medialnych momentów wieczoru prezydent zapowiedział przyznanie Prezydenckiego Medalu Wolności bramkarzowi drużyny, Connorowi Hellebuyckowi.
Taryfy i „niekorzystne orzeczenie”
Prezydent odniósł się do niedawnego wyroku Sądu Najwyższego, który unieważnił kluczowe elementy jego polityki celnej. Orzeczenie nazwał „niekorzystnym”, podkreślając, że wcześniejsze rozwiązania „działały bardzo dobrze”.
Donald Trump zapowiedział dalsze działania, wskazując na możliwość wykorzystania alternatywnych podstaw prawnych. „Działanie Kongresu nie będzie konieczne” – zaznaczył. Jednocześnie ponownie wyraził przekonanie, że taryfy w przyszłości mogłyby w istotnym stopniu zastąpić system podatku dochodowego.
„To ratuje nasz kraj” – powiedział o taryfach.
Starcia i protesty na sali
Wystąpieniu towarzyszyły napięcia. Demokratyczni kongresmeni reagowali zarówno owacjami, jak i okrzykami sprzeciwu. Gdy Trump zapowiedział walkę z “insider tradingiem” wśród ustawodawców, część opozycji wstała, wywołując ironiczną reakcję prezydenta.
Nie zabrakło ostrych wymian. Z ław Demokratów padły okrzyki podważające wiarygodność prezydenta. Donald Trump odpowiedział, mówiąc o wstydzie i określając przeciwników politycznych mianem ludzi „szalonych”. Kongresmen Al Green został wyprowadzony z sali po rozwinięciu transparentu protestacyjnego.
Imigracja i wybory
Trump poświęcił znaczną część przemówienia kwestiom imigracyjnym, zapowiadając dalsze zaostrzenie działań wobec nielegalnej migracji. Wezwał Kongres do „ochrony obywateli amerykańskich, a nie nielegalnych imigrantów”.
Prezydent promował również propozycje ograniczenia głosowania korespondencyjnego oraz zaostrzenia zasad identyfikacji wyborców.
Wysokie koszty życia – temat drugiego planu
Mimo że kwestie kosztów utrzymania pozostają jednym z głównych źródeł niepokoju społecznego, temat ten zajął relatywnie niewielką część przemówienia. Donald Trump obarczył odpowiedzialnością za inflację poprzednią administrację Joe Bidena oraz Demokratów w Kongresie.
„Wy spowodowaliście ten problem” – powiedział, odnosząc się do presji kosztowej odczuwanej przez amerykańskie rodziny.
Nowa propozycja emerytalna
Prezydent zapowiedział nowy program oszczędności emerytalnych. Zgodnie z przedstawioną koncepcją, osoby bez pracowniczych planów emerytalnych miałyby uzyskać dostęp do mechanizmów analogicznych do tych, z których korzystają pracownicy federalni, wraz z dopłatą rządową do 1000 dolarów rocznie. Nie przedstawił jednak szczegółów wdrożenia programu.
Energia i sektor sztucznej inteligencji
Donald Trump ogłosił także porozumienia z firmami technologicznymi rozwijającymi sztuczną inteligencję. Spółki mają płacić wyższe stawki za energię elektryczną w regionach, gdzie działają ich centra danych, które charakteryzują się bardzo wysokim zużyciem prądu.
Ostrzeżenie pod adresem Iranu
W kontekście napięć na Bliskim Wschodzie prezydent powrócił do retoryki odstraszania wobec Iranu. „Moim preferowanym rozwiązaniem jest dyplomacja” – zaznaczył.
„Ale jedno jest pewne: nigdy nie pozwolę, by największy sponsor terroryzmu na świecie posiadał broń nuklearną” – dodał.
Międzynarodowe sukcesy i przemilczenia
Trump wskazywał na operacje wojskowe oraz inicjatywy dyplomatyczne swojej administracji, w tym działania wobec Wenezueli oraz mediacje na Bliskim Wschodzie. Mniej miejsca poświęcił napięciom w relacjach z NATO, sporom wokół Grenlandii oraz wojnie Rosji z Ukrainą, której czwarta rocznica przypadła właśnie we wtorek.
Rekord długości i wyraźny przekaz polityczny
Wtorkowe Orędzie przeszło do historii jako najdłuższe tego typu wystąpienie – trwało około godziny i 48 minut. Przemówienie stało się połączeniem kampanijnego przekazu, patriotycznych symboli oraz ostrej retoryki, wyraźnie nakierowanej na mobilizację elektoratu przed nadchodzącymi wyborami.

Źródło: AP
Foto: YouTube, The White House
News USA
Donald Trump przyznał odznaczenia i wyróżnienia podczas Orędzia
Wtorkowe Orędzie o stanie państwa stało się nie tylko podsumowaniem politycznych priorytetów administracji, lecz również uroczystą chwilą uhonorowania przedstawicieli amerykańskich sił zbrojnych oraz sportowca olimpijskiego. W trakcie wystąpienia Prezydent Donald Trump wręczył odznaczenia należące do najwyższych w hierarchii państwowych i wojskowych wyróżnień.
Purple Heart dla żołnierza i pośmiertnie dla poległej
Jednym z najbardziej poruszających momentów ceremonii było przyznanie Purple Heart Andrew Wolfe’owi, sierżantowi sztabowemu Sił Powietrznych, który przeżył listopadowy atak w Waszyngtonie. Wolfe został ciężko ranny podczas zasadzki w pobliżu Białego Domu.
Pośmiertne Purple Heart przyznano również Sarah Beckstrom, 20-letniej specjalistce Armii, która zginęła w tym samym incydencie. Beckstrom, członkini Gwardii Narodowej Zachodniej Wirginii, została śmiertelnie postrzelona podczas patrolu. Odznaczenie odebrała jej rodzina.
Medal Wolności dla bohatera lodowiska
Wyróżnienie o charakterze cywilnym trafiło do Connora Hellebuycka, bramkarza reprezentacji Stanów Zjednoczonych w hokeju na lodzie. Sportowiec został zaproszony do Kapitolu po triumfie drużyny narodowej w olimpijskim finale, gdzie Stany Zjednoczone pokonały Kanadę 2-1, zdobywając złoty medal.
Decyzja o przyznaniu Presidential Medal of Freedom podkreśliła znaczenie sukcesu sportowego, który dla wielu obserwatorów stał się jednym z symbolicznych momentów amerykańskiego sportu ostatnich lat.

Reprezentacja USA w hokeju na lodzie mężczyzn na igrzyskach olimpijskich odwiedziła Biały Dom 24 lutego
Stuletni weteran doceniony po dekadach
Medal Honoru odebrał kapitan Marynarki Wojennej E. Royce Williams, weteran wojny koreańskiej. Wyróżnienie nawiązywało do wydarzeń z 1952 roku, kiedy Williams w trakcie długotrwałego starcia powietrznego zestrzelił cztery radzieckie samoloty MiG-15. Epizod ten przez dziesięciolecia pozostawał objęty tajemnicą.
Wręczenie odznaczenia stuletniemu oficerowi spotkało się z długotrwałą owacją, podkreślając wagę historycznego charakteru tej decyzji.

Medal Honoru dla E. Royce’a Williamsa
Medal Honoru dla pilota operacji w Wenezueli
Kolejne najwyższe odznaczenie wojskowe otrzymał Chief Warrant Officer Eric Slover. Oficer został ranny podczas operacji wojskowej w Wenezueli, zakończonej zatrzymaniem byłego prezydenta Nicolása Maduro. Według przedstawionych informacji Slover pełnił funkcję pilota śmigłowca Chinook uczestniczącego w nocnej misji.
Mimo odniesionych obrażeń, działania pilota miały umożliwić kontynuację operacji.
Legion of Merit za akcję ratunkową
W trakcie ceremonii wyróżniono również przedstawiciela Straży Wybrzeża. Petty Officer 2nd Class Scott Ruskan został odznaczony Legion of Merit za udział w akcjach ratunkowych podczas katastrofalnych powodzi w Teksasie latem 2025 roku. Kataklizm pochłonął ponad 130 ofiar.
Ruskan brał udział w ewakuacji poszkodowanych, w tym uczestniczek obozu Camp Mystic. Jego obecność podczas orędzia symbolicznie podkreśliła rolę służb ratunkowych w sytuacjach kryzysowych.
Symboliczne chwile w politycznym wydarzeniu
Wręczenie odznaczeń stało się jednym z najbardziej zapamiętanych elementów wieczoru, łącząc w jednym wydarzeniu narrację polityczną z gestami uznania wobec odwagi, poświęcenia i osiągnięć. Uroczystość nadała przemówieniu wymiar wykraczający poza bieżący przekaz administracyjny.
Źródło: cbs
Foto: The White House, YouTube
News USA
Tragiczny poranek w stanie Waszyngton. Cztery osoby zginęły w ataku nożownika
Do dramatycznych wydarzeń doszło we wtorkowy poranek na Key Peninsula w stanie Waszyngton. Jak poinformowało Biuro Szeryfa Powiatu Pierce, mężczyzna śmiertelnie ugodził nożem cztery osoby, po czym został zastrzelony przez interweniującego funkcjonariusza.
Funkcjonariusze zostali skierowani na miejsce około godziny 8:40AM czasu lokalnego. Pierwotne zgłoszenie dotyczyło naruszenia sądowego zakazu kontaktu przez 32-letniego mężczyznę. Na miejscu ustalili, że nakaz nie był jeszcze formalnie doręczony, co oznaczało brak jego prawomocności. Deputowany udał się na miejsce z zamiarem doręczenia dokumentu.
Atak przed przyjazdem policji
W drodze na miejsce służby otrzymały kolejne, alarmujące zgłoszenia. Wynikało z nich, że mężczyzna atakuje ludzi nożem przed domem. Pierwszy funkcjonariusz dotarł na miejsce w ciągu kilku minut i oddał strzały do napastnika. Mężczyzna został uznany za zmarłego na miejscu.
Trzy osoby zmarły na miejscu ataku. Czwarta ofiara zmarła w trakcie transportu do szpitala. Służby nie ujawniły tożsamości ofiar ani szczegółów dotyczących ich relacji z napastnikiem.
Do zdarzenia doszło na spokojnym osiedlu typu cul-de-sac na Key Peninsula, w pobliżu Gig Harbor, około 30 mil na południowy zachód od Seattle.
Wcześniejsze postępowania sądowe
Dokumenty sądowe powiatu Pierce wskazują, że w ubiegłym roku mieszkanka tego adresu uzyskała roczny nakaz ochrony wobec swojego 32-letniego syna. W uzasadnieniu wskazano na problemy natury psychicznej oraz nadużywanie substancji odurzających. W dokumentach opisano wcześniejsze akty agresji oraz groźby.
Nakaz obejmował zakaz posiadania niebezpiecznych narzędzi, obowiązek zachowania określonej odległości od wskazanej osoby i miejsca zamieszkania oraz wymóg kontynuowania leczenia psychiatrycznego.

Niejasności proceduralne
Nie jest jasne, dlaczego nakaz ochrony nie został wcześniej formalnie doręczony. W stanie Waszyngton doręczenie takich dokumentów może być realizowane przez organy ścigania lub uprawnione podmioty prywatne. Brak wiedzy o miejscu pobytu osoby objętej nakazem może prowadzić do opóźnień.
Śledztwo w toku
Postępowanie wyjaśniające prowadzi Pierce County Sheriff’s Office. Szczegóły dotyczące przebiegu zdarzenia oraz motywów działania napastnika pozostają przedmiotem dochodzenia.
Źródło: cbs
Foto: YouTube
-
News Chicago4 tygodnie temuPolski CUD na autostradzie I-294. W nocy kierowca z Michigan wjechał pod prąd
-
News USA4 tygodnie temuNowe nagranie: Wcześniejsza konfrontacja Alexa Prettiego z agentami federalnymi
-
News Chicago2 tygodnie temuRodzina i przyjaciele pożegnali Austina Stanka podczas ogłoszenia wyroku dla kobiety, która go potrąciła
-
News Chicago4 tygodnie temuIllinois na froncie prawnym przeciwko administracji Trumpa: Ponad 50 pozwów
-
News Chicago3 tygodnie temuJohnson: Policja Chicago będzie kontrolować działania służb federalnych
-
News USA3 tygodnie temuPrezydent Donald Trump o wierze, modlitwie i „ponownym oddaniu Ameryki Bogu”
-
Kościół2 tygodnie temuZamknięto etap diecezjalny procesu kanonizacyjnego siostry Mary Thei Bowman
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temu50 lat Naszej Unii: Świętujemy wielki sukces polonijnej instytucji










