Połącz się z nami

News USA

Planujemy wakacje 2022. Oto kilka miejsc godnych zobaczenia

Opublikowano

dnia

Pomimo wciąż aktualnej pandemii i wariantu omicron, który wzbudza niepokój w gospodarce państwa, rodzinne podróże odradzają się w Stanach Zjednoczonych. W roku 2022 wyjedzie więcej Amerykanów a ten wzrost może nawet dorównać poziomowi sprzed pandemii. Gdzie spędzić wakacje by były bezpieczne i jednocześnie stanowiły niezapomniane przeżycie?

Stawiając zdrowie i bezpieczeństwo na pierwszym miejscu, najlepsze miejsca do odwiedzenia z dziećmi w 2022 roku to kurorty all inclusive, rodzinne plaże, parki narodowe i – jak zawsze – najlepsze parki rozrywki w kraju. Pomyśl więc gdzie zabrać swoją rodzinę na wakacyjny wypoczynek i przygotuj się odpowiednio. Oto trzy pierwsze z miejsc, które polecamy:

Playa del Carmen, Meksyk

Zupełnie nowy Nickelodeon Hotels and Resorts Riviera Maya w Playa del Carmen to plażowy ośrodek all-inclusive gotowy by spełnić marzenia Twoich dzieci. Zaledwie 30 minut jazdy od międzynarodowego lotniska w Cancun, ośrodek nad oceanem ma własną plażę i interaktywną rozrywkę o tematyce związanej z postaciami Nickelodeon a także  gigantyczny park wodny o powierzchni sześciu akrów. Co więcej, każdy pokój w hotelu ma swój własny basen z widokiem na Morze Karaibskie.

Udoskonalone regulaminy sprzątania i podjęte w nim środki dystansowania społecznego dadzą Ci pewność, że zdrowie i bezpieczeństwo są traktowane poważnie, a jeśli pozostaniesz głównie na miejscu, w ośrodku, ograniczysz ryzyko narażenia na COVID-19. Możesz także umówić się na jednodniowe wycieczki poza ośrodek do popularnych miejsc turystycznych, takich jak Chichen Itza lub Tulum, bezpośrednio z hotelowego lobby.

Biorąc pod uwagę posiłki, oferowane zajęcia i standard zakwaterowania, jest to wspaniałe miejsce na spędzenie wakacji z dziećmi, w przystępnej cenie.

Aruba

Ponieważ zasady podróżowania związane z COVID-19 stale się zmieniają, możesz nie czuć się komfortowo, by wybrać się do Europy. Ale karaibska wyspa Aruba, należąca do wulkanicznego archipelagu Małych Antyli oferuje odrobinę tego kontynentalnego stylu bez przekraczania Atlantyku. Przy czym oferuje turkusową wodę i miękki piasek.

Aruba, dawna kolonia, jest niezależnym krajem od 1986 roku, ale nadal utrzymuje silne więzi z Holandią. Mieszkańcy wyspy rozmawiają ze sobą w Papiamento, mieszance języków: holenderskiego, portugalskiego, hiszpańskiego i angielskiego. Nawet kuchnia wyspy to wyśmienity miszmasz tropikalnych produktów i tradycyjnych holenderskich smaków, takich jak ser Gouda.

Twoja rodzina może tu spędzić rajski czas na plaży, a jeśli Wam się to znudzi to możecie wybrać się na wycieczkę w głąb wyspy i odkrywać surowy pustynny teren Parku Narodowego Arikok.

Do pobytu na Arubie polecamy Manchebo Beach Resort and Spa, hotel położony na jednej z najpiękniejszych karaibskich plaż, jakie kiedykolwiek widziałeś.

New River Gorge National Park w Zachodniej Wirginii

Pierwszą propozycję wakacji w kraju mamy w parku narodowym New River George, w którym możesz zanurzyć się w nieskazitelnym pięknie, cudownym dla wszystkich członków rodziny. Jednak musisz wziąć pod uwagę to, że dużo osób szuka teraz ucieczki do natury, więc ​​wiele z najpopularniejszych parków w USA ma wyższy poziom odwiedzin niż zwykle.

To, co sprawia, że ​​New River Gorge w Zachodniej Wirginii jest jednym z najlepszych miejsc do odwiedzenia w tym roku z dziećmi, to fakt, że stał się parkiem narodowym dopiero w grudniu 2020 r., więc nie jest tak tłumnie odwiedzany przez wczasowiczów. Płynąca woda, która nadal rzeźbi jeden z najdłuższych i najgłębszych wąwozów w Appalachach, doskonale nadaje się do wędkowania, a różnorodność kolorowych ptaków i płazów sprawia, że ​​jest to raj dla miłośników zwierząt. Dla rodzin ze starszymi dziećmi park oferuje rafting, tor przeszkód w koronach drzew i emocjonujący spacer po moście New River Gorge Bridge.

Dziesięć mil od parku Tru by Hilton Beckley oferuje bezpłatne śniadania i tętniącą życiem przestrzeń ze strefą gier, odpowiednich dla rodzin. Do zakwaterowania możesz także wybrać ośrodek w obrębie parku, położony tuż nad przepaścią, hotel Adventures on the Gorge oferujący aktywności na świeżym powietrzu.

 

Źródło: usatoday

Foto: You Tube, pixabay/JillWellington

Ciekawostki

86-latek i jego pies uratowani na Pacyfiku. Przez ponad dwa miesiące nie było z nim kontaktu

Opublikowano

dnia

Autor:

86-letni żeglarz i jego pies zostali uratowani z uszkodzonej żaglówki dryfującej setki mil od wybrzeży Kalifornii. Mężczyzna wyruszył w rejs z Oregonu na Samoa Amerykańskie, jednak 20 sierpnia kontakt z nim się urwał. Po ponad dwóch miesiącach niepewności odnaleziono go dzięki sygnałowi alarmowemu wysłanemu z jednostki.

Samotny rejs przez Pacyfik

86-letni mężczyzna wypłynął żaglówką Willow Wind z Astorii w stanie Oregon, kierując się do Pago Pago na Samoa Amerykańskim. Towarzyszył mu pies. Ostatni kontakt z żeglarzem odnotowano 20 sierpnia, po czym przez wiele tygodni nie było wiadomo, co się z nim dzieje.

Dopiero 24 października amerykańska Straż Przybrzeżna została powiadomiona, że żeglarz nie dotarł do celu w przewidywanym terminie. Rozpoczęto poszukiwania mężczyzny i jego jednostki, obejmujące rozległy obszar Oceanu Spokojnego.

Sygnał alarmowy pomógł odnaleźć żaglówkę

Przełom nastąpił trzy dni później, 27 października, kiedy Straż Przybrzeżna odebrała sygnał z nadajnika alarmowego znajdującego się na pokładzie Willow Wind. Do akcji skierowano samoloty ratownicze oraz patrolowiec, a o pomoc poproszono również statki przepływające w pobliżu.

W poszukiwaniach uczestniczyły załogi samolotów C-27 Spartan ze stacji Straży Przybrzeżnej w Sacramento oraz HC-130 Hercules. Do działań włączono także patrolowiec USCGC Robert Ward (WPC 1130).mJeszcze tego samego wieczoru załoga samolotu ratowniczego zauważyła poszukiwaną żaglówkę około 460 mil od San Diego. Jednostka dryfowała na oceanie z uszkodzonymi żaglami.

Wysokie fale utrudniły akcję ratunkową

Wczesnym rankiem następnego dnia do Willow Wind dotarł statek handlowy Grand Orion. Początkowo jednak wzburzone morze uniemożliwiało bezpieczne przeprowadzenie ewakuacji. Załoga musiała poczekać na warunki pozwalające na podjęcie żeglarza i jego psa.

Jeszcze tego samego dnia marynarzom udało się bezpiecznie przenieść oboje na pokład Grand Orion. Uszkodzona żaglówka Willow Wind pozostała na oceanie, gdzie nadal dryfowała. Następnego ranka do statku dotarł śmigłowiec Straży Przybrzeżnej, który zabrał uratowanego mężczyznę i jego psa. Operację przeprowadzono około 170 mil na zachód od Ventura w Kalifornii.

The Grand Orion cargo

The Grand Orion cargo ship

Żeglarz trafił do szpitala w San Diego

86-latek i jego pies zostali przetransportowani śmigłowcem do San Diego. Mężczyznę przewieziono następnie do Scripps Mercy Hospital, gdzie miał przejść szczegółowe badania lekarskie. Straż Przybrzeżna nie przekazała dodatkowych informacji o jego stanie zdrowia.

Komandor Jason Nguyen z amerykańskiej Straży Przybrzeżnej podziękował marynarzom statku handlowego oraz załogom ratowniczym za skoordynowane działania, które pozwoliły szczęśliwie zakończyć poszukiwania.

Podkreślił również, że przypadek 86-letniego żeglarza pokazuje, jak ważne jest posiadanie na pokładzie urządzeń umożliwiających wysłanie sygnału alarmowego. Zwrócił także uwagę na konieczność pozostawienia osobom na lądzie szczegółowego planu rejsu, aby w razie zaginięcia służby mogły szybciej rozpocząć poszukiwania.

 

Źródło: fox32
Foto: US Coast Guard
Czytaj dalej

News USA

Na piechotę okrążył świat. Karl Bushby wrócił do domu po 28 latach niezwykłej podróży

Opublikowano

dnia

Autor:

karl-bushby

Po 28 latach, pokonaniu ponad 31 tysięcy mil i przemierzeniu 30 krajów brytyjski podróżnik Karl Bushby zakończył jedną z najbardziej niezwykłych wypraw w historii. W poniedziałek, 2 listopada, 57-latek dotarł do rodzinnego domu w Hull w północnej Anglii, gdzie czekała na niego wzruszona matka, Angela.

Wyruszył jako 29-latek, wrócił po 28 latach

Karl Bushby, były brytyjski spadochroniarz wojskowy, rozpoczął swoją wyprawę 1 listopada 1998 roku w Punta Arenas w Chile. Postanowił okrążyć świat, przemieszczając się wyłącznie o własnych siłach, bez korzystania z pojazdów, samolotów czy statków do pokonywania kolejnych etapów trasy.

W ciągu niemal trzech dekad przemierzył cztery kontynenty i 30 państw, pokonując około 31 tysięcy mil. Jego droga prowadziła przez tropikalne dżungle, pustynie, skute lodem tereny Arktyki oraz rozległe obszary Rosji.

W poniedziałek podróżnik dotarł do rodzinnego Hull, gdzie mieszkańcy przygotowali mu uroczyste powitanie przed ratuszem. Następnie, w otoczeniu tłumu sympatyków, dziennikarzy i ekipy dokumentalnej, pchając swój dwukołowy wózek, przeszedł ostatni odcinek do domu matki. Przed budynkiem zawieszono transparent witający syna w domu.

Pomysł narodził się dzięki ojcu

Inspiracją do wyprawy była kartka urodzinowa, którą Bushby otrzymał w połowie lat 90-tych od swojego ojca Keitha, również weterana wojskowego. Wspomniał on o dyskusji żołnierzy sił specjalnych dotyczącej możliwości przejścia pieszo z Londynu do Nowego Jorku przez rejon Cieśniny Beringa.

Początkowo podróżnik zakładał, że trasę można pokonać w około pięć lat, choć szybko uznał ten termin za nierealny. Spodziewał się wyprawy trwającej co najmniej 12 lat, jednak nie przewidział, że ostatecznie zajmie ona niemal trzy dekady.

Niebezpieczne dżungle, arktyczny lód i rosyjskie więzienie

Jednym z pierwszych poważnych wyzwań była przeprawa przez przesmyk Darién między Ameryką Południową i Środkową. W 2001 roku Karl Bushby musiał unikać zagrożeń związanych z działaniami zbrojnymi, a po przekroczeniu strefy granicznej w Panamie został zatrzymany na 18 dni.

Jeszcze trudniejsza okazała się przeprawa przez Cieśninę Beringa w 2006 roku. Wraz z amerykańskim podróżnikiem Dimitrym Kiefferem pokonał około 56 mil przez niestabilny lód i lodowate wody. Podczas wyprawy obaj zetknęli się z niedźwiedziem polarnym, kilkakrotnie wpadali do lodowatej wody i niemal stracili zapasy.

Po dotarciu do Rosji zostali zatrzymani za nielegalne przekroczenie granicy i groziła im deportacja. Problemy wizowe oraz surowe warunki pogodowe sprawiły, że pokonanie Rosji zajęło Bushby’emu niemal dziesięć lat. Gdy w 2012 roku odmówiono mu wizy, w ramach protestu przeszedł pieszo z Los Angeles do ambasady Rosji w Waszyngtonie, co ostatecznie pomogło mu uzyskać wymagane dokumenty.

Przepłynął Morze Kaspijskie i kanał La Manche

Podróżnik konsekwentnie przestrzegał zasady, że kolejne odcinki trasy musi pokonywać o własnych siłach. Dlatego zamiast korzystać ze statków, zdecydował się między innymi na przepłynięcie Morza Kaspijskiego oraz kanału La Manche.

Wyprawę wielokrotnie przerywały trudności administracyjne, niebezpieczna pogoda i konieczność organizowania kolejnych etapów podróży. Bushby podkreślał, że dotarcie do celu nie byłoby możliwe bez pomocy ogromnej liczby ludzi, od przypadkowo spotkanych osób po przedstawicieli różnych państw.

Wzruszające spotkanie z rodziną

Najważniejszym momentem zakończenia wyprawy było spotkanie z matką, Angelą Bushby, której podróżnik nie widział od dziesięciu lat. Przed rodzinnym domem oboje objęli się wśród wiwatów zgromadzonych mieszkańców.

Bushby zaplanował również spotkanie z synem Adamem, którego podczas wieloletniej podróży widywał zaledwie kilka razy, oraz pierwsze spotkanie ze swoją 12-letnią wnuczką.

Dla 57-letniego Brytyjczyka zakończył się tym samym niezwykły rozdział życia, obejmujący tysiące mil marszu, lata rozłąki z bliskimi i liczne sytuacje zagrożenia życia. Po 28 latach podróży jego najważniejszym celem okazało się miejsce, z którego wszystko się zaczęło – rodzinny dom w Hull.

 

Źródło: baynews9
Foto: YouTube, Karl Bushby fb
Czytaj dalej

News Chicago

Lekarz z przedmieść Chicago uratował kotka uwięzionego w ścianie. Pomógł mu sprzęt medyczny

Opublikowano

dnia

Autor:

Nietypową akcję ratunkową przeprowadził lekarz z Northwestern Medicine. Gdy jego mały kot utknął wewnątrz ściany domu, specjalista chorób płuc wykorzystał kamerę podobną do tej, której używa podczas zabiegów medycznych. Dzięki pomysłowości doktora Benjamina Seidesa zwierzę udało się bezpiecznie uwolnić.

Kotek zniknął tuż przed snem

Doktor Benjamin Seides, pulmonolog interwencyjny pracujący w Canning Thoracic Institute przy Northwestern Medicine Central DuPage Hospital, przygotowywał się wraz z rodziną do snu, gdy domownicy zauważyli, że zniknął ich mały kot rasy rosyjskiej niebieskiej o imieniu Neko.

Okazało się, że kotek przedostał się przez niewykończoną część piwnicy do przestrzeni pod sufitem, a następnie wszedł do wnętrza ściany. Choć domownicy słyszeli jego głos, nie potrafili dokładnie określić miejsca, w którym utknął.

Sprzęt podobny do endoskopu pomógł odnaleźć zwierzę

Wtedy doktor Seides postanowił wykorzystać swoje doświadczenie zawodowe. Jako specjalista wykonujący zabiegi wewnątrz dróg oddechowych pacjentów doskonale zna techniki posługiwania się niewielkimi kamerami pozwalającymi oglądać trudno dostępne przestrzenie.

Lekarz wywiercił niewielki otwór w płycie gipsowo-kartonowej, a następnie wprowadził przez niego boroskop, czyli cienką kamerę inspekcyjną. Urządzenie działa na podobnej zasadzie jak sprzęt wykorzystywany przez pulmonologów podczas badania płuc i dróg oddechowych.

Manewrując kamerą w ciemnej przestrzeni wewnątrz ściany, Seides stopniowo przeszukiwał kolejne zakamarki. Posługiwał się przy tym techniką przypominającą wykonywane przez niego badania endoskopowe. Ostatecznie udało mu się zlokalizować zaginionego kotka.

Szczęśliwy finał nietypowej akcji ratunkowej

Po ustaleniu dokładnego położenia Neko lekarz wykonał w ścianie większy otwór, wystarczający, aby zwierzę mogło się przez niego wydostać. Kotek został uwolniony i wrócił do swojej rodziny.

Historia doktora Benjamina Seidesa pokazuje, że umiejętności zdobywane podczas specjalistycznych zabiegów medycznych mogą okazać się przydatne także w zupełnie nieoczekiwanych sytuacjach. Tym razem zamiast pacjenta pomocy potrzebował ciekawski kotek, którego przygoda zakończyła się szczęśliwie.

 

Źródło: nbc
Foto: Northwestern Medicine
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

styczeń 2022
P W Ś C P S N
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  

Popularne w tym miesiącu