News USA
Biskupi USA do Bidena: Nie możemy milczeć, kiedy w USA zabija się milion dzieci rocznie
Amerykańscy biskupi zapewniają o swej modlitwie za nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Cieszą się na współpracę z jego administracją. Przewidują zarazem, że jak w wypadku każdej prezydentury będą obszary, w których będą się z nim zgadzać i ściśle współpracować, ale będą też i inne, w których będą się zasadniczo różnić i ostro sprzeciwiać.
W tym kontekście przypominają, że Joe Biden zobowiązał się w kampanii do prowadzenia działań, które posuwają naprzód zło moralne, zagrażają ludzkiemu życiu i godności, najpoważniej w kwestii aborcji, antykoncepcji, małżeństwa i gender.
Na progu nowej prezydentury amerykańscy biskupi są też zaniepokojeni o wolność Kościoła i poszanowanie prawa wiernych do życia zgodnie z własnym sumieniem.
Nasz publicysta, jezuita Paweł Kosiński w programie “Puls Kościoła” o godzinie 9.15 na naszej antenie, tak komentuje stanowisko biskupów amerykańskich:
W imieniu amerykańskich biskupów przesłanie do Joe’a Bidena skierował przewodniczący episkopatu abp Jose Gomez. Zapewnia go o modlitwie, by Bóg obdarzył go mądrością i odwagą oraz pomógł mu sprostać próbom naszych czasów, uleczyć rany spowodowane przez pandemię, załagodzić podziały, a także zjednoczyć Amerykanów z odnowionym oddaniem celom założycielskim tego kraju, aby być jednym narodem pod rządami Boga, oddanym wolności i równości dla wszystkich.

Twitter/Abp. José H. Gomez (@ArchbishopGomez)
Abp Gomez zapewnia, że biskupi nie kierują się względami partyjnymi. Są sprawy, w których bliżej im jest do Republikanów, ale są i takie, w których stoją po stronie Demokratów. Ich stanowisko opiera się na zasadach zakorzenionych w Ewangelii Jezusa, który ujawnił prawdę o człowieku.
Współpracują z każdym prezydentem. Tym razem współpraca ta jednak będzie wyjątkowa, bo Joe Biden jest pierwszym od 60 lat prezydentem, który wyznaje wiarę katolicką. Zarazem jednak, dodaje przewodniczący Episkopatu, biskupi mają obowiązek głoszenia Ewangelii w całej prawdzie i mocy, również wtedy, gdy jest to niewygodne lub sprzeczne z kierunkiem rozwoju społeczeństwa i kultury.
Metropolita Los Angeles oświadczył, że dla biskupów niesprawiedliwość aborcji pozostaje najważniejszym, choć nie jedynym priorytetem. Jak naucza Papież Franciszek, nie możemy milczeć, kiedy co roku eliminuje się w USA niemal milion nienarodzonych dzieci. Latynoski arcybiskup przypomina, że aborcja rani także kobiety i rodziny, a zarazem jest też kwestią sprawiedliwości społecznej. Odsetek aborcji jest bowiem wyższy wśród ubogich i mniejszości. Proceder ten eliminuje też ze społeczeństwa dzieci, które urodziłyby się niepełnosprawne.

Biskup Richard J. Malone of Buffalo, N.Y
Amerykańscy biskupi z zadowoleniem przyjmują wezwanie prezydenta Bidena do narodowego uzdrowienia i jedności. Przyznają, że jest to dziś pilna potrzeba.
Przypominają jednak, że prawdziwe pojednanie wymaga cierpliwego słuchania tych, którzy się z nami nie zgadzają, gotowości do przebaczenia i wyrzeczenia się żądzy odwetu. Wszyscy jesteśmy pod czujnym okiem Boga, który jako jedyny zna i może osądzić intencje naszych serc. Modlę się, aby Bóg dał naszemu nowemu prezydentowi, a także nam wszystkim, łaskę szczerego poszukiwania dobra wspólnego – dodaje przewodniczący episkopatu USA.
źródło: RV/ Krzysztof Bronk
foto: Flickr/LBJ Library, cathopic/Exe Lobaiza, Twitter/Abp. José H. Gomez (@ArchbishopGomez)
News USA
USA: nieletni migranci zagrożeni deportacją – dramatyczna zmiana polityki
Administracja Donalda Trumpa znacząco zaostrzyła działania deportacyjne wobec młodych migrantów, w tym dzieci i nastolatków posiadających Special Immigrant Juvenile Status (SIJS) — status przyznawany osobom, które były ofiarami przemocy, zaniedbania lub porzucenia przez jednego z rodziców.
Do niedawna młodzi migranci z SIJS otrzymywali tzw. deferred action, czyli ochronę przed deportacją oraz możliwość legalnej pracy w oczekiwaniu na zieloną kartę. W 2025 roku administracja federalna po cichu zakończyła tę praktykę i zaczęła deportować nawet osoby objęte SIJS — bez uprzedzenia i bez prawa do odwołania.
Przykładem jest sprawa 16-letniego chłopca z Nowego Jorku, zatrzymanego przez ICE podczas rutynowego meldunku. Choć spełniał wszystkie wymogi prawa i miał otwartą drogę do legalnego pobytu, został umieszczony w ośrodku detencyjnym.
Sąd federalny nakazał jego zwolnienie, ale jego przyszłość w USA wciąż pozostaje niepewna.
Według danych:
• ok. 150 000 młodych migrantów z SIJS może zostać dotkniętych tą zmianą
• w 2025 r. ICE aresztowało ok. 2 600 dzieci w całych Stanach Zjednoczonych
• 600 dzieci migrantów trafiło w tym roku do federalnego systemu schronisk — najwięcej w historii
Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
info@magdalenagrobelski.com
Foto: ICE
News USA
Trump apeluje do Republikanów o elastyczność ws. finansowania aborcji, zagrażając Poprawce Hyde’a
Prezydent USA Donald Trump zwrócił się do republikańskich ustawodawców o większą elastyczność w kwestii finansowania aborcji z pieniędzy podatników, w czasie gdy Kongres negocjuje przedłużenie subsydiów zdrowotnych powiązanych z Affordable Care Act (Obamacare). Spór dotyczy wygasłych w grudniu dopłat, które obniżały składki ubezpieczeniowe dla milionów Amerykanów.
Gwałtowny wzrost składek po wygaśnięciu dopłat
Według szacunków Kaiser Family Foundation osoby, które utraciły dopłaty, mogą doświadczyć średniego wzrostu składek o 114% — z $888 w 2025 roku do $1,904 w 2026 roku. Faktyczne koszty zależą od wybranego planu ubezpieczeniowego.
Donald Trump zachęca swoją partię do wypracowania porozumienia w sprawie przedłużenia subsydiów i jednocześnie sygnalizuje gotowość do kompromisu wokół zapisów, które mogą pośrednio dotyczyć finansowania aborcji ze środków federalnych.
Hyde Amendment w centrum sporu
Demokraci proponują zniesienie ograniczeń wynikających z Hyde Amendment, która w większości przypadków zakazuje bezpośredniego finansowania aborcji z funduszy federalnych. Przepis ten, wprowadzony po raz pierwszy w 1976 roku, był odnawiany corocznie przez ponad 45 lat jako element ustaw budżetowych.
Podczas wystąpienia na zjeździe Konferencji Republikańskiej Izby Reprezentantów w John F. Kennedy Center for the Performing Arts 6 stycznia, Trump mówił o potrzebie „elastyczności” w podejściu do Hyde Amendment, podkreślając konieczność znalezienia „pomysłowego” rozwiązania.
Argumenty stron i dane opinii publicznej
Badanie Charlotte Lozier Institute szacuje, że Poprawka Hyde’a ocaliła ponad 2,6 mln istnień. Z kolei sondaż Marist Institute for Public Opinion, przeprowadzony na zlecenie Rycerzy Kolumba, wskazuje, że niemal 60% Amerykanów sprzeciwia się finansowaniu aborcji z podatków.
W ostatnich latach wielu polityków Partii Demokratycznej próbowało jednak usuwać Hyde Amendment z ustaw budżetowych. Były prezydent Joe Biden rezygnował z jej poparcia w projektach budżetu, choć ostatecznie zapis trafiał do kompromisowych wersji ustaw.
Ostra krytyka ze strony środowisk pro-life
Marjorie Dannenfelser, prezes Susan B. Anthony Pro-Life America, skrytykowała apel Donalda Trumpa o elastyczność, nazywając Poprawkę Hyde’a „nienaruszalnym fundamentem i minimalnym standardem” w Partii Republikańskiej.
Ostrzegła, że odejście od tego zapisu może kosztować Republikanów porażkę wyborczą, a zgodę na finansowanie planów obejmujących aborcję uznała za „poważną zdradę”.
Napięcie z dotychczasową linią Białego Domu
Dannenfelser zwróciła uwagę, że dotąd Trump konsekwentnie popierał Hyde Amendment. W styczniu prezydent podpisał rozporządzenie wykonawcze wzmacniające egzekwowanie tego zapisu, zarzucając administracji Bidena jego lekceważenie i podkreślając, że amerykańscy podatnicy nie powinni być zmuszani do finansowania aborcji.
Co dalej
Negocjacje w Kongresie dotyczące przedłużenia subsydiów Obamacare trwają, a sygnały płynące z Białego Domu pokazują gotowość do kompromisów w imię stabilizacji rynku ubezpieczeń. Jednocześnie kwestia Hyde Amendment pozostaje jedną z najbardziej kontrowersyjnych linii podziału — zarówno między partiami, jak i wewnątrz obozu republikańskiego.
Źródło: cna
Foto: YouTube
News USA
Europejscy przywódcy odpowiadają na słowa Trumpa o Grenlandii. „Należy do swoich mieszkańców”
We wtorek przywódcy 7 państw europejskich wystąpili ze wspólnym stanowiskiem w sprawie przyszłości Grenlandii, reagując na wypowiedzi Prezydenta Donalda Trumpa, który zasugerował, że Stany Zjednoczone mogłyby przejąć kontrolę nad tym autonomicznym terytorium.
W oświadczeniu wydanym w imieniu Francji, Niemiec, Włoch, Polski, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii oraz Danii podkreślono jednoznacznie, że „Grenlandia należy do swoich mieszkańców”, a wszelkie kwestie bezpieczeństwa wyspy muszą być rozpatrywane w ramach współpracy sojuszniczej NATO.
Grenlandia jako część NATO i Królestwa Danii
Sygnatariusze dokumentu przypomnieli, że Grenlandia jest terytorium wchodzącym w skład Królestwo Danii, a tym samym objęta jest strukturami NATO.
W oświadczeniu zaznaczono, że Arktyka stała się jednym z priorytetowych obszarów bezpieczeństwa dla Sojuszu Północnoatlantyckiego, a państwa europejskie zwiększają swoją obecność wojskową, aktywność operacyjną oraz inwestycje w regionie w celu odstraszania potencjalnych przeciwników.
Bezpieczeństwo zbiorowe i zasady prawa międzynarodowego
Europejscy liderzy podkreślili, że bezpieczeństwo w Arktyce musi być zapewniane wspólnie, w porozumieniu z sojusznikami NATO – w tym z USA – oraz w oparciu o zasady Karty Narodów Zjednoczonych, takie jak suwerenność państw, integralność terytorialna i nienaruszalność granic.
Jak zaznaczono, są to zasady uniwersalne, których Europa nie zamierza przestać bronić, niezależnie od presji politycznej czy strategicznej.
Wypowiedzi Trumpa i reakcja Danii
Wspólne stanowisko europejskich przywódców pojawiło się dzień po tym, jak Donald Trump stwierdził, że USA „potrzebują Grenlandii” ze względów bezpieczeństwa narodowego. Prezydent USA argumentował, że w rejonie Arktyki rośnie aktywność militarna Rosji i Chin, a Dania – jego zdaniem – nie jest w stanie samodzielnie zagwarantować bezpieczeństwa wyspy.
Do sprawy odniosła się Premier Danii Mette Frederiksen, która w rozmowie z mediami lokalnymi oceniła, że Trump poważnie myśli o Grenlandii. Jednocześnie ostrzegła, że jakikolwiek atak USA na innego członka NATO oznaczałby faktyczny koniec Sojuszu.
Krytyka i konsekwencje międzynarodowe
Krytycy prezydenta USA zwracają uwagę, że jego wypowiedzi podważają wiarygodność Stanów Zjednoczonych na arenie międzynarodowej. Wskazują, że trudno potępiać Rosję za inwazję na Ukrainę w 2022 roku czy krytykować Chiny za ambicje wobec Tajwanu, jednocześnie sugerując możliwość przejęcia terytorium należącego do sojusznika.
Spór wokół Grenlandii pokazuje, że Arktyka staje się jednym z kluczowych punktów napięć geopolitycznych, a przyszłość regionu będzie testem jedności NATO i zasad, na których opiera się porządek międzynarodowy.
Źródło: scrippsnews
Foto: YouTube, Ray Swi-hymn
-
News USA4 tygodnie temuHistoryczne wystąpienie prezydenta: Trump o uroczystości Niepokalanego Poczęcia
-
Polonia Amerykańska1 tydzień temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA4 dni temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News Chicago2 tygodnie temuKevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA2 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News USA2 tygodnie temuKolejna partia akt Epsteina zawiera 30 tys. stron i fałszywe oskarżenia wobec Trumpa
-
News Chicago2 dni temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
News USA1 tydzień temuPolska gotowa bronić zachodniej granicy przed Niemcami. Ostre słowa prezydenta










