Sport
Kamil Stoch zwycięzcą konkursu Czterech Skoczni. Zrobił to po raz trzeci w karierze
Kamil Stoch zwyciężył w klasyfikacji generalnej Turnieju Czterech Skoczni. Stoch wygrał ostatni konkurs turnieju w austriackim Bischofshofen. Wcześniej zwyciężył też w Innsbrucku, a w Oberstdorfie był drugi.
Trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej zajął Dawid Kubacki. Drugi był Niemiec Karl Geiger. Piąte miejsce zajął Piotr Żyła, a szósty był Andrzej Stękała.
Mistrz olimpijski z Sapporo Wojciech Fortuna chwalił występ Kamila Stocha.
Michal Doleżal, trener reprezentacji Polski powiedział w TVP Info, że Stoch jest zawodnikiem kompletnym.
Wojciech Fortuna jest przekonany, że Stoch nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.
To trzecie zwycięstwo 33-letniego Stocha w Turnieju Czterech Skoczni w karierze. Wcześniej Polak wygrał w sezonie 2016/2017 i 2017/2018.
Przypomnijmy, że nasz Mistrz Olimpijski i Świata Kamil Stoch w tym konkursie wygrał trzeci z czterech konkursów Turnieju Czterech Skoczni. Na podium trzeci w tym konkursie był Dawid Kubacki, który ocenił w TVP, że w Innsbrucku skakało się dobrze:
Premier Mateusz Morawiecki złożył w mediach społecznościowych gratulacje polskim skoczkom. “Biało-czerwona drużyna ponownie nie do zatrzymania! Dziś po prostu zamienili się miejscami. Ręce same składają się do oklasków!” – napisał szef rządu
Garmisch-Partenkirchen
W sobotę 2 stycznia w niemieckim Garmisch-Partenkirchen czyli w drugim konkursie 69. Turnieju Czterech Skoczni zwyciężył Dawid Kubacki, Piotr Żyła był trzeci, a Kamil Stoch czwarty. Kubacki
Pod wielkim wrażeniem rekordowego skoku Kubackiego jest czołowy polski skoczek lat 80. Janusz Malik.
Kubacki w Garmisch-Partenkirchen spisywał się duzo lepiej niż w ostatnich tygodniach. We wtorek – tuż przed pierwszym konkursem turnieju w Oberstdorfie – dowiedział się, że został pierwszy raz ojcem. Czy to możliwe, że Kubacki zaczął skakać lepiej dzięki tej pozytywnej wiadomości? Janusz Malik odpowiada.
Premier Mateusz Morawiecki złożył gratulacje Dawidowi Kubackiemu, który zwyciężył w drugim z serii czterech konkursów Turnieju Czterech Skoczni w Garmisch-Partenkirchen.
“Fenomenalnym skokiem pobił rekord skoczni w Ga-Pa i pokonał wszystkich rywali!” – napisał szef rządu w mediach społecznościowych. Premier pogratulował zajęcia trzeciego miejsca w konkursie Piotrowi Żyle, czwartego Kamilowi Stochowi oraz zamykającemu “dziesiątkę” Andrzejowi Stękale. “Wierzę, że na koniec TCS będziemy świętować polski sukces!” – dodał premier Mateusz Morawiecki.
źródło: IAR
foto: wikipedia/pl
News Chicago
Mimo dwóch goli Lewandowskiego Chicago Fire przegrali z Columbus Crew
Robert Lewandowski zdobył dwie bramki w ostatnim meczu Chicago Fire FC w sezonie zasadniczym MLS, jednak jego zespół przegrał z Columbus Crew 3:4. Sobotnie spotkanie, rozegrane 7 listopada na SeatGeek Stadium w Bridgeview, zakończyło się dramatycznym golem gości w doliczonym czasie gry. Mimo porażki Chicago zajęło czwarte miejsce w Konferencji Wschodniej i przystąpi do fazy play-off z najlepszej pozycji od 2017 roku.
Lewandowski dwukrotnie trafia z rzutu karnego
Zespół Chicago Fire rozpoczął spotkanie bardzo ofensywnie. Już w pierwszych minutach strzał Roberta Lewandowskiego został zatrzymany ręką przez obrońcę Columbus Crew, a sędzia podyktował rzut karny. Polski napastnik pewnie wykorzystał jedenastkę, myląc bramkarza rywali i zdobywając bramkę w drugim kolejnym spotkaniu.
W 16. minucie do wyrównania doprowadził Gonzalo Tapia, ale gospodarze szybko odzyskali prowadzenie. Po faulu na Philipie Zinckernagelu arbiter ponownie wskazał na jedenasty metr. W 22. minucie Lewandowski po raz drugi pokonał bramkarza Patricka Schulte, podwyższając wynik na 2:1.
Columbus odpowiedziało niemal natychmiast, ponownie doprowadzając do remisu. Chicago zdołało jednak jeszcze przed przerwą zdobyć trzecią bramkę, a Lewandowski był bliski skompletowania hat-tricka.
Trzeci gol Chicago po akcji Polaka
W czwartej minucie doliczonego czasu pierwszej połowy Philip Zinckernagel skierował piłkę do kapitana zespołu, Antona Salétrosa, który dośrodkował w kierunku Lewandowskiego. Polak uderzył głową, ale piłka odbiła się od bliższego słupka.
Do piłki dopadł Maren Haile-Selassie, który bez problemu umieścił ją w siatce, zapewniając Chicago prowadzenie 3:2. Dla skrzydłowego było to szóste kolejne spotkanie przed własną publicznością zakończone zdobyciem bramki.
Po przerwie Columbus ponownie ruszyło do ataku. Tuż po upływie godziny gry Gonzalo Tapia zdobył swojego drugiego gola, wyrównując na 3:3. Obie drużyny walczyły o zwycięstwo do ostatnich minut, jednak decydujący cios zadali goście.
W trzeciej minucie doliczonego czasu drugiej połowy Columbus Crew zdobyło zwycięską bramkę, ustalając wynik na 4:3. Dzięki wygranej drużyna zapewniła sobie siódme miejsce w Konferencji Wschodniej.
Chicago Fire z najlepszym wynikiem od dziewięciu lat
Pomimo porażki piłkarze Chicago Fire zakończyli sezon zasadniczy z bilansem 16 zwycięstw, 11 porażek i 7 remisów, zdobywając 55 punktów. Dało to zespołowi czwarte miejsce w Konferencji Wschodniej, najwyższe od 2017 roku, kiedy “Strażacy” uplasowali się na trzeciej pozycji.
Trzy gole strzelone Columbus pozwoliły drużynie zakończyć rozgrywki z dorobkiem 65 bramek. To trzeci najlepszy wynik ofensywny w historii klubu, ustępujący jedynie rekordowym 68 trafieniom z 2025 roku oraz 67 golom zdobytym w sezonie 2000.
Robert Lewandowski zakończył sezon zasadniczy z 9 golami i 5 asystami. Sobotni występ był jego drugim meczem w tych rozgrywkach z co najmniej dwiema zdobytymi bramkami. Polski napastnik wykorzystał również wszystkie trzy rzuty karne, do których podchodził w sezonie.

Haile-Selassie wyrównał historyczne osiągnięcie
Maren Haile-Selassie zdobył przeciwko Columbus swoją 13. bramkę sezonu, zapewniając sobie współudział w tytule najlepszego strzelca Chicago Fire w 2026 roku. Osiem z tych trafień zanotował na własnym stadionie.
Szwajcarski skrzydłowy strzelał gole w sześciu kolejnych meczach domowych. To najdłuższa taka seria w klubie od czasu Nemanji Nikolicia, który trafiał do siatki w siedmiu kolejnych spotkaniach przed własną publicznością na przełomie sezonów 2017 i 2018.
W sobotę na boisku pojawił się również pomocnik André Franco, dla którego był to pierwszy domowy występ od 2025 roku. Poprzednio zagrał przed własną publicznością 27 września 2025 roku, również przeciwko Columbus Crew. W zakończonym remisem 1:1 spotkaniu zaliczył asystę.

Columbus Crew
Charlotte FC rywalem Chicago w play-offach
Chicago Fire po raz drugi z rzędu awansowało do fazy play-off MLS Cup. W pierwszej rundzie tegorocznych rozgrywek zespół zmierzy się z Charlotte FC. Będzie to pierwsze spotkanie obu klubów w historii ich występów w fazie pucharowej.
Rywalizacja odbędzie się w formule Best-of-3, czyli do dwóch zwycięstw. Dokładne daty, godziny i miejsca spotkań zostaną ogłoszone w najbliższych dniach. Mecze będą transmitowane na całym świecie przez Apple TV.
Chicago Fire zagra również w Leagues Cup 2027
Awans do fazy play-off zapewnił Chicago Fire także kwalifikację do Leagues Cup 2027, corocznych rozgrywek organizowanych pod auspicjami Concacaf. W turnieju weźmie udział 18 zakwalifikowanych klubów MLS oraz wszystkie 18 drużyn meksykańskiej LIGA MX.

W ostatnim meczu sezonu zasadniczego trener Chicago nie mógł skorzystać z trzech zawodników. Z powodu kontuzji niedostępni byli obrońca Sam Rogers oraz pomocnicy Robin Lod i Mauricio Pineda.
Przed Chicago Fire najważniejsza część sezonu. Czwarte miejsce w Konferencji Wschodniej daje drużynie mocną pozycję wyjściową przed rywalizacją o mistrzostwo MLS, a forma strzelecka Roberta Lewandowskiego może okazać się jednym z kluczowych atutów zespołu w nadchodzących spotkaniach.
Źródło: Chicago Fire
Foto: Chicago Fire, Clolumbud Crew, YouTube, Robert Lewandowski fb
News Chicago
“Strażacy” kończą dziś sezon zasadniczy MLS. Lewy z zespołem walczą o rekord klubu
Chicago Fire FC zakończy sezon zasadniczy MLS 2026 w sobotę, 7 listopada, meczem z Columbus Crew na SeatGeek Stadium w Bridgeview. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 3:00 PM czasu chicagowskiego. Obie drużyny zapewniły sobie udział w fazie play-off, ale wynik ostatniej kolejki może wpłynąć na ich rozstawienie.
Lewandowski bohaterem zwycięstwa w Kolorado
Chicago Fire przystąpi do sobotniego spotkania po efektownym zwycięstwie 4:2 nad Colorado Rapids. Gospodarze objęli prowadzenie w 22. minucie, jednak Jonathan Bamba doprowadził do wyrównania, a następnie zdobył drugą bramkę dla Chicago. Rapids szybko odpowiedzieli, ponownie wyrównując wynik.
Decydująca okazała się postawa Roberta Lewandowskiego, który pojawił się na boisku w 63. minucie. Polski napastnik zdobył swoją siódmą bramkę w sezonie, zapewniając “Strażakom” prowadzenie, a w 88. minucie asystował przy trafieniu Puso Dithejane. Było to siódme wyjazdowe zwycięstwo chicagowskiej drużyny w 2026 roku.
Dla Lewandowskiego był to już trzeci gol dający zespołowi zwycięstwo w obecnych rozgrywkach. Jego skuteczność może mieć kluczowe znaczenie również w nadchodzącej fazie play-off.
Columbus Crew w znakomitej formie
Rywal Chicago Fire również imponuje ostatnio wynikami. Jeszcze we wrześniu Columbus Crew zajmowało ostatnie miejsce w Konferencji Wschodniej, ale wygrało sześć z siedmiu kolejnych spotkań, dokonując spektakularnego zwrotu w końcówce sezonu.
W ostatnim meczu Columbus pokonało D.C. United 3:0, eliminując przeciwnika z walki o play-off. Dzięki korzystnym wynikom innych spotkań Crew zapewniło sobie miejsce w fazie pucharowej.
Sobotnia konfrontacja będzie 81. ligowym spotkaniem tych drużyn. Dotychczasowy bilans jest idealnie wyrównany: po 28 zwycięstw obu zespołów i 24 remisy. We wrześniu 2025 roku Chicago wygrało z Columbus 2:0 na Soldier Field, natomiast 7 marca 2026 roku drużyny bezbramkowo zremisowały w Ohio.

Gol Roberta Lewandowskiego w meczu z Colorado Rapids 31 października
Historyczny rekord w zasięgu Chicago Fire
Dzisiejsze zwycięstwo nad Columbus byłoby 17. wygraną Chicago Fire w sezonie, co oznaczałoby wyrównanie najlepszego wyniku klubu od zakończenia ery rozstrzygania remisów w rzutach karnych w 2000 roku. Jednocześnie drużyna zakończyłaby rozgrywki z dorobkiem 58 punktów, najwyższym w swojej historii.
Szansę na indywidualne osiągnięcia mają również inni zawodnicy. Maren Haile-Selassie, autor co najmniej 12 goli w sezonie, zdobywał bramki w pięciu ostatnich meczach domowych. Kolejne trafienie pozwoliłoby mu przedłużyć tę serię do sześciu spotkań, co byłoby najdłuższą taką passą w klubie od 2018 roku.
Philip Zinckernagel po dwóch asystach w Kolorado ma już 49 udziałów przy bramkach w swojej ligowej karierze w Chicago, w tym 27 asyst. Kolejny gol lub asysta pozwoliłyby mu osiągnąć liczbę 50 i zostać drugim po Ante Razovie zawodnikiem “Strażaków” z co najmniej 20 udziałami przy bramkach w dwóch kolejnych sezonach.

Philip Zinckernagel
Duńczyk może także poprawić własny rekord klubowy liczby rzutów rożnych w sezonie. Obecnie ma ich 110, a do pobicia ubiegłorocznego wyniku 114 potrzebuje jeszcze pięciu.
Berhalter przed kolejnym osiągnięciem
Trener Gregg Berhalter odniósł w Kolorado swoje 98. zwycięstwo w sezonie zasadniczym MLS, awansując na 16. miejsce w historycznym zestawieniu szkoleniowców ligi. Wygrana z Columbus oznaczałaby także jego 17. zwycięstwo w obecnych rozgrywkach, najwięcej w jednym sezonie podczas siedmiu lat pracy trenerskiej w MLS.
W ostatnim meczu sezonu zasadniczego nie wystąpią kontuzjowani Sam Rogers i Robin Lod. Pod znakiem zapytania stoi udział Mauricio Pinedy. Do gry wrócił natomiast André Franco, który w spotkaniu z Colorado zadebiutował w tym sezonie i uczestniczył w akcji zakończonej bramką.

Jonathan Bamba
Gdzie oglądać mecz?
Spotkanie Chicago Fire FC – Columbus Crew odbędzie się w sobotę, 7 listopada, o godzinie 3:00 PM na SeatGeek Stadium w Bridgeview. Transmisja będzie dostępna na całym świecie w Apple TV, a lokalnie również na wlsam.com.
Wyjściowy skład Chicago Fire trener Gregg Berhalter ogłosi około godziny przed pierwszym gwizdkiem. Dla obu zespołów będzie to ostatni sprawdzian przed rozpoczęciem walki o mistrzostwo MLS.
Źródło: Chicago Fire
Foto: Chicago Fire
News USA
Legenda futbolu Cristiano Ronaldo kończy karierę w reprezentacji Portugalii
Cristiano Ronaldo ogłosił w czwartek zakończenie kariery w reprezentacji Portugalii. 41-letni piłkarz żegna się z narodową drużyną po 23 latach, sześciu mundialach i zdobyciu mistrzostwa Europy. Decyzję przekazał w emocjonalnym nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych, kończąc jeden z najbardziej niezwykłych rozdziałów w historii światowego futbolu.
Po 23 latach oddaje koszulkę z numerem 7
Cristiano Ronaldo poinformował portugalskich kibiców, że nadszedł moment, aby przekazać słynną koszulkę z numerem 7 kolejnemu pokoleniu zawodników. Podkreślił, że przez 23 lata jej noszenie było dla niego ogromnym zaszczytem i odpowiedzialnością, a reprezentowanie ojczyzny stanowiło jeden z najważniejszych elementów jego życia.
Piłkarz przyznał, że decyzja o zakończeniu reprezentacyjnej kariery była niezwykle trudna i wynikała nie tylko z racjonalnej oceny sytuacji, ale również z emocji. Jego przygoda z narodową drużyną rozpoczęła się w sierpniu 2003 roku, jeszcze przed mistrzostwami Europy w 2004 roku, i na zawsze odmieniła jego życie.
Konflikt z trenerem przyspieszył pożegnanie
Ostatni występ Cristiano Ronaldo w reprezentacji Portugalii miał miejsce 24 września podczas wygranego 1:0 meczu z Walią w Lidze Narodów. Późniejsze wydarzenia doprowadziły jednak do napięć między zawodnikiem a selekcjonerem Jorge Jesusem.
Trener pozostawił Ronaldo na ławce rezerwowych w kolejnym spotkaniu i zapowiedział, że nie planuje wystawić go w podstawowym składzie także w następnym meczu. W odpowiedzi portugalski gwiazdor zdecydował się opuścić zgrupowanie reprezentacji.
Jorge Jesus później zapewniał, że drzwi do kadry pozostają dla Cristiano Ronaldo otwarte, a decyzja o ewentualnym powrocie należy wyłącznie do zawodnika. Ostatecznie 41-latek postanowił zakończyć reprezentacyjną karierę.
Rekordy, które przeszły do historii futbolu
Ronaldo rozegrał w barwach Portugalii 234 mecze i zdobył 146 bramek, ustanawiając rekord męskiej piłki reprezentacyjnej pod względem liczby strzelonych goli. Wystąpił na sześciu mistrzostwach świata, a jednym z jego największych sukcesów było zdobycie mistrzostwa Europy.
Portugalska federacja piłkarska wyraziła ogromną wdzięczność za wieloletnią służbę Ronaldo. Podkreśliła, że zawodnik przyczynił się do wzrostu międzynarodowej pozycji portugalskiego futbolu i zainspirował całe pokolenia młodych piłkarzy, którzy marzą o pójściu w jego ślady.
Federacja zapowiedziała również zorganizowanie specjalnej uroczystości pożegnalnej, podczas której kibice i przedstawiciele kraju będą mogli jeszcze raz podziękować piłkarzowi za jego osiągnięcia i wkład w rozwój reprezentacji.
Ronaldo nadal będzie grał w klubie. Celuje w 1000 bramek
Zakończenie kariery reprezentacyjnej nie oznacza jeszcze całkowitego rozstania z futbolem. Ronaldo zamierza kontynuować występy w saudyjskim Al-Nassr, gdzie prawdopodobnie zakończy karierę klubową po obecnym sezonie.

Cristiano Ronaldo świętuje zdobycie bramki podczas meczu eliminacyjnego do Mistrzostw Świata FIFA 2026 pomiędzy Armenią a Portugalią, rozegranego na Stadionie Republikańskim w Erywaniu 6 września 2025 roku.
Portugalczyk wciąż dąży do osiągnięcia historycznej granicy 1000 bramek w karierze. Na jego koncie znajduje się obecnie 985 trafień, co oznacza, że do realizacji tego celu brakuje mu zaledwie 15 goli.
Ronaldo należy również do najbogatszych sportowców świata. W październiku 2025 roku Bloomberg poinformował, że został pierwszym piłkarzem, którego majątek osiągnął wartość miliarda dolarów.
Jego odejście następuje niedługo po zakończeniu reprezentacyjnej kariery przez wieloletniego rywala, Lionela Messiego, który pożegnał się z reprezentacją Argentyny podczas specjalnego meczu w październiku. Tym samym kończy się epoka dwóch zawodników, którzy przez ponad dwie dekady dominowali w światowym futbolu.
Źródło: cbs
Foto: YouTube, YantsImages, Cristiano Ronaldo fb
-
News USA3 tygodnie temuOsiem stanów pozywa OpenAI. Zarzuty dotyczą bezpieczeństwa dzieci korzystających z ChatGPT
-
News USA3 tygodnie temuDepartament Sprawiedliwości grozi Kalifornii pozwem o głosowanie osób bez obywatelstwa USA
-
News Chicago3 tygodnie temuPolski neurochirurg dr Maciej Leśniak przyjęty do prestiżowej National Academy of Medicine
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuDzień Góralski w Muzeum Polskim w Ameryce. Poznaj podhalańskie tradycje weselne
-
News Chicago3 tygodnie temuRekordową kwotę ponad 260 mln USD dostaną osoby poszkodowane przez byłego policjanta
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW1 tydzień temuŚmierć to nie koniec. O. Jarosław Mikuczewski o nadziei i sztuce dobrego umierania
-
News USA6 dni temuDemokraci faworytami wyborów do Kongresu USA. Czy sondaże znów się mylą?
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temuOsiem złotych medali! Mistrz Świata w Kettlebell Sport Tomasz Potaczek opowiada o triumfie w Indiach











