News Chicago
O tym było głośno. Najważniejsze wydarzenia polityczne w Chicago 2019 roku
Wybory burmistrza miasta Chicago, zaprzysiężenie gubernatora stanu Illinois, wybory do polskiego parlamentu, zniesienie wiz do Stanów Zjednoczonych- to tylko niektóre z istotnych faktów z życia Wietrznego Miasta. Redakcja Radia Deon wybrała kilka najważniejszych wydarzeń politycznych mijającego roku.
W poniedziałek 14 stycznia przed południem JB Pritzker został zaprzysiężony na 43. Gubernatora stanu Illinois. Uroczystość odbyła się w stolicy naszego stanu w Springfield. Pritzker na swoją gubernatorską kampanię wydał rekordową sumę 171 milionów dolarów.
25 marca na dorocznym zebraniu sprawozdawczo-wyborczym wydziału stanowego Kongresu Polonii Amerykańskiej jego uczestnicy podjęli decyzję o zmianie trwania kadencji władz wydziału z jednego roku do dwóch lat z jednoczesnym ograniczeniem możliwości piastowania poszczególnych stanowisk we władzach wydziału do trzech kadencji.
W tajnym głosowaniu blisko 200 uczestników zebrania zdecydowało, że prezesem wydziału został Mirosław Niedziński. Tuż po wyborze na stanowisko szefa wydziału nowy prezes mówił na antenie Radia Deon o najważniejszych zadaniach i planach nowych władz wydziału
Stanowisko pierwszego wiceprezesa powierzono Bogusławowi Strumińskiemu. Drugim wiceprezesem został Jacek Graca.
2 kwietnia Lori Lightfoot wygrała wybory na burmistrza Chicago! W drugiej turze zdecydowanie pokonała Toni Preckwinkle, przewodniczącą Rady Powiatu Cook. Lightfoot odniosła zwycięstwo w każdym z 50 okręgów miejskich. W Chicago po raz pierwszy w historii Wietrznego Miasta urząd burmistrza objęła kobieta afroamerykańskiego pochodzenia. Nowa burmistrz obiecała, że zajmie się zaniedbanymi dzielnicami miasta, deklarując, że od tej pory kod pocztowy nie będzie determinować niczyjej przyszłości. Zobowiązała się także zająć szkołami, zreformować policję i walczyć z przestępczością w mieście.
16 kwietnia Premier RP Mateusz Morawiecki przybył z wizytą do Chicago. Był gościem honorowym chicagowskiej premiery filmu dokumentalnego „Poland: The Royal Tour”, w którym pełnił rolę przewodnika po najważniejszych i najciekawszych miejscach w Polsce.
Podczas pobyty w Wietrznym Mieście premier Morawiecki spotkał się z dziennikarzami w Konsulacie Generalnym RP. Podczas kilkuminowej konferencji prasowej mówił o premierze filmu „Poland: The Royal Tour”.Wyraził opinię, że takie spotkania mają służyć kształtowaniu pozytywnego wizerunku Polski i przyciąganiu inwestorów
Podczas wizyty premier Mateusz Morawiecki w chicagowskiej Liryc Opera złożył kwiaty pod Pomnikiem Tadeusza Kościuszki przy Solidarity Drive w centrum Chicago. Na miejscu rozmawiał z uczestniczącymi w ceremonii harcerzami.
W czerwcu burmistrz Lightfoot ogłosiła wprowadzenie zmian w programie emerytalnym pracowników miasta po tym, jak kontrola przeprowadzona przez niezależną firmę wykazała daleko idące niedociągnięcia w programie. Jak powiedziała burmistrz system, który prowadził radny Burke był idealnym miejscem dla korupcji. Burke miał pełną kontrolę nad funduszem emerytalnym będąc przez 30 lat członkiem Komisji Finansowej. Kontrola ksiąg została przeprowadzona po raz pierwszy po postawieniu radnemu zarzutów o korupcję i po pozbawieniu go władzy. Burmistrz obiecała także uczciwość i przejrzystość w prowadzeniu finansowych ksiąg miasta.
W środę 12 czerwca w godzinach przedpołudniowych gubernator, JB Pritzker w świetle fleszy i wśród zwolenników projektu, podpisał ustawę aborcyjną. Dla wielu dzień stał się powodem do dumy i radości dla wielu czarne chmury zawisły nad wszystkim, w co wierzyli. Przeciwnicy ustawy ze smutkiem stwierdzili, że podpisanie tej karygodnej ustawy sprawi, że Illinois stanie się aborcyjną mekką, a legalne zabijanie dzieci zabiegiem kosmetycznym. Przypomnijmy, że ustawa zezwala na dokonywanie aborcji do momentu narodzin.
W sierpniu w Chicago miała miejsce wizyta Ministra Spraw Zagranicznych RP, Jacka Czaputowicza. W trakcie jej trwania nastąpiło złożenie wieńca pod Pomnikiem Katyńskim oraz wiązanki kwiatów pod Tablicą Smoleńską na Cmentarzu św. Wojciecha w Niles. Minister odwiedził także Polską Misję Duszpasterską pw. Trójcy Świętej w Chicago, zwiedził Muzeum Polskie w Ameryce oraz zjadł śniadanie z liderami organizacji polonijnych w Konsulacie Generalnym RP w Chicago.
O tym, jak przebiegła wizyta Jacka Czaputowicza w parafii św. Trójcy, mówił na antenie Radia Deon ks. Proboszcz Andrzej Totzke. Duchowny podkreślał, że nastawiony na współpracę minister Jacek Czaputowicz pozostawił chicagowskiej Polonii ważne przesłanie
Szef polskiej dyplomacji odwiedził także Nowy Jorku. Spotkanie Rady Bezpieczeństwa pod przewodnictwem ministra Jacka Czaputowicza zbiegło się, z obchodzonym po raz pierwszy Międzynarodowym Dniem upamiętniającym ofiary aktów przemocy ze względu na religię lub wyznanie.
We wrześniu Lori Lightfoot odwiedziła siedzibę Związku Narodowego Polskiego. Prezes ZNP i KPA Franciszek Spula podjął burmistrz Chicago śniadaniem. Uczestniczyło w nim około czterdziestu osób reprezentujących rożne organizacje i środowiska polonijne.
Jak podkreśla na antenie Radia Deon Franciszek Spula, spotkanie z burmistrz Lori Lightfoot było okazją do postawienia wielu pytań, a także do wyrażenia refleksji na temat kontaktów i współpracy ze środowiskiem polonijnym
Bardzo dobre wrażenie Lori Lightfoot wywarła na Marku Dobrzyckim. Jak mówił obecny na spotkaniu dyrektor poradni Amicus Poloniae, burmistrz Chicago stara się być dobrym gospodarzem i konsekwentnie dopilnowywać swoich założeń
Wśród uczestników spotkania znaleźli się między innymi: Prezes Zjednoczenia Polskiego Rzymsko-Katolickiego, James Rabczewski, prezes wydziału stanowego Kongresu Polonii Amerykańskiej w Illinois, Mirosław Niedziński, Prezes Polonijnej Izby Gospodarczej, Iwona Filipiak oraz Thomas Surma, prezes Metropolitan Crime Commission.
W sobotę 12 października w Wietrznym Mieście odbyły się wybory do polskiego parlamentu. Polonijnym kandydatem do Senatu RP był chicagowski lekarz, prof. Marek Rudnicki. Hasło wyborcze profesora Rudnickiego brzmiało: MY, POLACY! Dziedzictwo i Przyszłość. W Stanach Zjednoczonych na polityka Prawa i Sprawiedliwości zagłosowało 58 proc. wyborców. Największą przewagę nad konkurentami, Marek Rudnicki osiągnął w Chicago. Tu kratkę przy jego nazwisku skreśliło 75 proc. wyborców. Niestety, nie udało mu się uzyskać mandatu do Senatu RP.
17 października szef chicagowskiej policji został zauważony, jak śpi za kierownicą policyjnego SUV z włączonym silnikiem. Jak się później okazało wcześniej przez kilka godzin był w znanym barze w centrum Chicago, w towarzystwie funkcjonariuszki, którą sam przydzielił do swojej ochrony. Szczegóły z raportu inspektora generalnego miasta Chicago, Joe Fergusona, podawał na antenie Radia Deon, były oficer chicagowskiej policji, Marcin Vogel. Jak mówił, najprawdopodobniej sprawa zakończy się ogromnym skandalem, który wybuchnie zaraz na początku 2020 roku
2 grudnia Eddie Johnson opuścił stanowisko komendanta chicagowskiej policji. Został zwolniony w trybie natychmiastowym przez burmistrz Lori Lightfoot i oficjalnie przestał być pracownikiem miasta Chicago. Skandal z udziałem Johnsona zatacza coraz większe kręgi i komentowany jest w całych Stanach Zjednoczonych. Kilku policjantom grożą poważne sankcje dyscyplinarne.
11 listopada 2019 roku zostały zniesione wizy do USA dla Polaków. Od tego dnia polscy obywatele mogą w celach turystycznych i biznesowych podróżować do Stanów Zjednoczonych bez wiz, a jedynie po złożeniu przez internet znacznie tańszego wniosku autoryzacyjnego. Nowojorskie Radio RAMPA, które gościło w rezydencji Ambasador USA w Polsce, Georgette Mosbacher tuż po formalnym ogłoszeniu przyłącznia Polski do Visa Waiver Program zdradziło kulisy zniesienia wiz do USA.
Z Ambasador USA w Polsce, Georgette Mosbacher rozmawiała redaktor naczelna Radio RAMPA, Monika Adamski
Ambasador USA w Polsce, Georgette Mosbacher mocno podkreśliła w kwestii zniesienia wiz dla Polaków zasługi prezydentów: Andrzeja Dudy i Donalda Trumpa.
Redakcja Radia Deon
Źródło: inf. własna
Foto: Andrzej Baraniak, Facebook.com
News Chicago
Palisz papierosy? W centrum Palatine możesz dostać za to mandat
Osoby palące papierosy na ulicach centrum Palatine, na północno-zachodnich przedmieściach Chicago, muszą liczyć się z mandatami. W tym tygodniu rozpoczęto egzekwowanie nowych przepisów, które ograniczają palenie do wyznaczonych miejsc. Władze miejscowości tłumaczą, że zmiany mają poprawić komfort mieszkańców, rodzin z dziećmi oraz klientów lokalnych restauracji i sklepów.
Koniec z paleniem przed restauracjami i sklepami
Podczas niedawnego posiedzenia władz Palatine poinformowano, że funkcjonariusze rozpoczną wystawianie mandatów osobom palącym poza wyznaczonymi strefami w centrum miejscowości. Dotychczas przepisy egzekwowano przede wszystkim nieformalnie, zwracając uwagę osobom naruszającym nowe zasady. Osoby łamiące przepisy mogą otrzymywać ostrzeżenia lub mandaty.
Właściciele lokali w centrum Palatine pozytywnie przyjęli zapowiedź zdecydowanego egzekwowania przepisów. Przedsiębiorcy wielokrotnie próbowali nakłaniać palaczy do przeniesienia się w inne miejsca, jednak ich prośby nie zawsze przynosiły oczekiwany rezultat.
Centrum bardziej przyjazne rodzinom
Władze Palatine chcą, aby centrum miejscowości było przestrzenią przyjazną dla wszystkich mieszkańców, szczególnie rodzin z dziećmi.
Zdaniem władz palacze stojący bezpośrednio przed wejściami do lokali mogą utrudniać korzystanie z przestrzeni publicznej. Nowe regulacje mają ograniczyć takie sytuacje bez całkowitego eliminowania możliwości palenia w centrum.
Gdzie można legalnie palić w centrum Palatine?
Dla palaczy przygotowano specjalnie wyznaczoną strefę, położoną poza głównymi chodnikami. Władze podkreślają, że znajduje się ona w niewielkiej odległości od restauracji i innych punktów usługowych, dzięki czemu osoby palące nie muszą daleko odchodzić.
Zgodnie z przedstawionymi zasadami palacze mogą przebywać w obrębie 300 stóp od wyznaczonego miejsca, pod warunkiem przestrzegania ograniczeń dotyczących pozostałych przestrzeni publicznych. Celem jest oddzielenie palenia od głównych ciągów pieszych i wejść do lokali.
Władze Palatine liczą, że rozpoczęcie wystawiania ostrzeżeń i mandatów skłoni mieszkańców oraz odwiedzających centrum do przestrzegania nowych przepisów. Nie podano wysokości kar finansowych przewidzianych za ich naruszenie.

Jak się mają palacze w Polsce?
Zakaz palenia w miejscach publicznych w Polsce obowiązuje od 15 listopada 2010 roku na mocy nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych.
Źródło: nbc, Rynek Zdrowia
Foto: istock/EyeEm Mobile GmbH/
News Chicago
Chicago Fire przegrywa z Philadelphia Union 1:3. Awans do play-offów wciąż niepewny
Chicago Fire FC przegrało w środę z Philadelphia Union 1:3 na Soldier Field, mimo że do przerwy prowadziło 1:0. Gospodarze stracili jednak jednego zawodnika po czerwonej kartce, a rywale wykorzystali przewagę liczebną, zdobywając trzy bramki w drugiej połowie. Jedynego gola dla Chicago strzelił Maren Haile-Selassie, który trafił do siatki w trzecim kolejnym spotkaniu. Pomimo porażki drużyna pozostaje na czwartym miejscu w Konferencji Wschodniej MLS i nadal walczy o drugi z rzędu awans do fazy play-off.
Chicago Fire objęło prowadzenie przed przerwą
Środowy pojedynek zakończył serię trzech kolejnych spotkań Chicago Fire na własnym stadionie. Gospodarze przystępowali do meczu z nadzieją na kolejne zwycięstwo, które przybliżyłoby ich do zapewnienia sobie miejsca w fazie pucharowej Major League Soccer.
Od początku spotkania Philadelphia Union pozwalała Chicago dłużej utrzymywać się przy piłce, koncentrując się na organizacji defensywy i szukaniu okazji do kontrataków. Piłkarze “Strażaków” starali się wykorzystać przewagę w posiadaniu piłki, jednak na pierwszą bramkę kibice musieli poczekać niemal do końca pierwszej połowy.
W 43. minucie Jonathan Dean posłał długie podanie na lewą stronę boiska, gdzie piłkę przejął Jonathan Bamba. Skrzydłowy spokojnie odegrał ją do lewego obrońcy Noaha Allena, który wycofał ją w okolice linii pola karnego. Do podania dopadł Maren Haile-Selassie i skutecznym strzałem pokonał bramkarza Philadelphii, dając Chicago prowadzenie 1:0.
Było to kolejne ważne trafienie szwajcarskiego skrzydłowego, który w ostatnich tygodniach należy do najskuteczniejszych zawodników zespołu.
Czerwona kartka zmieniła przebieg spotkania
Radość gospodarzy nie trwała jednak długo. Niedługo po zdobyciu bramki środkowy obrońca Chicago Fire Jack Elliott otrzymał drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną. Zawodnik musiał opuścić boisko, pozostawiając swoją drużynę w dziesiątkę. Osłabienie zespołu okazało się decydujące dla dalszego przebiegu rywalizacji.
Philadelphia Union wykorzystała przewagę jednego zawodnika i po przerwie zdecydowanie zwiększyła skuteczność swoich akcji ofensywnych. Chicago, które przez większą część pierwszej połowy kontrolowało posiadanie piłki, musiało zmienić sposób gry i skoncentrować się na obronie jednobramkowego prowadzenia. Goście szybko znaleźli jednak sposób na przełamanie defensywy gospodarzy.
Philadelphia zdobyła trzy gole w 22 minuty
Już pięć minut po rozpoczęciu drugiej połowy Philadelphia Union doprowadziła do wyrównania. W 50. minucie skuteczny kontratak gości zakończył Milan Iloski, zdobywając bramkę na 1:1. Dla napastnika Philadelphii było to piąte trafienie w ostatnich czterech rozegranych przez niego spotkaniach. Jego dobra forma strzelecka ponownie okazała się ważnym atutem zespołu, który w ostatnich tygodniach prezentuje wysoką skuteczność.
Zaledwie pięć minut później goście objęli prowadzenie. W 55. minucie młody pomocnik Cavan Sullivan zagrał piłkę wzdłuż bramki, a Bruno Damiani skierował ją do siatki z niewielkiej odległości.
Chicago próbowało odpowiedzieć, jednak gra w osłabieniu znacznie utrudniała gospodarzom organizowanie skutecznych akcji ofensywnych. Philadelphia wykorzystywała wolne przestrzenie i coraz częściej zagrażała bramce Fire. W 67. minucie Bruno Damiani ponownie wpisał się na listę strzelców. Napastnik zakończył kolejny kontratak swojej drużyny, ustalając wynik spotkania na 3:1 i kompletując dwa gole w meczu.
Trzy trafienia zdobyte w ciągu 22 minut drugiej połowy pozwoliły Philadelphii odwrócić losy rywalizacji i wywieźć z Soldier Field komplet punktów.

Maren Haile-Selassie kontynuuje znakomitą serię
Mimo porażki Chicago Fire jednym z wyróżniających się zawodników gospodarzy pozostaje Maren Haile-Selassie. Szwajcarski skrzydłowy zakończył serię trzech domowych spotkań z bramką w każdym z nich. To już drugi raz w obecnym sezonie, kiedy Haile-Selassie zdobywał gole w trzech kolejnych meczach. Jego skuteczność ma szczególne znaczenie dla Chicago, które walczy o utrzymanie wysokiej pozycji w tabeli Konferencji Wschodniej.
Zawodnik systematycznie poprawia również swoje miejsce w historycznych statystykach klubu. Z dorobkiem 23 bramek zajmuje obecnie dziewiąte miejsce na liście najlepszych strzelców Chicago Fire. Haile-Selassie ma także na koncie 54 udziały przy zdobytych bramkach, uwzględniające gole i asysty. Pod tym względem plasuje się na szóstym miejscu w historii klubu.
Jonathan Dean rozegrał setny mecz w barwach Chicago Fire
Środowe spotkanie było szczególne dla Jonathana Deana. Obrońca wystąpił po raz setny w sezonie zasadniczym MLS w barwach “Strażaków”, osiągając ważny jubileusz w swojej karierze. Dean został 25. zawodnikiem w historii klubu, który rozegrał co najmniej 100 ligowych spotkań dla chicagowskiej drużyny. Dołączył tym samym do grona piłkarzy, którzy zapisali się w klubowych statystykach.

Jonathan Dean
Problemy kadrowe Chicago Fire
W spotkaniu z Philadelphia Union sztab szkoleniowy Chicago Fire nie mógł skorzystać z kilku zawodników zmagających się z problemami zdrowotnymi. Z powodu urazów niedostępny był obrońca Sam Rogers i pomocnicy André Franco, Robin Lod oraz Anzor Mekvabishvili.
Chicago Fire nadal na czwartym miejscu w Konferencji Wschodniej
Po środowej porażce Chicago Fire ma na koncie 48 punktów. Bilans drużyny wynosi 14 zwycięstw, dziewięć porażek i sześć remisów. Philadelphia Union poprawiła swój dorobek do 45 punktów, odnosząc trzynaste zwycięstwo w sezonie. Zespół ma również dziesięć porażek i sześć remisów.
Pomimo przegranej “Strażacy” zakończyli wieczór na czwartym miejscu w tabeli Konferencji Wschodniej. Drużyna nadal pozostaje w dobrej pozycji do wywalczenia awansu do fazy play-off, choć środowy wynik oznacza, że nie udało się jeszcze zapewnić sobie udziału w rozgrywkach posezonowych.

Chicago walczy o drugi kolejny występ w play-offach po tym, jak w 2025 roku powróciło do tej fazy rozgrywek po ośmiu latach przerwy. Ostatni raz klub awansował do play-offów w dwóch następujących po sobie sezonach w 2009 roku.
Kolejny mecz Chicago Fire już w sobotę
Po zakończeniu serii trzech spotkań na Soldier Field Chicago Fire rozpocznie dwumeczowy wyjazd. Pierwszym przeciwnikiem będzie New England Revolution, z którym chicagowska drużyna zmierzy się w sobotę, 17 października. Mecz będzie transmitowany na całym świecie za pośrednictwem Apple TV.
Źródło: Chicago Fire
Foto: Chicago Fire, YouTube, Philadelphia Union
News Chicago
Zidentyfikowano wszystkie 55 rozkładające się ciała znalezione w domu pogrzebowym w Chicago
Biuro Lekarza Sądowego Powiatu Cook zakończyło identyfikację wszystkich 55 osób, których rozkładające się ciała znaleziono w zakładzie pogrzebowym South Chicago Chapel na południu Chicago. Makabrycznego odkrycia dokonano na początku sierpnia, kiedy stanowi inspektorzy ujawnili skandaliczne warunki przechowywania zwłok, w tym obecność gryzoni i larw owadów.
Wszystkie 55 osób zostało zidentyfikowanych
Ponad dwa miesiące po ujawnieniu nieprawidłowości w South Chicago Chapel Biuro Lekarza Sądowego Powiatu Cook potwierdziło zakończenie procesu identyfikacji wszystkich osób, których szczątki znajdowały się w budynku zakładu pogrzebowego.
Początkowo służby informowały o odnalezieniu 56 ciał. Po przeprowadzeniu szczegółowych badań ustalono jednak, że rzeczywista liczba zmarłych wynosiła 55. O makabrycznym odkryciu po raz pierwszy informowaliśmy 7 sierpnia.
Rozbieżność wynikała z odnalezienia osobnego worka zawierającego narządy ludzkie. Śledczy początkowo przypuszczali, że mogą one należeć do kolejnej osoby. Badania DNA wykazały jednak, że narządy pochodziły od jednej z 55 osób, których ciała znajdowały się w zakładzie.
Ostatecznie potwierdzono więc obecność szczątków 55 zmarłych. W przekazanych informacjach nie ujawniono ich nazwisk ani szczegółów dotyczących okoliczności, w jakich ciała trafiły do placówki.
Rozkładające się ciała przechowywano bez chłodzenia
Nieprawidłowości w South Chicago Chapel zostały ujawnione na początku sierpnia podczas kontroli przeprowadzonej przez stanowe organy nadzoru. Inspektorzy stwierdzili, że w zakładzie przechowywano liczne ciała w pomieszczeniach pozbawionych odpowiedniego chłodzenia.
Warunki panujące w budynku zostały określone w dokumentacji urzędowej jako skrajnie zaniedbane. Kontrolerzy ujawnili między innymi obecność gryzoni oraz larw owadów, a także zaawansowany rozkład zwłok.
Według ustaleń Departamentu Regulacji Finansowych i Zawodowych Illinois (IDFPR) sposób przechowywania ciał doprowadził do ich dalszego rozkładu i pojawienia się insektów. Inspektorzy uznali, że sytuacja stanowi poważne naruszenie zasad obowiązujących w działalności pogrzebowej. Odkrycie doprowadziło do natychmiastowych działań administracyjnych wobec osoby odpowiedzialnej za prowadzenie zakładu.

South Chicago Chapel
Licencja Johanny Morgan została zawieszona
Na początku sierpnia Departament Regulacji Finansowych i Zawodowych Illinois zawiesił licencję dyrektorki zakładu pogrzebowego Johanny Morgan. W uzasadnieniu wskazano, że dalsze prowadzenie przez nią działalności stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego oraz interesu i dobra mieszkańców.
Stanowi urzędnicy zarzucili Morgan dopuszczenie do przechowywania wielu ciał w niechłodzonych pomieszczeniach, w warunkach sprzyjających rozkładowi zwłok oraz rozprzestrzenianiu się gryzoni i larw owadów.
Decyzja o zawieszeniu uprawnień nastąpiła jednak dopiero po ujawnieniu sytuacji w South Chicago Chapel, mimo że działalność rodziny Morgan była już wcześniej przedmiotem zainteresowania instytucji stanowych.
Problemy w krematorium w Chicago Heights już w 2025 roku
Johanna Morgan i jej mąż Clark Morgan byli wcześniej związani z krematorium Heights Crematory w Chicago Heights, na południowych przedmieściach Chicago. W marcu 2025 roku ujawniono tam nieprawidłowości dotyczące postępowania z ciałami zmarłych.
Clark Morgan został wówczas powiązany z niewłaściwym obchodzeniem się ze zwłokami w krematorium. Sprawa doprowadziła do interwencji stanowych organów nadzoru i ostatecznie do zamknięcia placówki.
Po ujawnieniu problemów w Heights Crematory Biuro Kontrolera Finansowego Stanu Illinois, odpowiedzialne za nadzorowanie krematoriów, wielokrotnie zwracało się do Departamentu Regulacji Finansowych i Zawodowych Illinois o zawieszenie licencji Johanny Morgan.
Departament ten odpowiada za nadzór nad zakładami pogrzebowymi. Mimo wcześniejszych ostrzeżeń Johanna Morgan zachowała jednak uprawnienia aż do sierpnia 2026 roku, kiedy w South Chicago Chapel odkryto 55 rozkładających się ciał.
Dlaczego licencja nie została zawieszona wcześniej?
Sprawa wywołała poważne pytania dotyczące działań instytucji stanowych. Z dokumentów wynika, że już w październiku 2025 roku Departament Regulacji Finansowych i Zawodowych Illinois przedstawił formalne zarzuty dyscyplinarne wobec Johanny Morgan.
Nie doprowadziło to jednak wówczas do odebrania jej możliwości prowadzenia działalności. Licencja została zawieszona dopiero około 10 miesięcy później, po odkryciu nieprawidłowości w South Chicago Chapel.
Przedstawiciele departamentu potwierdzili wszczęcie wcześniejszego postępowania dyscyplinarnego, ale nie udzielili wywiadu, który pozwoliłby wyjaśnić, dlaczego Johanna Morgan nadal posiadała uprawnienia zawodowe przed sierpniem 2026 roku.
Chicago pozywa właścicieli zakładu pogrzebowego
We wrześniu 2026 roku władze Chicago skierowały do sądu pozew przeciwko Clarkowi i Johannie Morgan oraz kilku powiązanym z nimi podmiotom gospodarczym. Miasto zarzuca pozwanym 23 naruszenia przepisów budowlanych w South Chicago Chapel.

Jednym z głównych zarzutów jest niezapewnienie odpowiednich warunków sanitarnych i bezpieczeństwa w budynku. Według pozwu właściciele nie utrzymywali nieruchomości w stanie czystym, bezpiecznym i zgodnym z obowiązującymi przepisami.
Miasto wskazuje również na brak alarmów przeciwpożarowych i czujników tlenku węgla w całym obiekcie. Kolejny zarzut dotyczy przeprowadzenia prac budowlanych na drugim piętrze bez wymaganych zezwoleń.
Władze Chicago domagają się nałożenia na właścicieli kar finansowych w wysokości 11 500 dolarów dziennie za każdy dzień, w którym wskazane naruszenia pozostają nieusunięte.
Wysokość ewentualnych kar oraz odpowiedzialność pozwanych będą przedmiotem postępowania sądowego. Samo wniesienie pozwu nie oznacza jeszcze, że wszystkie przedstawione zarzuty zostały potwierdzone przez sąd.
Skandal ujawnia poważne problemy z nadzorem nad branżą pogrzebową
Sprawa pokazuje również problemy wynikające z podziału kompetencji między urzędami. Nadzór nad krematoriami należy do Biura Kontrolera Finansowego Stanu Illinois, natomiast działalność zakładów pogrzebowych podlega Departamentowi Regulacji Finansowych i Zawodowych Illinois.
Wątpliwości dotyczą przede wszystkim tego, czy wcześniejsze działania kontrolne i ostrzeżenia mogły doprowadzić do szybszej interwencji oraz zapobiec dalszemu przechowywaniu ciał w nieodpowiednich warunkach.
Źródło: cbs
Foto: Google Maps, YouTube, istock/mister Big/
-
News Chicago2 tygodnie temuDuży postęp w leczeniu Filipa Czarneckiego. Policjant mówi, pamięta i rozpoczął intensywną rehabilitację
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temuJanusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temuWici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW4 tygodnie temuGrażyna Auguścik nagra koncert na żywo. Publiczność będzie częścią nowego albumu
-
News USA6 dni temuICE postrzeliło mężczyznę w Nowym Jorku. Burmistrz żąda likwidacji federalnej agencji
-
News USA4 tygodnie temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
News Chicago2 tygodnie temuDonald Trump wystąpił na Presidents Cup w Medinah Country Club pod Chicago
-
News USA3 tygodnie temuApple zgodził się na ugodę za 250 mln USD. Właściciele wybranych iPhone’ów mogą otrzymać pieniądze











