Połącz się z nami

GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW

Nie bój się! Reaguj! Psycholog Anna Węgierek o tym, że wszystko zaczyna się w domu

Opublikowano

dnia

Średnio co tydzień w szkołach w Stanach Zjednoczonych młodzi ludzie giną od kul. Placówki edukacyjne świadome zagrożenia reagują i wprowadzają programy przygotowujące na ewentualne zagrożenie. Taka atmosfera w znaczny sposób jednak wpływa na poczucie niepewności i strachu wśród uczniów.

Politycy próbują jak najszybciej wprowadzać do szkół nowe programy, które miałyby zapobiegać strzelaninom. Tymczasem, według doktor Anny Węgierek, to nie w ustawach prawnych tkwi podstawowa przyczyna tego, że często dochodzi do tragedii

„Zacznijmy od domu. Przyjrzyjmy się naszej sytuacji, na to, co dzieje się z nami teraz i tutaj. Nie obwiniajmy szkół, uniwersytetów czy innych instytucji. To wszystko wychodzi od nas. To wszystko zależy od tego, jak wychowujemy swoje dzieci”.

Dużą winą psycholog obarcza rodziców za to, że nie reagują, gdy nawet małe dzieci robią coś złego. Według niej nawet obce osoby nie powinny ignorować symptomów nieodpowiedniego zachowania maluchów

„Załóżmy, że w naszym domu na przykład jest kolega czy koleżanka naszego dziecka i on czy ona robią coś złego. My nie zwracamy uwagi, bo boimy się, co powiedzą na to jego czy jej rodzice. To duży błąd. Z tego wynikają później inne różne konsekwencje”.

Problemem jest brak wzorców

 Jak zapewnia Anna Węgierek przykład jednak idzie z góry. Ogromnym błędem jest także niezwracanie uwagi dorosłym, gdy źle się zachowują. Konsekwencją jest to, że dzieci nie maja odpowiednich wzorców

„Popatrzmy na siebie. Na to, kim chcemy być. Jakimi chcemy być rodzicami czy przyjaciółmi. I na przykład jeżeli chcemy rzeczywiście być czyimś przyjacielem, to nie polewamy mu następnego kieliszka, gdy widzimy, że wypił za dużo. Jeżeli widzimy, że ktoś przez kogoś płacze, reagujemy. Nasze dzieci nas obserwują. Są dokładnie takie same, jak my”.

Doktor Anna Węgierek jest gościem Radia Deon w każdy czwartek po godzinie 9:40.

Wegierek Psychology Center, Inc
3022 N Harlem Ave
Suite 1N
Chicago, Illinois 60630

Nowa lokalizacja

7622 W 159th Street
Orland Park, Illinois

Telefon: 708 710 8819

Marta Kędzior
[email protected]

Źródło: inf. własna
Foto: Rafał Muskała,  CNS photo/Jaclyn Lippelmann, Catholic Standard

GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW

Legendarny Jan Peszek w Chicago: „Aktor musi pokonać widza, musi go zdobyć”

Opublikowano

dnia

Autor:

Jan Peszek będzie jednym z najważniejszych gości VIII Kongresu Teatru Polskiego w Chicago, który odbędzie się od 25 do 28 września. Wybitny polski aktor przyjechał do polonijnej publiczności ze swoim legendarnym monodramem, który w tym roku obchodzi 50-lecie obecności na scenie. W rozmowie w studiu Radia Deon opowiada o potrzebie zdobywania widza, ciekawości ludzi, artystycznej wolności i recepcie na zachowanie życiowej energii.

Spotkania z Polonią potrafią mieć szczególnie emocjonalny charakter, ale Jan Peszek nie zamierza inaczej traktować publiczności w Chicago niż widzów w Polsce. Dla genialnego polskiego aktora teatralnego i filmowego najważniejsze pozostaje bezpośrednie spotkanie z człowiekiem siedzącym po drugiej stronie sceny.

„Ja mam potrzebę zdobywania widza. Nie dlatego tylko, że lubię być zwycięzcą, ale to jest natura aktora. Aktor musi pokonać widza, musi go zdobyć, krótko mówiąc, często zastawiając na niego różnego rodzaju pułapki.” tłumaczy nasz Gość.

Jan Peszek podkreśla, że nie dokonuje podziału między publicznością polską i polonijną. Jest przede wszystkim ciekawy ludzi, którzy przyjdą na spektakl, oraz tego, czy uda mu się nawiązać z nimi więź i pozostawić po spotkaniu jakiś ślad.

Spektakl, który Jan Peszek gra już od 50 lat

Szczególne miejsce w karierze artysty zajmuje „Scenariusz dla nieistniejącego, lecz możliwego aktora instrumentalnego”. W 2026 roku mija dokładnie 50 lat od chwili, gdy Jan Peszek zaczął wykonywać ten niezwykły utwór sceniczny.

Historia spektaklu sięga jednak jeszcze dalej. Nasz Gość poznał jego autora, Bogusława Schaeffera, w 1963 roku, gdy był studentem drugiego roku szkoły teatralnej w Krakowie. Jak wspomina Jan Peszek, nie wiedział wtedy, że Schaeffer zaczyna pisać tekst właśnie z myślą o nim.

Aktor przypomina, że teatr instrumentalny pojawił się w Polsce w latach 60-tych właśnie za sprawą Bogusława Schaeffera. Artysta został zaproszony do udziału w tej nowatorskiej formule i z czasem stworzył spektakl, który stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych przedsięwzięć jego kariery.

Jan-Peszek

Jan Peszek

Ten sam tekst, ale nigdy takie samo przedstawienie

Pięć dekad grania jednego spektaklu nie oznacza jednak dla Jana Peszka mechanicznego powtarzania tego samego przedstawienia. Zmienia się aktor, publiczność, rzeczywistość i świat, dlatego każde spotkanie może przynieść inne emocje i reakcje. “Po prostu zmieniamy się tak jak się świat zmienia, jak się zmienia cywilizacja. Nie zawsze w dobrą stronę” mówi nasz Gość.

Aktor zwraca uwagę, że teatr ma wyjątkową przewagę wynikającą z bezpośredniego spotkania żywego artysty z żywym człowiekiem. To właśnie wzajemna potrzeba spotkania sprawia, że spektakl może ewoluować nawet po dziesiątkach lat.

„Przede wszystkim trzeba być wiernym sobie”

Mimo zmian zachodzących w teatrze i otaczającym świecie Jan Peszek nie szuka skomplikowanej recepty na zachowanie pasji. Za najważniejszą zasadę uważa wierność sobie, choć z charakterystycznym dystansem zauważa, że sam pochodzi już z epoki innych norm zachowania i relacji między ludźmi.

Jan Peszek

Jan Peszek

“Zachodzi pytanie oczywiście kim się jest” – zaznacza aktor. “Ja już jestem mamutem z takiej epoki dość zamierzchłej, jeśli idzie o pewne normy zachowań na przykład, reakcji między ludźmi, pewnych zasad, których często dzisiaj brakuje albo które zbyt szybko się zmieniają.”

Nie oznacza to jednak zamykania się na nowe pokolenia. Przeciwnie – nasz Gość podkreśla, że wciąż jest ciekawy ludzi, których spotyka, i chce ich poznawać. To właśnie ciekawość pozostaje jednym z najważniejszych źródeł jego energii.

Hollywood? Ważniejsze jest spotkanie z drugim aktorem

Zapytany, z kim chciałby wystąpić na jednej scenie, Jan Peszek nie wskazuje jednego nazwiska. Przyznaje, że jest wielu artystów, których podziwia i z którymi chciałby się twórczo zmierzyć. Wśród nich jest wielu amerykańskich aktorów, często również ludzi, którzy przybyli do Stanów Zjednoczonych z innych krajów.

Jan Peszek na scenie

Pomyłka w dowodzie osobistym i młodość z przymrużeniem oka

W rozmowie nie zabrakło charakterystycznego dla Jana Peszka humoru. Aktor wyjaśnił historię pomyłki w swoim dowodzie osobistym. Nie dotyczyła ona wieku, lecz kolejności jego imion.

“Ja naprawdę jestem Jan Henryk, tymczasem nie zwróciłem uwagi, że młoda urzędniczka, w którą się troszkę tak zapatrzyłem przy wymianie dowodu, napisała Henryk Jan i tak zostało” opowiada nasz Gość. “I w momencie, kiedy się pojawiły karty, banki, różnego rodzaju dokumenty, które muszą być wiernym zapisem z tym, co jest w dowodzie osobistym, na przykład został Henryk Jan“.

Temat wieku Jan Peszek również traktuje z dystansem. Za namową żony poddał się badaniom kontrolnym, a ich wyniki oraz opinie zaprzyjaźnionych lekarzy pozwoliły mu żartobliwie stwierdzić, że jego organizm ma około 60 lat.

Jan Peszek na scenie

Jak nie wpaść w mentorski ton?

Jan Peszek od lat ma dobry kontakt z młodymi twórcami i studentami. Jego zdaniem kluczem do tych relacji jest unikanie mentorskiego tonu. Nie oznacza to udawania osiemnastolatka czy dwudziestolatka, ale autentyczną próbę zrozumienia drugiej osoby niezależnie od jej wieku i pozycji.

“Ja jestem strasznie ciekaw ludzi i mimo coraz większych komplikacji świata, w którym żyjemy. Tego świata. Nawet nie tego w jaką stronę i w którą stronę pędzi, tylko jak się w tym odnaleźć” podkreśla nasz Gość.

Jedno słowo jako recepta na życie

Na zakończenie rozmowy w naszym radiowym studiu Jan Peszek zdradził odpowiedź, której udziela studentom pytającym go o sposób na życie. Zamiast rozbudowanych porad czy profesorskich wskazówek wybiera jedno proste słowo.

„Kiedy studenci pytają mnie: Panie Profesorze, jak żyć, ja odpowiadam jednym słowem: fajnie”.

Jan Peszek na scenie

VIII Kongres Teatru Polskiego od 25 do 28 września

VIII Kongres Teatru Polskiego w Chicago rozpocznie się 25 września i potrwa do 28 września.

Jednym z najważniejszych punktów programu będzie legendarny monodram grany przez Jana Peszka, który chicagowska publiczność będzie mogła zobaczyć podczas tegorocznej edycji wydarzenia. Bilety na spektakl pt. „Scenariusz dla nieistniejącego, lecz możliwego aktora instrumentalnego” można rezerwować już teraz pod numerem telefonu 847-235-0169.

W programie kongresu jest także Gala, którą dopełni koncert zatytułowany „Powróćmy jak za dawnych lat” w wykonaniu RetroSingers z Londynu – muzyczna podróż do świata przebojów lat 20. i 30. XX wieku. Publiczność zobaczy także komedię „Na pełnym morzu” Sławomira Mrożka w wykonaniu polonijnego Teatr Gdańska z Oberhausen w Niemczech.

Informacje o wydarzeniach VIII Kongresu Teatru Polskiego można znaleźć m.in. na profilu Kongres Teatru Polskiego w Chicago na Facebooku. O programie szczegółowo opowiadała w studiu Radia Deon Aldona Olchowska – artykuł można przeczytać tutaj.

Jan Peszek cieszy się na spotkanie z chicagowską publicznością. Po pięciu dekadach grania swojego legendarnego monodramu nadal wychodzi na scenę z tą samą podstawową potrzebą – spotkania z żywym widzem i zdobycia go od pierwszej do ostatniej chwili przedstawienia.

Serdecznie Zapraszamy na VIII Kongres Teatru Polskiego!

 

Źródło: informacja własna
Foto: Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, Bartek Barczyk
Czytaj dalej

GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW

Anielska Potańcówka w rytmie lat 80-tych! Baw się i pomagaj chorym dzieciom

Opublikowano

dnia

Autor:

Kolorowe legginsy, jeansowe kurtki, cekiny, peruki i największe przeboje lat 80-tych – w najbliższy piątek Fundacja You Can Be My Angel zaprasza na kolejną Anielską Potańcówkę. Katarzyna Romanowska i Sławomir Rachmaciej zapowiadają w studiu Radia Deon Chicago wydarzenie, podczas którego szalona zabawa połączy się z pomocą dzieciom chorym na raka. Początek o 7:00 PM w Allegra Banquets – jak najszybciej łapcie bilety!

Tegoroczna Anielska Potańcówka przeniesie uczestników w szalone lata 80-te. Po ubiegłorocznej imprezie zdominowanej przez muzykę zespołu ABBA organizatorzy postanowili rozszerzyć repertuar i stworzyć wieczór poświęcony całej dekadzie.

„W tym roku mamy szalone lata osiemdziesiąte. W zeszłym roku była ABBA, natomiast niektórzy chcieli różnych innych wykonawców też usłyszeć, więc stwierdziliśmy, że trzeba rozszerzyć horyzonty” – tłumaczy Katarzyna Romanowska, prezes Fundacji You Can Be My Angel.

Impreza odbędzie się w piątek, 25 września, o 7:00 PM w Allegra Banquets. Organizatorzy zachęcają, aby nie odkładać decyzji o udziale na ostatnią chwilę, ponieważ sprzedaż wejściówek potrwa tylko do środy rano!

Lata 80-te wracają na parkiet

Jednym z najważniejszych elementów zabawy mają być stroje inspirowane latami 80-tymi. Organizatorzy Potańcówki zapowiadają pełną swobodę – od neonowych legginsów, różowych spódniczek i sportowych stylizacji w duchu aerobiku Jane Fondy po jeansowe kurtki, postrzępione spodnie i stroje nawiązujące do polskiego PRL-u.

Mile widziane będą również cekiny, kolorowe okulary, peruki i najróżniejsze dodatki charakterystyczne dla epoki. Przebranie nie jest jednak powodem, aby rezygnować z udziału – nawet prosty jeansowy zestaw może wystarczyć, by wpisać się w klimat wieczoru.

Zeszłoroczna Abba Night Fundacji You Can Be My Angel

„Jeżeli ktoś nie ma pomysłu, lata 80-te to również jeans. Można założyć katankę jeansową, można założyć postrzępione spodnie, można się ubrać również troszeczkę hippie” – podpowiada Katarzyna Romanowska.

Podczas poprzedniej edycji wydarzenia część uczestników zmieniła się nie do poznania. Zdjęcia z ubiegłorocznej zabawy można zobaczyć na profilu Fundacji You Can Be My Angel na Facebooku, gdzie publikowane są także informacje dotyczące tegorocznego wydarzenia. Radio Deon Chicago wspaniałe fotografie autorstwa StelmachLens zamieściło tutaj.

Impreza dla wszystkich pokoleń

Anielska Potańcówka nie jest jednak wydarzeniem przeznaczonym wyłącznie dla osób, które dorastały w latach 80-tych. Organizatorzy zapraszają wszystkich, niezależnie od wieku, podkreślając, że właśnie spotkanie różnych pokoleń jest jednym z najbardziej charakterystycznych elementów imprezy.

Zeszłoroczna Abba Night Fundacji You Can Be My Angel

W ubiegłym roku świetnie bawiły się zarówno osoby po sześćdziesiątce jak i dwudziestokilkuletnie. „Były stoliki 60+, ale były też stoliki 20+ i to bardzo fajnie wyglądało, jak wszystkie pokolenia wspólnie w rytm tej muzyki naprawdę się bawiły” – wspomina Katarzyna Romanowska.

Bilet za 65 dolarów. W cenie poczęstunek i open bar

Bilet na Anielską Potańcówkę kosztuje 65 dolarów. W cenę wliczony jest poczęstunek oraz open bar obejmujący piwo i wino. Osoby zainteresowane mocniejszymi alkoholami powinny zabrać ze sobą gotówkę.

Podczas wieczoru odbędzie się również loteria, a organizatorzy zapowiadają wiele dodatkowych, kolorowych i świetlnych niespodzianek. Najważniejsza pozostaje jednak możliwość wspólnego spędzenia czasu i jednoczesnego wsparcia działalności Fundacji You Can Be My Angel.

Zeszłoroczna Abba Night Fundacji You Can Be My Angel

Bawiąc się, pomagamy dzieciom chorym na raka

Za taneczną i kolorową oprawą wydarzenia stoi cel charytatywny, przypomina Sławomir Rachmaciej. Dochód związany z imprezą ma wspierać pomoc dzieciom chorym na raka, którymi opiekuje się Fundacja You Can Be My Angel. Najważniejsze mają być więc wspólne spotkanie, muzyka, taniec i świadomość, że spędzając przyjemny wieczór, można jednocześnie pomagać.

Bilety tylko online i tylko do środy rano

Wejściówki można kupić wyłącznie przez internet. Link do sprzedaży znajduje się tutaj. Po wybraniu liczby biletów można zapłacić kartą, PayPalem lub inną dostępną metodą płatności elektronicznej. Bilety są następnie przesyłane na telefon lub adres e-mail. Organizatorzy podkreślają, że sprzedaż będzie prowadzona tylko do środy rano, dlatego osoby planujące udział powinny kupić wejściówki wcześniej.

Anielska Potańcówka – Polonia musi tu być!

Organizatorzy zapraszają całą chicagowską Polonię – młodszych i starszych – do wspólnej zabawy w rytmie lat 80-tych, która po raz kolejny będzie miała również bardzo konkretny cel: pomoc dzieciom walczącym z chorobą nowotworową.

Katarzyna Romanowska zapewnia: “będzie mnóstwo, mnóstwo niespodzianek i świetlistych, i kolorowych, także ten piątek należy, że tak powiem, do nas wszystkich”.

Serdecznie Zapraszamy!

 

Źródło: informacja własna
Foto: StelmachLens
Czytaj dalej

GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW

Wici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin

Opublikowano

dnia

Autor:

Beata Marcinek

Teatr Pieśni i Tańca Wici rozszerza swoją działalność na północno-zachodnich przedmieściach Chicago i zaprasza nowych tancerzy do grupy w Algonquin. Nabór trwa do końca września, a do zespołu mogą dołączyć już trzyletnie dzieci, młodzież oraz dorośli. Jak podkreśla w naszym studiu Beata Marcinek, wcześniejsze doświadczenie taneczne nie jest najważniejsze – liczą się chęci, systematyczność i zamiłowanie do polskiej kultury.

Wici to jeden z najbardziej rozpoznawalnych polonijnych zespołów folklorystycznych w Chicago, od dziesięcioleci promujący polską kulturę wśród Polonii i amerykańskiej publiczności poprzez taniec, śpiew i muzykę. Grupa powstała w 1972 roku, a od 1983 roku reprezentuje Związek Narodowy Polski. Obecnie zajęcia prowadzone są w kilku lokalizacjach – w Chicago, Prospect Heights oraz Algonquin.

Właśnie Algonquin staje się coraz ważniejszym miejscem działalności zespołu. W tej części aglomeracji chicagowskiej mieszka coraz więcej Polaków, dlatego możliwość uczestniczenia w zajęciach bliżej domu ma ułatwić dzieciom, młodzieży i dorosłym regularne treningi.

Rodzinna przygoda z zespołem Wici

Beata Marcinek pomaga w przygotowaniach, ubieraniu tancerzy i organizacji występów zespołu, z którym związana jest też jej  rodzina. “Moja córka tańczy w tej chwili już drugi rok, a Gabrysia ma pięć lat” mówi nasz Gość.

Na naukę tańca nigdy nie jest za późno

Historia męża Beaty Marcinek pokazuje, że do zespołu można dołączyć również w dorosłym wieku. Nauka poloneza, mazura, krakowiaka, oberka czy kujawiaka wymaga jednak treningu i systematycznej pracy. Nasz Gość podkreśla, że właśnie zaangażowanie pozwala stopniowo opanować kolejne układy i odnaleźć swoje miejsce w zespole.

„Jest z czego wybierać. Każdy może znaleźć coś dla siebie. Wiek tutaj nie ma znaczenia. Jeżeli lubisz tańczyć, lubisz śpiewać, to zapraszamy serdecznie” – zachęca Beata Marcinek.

Trzy grupy wiekowe w Algonquin

Zajęcia zespołu Wici w Algonquin odbywają się we wtorki i rozpoczynają się o godz. 6:15 PM. Tancerze zostali podzieleni na trzy grupy wiekowe, dzięki czemu program może być dostosowany do wieku i możliwości uczestników.

Najmłodsza grupa przeznaczona jest dla dzieci od 3 do 5 lat. Kolejna obejmuje uczestników w wieku od 6 do 11 lat. Trzecia grupa, 12+, skupia przede wszystkim nastolatków, ale uczestniczą w niej również osoby dorosłe.

Zajęcia prowadzone są pod kierunkiem Joanny Wawro. Nabór trwa do końca września, jednak Beata Marcinek zaznacza, że osoby zainteresowane zespołem mogą zgłaszać się również później i zawsze mogą liczyć na życzliwe przyjęcie.

Polska kultura coraz bliżej mieszkańców Algonquin

Uruchomienie zajęć w Algonquin odpowiada na zmiany zachodzące w rozmieszczeniu Polonii na przedmieściach Chicago. Coraz więcej polskich rodzin wybiera północno-zachodnie przedmieścia, a wraz z nimi rozwijają się tam polskie instytucje, sklepy, usługi i inicjatywy kulturalne.

Dzięki nowej lokalizacji rodziny mieszkające w Algonquin i okolicznych miejscowościach nie muszą dojeżdżać na treningi do Chicago. Jednocześnie nadal można korzystać z zajęć prowadzonych przez Wici w Chicago oraz Prospect Heights.

Jak dołączyć do zespołu Wici?

Zajęcia w Algonquin odbywają się w Wyspie Dzieci przy 1600 E. Algonquin Road. We wtorki przedstawiciele zespołu są na miejscu od godz. 6:00 PM do zakończenia zajęć około godz. 9:00 PM, dlatego zainteresowani mogą przyjechać osobiście i uzyskać informacje dotyczące zapisów.

Można również wcześniej skontaktować się telefonicznie. Informacje dotyczące naboru, grup wiekowych i zajęć dostępne są pod numerem 847-532-5262. „Tam na pewno udzielimy wam wszelkich informacji, które będą wam potrzebne do zapisu” – zapewnia Beata Marcinek.

Wici zapraszają zarówno najmłodszych, którzy dopiero poznają polskie tańce, jak i nastolatków oraz dorosłych chcących wrócić do swoich korzeni lub rozpocząć zupełnie nową przygodę. Przed zespołem kolejne występy w sezonie jesiennym, a także przygotowania do wydarzeń planowanych na 2027 rok.

Misją Wici jest zachowanie i popularyzowanie polskich tradycji zarówno w społeczności polonijnej, jak i amerykańskiej. Kilka lat temu zespół rozszerzył swoją działalność artystyczną również o poznawanie amerykańskiego folkloru.

W 1983 roku Wici zostały zarejestrowane w Illinois jako organizacja charytatywna non-profit. Dzięki pracy dyrektor artystycznej Magdaleny Solarz oraz zaangażowaniu członków zespołu Wici przez kolejne dekady utrzymują wysokie standardy artystyczne.

Zapisy na rok 2026/2027

Nowy sezon Teatru Pieśni i Tańca Wici potrwa od września 2026 roku do maja 2027 roku.

Opłata za pierwszego tancerza wynosi 580 dolarów rocznie. Za drugiego członka rodziny należy zapłacić 540 dolarów, za trzeciego 500 dolarów, a za czwartego 460 dolarów. Piąty i każdy kolejny tancerz z rodziny uczestniczy w zajęciach bezpłatnie.

Roczne czesne powinno zostać w całości uregulowane do 30 września 2026 roku. Osoby, które dokonały wcześniejszej rejestracji do 31 maja 2026 roku, mogły skorzystać z niższych stawek.

Formularz zgłoszeniowy dostępny jest tutaj.

Serdecznie Zapraszamy!

 

Źródło: informacja własna
Foto: StelmachLens
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

marzec 2018
P W Ś C P S N
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Popularne w tym miesiącu