News Chicago
O symbolice i znaczeniu święconki. Wielkanoce tradycje w Domu Podhalan
Blisko 200 koszy, koszyków i koszyczków pięknie zdobionych ręcznie haftowanymi serwetkami i bukszpanem, pełne jajek, pisanek, babeczek, baranków, kiełbas, chleba, chrzanu, a nawet wina i octu zgłosili do oceny jurorów uczestnicy Konkursu Koszyczka Wielkanocnego, który po raz 27. został zorganizowany w Domu Podhalan przez realizatorów programu radiowego „Na góralska nutę”.
Relacja Andrzeja Baraniaka
Konkurs został zapoczątkowany w latach dziewięćdziesiątych minionego wieku przez Andrzeja Gędłka i śp. Józefa Bafię przy wsparciu Janiny Dudy, autorki potraw na pokazowym świątecznym stole. Od dwóch lat imprezę przygotowuje Andrzej Gędłek wraz z wolontariuszami z Koła 41 Biały Dunajec przy Związku Podhalan. „Pragniemy w ten sposób przekazać dzieciom piękną polską tradycję, na której my starsi zostaliśmy wychowani. Wierzę w to, że te dzieci będą te tradycje podtrzymywały – powiedział o przesłaniu konkursu jego główny organizator Andrzej Gędłek.
Galeria zdjęć
Z uznaniem o konkursie mówił członek jury, polonijny biznesmen i filantrop Walter Kotaba, dla którego konkurs jest znakomitą okazją do przekazywania młodemu pokoleniu wiedzy o wielkanocnych zwyczajach i obrzędach związanych ze Świętami Zmartwychwstania Pańskiego. „To jest pokazanie wspólnej tradycji dla Polonii. To jest radość z tego, że jesteśmy razem. Radość z tego, że mamy piękne tradycje. Wspólna radość wiosny. Wspólna radość wiary. Dzieciom pokazujemy te tradycje, tak ja kiedyś pokazywałem swojemu dziecku, które nadal tutaj przychodzi, chociaż jest już starsze i mam nadzieję, że kiedyś będzie przekazywało ją swoim dzieciom” – powiedział Walter Kotaba.
Od paru lat jednym z głównych ze sponsorów imprezy jest Polsko-Słowiańska Federalna Unia Kredytowa, której przedstawicielki, Anna Mścisz i Katarzyna Kwaterkiewicz uczestniczyły w konkursie w roli jurorek. „Bardzo się cieszymy i dziękujemy za zaproszenie. Korzystając z okazji chciałbym w imieniu własnym i P-SFUK życzyć wszystkim państwu zdrowych, pogodnych i wesołych Świat Wielkanocnych – powiedziała szefowa oddziału w Norridge Katarzyna Kwaterkiewicz.
Etnograf i znawczyni kultury ludowej Joanna Tkacz pokazywała dzieciom jak się robi pisanki. Dzieci miały okazje spróbować swoich sił w robieniu pisanek z wykorzystaniem gorącego wosku. Dzieci z zainteresowaniem oglądały żywe jagnięta przywiezione przez bacę Wojtka Jędrola, który między innymi mówił jak kiedyś znaczyło się owce w stadzie.
Niepowtarzalnością góralskiego konkursu zachwycony był wicekonsul Konrad Zieliński. „Osobiście bardzo lubię tutaj przychodzić dlatego, że to jest bardzo miły widok. Setki młodych ludzi, rodzin, które gromadzą się wokół tych polskich tradycji wielkanocnych i dowiadują się tak jak dzisiaj, jakie pokarmy mogą znaleźć się w koszyczku, co towarzyszy tym tradycjom wielkanocnym. To jest ogromna wartość tej nauki, która jest przekazywana w zabawny, lekki sposób” – podkreślił wicekonsul, który złożył również życzenia świąteczne naszym radiosłuchaczom.
Przyniesione na konkurs pokarmy poświęcił o. Jacek Palica, kapelan Związku Podhalan. Wybrane przez grupę jurorów ich zdaniem najbardziej interesujące koszyczki zostały nagrodzone cennymi upominkami. Pozostałym dzieciom rozdano 150 koszyczków ze świątecznymi prezentami. Dzięki hojności sponsorów dla dzieci przygotowano wielkanocny poczęstunek.
Andrzej Baraniak
abaraniak@radiodeon.com
Źródło: Inf. własna
Zdjęcia: Andrzej Baraniak
News Chicago
Mike Quigley potwierdza start w wyborach na burmistrza Chicago w 2027 roku
News Chicago
Para z przedmieścia Chicago znaleziona martwa w hotelu na Arubie. Trwa śledztwo
Policja prowadzi dochodzenie po śmierci dwojga amerykańskich turystów, którzy — według wstępnych informacji — pochodzili z przedmieść Chicago. Zdarzenie miało miejsce w hotelu St. Regis Aruba Resort. W niedzielę rano służby zostały powiadomione o upadku mężczyzny z balkonu hotelowego na najwyższym piętrze obiektu. W pokoju znaleziono zwłoki kobiety.
Po stwierdzeniu zgonu mężczyzny policja wraz z personelem hotelu udała się do pokoju ofiary. Tam znaleziono kobietę, która również nie żyła. Władze poinformowały, że obie osoby były turystami z USA. Zmarli zostali zidentyfikowani jako Boris Jozic, lat 45, oraz Cristina Jozic, lat 52.
Możliwe rozszerzenie śledztwa
Lokalna gazeta Diario podała, że sprawa jest badana jako zabójstwo i samobójstwo, jednak informacje te nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone przez policję. Policja Aruby określiła zdarzenie jako „godne ubolewania i nietypowe”, zaznaczając, że postępowanie wciąż trwa i na tym etapie nie ujawniono dodatkowych szczegółów.
Powiązania z Illinois
Według nieoficjalnych ustaleń para była mieszkańcami Illinois i współwłaścicielami siłowni w rejonie Morton Grove. W mediach społecznościowych pojawiły się wpisy z 1 stycznia, sugerujące, że para mieszkająca w Wilmette przebywała na urlopie na Arubie, m.in. w MooMba Beach Bar and Restaurant, położonym około 1 mile na północ od hotelu.
Działali również pod nazwą @chitownfitcouple w serwisie Instagram, promując się jako trenerzy personalni i właściciele klubu fitness.
Żałoba w Morton Grove
Po potwierdzeniu informacji o tragedii, oddzielne miejsca pamięci pojawiły się wewnątrz i na zewnątrz siłowni Steel Fitness Club przy 5814 Dempster Street. Kawiarnia działająca przy klubie opublikowała w mediach społecznościowych wpis poświęcony Cristinie, informując o „tragicznej stracie ukochanej Mamy” i głębokiej żałobie rodziny.

Dochodzenie trwa
Władze Aruby podkreślają, że sprawa pozostaje w toku, a wszelkie dalsze informacje zostaną przekazane po zakończeniu kluczowych czynności śledczych. Na ten moment nie ujawniono dodatkowych danych dotyczących okoliczności zdarzenia.
Źródło: nbc
Foto: Instagram, Steel Fitness Club fb
News Chicago
Spór o godzinę policyjną dla młodzieży w Chicago wraca do Rady Miasta
W środę radni miejscy Chicago przybliżyli przyjęcie nowego rozporządzenia, które ponownie otwiera drogę do rozszerzenia uprawnień komendanta policji w zakresie godziny policyjnej dla nieletnich. Projekt zakłada, że Komendant Larry Snelling oraz jego następcy mogliby ogłaszać godzinę policyjną dla nastolatków w dowolnym miejscu i czasie na terenie miasta, z co najmniej 12-godzinnym wyprzedzeniem.
Komisja Bezpieczeństwa Publicznego Rady Miasta poparła projekt stosunkiem głosów 10–4, kierując go do ostatecznego głosowania na forum całej Rady jeszcze w tym miesiącu.
Weto burmistrza i powrót projektu
Losy rozporządzenia pozostają jednak niepewne. W czerwcu Rada Miasta przyjęła niemal identyczny projekt wynikiem 27–22, lecz nie wszedł on w życie z powodu weta Burmistrza Brandona Johnsona. Wówczas minimalny czas powiadomienia wynosił 30 minut, a burmistrz określił inicjatywę jako „leniwe zarządzanie” i rozwiązanie zbędne.
Do tematu powrócił autor projektu, Radny Brian Hopkins z 2. Okręgu, po tragicznym zdarzeniu z listopada, gdy po uroczystości zapalenia światełek na choince w centrum miasta 14-letni chłopiec zginął, a osiem innych osób zostało postrzelonych podczas spotkania zorganizowanego za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Spór o „jednostronną kontrolę”
Burmistrz Brandon Johnson podkreślił w środę, że nadal sprzeciwia się przekazaniu jednej osobie „jednostronnej kontroli” nad wprowadzaniem godziny policyjnej, odnosząc się do decydującej roli komendanta. Jednocześnie nie zadeklarował, czy ponownie skorzysta z prawa weta, jeśli projekt przejdzie przez Radę.
Brian Hopkins argumentował, że projekt nie daje komendantowi pełnej autonomii, ponieważ wymaga konsultacji z liderami ds. bezpieczeństwa publicznego w administracji burmistrza.
Rosnące poparcie i stanowisko policji
Brian Hopkins poinformował, że od czasu wcześniejszego weta zyskał szersze poparcie dla zmodyfikowanego projektu, w tym wsparcie Radnego Williama Halla z 6. Okręgu. Twierdzi również, że komendant Larry Snelling prywatnie popiera inicjatywę, choć nie wyraził tego publicznie.

Sam Snelling konsekwentnie unika zajmowania stanowiska politycznego. W oświadczeniu przekazanym przez Chicago Police Department CPD podkreślono, że departament egzekwuje obowiązujące prawo, natomiast projekty uchwał pozostają poza jego kompetencjami.
Alternatywa: kary dla platform społecznościowych
Równolegle w środę debatowano nad innym projektem, który miałby przeciwdziałać tzw. „teen takeovers” poprzez kary finansowe dla firm z mediów społecznościowych. Propozycja przewiduje grzywnę 50 000 USD dla platform, które nie usuną na żądanie miasta wpisów promujących nielegalne zgromadzenia.
Projekt, firmowany przez William Halla, nie przeszedł na tym etapie prac komisji. Część radnych zgłosiła wątpliwości prawne i wskazywała, że odpowiedzialność powinna spoczywać na autorach zaproszeń, nie na platformach.

Debata trwa
Dyskusja o godzinie policyjnej dla młodzieży w Chicago toczy się od niemal roku, zapoczątkowana głośnymi wydarzeniami w 2025 roku w rejonie Streeterville, które również zakończyły się strzelaninami. Najbliższe tygodnie pokażą, czy Rada Miasta zdecyduje się na ponowne przyjęcie rozporządzenia i czy burmistrz zdecyduje się je zablokować.
Źródło: chicagotribune
Foto: YouTube
-
Polonia Amerykańska1 tydzień temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA5 dni temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News Chicago2 tygodnie temuKevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA2 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News Chicago3 dni temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
News USA2 tygodnie temuKolejna partia akt Epsteina zawiera 30 tys. stron i fałszywe oskarżenia wobec Trumpa
-
News USA1 tydzień temuPolska gotowa bronić zachodniej granicy przed Niemcami. Ostre słowa prezydenta
-
News Chicago1 tydzień temuWłamanie do butiku w Barrington IL. Złodzieje wynieśli niemal cały towar












































