Połącz się z nami

News Chicago

Bartlett i Lake in the Hills. Są miejsca pod Chicago gdzie można żyć bezpiecznie

Opublikowano

dnia

Dwie miejscowości na przedmieściach Chicago znalazły się w dziesiątce najbardziej bezpiecznych miast w całych Stanach Zjednoczonych. Sześć innych zakwalifikowało się do pierwszej pięćdziesiątki.police

Według raportu na siódmym miejscu znalazło się miasteczko Lake in The Hills a na dziewiątym Bartlett na dalekich zachodnich przedmieściach. W 2016 roku w Bartlett zanotowano jedynie 26 przestępstw, co stanowi 90 procent mniej niż w większości miast USA.

W pierwszej pięćdziesiątce znalazły się także inne popularne przedmieścia pod Chicago – Buffalo Grove, Wheaton, Hanover Park, Huntley, Hoffman Estates oraz Arlington Heights. Najbardziej bezpiecznym okazało się Oak Ridge w stanie Tenneesee. Według raportu w tym miasteczku istnieje mniej niż jeden procent szansy, na to, że ktoś stanie się ofiarą przemocy.

Rafał Muskała
rmuskala@radiodeon.com

Źródło: nbcchicago.com
Foto: Flickr.com/Office of Public Affairs

News Chicago

Zamrożenie zatrudnienia w Chicago? Oszczędności tylko na papierze

Opublikowano

dnia

Autor:

Jesienią 2025 roku, gdy władze Chicago musiały zmierzyć się z narastającą luką budżetową, Burmistrz Brandon Johnson ogłosił tzw. ukierunkowane zamrożenie zatrudnienia przez miasto. Oficjalnie miało ono ograniczyć wydatki miasta i wysłać sygnał do podatników, że ratusz podejmuje zdecydowane działania w obliczu kryzysu finansowego. Dane kadrowe pokazują jednak, że rzeczywistość była znacznie bardziej złożona.

Setki nowych pracowników mimo zamrożenia

Od 1 sierpnia 2025, czyli od momentu wejścia w życie decyzji burmistrza, w ciągu kolejnych trzech miesięcy miasto zatwierdziło 494 nowe etaty finansowane z głównego funduszu operacyjnego. Blisko połowa z nich – 223 stanowiska – nie dotyczyła ani policji, ani straży pożarnej, choć to właśnie służby publicznego bezpieczeństwa były formalnie wyłączone z ograniczeń.

Najwyższe wynagrodzenie wśród nowych pracowników otrzymała Angela Green, komisarz Departamentu Usług Rodzinnych i Wsparcia Społecznego, zatrudniona z pensją około 213 000 dolarów rocznie

Radni mówią o utracie zaufania

Skala naboru wzbudziła ostrą krytykę części radnych. Matt O’Shea, reprezentujący 19 Okręg, ocenił, że przy jednoczesnych negocjacjach budżetowych takie działania podważają wiarygodność deklarowanych oszczędności. W jego ocenie decyzja o zamrożeniu zatrudniania była zabiegiem wizerunkowym a nie realną próbą ograniczenia kosztów dla miasta.

Ratusz: to nie takie proste

Administracja burmistrza odpiera zarzuty. Rzecznik Cassio Mendoza zwraca uwagę, że proces rekrutacji i formalnego zatrudnienia w mieście trwa zwykle od 3 do 5 miesięcy.

Oznacza to, że wiele osób, które pojawiły się na liście płac po 1 sierpnia 2025, otrzymało oferty jeszcze przed ogłoszeniem zamrożenia. Z tego powodu – jak podkreśla ratusz – same daty zatrudnienia nie oddają faktycznego wpływu tej polityki na wydatki.

Symbol ważniejszy niż absolutny zakaz

Eksperci finansów publicznych podkreślają, że całkowite wstrzymanie naboru w samorządzie jest w praktyce niemożliwe.

Ralph Martire, dyrektor Center for Tax and Budget Accountability, zaznacza, że zamrożenie zatrudnienia pełni przede wszystkim funkcję sygnału dla mieszkańców. Ma ono pokazać, że władze miasta „zaciskają pasa” i nie zwiększają kosztów bez wyraźnej potrzeby, nawet jeśli w praktyce część etatów musi zostać obsadzona.

Ile miasto faktycznie zaoszczędziło

Według danych przekazanych przez administrację burmistrza, do połowy listopada 2025 zamrożenie pozwoliło zaoszczędzić 53 mln dolarów, a do końca 2025 roku oszczędności miały wzrosnąć do 75 mln dolarów. Dla porównania, podobne działania w 2024 roku przyniosły 65 mln dolarów oszczędności, choć pierwotne prognozy były wyższe.

Najwięcej nowych etatów przypadło na policję – 256 – oraz Biuro Zarządzania Kryzysowego i Łączności, które zatrudniło 44 osoby. Straż pożarna, mimo formalnego wyłączenia z ograniczeń, przyjęła jedynie 15 nowych pracowników.

Biuro burmistrza też się powiększyło

Od sierpnia samo biuro burmistrza utworzyło 16 nowych stanowisk, głównie na poziomie kierowniczym. Najwyżej opłacaną nową osobą była Sheila Bedi, zatrudniona 25 sierpnia 2025 z pensją 198 000 dolarów. Łącznie biuro burmistrza liczy obecnie 124 pracowników, przy całkowitym zatrudnieniu miasta wynoszącym około 32 400 osób

Powracający problem w Chicago

Obecna sytuacja nie jest nowością. Podobne schematy pojawiały się także za poprzednich władz miasta, w tym za kadencji Lori Lightfoot. Historia pokazuje, że w Chicago zamrożenie zatrudnienia rzadko oznacza całkowite zatrzymanie naboru – częściej staje się politycznym narzędziem zarządzania kryzysem, którego realna skuteczność pozostaje przedmiotem sporu.

Źródło:  chicagotribune
Foto: Chicago Mayor’s Office
Czytaj dalej

News Chicago

Bezpłatne dni w Brookfield Zoo startują już w poniedziałek – zobaczcie piękne pantery

Opublikowano

dnia

Autor:

pantery

Wizyta w Brookfield Zoo bez opłat za wstęp? To możliwe od 5 stycznia aż do końca lutego. W tych dniach ogród zoologiczny udostępnia swoje przestrzenie za darmo, a zwiedzający mogą zobaczyć aż 3 400 zwierząt, w tym pantery, likaony, delfiny i wiele innych gatunków, nie wydając ani centa.

Długi sezon darmowych wejść w 2026 roku

Seria zimowych darmowych dni rozpocznie się 5 stycznia i potrwa aż do 28 lutego 2026 roku. Wyjątki, w które obowiązuje standardowy bilet wstępu to:

  • Martin Luther King Jr. Day – poniedziałek, 19 stycznia
  • President’s Day – poniedziałek, 16 lutego

We wszystkie pozostałe dni zimowe wstęp do zoo będzie bezpłatny.

Standardowe ceny biletów

Dla porównania, regularne ceny biletów wynoszą:

  • 20,95 dolarów – dzieci od 3 do 11 lat
  • 29,95 dolarów – osoby od 12 do 64 lat
  • 24,95 dolarów – osoby 65+

Brookfield Zoo jest czynne codziennie od 10:00 AM do 4:00 PM.

Źródło: nbc
Foto: Brookfield Zoo
Czytaj dalej

News Chicago

Donald Trump wycofuje się z wysyłania Gwardii Narodowej do Chicago i innych miast

Opublikowano

dnia

Autor:

Prezydent Donald Trump ogłosił w środę, że na razie rezygnuje z planów rozmieszczenia Gwardii Narodowej w Chicago, Los Angeles oraz Portland. Decyzja zapadła po miesiącach sporów sądowych, które skutecznie blokowały wykorzystanie wojska w miastach rządzonych przez Demokratów.

„Na razie się wycofujemy”

W środowym wpisie w mediach społecznościowych Donald Trump zapowiedział cofnięcie decyzji o wysłaniu Gwardii Narodowej, zaznaczając jednocześnie, że nie jest to krok ostateczny. Prezydent stwierdził, że wojsko może wrócić „w innej i silniejszej formie”, gdy – jego zdaniem – poziom przestępczości ponownie wzrośnie.

Wypowiedź jasno pokazuje, że temat nie znika z agendy Białego Domu, lecz zostaje odłożony w czasie.

Wojsko wysłane, ale niewykorzystane

Choć oddziały Gwardii Narodowej były formalnie kierowane do Chicago i Portland, w praktyce nigdy nie pojawiły się na ulicach tych miast. W Los Angeles wojsko zostało wcześniej rozmieszczone, lecz opuściło miasto po decyzjach sądów. Cała operacja była elementem szeroko zakrojonej kampanii łączącej walkę z przestępczością z zaostrzeniem polityki imigracyjnej.

Spory prawne w całym kraju

Plany prezydenta niemal na każdym etapie napotykały opór prawny. W grudniu Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych odmówił zgody na rozmieszczenie Gwardii Narodowej w rejonie Chicago w ramach działań imigracyjnych. Choć nie było to ostateczne rozstrzygnięcie, decyzja ta została odebrana jako poważny cios dla administracji.

W Waszyngtonie Prokurator Generalny Dystryktu Kolumbii Brian Schwalb pozwał rząd federalny, domagając się zablokowania rozmieszczenia ponad 2 000 żołnierzy Gwardii. Z kolei w Portland sąd federalny najpierw uniemożliwił wojsku patrolowanie ulic, a następnie – po trzydniowym procesie – na stałe zakazał takiego użycia sił.

Kalifornia odzyskuje kontrolę nad Gwardią

W Kalifornii żołnierze Gwardii Narodowej zostali wycofani z ulic Los Angeles do 15 grudnia po orzeczeniu sądu. Choć wcześniej sąd apelacyjny wstrzymał część decyzji dotyczącej przekazania kontroli nad Gwardią z powrotem władzom stanowym, administracja Trumpa poinformowała we wtorek, że nie będzie już dążyć do dalszego blokowania tego procesu.

Otworzyło to drogę do pełnego powrotu Gwardii Narodowej pod zwierzchnictwo Gubernatora Gavin Newsom.

Kalifornijski Prokurator Generalny Rob Bonta określił rozwój sytuacji jako „poważne zwycięstwo prawne”, zarzucając prezydentowi wykorzystywanie wojska do celów politycznych i podkreślając konstytucyjną zasadę rozdziału spraw cywilnych od wojskowych.

gwardia narodowa waszyngtonie

Twarda linia jako strategia polityczna

Donald Trump uczynił walkę z przestępczością w dużych miastach jednym z filarów swojej drugiej kadencji. Wielokrotnie sugerował możliwość sięgnięcia po Insurrection Act, aby ominąć sprzeciw sądów i władz lokalnych. Jak sam podkreślał, twarde podejście do kwestii bezpieczeństwa ma być atutem politycznym przed wyborami do Kongresu w 2026 roku.

Nie tylko miasta Demokratów

Warto zaznaczyć, że prezydent zdecydował się także na użycie Gwardii Narodowej w Memphis, gdzie we wrześniu wysłano oddziały z Tennessee w ramach walki z przestępczością. Ten ruch, choć popierany przez republikańskiego Gubernatora Billa Lee, również został zablokowany przez sąd stanowy po pozwie złożonym przez demokratyczne władze lokalne.

Tymczasowy odwrót, nie koniec sporu

Choć Trump formalnie wycofał się z planów rozmieszczania wojska w Chicago, Los Angeles i Portland, jego zapowiedzi sugerują, że temat może powrócić.

Seria decyzji sądowych pokazuje jednak, że użycie Gwardii Narodowej w charakterze narzędzia porządku publicznego pozostaje jednym z najbardziej kontrowersyjnych i prawnie wątpliwych elementów polityki bezpieczeństwa administracji federalnej.

Źródło: cbs
Foto: YouTube, US Army, U.S. Air National Guard
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

luty 2017
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu