Połącz się z nami

News Chicago

Święta według Andrzeja Cierniewskiego. Artysta z Polski wspomina swoje życie w Ameryce

Opublikowano

dnia

Polonia w Stanach Zjednoczonych obchodzi święta mniej komercyjnie, niż ma to miejsce w Polsce – takie wnioski płyną z wywiadu, jakiego Radiu Deon udzielił Andrzej Cierniewski. Artysta z Polski spędził w Chicago dużą część swojego dorosłego życia. I za oceanem spędzał święta Bożego Narodzenia.

Jak sam mówi przed świętami wielokrotnie dzwonił do swojej rodziny z Polski. To były jednak czasy, gdzie na połączenie czekało się znacznie dłużej niż dzisiaj

“Byłem na łączach, te święta miały duży przedsionek, bo człowiek czekał na to połączenie, chciał wiedzieć kto będzie, kogo nie będzie, jak się czuje rodzina”.

Artysta podkreśla, że Polonia za oceanem myśli o swojej rodzinie znacznie częściej niż Polacy w kraju. Wielu rodaków za oceanów nosi w sercu nie tylko tęsknotę, ale również wartości wyniesione z domu

“My bardziej myślimy o Polsce i o rodzinie w Polsce, niż oni myślą o nas tam. Cała masa ludzi wyemigrowała do Niemiec, czy do Anglii – to są olbrzymie rzeczy ludzi – więcej niż teraz przyjeżdża do USA. Ale jednak ta nasza emigracja przez ocean jest okupiona większymi wartościami, które wynieśliśmy z domu, niż ci, którzy mają je za miedzą”.

Tęsknota za ojczyzną

Ta tęsknota powoduje, że każde święta w Stanach Zjednoczonych są dla Polaków szczególne – takie je wspomina Andrzej Cierniewski

“Wydaje mi się, że właśnie ten element tęsknoty za rodziną, myśl za tą przeszłością, za tą wyimaginowaną tęsknotą, one spowodowały, że święta w Stanach Zjednoczonych były pozornie mniej atrakcyjne, ale to tylko było pozornie. Święta w Stanach są kultywowane nawet mniej komercyjne, niż to co się tutaj dzieje”.

Andrzej Cierniewski przylatuje do Chicago już w styczniu przyszłego roku. Dla Polonii po raz pierwszy zaśpiewa swoje pastorałki i tradycyjne kolędy. Organizatorzy przygotowali sześć koncertów w kościołach na północy i na południu Chicago. Bilety są do kupienia w parafiach. Oto lista wszystkich zbliżających się świątecznych koncertów Andrzeja Cierniewskiego:

Sobota 7 stycznia 2017 godz. 17.30
Polska Misja Ojców Cystersów
116 Hilton Street, Willow Spring, IL 60480
bilety: 708.457.0436

Niedziela 8 stycznia 2017 godz.17.00
Parafia pw. św. Cyryla i Metodego w Lemont
608 Sobieski st., Lemont IL 60439
bilety: 630.257.2776

Sobota 14 stycznia 2017, godz 19.00
Polska Misja Świętej Trójcy
1118 N.Noble Street, Chicago IL 60642
bilety: 773.489.4140

Niedziela 15 stycznia 2017 godz. 15.30
Parafia pw. św. Franciszka Borgia
8033 W.Addison st, Chicago, IL 60634
bilety: 773.625.1118

Sobota 21 stycznia 2017 godz.19.00
Parafia pw. św. Ferdynanda
5900 W.Barry Ave., Chicago, IL 60634
bilety: 773.622.5900

Niedziela 22 stycznia 2017 godz. 15.00
Parafia pw. św. Alberta
5555 State Road, Burbank, IL 60459
bilety: 708.423.0321

Rafał Muskała
rmuskala@radiodeon.com

Źródło: inf. własna
Foto: Facebook.com/ Andrzej Cierniewski

News Chicago

Konkurs sobowtórów Caleba Williamsa w Wiener’s Circle rozbawił Chicago po porażce Bears

Opublikowano

dnia

Autor:

konkurs-sobowtorow caleba williamsa

Kibice Chicago Bears nie należą do tych, którzy po przegranym meczu chowają głowy w piasek. Choć ostatnia porażka z Los Angeles Rams bolała, w Chicago szybko znaleziono sposób, by zamienić sportowe rozczarowanie w dobrą zabawę. Kultowa knajpa Wiener’s Circle zorganizowała konkurs sobowtórów rozgrywającego Bears, Caleba Williamsa, przyciągając tłumy i wywołując salwy śmiechu.

Kultowe miejsce i pomysł na odreagowanie

Wiener’s Circle od lat słynie z bezkompromisowego humoru, głośnej atmosfery i dystansu do rzeczywistości. W tym sezonie lokal regularnie organizował promocje i akcje dla fanów futbolu, a wtorkowy wieczór był ich finałem. Zamiast sceny i oficjalnych prezentacji był zatłoczony lokal, ciekawskie spojrzenia i jedno pytanie unoszące się w powietrzu: kto najbardziej przypomina rozgrywającego Bears?

Od zapuszczonej fryzury po sportową legendę

Uczestnicy konkursu pojawili się w różnym wieku i z bardzo różnym wyglądem. Byli wśród nich zarówno mężczyźni, jak i kobiety, a wielu z nich przyznawało, że od dawna przygotowywali się na ten moment.

“Oczywiście, że zapuszczałam włosy specjalnie na ten konkurs” – mówiła jedna z uczestniczek, nie kryjąc dumy z podobieństwa, które wielokrotnie słyszała od znajomych.

Nowe imiona i improwizowany spektakl

Obsługa lokalu, znana z ostrego języka i błyskotliwych komentarzy, szybko nadała uczestnikom nowe przydomki, inspirowane wyglądem i temperamentem. W tłumie pojawili się między innymi Irish Klay Caleb, Indian Caleb, Zesty Caleb czy Puerto Rican Caleb.

Stawka większa niż się wydaje

Choć nagrody były symboliczne, emocji nie brakowało. Zwycięzca mógł liczyć na pamiątkowe trofeum „wannabe Caleba Williamsa”, kartę podarunkową o wartości 20 dolarów do Wiener’s Circle oraz coś, co dla wielu znaczyło najwięcej – prawo do przechwałek.

Niektórzy liczyli, że szczęście przyniesie im nawet nazwisko. Kilku uczestników nosiło nazwisko Williams, co tylko podgrzewało atmosferę i prowokowało żarty. W konkursie nie zabrakło także elementu parodii wielkiego sportowego świata. Jeden z uczestników pojawił się z „ochroniarzem”, który pilnował go przed mediami.

Fascynacja rozgrywającym Bears

W tłumie nie brakowało także fanek, które otwarcie przyznawały, że Caleb Williams ma w sobie coś, co przyciąga uwagę. “Lubimy kogoś, kto potrafi być liderem i odnosi sukces” – mówiła jedna z uczestniczek. “Ktoś, kto potrafi poprowadzić miasto i zjednoczyć ludzi, zawsze robi wrażenie.”

Werdykt publiczności

Ostateczna decyzja należała do zgromadzonego tłumu. To publiczność, głośnymi okrzykami i reakcjami, wybrała zwycięzcę konkursu. Tytuł najlepszego sobowtóra trafił do uczestnika z Bourbonnais, Trenta Harrisona, który – ku radości zebranych – odebrał nagrody i gratulacje.

caleb williams

Caleb Williams

Marzenie o spotkaniu z oryginałem

Zwycięzca nie ukrywał, że konkurs był dla niego przede wszystkim dobrą zabawą. Przyznał jednak, że spotkanie z prawdziwym Calebem Williamsem byłoby spełnieniem marzeń. “Gdybyśmy kiedyś spotkali się i zrobili wspólne zdjęcia, to byłoby naprawdę coś” – mówił, opuszczając lokal w glorii zwycięzcy.

 

Źródło: cbs
Foto: All-Pro Reels, YouTube
Czytaj dalej

News Chicago

Student z Chicago zamienia ulice w bieżnię planując przebiec całe miasto

Opublikowano

dnia

Autor:

Joabe Barbosa bieg przez chicago

Chicago stało się dla niego jedną, ogromną trasą biegową. Student studiów magisterskich Uniwersytetu Roosevelt postanowił przebiec każdą ulicę we wszystkich 77 dzielnicach miasta. Dziś jego projekt zbliża się do finału, a historia Joabe Barbosy przyciąga uwagę nie tylko biegaczy, ale i mieszkańców Chicago, którzy w jego opowieści odnajdują inne, często pomijane oblicze miasta.

Początek z nudy i potrzeby wyzwania

Pomysł narodził się latem 2024 roku. Joabe Barbosa, znudzony codziennymi treningami wzdłuż jeziora Michigan, postanowił zmienić rutynę w coś znacznie większego. Zamiast wciąż tej samej trasy wybrał całe miasto.

Jak sam przyznaje, impulsem była myśl, że skoro nikt wcześniej nie podjął się takiego wyzwania, on spróbuje zrobić to jako pierwszy. Od tego momentu Chicago przestało być zbiorem punktów na mapie, a stało się projektem do systematycznego odkrywania.

77 dzielnic, jedna konsekwencja

Cel, który sobie postawił, jest precyzyjny: przebiec każdą ulicę we wszystkich 77 dzielnicach Chicago. Nie chodzi o symboliczne zaliczenie fragmentów, lecz o metodyczne docieranie tam, gdzie biegacze rzadko zaglądają. Projekt trwa niemal rok. W jednym z ostatnich wywiadów Barbosa mówił, że jest to już 362. dzień jego biegania przez miasto, a zadanie zbliża się do końca.

Bieganie o każdej porze i w każdą pogodę

Joabe Barbosa biega o różnych porach dnia i nocy. Wychodzi na trasę o pierwszej nad ranem, w środku nocy, wczesnym rankiem i po pracy. Nie zniechęca go ani pogoda, ani pora dnia. Jak podkreśla, przez cały czas czuje się bezpiecznie. Co więcej, regularnie spotyka ludzi, którzy okazują mu życzliwość i zainteresowanie. Te spotkania stały się jednym z najważniejszych elementów jego wyprawy.

Ludzie zamiast stereotypów

Jednym z celów, jakie stawia sobie Barbosa, jest przełamywanie stereotypów dotyczących Chicago. Biegając przez mniej znane dzielnice, pokazuje ich codzienność, spokój i ludzką twarz, często zupełnie inną od tej znanej z nagłówków.

Wielokrotnie podkreśla, że mieszkańcy, których spotyka, są otwarci i dumni ze swoich dzielnic. Czasem dołączają do niego na kilka mil, zamieniając samotny bieg w spontaniczne, sąsiedzkie spotkanie.

Miasto opowiedziane ruchem

Swoją trasę Joabe Barbosa dokumentuje w mediach społecznościowych, nagrywając krótkie materiały z kolejnych dzielnic. Zamiast znanych widoków pokazuje boczne ulice, osiedla i miejsca, które rzadko trafiają do turystycznych przewodników.

W ten sposób jego projekt stał się nie tylko sportowym wyzwaniem, ale też formą miejskiej opowieści – zapisanej ruchem, potem i milami.

Droga z Brazylii do Chicago

Joabe Barbosa urodził się w Brazylii, a dorastał w Anglii. Dziś mieszka w Chicago, gdzie studiuje na Uniwersytecie Roosevelt. To miasto stało się dla niego przestrzenią nauki, życia i realizacji jednego z najbardziej nietypowych projektów biegowych.

Jak sam mówi, Chicago traktuje jak swój dom, a bieganie po jego ulicach pozwala mu lepiej zrozumieć miasto i ludzi, którzy je tworzą.

Joabe barbosa bieg przez chicago

Tysiące mil i ostatnia prosta

Do tej pory Barbosa przebiegł niemal 4 tysiące mil. Według jego szacunków ukończył już około 81 procent całego projektu. Przed nim pozostało niespełna 19 procent ulic miasta. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, ostatnie ulice zostaną zaliczone w kwietniu. Wtedy Chicago stanie się jednym z nielicznych miast na świecie przebiegniętych w całości przez jednego człowieka.

Chicago jako wspólne doświadczenie

Historia Joabe Barbosy to opowieść o wytrwałości, ciekawości i potrzebie wyjścia poza schemat. To także przypomnienie, że miasto można poznawać nie tylko zza szyby samochodu czy z okna pociągu, ale krok po kroku, ulica po ulicy.

 

Źródło: nbc
Foto: YouTube, Joabe Barbosa fb
Czytaj dalej

News Chicago

Szkoła, która „przesunęła autostradę”- St. Stanislaus Kostka Academy, kończy działalność

Opublikowano

dnia

Autor:

St.-Stanislaus-Kostka-Academy

Po ponad 150 latach działalności historyczna katolicka szkoła w chicagowskiej dzielnicy Wicker Park zostanie zamknięta. St. Stanislaus Kostka Academy, placówka znana nie tylko z edukacyjnej misji, ale także z tego, że w latach 50-tych wpłynęła na zmianę przebiegu jednej z głównych arterii miasta, zakończy swoją działalność wraz z końcem bieżącego roku szkolnego.

Decyzja po latach walki o przetrwanie

Informacja o zamknięciu szkoły została przekazana rodzicom i pracownikom w oficjalnym liście parafialnym 15 stycznia. Jak przyznał proboszcz, ojciec Anthony Bus, placówka od dłuższego czasu funkcjonowała w stanie określanym wprost jako „podtrzymywanie życia”. Spadająca liczba uczniów i narastające problemy finansowe sprawiły, że dalsze prowadzenie szkoły stało się niemożliwe.

Prognozowany deficyt na koniec roku szkolnego ma sięgnąć niemal pół miliona dolarów. :Moje serce pęka na myśl o wszystkich rodzinach, które znalazły w tej szkole bezpieczną i wartościową przystań dla swoich dzieci” – napisał duchowny, podkreślając zaangażowanie nauczycieli i personelu oraz ich wieloletnie poświęcenie.

Instytucja głęboko zakorzeniona w historii miasta

St. Stanislaus Kostka Academy mieści się przy North Noble Street i przez dekady była jednym z filarów lokalnej społeczności. Szkoła rozpoczęła działalność w 1874 roku, w czasach, gdy w Stanach Zjednoczonych otwarto pierwsze publiczne zoo, a świat po raz pierwszy usłyszał o drucie kolczastym.

Na przestrzeni lat placówka zmieniała się wraz z miastem, ale zawsze pozostawała wierna swojej misji wychowania opartego na wierze, wartościach i odpowiedzialności.

Autostrada, która ominęła kościół

Jednym z najbardziej niezwykłych rozdziałów w historii szkoły i parafii była walka z planami budowy Northwest Expressway w latach 50-tych XX wieku. Pierwotne projekty zakładały wyburzenie kościoła św. Stanisława Kostki oraz części zabudowań parafialnych.

Protesty wiernych i lokalnej społeczności doprowadziły jednak do zmiany przebiegu trasy. Autostrada, znana dziś jako Kennedy Expressway, została poprowadzona w taki sposób, by oszczędzić kościół i większość parafialnych budynków. Do dziś szkoła z dumą przypomina: „Jesteśmy parafią, która przesunęła autostradę”.

St. Stanislaus Kostka Academy

Nowa nazwa i symboliczna misja

W 2020 roku placówka zmieniła nazwę ze St. Stanislaus Kostka School na St. Stanislaus Kostka Academy. Wraz z nią pojawiło się nowe motto: „Faith, Virtue, Valor – Expressway to Excellence”, będące symbolicznym nawiązaniem zarówno do wychowawczej misji szkoły, jak i do jej wpływu na historię miasta.

Hasło to miało przypominać, że edukacja w tym miejscu zawsze była postrzegana jako droga – wymagająca, ale prowadząca do rozwoju całego człowieka.

Szkoła przekazywana z pokolenia na pokolenie

Dla wielu rodzin zamknięcie szkoły to osobista tragedia. Wypowiedzi absolwentów i rodziców pokazują, jak głęboko placówka była wpisana w ich życie. Niektórzy wspominają trzy pokolenia jednej rodziny uczące się w tych samych murach, stare fotografie z przedszkola i przyjaźnie trwające całe życie.

St.-Stanislaus-Kostka-Academy

Dla wielu uczniów St. Stanislaus Kostka Academy była nie tylko szkołą, ale także miejscem formowania tożsamości i relacji. Absolwenci wspominają wspólne lata nauki, drużyny sportowe, w których grali, oraz więzi, które przetrwały długo po zakończeniu edukacji.

Jak podkreślają, to właśnie tam ukształtowały się ich przekonania religijne i społeczne, a szkolne koleżeństwa często przerodziły się w przyjaźnie na całe życie.

Liczby, które nie pozostawiły złudzeń

Według danych Archidiecezji Chicago do szkoły uczęszcza obecnie 105 uczniów. Roczne czesne wynosi ponad osiem tysięcy dolarów dla nowych uczniów i nieco mniej dla kontynuujących naukę. To jednak nie wystarczyło, by zrównoważyć koszty funkcjonowania placówki. Przedstawiciele archidiecezji poinformowali, że na razie nie ma planów dotyczących przyszłego wykorzystania budynku.

St.-Stanislaus-Kostka-Academy

Zamknięcie w symbolicznym momencie

Decyzja o zamknięciu szkoły zapadła tuż przed Narodowym Tygodniem Szkół Katolickich, corocznym świętem edukacji katolickiej w Stanach Zjednoczonych. Dla wielu wiernych to bolesny paradoks – czas refleksji nad wartością takich instytucji zbiega się z końcem jednej z najstarszych.

Zamknięcie St. Stanislaus Kostka Academy to nie tylko koniec szkoły, ale także zamknięcie ważnego rozdziału w historii Chicago i lokalnej Polonii. Mury pozostaną, wspomnienia także, lecz codzienny szkolny dzwonek zabrzmi tam po raz ostatni.

O walce o przetrwanie innej katolickiej szkoły, St. Hubert Catholic School w Hoffman Estates, piszemy tutaj.

 

Źródło: nbc
Foto: St. Stanislaus Kostka Academy, Google Maps
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

grudzień 2016
P W Ś C P S N
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu