Połącz się z nami

News Chicago

Już 60 tysięcy dolarów dla chorego Julka. Chicagowskie Anioły na falach Polski.Fm liczą pieniądze

Opublikowano

dnia

Dzięki wsparciu naszych koleżanek i kolegów z Radia Polski FM trwa doroczna akcja zbierania pieniędzy dla chorych na nowotwory dzieci. W dwóch głównych chicagowskich sztabach zorganizowanych na północy (Copernicus) i na półudniu (Janosik) od soboty wolontariusze fundacji You Can Be My Angel mają ręce pełne roboty. Pieniądze cały czas napływają. Wiemy już że w niedzielę rano było ich blisko 60 tysięcy dolarów. Każda centówka jest skrupulatnie dodawana.

W sobotę 22 października na antenie radia Polski FM w Chicago odbył się popularny radioton fundacji “You Can Be My Angel”. Wolontariusze zbierali pieniądze na leczenie półtorarocznego Julka, który jest chory na raka.
radioton-polski-fm-09
Prezes fundacji Kasia Romanowska, na antenie Radia Deon Chicago podkreśliła, że po raz pierwszy fundacja zbiera środki na dziecko, które mieszka w Wietrznym Mieście. Mały Julek pochodzi z miejsowości Chicago Ridge na południu miasta.

kasia-romanowska“Pomagamy pierwszemu dziecko, które jest z okolic Chicago. To jest nasz mały Julek, półtora roczny chłopiec, który zawładnął sercami wielu mieszkańców Chicago. Jest to bardzo dzielny chłopiec, rodzice walczą o niego. Ubezpieczenie nie płaci za wszystkie rachunki. My próbujemy pomóc, aby jego rodzice i rodzina troszczyła się tylko o Julka i nie martwiła się o jego życie”.

Na falach radiowych do akcji charytatywnej włączył się Konsul Generalny w Chicago Piotr Janicki. Kilkadziesiąc polonijnych sklepów zaprosiło wolontariuszy i zachęcało swoich klientów do wspierania chorego Julka.

Polonijne biznesy mocno wspierają 

Na antenie licytowano przedmioty między innymi koszulkę Roberta Lewandowskiego, klubową koszulkę z autografami piłkarzy warszawskiej Legii, hokejowy kij drużyny Chicago Blackhawks oraz wiele innych cennych rzeczy.

Zaczarowane samochody

Podczas radiotonu pieniądze były zbierane nie tylko drogą telefoniczną, ale po mieście krążyły specjalne “zaczarowne” samochody z wolontariuszami, którzy przyjmowali wpłaty na konto chorego Julka. Wolontarisuze docierali do polonijnych biznesów i do osób prywatnych. Było dużo zabawy przy okazji.

Radioton rozpoczął się o 5 nad ranem w sobotę, a zakończył o 9 wieczorem na falach 99.9 FM i 92.7 FM. Cały czas można kontaktować się z oragizatorami akcji deklarować wsparcie dla chorego chłopca. Szczegółowe informacje o działalności fundacji You Can Be My Angel na stronie internetowej www.youcanbemyangel.com

Sławomir Budzik
sbudzik@radiodeon.com

Rafał Muskała
rmuskala@radiodeon.com

Źródło: inf. własna
Foto: Rafał Muskała, fundacja YCBMA

 

News Chicago

Nicor Gas wnioskuje o kolejną podwyżkę cen gazu. Stawką jest 221 mln dolarów

Opublikowano

dnia

Autor:

Nicor Gas

Nicor Gas złożył w piątek do Illinois Commerce Commission wniosek o zatwierdzenie podwyżki taryf o 221 mln dolarów, argumentując, że dodatkowe środki są niezbędne do poprawy bezpieczeństwa i niezawodności systemu gazowego obsługującego przedmieścia Chicago oraz północne Illinois.

To już szósta próba podniesienia cen od 2017 roku. Jak wskazuje Illinois Public Interest Research Group, łącznie ceny Nicor Gas wzrosły w tym okresie aż o 170 %.

Skala podwyżki i argumenty spółki

Według wyliczeń spółki, proponowana zmiana oznaczałaby dla przeciętnego gospodarstwa domowego wzrost części rachunku dotyczącej dostarczania energii o około 6,7 %, co przekłada się na mniej niż 6 dolarów miesięcznie.

Spółka podkreśla, że środki mają zostać przeznaczone m.in. na:

  • wymianę przestarzałej infrastruktury,
  • modernizację ośmiu magazynów gazu,
  • zastąpienie około 45 mil sieci dystrybucyjnej,
  • kontrolę, ocenę i naprawę ponad 400 mil gazociągów przesyłowych,
  • przenoszenie części instalacji w związku z projektami infrastruktury publicznej.

Nicor Gas zarządza obecnie siecią liczącą ponad 34 000 mil rurociągów.

Ostra krytyka ze strony organizacji konsumenckich

Propozycja spotkała się z natychmiastową krytyką organizacji broniących interesów konsumentów, w tym Illinois PIRG.

„Jestem zszokowany, że Nicor proponuje kolejną podwyżkę, zaledwie miesiąc po wprowadzeniu poprzedniej” — stwierdził Abe Skarr, dyrektor wykonawczy Illinois PIRG. „Spółka drenuje budżety domowe klientów, bo najwyraźniej nie potrafi działać w ramach własnych możliwości finansowych”.

Nicor Gas

Skarr zapowiedział szczegółową analizę wniosku i zakwestionowanie nadmiernych inwestycji w niepotrzebną infrastrukturę paliw kopalnych.

Podobne stanowisko zapowiada Citizens Utility Board. Jego dyrektor wykonawcza Sarah Moskowitz przypomniała, że zaledwie siedem tygodni temu Nicor Gas otrzymał zgodę na 168 mln dolarów podwyżki.

W ubiegłym roku, gdy spółka domagała się 309 mln dolarów, komisja regulacyjna uznała tę kwotę za nadmierną i zatwierdziła jedynie 148 mln dolarów. Wówczas CUB, Illinois PIRG oraz AARP argumentowały, że znaczna część środków miałaby trafić do akcjonariuszy i kadry zarządzającej Nicor oraz jego właściciela — Southern Company.

Nicor Gas

Długi proces przed regulatorem

Illinois Commerce Commission ma teraz 11 miesięcy na analizę i rozpatrzenie obecnego wniosku. W tym czasie spodziewane są publiczne konsultacje, ekspertyzy oraz formalne sprzeciwy organizacji konsumenckich.

Dla milionów mieszkańców północnego Illinois decyzja regulatora będzie miała bezpośredni wpływ na wysokość rachunków za gaz, w okresie gdy koszty życia pozostają jednym z najważniejszych problemów gospodarstw domowych.

Źródło: dailyherald
Foto: Nicor Gas
Czytaj dalej

News Chicago

Tragedia w hotelu na Arubie. Rodzina wydała oświadczenie po śmierci Cristiny Gatii

Opublikowano

dnia

Autor:

cristina gatia

4 stycznia doszło do tragicznych wydarzeń w luksusowym St. Regis Hotel na Arubie. W jednym z pokoi znaleziono ciało Cristiny Gatii, 52-letniej matki 5 dzieci. Kilka chwil wcześniej jej mąż, Boris Jozic, zginął po skoku z dachu hotelu. Cztery dni po zdarzeniu rodzina kobiety opublikowała poruszające oświadczenie.

Przebieg zdarzeń według policji

Jak poinformowała lokalna policja, około 8:44 a.m. służby zostały wezwane do hotelu po zgłoszeniu, że z balkonu spadła osoba, która nie dawała oznak życia. Na miejscu potwierdzono śmierć amerykańskiego turysty, zidentyfikowanego jako Boris Jozic, który — według ustaleń — skoczył z najwyższego piętra obiektu.

W trakcie dalszych czynności funkcjonariusze wraz z personelem hotelu udali się do pokoju zajmowanego przez parę. Tam odnaleziono ciało Cristiny Gatii. Władze nie podały szczegółowych informacji na temat przyczyny jej śmierci. O tragedii informowaliśmy tutaj.

Śledztwo i możliwa kwalifikacja sprawy

Lokalna gazeta Diario poinformowała, że sprawa jest badana jako możliwe zabójstwo-samobójstwo, jednak redakcja NBC Chicago zaznaczyła, iż nie była w stanie niezależnie potwierdzić tych ustaleń. Policja Aruby określiła całe zdarzenie w mediach społecznościowych jako „godne ubolewania i nietypowe”.

Kim była Cristina Gatia

W wydanym oświadczeniu rodzina podkreśliła, że Cristina była nie tylko matką 5 dzieci, ale także babcią, córką, siostrą, ciotką oraz cenionym członkiem swojej społeczności.

Bliscy zaznaczyli, że zostanie zapamiętana za oddanie rodzinie oraz pozytywny wpływ, jaki wywierała na osoby ze swojego otoczenia. Jak napisano, rodzina przeżywa obecnie „głęboką stratę” i koncentruje się na żałobie oraz uczczeniu jej życia.

właściciele steel-fitness-Club

Cristina Gatia i Boris Jozic

Ślady wakacji i życie zawodowe w Illinois

Wpisy z 1 stycznia na koncie Facebook o nazwie „Boris Cristina Jozic” sugerują, że para z Wilmette spędzała urlop na Arubie, m.in. w MooMba Beach Bar and Restaurant, położonym nieco ponad 1 mile na północ od hotelu.

Małżonkowie prowadzili również konto na Instagramie @chitownfitcouple, gdzie przedstawiali się jako właściciele siłowni i trenerzy personalni. W Morton Grove, przy 5814 Dempster Street, działa ich klub Steel Fitness Club, przy którym powstały oddzielne miejsca pamięci poświęcone Borisowi i Cristinie.

Reakcje społeczności

Pracownicy Steel Fitness Cafe, gdzie pracowała Cristina Gatia, opublikowali w mediach społecznościowych wpis pożegnalny, wyrażając „złamane serca” po stracie kobiety, którą określili jako ukochaną „Mamę” i filar swojej społeczności.

Steel Fitness Club cristina gatia, boris jozic

Cristina Gatia i Boris Jozic

Rodzina poprosiła opinię publiczną o uszanowanie prywatności w czasie żałoby, dziękując jednocześnie za okazane wsparcie i kondolencje.

Pomoc w kryzysie

Służby przypominają, że osoby doświadczające kryzysu psychicznego mogą kontaktować się z całodobową linią wsparcia 988 lub dawnym numerem 800-273-8255. Pomoc dostępna jest również online poprzez organizacje zajmujące się prewencją samobójstw.

Źródło: nbc
Foto: Steel Fitness Club, Instagram
Czytaj dalej

News Chicago

Kyle Lucki z Glendale Heights strzelał w mieszkaniu, w którym spały dzieci

Opublikowano

dnia

Autor:

34-letni mieszkaniec Glendale Heights, Kyle Lucki, został oskarżony o nieostrożne oddanie strzału z broni palnej po tym, jak pocisk przebił ścianę jego mieszkania i wpadł do sąsiedniego pokoju, w którym spało czworo dzieci.

Według ustaleń śledczych, Kyle Lucki znajdował się w swoim mieszkaniu przy East Fullerton Avenue, gdy obsługiwał pistolet CZE-09 kaliber 9 mm. Broń nagle wypaliła, a kula przeszła przez ścianę tuż nad miejscem, gdzie leżało jedno z dzieci, po czym utkwiła w materacu.

Policja podała, że na szyi dziecka znaleziono pył z płyty gipsowo-kartonowej, co potwierdza, jak blisko było do potencjalnej tragedii. Dzieci miały od 4 do 14 lat. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.

Zarzuty i broń

Lucki usłyszał jeden zarzut przestępstwa polegającego na nieostrożnym użyciu broni palnej. Prokuratura poinformowała, że mężczyzna posiadał ważną kartę FOID oraz licencję na ukryte noszenie broni.

W dokumentach sądowych zapisano, że oskarżony powiedział policjantom, iż przechowywał broń na stoliku nocnym w sypialni i próbował usunąć zacięcie magazynka. Przyznał również, że nie pamięta, czy w chwili zdarzenia jego palec znajdował się na spuście.

Decyzja sądu

Prokuratorzy wnioskowali o pozostawienie mężczyzny w areszcie do czasu rozprawy, jednak sędzia Joshua Dieden z powiatu DuPage uznał, że oskarżony nie stanowi realnego i bezpośredniego zagrożenia dla konkretnej osoby ani dla społeczności.

Sąd nakazał jednak, aby Kyle Lucki nie kontaktował się z dziećmi ani z ich matką, a także polecił mu przekazać całą posiadaną broń policji w Glendale Heights. Następna rozprawa w jego sprawie została wyznaczona na 2 lutego.

 

Źródło: dailyherald
Foto: Prokuratura Powiatu DuPage,
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

październik 2016
P W Ś C P S N
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu