Połącz się z nami

News Chicago

Paczki z prezentami w drodze do Polski. Szlachetna akcja Związku Ślązaków w Chicago „I Ty zostań Mikołajem”

Opublikowano

dnia

Akcja zainicjowana w roku ubiegłym przez Związek Ślązaków w Ameryce nabiera rumieńców. Do pizzeri Sapori Napoletani przy 6050 N. Northwest Hwy w Chicago ściągały całe rodziny, które odpowiedziały na zaproszenie Związku Ślązaków o wzięcie udziału w akcji zakupu prezentów dla podopiecznych Domu Dziecka „Tęcza” w Katowicach.

Relacja Andrzeja Baraniaka

Po raz drugi w rolę św. Mikołaja wcieliła się Beata Raś. „Ja w ubiegłym roku też brałam udział w takiej akcji. Na Facebooku ogłoszona została lista dzieci, które chcą dostać prezent na Mikołaja i że są to dzieci z Domu Dziecka. Każdy chętny wybierał sobie dziecko, które chce obdarować prezentami. W tym roku kupiłam Spidermana i dołączyłam mazaki, kredki, piórnik i przybory szkolne, bo dziecko ma 10 lat – powiedziała pani Beata.

Galeria zdjęć

Barbra Wycisk, szefowa działu imprez Związku Ślązaków z uznaniem mówiła o spontanicznej odpowiedzi internautek na zainicjowaną zbiórkę świątecznych paczek podkreślając, że umieszczone w Internecie propozycje nazwisk dzieci i ich prośby do św. Mikołaja zostały bardzo szybko zaakceptowane. Ludzie są wspaniali. Przynoszą paczki, a my je pakujemy i wysyłamy do domu dziecka. “Spełniane są każde marzenia dziecka. Jeżeli dziecko napisze, że chce dres, buty i buty, to takie właśnie paczki im robimy. Jeżeli napisze, że chce MP3, to ją dostanie. To jest trudne do wyobrażenia, jak ludzie mają duże serca” – powiedziała pani Barbara.

Małgorzata Ładowska przywiozła paczki razem z trojgiem dzieci oraz bratową Kasią, która ją zainspirowała do udziału w mikołajkowej akcji Związku Ślązaków. Do tej pory pani Małgorzata nie uczestniczyła w tego rodzaju zbiórkach, ze względu na brak zaufania, czy faktycznie paczki dotrą do adresatów.

Z uznaniem o inicjatywie związkowych koleżanek mówił prezes Józef Więcek. „Dzięki temu, że Barbara Wycisk z Moniką Barańską wysłały takie zapotrzebowanie do swoich znajomych i załatwiły to praktycznie w ciągu jedenastu godzin, to 50 paczek do domu dziecka znalazło swoich sponsorów. Dzisiaj umówiliśmy się w tej pizzerii przy 6050 N. Northwest Hwy i czekamy, żeby dostarczyli zadeklarowane zakupy. My to pakujemy i „Europe Line” wyśle nam za darmo do Polski. Musimy się spieszyć, żeby zdążyć na święta” – powiedział prezes Więcek. Paczki trafią do podopiecznych Domu Dziecka „Tęcza” w Katowicach.

W najbliższych dniach podobna akcja będzie zorganizowana dla 65 dzieci z palcówki „Szansa dla Dziecka” w Bytomiu. Każdy z fundatorów częstowany był kawą i ciastkami. Na miejscu można było zjeść smaczną pizzę.

Andrzej Baraniak
[email protected]

Źródło: Inf. własna
Foto: Andrzej Baraniak/NEWSRP

News Chicago

Słynna „szczurza dziura” z Chicago atrakcją koncertu The Smashing Pumpkins

Opublikowano

dnia

Autor:

Chicago Rat Hole

Jedna z najbardziej nietypowych atrakcji Chicago na jeden wieczór opuściła ratusz. Słynna „szczurza dziura”, czyli fragment chodnika z odciskiem zwierzęcia, została zaprezentowana w United Center podczas środowego koncertu zespołu The Smashing Pumpkins. Fani mogli obejrzeć ją z bliska i zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia.

Nietypowa atrakcja podczas koncertu

W środę zespół The Smashing Pumpkins wystąpił w United Center w Chicago w ramach trasy koncertowej „Rats in a Cage”. Organizatorzy przygotowali dla publiczności niespodziankę, sprowadzając do hali słynny fragment betonowego chodnika z dzielnicy Roscoe Village, który w 2024 roku stał się internetową sensacją.

Betonowa płyta, znana jako Chicago Rat Hole, została wystawiona w Center Atrium. Fani mogli oglądać ją i fotografować od godziny 6:30 PM do 8:30 PM. Był to prawdopodobnie pierwszy przypadek, kiedy słynny fragment chodnika opuścił ratusz Chicago, gdzie od stycznia 2025 roku jest przechowywany i zabezpieczony. Obiekt znajduje się pod opieką miejskiego Departamentu Ulic i Utrzymania Czystości.

Pomysł związany z nazwą trasy koncertowej

Z inicjatywą wypożyczenia betonowej płyty wystąpili przedstawiciele United Center. Pomysł był związany z nazwą trasy koncertowej The Smashing Pumpkins, nawiązującą do jednego z najbardziej rozpoznawalnych utworów zespołu.

„Rats in a Cage” odwołuje się do piosenki „Bullet with Butterfly Wings”, pochodzącej z wydanego w 1995 roku podwójnego albumu „Mellon Collie and the Infinite Sadness”. Nawiązanie do szczura sprawiło, że organizatorzy uznali chicagowską osobliwość za idealny dodatek do koncertu.

Od zwykłego chodnika do internetowej sensacji

Historia Chicago Rat Hole rozpoczęła się na chodniku w pobliżu 1918 W. Roscoe Street w dzielnicy Roscoe Village. Charakterystyczne wgłębienie przypominające sylwetkę szczura istniało tam od wielu lat, jednak dopiero w styczniu 2024 roku zdobyło ogromną popularność.

Rozgłos przyniósł mu lokalny komik Winslow Dumaine, który opublikował zdjęcie odcisku w internecie. Fotografia błyskawicznie rozprzestrzeniła się w mediach społecznościowych, a miejsce zaczęło przyciągać turystów i mieszkańców Chicago.

Chicago Rat Hole

Przed fragmentem chodnika ustawiały się kolejki. Niektórzy traktowali miejsce niemal jak niewielką miejską kapliczkę, pozostawiając przy nim rozmaite przedmioty. Mieszkańcy Roscoe Village przypominali jednak, że odcisk nie był nowym zjawiskiem. Jedna z osób mieszkających w tej okolicy od 25 lat podkreślała, że charakterystyczny ślad znajdował się tam od zawsze.

Czy to rzeczywiście był szczur?

Choć odcisk zdobył światową sławę jako Chicago Rat Hole, jego pochodzenie wzbudziło zainteresowanie naukowców. Zespół badaczy przeanalizował kształt śladu i w 2025 roku doszedł do wniosku, że najprawdopodobniej pozostawiła go wiewiórka, a nie szczur.

Ustalenia te nie zmieniły jednak popularnej nazwy ani statusu odcisku jako jednej z najbardziej osobliwych atrakcji Chicago. W kwietniu 2024 roku betonową płytę usunięto z chodnika przy Roscoe Street, a następnie zabezpieczono jako element miejskiej historii. Od stycznia 2025 roku obiekt jest przechowywany na 11. piętrze ratusza Chicago, pod nadzorem miejskiego Departamentu Ulic i Utrzymania Czystości.

Powrót do ratusza pod specjalną ochroną

Władze Chicago zadbały o bezpieczny transport betonowej płyty do United Center oraz jej powrót do ratusza. Już w czwartek, 15 października, słynna „szczurza dziura” wróciła na 11. piętro ratusza. Rzecznik zaznaczył, że miasto zazwyczaj nie wypożycza tego eksponatu, jednak w wyjątkowych okolicznościach może rozważyć podobne prośby.

Betonowa płyta jest ciężka i nie należy do przedmiotów, które można łatwo przewozić. Mimo to władze uznały, że koncert The Smashing Pumpkins stanowił szczególną okazję do jej publicznej prezentacji. W ten sposób niepozorny fragment chodnika, który dwa lata temu stał się internetowym fenomenem, na jeden wieczór dołączył do atrakcji jednego z największych obiektów koncertowych Chicago.

 

Źródło: blockclubchicago
Foto: YouTube
Czytaj dalej

News Chicago

Ujawniono przyczynę śmierci znanego wrestlera. Pac zmarł po zawodach w Chicago

Opublikowano

dnia

Autor:

Znana jest już przyczyna śmierci 40-letniego Benjamina Satterleya, brytyjskiego wrestlera występującego pod pseudonimem Pac. Zawodnik zmarł 27 września w Des Plaines, zaledwie kilka godzin po udziale w walce o mistrzowski tytuł w Chicago. Biuro Lekarza Sądowego Powiatu Cook poinformowało w piątek, że przyczyną zgonu była astma oskrzelowa.

Śmierć z przyczyn naturalnych

Wyniki sekcji zwłok wykazały, że Benjamin Satterley zmarł w wyniku astmy oskrzelowej. Lekarz sądowy zakwalifikował jego śmierć jako zgon z przyczyn naturalnych, wykluczając udział osób trzecich.

Wcześniej policja w Des Plaines informowała, że ciało mężczyzny odpowiadającego rysopisowi zawodnika znaleziono na zewnątrz budynku w rejonie 2700 Mannheim Road. Już wówczas funkcjonariusze przekazali, że nic nie wskazuje na przestępstwo.

Satterley zmarł 27 września 2026 roku, mając zaledwie 40 lat. Jego nagła śmierć nastąpiła niedługo po występie podczas zawodów organizowanych przez All Elite Wrestling (AEW).

Ostatnia walka w Chicago

Zaledwie kilka godzin przed śmiercią Satterley wystąpił w Chicago w pojedynku o tytuł AEW National Championship. Jego przeciwnikiem był Andrade El Ídolo, który pokonał brytyjskiego wrestlera podczas sobotniej rywalizacji.

Wiadomość o śmierci zawodnika wywołała poruszenie w środowisku wrestlingowym. Organizacja All Elite Wrestling poinformowała o jego odejściu wkrótce po odnalezieniu ciała, przypominając jego osiągnięcia i wieloletnią karierę na międzynarodowych ringach. Pac zdobył uznanie kibiców na całym świecie dzięki niezwykle widowiskowemu stylowi walki, akrobatycznym manewrom oraz wyjątkowym umiejętnościom technicznym.

Od Newcastle do międzynarodowej sławy

Benjamin Satterley pochodził z Newcastle upon Tyne w Wielkiej Brytanii. Zainteresowanie wrestlingiem rozwinął dzięki swojej ciotce, która była fanką organizacji WWF. Treningi rozpoczął w wieku 18 lat, a zawodową karierę w 2004 roku.

Już na początku kariery wyróżniał się niezwykłą sprawnością fizyczną i efektownymi akcjami wykonywanymi z lin ringu. Zyskał przydomki The Super Superman oraz The Man That Gravity Forgot, nawiązujące do jego widowiskowych umiejętności akrobatycznych.

W 2007 roku rozpoczął występy na międzynarodowej scenie wrestlingowej, stopniowo zdobywając popularność wśród fanów tej dyscypliny. W latach 2012–2018 walczył pod pseudonimem Adrian Neville.

Wieloletnia kariera i mistrzowskie tytuły

W 2019 roku Satterley podpisał kontrakt z All Elite Wrestling, gdzie występował jako Pac. W kolejnych latach zdobywał tytuły mistrzowskie i należał do rozpoznawalnych zawodników organizacji.

Jego charakterystyczny styl łączył techniczne umiejętności z dynamicznymi, powietrznymi akcjami, które stały się znakiem rozpoznawczym brytyjskiego wrestlera. Występował na ringach w różnych częściach świata, budując międzynarodową karierę trwającą ponad dwie dekady.

Źródło: nbc
Foto: All Elite Wrestling, Miguel Discart
Czytaj dalej

News Chicago

“Strażacy” przegrali z New England Revolution, ale awansowali do play-off MLS

Opublikowano

dnia

Autor:

lewymecz

Chicago Fire FC przegrało w sobotę na wyjeździe z New England Revolution 0:1. Mimo porażki drużyna Gregga Berhaltera zapewniła sobie awans do fazy play-off MLS Cup 2026. To pierwszy od 2009 roku przypadek, kiedy chicagowski zespół zakwalifikował się do rozgrywek posezonowych dwa lata z rzędu.

Jedna bramka zdecydowała o zwycięstwie gospodarzy

Spotkanie na Gillette Stadium w Foxborough zakończyło się minimalnym zwycięstwem New England Revolution. Gospodarze wykorzystali jedną ze swoich pierwszych dogodnych okazji, a zdobyta bramka wystarczyła im do wywalczenia trzech punktów.

Akcję bramkową rozpoczął Peyton Miller, który podał piłkę do Carlesa Gila. Hiszpański pomocnik przesunął się w kierunku prawej strony pola karnego, gdzie jego dalszy ruch zablokował obrońca Chicago Fire Andrew Gutman. Gil zachował jednak spokój i odegrał piłkę do Matta Polstera, który strzałem odbitym od dalszego słupka pokonał bramkarza gości.

Chicago próbowało odpowiedzieć, szczególnie po przerwie, kiedy przejęło inicjatywę i częściej utrzymywało się przy piłce. Podopieczni Gregga Berhaltera stworzyli wiele okazji, jednak nie zdołali doprowadzić do wyrównania.

19 strzałów Chicago Fire nie wystarczyło

W drugiej połowie “Strażacy” wyraźnie zwiększyli presję na defensywę gospodarzy. Zespół oddał łącznie 19 strzałów, ale na przeszkodzie stanął znakomicie dysponowany bramkarz New England Revolution Matt Turner. Zanotował on sześć skutecznych interwencji, wielokrotnie ratując swoją drużynę przed utratą prowadzenia.

Gospodarze utrzymali korzystny wynik również w doliczonym czasie gry, odnosząc zwycięstwo 1:0.

Po sobotnim spotkaniu Chicago Fire ma bilans 14 zwycięstw, dziesięciu porażek i sześciu remisów oraz 48 punktów. New England Revolution poprawiło swój dorobek do 52 punktów, przy 16 zwycięstwach, dziesięciu porażkach i czterech remisach.

Historyczny awans do play-off

Pomimo przegranej Chicago Fire zakończyło sobotni wieczór z ważnym osiągnięciem. Po rozstrzygnięciu spotkania z New England Revolution klub zapewnił sobie miejsce w fazie play-off MLS Cup 2026. To drugi kolejny sezon, w którym “strażacy” awansują do rozgrywek posezonowych. Poprzednio taka seria miała miejsce w 2009 roku, kiedy Chicago po raz trzeci z rzędu dotarło do finału Konferencji Wschodniej.

Tegoroczny występ będzie 15. udziałem Chicago Fire w fazie play-off w historii klubu. Awans potwierdza również skuteczność pracy Gregga Berhaltera, który od dwóch sezonów pełni funkcje dyrektora sportowego i głównego trenera drużyny.

Dla Berhaltera jest to szósty awans do rozgrywek posezonowych w siedmiu sezonach pracy na stanowisku głównego trenera w Major League Soccer.

Pierwszy mecz Hanche-Olsena w podstawowym składzie

Sobotnie spotkanie było szczególne dla Andreasa Hanche-Olsena. Norweski środkowy obrońca po raz pierwszy rozpoczął mecz Major League Soccer w podstawowej jedenastce Chicago Fire.

W Foxborough Gregg Berhalter nadal musiał radzić sobie z osłabieniami kadrowymi. Jack Elliott nie mógł wystąpić z powodu zawieszenia, natomiast Sam Rogers, André Franco i Robin Lod byli niedostępni ze względu na przebyte urazy.

Kolejny mecz Chicago Fire w Atlancie

Chicago Fire pozostaje na wyjeździe i przygotowuje się do kolejnego spotkania ligowego. W sobotę, 24 października, drużyna zmierzy się z Atlanta United. Początek meczu zaplanowano na godzinę 6:30 PM czasu chicagowskiego. Transmisja będzie dostępna na platformie Apple TV.

 

Źródło: Chicago Fire
Foto: Chicago Fire, YouTube
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

październik 2016
P W Ś C P S N
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  

Popularne w tym miesiącu