Połącz się z nami

Sport

Radio Deon Exclusive: Justyna Kowalczyk o aukcji charytatywnej, pomocy dzieciom i swojej wizycie w Chicago

Opublikowano

dnia

Justyna Kowalczyk to mistrzyni olimpijska w biegach narciarskich, złota medalistka w Olimpiadzie w Soczi. Od kilku lat wspiera chorych na mukowiscydozę, genetyczną chorobę, która polega na zaburzeniu wydzielania przez gruczoły zewnątrz wydzielnicze.

20 Października wraz z Polskim Towarzystwem Walki z Mukowiscydozą rozpoczęła aukcję charytatywną, na którą przekazała sztabkę złota z Olimpiady w Soczi. Uzyskane w ten sposób środki zostaną przekazane na stworzenie ośrodka leczenia mukowiscydozy w centralnej Polsce. O tej inicjatywie a także o jej podróży do Chicago opowiada Kamilowi Krzeczyńskiemu.

Posłuchaj rozmowy szefa redakcji sportowej Radia Deon Kamila Krzaczyńskiego z Justyną Kowalczyk
[soundcloud url=”https://soundcloud.com/radio-deon/justyna-kowalczyk” comments=”false” auto_play=”false” color=”ff7700″ width=”100%” height=”81″]

„Od kilku lat w jakiś sposób staram się im pomagać (Towarzystwu Walki z Mukowiscydozą – przyp. red.) . Rok temu licytowaliśmy samochód BMW, który wygrałam w Pucharze Świata, w tym roku zdecydowałam się, że będzie to sztabka złota” – mówi Justyna Kowalczyk – „Bardzo chcę pomóc tym chorym dzieciakom, po prostu, w jakimś tam czasie mojego życia, ścieżki mojego życia i życia tych dzieciaków się związały, byłam pod wielkim wrażeniem walki jaką wykonują w całym swoim życiu, jaki to jest ból jakie to jest ciężkie i po prostu chcę im pomóc” – podkreśla złota medalistka.

Galeria zdjęć

Niedawno również Justyna Kowalczyk miała okazję odwiedzić Chicago W trakcie wizyty jak się okazało stała się też (podobno przypadkowo) fanką drużyny hokejowej Chicago Blackhawks. „Przede wszystkim super wspaniałe wrażenia, bo mogłam przyjechać do mojej przyjaciółki. Co bym nie zobaczyła, to i tak by mi się podobało, ale wrażenia niesamowite, piękne miasto, dużo Polaków, na pewno będę częściej wracać nie ma co ukrywać”.

Rafał Muskała
rmuskala@radiodeon.com

Źródło: inf. własna
Foto: Józef Figura/ Tygodnik Podhalański

News Chicago

Bears podnoszą ceny karnetów. Sezon 2026 będzie droższy dla kibiców na Soldier Field

Opublikowano

dnia

Autor:

chicago-bears

Oglądanie Caleba Williamsa i Chicago Bears na Soldier Field będzie w 2026 roku wiązało się z wyższymi kosztami. Prezydent i dyrektor generalny klubu, Kevin Warren, ogłosił, że ceny karnetów sezonowych wzrosną średnio o 13,5 procent. Decyzja – jak podkreślono – została podjęta na podstawie szczegółowej analizy oraz badań rynkowych.

To kolejna korekta cen w ostatnich latach. W 2025 roku klub podniósł ceny średnio o 10 procent, a przed sezonem 2024 wzrost wyniósł 8 procent.

Sezon pełen sportowych sukcesów

Podwyżka następuje po sezonie, który zapisał się w pamięci kibiców. W pierwszym roku pracy trenera Bena Johnsona drużyna awansowała do fazy play-off po raz pierwszy od 2020 roku. Chicago zdobyło również pierwszy od 2018 roku tytuł mistrza NFC North oraz odniosło pierwsze zwycięstwo w play-off od 15 lat.

Niepewna przyszłość stadionu

Decyzja o podwyżce cen pojawia się w czasie, gdy klub nadal analizuje lokalizację przyszłego stadionu. Bears prowadzą rozmowy z ustawodawcami zarówno w Illinois, jak i Indianie, rozważając inwestycję w Arlington Heights lub północno -zachodniej Indianie. Klub posiada umowę najmu Soldier Field obowiązującą do 2033 roku.

Dziewięć meczów sezonu zasadniczego

W sezonie 2026 Bears rozegrają na Soldier Field dziewięć meczów sezonu zasadniczego oraz jedno spotkanie przedsezonowe. Harmonogram rozgrywek NFL na 2026 rok zostanie ogłoszony w maju.

Dla kibiców oznacza to sezon pełen oczekiwań, ale także wyższe wydatki związane z uczestnictwem w meczach na chicagowskim lakefront.

 

Źródło: dailyherald
Foto: Chicago Bears
Czytaj dalej

News USA

Pieroguszka z Polski podbija Olimpiadę Zimową we Włoszech

Opublikowano

dnia

Autor:

Pluszowa maskotka w kształcie uśmiechniętego pieroga stała się jednym z najbardziej nieoczekiwanych symboli trwających zimowych igrzysk we Włoszech. Zabawka, przywieziona przez członka reprezentacji Polski w łyżwiarstwie figurowym, szybko została okrzyknięta nieoficjalną maskotką drużyny, a jej popularność błyskawicznie przeniosła się do internetu.

Od drużynowego gadżetu do fenomenu sieci

Pieroguszka (od słów: pieróg i poduszka)pojawiła się na zdjęciach polskich sportowców, którzy z humorem prezentowali maskotkę przed obiektywami kamer i aparatów. Wizerunek pluszowego pieroga zaczął krążyć w mediach społecznościowych, wywołując falę komentarzy, żartów i spontanicznych reakcji kibiców.

Niespodziewane zainteresowanie gwiazd

Maskotka zwróciła uwagę nie tylko fanów sportu. Według relacji członków zespołu, zainteresowanie nią wyraził także amerykański raper Snoop Dogg, który aktywnie uczestniczy w wydarzeniach towarzyszących igrzyskom. Informacja o próbie zdobycia własnej Pieroguszki przez artystę dodatkowo wzmocniła medialny rozgłos wokół zabawki.

Warsztaty, które zmieniły wszystko

Pieroguszka powstaje w Katowicach, w ramach działalności spółdzielni socjalnej prowadzącej warsztaty rękodzielnicze dla osób z niepełnosprawnościami. Twórcy przyznają, że popularność maskotki całkowicie ich zaskoczyła, a liczba zamówień gwałtownie wzrosła po publikacji zdjęć z igrzysk.

Niewielka zabawka, duża historia

Historia Pieroguszki ma swoje korzenie w czasie pandemii, kiedy spółdzielnia – wcześniej funkcjonująca jako restauracja – poszukiwała nowego kierunku działalności. Szycie maskotek okazało się nie tylko sposobem na przetrwanie trudnego okresu, lecz także początkiem projektu, który dziś zyskał międzynarodową rozpoznawalność.

Kulinarna wizytówka Polski

Pierogi od lat pozostają jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli polskiej kuchni. Gotowane lub smażone, w wersjach wytrawnych i słodkich, stały się inspiracją dla maskotki, która w humorystyczny sposób łączy tradycję z nowoczesną kulturą sportową.

 

Źródło: NFP
Foto: YouTube
Czytaj dalej

News USA

Lindsey Vonn po dramatycznym upadku. Czekają ją liczne operacje

Opublikowano

dnia

Autor:

Lindsey vonn

Lindsey Vonn po raz pierwszy publicznie zabrała głos po dramatycznym wypadku, który zakończył jej olimpijski powrót. Amerykańska legenda narciarstwa alpejskiego ujawniła we wtorek, że doznała poważnego złamania piszczeli i będzie musiała przejść kilka operacji. Jak podkreśliła, mimo ogromnego bólu i rozczarowania nie żałuje decyzji o starcie.

Ciężkie obrażenia lewej nogi

41-letnia zawodniczka poinformowała, że doznała skomplikowanego złamania kości piszczelowej lewej nogi. Uraz jest obecnie stabilny, jednak wymaga wieloetapowego leczenia chirurgicznego. Już w niedzielę wieczorem trafiła na stół operacyjny w szpitalu w Treviso, gdzie lekarze rozpoczęli proces leczenia.

Perspektywa długiej rehabilitacji

Według specjalistów w takich przypadkach często stosuje się stabilizator zewnętrzny, który tymczasowo utrzymuje uszkodzony staw i kości we właściwym położeniu. Dopiero po ustąpieniu obrzęku możliwe jest przeprowadzenie kolejnych, bardziej zaawansowanych operacji z użyciem płytek i śrub.

Oznacza to co najmniej sześć do ośmiu tygodni bez obciążania nogi oraz długą, wymagającą rehabilitację.

Upadek nie był skutkiem wcześniejszej kontuzji

Na kilka dni przed zawodami Lindsey Vonn zerwała więzadło krzyżowe przednie w kolanie, co wywołało falę spekulacji, czy to właśnie ta kontuzja doprowadziła do wypadku. Sama zawodniczka stanowczo temu zaprzeczyła. Wyjaśniła, że przyczyną była zbyt ciasno obrana linia przejazdu — zaledwie kilka cali różnicy sprawiło, że jej ramię zahaczyło o bramkę, co przy ogromnej prędkości doprowadziło do niekontrolowanego obrotu i upadku.

„To nie była bajkowa historia”

Vonn przyznała, że jej olimpijskie marzenie nie zakończyło się tak, jak sobie wyobrażała. Podkreśliła jednak, że sport wyczynowy niesie ze sobą ryzyko, a granica między perfekcyjnym przejazdem a katastrofą bywa niezwykle cienka. Jak zaznaczyła, zdecydowała się podjąć to ryzyko w pełni świadomie, po konsultacjach z lekarzami i trenerami.

Głos rodziny i środowiska

Ojciec narciarki otwarcie przyznał, że jego zdaniem ten wypadek powinien oznaczać definitywny koniec kariery córki. Innego zdania jest jednak wielu zawodników i działaczy, którzy podkreślają, że decyzja o starcie należała wyłącznie do niej.

Przedstawiciele federacji oraz sportowcy przypominają, że narciarstwo zjazdowe jest dyscypliną ekstremalnie niebezpieczną, a nawet najlepsi nie są w stanie uniknąć każdego ryzyka.

Sportowa legenda wobec trudnej przyszłości

Lindsey Vonn pozostaje jedną z najwybitniejszych postaci w historii narciarstwa alpejskiego. Choć jej dalsza kariera stoi pod ogromnym znakiem zapytania, sama zawodniczka skupia się teraz na leczeniu i powrocie do zdrowia.

Jak wielokrotnie podkreślała, niezależnie od tego, co przyniesie przyszłość, decyzja o powrocie na trasę była dla niej wyrazem odwagi i wiary w siebie.

 

Źródło: nbc
Foto: YouTube
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

październik 2014
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu