News USA
Kontrowersyjna decyzja Sądu Najwyższego w Arkansas. TAK dla małżeństw homoseksualnych [dźwięk]
Sąd Najwyższy stanu Arkansas zadecydował, że zwieranie małżeństw homoseksualnych nie będzie zabronione. W zeszłym tygodniu, sędzia okręgowy z Arkansas, Chris Piazza zadecydował, że stanowe prawo dotyczące związków małżeńskich stoi w sprzeczności z Konstytucją Stanów Zjednoczonych. Prokurator generalny stanu Arkansas, Dustin McDaniel, zaapelował do Sądu Najwyższego stanu Arkansas o unieważnienie decyzji, co nie nastąpiło.
Po kontrowersyjnej decyzji sędziego Piazzy, ponad 450 homoseksualnych par otrzymało zezwolenie na zawarcie małżeństwa. Zezwolenia okażą się nieważne, jeśli prawo stanu Arkansas będzie egzekwowane poprawnie. Większość urzędników wydających zezwolenia było skonsternowanych gdyż Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych do tej pory nie określił legalności zawierania małżeństw homoseksualnych.
Relacja Rafała Muskały
[soundcloud url=”https://soundcloud.com/radio-deon/malzenstwa-homoseksualne” comments=”false” auto_play=”false” color=”ff7700″ width=”100%” height=”81″]
Prokurator McDaniel uważa, że brak ostatecznej decyzji Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych powinien wystarczyć nawet na tymczasowe cofnięcie wyroku sędziego Piazzy. W 2004 roku, władze stanu Arkansas wprowadziły zakaz zawierania związków małżeńskich osobom tej samej płci z poparciem ponad 75 procent społeczeństwa stanu.
Wśród niektórych ustawodawców ze stanu Arkansas pojawiły się glosy o odwołanie sędziego Piazzy ze stanowiska. Decyzja sędziego stoi w sprzeczności z prawem oraz Konstytucją stanu Arkansas. Sędzia ponad to przywłaszcza sobie prawo do zabierania głosu w imieniu Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych już dawno oddał kwestie praw dotyczących związków małżeńskich w ręce stanowych ustawodawców oraz sądów.
Michał Dziedzic
[email protected]
Źródło: lifesitenews.com
Foto: CNS/Nancy Phelan Wiechec
News USA
Matka oskarżona o zabójstwo trojga dzieci może ponownie stanąć przed sądem w marcu
Sprawa Lindsay Clancy, 36-letniej mieszkanki Massachusetts oskarżonej o zamordowanie trojga własnych dzieci, ponownie trafiła na wokandę. Po unieważnieniu pierwszego procesu z powodu braku jednomyślności ławy przysięgłych sędzia William Sullivan zapowiedział, że chciałby rozpocząć ponowny proces w marcu 2027 roku. Prokuratura nie zdecydowała jeszcze, jakie zarzuty zamierza podtrzymać.
Tragedia, która wstrząsnęła Ameryką
Lindsay Clancy jest oskarżona o uduszenie trojga swoich dzieci w styczniu 2023 roku w rodzinnym domu w Duxbury w stanie Massachusetts. Ofiarami byli 5-letnia Cora, 3-letni Dawson oraz 8-miesięczny Callan. Po tragedii kobieta próbowała odebrać sobie życie, w wyniku czego została częściowo sparaliżowana.
Prokuratura utrzymuje, że Clancy działała świadomie, celowo i racjonalnie. Obrona przekonuje natomiast, że kobieta cierpiała na psychozę poporodową i w chwili zabójstw nie była zdolna do ponoszenia odpowiedzialności karnej. Od czasu tragedii kobieta przebywa w ewksbury Hospital.
Pierwszy proces zakończył się bez wyroku
Po ponad miesiącu zeznań i rozpraw proces zakończył się 4 września 2026 roku bez rozstrzygnięcia. Jeden z dwunastu przysięgłych nie zgodził się z pozostałymi, którzy opowiadali się za uznaniem Clancy za nieodpowiedzialną karnie z powodu jej stanu psychicznego. Wynik głosowania wyniósł 11 do 1.
Sędzia William Sullivan uznał, że ława przysięgłych nie jest w stanie osiągnąć jednomyślności, i unieważnił proces. Sprawa wywołała ogólnokrajową debatę dotyczącą zdrowia psychicznego matek, psychozy poporodowej oraz stosowania obrony opartej na niepoczytalności.
Obrona domaga się szybkiego rozstrzygnięcia
Podczas poniedziałkowej rozprawy adwokat Kevin Reddington zarzucił prokuraturze przeciąganie postępowania i brak decyzji dotyczącej ponownego procesu. Podkreślił, że jego klientka nie powinna pozostawać przez kolejne lata w zamknięciu bez ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy.
Prokurator Jennifer Sprague wyjaśniła, że decyzja o ponownym postawieniu Lindsay Clancy przed sądem będzie zależeć od rozpatrzenia kilku wniosków procesowych. Sędzia wyznaczył 16 listopada jako termin kolejnego spotkania stron w sprawie harmonogramu postępowania.
Prokurator okręgowy powiatu Plymouth, Timothy Cruz, zapowiedział przedstawienie dalszych informacji właśnie tego dnia. Śledczy mogą ponownie oskarżyć kobietę o morderstwo pierwszego stopnia, zdecydować się na łagodniejsze zarzuty, takie jak nieumyślne spowodowanie śmierci, albo wycofać oskarżenie.
Możliwa kara dożywocia
Prokuratura wystąpiła również o ograniczenie publicznych wypowiedzi uczestników postępowania, zarzucając obronie próby wpływania na opinię publiczną. Adwokat Laura B. McConnell sprzeciwiła się temu wnioskowi, wskazując na prawa oskarżonej. Sędzia ma rozstrzygnąć sporne kwestie w najbliższych tygodniach.
Jeśli Lindsay Clancy zostanie uznana za winną morderstwa, grozi jej dożywotnie pozbawienie wolności. Jeżeli sąd uzna, że z powodu choroby psychicznej nie ponosi odpowiedzialności karnej, może zostać skierowana na przymusowe leczenie psychiatryczne.
Źródło: cnn
Foto: YouTube, Mo News,
News USA
Ponad 1,2 miliarda dolarów do wygrania w USA. Rosną kumulacje Mega Millions i Powerball
Amerykańskie loterie Mega Millions i Powerball ponownie kuszą ogromnymi wygranymi. Po kolejnych losowaniach bez zdobywcy głównej nagrody łączna wartość obu kumulacji wzrosła do 1,275 miliarda dolarów. Większa pula czeka na uczestników Powerball, gdzie do wygrania jest obecnie 793 miliony dolarów.
Dwie wielkie kumulacje w amerykańskich loteriach
W ostatnich losowaniach Mega Millions i Powerball ponownie nie padły główne wygrane, co doprowadziło do dalszego wzrostu obu kumulacji. Łączna wartość nagród wynosi obecnie 1 miliard 275 milionów dolarów.
W poniedziałkowym losowaniu Powerball szacowana główna nagroda wynosiła 793 miliony dolarów. Z kolei we wtorek, 3 listopada, uczestnicy Mega Millions mają szansę na wygraną w wysokości około 482 milionów dolarów.
Tak wysokie kumulacje przyciągają uwagę graczy w całym kraju. Obie loterie należą do najpopularniejszych w USA, a ich największe nagrody regularnie osiągają setki milionów dolarów.
Mega Millions – losowania we wtorki i piątki
Loteria Mega Millions jest dostępna w 45 stanach, Dystrykcie Kolumbii oraz na Wyspach Dziewiczych Stanów Zjednoczonych. Losowania odbywają się we wtorki i piątki o godzinie 11:00 PM czasu wschodniego w Atlancie w stanie Georgia. Szansa na zdobycie jakiejkolwiek nagrody wynosi około 1 do 23. Trafienie wszystkich liczb i wygranie głównej kumulacji jest znacznie trudniejsze – prawdopodobieństwo wynosi zaledwie 1 do 290 472 336.
Ostatnia główna wygrana w Mega Millions padła 28 lipca 2026 roku, kiedy gracz z Florydy zdobył nagrodę w wysokości 800 milionów dolarów. Od tamtej pory pula ponownie systematycznie rośnie.
Powerball – szansa na niemal 800 milionów dolarów
Powerball jest organizowany w 45 stanach, Dystrykcie Kolumbii, Portoryko oraz na Wyspach Dziewiczych Stanów Zjednoczonych. Losowania odbywają się w poniedziałki, środy i soboty o godzinie 10:59 PM czasu wschodniego i są transmitowane na żywo ze studia loterii na Florydzie.

Prawdopodobieństwo zdobycia dowolnej nagrody wynosi 1 do 24,9, natomiast szansa na trafienie głównej wygranej to około 1 do 292,2 miliona. Ostatnia główna nagroda Powerball padła 12 sierpnia 2026 roku. Szczęśliwy gracz z Illinois wygrał wówczas aż 1,4 miliarda dolarów, co było jedną z największych wygranych w historii amerykańskich loterii.
Gdzie można kupić losy?
Alabama, Alaska, Hawaje, Nevada i Utah nie prowadzą stanowych loterii, dlatego Mega Millions i Powerball nie są tam dostępne w tradycyjnej sprzedaży.
Mieszkańcy Illinois mogą uczestniczyć w obu grach. Najbliższe losowanie Mega Millions odbędzie się we wtorek, 3 listopada o 10:00 PM czasu Chicago, natomiast kolejne losowanie Powerball zaplanowano na środę, 4 listopada o 9:59 PM.

Choć rekordowe kumulacje budzą ogromne zainteresowanie, prawdopodobieństwo zdobycia głównych nagród pozostaje niezwykle niskie. Dla milionów Amerykanów zakup losu jest jednak okazją do spróbowania szczęścia w walce o fortunę.
Źródło: fox32
Foto: Powerball, Mega Millions, istock/Khosrork/
Kościół
Polscy biskupi apelują o zakończenie konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego
Prezydium Konferencji Episkopatu Polski zaapelowało do polityków o uspokojenie konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego i rozpoczęcie konstruktywnego dialogu. Biskupi ostrzegają, że narastający spór prowadzi do głębokiego kryzysu państwa. Tymczasem Prezydent Karol Nawrocki i Premier Donald Tusk przedstawiają przeciwstawne stanowiska, a sytuacja budzi coraz większe zainteresowanie instytucji europejskich.
Episkopat wzywa do dialogu i modlitwy
W oświadczeniu z 31 października Prezydium Konferencji Episkopatu Polski, kierowane przez metropolitę gdańskiego abp. Tadeusza Wojdę, wyraziło zaniepokojenie pogłębiającym się konfliktem dotyczącym funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego.
Biskupi podkreślili, że zadaniem Kościoła nie jest rozstrzyganie przyczyn sporu ani wskazywanie osób odpowiedzialnych za brak jego rozwiązania. Zaapelowali jednak do wszystkich uczestników życia politycznego o powstrzymanie eskalacji napięć, podjęcie konstruktywnych rozmów i pokojowe przezwyciężenie kryzysu.
Hierarchowie zwrócili się również do wiernych z prośbą o modlitwę o światło i mądrość dla rządzących oraz wszystkich odpowiedzialnych za życie publiczne.
Do poszukiwania wspólnego rozwiązania wezwał także Prymas Polski, abp Wojciech Polak. Przewodniczący konferencji życia konsekrowanego podkreślili natomiast konieczność prowadzenia dialogu z poszanowaniem Konstytucji RP i obowiązującego porządku prawnego. O modlitwę zaapelowali również metropolita katowicki abp Andrzej Przybylski oraz biskup polowy Wiesław Lechowicz.
Spór o sędziów Trybunału Konstytucyjnego
Konflikt dotyczący obsady Trybunału Konstytucyjnego trwa od 2015 roku. Instytucja odpowiedzialna za ocenę zgodności ustaw z Konstytucją ponownie znalazła się w centrum politycznego sporu po wyborze przez obecny Sejm ośmiu sędziów.
Prezydent Karol Nawrocki odebrał ślubowanie od trzech z nich. Pozostałych pięciu złożyło ślubowanie w parlamencie, jednak prezes Trybunału Bogdan Święczkowski nie dopuścił ich do orzekania.
Do kolejnej eskalacji doszło 30 października, kiedy jedna z pięciorga sędziów, Anna Korwin-Piotrowska, podjęła decyzję o zawieszeniu na miesiąc Bogdana Święczkowskiego oraz jego zastępcy Bartłomieja Sochańskiego.
Trybunał zakwestionował jej uprawnienia, utrzymując, że Korwin-Piotrowska nie jest jego sędzią. Wielu prawników również podaje w wątpliwość legalność decyzji o zawieszeniu, choć część ekspertów dopuszcza jej uzasadnienie szczególną koniecznością konstytucyjną.
Prezydent i premier po przeciwnych stronach konfliktu
Wydarzenia wywołały zdecydowaną reakcję prezydenta. Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i we wczesnych godzinach 31 października pojawił się w budynku Trybunału Konstytucyjnego. W jego imieniu szef Gabinetu Prezydenta Paweł Szefernaker odczytał oświadczenie, w którym działania związane z Trybunałem określono jako próbę siłowego przejęcia organu konstytucyjnego.
Przed budynkiem zgromadziły się setki osób. Równie stanowcze stanowisko przedstawił Premier Donald Tusk, który w telewizyjnym wystąpieniu zaznaczył, że w niektórych sprawach kompromis nie jest możliwy.
Inne rozwiązanie proponuje Szymon Hołownia z koalicyjnej Polski 2050. Popiera on koncepcję konstytucyjnego resetu, polegającego na wymianie całego składu Trybunału. Podobne postulaty wcześniej przedstawiały opozycyjna Konfederacja oraz partia Razem.
Niepewna przyszłość Trybunału
Anna Korwin-Piotrowska zwołała zgromadzenie sędziów na 3 listopada. Według informacji dziennika Rzeczpospolita żaden z sędziów powołanych przed obecną kadencją Sejmu nie zamierza jednak uczestniczyć w posiedzeniu.
Oznaczałoby to brak wymaganego kworum wynoszącego 10 sędziów, a tym samym niemożność podjęcia wiążących decyzji. Perspektywa szybkiego zakończenia sporu pozostaje więc niepewna.
Unia Europejska podzielona w ocenie wydarzeń
Konflikt wywołał również reakcje w Brukseli i Strasburgu. Unijny komisarz ds. sprawiedliwości Michael McGrath podkreślił, że Trybunał powinien funkcjonować zgodnie z polską Konstytucją i orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Przypomniał także stanowisko Komisji Weneckiej, zgodnie z którym wybór nowych sędziów należy do kompetencji Sejmu. Nie poparł jednak jednoznacznie decyzji o zawieszeniu kierownictwa Trybunału.
Odmienne stanowisko przedstawił Nicola Procaccini, współprzewodniczący frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w Parlamencie Europejskim. Ocenił działania rządu Donalda Tuska jako poważne naruszenie praworządności i zadeklarował poparcie dla Prezydenta Nawrockiego.
Wobec pogłębiających się podziałów polscy biskupi ponawiają apel o odpowiedzialność za państwo i poszukiwanie rozwiązania na drodze dialogu. Podkreślają, że przedłużający się konflikt instytucjonalny zagraża stabilności życia publicznego i wymaga działań służących przywróceniu porozumienia.
Źródło: ewtnnews
Foto: Adrian Grycuk, YouTube
-
News USA3 tygodnie temuOsiem stanów pozywa OpenAI. Zarzuty dotyczą bezpieczeństwa dzieci korzystających z ChatGPT
-
News USA3 tygodnie temuDepartament Sprawiedliwości grozi Kalifornii pozwem o głosowanie osób bez obywatelstwa USA
-
News Chicago2 tygodnie temuPolski neurochirurg dr Maciej Leśniak przyjęty do prestiżowej National Academy of Medicine
-
News USA4 tygodnie temuICE postrzeliło mężczyznę w Nowym Jorku. Burmistrz żąda likwidacji federalnej agencji
-
Polonia Amerykańska4 tygodnie temuMsza Papieska i spotkanie Polonii w Mt. Prospect. W hołdzie św. Janowi Pawłowi II
-
News Chicago3 tygodnie temuRekordową kwotę ponad 260 mln USD dostaną osoby poszkodowane przez byłego policjanta
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuDzień Góralski w Muzeum Polskim w Ameryce. Poznaj podhalańskie tradycje weselne
-
News USA2 dni temuDemokraci faworytami wyborów do Kongresu USA. Czy sondaże znów się mylą?











