Połącz się z nami

News USA

Na Uniwersytecie Northeastern w Chicago trwa gorąca dyskusja. Czy zniknie budynek im. Lecha Wałęsy?

Opublikowano

dnia

Nazywanie budynków imionami sławnych osób to powszechna rzecz, zwłaszcza na uniwersytetach. Jednak Northeastern Illinois University ma niemały problem z budynkiem nazwanym imieniem polskiego prezydenta Lecha Wałęsy.

Cała debata rozgorzała po wypowiedzi prezydenta z zeszłego roku, kiedy powiedział on, że geje powinny zajmować ostatnią ławkę w Sejmie, albo nawet „siedzieć za murem”. Ta wypowiedź poruszyła wiele środowisk i jej echo dotarło również do Chicago.

Tim Barnett jest jednym z 20 profesorów, który twierdzi, że wypowiedź Wałęsy znieważa oblicze Uniwersytetu Northeastern, który znany jest ze swojego bogactwa różnych kultur– „ Myślę, że jego komentarze [Wałęsy] obrażają nasze wartości” – podkreśla profesor Barnett.

Zarząd szkoły broni jednak swojej decyzji nadaniu jednego z budynków imienia Lecha Wałęsy – prezydent uniwersytetu Sharon Hahs pięć lat temu odsłaniając tablicę z nazwą powiedziała, że Lech Wałęsa był „Znakiem drogowym nadziei i demokracji”. Po pięciu latach Hahs nie zmieniła swojego nastawienia i mówi NIE uniwersyteckiej komisji, która wniosła o zmianie nazwy budynku. Mimo swojego stałego stanowiska Hahs odmówiła udzielenia wywiadu

Swoje zdanie przedstawił Wojciech Włoch, koordynator stosunków międzynarodowych, który powiedział -„Myślę, że powinniśmy go [Wałęsę] szanować, za to co zrobił dla ludzkości i pokoju na świecie, zamiast skupiać się na tym, co mówi w starszym wieku.

Nie wszyscy jednak są takiego zdania – jak podkreśla Kelvin Johnson, jeden ze studentów Uniwersytetu Northeastern – „Jestem zakłopotany, gdyż szkoła uczy mnie zróżnicowania i integralności, a w tym przypadku tego nie widzę”.

Rafał Muskała
[email protected]

Źródło: myfoxchicago.com
Foto: EPA

News USA

Sąd uchylił wyrok po głośnym wykorzystaniu filmu stworzonego przez AI

Opublikowano

dnia

Autor:

Sąd Apelacyjny Arizony nakazał ponowne wymierzenie kary mężczyźnie skazanemu za śmiertelne postrzelenie Christophera Pelkeya. Powodem stał się wygenerowany przez sztuczną inteligencję film, na którym cyfrowa wersja zmarłego zwracała się do sądu i do człowieka odpowiedzialnego za jego śmierć.

Sprawa dotyczy Gabriela Paula Horcasitasa, który otrzymał 10 lat więzienia za nieumyślne spowodowanie śmierci Christophera Pelkeya. Sąd apelacyjny uznał, że materiał wygenerowany przez AI nie był wystarczająco wiarygodny, aby mógł zostać wykorzystany podczas postępowania dotyczącego wymiaru kary.

Trzyosobowy skład sędziowski stwierdził, że nagranie przekroczyło dopuszczalne granice. Nie dokumentowało rzeczywistego wydarzenia ani wypowiedzi Pelkeya, lecz przedstawiało stworzoną przez sztuczną inteligencję wersję jego osoby oraz myśli oparte na wyobrażeniu jego siostry.

Cyfrowa wersja ofiary przemówiła przed sądem

Film został pokazany podczas rozprawy dotyczącej wymiaru kary w maju 2025 roku. Rodzina Pelkeya wykorzystała sztuczną inteligencję, aby odtworzyć jego wygląd i głos. Był to prawdopodobnie pierwszy taki przypadek w amerykańskim sądownictwie.

Pomysł wyszedł od siostry zmarłego, Stacey Wales, która zastanawiała się, co jej brat powiedziałby, gdyby sam mógł przemówić przed sądem. Rodzina wykorzystała istniejące nagrania jego głosu, filmy oraz fotografie do przygotowania cyfrowej wersji Christophera Pelkeya.

W wygenerowanym materiale Pelkey zwracał się do Horcasitasa, przekazując, że żałuje okoliczności, w których obaj się spotkali, i sugerując, że w innym życiu być może mogliby zostać przyjaciółmi. Cyfrowa postać mówiła również o wierze w przebaczenie i Boga, który przebacza.

Rodzina chciała pokazać, kim był Christopher Pelkey

Stacey Wales wyjaśniła, że jedynym celem rodziny było pokazanie sędziemu osobowości jej brata i przypomnienie, że za sprawą karną stoi konkretna ofiara.

Gabriel Paul Horcasitas

Gabriel Paul Horcasitas

Śmiertelna konfrontacja na skrzyżowaniu

Do zabójstwa doszło w listopadzie 2021 roku w Chandler, na przedmieściach Phoenix. Według władz 55-letni obecnie Gabriel Horcasitas śmiertelnie postrzelił 37-letniego Pelkeya podczas konfliktu drogowego na skrzyżowaniu.

Nieuzbrojony Pelkey wysiadł ze swojego samochodu i ruszył w kierunku pojazdu Horcasitasa. Wtedy został postrzelony. Horcasitas został później uznany za winnego nieumyślnego spowodowania śmierci, a także narażenia innych osób na niebezpieczeństwo, ponieważ jeden z oddanych strzałów trafił również w inny samochód znajdujący się na skrzyżowaniu.

Przed odtworzeniem filmu wygenerowanego przez AI przed sędzią wystąpiło dziewięcioro członków rodziny i przyjaciół Pelkeya. Opowiadali o emocjonalnych konsekwencjach jego śmierci i wpływie tragedii na ich życie.

Obrona zakwestionowała wiarygodność nagrania

Adwokat Horcasitasa Kristen Reller argumentowała, że sędzia Sądu Wyższego Todd Lang naruszył prawo oskarżonego do rzetelnego postępowania, opierając się na materiale wygenerowanym przez sztuczną inteligencję. Jej zdaniem obrona nie miała realnej możliwości odniesienia się do treści filmu.

Reller zwróciła również uwagę, że materiał nie ujawniał, kto napisał słowa wypowiadane przez cyfrową wersję Pelkeya. Nie przedstawiono także dowodów potwierdzających, że zawarte w nim wypowiedzi rzeczywiście odpowiadały poglądom zmarłego.

Zdaniem obrony film miał dodatkowo wyjątkowo silny ładunek emocjonalny i sprawiał wrażenie autentycznej wypowiedzi ofiary. Takiego efektu nie byłoby, gdyby te same słowa odczytał przed sądem członek rodziny.

Sędzia mówił, że podobało mu się wykorzystanie AI

Tuż przed ogłoszeniem wyroku sędzia Todd Lang pozytywnie odniósł się do zastosowania sztucznej inteligencji. Nie powiedział jednak jednoznacznie, czy film wpłynął na wysokość kary. Zwrócił natomiast uwagę na przedstawioną w nagraniu postawę przebaczenia wobec Horcasitasa, uznając ją za zgodną z charakterem Pelkeya opisywanym podczas rozprawy.

Christopher-Pelkey

Christopher Pelkey

Prokuratorzy argumentowali, że sędzia nie brał filmu pod uwagę przy ustalaniu kary. Prawnicy rodziny Pelkeya wskazywali natomiast, że jeszcze przed jego odtworzeniem sąd otrzymał wiele informacji o ofierze od jej bliskich, a sam materiał nie zawierał treści podżegających ani szczególnie drastycznych.

Sztuczna inteligencja coraz częściej trafia do sądów

Technologie AI są coraz szerzej wykorzystywane w systemie sądownictwa, ale dotychczas służyły przede wszystkim do zadań administracyjnych, badań prawnych i przygotowywania spraw. W Arizonie sztuczna inteligencja była także używana do przekazywania opinii publicznej informacji o rozstrzygnięciach w ważnych postępowaniach.

Wygenerowanie przez AI oświadczenia ofiary oznacza jednak zupełnie nowe zastosowanie tej technologii.

Profesor prawa na Arizona State University Gary Marchant ocenił, że rozumie motywację rodziny Pelkeya, ale jednocześnie dostrzega poważne zagrożenia związane z wprowadzaniem podobnych materiałów na sale sądowe.

Marchant zwrócił uwagę na obawy sędziów i prawników przed coraz częstszym wykorzystywaniem materiałów typu deepfake. Takie nagrania można obecnie stworzyć stosunkowo łatwo, a jednocześnie mogą mieć bardzo silny wpływ na odbiorców, ponieważ ludzie są przyzwyczajeni do traktowania obrazu jako wiarygodnego świadectwa rzeczywistości.

Podobny problem pojawił się już w Nowym Jorku

Marchant przypomniał także sprawę z Nowego Jorku, w której mężczyzna nieposiadający adwokata wykorzystał wygenerowanego przez AI awatara, aby za pośrednictwem nagrania przedstawić argumenty w swoim procesie. Sędziowie potrzebowali zaledwie kilku sekund, aby zorientować się, że osoba przemawiająca do nich z ekranu w rzeczywistości nie istnieje.

W sprawie z Arizony decyzja sądu apelacyjnego oznacza, że 10-letnia kara Horcasitasa została uchylona w części dotyczącej wymiaru kary. Mężczyzna nie został uniewinniony – pozostaje skazany za śmierć Christophera Pelkeya, ale sąd będzie musiał ponownie zdecydować, jaką karę powinien otrzymać.

 

Źródło: cbs
Foto: MCSO, YouTube, everloved.com,
Czytaj dalej

News USA

Oddaj stary fotelik samochodowy i odbierz rabat. Akcja w Target trwa do 13 października

Opublikowano

dnia

Autor:

Rodzice i opiekunowie nie powinni wyrzucać starych fotelików samochodowych. W sklepach Target trwa jesienna edycja popularnego programu Car Seat Trade-in Event. W jego ramach zużyty lub niepotrzebny fotelik można oddać do recyklingu i otrzymać 20-procentową zniżkę na zakup nowego wyposażenia dla dzieci.

Jesienna akcja trwa do 13 października. To ostatnia w tym roku edycja programu wymiany wyposażenia dziecięcego organizowanego przez Target. Kolejna spodziewana jest dopiero wiosną 2027 roku.

Osoby, które w wyznaczonym terminie przyniosą do sklepu stary fotelik samochodowy, otrzymają kupon uprawniający do 20 procent zniżki. Rabat można wykorzystać między innymi przy zakupie nowego fotelika, bazy do fotelika, systemu podróżnego lub wózka dziecięcego.

Zniżka obejmie również inne wyposażenie dla dzieci

Kupon można wykorzystać także na wybrane produkty dziecięce. Na liście znalazły się między innymi łóżeczka turystyczne, krzesełka do karmienia, huśtawki, bujaczki, chodziki oraz skoczki dla dzieci.

Target przyjmuje każdy rodzaj fotelika samochodowego. Dotyczy to fotelików dla niemowląt, modeli konwertowalnych, baz, fotelików z uprzężą oraz podkładek dla starszych dzieci.

Co ważne, stan oddawanego produktu nie ma znaczenia. Przyjmowane są również foteliki uszkodzone oraz takie, których termin przydatności już upłynął.

Specjalne punkty w niemal wszystkich sklepach Target

W sklepach uczestniczących w akcji ustawione są specjalne pojemniki przeznaczone na stare foteliki. Znajdują się one w pobliżu punktów Guest Services, a obok nich klienci znajdą instrukcje dotyczące udziału w programie.

Jesienna akcja obejmuje niemal wszystkie sklepy sieci. Dzięki temu rodzice i opiekunowie mogą pozbyć się niepotrzebnego fotelika, jednocześnie korzystając ze zniżki na nowe wyposażenie.

Ponad 3,8 miliona fotelików trafiło już do recyklingu

Car Seat Trade-in Event organizowany jest już dziesiąty rok. Od początku programu do recyklingu trafiło ponad 3,8 miliona fotelików samochodowych. Odzyskane materiały i części nie są wyrzucane, lecz wykorzystywane do produkcji nowych przedmiotów. Powstają z nich między innymi palety, wiadra, materiały budowlane oraz podkłady pod wykładziny.

target-car-seat-trade-in

Część odzyskanych surowców trafia również do produkcji wybranych artykułów Brightroom. Jesienna edycja programu będzie więc kolejną okazją do bezpiecznego pozbycia się starego fotelika i ponownego wykorzystania materiałów, z których został wykonany.

 

Źródło: nbc
Foto: Target, istock/scyther5/
Czytaj dalej

News USA

Pielęgniarka oskarżona o pomoc w ucieczce z federalnego aresztu

Opublikowano

dnia

Autor:

Chloe Freeman pielęgniarka oskarżona o pomoc imigrantowi

Federalna prokuratura w Michigan oskarżyła pielęgniarkę ze szpitala Trinity Health Ann Arbor o pomoc w ucieczce mężczyźnie zatrzymanemu przez służby imigracyjne. Do zdarzenia doszło 28 maja. Obywatel Meksyku, wcześniej deportowany z USA w 2022 roku, miał zacząć uciekać przed funkcjonariuszami Border Patrol. Podczas ucieczki potknął się o krawężnik, upadł i uderzył twarzą o asfalt. Funkcjonariusze udzielili mu pierwszej pomocy, a następnie wezwali karetkę. Mężczyzna został przewieziony do Trinity Health Ann Arbor.

W szpitalu skierowano go na tomografię komputerową. Według federalnej skargi po zakończeniu badania pielęgniarka Chloe Freeman miała polecić technikowi, aby nie odwoził pacjenta z powrotem do jego sali. Następnie sama weszła do pomieszczenia, w którym przebywał mężczyzna. Według śledczych usunęła mu kroplówkę i wyprowadziła go przez wyjście przeznaczone dla karetek.

Dane z jej identyfikatora wskazują, że otworzyła drzwi do pracowni tomografii o godz. 11:31:51 wieczorem. Monitoring zarejestrował mężczyznę opuszczającego szpital o godz. 11:32:59. Od otwarcia drzwi do jego wyjścia ze szpitala minęło 68 sekund.

Według FBI Freeman wiedziała, że mężczyzna został zatrzymany przez służby imigracyjne. Podczas późniejszego przesłuchania miała jednak twierdzić, że nie uważała go w tym momencie za pozostającego w areszcie, ponieważ funkcjonariuszy nie było fizycznie przy nim w pomieszczeniu tomografii.

Śledczy twierdzą również, że pielęgniarka wiedziała, iż leczenie mężczyzny nie zostało zakończone. Miała przyznać, że ze względu na odniesione obrażenia jego stan mógł być poważny.

Freeman została federalnie oskarżona o pomoc w ucieczce osoby pozostającej w areszcie. Nie przyznała się do winy i została zwolniona do czasu dalszego postępowania. Nie pracuje już w Trinity Health Ann Arbor. Według informacji opublikowanych 3 października mężczyzna nadal nie został odnaleziony.

Trinity Health Ann Arbor Hospital

Trinity Health Ann Arbor Hospital

Sprawa pozostaje w toku. Postawienie zarzutu nie oznacza uznania za winną. Jeśli zostanie skazana, Chloe Freeman grozi maksymalnie rok pozbawienia wolności. Zarzut pomocy w ucieczce został w tej sprawie zakwalifikowany jako federalne wykroczenie.

Jednocześnie w internecie uruchomiono zbiórkę na pokrycie kosztów jej obrony prawnej. W ciągu kilku dni ponad 700 osób wpłaciło łącznie ponad 30 tysięcy dolarów, przy celu wynoszącym 35 tysięcy dolarów.

Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
[email protected]

 

Źródła: U.S. Department of Justice, Reuters, Michigan Public, TMJ4 Milwaukee
Foto: GoFundMe, Trinity Health Ann Arbor Hospital
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

kwiecień 2014
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930  

Popularne w tym miesiącu