Połącz się z nami

News USA

Brutalny zamach na jezuitę w Syrii. Ksiądz Frans van der Lugt pomagał syryjskiej ludności ponad 47 lat

Opublikowano

dnia

Jezuita, który odmówił opuszczenia zgromadzenia wiernych w syryjskim mieście Homs, został zastrzelony przez nieznanego napastnika. Holenderski ksiądz, Frans van der Lugt, został zamordowany 7 kwietnia, 2014 roku. Jezuita opiekował się prawie trzydziestoosobową grupką chrześcijan, w dzielnicy miasta, która od dwóch lat jest okrążona przez siły syryjskiego reżimu.

Watykański rzecznik, ksiądz Federico Lombardi powiedział, „Kiedy ludzie umierają, ich oddani pasterze umierają razem z nimi. On umarł jak człowiek pokoju, który zachował odwagę w niezwykle niebezpiecznej sytuacji”. Jezuita Ziad Hillal, który również służy w Syrii powiedział, „To wydarzenie daje nadzieję mieszańcom, w dalszym ciągu uwięzionym w Starym Mieście Homs”.

Na holenderskim jezuicie wykonano egzekucję. Napastnik wszedł do jego domu, wywlekł go na ulicę i oddał dwa strzały w głowę księdza. Z powodu trwającego oblężenia, nie można odzyskać ciała zamordowanego. W lutym, podczas trzydniowego zaprzestania działań ofensywnych, część mieszkańców zdołała się ewakuować z niebezpiecznej dzielnicy. 1,400 osobom udało się uciec, niestety grupka chrześcijan pod opieką jezuity została zmuszona pozostać na miejscu.

10 kwietnia, ojciec Frans van der Lugt miał obchodzić 76 urodziny. Jezuita pracował w Syrii od 1967 roku. Był psychoterapeutą i zajmował się międzywyznaniowym dialogiem. W 1980 roku, jezuita założył ośrodek opieki nad dziećmi specjalnej troski, w którym znajdowało się 40 podopiecznych z miasta Homs. W lutym, ojciec Frans van der Lugt udzielił wywiadu francuskiej agencji prasowej AFP, „Mieszkańcy Syrii dali mi tak wiele, tak wiele dobroci i natchnienia, wszystko, co mieli. Jeśli oni teraz cierpią, chcę ten ból, te trudności dzielić razem z nimi”.

Michał Dziedzic
mdziedzic@radiodeon.com

Źródło: ewtnnews.com
Foto: CNS photo/Yazan Homsy, Reuters

News USA

Bobi zdetronizowany. Nie potwierdzono wieku psa uznanego za najstarszego na świecie

Opublikowano

dnia

Autor:

Pies Bobi, który zakończył życie w zeszłym roku w wieku 31 lat, został pozbawiony tytułu najstarszego psa na świecie po kontroli przeprowadzonej przez Księgę Rekordów Guinnessa (GWR), jak ogłosiła w czwartek organizacja. Nie udowodniono jego sędziwego wieku.

Bobi, pies rasy Rafeiro do Alentejo, stał się sławny jako najstarszy pies na świecie, dopóki w styczniu tymczasowo nie utracił tytułu w oczekiwaniu na wynik śledztwa urzędników Księgi Rekordów Guinnessa GWR. O jego śmierci pisaliśmy w październiku.

Organizacja stwierdziła, że nie ma dowodów, których potrzebuje na poparcie, że Bobi jest rekordzistą.

Mark McKinley, dyrektor ds. rejestrów w GWR, stwierdził, że wszczęto przegląd kartoteki Bobiego w związku z obawami zgłaszanymi przez weterynarzy i innych ekspertów, zarówno prywatnymi, jak i publicznymi komentarzami, a także w związku z wynikami dochodzeń przeprowadzonych przez niektóre media.

Zasadnicze znaczenie miały dane z mikrochipa z portugalskiej bazy danych SIAC, oraz dodatkowe oświadczenie weterynaryjne. Nie przyniosły one rozstrzygających dowodów, które mogłyby ostatecznie potwierdzić datę urodzenia Bobiego.

Obecnie nie jest jasne, kto dzierży tytuł najstarszego psa w historii. Urzędnicy GWR zachęcają właścicieli do zgłaszania swoich czworonogów.

Właściciel Bobiego, Leonel Costa, twierdził, że pies dożył 31 lat i 165 dni. Mówił, że miał 8 lat, gdy w 1992 roku urodził się jego pies. Całe życie spędził w Conqueiros, małej portugalskiej wiosce położonej około 93 mil na północ od stolicy Portugalii, Lizbony.

Według American Kennel Club średnia długość życia psów rasy Rafeiro do Alentejos wynosi około 12–14 lat.

Tytuł najstarszego psa należał wcześniej do australijskiego psa pasterskiego Bluey’a, który urodził się w 1910 i dożył 29 lat i 5 miesięcy.

 

Źródło: cnn
Foto: guinnessworldrecords
Czytaj dalej

News USA

„Poszukiwani Marsjanie”: NASA szuka czterech ochotników do rocznej misji

Opublikowano

dnia

Autor:

NASA poszukuje ochotników do całorocznej misji, która będzie symulować życie na Czerwonej Planecie. W tym miesiącu agencja kosmiczna rozesłała zaproszenie do poszukiwania osób, które staną się częścią drugiej załogi naziemnej do misji Crew Health and Performance Exploration Analog (CHAPEA) zlokalizowanej w Johnson Space Center NASA w Houston.

Wyniki 12-miesięcznego eksperymentu CHAPEA pomogą naukowcom NASA określić, co będzie potrzebne w potencjalnych przyszłych misjach na Marsa.

Według oficjalnego oświadczenia NASA, czteroosobowa załoga ochotników będzie „mieszkać i pracować w środowisku wydrukowanym w technologii 3D o powierzchni 1700 stóp kwadratowych”, zwanym Mars Dune Alpha.

Bazę zaprojektowano w celu symulowania potencjalnych wyzwań, jakie mogą wyniknąć z życia na Marsie, w tym „ograniczeń zasobów, awarii sprzętu, opóźnień w komunikacji i innych czynników stresogennych dla środowiska”.

Plan zakłada, że załoga będzie spędzać dni mieszkając i pracując w siedlisku i wokół niego – do zajęć ochotników należeć będą konserwacja sprzętu, uprawa roślin, ćwiczenia, symulowane spacery kosmiczne i operacje robotyczne.

Pierwsza czteroosobowa załoga CHAPEA przebywa w siedlisku symulacyjnym od 25 czerwca 2023 r., a jego opuszczenie zaplanowano na 6 lipca 2024 r., po zakończeniu misji.

Niestety, ta symulowana misja na Marsa nie jest dostępna dla każdego.

Urzędnicy wybiorą następną załogę w oparciu o standardowe kryteria NASA dotyczące kandydatów na astronautów. Kandydaci będą musieli posiadać tytuł magistra w dziedzinie STEM – w tym inżynierii, matematyki, nauk biologicznych, nauk fizycznych lub informatyki.

Kandydaci, którzy mają dwa lata pracy nad programem doktoranckim w dziedzinie nauk ścisłych, technologii, inżynierii i matematyki, ukończyli studia medyczne lub program pilotażu testowego, również będą brani pod uwagę.

Inne obowiązkowe wymagania stawiane kandydatom obejmują bycie zdrowym i zmotywowanym obywatelem USA lub stałym rezydentem. NASA poszukuje niepalących osób w wieku od 30 do 55 lat.

Kandydaci muszą biegle władać językiem angielskim i „silnie pragnąć wyjątkowych, satysfakcjonujących przygód” oraz „być zainteresowani wniesieniem wkładu w prace NASA mające na celu przygotowanie pierwszej podróży człowieka na Marsa”.

Agencja kosmiczna podała również, że planuje zaoferować wynagrodzenie uczestnikom misji. NASA podała, że więcej informacji na ten temat zostanie przekazanych kandydatom w trakcie procesu aplikacyjnego.

Termin składania wniosków upływa 2 kwietnia, a druga misja CHAPEA ma się rozpocząć w 2025 r. Tutaj można składać aplikację by ubiegać się udział w misji.

 

Źródło: scroppsnewa
Foto: NASA, YouTube
Czytaj dalej

News Chicago

Czwartek był dniem głuchych telefonów w Chicago i w Stanach Zjednoczonych

Opublikowano

dnia

Autor:

Według danych Downdetector w czwartek dziesiątki tysięcy Amerykanów borykało się z awariami sieci komórkowych w sieciach AT&T, Cricket Wireless, Verizon, T-Mobile i innych dostawców usług. Telefony nie działały m.in. w Atlancie, Houston i w Chicago.

Do godziny 11:00AM w sieci AT&T doszło do ponad 58 000 awarii w takich lokalizacjach, jak Houston, Atlanta i Chicago. Awarie, które rozpoczęły się około 2:30AM w nocy, osiągnęły szczytową liczbę około 73 000 zgłoszonych incydentów. AT&T ma ponad 240 milionów abonentów, jako największy operator w kraju.

Niektórzy klienci AT&T, zobaczyli wiadomości SOS wyświetlane na pasku stanu swoich telefonów komórkowych. Komunikat wskazywał, że urządzenie ma problemy z połączeniem się z siecią operatora komórkowego.

Firma AT&T nalegała, aby klienci łączyli się z Wi-Fi w celu korzystania z telefonów. Połączenia Wi-Fi to wbudowana funkcja większości urządzeń z Androidem i iPhone’ów, którą można włączyć w ustawieniach telefonu.

„Dziś rano niektórzy z naszych klientów doświadczyli przerw w świadczeniu usług bezprzewodowych. Pilnie pracujemy nad przywróceniem ich usług. Zachęcamy do korzystania z połączeń Wi-Fi do czasu przywrócenia usług” – stwierdzili przedstawiciele firmy AT&T w swoim oświadczeniu.

Jeśli Wi-Fi nie jest dostępne, użytkownicy telefonów komórkowych mają kilka opcji. Istnieje możliwość zmiany operatora, ale wymaga to rejestracji online i przeniesienia numeru telefonu.

Biuro Zarządzania Kryzysowego i Komunikacji w Chicago OEMC wydało oświadczenie w sprawie awarii w czwartek rano:

„Jeśli jesteś klientem AT&T i nie możesz połączyć się z numerem 911, spróbuj zadzwonić z telefonu stacjonarnego LUB spróbuj skontaktować się z przyjacielem lub członkiem rodziny, który jest klientem, innego operatora i poproś go, aby zadzwonił pod numer 911 w Twoim imieniu.”

Downdetector podał w czwartek, że w Cricket Wireless, należącym do AT&T, doszło do ponad 9 000 przerw w działaniu. Verizon miał ponad 2000 awarii, a T-Mobile ponad 1400 awarii.

Na razie nie podano przyczyny awarii. Jednak Lee McKnight, profesor nadzwyczajny w iSchool na Uniwersytecie Syracuse, uważa, że najbardziej prawdopodobną przyczyną awarii jest błędna konfiguracja chmury lub błąd ludzki. Możliwym, ale znacznie mniej prawdopodobne jest celowe złośliwe włamanie do sieci AT&T.

 

Źródło: suntimes
Foto: istock/gorodenkoff/ jetcityimage/
Czytaj dalej
Reklama
Reklama

Facebook Florida

Facebook Chicago

Reklama

Kalendarz

kwiecień 2014
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930  

Popularne w tym miesiącu