Połącz się z nami

News USA

Pożegnanie zasłużonego staruszka. Windows XP odchodzi w niepamięć. Co dalej?

Opublikowano

dnia

Firma Microsoft jest z nami prawie od początku nastania ery komputerów osobistych. Bardzo często, produkty firmy przyprawiały nas o zgrzytanie zębów, a nasze komputery wyświetlały słynny, niebieski ekran „śmierci”, powiadamiający nas o krytycznej usterce systemu operacyjnego. Jednocześnie, niektóre produkty firmy były tak dobre, że do tej pory nie możemy się nimi dobrowolnie pożegnać. Tak jest w przypadku słynnego systemu operacujnego Windows XP, który zawitał na nasze ekrany w 2001 roku.

Windows XP był rewolucyjny z wielu względów. Po tragicznym Windows Me i zaawansowanym Windows 2000, w ręce użytkowników trafił system z założenia dla wszystkich, łączacy bezpieczeństwo, stabilność i łatwość obsługi dwóch poprzedników. Przez ponad 10 lat, Windows XP był najpopularniejszym systemem operacyjnym na świecie. Jednak Microsoft musi się rozwijać, więc na przeciągu lat, wypuszczał kolejne, nowsze systemy.

Praktyki Microsoftu, wymuszające na użytkownikach przesiadkę na nowszy system operacyjny są szeroko znane wszystkim zainteresowanym użytkownikom. Microsoft po prostu ogłasza zaprzestanie łatania niebezpiecznych luk w swoich programach. Armie hakerów z całego świata bez przerwy poszukują nowych sposobów wykradania danych i przejmowania kontroli nad komputerami, wykorzystując w tym celu luki i dziury w zabezpieczeniach. Już ósmego marca, 2014 roku, Microsoft planuje zaprzestanie udostępniania łatek dla Windowsa XP. Co dalej?

Windows XP, zainstalowany na komputerach nie przestanie nagle działać. Komputery, pracujące pod kontrolą XP, po prostu staną się bardziej podatne na ataki hakerów i infekcje krążących po internecie wirusów. Użytkownik, który nie chce pożegnać się ze swoim wysłużonym systemem operacyjnym, może częściowo zabezpieczyć swój komputer. Aby w miarę bezpieczne używać niezałatany Windows XP, użytkownik powinien ograniczyć uprawnienia swojego konta użytkownika. Konta administratora, obsługiwane przez niezaawansowanych użytkowników, stanowią prawdziwą gratkę dla hakerów i programów wirusowych. Na komputerach podpiętych do internetu, obowiązkowo należy zainstalować program antywirusowy. Często pomaga zainstalowanie zapory internetowej, tak zwanego firewall. Jednak najsłabszym ogniwem każdego komputera jest sam użytkownik. To własnie użytkownik powinien być szczególnie ostrożny na co klika na ekranie komputera.

Nowsze od Windows XP systemy operacyjne nie są złe. Niesławna Windows Vista, jest dobrym systemem, jednak wymaga dużej liczby modifikacji aby przyśpieszyć i usprawnić jej działanie. Modyfikacje Visty mogą być zbyt trudne dla przeciętnego użytkownika. Bardzo dobrze sprawdza się Windows 7, który jest nie tylko szybki ale też bezpieczny. Jeszcze bezpieczniejszy od „siódemki” jest Windows 8, który jest obecnie instalowany na każdym nowym komputerze. Użytkownicy „ósemki” narzekają na nowy interfejs, stworzony bardziej na potrzeby urządzeń dotykowych. Aby przywrócić Windowsowi 8 funkcjonalność starszych braci wystarczy zainstalować program Classic Shell. Program przywraca nasz ulubiony przycisk START i praktycznie zamienia interfejs systemu na ten z Windows 7.

Nie wolno obojętnie podchodzić do bezpieczeństwa danych, siedzących na twardych dyskach naszych komputerów. Windows XP jest naprawdę znakomitym systemem, jednak w końcu będziemy zmuszeni się z nim pożegnać. W o wiele trudniejszej sytuacji są firmy i urzędy, w dalszym ciągu korzystające z XP. W ich przypadku, przesiadka będzie wymagała olbrzymiego nakładu pracy i funduszy.

Michał Dziedzic
mdziedzic@radiodeon.com

News Chicago

Podwójne zabójstwo w Ohio: Lekarz z Illinois nie przyznaje się do winy

Opublikowano

dnia

Autor:

michael-mckee

Sprawa, która od końca grudnia budziła poruszenie w całych Stanach Zjednoczonych, weszła w nowy etap. Lekarz z Illinois, oskarżony o zamordowanie swojej byłej żony oraz jej męża w ich domu w Columbus, stanął przed sądem w Ohio i złożył oświadczenie o niewinności. Proces zapowiada się jako jeden z najbardziej wstrząsających w ostatnich latach.

Oświadczenie przed sądem

Michael David McKee, 39-letni lekarz, pojawił się przed sądem powiatu Franklin w formie zdalnej transmisji z aresztu. Podczas krótkiego posiedzenia nie zabrał głosu, a jego obrończyni, Diane Menashe, w jego imieniu złożyła wniosek o uznanie zarzutów za niezasadne. Jednocześnie obrona zrezygnowała na tym etapie z ubiegania się o kaucję.

McKee usłyszał cztery zarzuty kwalifikowanego zabójstwa oraz jeden zarzut kwalifikowanego włamania. Wszystkie dotyczą śmierci Monique Tepe i jej męża, doktora Spencera Tepe, którzy zostali zastrzeleni 30 grudnia w swoim domu.

Zbrodnia bez śladów włamania

Początkowo sprawa była owiana tajemnicą. Policja nie stwierdziła śladów włamania, nie odnaleziono broni na miejscu zbrodni ani nie było widocznych oznak kradzieży czy innego aktu przemocy. Brak oczywistego motywu sprawił, że śledztwo szybko przyciągnęło uwagę mediów w całym kraju.

Jedenaście dni po zabójstwie Michael McKee został zatrzymany w Illinois, niedaleko swojego miejsca pracy w Rockford. Następnie przewieziono go do Ohio, gdzie formalnie postawiono mu zarzuty.

Kim jest Michael David McKee

McKee wychował się w Ohio i uczęszczał do katolickiego liceum w Zanesville. W 2005 roku rozpoczął studia na Ohio State University, gdzie poznał Monique Sabaturski, swoją przyszłą żonę. Oboje ukończyli studia licencjackie w 2009 roku. Monique kontynuowała naukę, uzyskując tytuł magistra edukacji, natomiast McKee zdobył dyplom lekarza w 2014 roku.

Para pobrała się w 2015 roku, jednak ich małżeństwo szybko się rozpadło. Monique złożyła pozew rozwodowy w 2017 roku, a rozwód został sfinalizowany kilka miesięcy później. McKee w tym czasie mieszkał już poza Ohio i kontynuował rozwój zawodowy, m.in. odbywając specjalistyczne szkolenie z chirurgii naczyniowej.

Kariera zawodowa i licencje

W kolejnych latach Michael McKee pracował i posiadał uprawnienia do wykonywania zawodu lekarza w kilku stanach, w tym w Kalifornii i Nevadzie. Był również wymieniany jako jeden z lekarzy w pozwie cywilnym dotyczącym obrażeń ciała. Jego licencja lekarska w Illinois została aktywowana jesienią 2024 roku.

Co zarzuca mu prokuratura

Według aktu oskarżenia McKee miał nielegalnie wejść do domu rodziny Tepe, będąc uzbrojonym w broń palną wyposażoną w tłumik. Prokuratura twierdzi, że zastrzelił oboje małżonków w sypialni na drugim piętrze, a następnie opuścił posesję, oddalając się ciemną alejką biegnącą wzdłuż domu.

Szefowa policji w Columbus wskazała, że nagrania z monitoringu pokazują mężczyznę, który tej nocy poruszał się alejką i ma odpowiadać sylwetce oskarżonego. Dodatkowo broń znaleziona w jego chicagowskim mieszkaniu miała pasować balistycznie do śladów zabezpieczonych na miejscu zbrodni.

Grożąca kara

Jeśli Michael McKee zostanie uznany za winnego, grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności. W jednym z wariantów wyroku możliwa jest teoretyczna możliwość ubiegania się o zwolnienie warunkowe po 32 latach, w innym – dożywocie bez prawa do warunkowego zwolnienia.

Jak odkryto zabójstwo

Policja została wezwana na tzw. kontrolę dobrostanu po tym, jak Spencer Tepe nie pojawił się w pracy w gabinecie dentystycznym. Jego nieobecność wzbudziła niepokój współpracowników, ponieważ była całkowicie nietypowa.

Podczas interwencji jeden z mężczyzn, przedstawiający się jako przyjaciel rodziny, w emocjach poinformował dyspozytora, że widzi ciało leżące obok łóżka w kałuży krwi. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci były rany postrzałowe.

Kim byli Monique i Spencer Tepe

Rodzina opisała Monique i Spencera jako ludzi pełnych życia, zaangażowanych w relacje z innymi i oddanych rodzinie. Monique była matką, pasjonowała się pieczeniem i z zaangażowaniem planowała życie rodzinne. Spencer był dentystą, absolwentem Ohio State University i aktywnym członkiem organizacji społecznych.

Małżeństwo zawarli w 2020 roku i wychowywali dwoje małych dzieci. W chwili zabójstwa dzieci znajdowały się w domu, jednak nie odniosły obrażeń. Bezpieczny pozostał również rodzinny pies.

 

Źródło: nbc
Foto: YouTube
Czytaj dalej

News USA

Minneapolis pogrążone w gniewie i protestach po zabiciu drugiej osoby przez ICE

Opublikowano

dnia

Autor:

alex-pretti

Sobota w Minneapolis przyniosła kolejną tragedię, która wstrząsnęła miastem już wcześniej napiętym po serii śmiertelnych interwencji federalnych służb imigracyjnych. Podczas operacji prowadzonej przez funkcjonariuszy federalnych śmiertelnie postrzelony został 37-letni mężczyzna. Wydarzenie natychmiast wywołało falę protestów, gromadząc setki ludzi na ulicach mimo ekstremalnie niskich temperatur.

Kim był zastrzelony mężczyzna

Szef policji w Minneapolis, Brian O’Hara, potwierdził śmierć 37-letniego mężczyzny, początkowo nie ujawniając jego tożsamości. Rodzina zidentyfikowała go jako Alexa Jeffreya Prettiego, pielęgniarza oddziału intensywnej terapii, urodzonego w Illinois i pracującego w systemie opieki zdrowotnej dla weteranów.

Według bliskich Pretti nie miał kryminalnej przeszłości, poza kilkoma mandatami drogowymi. Był licencjonowanym posiadaczem broni z pozwoleniem na jej noszenie, choć – jak twierdzą rodzice – nie był znany z tego, by ją przy sobie nosił.

Rodzina oskarża władze federalne

W wydanym oświadczeniu rodzice Alexa Prettiego wyrazili rozpacz, ale też głęboką złość. Opisali syna jako człowieka o dobrym sercu, który chciał zmieniać świat na lepsze poprzez swoją pracę pielęgniarza.

„Jesteśmy zdruzgotani, ale też wściekli. Kłamstwa rozpowszechniane przez administrację są obrzydliwe. Alex nie trzymał broni. Widać, że w jednej ręce ma telefon, a drugą unosi, próbując się chronić” – napisali rodzice, apelując o ujawnienie prawdy.

Sprzeczne wersje wydarzeń

Departament Bezpieczeństwa Krajowego DHS poinformował, że funkcjonariusze oddali „strzały obronne” po tym, jak mężczyzna miał podejść do nich z bronią i stawiać opór przy próbie jej odebrania. Jednocześnie policja w Minneapolis przyznała, że zastrzelony był legalnym posiadaczem broni.

Nagrania wideo, które pojawiły się w mediach, budzą jednak poważne wątpliwości. Widać na nich moment rozbrojenia Prettiego tuż przed oddaniem strzałów, co stało się jednym z kluczowych punktów sporu wokół interwencji.

Protesty i reakcja władz stanowych

Od momentu strzelaniny ulice Minneapolis codziennie wypełniają się protestującymi. Władze stanu, na polecenie gubernatora Tima Walza, aktywowały Gwardię Narodową, która wspiera lokalną policję przy zabezpieczaniu newralgicznych miejsc, w tym budynków federalnych.

Walz w ostrych słowach potępił działania federalnych służb imigracyjnych, określając je jako „zorganizowaną brutalność”, i zapowiedział, że to stan Minnesota, a nie rząd federalny, poprowadzi śledztwo w sprawie śmierci Prettiego.

Agenci ICE i Straży Granicznej na Nicollet Avenue, 24 stycznia 2026 r.

Agenci ICE i Straży Granicznej na Nicollet Avenue, 24 stycznia 2026 r., gdy zastrzelono Alexa Prettiego

Kontekst wcześniejszych wydarzeń

Śmierć Alexa Prettiego nastąpiła zaledwie kilkanaście dni po innym głośnym incydencie. 7 stycznia funkcjonariusz Immigration and Customs Enforcement zastrzelił 37-letnią Renee Good, strzelając do niej, gdy siedziała w swoim samochodzie. Oba miejsca zdarzeń dzieli niewiele ponad pół mili.

Od tamtej pory Minneapolis stało się areną niemal codziennych protestów przeciwko zaostrzonym działaniom imigracyjnym.

Polityczna burza w Waszyngtonie

Sprawa natychmiast wywołała reakcje na szczeblu federalnym. Czołowi politycy Partii Demokratycznej zapowiedzieli sprzeciw wobec dalszego finansowania Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego DHS, domagając się ograniczenia działań ICE, a nawet jego likwidacji.

Agenci ICE i Straży Granicznej na Nicollet Avenue, 24 stycznia 2026 r., gdy zastrzelono Alexa Prettiego

Agenci ICE i Straży Granicznej na Nicollet Avenue, 24 stycznia 2026 r., gdy zastrzelono Alexa Prettiego

Pojawiły się również wezwania do dymisji lub impeachmentu Sekretarz Bezpieczeństwa Krajowego Kristi Noem, a także ostre wypowiedzi pod adresem administracji Prezydenta Donalda Trumpa.

Ostra odpowiedź Białego Domu

Prezydent Donald Trump odniósł się do wydarzeń w mediach społecznościowych, krytykując władze Minnesoty i Minneapolis oraz sugerując, że lokalni przywódcy podsycają chaos. Jego wpisy spotkały się z krytyką za eskalowanie napięć zamiast ich łagodzenia.

Alex_Pretti

Alex Pretti

Miasto w żałobie i niepewności

W miejscu strzelaniny powstał prowizoryczny pomnik. Mieszkańcy przynoszą kwiaty i zapalają znicze, a lokalni przedsiębiorcy otwierają swoje lokale, by dać protestującym schronienie przed mrozem.

Władze lokalne apelują o spokój i pokojowe manifestacje, podkreślając, że gniew społeczny jest zrozumiały, ale przemoc nie może być odpowiedzią. Śledztwo w sprawie śmierci Alexa Prettiego trwa, a Minneapolis czeka na odpowiedzi, które mogą zadecydować o dalszym przebiegu jednego z najpoważniejszych kryzysów w historii miasta.

 

Źródło: nbc
Foto: Chad Davis, United States Department of Veterans Affairs
Czytaj dalej

News USA

Sąd wstrzymuje decyzję rządu, pozostawiając środki na opiekę nad dziećmi i pomoc społeczną

Opublikowano

dnia

Autor:

Sędzia federalny w Stanach Zjednoczonych zdecydował, że administracja Prezydenta Donalda Trumpa musi – przynajmniej na razie – nadal przekazywać federalne środki na programy opieki nad dziećmi oraz inne formy pomocy społecznej do pięciu stanów zarządzanych przez Demokratów. Decyzja zapadła w piątek i ma charakter tymczasowy, ale już teraz wywołuje szeroką debatę polityczną i prawną.

Przedłużenie ochrony sądowej

Sędzia okręgowy Vernon Broderick przedłużył o kolejne dwa tygodnie wcześniejsze tymczasowe postanowienie, które blokowało wstrzymanie funduszy dla Kalifornii, Kolorado, Illinois, Minnesoty oraz stanu Nowy Jork. Pierwotne zabezpieczenie miało wygasnąć w piątek, jednak sąd uznał, że sytuacja wymaga dalszej ochrony do czasu głębszego rozpatrzenia sprawy.

Sędzia zapowiedział, że w późniejszym terminie zdecyduje, czy środki powinny być wypłacane przez cały okres trwania postępowania sądowego dotyczącego legalności ich wstrzymania.

Żądania administracji wobec stanów

Na początku stycznia Departament Zdrowia i Opieki Społecznej poinformował pięć stanów, że będzie wymagał dodatkowych uzasadnień dotyczących wydatkowania środków przeznaczonych na pomoc rodzinom o niskich dochodach. Administracja zażądała również bardziej szczegółowej dokumentacji, w tym danych osobowych beneficjentów niektórych programów.

Dla części programów, takich jak pomoc gotówkowa i granty socjalne, stany miały dostarczyć wymagane informacje – obejmujące także dane z lat wcześniejszych – w bardzo krótkim terminie, do 20 stycznia.

Programy kluczowe dla najuboższych

Spór dotyczy kilku istotnych programów federalnych. Jednym z nich jest Child Care and Development Fund, który dofinansowuje opiekę nad dziećmi dla około 1,3 miliona dzieci z rodzin o niskich dochodach w całym kraju.

Kolejny to Temporary Assistance for Needy Families, zapewniający wsparcie finansowe i szkolenia zawodowe. Trzecim jest Social Services Block Grant, mniejszy fundusz finansujący różnorodne programy społeczne.

zadłużenie ameryki

Według władz stanowych łącznie otrzymują one z tych źródeł ponad 10 miliardów dolarów rocznie. W samym Nowym Jorku pieniądze te pokrywają około połowy kosztów schronisk dla rodzin dotkniętych bezdomnością.

Stanowisko stanów: działanie niezgodne z prawem

W dokumentach sądowych stany argumentują, że działania administracji są wielokrotnie sprzeczne z obowiązującym prawem. Podkreślają, że Kongres określił jasne procedury wykrywania nieprawidłowości lub oszustw, z których rząd federalny nie skorzystał.

Szerszy kontekst polityczny

Sprawa ta wpisuje się w szerszy kontekst napięć między administracją federalną a władzami stanowymi. W ostatnich tygodniach Prezydent Donald Trump zapowiadał możliwość odebrania funduszy federalnych tzw. „miastom sanktuariom”, które sprzeciwiają się jego polityce migracyjnej.

Choć Biały Dom zapewnia, że obecne działania nie mają na celu karania politycznych przeciwników, władze stanów przekonują, że decyzje te uderzają właśnie w regiony rządzone przez Demokratów.

Czasowe rozstrzygnięcie i dalsze kroki

Decyzja sędziego Brodericka daje stanom tymczasową ulgę, ale nie kończy sporu. Ostateczne rozstrzygnięcie, czy administracja miała prawo ograniczyć dostęp do funduszy i na jakich zasadach, zapadnie dopiero po dalszych rozprawach.

Do tego czasu środki na opiekę nad dziećmi i pomoc społeczną mają pozostać dostępne, co dla wielu rodzin oznacza stabilność przynajmniej na najbliższe tygodnie.

 

Źródło: AP
Foto: The White House, istock/Greggory DiSalvo/
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

marzec 2014
P W Ś C P S N
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu