Kościół
Orędzie papieża Franciszka na Wielki Post 2014 roku. Przeczytaj co powinno być naszym lekarstwem
Punktem wyjścia papieskiego orędzia są słowa św. Pawła „Znacie przecież łaskę Pana naszego Jezusa Chrystusa, który będąc bogatym, dla was stał się ubogim, aby was ubóstwem swoim ubogacić” (2Kor 8,9). Za Apostołem papież pyta, co dla każdego z nas żyjącego dzisiaj znaczą te słowa.
Słowa te, wskazuje papież mówią przede wszystkim w jaki sposób objawia nam się Bóg. Sam będąc bogatym staje się ubogi i bliski każdemu człowiekowi. Widzimy to w tajemnicy Wcielenia Syna Bożego. U podstaw tego Bożego działania jest ogromna miłość, pragnienie bliskości, aż do ofiary z samego siebie. Kochać bowiem – mówi papież – to dzielić we wszystkim los istoty kochanej. Jezus stał się ubogi nie dla ubóstwa samego w sobie, ale – jak pisze św. Paweł – po to, „aby was ubóstwem swoim ubogacić”. To nie jest gra słów czy tylko efektowna figura retoryczna! Przeciwnie, to synteza Bożej logiki, logiki miłości, logiki Wcielenia i Krzyża. Bóg nie chciał, by zbawienie spadło na nas z wysoka, niczym jałmużna udzielona przez litościwego filantropa, który dzieli się czymś, co mu zbywa. Nie taka jest miłość Chrystusa! Jego miłość jest bliska każdego, można powiedzieć na wyciągnięcie ręki.
Jakże ważne jest, wskazuje w dalszej części papież, aby dostrzec wokół siebie tę biedę materialną, moralną i duchową innych osób i stawać się świadkiem Jezusowej miłości. Jakże istotne jest – dalej dodaje – aby nasze działanie zmierzało do tego, aby na świecie przestano deptać ludzką godność, by zaniechano dyskryminacji i nadużyć, które w wielu przypadkach leżą u źródeł nędzy. Kiedy władza, luksus i pieniądz urastają do rangi idoli, stawia się je ponad nakazem sprawiedliwego podziału zasobów. Trzeba zatem, aby ludzkie sumienia nawróciły się na drogę sprawiedliwości, równości, powściągliwości i dzielenia się dobrami.
Lekarstwem na ten stan rzeczy jest Ewangelia. A zadaniem chrześcijanina jest głosić to orędzie we wszystkich środowiskach – mówi papież. Bóg jest większy od naszego grzechu i kocha nas za darmo i zawsze.
Józef Birecki, jezuita
[email protected]
Foto: CNS photo/Paul Haring
Pełna wersja orędzia Ojca Świętego Franciszka na Wielki Post 2014 roku
Stał się ubogim, aby wzbogacić nas swoim ubóstwem (por. 2 Kor 8,9)
Drodzy Bracia i Siostry!
W czasie Wielkiego Postu chcę podzielić się z wami kilkoma refleksjami, które mogą wam być pomocne na drodze nawrócenia osobistego i wspólnotowego. Punktem wyjścia niech będą słowa św. Pawła: „Znacie przecież łaskę Pana naszego Jezusa Chrystusa, który będąc bogatym, dla was stał się ubogim, aby was ubóstwem swoim ubogacić” (2Kor 8,9). Apostoł zwraca się do chrześcijan Koryntu, zachęca ich, aby szczodrze dopomogli wiernym w Jerozolimie, którzy są w potrzebie. Co mówią nam, współczesnym chrześcijanom, te słowa św. Pawła? Co znaczy dla nas dzisiaj wezwanie do ubóstwa, do życia ubogiego w rozumieniu ewangelicznym?
1. Łaska Chrystusa
Słowa te mówią nam przede wszystkim, jaki jest styl Bożego działania. Bóg nie objawia się pod postaciami światowej potęgi i bogactwa, ale słabości i ubóstwa: „będąc bogatym, dla was stał się ubogim…”. Chrystus, odwieczny Syn Boży, mocą i chwałą równy Ojcu, stał się ubogi; wszedł między nas, stał się bliski każdemu z nas; obnażył się, „ogołocił”, aby stać się we wszystkim podobny do nas (por. Flp 2,7; Hbr 4,15). Wcielenie Boże to wielka tajemnica! Ale źródłem tego wszystkiego jest Boża miłość, miłość, która jest łaską, ofiarnością, pragnieniem bliskości, i która nie waha się poświęcić i złożyć w darze samej siebie dla dobra umiłowanych stworzeń. Kochać znaczy dzielić we wszystkim los istoty kochanej. Miłość czyni podobnym, ustanawia równość, obala mury i usuwa dystans. To właśnie Bóg uczynił dla nas. Jezus przecież „ludzkimi rękami wykonywał pracę, ludzkim umysłem myślał, ludzką wolą działał, ludzkim sercem kochał. Zrodzony z Maryi Dziewicy stał się prawdziwie jednym z nas, podobny do nas we wszystkim z wyjątkiem grzechu” (Sobór Wat. II, Konst. duszpast. Gaudium et spes, 22).
Jezus stał się ubogi nie dla ubóstwa samego w sobie, ale – jak pisze św. Paweł – po to, „aby was ubóstwem swoim ubogacić”. To nie jest gra słów czy tylko efektowna figura retoryczna! Przeciwnie, to synteza Bożej logiki, logiki miłości, logiki Wcielenia i Krzyża. Bóg nie chciał, by zbawienie spadło na nas z wysoka, niczym jałmużna udzielona przez litościwego filantropa, który dzieli się czymś, co mu zbywa. Nie taka jest miłość Chrystusa! Kiedy Jezus zanurza się w wodach Jordanu i przyjmuje chrzest z rąk Jana Chrzciciela, nie dlatego to czyni, że potrzebuje pokuty czy nawrócenia; czyni to, aby stanąć pośród ludzi potrzebujących przebaczenia, pośród nas grzeszników, i wziąć na swoje barki brzemię naszych grzechów. Taką wybrał drogę, aby nas pocieszyć, zbawić, uwolnić od naszej nędzy. Zastanawiają nas słowa Apostoła, że zostaliśmy wyzwoleni nie przez bogactwo Chrystusa, ale przez Jego ubóstwo. A przecież św. Paweł dobrze zna „niezgłębione bogactwo Chrystusa” (Ef 3,8), „dziedzica wszystkich rzeczy” (por. Hbr 1,2).
Czym zatem jest ubóstwo, którym Jezus nas wyzwala i ubogaca? Jest nim właśnie sposób, w jaki Jezus nas kocha, w jaki staje się naszym bliźnim, niczym Dobry Samarytanin, który pochyla się nad półżywym człowiekiem, porzuconym na skraju drogi (por. Łk 10,25 nn). Tym, co daje nam prawdziwą wolność, prawdziwe zbawienie i prawdziwe szczęście, jest Jego miłość współczująca, tkliwa i współuczestnicząca. Chrystus ubogaca nas swoim ubóstwem przez to, że staje się ciałem, bierze na siebie nasze słabości, nasze grzechy, udzielając nam nieskończonego miłosierdzia Bożego. Ubóstwo Chrystusa jest Jego największym bogactwem: Jezus jest bogaty swoim bezgranicznym zaufaniem do Boga Ojca, swoim bezustannym zawierzeniem Ojcu, bo zawsze szuka tylko Jego woli i Jego chwały. Jest bogaty niczym dziecko, które czuje się kochane, samo kocha swoich rodziców i ani na chwilę nie wątpi w ich miłość i czułość. Bogactwo Jezusa polega na tym, że jest Synem. Jedyna w swoim rodzaju więź z Ojcem to najwyższy przywilej tego ubogiego Mesjasza. Jezus wzywa nas, byśmy wzięli na siebie Jego „słodkie jarzmo”, to znaczy byśmy wzbogacili się Jego „bogatym ubóstwem” albo „ubogim bogactwem”, byśmy wraz z Nim mieli udział w Jego Duchu synowskim i braterskim, stali się synami w Synu, braćmi w pierworodnym Bracie (por. Rz 8,29).
Znane jest powiedzenie, że jedyny prawdziwy smutek to nie być świętym (L. Bloy); moglibyśmy też powiedzieć, że istnieje jedna tylko prawdziwa nędza: nie żyć jak synowie Boga i bracia Chrystusa.
2. Nasze świadectwo
Moglibyśmy pomyśleć, że taka „droga” ubóstwa była odpowiednia dla Jezusa, my natomiast, którzy przychodzimy po Nim, możemy zbawić świat odpowiednimi środkami ludzkimi. Tak nie jest. W każdym czasie i miejscu Bóg nadal zbawia ludzi i świat poprzez ubóstwo Chrystusa, bo On staje się ubogi w sakramentach, w Słowie i w swoim Kościele, który jest ludem ubogich. Bogactwo Boga nie może się udzielać poprzez nasze bogactwo, ale zawsze i wyłącznie poprzez nasze ubóstwo, osobiste i wspólnotowe, czerpiące moc z Ducha Chrystusa.
Na wzór naszego Nauczyciela jesteśmy jako chrześcijanie powołani do tego, aby dostrzegać różne rodzaje nędzy trapiącej naszych braci, dotykać ich dłonią, brać je na swoje barki i starać się je łagodzić przez konkretne działania. Nędza to nie to samo co ubóstwo; nędza to ubóstwo bez wiary w przyszłość, bez solidarności, bez nadziei. Możemy wyróżnić trzy typy nędzy. Są to: nędza materialna, nędza moralna i nędza duchowa. Nędza materialna to ta, którą potocznie nazywa się biedą, i która dotyka osoby żyjące w warunkach niegodnych ludzkich istot, pozbawione podstawowych praw i dóbr pierwszej potrzeby, takich jak żywność, woda, higiena, praca, szanse na rozwój i postęp kulturowy. W obliczu takiej nędzy Kościół spieszy ze swoją posługą, ze swoją diakonią, by zaspokajać potrzeby i leczyć rany oszpecające oblicze ludzkości. W ubogich i w ostatnich widzimy bowiem oblicze Chrystusa; miłując ubogich i pomagając im, miłujemy Chrystusa i Jemu służymy. Nasze działanie zmierza także do tego, aby na świecie przestano deptać ludzką godność, by zaniechano dyskryminacji i nadużyć, które w wielu przypadkach leżą u źródeł nędzy. Kiedy władza, luksus i pieniądz urastają do rangi idoli, stawia się je ponad nakazem sprawiedliwego podziału zasobów. Trzeba zatem, aby ludzkie sumienia nawróciły się na drogę sprawiedliwości, równości, powściągliwości i dzielenia się dobrami.
Nie mniej niepokojąca jest nędza moralna, która czyni człowieka niewolnikiem nałogu i grzechu. Ileż rodzin żyje w udręce, bo niektórzy ich członkowie – często młodzi – popadli w niewolę alkoholu, narkotyków, hazardu czy pornografii! Iluż ludzi zagubiło sens życia, pozbawionych zostało perspektyw na przyszłość, utraciło nadzieję! I iluż ludzi zostało wepchniętych w taką nędzę przez niesprawiedliwość społeczną, przez brak pracy, odbierający godność, jaką cieszy się żywiciel rodziny, przez brak równości w zakresie prawa do wykształcenia i do ochrony zdrowia. Takie przypadki nędzy moralnej można słusznie nazwać zaczątkiem samobójstwa. Ta postać nędzy, prowadząca także do ruiny ekonomicznej, wiąże się zawsze z nędzą duchową, która nas dotyka, gdy oddalamy się od Boga i odrzucamy Jego miłość. Jeśli sądzimy, że nie potrzebujemy Boga, który w Chrystusie wyciąga do nas rękę, bo wydaje się nam, że jesteśmy samowystarczalni, wchodzimy na drogę wiodącą do klęski. Tylko Bóg prawdziwie zbawia i wyzwala.
Ewangelia to prawdziwe lekarstwo na nędzę duchową: zadaniem chrześcijanina jest głosić we wszystkich środowiskach wyzwalające orędzie o tym, że popełnione zło może zostać wybaczone, że Bóg jest większy od naszego grzechu i kocha nas za darmo i zawsze, że zostaliśmy stworzeni dla komunii i dla życia wiecznego. Bóg wzywa nas, byśmy byli radosnymi głosicielami tej nowiny o miłosierdziu i nadziei! Dobrze jest zaznać radości, jaką daje głoszenie tej dobrej nowiny, dzielenie się skarbem, który został nam powierzony, aby pocieszać strapione serca i dać nadzieję wielu braciom i siostrom pogrążonym w mroku. Trzeba iść śladem Jezusa, który wychodził naprzeciw ubogim i grzesznikom niczym pasterz szukający zaginionej owcy, wychodził do nich przepełniony miłością. Zjednoczeni z Nim, możemy odważnie otwierać nowe drogi ewangelizacji i poprawy ludzkiej kondycji.
Drodzy bracia i siostry, niech w tym czasie Wielkiego Postu cały Kościół będzie gotów nieść wszystkim, którzy żyją w nędzy materialnej, moralnej i duchowej, gorliwe świadectwo o orędziu Ewangelii, którego istotą jest miłość Ojca miłosiernego, gotowego przygarnąć w Chrystusie każdego człowieka. Będziemy do tego zdolni w takiej mierze, w jakiej upodobnimy się do Chrystusa, który stał się ubogi i ubogacił nas swoim ubóstwem. Wielki Post to czas ogołocenia: dobrze nam zrobi, jeśli się zastanowimy, czego możemy się pozbawić, aby pomóc innym i wzbogacić ich naszym ubóstwem. Nie zapominajmy, że prawdziwe ubóstwo boli: ogołocenie byłoby bezwartościowe, gdyby nie miało wymiaru pokutnego. Budzi moją nieufność jałmużna, która nie boli.
Duch Święty, dzięki któremu jesteśmy „jakby ubodzy, a jednak wzbogacający wielu, jako ci, którzy nic nie mają, a posiadają wszystko” (2 Kor 6,10), niech utwierdza nas w tych postanowieniach, niech umacnia w nas wrażliwość na ludzką nędzę i poczucie odpowiedzialności, abyśmy stawali się miłosierni i spełniali czyny miłosierdzia. W tej intencji będę się modlił, aby każdy wierzący i każda społeczność kościelna mogli owocnie przeżyć czas Wielkiego Postu, proszę was też o modlitwę za mnie. Niech Chrystus wam błogosławi, a Matka Boża ma was w swojej opiece.
Watykan, 26 grudnia 2013, w święto św. Szczepana, diakona i pierwszego męczennika.
FRANCISCUS
News USA
Leon XIV nie potrzebuje dalszego leczenia onkologicznego. Lekarze przekazali dobre wiadomości
W środę lekarze poinformowali, że papież Leon XIV nie wymaga dalszego leczenia onkologicznego po operacji raka płuca. Wyniki badań potwierdziły, że nowotwór był ograniczony do jednego obszaru. Ojciec Święty kontynuuje rekonwalescencję w Watykanie i stopniowo wraca do obowiązków.
Informację o stanie zdrowia papieża przekazali 21 października jego osobisty lekarz dr Luigi Carbone oraz chirurg dr Stefano Margaritora, który przeprowadził operację. Specjaliści poinformowali, że wyniki badań potwierdziły miejscowy charakter nowotworu, a przeprowadzona następnie ocena onkologiczna wykazała brak konieczności stosowania dodatkowej terapii.
Nowotwór wykryto podczas badań płuca
Informacja o chorobie Leona XIV została ujawniona w ubiegłym tygodniu, kiedy papież trafił do jednego z rzymskich szpitali. Początkowo Watykan informował, że celem hospitalizacji jest przeprowadzenie operacji usunięcia guzka z płuca.
Badania wykazały jednak, że zmiana była nowotworem złośliwym. U Ojca Świętego zdiagnozowano gruczolakoraka płuca, jeden z najczęściej występujących rodzajów raka tego narządu.
Po zabiegu przeprowadzono dodatkowe badania i konsultację onkologiczną. Ich wyniki potwierdziły, że nowotwór miał charakter miejscowy, dlatego lekarze uznali, że papież nie potrzebuje dalszego leczenia przeciwnowotworowego.
Leon XIV opuścił szpital cztery dni po operacji
W sobotę, zaledwie cztery dni po zabiegu, Leon XIV został wypisany ze szpitala. Przed placówką czekał na niego liczny tłum wiernych, którzy powitali papieża oklaskami i okrzykami radości. Następnego dnia Ojciec Święty odmówił w Watykanie tradycyjną niedzielną modlitwę południową. Podziękował wiernym za modlitwy i okazane wsparcie, a personelowi medycznemu za opiekę podczas hospitalizacji.
Leon XIV przyznał, że doświadczenie choroby pozwoliło mu poczuć szczególną bliskość z osobami zmagającymi się z problemami zdrowotnymi i cierpieniem. Zapowiedział również, że po przezwyciężeniu trudnego etapu będzie stopniowo powracał do swoich obowiązków, licząc na Bożą pomoc i modlitwy wiernych.
Leon XIV opuszcza Poliklinikę Gemelli, 18 października
Papież stopniowo wraca do obowiązków
Obecnie Leon XIV kontynuuje rekonwalescencję w Watykanie. W środę uczestniczył w cotygodniowej audiencji generalnej na placu Świętego Piotra, podczas której pozdrawiał zgromadzonych wiernych. Według informacji przekazanych przez Watykan papież ma stopniowo zwiększać swoją aktywność. Na początku listopada planowana jest jego podróż do Ameryki Południowej.
Najnowszy komunikat lekarzy jest istotną wiadomością dla wiernych na całym świecie. Potwierdzenie miejscowego charakteru nowotworu i brak wskazań do dalszej terapii oznaczają, że obecnie najważniejszym etapem powrotu Leona XIV do zdrowia pozostaje rekonwalescencja po operacji.
Źródło: cbs
Foto: Vatican Media
News USA
Kościół katolicki apeluje do Kongresu USA o ochronę praw osób z niepełnosprawnościami
Przedstawiciele sześciu katolickich organizacji w Stanach Zjednoczonych wezwali Kongres do obrony praw osób z niepełnosprawnościami. Ostrzegają, że nowa interpretacja przepisów przedstawiona przez Departament Sprawiedliwości może ograniczyć dostęp do opieki środowiskowej i zwiększyć ryzyko kierowania tych osób do placówek opieki instytucjonalnej.
Apel został przedstawiony w liście z 14 października, podpisanym przez sześciu liderów katolickich instytucji i organizacji. Autorzy wyrazili zaniepokojenie opinią prawną wydaną 18 czerwca przez Biuro Radcy Prawnego Departamentu Sprawiedliwości USA, która zmienia dotychczasowe rozumienie jednego z najważniejszych orzeczeń dotyczących praw osób z niepełnosprawnościami.
Chodzi o sprawę Olmstead v. L.C., rozstrzygniętą przez Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych w 1999 roku. Orzeczenie uznało, że nieuzasadnione izolowanie osób z niepełnosprawnościami w placówkach instytucjonalnych może stanowić bezprawną dyskryminację w rozumieniu ustawy Americans with Disabilities Act (ADA).
Nowa interpretacja Departamentu Sprawiedliwości
W opinii z 18 czerwca Biuro Radcy Prawnego stwierdziło, że ani drugi tytuł ustawy ADA, ani sekcja 504 ustawy Rehabilitation Act nie nakładają na stany ogólnego obowiązku zapewniania osobom z niepełnosprawnościami usług w środowisku umożliwiającym im możliwie największą integrację społeczną.
Według nowej interpretacji orzeczenie Sądu Najwyższego z 1999 roku nie ustanowiło tak szerokiego obowiązku integracji, jaki przez lata przyjmowały Departament Sprawiedliwości oraz większość sądów federalnych.
Biuro uznało również, że przepisy nie wymagają automatycznego zapewnienia opieki środowiskowej w każdym przypadku, gdy specjalista uznaje ją za odpowiednią, zainteresowana osoba wyraża taką wolę, a usługi można racjonalnie zorganizować poza placówką instytucjonalną.
Zdaniem autorów opinii okoliczności te mają znaczenie przy podejmowaniu decyzji, ale nie wyczerpują wszystkich argumentów, które mogą uzasadniać opiekę instytucjonalną. Podkreślono przy tym, że Sąd Najwyższy nie rozstrzygnął ostatecznie, jakie uzasadnienia są w takich sytuacjach prawnie dopuszczalne.
Obawy o ograniczenie opieki środowiskowej
Sygnatariusze listu ocenili tę zmianę jako głęboko niepokojącą. Zaapelowali do Kongresu o wykorzystanie wszystkich dostępnych środków w celu potwierdzenia prawa osób z niepełnosprawnościami do życia w rodzinach i pełnego uczestnictwa w życiu społecznym. Podkreślili, że ustawodawcy powinni chronić programy, rozwiązania prawne i środki finansowe, od których zależy codzienne funkcjonowanie tych osób oraz ich bliskich.
Sześciu przedstawicieli katolickich organizacji podpisało apel
Wśród sygnatariuszy listu znaleźli się arcybiskup Shelton Fabre, przewodniczący Komisji ds. Sprawiedliwości Wewnętrznej i Rozwoju Człowieka Konferencji Biskupów Katolickich USA, oraz biskup Edward Burns, przewodniczący Komisji ds. Świeckich, Małżeństwa, Życia Rodzinnego i Młodzieży.
Dokument podpisali również siostra Mary Haddad ze Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia, prezes i dyrektor generalna Catholic Health Association of the United States, oraz Leo Zanchettin, przewodniczący zarządu National Catholic Partnership on Disability.
Do apelu dołączyli także Kerry Alys Robinson, prezes i dyrektor generalna Catholic Charities USA, oraz ojciec Chris Kellerman, jezuita pełniący funkcję sekretarza ds. sprawiedliwości i ekologii Konferencji Jezuitów Kanady i Stanów Zjednoczonych.

Opieka instytucjonalna powinna być ostatecznością
Autorzy listu odwołali się do katolickiego nauczania o godności człowieka oraz prawach osób z niepełnosprawnościami. Przypomnieli stanowisko amerykańskich biskupów z 1978 roku, zgodnie z którym obrona prawa do życia wiąże się również z ochroną praw umożliwiających każdej osobie możliwie najpełniejszy rozwój.
Obejmuje to między innymi równe szanse w edukacji, zatrudnieniu i dostępie do mieszkań, a także możliwość korzystania z przestrzeni publicznej, infrastruktury i usług.
Zdaniem katolickich liderów umieszczanie osób z niepełnosprawnościami w placówkach instytucjonalnych powinno być rozwiązaniem ostatecznym. Nieuzasadniona izolacja może bowiem ograniczać ich prawa i możliwości rozwoju, a jednocześnie pozbawiać lokalne społeczności ich obecności i aktywnego udziału.
Sygnatariusze podkreślili, że parafie, szkoły, placówki medyczne i organizacje charytatywne w całych Stanach Zjednoczonych korzystają z zaangażowania osób z niepełnosprawnościami. Ich uczestnictwo we wspólnej modlitwie, pracy i codziennym życiu wzbogaca całe społeczności.

Rodzina i lokalna społeczność podstawą wsparcia
Przedstawiciele Kościoła zaznaczyli, że skuteczny system pomocy powinien opierać się przede wszystkim na rodzinie, którą katolickie nauczanie uznaje za podstawowe środowisko rozwoju człowieka. Przypomnieli, że orzeczenie Olmstead z 1999 roku potwierdziło możliwość życia wielu osób z niepełnosprawnościami w rodzinach lub środowisku lokalnym, przy odpowiednim wsparciu ze strony instytucji publicznych.
Na tej zasadzie opiera się współpraca katolickich szpitali, szkół, parafii i organizacji charytatywnych z publicznym systemem pomocy. Jej celem jest zapewnienie rodzinom środków umożliwiających prowadzenie zdrowego, aktywnego i samodzielnego życia.
Autorzy listu uznali orzeczenie Olmstead za jeden z fundamentów tego systemu. Ostrzegli, że osłabienie wynikającej z niego ochrony praw obywatelskich może utrudnić osobom z niepełnosprawnościami, ich rodzinom i wspierającym je organizacjom dostęp do niezbędnych usług oraz zasobów.

Apel o działania legislacyjne
Katoliccy liderzy poparli członków Kongresu, którzy już wcześniej wezwali administrację federalną do wycofania czerwcowej opinii prawnej. Zachęcili pozostałych ustawodawców do przyłączenia się do tych działań.
Ich zdaniem Kongres powinien jednoznacznie potwierdzić, że ustawa ADA zobowiązuje władze stanowe i lokalne do zapewniania osobom z niepełnosprawnościami odpowiednich usług w ich społecznościach, gdy taka forma wsparcia odpowiada ich potrzebom.
Źródło: ewtnnews
Foto: YouTube, istock/Wavebreakmedia/AaronAmat/lucky-photographer/
News USA
Biskup z Kalifornii alarmuje w sprawie działań ICE i zatrzymywania parafian
Biskup Joseph Brennan z diecezji Fresno w Kalifornii ostrzega przed rosnącym strachem wśród mieszkańców Central Valley w związku z nasilonymi działaniami służb imigracyjnych. Duchowny informuje, że wśród zatrzymanych znajdują się członkowie lokalnych parafii, a Kościół zamierza zapewnić ich rodzinom pomoc i wsparcie.
W liście pasterskim biskup Joseph Brennan zwrócił uwagę, że kontrole prowadzone przez federalne służby imigracyjne wywołują niepokój, napięcie i poczucie zagrożenia w społecznościach południowej części Central Valley, obejmowanej przez diecezję Fresno.
Jak podkreślił, nawet osoby, których działania służb nie dotknęły bezpośrednio, często znają zatrzymanych. Są to ich sąsiedzi, przyjaciele i współparafianie.
Proboszczowie zgłaszają zatrzymania parafian
Biskup poinformował, że otrzymuje od księży coraz więcej relacji o nagłych zatrzymaniach członków wspólnot parafialnych. Według duchownych niektóre osoby są zabierane przez funkcjonariuszy federalnych, a ich bliscy otrzymują niewiele informacji lub nie otrzymują ich wcale.
Bp Brennan przyznał, że sytuacja jest dla niego szczególnie bolesna, ponieważ dotyczy ludzi, którzy od wielu lat mieszkają w regionie, wychowują rodziny i uczestniczą w życiu lokalnych społeczności. Zaznaczył, że zatrzymani nie są anonimowymi osobami, lecz częścią wspólnoty, z którą Kościół pozostaje związany na co dzień.
Hierarcha prowadzi rozmowy z księżmi, przedstawicielami innych wspólnot religijnych oraz organizacjami pomagającymi imigrantom, aby wypracować sposoby udzielania wsparcia osobom dotkniętym działaniami służb.
Obawy przed masowymi i przypadkowymi zatrzymaniami
W swoim liście biskup nawiązał do stanowiska Konferencji Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych, która podczas jesiennego zgromadzenia plenarnego w 2025 roku sprzeciwiła się masowym deportacjom prowadzonym bez indywidualnego rozpatrywania sytuacji zatrzymywanych osób. Specjalne oświadczenie w tej sprawie zostało przyjęte zdecydowaną większością głosów. Poparło je 216 biskupów, a pięciu głosowało przeciw.
Zdaniem biskupa Josepha Brennana sposób przeprowadzania niektórych zatrzymań budzi poważne pytania o poszanowanie godności człowieka.

Biskup Joseph Brennan
Departament Bezpieczeństwa Krajowego broni działań ICE
Departament Bezpieczeństwa Krajowego USA (DHS) oraz Urząd ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł (ICE) nie ogłosiły żadnej konkretnej operacji wymierzonej w Kalifornię lub region Central Valley. Lokalne media informują jednak o wzroście liczby działań egzekucyjnych w ostatnich tygodniach.
Rzecznik DHS nie potwierdził prowadzenia specjalnej operacji w Kalifornii. Zaznaczył, że federalne przepisy imigracyjne są egzekwowane każdego dnia na terenie całych Stanów Zjednoczonych, również w Kalifornii.
Administracja federalna broni działań ICE, podkreślając, że funkcjonariusze podejmują ryzyko podczas zatrzymywania osób podejrzanych lub skazanych za poważne przestępstwa, w tym zabójstwa, gwałty, przestępstwa seksualne wobec dzieci, działalność gangów i terroryzm.

DHS przedstawił również przykłady pięciu osób zatrzymanych w Kalifornii, które określił jako zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego. Wśród nich znalazły się osoby skazane za nieumyślne spowodowanie śmierci w wypadku drogowym, napaść z użyciem broni palnej, włamanie, zabójstwo oraz handel narkotykami.
Kościół zapowiada konkretną pomoc rodzinom
Biskup Brennan zapewnił, że Kościół nie zamierza milczeć wobec sytuacji imigrantów i będzie aktywnie wspierać najbardziej narażonych członków lokalnych społeczności.
Hierarcha podkreślił, że żadna rodzina nie powinna pozostawać sama w obliczu zatrzymania bliskiej osoby. Zachęcił wiernych do solidarności, wzajemnej pomocy i traktowania zaangażowania na rzecz sprawiedliwości jako części chrześcijańskiego powołania wynikającego z chrztu.

Apel o reformę systemu imigracyjnego
Biskup Joseph Brennan wezwał również amerykańskie władze i przedstawicieli politycznych do przeprowadzenia rzeczywistej reformy systemu imigracyjnego. Jego zdaniem potrzebne są konkretne rozwiązania, które zapewnią sprawiedliwe procedury i będą uwzględniać godność osób przybywających do Stanów Zjednoczonych.
Biskup zaznaczył, że do czasu wprowadzenia takich zmian poszanowanie praw i godności imigrantów powinno pozostawać jednym z najważniejszych elementów działań podejmowanych przez instytucje publiczne i lokalne społeczności.
W zakończeniu listu pasterskiego zaapelował do wiernych o modlitwę, spokój i wzajemne zrozumienie. Podkreślił, że w obecnej, pełnej napięć sytuacji szczególnie ważne jest przezwyciężanie podziałów oraz traktowanie innych z szacunkiem i współczuciem.
Źródło: ewtnnews
Foto: Diecezja Fresno, DHS, Tennessee Witney
-
News USA6 dni temuOsiem stanów pozywa OpenAI. Zarzuty dotyczą bezpieczeństwa dzieci korzystających z ChatGPT
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW4 tygodnie temuJanusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
News Chicago3 tygodnie temuDuży postęp w leczeniu Filipa Czarneckiego. Policjant mówi, pamięta i rozpoczął intensywną rehabilitację
-
News USA7 dni temuDepartament Sprawiedliwości grozi Kalifornii pozwem o głosowanie osób bez obywatelstwa USA
-
News Chicago3 tygodnie temuDonald Trump wystąpił na Presidents Cup w Medinah Country Club pod Chicago
-
News USA2 tygodnie temuICE postrzeliło mężczyznę w Nowym Jorku. Burmistrz żąda likwidacji federalnej agencji
-
News USA4 tygodnie temuApple zgodził się na ugodę za 250 mln USD. Właściciele wybranych iPhone’ów mogą otrzymać pieniądze
-
News Chicago7 dni temuRekordową kwotę ponad 260 mln USD dostaną osoby poszkodowane przez byłego policjanta











