News USA
American Dream – Dziś coraz częściej decyzja o powrocie
Przez dziesięciolecia Ameryka była dla milionów ludzi obietnicą lepszego życia. Przyjeżdżali tutaj z jedną walizką, niewielkimi oszczędnościami i przekonaniem, że ciężką pracą można osiągnąć więcej niż w kraju, który pozostawili za sobą. Polacy osiedlali się w Chicago i Nowym Jorku. Meksykanie podejmowali pracę w rolnictwie, budownictwie i przemyśle. Powstawały całe społeczności, których kolejne pokolenia budowały swoje życie w Stanach Zjednoczonych. Dzisiaj jednak obserwujemy zjawisko, które jeszcze trzydzieści lat temu trudno byłoby sobie wyobrazić.
Dla części emigrantów Ameryka przestaje być jedynym miejscem, w którym można zrealizować marzenie o lepszym życiu. Niektórzy rezygnują z wyjazdu, inni decydują się na powrót do ojczyzny. I nie jest to wyłącznie rezultat obecnej polityki imigracyjnej. Początków tej zmiany należy szukać znacznie wcześniej.
MEKSYK. KIEDY DROGA NA PÓŁNOC PRZESTAŁA BYĆ JEDYNĄ MOŻLIWOŚCIĄ
W kwietniu 2012 roku Pew Research Center opublikował badanie, które podważyło utrwalony obraz nieustannie rosnącej emigracji z Meksyku do Stanów Zjednoczonych. Okazało się, że w latach 2005–2010 około 1,4 miliona Meksykanów i członków ich rodzin, w tym dzieci urodzonych w USA, przeniosło się ze Stanów Zjednoczonych do Meksyku. W tym samym okresie do Stanów Zjednoczonych przybyła z Meksyku zbliżona liczba osób.
Po dziesięcioleciach intensywnej migracji saldo przepływów między obydwoma krajami praktycznie się wyrównało. Amerykański kryzys gospodarczy z lat 2007–2009 ograniczył możliwości zatrudnienia, szczególnie w budownictwie. Jednocześnie zmieniała się sytuacja gospodarcza i demograficzna Meksyku. Większość osób wracała dobrowolnie, ale część powrotów była następstwem deportacji.
Dla niektórych rodzin powrót oznaczał możliwość rozpoczęcia kolejnego etapu życia. Dla innych był koniecznością. Nie był to jednak trwały koniec emigracji meksykańskiej. W następnych latach skala i kierunki migracji ponownie się zmieniały.
POLSKA. OD MARZENIA O CHICAGO DO POWROTU NAD WISŁĘ
W latach 80. i 90. wyjazd do Ameryki był dla wielu Polaków symbolem sukcesu. Różnice zarobków były ogromne. Pieniądze zarobione w Chicago pozwalały kupić mieszkanie w Polsce, wybudować dom lub zapewnić rodzinie finansowe bezpieczeństwo. Wiele osób planowało wyjazd na dwa lub trzy lata, a pozostawało w Stanach Zjednoczonych przez kolejne dwadzieścia.
Tymczasem Polska zaczęła się zmieniać. Po transformacji gospodarczej i przystąpieniu do Unii Europejskiej rosły wynagrodzenia, rozwijał się rynek pracy, a Polacy zyskali możliwość podejmowania zatrudnienia w innych państwach europejskich.

Warszawa, centrum
Dzisiaj liczby pokazują skalę tej przemiany. Według Polskiego Instytutu Ekonomicznego w 1995 roku przeciętne wynagrodzenia w Polsce, po uwzględnieniu różnic w poziomie cen, odpowiadały zaledwie 37,6% poziomu wynagrodzeń w USA. W 2024 roku wskaźnik ten wzrósł do 53,3%.
Jeszcze bardziej wymowna jest zmiana dotycząca skorygowanego dochodu rozporządzalnego gospodarstw domowych, uwzględniającego między innymi świadczenia publiczne oraz różnice w poziomie cen. W 1995 roku Polska osiągała 28,5% poziomu amerykańskiego. W 2024 roku było to już 5 5%.
Ameryka nadal pozostaje znacznie zamożniejszym krajem, ale ekonomiczna przepaść, która kiedyś skłaniała Polaków do emigracji, wyraźnie się zmniejszyła.
A szczególnie interesujące są dane dotyczące powrotów. Polski Instytut Ekonomiczny ustalił, że już w 2016 roku saldo migracji na pobyt stały między Polską a Stanami Zjednoczonymi po raz pierwszy stało się dodatnie dla Polski.
Oznacza to, że w statystykach zarejestrowanych migracji na pobyt stały więcej osób przeprowadziło się z USA do Polski niż w przeciwnym kierunku. Zmiana rozpoczęła się zatem na długo przed wydarzeniami politycznymi ostatnich lat.

Sky Tower we Wrocławiu
AMERYKA. CORAZ MNIEJSZA PRZEWAGA PRZYJAZDÓW NAD WYJAZDAMI
W styczniu 2026 roku amerykański Census Bureau opublikował dane pokazujące historyczny spadek salda migracji międzynarodowej. W okresie zakończonym w połowie 2024 roku wynosiło ono około 2,7 miliona osób. W kolejnym rocznym okresie, zakończonym w połowie 2025 roku, spadło do 1,3 miliona. To zmniejszenie o ponad połowę.
Urząd przewidywał, że jeżeli obserwowane tendencje się utrzymają, saldo migracji w okresie zakończonym w połowie 2026 roku może spaść do około 321 tysięcy osób.
Ta ostatnia liczba jest prognozą, a nie ostatecznym wynikiem. Co szczególnie istotne, Census Bureau wskazuje na dwa równoczesne procesy: mniejszą liczbę przyjazdów i większą liczbę wyjazdów ze Stanów Zjednoczonych.
Zmiany widać również na południowej granicy. Według danych amerykańskiej Straży Granicznej, przeanalizowanych przez Pew Research Center, w roku fiskalnym 2022 odnotowano ponad 2,2 miliona spotkań funkcjonariuszy z migrantami przekraczającymi granicę z Meksykiem. W roku fiskalnym 2025 liczba ta spadła do około 238 tysięcy — najniższego poziomu od 1970 roku. Nie oznacza to, że tyle osób wyemigrowało z Meksyku. Statystyki obejmują migrantów różnych narodowości i liczą zdarzenia, a nie odrębne osoby.

Granica USA-Meksyk w Nogales
Spadek nastąpił również w następstwie zmian polityki granicznej i egzekwowania przepisów imigracyjnych, wprowadzanych zarówno przez administrację Joe Bidena, jak i Donalda Trumpa. Nie można zatem tłumaczyć go wyłącznie zmianą zainteresowania emigracją.
ALE AMERYKA NADAL POTRZEBUJE IMIGRANTÓW
Tutaj pojawia się kolejny paradoks. W 2025 roku Associated Press, powołując się na wstępne dane Census Bureau analizowane przez Pew Research Center, informowała, że między styczniem a lipcem liczba imigrantów uczestniczących w amerykańskim rynku pracy zmniejszyła się o ponad 1,2 miliona. Nie oznacza to, że wszystkie te osoby opuściły Stany Zjednoczone. Na szacunki mogły wpłynąć zarówno rzeczywiste wyjazdy, jak i inne czynniki związane z pomiarem liczby imigrantów.
Jednocześnie rolnicy i przedsiębiorcy z branży budowlanej sygnalizowali trudności ze znalezieniem pracowników.
W Kalifornii dziennikarze Associated Press rozmawiali między innymi z Lidią, kobietą pracującą od wielu lat przy zbiorach pomidorów. Przyjechała do Stanów Zjednoczonych jako nastolatka ponad dwadzieścia lat wcześniej. W 2025 roku opowiadała o obawie przed zatrzymaniem przez ICE i rozdzieleniem z trojgiem dzieci urodzonych w Ameryce. Jej historia pokazuje drugą stronę współczesnych migracji.
Nie każdy, kto pozostaje w Stanach Zjednoczonych, uważa je za idealne miejsce do życia. Nie każdy, kto chciałby wyjechać, ma możliwość rozpoczęcia wszystkiego od nowa. Dla wielu rodzin decyzja o pozostaniu lub powrocie nie jest wyłącznie rachunkiem ekonomicznym. To również kwestia dzieci, więzi rodzinnych, statusu imigracyjnego i lat spędzonych w jednym kraju.
CZY AMERICAN DREAM SIĘ SKOŃCZYŁ?
Stany Zjednoczone nadal przyciągają przedsiębiorców, naukowców, studentów i specjalistów z całego świata.
Pozostają jedną z największych gospodarek, z niezwykle rozwiniętym sektorem technologicznym, finansowym i naukowym.
Jednak dla przeciętnej rodziny decyzja o emigracji wygląda dziś inaczej niż trzydzieści lat temu. Wysokie wynagrodzenie trzeba zestawić z kosztami mieszkania, ubezpieczenia zdrowotnego, opieki nad dziećmi i edukacji.
Z kolei powrót do Polski nie musi już oznaczać rezygnacji z możliwości zawodowych czy obniżenia jakości życia.
Współczesny emigrant częściej może porównywać kraje i wybierać między różnymi drogami rozwoju. Przez pokolenia amerykańskie marzenie oznaczało wyjazd za ocean, ciężką pracę i nadzieję, że dzieci będą miały lepsze życie niż rodzice.
Dzisiaj dla niektórych rodzin to samo marzenie przybiera zupełnie inną postać: powrót do ojczyzny, bliskość rodziny, większą stabilność i życie bez konieczności nieustannego zaczynania od nowa.
Być może największą zmianą nie jest to, że Ameryka przestała być krajem możliwości. Największą zmianą jest to, że możliwości, których kiedyś szukano wyłącznie w Ameryce, coraz częściej można znaleźć również we własnym kraju.
Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
[email protected]
Źródła: Pew Research Center (2012, 2026), U.S. Census Bureau (2026), Polski Instytut Ekonomiczny (2026), Associated Press (2025), Wirtualna Polska.
Foto: Jacek Halicki, INA Ren, public domain, rand22, YouTube, PicturePerfectTrini
News USA
Zatrzymano niedoszłego zamachowca. Celem był Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz
Polskie służby zatrzymały około 60-letniego mężczyznę w związku z groźbami zamachu na Premiera Donalda Tuska oraz wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcin Kierwiński poinformował, że do zatrzymania doszło na Dolnym Śląsku. Służby badają obecnie kontakty mężczyzny oraz jego aktywność w internecie.
Nowe informacje dotyczące sprawy przekazał Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji,
Marcin Kierwiński w TVP Info. Jego wypowiedź przytoczyła również rzeczniczka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Karolina Gałecka, informując, że podejrzewany mężczyzna ma około 60 lat.
Według nieoficjalnych ustaleń do jego zatrzymania doszło we Wrocławiu. Służby trafiły na trop mężczyzny dzięki szczegółowej analizie treści zamieszczonych w internecie.
Służby badają kontakty i aktywność zatrzymanego
Karolina Gałecka przekazała, że działania służb nie zakończyły się wraz z zatrzymaniem mężczyzny. Analizowane są jego kontakty oraz aktywność internetowa, a zgromadzone w ten sposób informacje mają być podstawą do podejmowania kolejnych decyzji.
Na obecnym etapie nie ujawniono szczegółowych informacji dotyczących materiałów znalezionych przez służby ani tego, z kim kontaktował się zatrzymany. Nie podano również jego pełnych danych osobowych.
Zgłoszenie postawiło służby w stan gotowości
O możliwym zagrożeniu w niedzielę rano poinformował rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński. Zgłoszenie dotyczące możliwego zamachu trafiło wcześniej na policję, uruchamiając działania służb.
Według ujawnionych nieoficjalnie informacji osoba zgłaszająca miała nawiązać kontakt z jedną z radykalnych grup. Miała wówczas uzyskać informacje, że jej członkowie planują zamach na życie Premiera Donalda Tuska oraz Wicepremiera i Ministra Obrony Narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Rozmowy o broni i nienawiści do rządu
W treści zgłoszenia miała pojawić się także informacja dotycząca spotkania z mężczyzną o imieniu Krzysztof. Rozmowa miała dotyczyć między innymi broni, nienawiści do rządu oraz planowanego masowego zabójstwa.
Informacje te spowodowały mobilizację służb i rozpoczęcie działań zmierzających do ustalenia osób mogących mieć związek z potencjalnym zagrożeniem. W efekcie prowadzonej analizy zidentyfikowano około 60-letniego mężczyznę, którego następnie zatrzymano na Dolnym Śląsku.

Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, Marcin Kierwiński
Pilne spotkanie najważniejszych służb
W związku ze zgłoszeniem, na polecenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcina Kierwińskiego oraz Ministra Koordynatora Służb Specjalnych Tomasza Siemoniaka zwołano specjalne spotkanie poświęcone sytuacji.
W naradzie uczestniczyli przedstawiciele służb podległych Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji, policji, Służby Ochrony Państwa oraz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Celem było omówienie informacji dotyczących zagrożenia i skoordynowanie dalszych działań.
Śledczy ustalają skalę potencjalnego zagrożenia
Zatrzymanie mężczyzny nie kończy sprawy. Służby koncentrują się obecnie na odtworzeniu jego aktywności oraz sprawdzeniu kontaktów, które mogą pomóc ustalić, czy działał samodzielnie i jaki charakter miały informacje dotyczące potencjalnego ataku. Dalsze decyzje służb mają zależeć od wyników prowadzonej analizy.
Źródło: interia, Al Jazeera
Foto: Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, KPRM
News USA
Papież Leon XIV przejdzie operację. Lekarze wykryli guzek w płucu
Papież Leon XIV poinformował w niedzielę, że w najbliższych dniach przejdzie operację usunięcia guzka z płuca. Zmianę wykryto na bardzo wczesnym etapie i jest ona dobrze odgraniczona. Watykan przekazał, że przewidywana rekonwalescencja 71-letniego papieża potrwa około tygodnia.
Leon XIV poinformował o swoim stanie zdrowia podczas niedzielnego spotkania z wiernymi w południe. Wyjaśnił, że podczas niedawnych badań lekarze znaleźli niewielki, zlokalizowany guzek w płucu i zalecili jego chirurgiczne usunięcie.
Papież podziękował wiernym za duchowe wsparcie i poprosił o modlitwę. Jest to pierwsze poważniejsze wydarzenie dotyczące zdrowia Leona XIV podczas jego trwającego 17 miesięcy pontyfikatu.
Operacja w najbliższych dniach
Watykan nie podał dokładnej daty zabiegu, informując jedynie, że powinien on odbyć się na początku tego tygodnia. Papież ma w środę przewodniczyć Mszy świętej kończącej tygodniową konferencję poświęconą duszpasterstwu rodzin, jednak przedstawiciele Watykanu zasugerowali, że może nie wziąć w niej udziału.
Operacja ma zostać przeprowadzona w rzymskiej Poliklinice Gemelli, gdzie leczeni byli również poprzedni papieże. W szpitalu znajduje się specjalny apartament przeznaczony dla papieży. W niedzielę nic nie wskazywało na to, aby Leon XIV został już przyjęty do placówki.
Guzek nie musi oznaczać nowotworu
Guzek płuca to niewielki nieprawidłowy obszar o średnicy poniżej cala, który może zostać wykryty podczas tomografii komputerowej klatki piersiowej lub jamy brzusznej. Takie zmiany są stosunkowo częste i wiele z nich ma charakter łagodny.
Dr Stephen Liu, specjalista w dziedzinie raka płuca z Lombardi Comprehensive Cancer Center przy Georgetown University, wyjaśnia, że zarówno łagodne, jak i nowotworowe guzki mogą wyglądać podobnie w badaniach obrazowych. Jeśli istnieją wystarczające powody do niepokoju, a stan pacjenta i położenie zmiany pozwalają na zabieg, jej chirurgiczne usunięcie umożliwia postawienie ostatecznej diagnozy.
Zdaniem lekarza, gdyby zmiana okazała się nowotworowa, rokowania byłyby bardzo dobre ze względu na wykrycie jej na wczesnym etapie. W takim przypadku samo chirurgiczne usunięcie guzka może okazać się wystarczającym leczeniem.
Lekarze podkreślają znaczenie dalszej diagnostyki
Wg lekarzy przypadkowe wykrycie guzka nie oznacza automatycznie raka płuca. Dobrze odgraniczony charakter zmiany może nawet wskazywać na mniejsze prawdopodobieństwo choroby nowotworowej. Jednocześnie konieczne jest dokładne zbadanie zmiany i ustalenie jej charakteru. Wykrytego guzka płuca nie należy ignorować, nawet jeśli jego wygląd sugeruje łagodny charakter.
Dr Stephen Liu wskazuje, że chirurgiczne usunięcie takiej zmiany jest standardowym rozwiązaniem, szczególnie u osoby w dobrym ogólnym stanie zdrowia oraz wtedy, gdy guzek znajduje się w miejscu łatwo dostępnym dla chirurga. Biopsja igłowa płuca może być trudna i nie zawsze dostarcza lekarzom wystarczających informacji.
Według specjalisty zabieg, choć może brzmieć poważnie, w podobnych przypadkach jest często stosunkowo bezpieczny i nieskomplikowany, a powrót do zdrowia może być szybki. Jeśli nie pojawią się komplikacje, stan papieża powinien pozwolić mu również na planowaną podróż do Ameryki Łacińskiej.

Leon XIV
Leon XIV pozostaje aktywny fizycznie
Dotychczas nie informowano o poważnych problemach zdrowotnych Leona XIV. 71-letni papież pozostaje aktywny fizycznie, regularnie gra w tenisa, a podczas pobytów w papieskiej letniej rezydencji w Castel Gandolfo również pływa.
Leon XIV ma zaplanowaną dużą podróż zagraniczną w dniach od 6 do 17 listopada. Papież ma odwiedzić Urugwaj, Argentynę i Peru. Na razie nie wiadomo, czy operacja i okres rekonwalescencji wpłyną na szczegóły tej wizyty, jednak w niedzielę papież potwierdził, że nadal zamierza udać się do Ameryki Łacińskiej.
Wspomnienie choroby papieża Franciszka
Informacja o operacji Leona XIV pojawia się półtora roku po śmierci jego poprzednika. Papież Franciszek zmarł 21 kwietnia 2025 roku w następstwie udaru, po długiej hospitalizacji rozpoczętej z powodu kryzysu oddechowego, który rozwinął się w obustronne zapalenie płuc.
Franciszek przez lata zmagał się z przewlekłymi problemami płucnymi. Jako młody człowiek przeszedł również operację, podczas której usunięto mu część jednego płuca. W ostatnich tygodniach życia był leczony właśnie w Poliklinice Gemelli.
Premier Włoch przekazała słowa wsparcia
Premier Włoch Giorgia Meloni przekazała Leonowi XIV wyrazy wsparcia w imieniu własnym oraz włoskiego rządu przed czekającym go zabiegiem. Meloni była jedną z nielicznych osób spoza najbliższego otoczenia papieża Franciszka, które odwiedziły go podczas jego ostatniej długiej hospitalizacji.
Włoska premier zwróciła uwagę na spokój, z jakim Leon XIV poinformował wiernych o swoim stanie zdrowia. Jej zdaniem sposób, w jaki papież mówił o diagnozie i nadchodzącej operacji, jest uspokajający.
Źródło: baynes9
Foto: YouTube, Vatican Media
News USA
Najstarsi Amerykanie są dziś najbogatsi. Majątek młodych rodzin zaczął spadać
Rodziny, na których czele stoją osoby w wieku 75 lat lub starsze, stały się najzamożniejszą grupą wiekową w Stanach Zjednoczonych. W tym samym czasie majątek najmłodszych gospodarstw domowych zmniejszył się w ciągu ostatnich trzech lat. Najnowsze dane Rezerwy Federalnej pokazują rosnącą przepaść majątkową między pokoleniami.
Do wzrostu zamożności starszych Amerykanów w dużej mierze przyczyniły się systematyczne zwyżki na rynku akcji. Osoby posiadające znaczne inwestycje giełdowe szczególnie mocno skorzystały na wzroście ich wartości od czasu poprzedniego badania przeprowadzonego w 2022 roku.
Wnioski pochodzą z najnowszego badania finansów konsumentów Survey of Consumer Finances prowadzonego przez Rezerwę Federalną. Badanie jest przeprowadzane co trzy lata i pozwala ocenić zmiany dotyczące dochodów, majątku i zadłużenia amerykańskich rodzin.
Najbogatsi jeszcze bardziej zwiększyli majątki
Szczególnie duży wzrost odnotowano wśród najzamożniejszych gospodarstw domowych. Mediana wartości netto majątku najbogatszych 10 proc. amerykańskich rodzin zwiększyła się w latach 2022–2025 aż o 31 proc.
W 2025 roku mediana ich majątku netto osiągnęła 3,6 mln dolarów. Mediana oznacza wartość środkową, a więc połowa rodzin w danej grupie posiada majątek większy, a połowa mniejszy od wskazanego poziomu. Dane pokazują, że silne wzrosty na giełdzie w ciągu ostatnich trzech lat w największym stopniu zwiększyły majątek rodzin, które już wcześniej należały do najbardziej zamożnych.
Rodziny 75+ na szczycie zestawienia
Jedną z najbardziej znaczących zmian jest pozycja najstarszych gospodarstw domowych. Rodziny kierowane przez osoby w wieku 75 lat lub starsze są obecnie najzamożniejszą grupą wiekową w Stanach Zjednoczonych.
Odmienna sytuacja dotyczy najmłodszych rodzin. Ich majątek w ciągu ostatnich trzech lat zmniejszył się, co pokazuje, że poprawa sytuacji finansowej Amerykanów nie rozkłada się równomiernie pomiędzy poszczególne pokolenia.
Dochody rosną nawet po uwzględnieniu inflacji
Badanie przynosi jednocześnie pozytywne informacje dotyczące dochodów. Wśród amerykańskich rodzin odnotowano szeroki wzrost dochodów nawet po uwzględnieniu wpływu inflacji. Zmiany te doprowadziły do niewielkiego zmniejszenia nierówności dochodowych. Wzrost zarobków nie oznacza jednak, że sytuacja finansowa wszystkich gospodarstw domowych uległa poprawie.
Coraz więcej Amerykanów ma problemy z długami
Jednocześnie wyraźnie wzrósł odsetek Amerykanów, dla których spłata zadłużenia stanowi poważne obciążenie. Więcej gospodarstw domowych przeznacza dużą część swoich dochodów na regulowanie zobowiązań finansowych.
Wzrosła także liczba osób mających zaległości w spłacie długów. Dane pokazują w ten sposób skutki gwałtownego wzrostu cen, który szczególnie mocno dotknął gospodarstwa domowe o niższych dochodach.
Najnowsze wyniki pokazują więc dwie odmienne strony sytuacji finansowej Amerykanów. Z jednej strony rosną dochody i majątki najzamożniejszych rodzin, wspierane przez silny rynek akcji. Z drugiej coraz większa część gospodarstw domowych zmaga się z wysokimi ratami i problemami z terminową spłatą zobowiązań.
Źródło: AP
Foto: istock/fizkes/Wavebreakmedia/
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temu
Janusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
News Chicago2 tygodnie temu
Duży postęp w leczeniu Filipa Czarneckiego. Policjant mówi, pamięta i rozpoczął intensywną rehabilitację
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temu
Wici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin
-
News USA4 dni temu
ICE postrzeliło mężczyznę w Nowym Jorku. Burmistrz żąda likwidacji federalnej agencji
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temu
Grażyna Auguścik nagra koncert na żywo. Publiczność będzie częścią nowego albumu
-
News USA4 tygodnie temu
Donald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
News Chicago4 tygodnie temu
Johnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News Chicago2 tygodnie temu
Donald Trump wystąpił na Presidents Cup w Medinah Country Club pod Chicago














