News USA
Operatorowi statku Dali postawiono federalne zarzuty po katastrofie mostu Francis Scott Key Bridge
We wtorek, ponad dwa lata po katastrofie kontenerowca Dali, który uderzył w most Francis Scott Key Bridge w Baltimore, federalni prokuratorzy postawili zarzuty operatorowi jednostki oraz jednemu z jego pracowników technicznych. W tragedii z 26 marca 2024 roku zginęło sześciu robotników drogowych, a zawalenie mostu sparaliżowało jeden z najważniejszych portów na wschodnim wybrzeżu USA.
Akt oskarżenia obejmuje singapursko-indyjskie operacje firmy Synergy Marine oraz Radhakrishnana Karthika Naira, obywatela Indii i technicznego nadzorcę statku Dali.
Prokuratura: oszczędzano kosztem bezpieczeństwa
Śledczy zarzucają firmie między innymi spisek mający na celu oszustwo wobec Stanów Zjednoczonych, zatajenie niebezpiecznych usterek przed Strażą Przybrzeżną USA, zaniedbania prowadzące do śmierci ludzi, składanie fałszywych zeznań oraz utrudnianie federalnego śledztwa.
Szef biura FBI w Baltimore Jimmy Paul podkreślił podczas konferencji prasowej, że katastrofa nigdy nie powinna była się wydarzyć i na zawsze zmieniła stan Maryland. Według federalnych agentów osoby odpowiedzialne za eksploatację statku świadomie omijały procedury bezpieczeństwa.
Awaria zasilania i nieprawidłowe użycie pompy
Według aktu oskarżenia operatorzy Dali mieli niewłaściwie wykorzystywać tzw. flushing pump, czyli pompę przeznaczoną do czyszczenia przewodów paliwowych podczas prac serwisowych. Zamiast standardowych pomp paliwowych wyposażonych w systemy zapasowe i możliwość automatycznego restartu, urządzenie to miało zasilać generatory dieslowskie statku.
Według prokurator federalnej Kelly Hayes, gdyby statek korzystał z właściwego systemu paliwowego, odzyskałby zasilanie na czas i mógłby bezpiecznie przepłynąć pod mostem.
Śledczy twierdzą, że od co najmniej 2020 roku operatorzy wiedzieli o ryzyku związanym z używaniem tej pompy. Po katastrofie część pracowników miała próbować ukrywać informacje o jej wykorzystaniu.
Fałszywe informacje podczas śledztwa
Radhakrishnan Karthik Nair został oskarżony o składanie fałszywych zeznań przed National Transportation Safety Board. Według prokuratury miał twierdzić, że nie wiedział o używaniu flushing pump jako źródła paliwa dla generatorów.
Śledczy zarzucają również firmie ukrywanie informacji poprzez usuwanie wzmianek o pompie z dokumentacji statku, raportów technicznych, logów inżynieryjnych i notatek załogi.
Dwie awarie tuż przed katastrofą
Akt oskarżenia oraz wcześniejszy raport NTSB wskazują, że do katastrofy doprowadziły dwie awarie zasilania na pokładzie. Pierwsza była wynikiem poluzowanego przewodu w rozdzielni statku, co doprowadziło do wyłączenia głównego silnika oraz krótkotrwałej utraty sterowności.
Załoga szybko przywróciła zasilanie, jednak chwilę później doszło do drugiego blackoutu. Według raportu NTSB częściową odpowiedzialność za tę awarię ponosiła właśnie flushing pump, która nie posiadała systemów zapasowych i nie mogła automatycznie uruchomić się po zaniku zasilania. NTSB określiła wykorzystanie tej pompy jako niewłaściwe.
Firma odpiera zarzuty
Przedstawiciele Synergy Marine wyrazili zaskoczenie i rozczarowanie postawionymi zarzutami. Firma oceniła działania Departamentu Sprawiedliwości jako próbę kryminalizacji tragicznego wypadku.

Przedstawiciele operatora twierdzą, że zarzuty są bezpodstawne i nie mają związku z samym uderzeniem statku w most. Według firmy stanowisko prokuratury pozostaje sprzeczne z ustaleniami specjalistów zajmujących się śledztwem morskim prowadzonym przez NTSB.
Katastrofa kosztowała życie sześciu robotników
Kontenerowiec Dali uderzył w Francis Scott Key Bridge nad ranem 26 marca 2024 roku podczas wypływania z portu w Baltimore. W chwili katastrofy na moście pracowała ekipa robotników drogowych. Sześć osób zginęło. Odbudowa mostu ma kosztować miliardy dolarów i potrwać do końca obecnej dekady.
Wieloletnie procesy i wielomilionowe ugody
Poza postępowaniem karnym operator i właściciel statku — Synergy Marine oraz Grace Ocean Private Limited — mierzą się również z licznymi pozwami cywilnymi ze strony rządu federalnego, władz Maryland, miasta Baltimore, rodzin ofiar oraz właścicieli ładunków.
W 2024 roku firmy zawarły ugodę z Departamentem Sprawiedliwości na kwotę przekraczającą 100 milionów dolarów. W ubiegłym miesiącu osiągnięto także porozumienie z władzami stanu Maryland.
Kolejne procesy mają rozpocząć się w przyszłym miesiącu. Operatorzy statku nadal zaprzeczają zarzutom zaniedbań i utrzymują, że ich odpowiedzialność finansowa powinna być ograniczona do wartości jednostki oraz jej ładunku.
Źródło: cbs
Foto: YouTube, NTSB
News USA
Stany Zjednoczone wycofały wszystkie bombowce z bazy w Wielkiej Brytanii
Siły Powietrzne USA wycofały wszystkie bombowce rozmieszczone w brytyjskiej bazie RAF Fairford po incydencie bezpieczeństwa, który doprowadził do zatrzymania sześciu osób. Wśród podejrzanych jest pięciu obywateli Wielkiej Brytanii oraz mężczyzna posiadający obywatelstwo brytyjskie i irańskie. Brytyjskie władze podejrzewają, że w sprawę mógł być zaangażowany Iran.
Rzecznik Pentagonu potwierdził w niedzielę, że wszystkie amerykańskie bombowce znajdujące się w RAF Fairford zostały odesłane do macierzystych baz w Stanach Zjednoczonych. Baza była wykorzystywana przez amerykańskie samoloty między innymi podczas ataków na Iran.
Pentagon podkreślił, że amerykańskie bombowce regularnie prowadzą operacje na całym świecie w ramach utrzymywania gotowości sił zbrojnych i realizowania zadań operacyjnych. Załogi samolotów B-1, B-2 i B-52 pozostają gotowe do przeprowadzania precyzyjnych uderzeń na całym świecie, również podczas misji rozpoczynających się i kończących w kontynentalnej części Stanów Zjednoczonych.
Pięciu Brytyjczyków zatrzymanych w pobliżu bazy
Do incydentu doszło 27 września. W pobliżu RAF Fairford zatrzymano pięciu mężczyzn podejrzewanych o przestępstwa związane z materiałami wybuchowymi i terroryzmem. Wszyscy są obywatelami Wielkiej Brytanii, mają po dwadzieścia kilka lat i pochodzą z Londynu.
Policja poinformowała, że w trzech samochodach dostawczych powiązanych z podejrzanymi znaleziono pewną ilość substancji przyspieszającej spalanie, którą była benzyna. Nie znaleziono natomiast materiałów wybuchowych. Cała piątka została później zwolniona za kaucją.
Zatrzymano także obywatela Wielkiej Brytanii i Iranu
W ramach prowadzonego śledztwa zatrzymano następnie 25-letniego mężczyznę posiadającego podwójne obywatelstwo brytyjskie i irańskie. Był podejrzewany o przygotowywanie ataku terrorystycznego. Mężczyzna został zatrzymany w czwartek w Londynie. W sobotę brytyjskie służby antyterrorystyczne poinformowały, że również on został zwolniony za kaucją. Dochodzenie dotyczące incydentu nadal trwa.
Brytyjski rząd podejrzewa udział Iranu
Premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham poinformował w ubiegłym tygodniu, że istnieją poważne przesłanki wskazujące, iż Iran mógł odegrać rolę w wydarzeniach w RAF Fairford. Zastrzegł jednocześnie, że prowadzone przez policję dochodzenie jest skomplikowane i nadal znajduje się w toku.
Brytyjskie władze współpracują w tej sprawie ze Stanami Zjednoczonymi. RAF Fairford ma szczególne znaczenie w śledztwie ze względu na wykorzystywanie bazy przez amerykańskie bombowce uczestniczące w operacjach przeciwko Iranowi.
Iran odrzuca podejrzenia
Irańscy przedstawiciele od początku wojny wielokrotnie ostrzegali, że bazy wykorzystywane do przeprowadzania ataków na Iran będą przez Teheran uznawane za uzasadnione cele.
Ambasada Iranu w Londynie zdecydowanie odrzuciła jednak sugestie dotyczące udziału władz tego kraju w incydencie w RAF Fairford. Irańska placówka określiła pojawiające się w Wielkiej Brytanii oskarżenia i doniesienia łączące Iran ze sprawą jako bezpodstawne i złośliwe spekulacje.
Wycofanie wszystkich amerykańskich bombowców z RAF Fairford następuje w czasie, gdy brytyjskie służby nadal badają okoliczności incydentu i ewentualne powiązania zatrzymanych. Pentagon zapewnia jednocześnie, że decyzja nie ogranicza zdolności USA do prowadzenia globalnych operacji z wykorzystaniem bombowców strategicznych.
Źródło: cbs
Foto: YouTube, US Air Force
News USA
Stany Zjednoczone zaatakowały kolejną łódź na Karaibach. Cztery osoby zginęły
Amerykańskie wojsko poinformowało w niedzielę o kolejnym ataku na jednostkę pływającą po Morzu Karaibskim. W wyniku uderzenia zginęły cztery osoby, które Dowództwo Południowe USA określiło jako „narkoterrorystów”. Operacje prowadzone przez administrację Prezydenta Donalda Trumpa budzą jednak poważne zastrzeżenia ekspertów i organizacji zajmujących się prawami człowieka.
Dowództwo Południowe USA poinformowało, że przeprowadziło śmiercionośne uderzenie na szybką łódź poruszającą się po znanych szlakach przemytu narkotyków na Karaibach. Wojsko utrzymuje, że dysponowało potwierdzonymi informacjami wywiadowczymi wskazującymi na aktywny udział jednostki w przemycie narkotyków.
Nie przedstawiono jednak dodatkowych szczegółów dotyczących informacji wywiadowczych ani osób znajdujących się na pokładzie. Według amerykańskiego wojska w ataku zginęły cztery osoby, które zostały określone jako uczestnicy działalności narkoterrorystycznej.
Ponad 220 osób zginęło w amerykańskich atakach
Administracja Prezydenta Donalda Trumpa utrzymuje, że jednostki atakowane przez amerykańskie siły od września 2025 roku transportują narkotyki. Operacje prowadzone są zarówno na Morzu Karaibskim, jak i we wschodniej części Oceanu Spokojnego.
Od rozpoczęcia tych działań w amerykańskich atakach na podejrzane jednostki zginęło już ponad 220 osób. Legalność operacji jest kwestionowana przez ekspertów oraz organizacje zajmujące się ochroną praw człowieka w Stanach Zjednoczonych i poza nimi.
Organizacje praw człowieka kwestionują legalność operacji
Human Rights Watch, Amnesty International oraz niezależni eksperci Organizacji Narodów Zjednoczonych uznają tego rodzaju ataki za bezprawne pozasądowe zabójstwa. Krytycy wskazują przede wszystkim na używanie śmiercionośnej siły wobec osób podejrzewanych o udział w przemycie narkotyków bez postępowania sądowego.
Ben Saul, specjalny sprawozdawca ONZ do spraw praw człowieka i przeciwdziałania terroryzmowi, ocenił, że istnieją uzasadnione podstawy, by uważać takie działania za mogące stanowić zbrodnię przeciwko ludzkości w postaci zabójstwa w rozumieniu międzynarodowego prawa zwyczajowego.
American Civil Liberties Union również zakwestionowała argumentację administracji Trumpa dotyczącą osób będących celem tych operacji. Organizacja ocenia przedstawiane przez władze twierdzenia jako niepoparte wystarczającymi dowodami i służące wzbudzaniu strachu.
Waszyngton utrzymuje, że celem są szlaki przemytu
Amerykańskie wojsko konsekwentnie przedstawia operacje jako działania wymierzone w przemyt narkotyków i osoby określane przez administrację jako narkoterroryści. Najnowszy atak na Morzu Karaibskim jest kolejnym z serii uderzeń prowadzonych od ponad roku.
Spór dotyczący podstaw prawnych i sposobu prowadzenia tych operacji pozostaje jednym z głównych punktów krytyki amerykańskich działań na Karaibach i wschodnim Pacyfiku.
Źródło: Reuters
Foto: Dowództwo Południowe USA, YouTube
News USA
Po 90 dolarów dostanie ponad 20 milionów osób z Medicare. Trump ogłasza wypłaty
Prezydent Donald Trump zapowiedział jednorazową wypłatę w wysokości 90 dolarów dla ponad 20 milionów Amerykanów korzystających z Medicare. Pieniądze mają pomóc seniorom w pokryciu kosztów miesięcznych składek na ubezpieczenie zdrowotne, a większość uprawnionych ma otrzymać je już na początku października.
Donald Trump poinformował w piątek wieczorem, że środki będą pochodzić z Medicare Improvement Fund. Według prezydenta Kongres przeznaczył na ten fundusz 2 miliardy dolarów w celu poprawy funkcjonowania tradycyjnego programu Medicare opartego na rozliczaniu poszczególnych świadczeń medycznych.
Większość pieniędzy trafi bezpośrednio na konta
Biały Dom przekazał, że większość uprawnionych seniorów otrzyma jednorazową płatność 90 dolarów w formie bezpośredniego przelewu na początku października. Osoby, które nie korzystają z bezpośrednich wpłat, otrzymają czek pocztą.
Czeki również mają zostać wysłane na początku października na adresy zarejestrowane w systemie Medicare. Program obejmie ponad 20 milionów Amerykanów zapisanych do federalnego ubezpieczenia zdrowotnego przeznaczonego przede wszystkim dla seniorów.
Ogłoszenie przed listopadowymi wyborami
Zapowiedź jest kolejną propozycją finansową Trumpa przed listopadowymi wyborami do Kongresu, w których rozstrzygnie się kontrola nad Izbą Reprezentantów i Senatem. Partia Republikańska posiada obecnie niewielką większość w obu izbach.
Prezydent mierzy się jednocześnie z niezadowoleniem części wyborców z powodu wysokich kosztów życia. Dodatkowym obciążeniem dla gospodarstw domowych stały się rosnące ceny ropy i benzyny związane z amerykańsko-izraelską wojną z Iranem.

Trump zapowiada także inne wypłaty
We wrześniu Trump zaproponował również wypłatę 5 tys. dolarów wszystkim dorosłym obywatelom USA, jeśli Republikanie utrzymają po wyborach kontrolę nad Izbą Reprezentantów i Senatem. Pomysł spotkał się jednak ze sceptycznymi reakcjami analityków, ekonomistów oraz części republikańskich członków Kongresu.
Administracja Trumpa prowadzi ponadto oddzielny program wypłat 500 dolarów dla blisko miliona Amerykanów, o którym informowaliśmy tutaj. Biały Dom przedstawia te pieniądze jako zwrot nadmiernych opłat pobranych od osób, które kupowały ubezpieczenie zdrowotne za pośrednictwem systemu Affordable Care Act.
Źródło: reuters
Foto: The White House, istock/manassanant pamai/
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temuJanusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
News Chicago3 dni temuDuży postęp w leczeniu Filipa Czarneckiego. Policjant mówi, pamięta i rozpoczął intensywną rehabilitację
-
News USA3 tygodnie temuTrump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temuWici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temuGrażyna Auguścik nagra koncert na żywo. Publiczność będzie częścią nowego albumu
-
News USA3 tygodnie temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
News Chicago3 tygodnie temuJohnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News Chicago1 tydzień temuDonald Trump wystąpił na Presidents Cup w Medinah Country Club pod Chicago











