News USA
Coraz więcej młodych kobiet zamawia tabletki aborcyjne online
Nastolatki i młodzi dorośli coraz częściej korzystają z telemedycyny, aby uzyskać dostęp do tabletek aborcyjnych – pokazuje najnowszy raport opublikowany w czasopiśmie naukowym JAMA Health Forum. Analiza obejmowała zamówienia składane za pośrednictwem jednego z dostawców internetowych w trzech grupach wiekowych: 15–17 lat, 18–24 lata oraz 25–49 lat. Jego wyniki, oraz inne kwestie związane z przerywaniem ciąży przedstawia Ojciec Paweł Kosiński SJ.
Największy wzrost wśród młodych dorosłych i nastolatków
Badanie wykazało, że osoby w wieku 18–24 lat zamawiają leki aborcyjne znacznie częściej niż starsze grupy. Jednocześnie zauważono wzrost liczby zamówień wśród nastolatek, szczególnie w stanach, gdzie obowiązują przepisy wymagające zgody lub powiadomienia rodziców.
Autorzy raportu wskazali na rosnące zapotrzebowanie na tego typu usługi w środowiskach o ograniczonym dostępie prawnym do aborcji.
Wpływ zmian prawnych i decyzji Dobbs
Michael New z Charlotte Lozier Institute oraz wykładowca The Catholic University of America zwraca uwagę, że rozwój dostępu do tabletek aborcyjnych przez internet podważa skuteczność obowiązujących ograniczeń, w tym zakazów aborcji i przepisów dotyczących udziału rodziców.
Podkreśla, że po decyzji Dobbs liczba zamówień online wzrosła, a szczególnie wyraźny wzrost odnotowano w stanach z dodatkowymi regulacjami dotyczącymi zgody rodziców.
Obawy o zdrowie i bezpieczeństwo
Eksperci wskazują na potencjalne zagrożenia zdrowotne związane z korzystaniem z telemedycyny w tym zakresie, zwłaszcza przez osoby niepełnoletnie. Według Michaela New, młode dziewczęta mogą decydować się na taki krok, aby ukryć ciążę przed rodziną, co może prowadzić do opóźnienia w uzyskaniu pomocy medycznej w przypadku powikłań.
Nowe inicjatywy legislacyjne w USA
W stanie Tennessee trwają prace nad ustawą, która umożliwiłaby wytaczanie powództw cywilnych przeciwko dostawcom tabletek aborcyjnych spoza stanu. Projekt autorstwa republikańskiego Kongresmena Gino Bulso, przewiduje możliwość dochodzenia odszkodowań w wysokości co najmniej 1 miliona dolarów w przypadku pozwów o bezprawne spowodowanie śmierci.
Ustawa zakłada również uznanie za przestępstwo wysyłania tabletek aborcyjnych do Tennessee, jeśli odbywa się to świadomie.

Kapitol Tennessee w Nashville
Kansas wzmacnia ochronę ośrodków wsparcia dla kobiet
W Kansas ustawodawcy odrzucili weto Gubernator Laury Kelly wobec ustawy mającej chronić ośrodki wsparcia dla kobiet w ciąży. Nowe przepisy mają zagwarantować, że placówki te nie będą zmuszane do świadczenia usług sprzecznych z ich przekonaniami oraz nie będą podlegały dyskryminującym regulacjom.
W stanie działa ponad 50 takich ośrodków, a w całych Stanach Zjednoczonych ich liczba szacowana jest na około 3 tysiące.
Debata w Wielkiej Brytanii
Podobne kwestie są przedmiotem dyskusji również poza Stanami Zjednoczonymi. W Wielkiej Brytanii parlamentarzyści wezwali do opóźnienia wprowadzenia przepisów, które – według ich oceny – mogłyby de facto doprowadzić do liberalizacji prawa aborcyjnego aż do momentu narodzin dziecka.
Grupa 79 członków parlamentu i Izby Lordów zaapelowała o przeprowadzenie dodatkowych analiz i konsultacji. Zwracano uwagę, że proponowane zmiany mogą prowadzić do niejasności prawnych oraz zwiększenia liczby przypadków przeprowadzania aborcji poza obowiązującymi regulacjami.
Źródło: cna
Foto: Antony-22, istock
News USA
Co ósmy nowy przypadek raka może mieć związek z infekcjami. Naukowcy wskazują 12 patogenów
Około 2,3 miliona nowych przypadków nowotworów zdiagnozowanych na świecie w 2024 roku było związanych z infekcjami – wynika z nowej analizy Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem (IARC). Oznacza to mniej więcej co ósmy nowy przypadek raka. Naukowcy wskazują, że znaczącej części tych zachorowań można potencjalnie zapobiegać poprzez szczepienia, leczenie infekcji oraz odpowiednie badania przesiewowe.
Badacze zidentyfikowali 12 infekcji powiązanych z rozwojem nowotworów u ludzi. Największe znaczenie mają Helicobacter pylori (H. pylori), wirus brodawczaka ludzkiego (HPV), wirus zapalenia wątroby typu B (HBV), wirus Epsteina-Barr (EBV) oraz wirus zapalenia wątroby typu C (HCV).
Na liście znalazły się również wirus opryszczki związany z mięsakiem Kaposiego, Schistosoma haematobium, HTLV-1, Opisthorchis viverrini, Clonorchis sinensis, poliomawirus komórek Merkla oraz HIV.
H. pylori i HPV odpowiadają za największą liczbę przypadków
Pięć infekcji odpowiadało za niemal wszystkie przypadki nowotworów związanych z zakażeniami. Najwięcej, około 760 tys. przypadków, powiązano z zakażeniem H. pylori. Niewiele mniej, około 750 tys. przypadków, było związanych z HPV. HBV powiązano z około 360 tys. zachorowań, EBV z około 260 tys., a HCV z około 160 tys. przypadków.
Badanie przeprowadzono we Francji na podstawie danych dotyczących nowotworów z 2024 roku. Wyniki zostały opublikowane 28 września w czasopiśmie „The Lancet Oncology”. Jego wyniki pokazują, jak duże znaczenie dla ograniczenia globalnej liczby zachorowań na raka może mieć skuteczna kontrola infekcji.
Największe obciążenie w krajach o niższych dochodach
Mimo postępów w zakresie szczepień i badań przesiewowych nowotwory związane z infekcjami pozostają poważnym problemem na świecie. Obciążenie chorobą jest przy tym nieproporcjonalnie wysokie w krajach o niskich i średnich dochodach.
Autorzy analizy podkreślają, że wielu przypadkom nowotworów związanych z wymienionymi infekcjami można potencjalnie zapobiec poprzez szczepienia, właściwe leczenie zakażeń albo odpowiednio prowadzone badania przesiewowe.

Helicobacter pylori
Badanie ma również ograniczenia
Naukowcy zwracają uwagę, że analiza opierała się na szacunkach dotyczących całych populacji, a nie na wieloletniej obserwacji poszczególnych pacjentów. Oznacza to, że jej wyniki zależały między innymi od dokładności oraz dostępności danych dotyczących zachorowań w poszczególnych krajach.
Uwzględniono ponadto wyłącznie infekcje, których związek przyczynowy z nowotworami został już ustalony. Z tego powodu rzeczywisty wpływ wszystkich zakażeń na globalną liczbę przypadków raka może być niedoszacowany.
Większość nowotworów nie jest powodowana przez infekcje
Dr Joshua Cohen, dyrektor medyczny programu nowotworów ginekologicznych w City of Hope Orange County w Irvine w Kalifornii, który nie uczestniczył w badaniu, zwraca uwagę, że niektóre infekcje przebyte w ciągu życia mogą zwiększać ryzyko określonych nowotworów. Jednocześnie podkreśla, że większość nowotworów nie jest wywoływana przez infekcje.
Jednym z najważniejszych przykładów jest HPV. Według Cohena wirus należy do najczęstszych przyczyn nowotworów obejmujących między innymi szyjkę macicy, pochwę, odbyt oraz część ustną gardła.

.
Cohen wskazuje, że około 80 procent populacji miało kontakt z określonymi typami HPV, a w Stanach Zjednoczonych każdego roku diagnozuje się około 40 tys. przypadków nowotworów związanych z tymi zakażeniami.
Organizm często sam eliminuje HPV
U większości osób zakażonych HPV układ odpornościowy usuwa wirusa bez konieczności leczenia. Nadal jednak nie wiadomo dokładnie, dlaczego organizm części pacjentów skutecznie eliminuje infekcję, podczas gdy u innych zakażenie utrzymuje się.
Samo wykrycie HPV nie oznacza więc, że dana osoba zachoruje na raka. Dr Joshua Cohen podkreśla, że zdecydowana większość osób zakażonych HPV, H. pylori, HBV czy HCV nie rozwinie choroby nowotworowej. Związek tych infekcji z określonymi rodzajami raka oznacza jednak, że zakażenia powinny być odpowiednio monitorowane i leczone zgodnie z zaleceniami lekarza.

H. pylori może zwiększać ryzyko raka żołądka
Drugą szczególnie istotną infekcją jest Helicobacter pylori, bakteria zakażająca żołądek i powiązana z rozwojem raka żołądka. Choroba ta występuje w Stanach Zjednoczonych rzadziej niż w niektórych innych regionach świata. H. pylori jest bardziej rozpowszechniona między innymi w Azji Południowo-Wschodniej. W USA nie prowadzi się powszechnych badań całej populacji pod kątem tej bakterii.
Osoby cierpiące na chorobę wrzodową lub odczuwające znaczący ból w nadbrzuszu powinny, według lekarza, porozmawiać z gastroenterologiem o możliwości wykonania badań w kierunku H. pylori oraz ewentualnego leczenia.
Szczepienie przeciw HPV może ograniczyć ryzyko kilku nowotworów
Istnieją konkretne sposoby zmniejszenia ryzyka zachorowania na nowotwory związane z infekcjami. Jednym z najważniejszych jest szczepienie przeciw HPV. Osoby w Stanach Zjednoczonych poniżej 45. roku życia powinny omówić możliwość szczepienia z lekarzem. Dostępne dane dotyczące bezpieczeństwa szczepionki są dobre, a jej zastosowanie może ograniczać ryzyko kilku rodzajów nowotworów.

Dotyczy to między innymi nowotworów części ustnej gardła, szyjki macicy, pochwy, prącia oraz odbytu. Profilaktyka infekcji może więc jednocześnie stać się elementem profilaktyki przeciwnowotworowej.
Na jakie objawy warto zwrócić uwagę
Lekarz zwraca uwagę na objawy, które mogą towarzyszyć schorzeniom związanym z niektórymi infekcjami lub nowotworami. Należą do nich między innymi ból w nadbrzuszu, refluks, nieprawidłowe krwawienia z dróg rodnych oraz ból podczas przełykania.
Występowanie takich dolegliwości nie oznacza automatycznie choroby nowotworowej, jednak może wymagać konsultacji i diagnostyki. W przypadku rozpoznanej infekcji odpowiednia opieka medyczna może pomóc zmniejszyć ryzyko późniejszych powikłań.

Autorzy analizy podkreślają, że wyniki pokazujące około 2,3 miliona przypadków nowotworów związanych z infekcjami mają również istotne znaczenie dla profilaktyki. Szczepienia, leczenie zakażeń i badania przesiewowe mogą być narzędziami pozwalającymi ograniczyć część globalnego obciążenia chorobami nowotworowymi.
Źródło: fox32
Foto: Yutaka Tsutsumi, istock/Pornpak Khunatorn/megaflopp/Siarhei Khaletski/nensuria/Ridofranz/
News USA
Stany Zjednoczone wycofały wszystkie bombowce z bazy w Wielkiej Brytanii
Siły Powietrzne USA wycofały wszystkie bombowce rozmieszczone w brytyjskiej bazie RAF Fairford po incydencie bezpieczeństwa, który doprowadził do zatrzymania sześciu osób. Wśród podejrzanych jest pięciu obywateli Wielkiej Brytanii oraz mężczyzna posiadający obywatelstwo brytyjskie i irańskie. Brytyjskie władze podejrzewają, że w sprawę mógł być zaangażowany Iran.
Rzecznik Pentagonu potwierdził w niedzielę, że wszystkie amerykańskie bombowce znajdujące się w RAF Fairford zostały odesłane do macierzystych baz w Stanach Zjednoczonych. Baza była wykorzystywana przez amerykańskie samoloty między innymi podczas ataków na Iran.
Pentagon podkreślił, że amerykańskie bombowce regularnie prowadzą operacje na całym świecie w ramach utrzymywania gotowości sił zbrojnych i realizowania zadań operacyjnych. Załogi samolotów B-1, B-2 i B-52 pozostają gotowe do przeprowadzania precyzyjnych uderzeń na całym świecie, również podczas misji rozpoczynających się i kończących w kontynentalnej części Stanów Zjednoczonych.
Pięciu Brytyjczyków zatrzymanych w pobliżu bazy
Do incydentu doszło 27 września. W pobliżu RAF Fairford zatrzymano pięciu mężczyzn podejrzewanych o przestępstwa związane z materiałami wybuchowymi i terroryzmem. Wszyscy są obywatelami Wielkiej Brytanii, mają po dwadzieścia kilka lat i pochodzą z Londynu.
Policja poinformowała, że w trzech samochodach dostawczych powiązanych z podejrzanymi znaleziono pewną ilość substancji przyspieszającej spalanie, którą była benzyna. Nie znaleziono natomiast materiałów wybuchowych. Cała piątka została później zwolniona za kaucją.
Zatrzymano także obywatela Wielkiej Brytanii i Iranu
W ramach prowadzonego śledztwa zatrzymano następnie 25-letniego mężczyznę posiadającego podwójne obywatelstwo brytyjskie i irańskie. Był podejrzewany o przygotowywanie ataku terrorystycznego. Mężczyzna został zatrzymany w czwartek w Londynie. W sobotę brytyjskie służby antyterrorystyczne poinformowały, że również on został zwolniony za kaucją. Dochodzenie dotyczące incydentu nadal trwa.
Brytyjski rząd podejrzewa udział Iranu
Premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham poinformował w ubiegłym tygodniu, że istnieją poważne przesłanki wskazujące, iż Iran mógł odegrać rolę w wydarzeniach w RAF Fairford. Zastrzegł jednocześnie, że prowadzone przez policję dochodzenie jest skomplikowane i nadal znajduje się w toku.
Brytyjskie władze współpracują w tej sprawie ze Stanami Zjednoczonymi. RAF Fairford ma szczególne znaczenie w śledztwie ze względu na wykorzystywanie bazy przez amerykańskie bombowce uczestniczące w operacjach przeciwko Iranowi.
Iran odrzuca podejrzenia
Irańscy przedstawiciele od początku wojny wielokrotnie ostrzegali, że bazy wykorzystywane do przeprowadzania ataków na Iran będą przez Teheran uznawane za uzasadnione cele.
Ambasada Iranu w Londynie zdecydowanie odrzuciła jednak sugestie dotyczące udziału władz tego kraju w incydencie w RAF Fairford. Irańska placówka określiła pojawiające się w Wielkiej Brytanii oskarżenia i doniesienia łączące Iran ze sprawą jako bezpodstawne i złośliwe spekulacje.
Wycofanie wszystkich amerykańskich bombowców z RAF Fairford następuje w czasie, gdy brytyjskie służby nadal badają okoliczności incydentu i ewentualne powiązania zatrzymanych. Pentagon zapewnia jednocześnie, że decyzja nie ogranicza zdolności USA do prowadzenia globalnych operacji z wykorzystaniem bombowców strategicznych.
Źródło: cbs
Foto: YouTube, US Air Force
News USA
Stany Zjednoczone zaatakowały kolejną łódź na Karaibach. Cztery osoby zginęły
Amerykańskie wojsko poinformowało w niedzielę o kolejnym ataku na jednostkę pływającą po Morzu Karaibskim. W wyniku uderzenia zginęły cztery osoby, które Dowództwo Południowe USA określiło jako „narkoterrorystów”. Operacje prowadzone przez administrację Prezydenta Donalda Trumpa budzą jednak poważne zastrzeżenia ekspertów i organizacji zajmujących się prawami człowieka.
Dowództwo Południowe USA poinformowało, że przeprowadziło śmiercionośne uderzenie na szybką łódź poruszającą się po znanych szlakach przemytu narkotyków na Karaibach. Wojsko utrzymuje, że dysponowało potwierdzonymi informacjami wywiadowczymi wskazującymi na aktywny udział jednostki w przemycie narkotyków.
Nie przedstawiono jednak dodatkowych szczegółów dotyczących informacji wywiadowczych ani osób znajdujących się na pokładzie. Według amerykańskiego wojska w ataku zginęły cztery osoby, które zostały określone jako uczestnicy działalności narkoterrorystycznej.
Ponad 220 osób zginęło w amerykańskich atakach
Administracja Prezydenta Donalda Trumpa utrzymuje, że jednostki atakowane przez amerykańskie siły od września 2025 roku transportują narkotyki. Operacje prowadzone są zarówno na Morzu Karaibskim, jak i we wschodniej części Oceanu Spokojnego.
Od rozpoczęcia tych działań w amerykańskich atakach na podejrzane jednostki zginęło już ponad 220 osób. Legalność operacji jest kwestionowana przez ekspertów oraz organizacje zajmujące się ochroną praw człowieka w Stanach Zjednoczonych i poza nimi.
Organizacje praw człowieka kwestionują legalność operacji
Human Rights Watch, Amnesty International oraz niezależni eksperci Organizacji Narodów Zjednoczonych uznają tego rodzaju ataki za bezprawne pozasądowe zabójstwa. Krytycy wskazują przede wszystkim na używanie śmiercionośnej siły wobec osób podejrzewanych o udział w przemycie narkotyków bez postępowania sądowego.
Ben Saul, specjalny sprawozdawca ONZ do spraw praw człowieka i przeciwdziałania terroryzmowi, ocenił, że istnieją uzasadnione podstawy, by uważać takie działania za mogące stanowić zbrodnię przeciwko ludzkości w postaci zabójstwa w rozumieniu międzynarodowego prawa zwyczajowego.
American Civil Liberties Union również zakwestionowała argumentację administracji Trumpa dotyczącą osób będących celem tych operacji. Organizacja ocenia przedstawiane przez władze twierdzenia jako niepoparte wystarczającymi dowodami i służące wzbudzaniu strachu.
Waszyngton utrzymuje, że celem są szlaki przemytu
Amerykańskie wojsko konsekwentnie przedstawia operacje jako działania wymierzone w przemyt narkotyków i osoby określane przez administrację jako narkoterroryści. Najnowszy atak na Morzu Karaibskim jest kolejnym z serii uderzeń prowadzonych od ponad roku.
Spór dotyczący podstaw prawnych i sposobu prowadzenia tych operacji pozostaje jednym z głównych punktów krytyki amerykańskich działań na Karaibach i wschodnim Pacyfiku.
Źródło: Reuters
Foto: Dowództwo Południowe USA, YouTube
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temuJanusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
News Chicago4 dni temuDuży postęp w leczeniu Filipa Czarneckiego. Policjant mówi, pamięta i rozpoczął intensywną rehabilitację
-
News USA4 tygodnie temuTrump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temuWici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temuGrażyna Auguścik nagra koncert na żywo. Publiczność będzie częścią nowego albumu
-
News USA3 tygodnie temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
News Chicago3 tygodnie temuJohnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News Chicago1 tydzień temuDonald Trump wystąpił na Presidents Cup w Medinah Country Club pod Chicago











