News Chicago
Chicago bije 125-letni rekord temperatury. W poniedziałek termometry pokazały 65 stopni
Mieszkańcy Chicago rozpoczęli tydzień w atmosferze, która bardziej przypomina kwiecień niż środek zimy. Obszar metropolitalny doświadczył w poniedziałek wyjątkowo wysokich temperatur, które doprowadziły do pobicia historycznego rekordu pogodowego. Maksymalna temperatura osiągnęła 65 stopni tuż przed godziną 5 po południu. Dotychczasowy rekord dla 16 lutego, wynoszący 58 stopni, utrzymywał się od 1921 roku.
Rekord padł jeszcze przed południem
Nowy rekord został oficjalnie ustanowiony o godzinie 11:51 przed południem. Wówczas termometr na O’Hare International Airport, pełniącym funkcję regionalnej stacji referencyjnej, wskazał 59 stopni. W kolejnych godzinach temperatura nadal rosła, osiągając poziom niespotykany w historii pomiarów dla tego dnia.
„Fałszywa wiosna” w środku zimy
Gwałtowne ocieplenie nastąpiło po tygodniach, w których temperatury w rejonie Chicago rzadko przekraczały punkt zamarzania. Zjawisko to bywa określane przez mieszkańców jako „pierwsza fałszywa wiosna”. Nagły wzrost temperatury wyraźnie zmienił krajobraz miasta, przyciągając mieszkańców na ulice, do parków i nad jezioro.
Prognozy zapowiadają kolejne wahania
Synoptycy przewidują jednak, że ciepłe powietrze nie utrzyma się długo. Już w nadchodzący weekend temperatury mają powrócić do wartości typowych dla lutego, oscylując w granicach 30 stopni – w czwartek wieczorem oraz w piątek możliwe są opady śniegu. Natomiast we wtorek możliwe są opady deszczu, a temperatury mogą ponownie zbliżyć się do 60 stopni.
Wiatr, ciepło i zagrożenie pożarowe
Środa ma przynieść jeszcze wyższe temperatury, które mogą sięgnąć nawet 70 stopni. Meteorolodzy wskazują, że istnieje możliwość pobicia kolejnego rekordu. Ostrzegają jednak, że prognozowany silny wiatr w połączeniu z suchym powietrzem zwiększa ryzyko pożarowe.
Historyczny kontrast temperatur
Dla porównania, najniższa temperatura odnotowana 16 lutego w Chicago wyniosła -10 stopni Fahrenheita. Rekord ten pochodzi z 1885 roku.
Źródło: dailyherald
Foto: Chicago Live Cam
News Chicago
Nagranie z kamery policyjnej pokazuje aresztowanie zabójcy ciężarnej mieszkanki Downers Grove
Po raz pierwszy opublikowane nagranie z kamery nasobnej pokazuje przebieg interwencji policji wobec 19-letniego Nedasa Revuckasa, oskarżonego o brutalne zabójstwo ciężarnej mieszkanki Downers Grove 26 stycznia. Sprawa dotyczy śmierci 30-letniej Elizy Morales. Mężczyzna jest oskarżony o zadanie ofierze śmiertelnych ciosów nożem oraz podpalenie mieszkania.
Spokojne zachowanie podczas rozmowy z policją
Nagranie zostało wykonane 26 stycznia w domu w Westmont, zaledwie kilka godzin po zdarzeniu. Nedas Revuckas, ubrany w czarną koszulkę, odpowiadał na pytania funkcjonariuszy w sposób określany jako spokojny i opanowany. Podczas rozmowy potwierdził, że wcześniej nabył pojazd od męża Elizy Morales.
„Tak, żona. Przekazałem jej dokumenty przy drzwiach, a potem dostałem umowę sprzedaży” mówi Revuckas.
Transakcja, która poprzedziła tragedię
Z dokumentów sądowych wynika, że zdarzenia poprzedził zakup samochodu typu pickup. Revuckas miał nabyć pojazd od męża Elizy Morales za pośrednictwem Facebook Marketplace. Według ustaleń śledczych, niezadowolenie ze stanu technicznego pojazdu miało doprowadzić do eskalacji agresji.
Sprzeczne wersje wydarzeń
Początkowo Revuckas zaprzecza na nagraniu, jakoby wchodził do mieszkania Morales. Na nagraniu z kamery policyjnej potrząsa głową, odpowiadając przecząco na pytanie funkcjonariuszy. Późniejsze ustalenia oraz materiał dowodowy wskazują jednak na inną wersję wydarzeń.
Dowody z monitoringu
Materiały przedstawione w aktach sprawy obejmują nagrania z monitoringu budynku. Prokuratura wskazuje, że na zapisie z korytarza widoczna jest osoba identyfikowana jako Nedas Revuckas. Śledczy zwrócili uwagę na element ubioru – białe buty, które pojawiają się zarówno na nagraniu, jak i na zabezpieczonych fotografiach. Według dokumentów, na obuwiu znajdowały się ślady krwi.
O zbrodni po raz pierwszy informowaliśmy tutaj.
Zabójstwo i podpalenie
Dokumenty sądowe wskazują, że Revuckas przyznał się do zadania ciosów nożem Elizie Morales – było ich ponad 70. W aktach znalazły się również informacje o ataku na psa należącego do ofiary. Z ustaleń wynika, że po zdarzeniu oskarżony miał podpalić mieszkanie przy użyciu środków chemicznych.
Zatrzymanie i zeznania
Nedas Revuckas został zatrzymany przez policję wkrótce po zdarzeniu. Według prokuratury, podczas przesłuchania miał wyrazić emocjonalną reakcję oraz przyznać się do popełnienia zbrodni.
Oskarżony odpowiada nie tylko za zabójstwo Elizy Morales, ale również za śmierć jej nienarodzonego dziecka. Śledczy poinformowali, że Revuckas współpracował z funkcjonariuszami, wskazując miejsce, w którym pozbył się zakrwawionej odzieży.

Eliza Morales
Mocny materiał dowodowy
Eksperci prawni oceniają, że zgromadzony materiał dowodowy stanowi poważne wyzwanie dla obrony. Nedas Revuckas ma ponownie stanąć przed sądem w środę. Postępowanie budzi ogromne zainteresowanie opinii publicznej, a sprawa pozostaje jednym z najbardziej wstrząsających wydarzeń ostatnich tygodni w rejonie Chicago.
Źródło: cbs
Foto: YouTube
News Chicago
Jakub Kakietek z Huntley dostał 9 lat za spowodowanie śmiertelnego wypadku pod wpływem alkoholu
Jakub Kakietek z Huntley został skazany w zeszłym tygodniu na 9 lat pozbawienia wolności za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu i spowodowanie wypadku, w którym zginął 76-letni pasażer – Zdzisław Klimentowski. Wyrok zapadł po zawarciu porozumienia procesowego. Sprawa dotyczyła zdarzenia drogowego, do którego doszło 13 lipca 2024 roku w rejonie Pyott Road i East Oak Street w Lake in the Hills.
Tragiczne zderzenie dwóch pojazdów
Służby ratunkowe zostały wezwane na miejsce wypadku około godziny 5:04 po południu. Strażacy zastali dwa pojazdy z bardzo poważnymi uszkodzeniami. W wyniku zderzenia dwie osoby zostały uwięzione we wrakach. W kolizji uczestniczyły Nissan Juke z 2012 roku oraz Volkswagen Jetta z 2007 roku – pojazdy poruszały się Pyott Road w przeciwnych kierunkach.
Ofiara śmiertelna na miejscu zdarzenia
Pasażer Volkswagena, Zdzisław Klimentowski, 76-letni mieszkaniec Chicago, został uznany za zmarłego na miejscu. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci były obrażenia wynikające z urazu wielonarządowego.
Z informacji przekazanych przez rodzinę wynika, że Klimentowski pozostawił żonę oraz troje dzieci.
Stan kierowców po wypadku
Kobieta kierująca Nissanem została przewieziona do szpitala w McHenry, a jej obrażenia określono jako niezagrażające życiu. Została później wypisana ze szpitala. Jakub Kakietek, prowadzący Volkswagena, trafił do placówki medycznej w Huntley. O zdarzeniu pisaliśmy tutaj.
Alkohol i wcześniejsze wykroczenia
Śledztwo wykazało, że Jakub Kakietek prowadził pojazd pod wpływem alkoholu. Dokumenty sądowe wskazują, że było to jego trzecie wykroczenie związane z jazdą w stanie nietrzeźwości. Według prokuratury, stężenie alkoholu we krwi kierowcy wynosiło 0,206, co stanowi niemal trzykrotne przekroczenie dopuszczalnego limitu.
Prokurator Stephan Gregorowicz poinformował, że funkcjonariusze obecni na miejscu zdarzenia wyczuli silną woń alkoholu.
Zarzuty i postępowanie sądowe
Jakub Kakietek został oskarżony o prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu ze skutkiem śmiertelnym. Prokuratura argumentowała, że jego stan był bezpośrednią przyczyną śmierci pasażera. Początkowo oskarżony został zwolniony po rozprawie dotyczącej tymczasowego aresztowania.

Zdzisław Klimentowski
Porozumienie procesowe i wyrok
W zeszłym tygodniu Jakub Kakietek zawarł porozumienie z McHenry County State’s Attorney’s Office. Przyznał się do jednego zarzutu prowadzenia pod wpływem alkoholu i spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Sędzia Mark Gerhardt skazał oskarżonego na 9 lat więzienia w Illinois Department of Corrections.
Warunki odbywania kary
Zgodnie z decyzją sądu, kara zostanie odbyta w co najmniej 85%. Skazany otrzymał 229 dni zaliczenia za czas spędzony pod nadzorem elektronicznym.
Źródło: lakemchenryscanner
Foto; McHenry County State’s Attorney’s Office
News Chicago
American Icons. Joffrey Ballet prezentuje program legend XX wieku
Chicago przygotowuje się na jedno z najważniejszych wydarzeń tanecznych nadchodzącego sezonu. Joffrey Ballet zapowiada premierę programu American Icons, który od 19 lutego do 1 marca 2026 roku będzie prezentowany na scenie Lyric Opera House. Spektakl, trwający ponad dwie godziny, stanowi hołd dla artystów, którzy na trwałe zmienili historię tańca XX wieku. Program łączy klasykę, modern dance oraz charakterystyczną dla Joffrey odwagę repertuarową.
Cztery nazwiska, cztery wizje tańca
American Icons to zestawienie dzieł czterech twórców, których nazwiska od dekad definiują rozwój amerykańskiej sceny tanecznej. W programie znalazły się choreografie Roberta Joffreya i Geralda Arpino – współzałożycieli zespołu – a także prace Glena Tetleya oraz Marthy Graham.
Każde z prezentowanych dzieł odzwierciedla odmienny język ruchu, estetykę oraz epokę, w której powstało, tworząc wielowymiarowy portret artystycznej ewolucji.
Kettentanz. Energia i lekkość
Wieczór otworzy “Kettentanz” w choreografii Geralda Arpino. Utwór, którego światowa premiera odbyła się w 1971 roku w Nowym Jorku, od lat pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych przykładów repertuaru Joffrey Ballet. Dynamiczna choreografia, osadzona w muzyce Johanna Straussa Sr. i Johanna Mayera, łączy precyzję techniczną z żywiołową ekspresją sceny.
Secular Games. Dziedzictwo Marthy Graham
Kolejnym punktem programu będzie “Secular Games” Marthy Graham. Choreografia, która po raz pierwszy zostanie zaprezentowana w wykonaniu Joffrey Ballet, stanowi przykład modern dance w jego najbardziej klasycznej formie. Dzieło Graham, stworzone w 1962 roku, pozostaje symbolicznym zapisem emocjonalnej intensywności i dramatyzmu charakterystycznego dla jej stylu.
Postcards. Poetyka Roberta Joffreya
Po przerwie publiczność zobaczy “Postcards” Roberta Joffreya. Choreografia, której premiera miała miejsce w 1980 roku, wyróżnia się subtelną, niemal intymną estetyką ruchu. Muzyka Erika Satiego oraz minimalistyczna scenografia tworzą przestrzeń dla refleksyjnego dialogu między tancerzami a widzem.
Voluntaries. Klasyka Glena Tetleya
Wieczór zwieńczy “Voluntaries” Glena Tetleya. Utwór, po raz pierwszy zaprezentowany w 1973 roku, od lat uznawany jest za jedno z najbardziej wymagających technicznie dzieł w historii tańca współczesnego. Choreografia Tetleya łączy elementy baletu klasycznego z modern dance, tworząc intensywne, emocjonalne widowisko.
Powrót do korzeni i artystycznej odwagi
Program American Icons wpisuje się w charakterystyczną dla Joffrey Ballet filozofię repertuarową, opartą na dialogu między tradycją a nowoczesnością. Przypomina o artystycznym dziedzictwie zespołu, który od dekad buduje swoją tożsamość na odwadze i różnorodności.
Spektakl prezentowany będzie w Lyric Opera House od 19 lutego do 1 marca 2026 roku. Jak podkreślają organizatorzy, wydarzenie ma stanowić zarówno celebrację historii tańca, jak i zaproszenie do jego współczesnej interpretacji.
Źródło: Joffrey Ballet
Foto: Joffrey Ballet
-
News Chicago3 tygodnie temu
Polski CUD na autostradzie I-294. W nocy kierowca z Michigan wjechał pod prąd
-
News USA3 tygodnie temu
Nowe nagranie: Wcześniejsza konfrontacja Alexa Prettiego z agentami federalnymi
-
Polonia Amerykańska4 tygodnie temu
Zmarła Bogna Kosina, krzewicielka polskiej kultury, wielki przyjaciel artystów i żeglarzy
-
News Chicago3 tygodnie temu
Illinois na froncie prawnym przeciwko administracji Trumpa: Ponad 50 pozwów
-
News Chicago1 tydzień temu
Rodzina i przyjaciele pożegnali Austina Stanka podczas ogłoszenia wyroku dla kobiety, która go potrąciła
-
Galeria4 tygodnie temu
Koncert kolęd Polonijnej Orkiestry Dętej „Trójcowo” w Muzeum Polskim w Ameryce, 18 stycznia
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temu
Studniówka 2026: Bal 650 maturzystów z 40 polskich szkół, 24 stycznia, Sala Bankietowa Drury Lane. Fot. StelmachLens
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temu
34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, 25 stycznia, Copernicus Center










