News USA
Zohran Mamdani jako burmistrz Nowego Jorku zapowiada „odważne rządy” i walkę o klasę pracującą
W nocy z 31 grudnia 2025 na 1 stycznia 2026 Nowy Jork zyskał nowego burmistrza. Zohran Mamdani, Demokrata i deklarowany demokratyczny socjalista, objął urząd w nietypowej scenerii – w nieczynnej stacji metra pod City Hall – składając przysięgę z ręką na Koranie jako pierwszy muzułmański burmistrz w historii miasta.
Podwójne zaprzysiężenie i mocny przekaz
Po nocnym objęciu urzędu Zohran Mamdani wrócił w czwartek do Ratusza na publiczną inaugurację, podczas której przysięgę odebrał od niego Senator Bernie Sanders. W przemówieniu inauguracyjnym burmistrz zapowiedział „rozległe i odważne rządzenie”, podkreślając, że ratusz nie będzie się wahał używać swojej władzy, by poprawić jakość życia nowojorczyków.
Centralnym motywem jego przemówienia była dostępność życia w mieście i wsparcie dla klasy pracującej. Mamdani jasno zadeklarował, że nie porzuci swoich poglądów z obawy przed etykietą „radykalizmu”.
Zapowiedział m.in. podniesienie podatków dla najbogatszych, argumentując, że w najbogatszym kraju świata zapewnienie dostępnych mieszkań nie jest postulatem skrajnym, lecz elementarną sprawiedliwością.
Wsparcie progresywnego skrzydła
Na inauguracji obecni byli czołowi przedstawiciele progresywnego skrzydła Partii Demokratycznej, w tym Kongresmenka Alexandria Ocasio-Cortez oraz Prokurator Generalna stanu Nowy Jork Letitia James. Wystąpienia podkreślały mandat społeczny do ambitnych zmian oraz potrzebę „dobrobyt dla wielu, a nie dla nielicznych”.
Program: transport, mieszkania, opieka nad dziećmi
W swojej kampanii Zohran Mamdani uczynił „affordability” hasłem przewodnim. Zapowiedział bezpłatną komunikację autobusową, darmową opiekę nad dziećmi, zamrożenie czynszów dla około 1 mln rodzin oraz pilotaż miejskich sklepów spożywczych.
W przemówieniu podkreślił, że takie momenty zdarzają się rzadko i nie mogą zostać zaprzepaszczone przez brak wyobraźni i ambicji.
Kim jest nowy burmistrz
Urodzony w Kampali w Ugandzie, Zohran Mamdani jest synem reżyserki Miry Nair i naukowca Mahmooda Mamdaniego. Do Nowego Jorku przeprowadził się w wieku 7 lat, dorastał w realiach po 11 września, a obywatelstwo USA uzyskał w 2018 roku.
W 2020 roku został wybrany do stanowego Zgromadzenia z okręgu w Queens. W wieku 34 lat jest najmłodszym burmistrzem Nowego Jorku od pokoleń, a zarazem pierwszym pochodzenia południowoazjatyckiego i pierwszym urodzonym w Afryce.
Miasto po pandemii i codzienne wyzwania
Zohran Mamdani obejmuje urząd w momencie poprawy kluczowych wskaźników: przestępczość z użyciem przemocy spadła do poziomów sprzed pandemii, turystyka wraca, a bezrobocie jest zbliżone do przedpandemicznych wartości.
Jednocześnie miasto zmaga się z wysokimi cenami i rosnącymi czynszami, a burmistrz będzie odpowiadał także za „codzienność” – od śmieci i odśnieżania po opóźnienia metra.
Relacje z Białym Domem
Nowy burmistrz będzie musiał współpracować z republikańskim Prezydentem Donaldem Trumpem. W trakcie kampanii Trump groził wstrzymaniem federalnych środków i rozważał użycie Gwardii Narodowej. Zaskoczeniem była jednak kordialna wizyta w Białym Domu w listopadzie, po której prezydent zadeklarował chęć pomocy. Mimo tego, napięcia – zwłaszcza w sprawach imigracji – wydają się nieuniknione.
Kontrowersje i oczekiwania
Część nowojorskiej społeczności żydowskiej wyraża sceptycyzm wobec Mamdaniego ze względu na jego krytykę rządu Izraela. Podczas inauguracji pojawiły się też głosy sprzeciwu wobec polityki deportacyjnej administracji federalnej i oczekiwania, że City Hall będzie sojusznikiem imigrantów.
Objęcie urzędu przez Zohrana Mamdaniego otwiera nowy rozdział w polityce Nowego Jorku – ambitny, wyraźnie ideowy i obciążony wysokimi oczekiwaniami mieszkańców zmagających się z kosztami życia w największym mieście USA.
Źródło: scrippsnews
Foto: YouTube
News USA
Tragiczny pożar podczas zabawy sylwestrowej w Alpach. Około 40 ofiar śmiertelnych
Co najmniej kilkadziesiąt osób zginęło, a minimum 115 zostało rannych w wyniku pożaru, który wybuchł w trakcie noworocznych obchodów w barze w szwajcarskich Alpach. Do tragedii doszło w nocy 1 stycznia, w luksusowym ośrodku narciarskim Crans-Montana, położonym w kantonie Valais, poinformowała lokalna policja.
Ogień w popularnym barze
Pożar wybuchł około 1:30 a.m. w barze Le Constellation, gdzie nowy rok świętowało ponad 100 osób. Według policji Kantonu Valais liczba ofiar śmiertelnych wynosi „około 40”, jednak dokładny bilans wciąż nie jest znany. Identyfikacja ofiar może potrwać kilka dni, a nawet tygodni, ponieważ wiele ciał jest poważnie zwęglonych.
Ranni przewiezieni do kilku miast
Komendant policji kantonalnej Frédéric Gisler poinformował podczas czwartkowej konferencji prasowej, że wszyscy ranni otrzymali pomoc medyczną. Poszkodowanych przewieziono do szpitali m.in. w Sion, Lozannie, Genevoe oraz Zurychu. Służby potwierdzają, że wśród ofiar są osoby różnych narodowości.
Włoscy i francuscy obywatele wśród poszkodowanych
Włoskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych podało, że około 16 Włochów uznaje się za zaginionych, a kilkunastu innych trafiło do szpitali. Szef włoskiej dyplomacji Antonio Tajani podkreślił, że identyfikacja ofiar jest szczególnie trudna z powodu skali obrażeń. Francuskie MSZ poinformowało z kolei, że co najmniej dwie osoby narodowości francuskiej odniosły obrażenia.
Brak przesłanek o ataku
Rzecznik policji Gaëtan Lathion zaznaczył, że śledztwo znajduje się na bardzo wczesnym etapie. Prokurator generalna kantonu Valais Beatrice Pilloud oświadczyła, że nie ma żadnych przesłanek, by traktować zdarzenie jako atak. Przyczyna pożaru nie została jeszcze ustalona, ponieważ eksperci nie zdołali wejść do zniszczonego budynku.
Gwałtowne rozprzestrzenienie ognia
Służby określiły zdarzenie jako „embrasement généralisé” – termin strażacki opisujący sytuację, w której gwałtowne uwolnienie gazów palnych prowadzi do nagłego zapłonu całego wnętrza. W języku angielskim zjawisko to odpowiada pojęciom flashover lub backdraft, co tłumaczy skalę zniszczeń i liczbę ofiar.
Nadzwyczajne środki bezpieczeństwa
Policja uruchomiła centrum wsparcia i infolinię dla rodzin poszkodowanych. Obszar kurortu został całkowicie zamknięty, a nad regionem wprowadzono strefę zakazu lotów. Rada kantonu Valais ogłosiła „sytuację specjalną” o 9:00 a.m. w dniu tragedii.
Kurort o międzynarodowej renomie
Crans-Montana to znany na całym świecie ośrodek narciarski, zamieszkiwany przez około 10 000 osób. Leży w sercu Alp Szwajcarskich, 25 mil na północ od Matterhorn i 81 mil na południe od Zurychu. Sam kurort położony jest na wysokości 4,920 stóp, a najwyższe punkty okolicznych tras sięgają 9,840 stóp. Obecna gmina została utworzona 1 stycznia 2017 roku w wyniku połączenia kilku miejscowości.

Bar Le Constellation w 2017 roku
Tragedia w Crans-Montana wstrząsnęła Szwajcarią i społecznością międzynarodową, rzucając cień na noworoczne świętowanie w jednym z najbardziej prestiżowych alpejskich kurortów.
Źródło: The Epoch Times
Foto: beat, YouTube
News USA
Wyższe składki od Nowego Roku. Wygasłe ulgi podatkowe uderzą w miliony Amerykanów
Z początkiem 2026 roku wygasły rozszerzone ulgi podatkowe, które przez ostatnie lata znacząco obniżały koszt ubezpieczenia zdrowotnego dla osób korzystających z programu Affordable Care Act. Decyzja – a właściwie jej brak – oznacza gwałtowny wzrost składek dla milionów Amerykanów i wprowadza temat dostępności opieki zdrowotnej w sam środek roku wyborczego o wysokiej stawce politycznej.
Ulgi, które wygasły mimo sporów politycznych
Rozszerzone subsydia zostały wprowadzone w 2021 roku jako tymczasowa pomoc w czasie pandemii COVID-19, a następnie przedłużone przez Demokratów do początku 2026 roku.
W ostatnich miesiącach wokół ich przyszłości toczyła się intensywna walka polityczna: Demokraci doprowadzili nawet do 43-dniowego zamknięcia rządu federalnego, umiarkowani Republikanie apelowali o kompromis, a Prezydent Donald Trump sygnalizował możliwe rozwiązanie, z którego ostatecznie się wycofał po sprzeciwie konserwatywnego skrzydła swojej partii.
Ostatecznie żadna z inicjatyw nie zdołała uratować ulg przed ich wygaśnięciem.
Kogo dotykają podwyżki
Zmiana najbardziej uderza w osoby, które nie mają ubezpieczenia pracowniczego i nie kwalifikują się do Medicaid ani Medicare. To m.in. samozatrudnieni, właściciele małych firm, rolnicy czy osoby pracujące na kontraktach. Dla wielu z nich ulgi oznaczały realną dostępność opieki zdrowotnej, a ich zniknięcie prowadzi do skokowego wzrostu kosztów.
Składki rosną nawet o ponad 100%
Według analizy organizacji KFF, ponad 20 mln osób objętych subsydiami w ramach ACA zobaczy w 2026 roku średni wzrost składek aż o 114%. W praktyce oznacza to, że rachunki za ubezpieczenie w niektórych rodzinach podwajają się, potrajają lub rosną jeszcze bardziej, dodatkowo obciążone ogólnym wzrostem kosztów opieki zdrowotnej w USA.
Ryzyko odpływu ubezpieczonych
Eksperci ostrzegają, że wyższe składki mogą skłonić szczególnie młodszych i zdrowszych Amerykanów do rezygnacji z ubezpieczenia. Analiza Urban Institute oraz Commonwealth Fund wskazuje, że nawet 4,8 mln osób może wypaść z systemu w 2026 roku.
To z kolei grozi dalszym wzrostem kosztów dla starszych i bardziej schorowanych ubezpieczonych, którzy pozostaną w programie.
Czy Kongres jeszcze zmieni decyzję
Choć termin zapisów i zmian planów ubezpieczeniowych upłynie w większości stanów do 15 stycznia, niepewność utrzymuje się. W grudniu Senat odrzucił zarówno demokratyczny projekt przedłużenia ulg o 3 lata, jak i republikańską propozycję opartą na kontach oszczędnościowych na zdrowie.
W Izbie Reprezentantów grupa umiarkowanych Republikanów doprowadziła do zapowiedzi głosowania w styczniu, jednak jego powodzenie pozostaje wątpliwe.
Rosnąca frustracja wyborców
Dla wielu Amerykanów wygasłe ulgi stały się symbolem oderwania polityków od codziennych realiów. W roku wyborów środka, gdy koszty życia – w tym opieki zdrowotnej – są jednym z głównych tematów kampanii, presja społeczna na przywrócenie subsydiów rośnie.
Jak podkreślają sami ubezpieczeni, bez systemowych reform dostępność opieki zdrowotnej pozostanie jednym z najpoważniejszych wyzwań dla amerykańskich rodzin.
Źródło: chicagotribune
Foto: istock/Wavebreakmedia/
News USA
Trump zapowiada decyzję ws. nowego szefa Fed. Czterech kandydatów na krótkiej liście
Prezydent Donald Trump zapowiedział, że w styczniu podejmie decyzję, kogo chce wskazać na stanowisko przewodniczącego Rezerwy Federalnej USA. Deklaracja padła tuż przed okresem noworocznym i towarzyszy jej narastający konflikt słowny z obecnym szefem banku centralnego.
Koniec kadencji Powella i narastająca krytyka
Kadencja obecnego przewodniczącego Jerome Powell wygasa w maju 2026 roku. Powell wielokrotnie podkreślał, że zamierza wypełnić swój mandat do końca. Mimo to Donald Trump ponownie ostro go skrytykował, zarzucając mu zbyt wolne tempo obniżek stóp procentowych.
Prezydent określił Powella jako „głupca”, a dodatkowo wytknął mu przekroczenie budżetu przy modernizacji siedziby Fed w Waszyngtonie.
Czterech kandydatów na krótkiej liście
Według Sekretarza Skarbu Scotta Bessenta, który brał udział w weryfikacji kandydatów, lista potencjalnych następców Powella została zawężona do czterech nazwisk. Kandydaci reprezentują różne środowiska – od administracji rządowej i banku centralnego po globalny sektor zarządzania aktywami.
Kevin Hasset – bliski współpracownik Białego Domu
Jednym z faworytów jest Kevin Hassett, obecny dyrektor Narodowej Rady Gospodarczej. W pierwszej administracji Trumpa pełnił funkcję przewodniczącego Rady Doradców Ekonomicznych.
Po ogłoszeniu wzrostu gospodarczego na poziomie 4,3% w III kwartale, Hassett publicznie chwalił politykę gospodarczą Białego Domu, wskazując ją jako główną przyczynę poprawy danych makroekonomicznych.

Kevin Hassett
Kevin Warsh – krytyk polityki Fed
Drugim poważnym kandydatem jest Kevin Warsh, były członek zarządu Rezerwy Federalnej. Od lat krytykuje on Fed za – jego zdaniem – błędne prognozy wzrostu i inflacji. Warsh uważa, że opóźnione reakcje banku centralnego przyczyniły się do gwałtownego wzrostu inflacji, który najmocniej uderzył w pracujących Amerykanów.

Kevin Warsh
Rick Rieder – kandydat z Wall Street
Na liście znalazł się również Rick Rieder, dyrektor inwestycyjny ds. globalnych obligacji w BlackRock. Rieder zarządza aktywami klientów o wartości 3,2 bln dolarów, a sam BlackRock kontroluje ponad 10 bln dolarów aktywów. Choć unika bezpośrednich deklaracji dotyczących objęcia stanowiska w Fed, przyznał wcześniej, że sama możliwość rozważania jego kandydatury byłaby dla niego ogromnym zaszczytem.

Rick Rieder
Christopher Waller – głos za wcześniejszymi obniżkami stóp
Czwartym kandydatem jest Christopher Waller, obecny Gubernator Fed. Wraz z Michelle Bowman należał do pierwszych decydentów opowiadających się za obniżkami stóp procentowych już w lipcu, co ujawniło rosnące podziały wewnątrz banku centralnego.
W grudniu Waller poparł obniżkę stóp o 0,25 pkt proc., trzecią w ciągu roku, choć protokoły z ostatniego posiedzenia – opublikowane 30 grudnia – pokazują, że skala cięć w 2026 roku pozostaje niepewna.

Christopher Waller
Decyzja z politycznym i rynkowym ciężarem
Zapowiadana decyzja Donalda Trumpa będzie miała istotne znaczenie nie tylko polityczne, ale i rynkowe. Wybór nowego przewodniczącego Fed może wpłynąć na tempo przyszłych obniżek stóp procentowych, walkę z inflacją oraz relacje między Białym Domem a niezależnym bankiem centralnym w kluczowym momencie dla amerykańskiej gospodarki.
Źródło: foxbisiness
Foto: Rezerwa Federalna, BlackRock
-
News USA4 tygodnie temu
Rząd wstrzymuje rozpatrywanie wszystkich wniosków imigracyjnych z 19 państw
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW4 tygodnie temu
Tomasz Potaczek z Chicago ponownie na podium Mistrzostw Świata w Kettlebell
-
News USA3 tygodnie temu
Historyczne wystąpienie prezydenta: Trump o uroczystości Niepokalanego Poczęcia
-
Polonia Amerykańska4 dni temu
Coraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA4 tygodnie temu
Uniwersytet Kolorado zapłaci 10,3 mln USD za przymus szczepień przeciw COVID-19
-
News Chicago1 tydzień temu
Kevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA1 tydzień temu
AmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News USA1 tydzień temu
Kolejna partia akt Epsteina zawiera 30 tys. stron i fałszywe oskarżenia wobec Trumpa












