News USA
Amerykanie wyruszają na Święto Dziękczynienia najliczniej od 15 lat
Rekordowa liczba osób ma podróżować po Stanach Zjednoczonych podczas Święta Dziękczynienia, niezależnie od wybranego środka transportu – samolotu, pociągu czy samochodu. Według raportu American Automobile Association AAA opublikowanego w zeszły poniedziałek, niemal 82 miliony ludzi planuje pokonać co najmniej 50 mil między 25 listopada a 1 grudnia, co oznacza wzrost o 1,6 miliona podróżnych w porównaniu z ubiegłym rokiem.
Większość wybiera podróż samochodem
Szacuje się, że 73,2 miliona osób wyruszy w drogę własnym pojazdem, co stanowi wzrost o 1,8% względem analogicznego okresu w 2024 roku.
Podróż lotniczą planuje około 6 milionów osób (o 2% więcej niż rok wcześniej). AAA zastrzega jednak, że ze względu na obawy związane z opóźnieniami i odwołaniami lotów liczba ta może nieznacznie się zmniejszyć, jeśli część podróżnych zdecyduje się w ostatniej chwili na zmianę środka transportu.
Zakłócenia w lotach wynikały m.in. z braków kadrowych podczas przedłużającego się zamknięcia rządu federalnego.
Loty wracają do normy, ale pogoda może wpłynąć na podróże
Federalna Administracja Lotnictwa FAA zniosła wcześniejszą dyrektywę nakazującą ograniczenie lotów, co umożliwi liniom lotniczym powrót do normalnej działalności. Eksperci ostrzegają jednak, że pełna stabilizacja może potrwać.
Mimo to przedstawiciele branży wyrażają przekonanie, że linie będą gotowe na wzmożony ruch świąteczny. Prognozy pogodowe mogą jednak wpłynąć na punktualność lotów.
FAA prognozuje, że tegoroczny okres podróży lotniczych na Święto Dziękczynienia będzie najbardziej intensywny od 15 lat, a największe obciążenie przypada na wtorek.

Podróże pozostałymi środkami transportu – autobusami, pociągami i statkami – mają wzrosnąć o 8,5%, co wiąże się również z dużą liczbą rezerwacji dokonywanych w ostatniej chwili.
„Ludzie są gotowi znosić tłok i szybko dostosowywać swoje plany, aby tworzyć wspomnienia na całe życie – niezależnie od tego, czy odwiedzają rodzinę, czy spotykają się z przyjaciółmi” – podkreśla Stacey Barber, wiceprezes AAA Travel.
Największe korki spodziewane we wtorek i środę po południu
Według analiz INRIX, wtorek i środa popołudniu będą najbardziej obciążonymi dniami dla kierowców w największych aglomeracjach.
Najlepsze godziny wyjazdu:
– we wtorek – przed południem
– w środę – do godziny 11:00AM

W sam Dzień Dziękczynienia przewidywany jest najmniejszy ruch na drogach.
Podczas powrotów:
– najlepiej wyjechać przed południem,
– niedziela po świętach będzie najbardziej zatłoczonym dniem,
– w poniedziałek optymalny czas wyjazdu – po godzinie 8:00PM.
Pogoda: trudna przed świętem, korzystniejsza w drodze powrotnej
Od poniedziałku do środy deszczowy front ma przemieszczać się z południowego Teksasu w kierunku Minnesoty i dalej na wschód. W sam Dzień Dziękczynienia warunki mają być bardziej suche, choć temperatury pozostaną poniżej średniej – w środkowej części kraju nawet poniżej 20°F.
W Black Friday prognozowane są wyższe temperatury, np. w Denver około 55°F.
Najtrudniejsze warunki spodziewane są w rejonach centralnych i wschodnich USA – prognozowane są intensywne opady śniegu.
W piątek i sobotę pogoda powinna sprzyjać podróżującym, natomiast w weekend zacznie się tworzyć nowy system atmosferyczny, mogący przynieść:
– silne opady śniegu (Nebraska, Dakota Płd. i Płn., część Minnesoty i Wisconsin),
– deszcz w niedzielę (od Teksasu po Illinois).
Podsumowanie prognoz
| Obszar | Prognoza |
|---|---|
| Łączna liczba podróżnych | 82 mln |
| Podróże samochodem | 73,2 mln |
| Podróże lotnicze | 6 mln |
| Najbardziej obciążony dzień dla lotów | wtorek |
| Największe korki | wtorek i środa po południu |
| Najlepszy dzień na podróż autem | Dzień Dziękczynienia |
| Najgorszy powrót | niedziela |
| Pogoda | trudna przed świętem, korzystniejsza na powrót |
Rekordowe prognozy potwierdzają, że Amerykanie coraz chętniej podróżują na Święto Dziękczynienia, mimo możliwych trudności logistycznych i pogodowych. W połączeniu z dynamiczną sytuacją w transporcie lotniczym oraz zmiennymi warunkami atmosferycznymi tegoroczny okres podróży wymaga szczególnego planowania i elastyczności.
Źródło: npr
Foto: istock/Brian Logan/Sean Davis/flik47/
News USA
Polityka obronna USA dotycząca AI chce oddać kontrolę robotom
Amerykański gigant sztucznej inteligencji Anthropic znalazł się w centrum gwałtownie narastającego sporu z władzami obronnymi USA. Jego przyczyną jest odmowa udostępnienia platformy Claude do projektowania lub wdrażania autonomicznych systemów uzbrojenia, określanych skrótem LAWS (Lethal Autonomous Weapons), a potocznie nazywanych „killer robots” – “zabójczymi robotami”. O konflikcie mówi Ojciec Paweł Kosiński.
Anthropic, z siedzibą w San Francisco, przedstawiana jest jako korporacja użytku publicznego, podkreślająca misję bezpiecznego i etycznego rozwoju AI. Spór wybuchł po tym, jak firma odmówiła wykorzystania swojej technologii do zastosowań, które obejmowałyby działanie bez udziału człowieka oraz masowe działania inwigilacyjne wobec obywateli.
Stawką sporu jest przyszłość współpracy firmy z Pentagonem i konsekwencje, jakie mogą uderzyć nie tylko w samą spółkę, ale również w szeroki łańcuch technologicznych zależności w branży sztucznej inteligencji.
Reakcja Pentagonu jest daleko idąca: rozważane jest zerwanie niemal wszystkich powiązań oraz nadanie firmie szczególnie dotkliwej etykiety „supply chain risk”.
„Supply chain risk” jako narzędzie nacisku
Termin „supply chain risk” w opisywanej praktyce bywa rezerwowany dla podmiotów postrzeganych jako zagrożenie bezpieczeństwa, zwykle kojarzonych z państwami uznawanymi za wrogie.
W tym przypadku jego potencjalne zastosowanie wobec amerykańskiej firmy miałoby znaczenie nie tylko symboliczne. Taka decyzja mogłaby oznaczać, że każda spółka chcąca prowadzić interesy z wojskiem USA zostałaby zmuszona do zerwania relacji z Anthropic i unikania współpracy z tym dostawcą.
Jednocześnie platforma Claude ma być już zintegrowana z wieloma systemami używanymi przez amerykańskie struktury obronne, co sugeruje, że ewentualne „odplątanie” technologii mogłoby być kosztowne i czasochłonne.
W tle pojawia się więc nie tylko spór o zasady, ale też realne ryzyko operacyjnego paraliżu lub opóźnień w projektach, które bazują na rozwiązaniach dostawców AI.

Dario Amodel, współzałożyciel i CEO Anthropic
Nowa „Konstytucja” Claude i deklaracje o ludzkim nadzorze
Napięcie narastało już wcześniej. Pod koniec stycznia Anthropic opublikował nową „Konstytucję” dla swojego modelu Claude, opartą na zasadach, które mają zapobiegać podważaniu mechanizmów ludzkiego nadzoru nad AI na obecnym etapie rozwoju. Firma przedstawiła ramy ograniczeń i zabezpieczeń, które w jej ocenie powinny chronić przed użyciem technologii w sposób niekontrolowany lub sprzeczny z przyjętą misją.
Autonomiczna broń jako spór o odpowiedzialność
Najpoważniejszym punktem sporu pozostaje właśnie autonomia systemów uzbrojenia. Wątpliwości dotyczą tego, czy w sytuacji walki, decyzji o ataku i rozpoznania celu można dopuścić scenariusz, w którym człowiek nie sprawuje realnego nadzoru nad działaniem narzędzia.
Krytycy takich systemów podnoszą argument, że jeśli broń ma działać bez ludzkiej kontroli, ryzyko błędów, eskalacji i niezamierzonych skutków rośnie w sposób trudny do przewidzenia.
Ryzyko wstrząsu na rynku i dylemat dla partnerów
Potencjalne „zablokowanie” Anthropic mogłoby wywołać efekt domina. Poważne konsekwencje dotknęłyby nie tylko samego producenta Claude, ale też firmy, które zainwestowały w Anthropic lub korzystają z jego rozwiązań chmurowych, takie jak Amazon czy OpenAI.
W takim układzie rynek mógłby stanąć przed brutalnym wyborem: utrzymać relacje z Anthropic albo zachować możliwość pracy z Pentagonem.

Zderzenie polityki obronnej z głosem Stolicy Apostolskiej
W tle sporu pojawia się mocno zarysowany wątek etyczny i międzynarodowy. Stolica Apostolska od lat sprzeciwia się rozwojowi autonomicznych systemów uzbrojenia i wzywa do regulacji badań nad uzbrajaniem AI oraz do moratorium na rozwój i użycie takiej broni. Potrzebne są ramy prawne, które chronią wolność i ludzką odpowiedzialność.
Co dalej z Anthropic i współpracą z wojskiem
Jeśli Pentagon zdecyduje się na formalne kroki, konsekwencje odczują zarówno instytucje wojskowe korzystające już z narzędzi AI, jak i prywatni wykonawcy budujący rozwiązania dla sektora bezpieczeństwa.
W centrum pozostaje pytanie, czy rozwój sztucznej inteligencji w zastosowaniach militarnych będzie opierał się na twardych wymogach kontroli człowieka i jasno wyznaczonych ograniczeniach, czy też priorytetem stanie się maksymalna elastyczność użycia.
Źródło; crux
Foto; TechCrunch, Anthropic, Pax Ahimsa Gethen
News USA
Trump zapowiada miliardy na odbudowę Gazy na inauguracyjnym spotkaniu Rady Pokoju
Podczas inauguracyjnego posiedzenia Board of Peace w czwartek Prezydent Donald Trump ogłosił pakiet nowych zobowiązań finansowych i militarnych dotyczących przyszłości Strefy Gazy. Dziewięciu członków inicjatywy zadeklarowało łącznie 7 miliardów dolarów na program pomocy, a pięć państw wyraziło gotowość do wysłania wojsk w ramach międzynarodowych sił stabilizacyjnych.
Zapowiedziane fundusze, choć określane jako istotne, stanowią jedynie część szacowanych kosztów odbudowy regionu, zniszczonego po dwóch latach wojny między Izraelem a Hamasem. Całkowite potrzeby rekonstrukcyjne oceniane są na około 70 miliardów dolarów. Nie przedstawiono harmonogramu wdrażania deklarowanych środków ani szczegółowych mechanizmów finansowania.
Dodatkowa deklaracja Stanów Zjednoczonych
Prezydent poinformował również o amerykańskim zobowiązaniu w wysokości 10 miliardów dolarów na rzecz Board of Peace. Nie sprecyzowano przeznaczenia tych środków ani źródła finansowania, co w praktyce oznacza konieczność uzyskania zgody Kongresu.
Siły stabilizacyjne i pierwsze rozmieszczenia
Wśród państw deklarujących udział w misji stabilizacyjnej znalazły się Indonezja, Maroko, Kazachstan, Kosowo oraz Albania. Egipt i Jordania zapowiedziały wsparcie szkoleniowe dla przyszłych formacji policyjnych. Pierwszym obszarem planowanej obecności sił ma być Rafah – miasto w znacznej mierze zniszczone i pozostające pod pełną kontrolą Izraela.
Skala planowanej operacji
Dowództwo nowo utworzonych sił stabilizacyjnych przedstawiło wstępne założenia operacyjne, obejmujące docelowo 12 tysięcy funkcjonariuszy policji oraz 20 tysięcy żołnierzy. Misja ma koncentrować się na zapewnieniu bezpieczeństwa, stabilizacji administracyjnej oraz stworzeniu warunków do odbudowy infrastruktury.
Krucha równowaga polityczna
Pomimo ogłoszonych zobowiązań, kluczowym wyzwaniem pozostaje kwestia rozbrojenia Hamasu. Problem ten jest uznawany za jeden z najbardziej wrażliwych elementów porozumienia o zawieszeniu broni. Władze Izraela podtrzymują stanowisko, że proces odbudowy Gazy nie może rozpocząć się przed pełną demilitaryzacją regionu.
Napięcia regionalne i sygnały ostrzegawcze
W trakcie spotkania prezydent odniósł się także do sytuacji geopolitycznej na Bliskim Wschodzie, w tym do napięć z Iranem. W regionie utrzymywany jest zwiększony poziom obecności militarnej Stanów Zjednoczonych, co stanowi element szerszej strategii bezpieczeństwa.
Sceptycyzm części sojuszników
Choć w wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele niemal 50 państw oraz Unii Europejskiej, część kluczowych partnerów pozostaje poza strukturą Rady Pokoju. Kilkanaście państw, w tym Niemcy, Włochy, Norwegia, Szwajcaria oraz Wielka Brytania, wzięło udział w spotkaniu jedynie w charakterze obserwatorów.

Perspektywa dalszych negocjacji
Przedstawiciele administracji amerykańskiej podkreślają, że proces stabilizacji i odbudowy Gazy pozostaje długoterminowym przedsięwzięciem, wymagającym szerokiej współpracy międzynarodowej. Najbliższe miesiące mają pokazać, czy deklaracje finansowe i militarne przełożą się na konkretne działania w terenie.
Źródło: AP
Foto: YouTube, The White House
News USA
Nowe dokumenty DOJ: Obywatelstwo USA Ghislaine Maxwell może zostać zakwestionowane
Najnowsze doniesienia medialne wskazują, że obywatelstwo amerykańskie Ghislaine Maxwell może być zagrożone z powodu rzekomo nieprawdziwych oświadczeń złożonych w jej wniosku o naturalizację.
Zgodnie z niedawno ujawnionymi dokumentami Departamentu Sprawiedliwości (DOJ) oraz aktami sądowymi, Maxwell — która uzyskała obywatelstwo w 2002 roku — miała zaznaczyć odpowiedź „nie” w formularzu N-400 na pytania dotyczące popełnionych przestępstw, które nie zakończyły się aresztowaniem, oraz udziału w procederze nakłaniania do prostytucji, mimo że w toku procesu przedstawiono dowody dotyczące jej roli w handlu ludźmi do celów seksualnych.
Świadome podanie nieprawdziwych, istotnych informacji we wniosku o naturalizację może stanowić poważne naruszenie prawa federalnego. Tego rodzaju nieprawdziwe oświadczenia mogą być podstawą do denaturalizacji (odebrania obywatelstwa), a także mogą narazić daną osobę na potencjalne postępowanie karne za oszustwo imigracyjne.
Na obecnym etapie dyskusja opiera się na doniesieniach medialnych oraz analizach prawnych związanych z nowo ujawnionymi dokumentami. Nie podjęto jeszcze żadnych oficjalnych działań rządu w celu odebrania Maxwell obywatelstwa, jednak komentatorzy wskazują, że jeśli zarzuty się potwierdzą, jej status może zostać zakwestionowany.
Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
info@magdalenagrobelski.com
Foto: Federal Bureau of Prisons
-
News Chicago4 tygodnie temuPolski CUD na autostradzie I-294. W nocy kierowca z Michigan wjechał pod prąd
-
News USA3 tygodnie temuNowe nagranie: Wcześniejsza konfrontacja Alexa Prettiego z agentami federalnymi
-
News Chicago3 tygodnie temuIllinois na froncie prawnym przeciwko administracji Trumpa: Ponad 50 pozwów
-
News Chicago2 tygodnie temuRodzina i przyjaciele pożegnali Austina Stanka podczas ogłoszenia wyroku dla kobiety, która go potrąciła
-
Polonia Amerykańska4 tygodnie temuStudniówka 2026: Bal 650 maturzystów z 40 polskich szkół, 24 stycznia, Sala Bankietowa Drury Lane. Fot. StelmachLens
-
Polonia Amerykańska4 tygodnie temu34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, 25 stycznia, Copernicus Center
-
News Chicago3 tygodnie temuJohnson: Policja Chicago będzie kontrolować działania służb federalnych
-
News Chicago4 tygodnie temuTysiące mieszkańców Chicago protestowało po zastrzeleniu demonstranta w Minneapolis












