GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW
HERitage Leaders – konferencja o sile i dążeniu do celu. Zaprasza Anna Cichocka
W świecie, w którym tempo życia przyspiesza z każdym dniem, a codzienność wymaga od nas coraz więcej determinacji i odwagi, w sposób szczególny potrzebujemy inspiracji, płynącej z doświadczenia, pasji i autentyczności. Dlatego warto przyjść na konferencję HERitage Leaders: Kobiety Kobietom, która odbędzie się już w piątek, 11 października o godzinie 2:30 po południu w siedzibie Związku Klubów Polskich przy Milwaukee Avenue w Chicago. W studiu Radia Deon na wydarzenie w zaprasza Anna Cichocka, jedna z prelegentek.
Wydarzenie, które zainicjowane zostało rok temu przez grupę młodych kobiet związanych z Wyborami Królowej Parady 3 Maja, przyciąga coraz większe grono uczestniczek i uczestników, łączy kobiety biznesu, nauki i sztuki – liderki Polonii, które pokazują, że marzenia warto przekuwać w działanie.
Jedną z prelegentek tegorocznej edycji będzie Anna Cichocka – kobieta sukcesu, przedsiębiorczyni, mentorka i założycielka Académie de danse, agencji Marketwise oraz CFO wielokrotnie nagradzanego Krol Tattoo Club.
Od Królowej Parady do liderki biznesu
Anna Cichocka sama startowała w konkursie na Królową Parady 3 Maja w 2012 roku, co do dziś bardzo miło wspomina. “Otrzymałam dwa tytuły, bo to była Dama Pierwszego Dworu i jeszcze była Miss Photography, taka trochę Miss Publiczności” mówi nasz Gość. “To było naprawdę niesamowite doświadczenie” ocenia chicagowska przedsiębiorczyni.
Udział w Wyborach Królowej Parady 3 Maja rozpropagował szkołę tańca naszego Gościa. “Tak, że jestem strasznie wdzięczna i zawsze będę wdzięczna, bo każdy taki maleńki kafelek się przyczynił do tego sukcesu, który na dzień dzisiejszy mam i mogę się nim dzielić ze światem” zaznacza Anna Cichocka.
Dziś jest przykładem kobiety, która konsekwentnie realizuje swoje pasje, zamieniając je w profesjonalne projekty. Swoją pierwszą szkołę tańca założyła w wieku zaledwie osiemnastu lat, a jej działalność z czasem objęła kolejne stany i branże. Mimo to, jak podkreśla, droga do sukcesu nie była łatwa.
“W sukcesie nie ma windy, są tylko schody i te schody czasami są bardzo duże i wysokie i ciężkie do przejścia. Aczkolwiek jeżeli o to wszystko było takie łatwe, to byśmy nie doceniali tego, co mamy na dzień dzisiejszy” zwraca uwagę Anna Cichocka.

Mądre przywództwo i autentyczność
Bycie liderem to nie tylko kierowanie zespołem, ale też praca nad sobą – nad emocjami, stresem, nad tym, jak reagujemy w trudnych chwilach – mówi Anna Cichocka, która sama stara się nie pokazywać zwątpienia, bo wie, że inni patrzą na nią z nadzieją.
“Nie jestem osobą, która łatwo się poddaje” podkreśla nasz Gość.
“Nie patrzę na to, że po prostu się tego boję albo nie wiem jak do tego podejść” mówi Anna Cichocka o napotykanych przez siebie przeciwnościach. “Bardziej rozkładam to na części pierwsze, podejmuję bardzo słuszne, autonomiczne kroki i działania i po prostu to robię.”
Tegoroczna konferencja HERitage Leaders ma być właśnie o takim przywództwie – mądrym, empatycznym i autentycznym. O odwadze w realizowaniu marzeń, ale też o codziennej pracy nad sobą.

Podstawą naszego Gościa jest autentyczność – biznesy i działalność Anny Cichockiej opierają się na jej talentach, zainteresowaniach i wartościach. W ten sposób udowadnia, że można łączyć pasję z życiem zawodowym, a własne talenty przekładać na sukces – również finansowy. “Zawsze będę autentyczna w tym, co robię” zaznacza nasz Gość.
Moda, podróże i medytacja – energia z pasji
Choć jej kalendarz pęka w szwach, Anna Cichocka znajduje czas na pasje, które pomagają jej zachować równowagę. Są to przede wszystkim podróże, świat mody, a także medytacja, służąca wyciszeniu po tygodniach intensywnej pracy i zachowaniu wewnętrznej homeostazy.
Konferencja dla każdego – nie tylko dla kobiet
Wprawdzie wydarzenie „Kobiety Kobietom” skierowane jest przede wszystkim do kobiet, ale organizatorzy podkreślają, że inspiracja nie zna płci ani wieku.

Wśród prowadzących znajdą się dwie wyjątkowe prelegentki – Paulina Kulka i Anna Cichocka. Wstęp na wydarzenie jest bezpłatny, a organizatorzy zapowiadają, że oprócz inspirujących wystąpień, będzie to także przestrzeń do rozmów, wymiany doświadczeń i tworzenia nowych relacji.
HERitage Leaders – siła wspólnoty
Idea konferencji HERitage Leaders wyrasta z wieloletniej tradycji polonijnego zaangażowania w Chicago. Inicjatywa Królowych Parady 3 Maja to nie tylko ukłon w stronę historii, ale przede wszystkim nowoczesna platforma rozwoju kobiet, które chcą dzielić się doświadczeniem i wspierać inne w budowaniu własnej drogi.
Każda z nas ma swoją historię, swoje marzenia i swoje schody do pokonania – najważniejsze to wierzyć w siebie, działać autentycznie i nie bać się sięgać po więcej!

HERitage Leaders 2025 – szczegóły wydarzenia
Miejsce: Związek Klubów Polskich, 5835 W. Diversey Ave., Chicago
Data: Sobota, 11 października 2025
Godzina: 2:30 po południu
Wstęp: Bezpłatny, otwarty dla wszystkich
HERitage Leaders to nie tylko konferencja – to ruch kobiet, które wspierają się nawzajem, inspirują, uczą się od siebie i pokazują, że bycie liderem zaczyna się od autentyczności.
Anna Cichocka zaprasza: “Uważam, że taka inspiracja i motywacja i pochłanianie nowej wiedzy powinno być dla nas codziennością. Także zapraszamy wszystkich bardzo serdecznie. Myślę, że naprawdę będzie dużo fajnych tematów poruszanych, które są bardzo ludzkie, bardzo potrzebne w dzisiejszych czasach.”

Pierwsza konferencja HERitage Leaders: Leadership Inspired odbyła się rok temu. O tej inicjatywie w studiu Radia Deon Chicago mówiły Monica Lebesztejn i Emilia Bryg.
Źródło: informacja własna
Foto: ZKP
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW
14-letni Bruno Gryc zadebiutuje w rajdzie w USA. Młody Polak marzy o WRC
Zaledwie 14-letni Bruno Gryc przyjechał do Stanów Zjednoczonych, aby rozpocząć swoją pierwszą rajdową przygodę na innym kontynencie. Młody kierowca, syn utytułowanego rajdowca Tomasza Gryca, opowiada w studiu Radia Deon Chicago o przygotowaniach do amerykańskiego startu, swoich oczekiwaniach i wielkim marzeniu – chce zostać kierowcą WRC. W naszym studiu towarzyszył mu inżynier zespołu, Damian Kargol.
Bruno Gryc pochodzi z rodziny mocno związanej ze sportami motorowymi. Jego ojciec Tomasz Gryc jest wielokrotnym medalistą Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, a także uczestnikiem rund Rajdowych Mistrzostw Świata i Europy, w tym legendarnego Rajdu Monte Carlo.
Teraz swoją własną rajdową historię pisze jego 14-letni syn. Bruno ma już doświadczenie zdobyte w kartingu i rajdach rozgrywanych między innymi na Litwie, Łotwie i w Estonii. Ze względu na młody wiek nie może jeszcze rywalizować w rajdach samochodowych w Polsce, dlatego rozwija swoją karierę poza krajem.
Pierwszy rajd na innym kontynencie
Przyjazd do Stanów Zjednoczonych jest dla młodego kierowcy kolejnym ważnym krokiem. Bruno otrzymał zaproszenie do startu w rajdzie rozgrywanym w ramach American Rally Association. Rywalizacja zaplanowana jest na 9 i 10 października.
Rajd obejmuje około 123 mil odcinków specjalnych. Dla młodego Polaka będzie to pierwsza okazja do ścigania się na innym kontynencie i jednocześnie debiut na trasach, których wcześniej nie miał możliwości poznać podczas bezpośrednich treningów.
Podczas podróży do USA młody zawodnik wykorzystał czas na oglądanie finału Rajdowych Mistrzostw Świata WRC. Sam lot przebiegł spokojnie, choć zespół spotkała jedna niespodzianka – do Stanów Zjednoczonych nie dotarła walizka pilota zespołu.

Rally Elektrėnai 2026 na Litwie
Peugeot Rally4 wynajęty w Stanach Zjednoczonych
Jednym z największych wyzwań związanych z amerykańskim startem jest logistyka. Inżynier Damian Kargol, odpowiedzialny za przygotowanie zespołu, wyjaśnił w Radiu Deon, że sprowadzenie całego zaplecza z Europy zastąpiono wypożyczeniem samochodu już na miejscu. “Będziemy wynajmować samochód dla Bruna, który jest z tej samej marki, czyli Stellantis” tłumaczy inżynier.
Zespół wynajmujący samochód przygotuje go zgodnie z wytycznymi ekipy młodego kierowcy. Polski team zajmie się natomiast strategią, analizą poszczególnych odcinków specjalnych i dostosowaniem ustawień oraz sposobu jazdy do warunków na trasie.

Bruno Gryc
Rajdy kosztują dziesiątki euro za każdy kilometr
Damian Kargol przybliżył również skalę wydatków związanych z profesjonalnym motorsportem. Sam koszt wykorzystania samochodu podczas rywalizacji wynosi około 55 euro za każdy kilometr rajdowy.
To jednak tylko część budżetu. Do tej kwoty trzeba doliczyć opony, paliwo, logistykę całego zespołu, zakwaterowanie oraz pozostałe wydatki organizacyjne. Inżynier zespołu zaznacza, że ekipa nie ma jeszcze dokładnie podsumowanego całkowitego kosztu amerykańskiego startu, ale motorsport pozostaje niezwykle drogą dyscypliną.

Rokiškiso Grand Rally
Szybkie odcinki, techniczne sekcje i dużo liści
Chociaż Bruno nie zna jeszcze amerykańskich tras z własnego doświadczenia, przed przyjazdem intensywnie przygotowywał się do startu. Oglądał nagrania onboard, czyli materiały rejestrowane z samochodów przejeżdżających odcinki specjalne. Według młodego kierowcy, trasy zapowiadają się niezwykle ciekawie.
Możliwe spotkanie z Piotrem Fettelą
Podczas rozmowy w Radiu Deon została również wspomniana postać Piotra Fetteli, dobrze znanego Polonii kierowcy rajdowego z Chicago, który przez lata z sukcesami startował w amerykańskich rajdach, w tym na trasach w Michigan.

Bruno przyznał, że nie zaplanowano wcześniej specjalnego spotkania, ale liczy, że podczas zawodów będzie okazja do rozmowy. Doświadczenie kierowcy doskonale znającego miejscowe trasy mogłoby być szczególnie cenne dla debiutującego w USA 14-latka.
Amerykańskie rajdy są coraz lepiej znane w Polsce
Damian Kargol zwraca uwagę, że rywalizacja rajdowa w Stanach Zjednoczonych staje się coraz bardziej zauważalna także w polskim środowisku motorsportowym. W jego ocenie amerykańska scena rajdowa bardzo dobrze się rozwija. W USA startują i pracują również inni Polacy.
Na razie jeden start, ale Bruno liczy na kolejne
Obecny rajd jest na razie jedynym potwierdzonym amerykańskim występem Bruno Gryca. Samo zaproszenie młody kierowca traktuje jednak jako ogromne wyróżnienie, ponieważ nigdy wcześniej nie startował poza Europą. Młody Polak ma nadzieję, że debiut otworzy mu drogę do kolejnych zawodów w USA. Możliwości nie brakuje, ponieważ rajdy odbywają się w różnych częściach kraju, również na Środkowym Zachodzie.
“Jak na razie dostaliśmy zaproszenie tylko na ten rajd, co już jest ogromną rzeczą dla mnie, ponieważ nigdy nie jechałam na innym kontynencie, ale mam nadzieję, że się uda pojechać więcej rajdów tutaj” mówi Bruno.

Za kierownicą samochodu rajdowego od 4,5 roku życia
Mimo że Bruno Gryc ma dopiero 14 lat, jego przygoda za kierownicą zaczęła się wyjątkowo wcześnie. Jak opowiedział w studiu Radia Deon, pierwszy samochód rajdowy prowadził już w wieku 4,5 roku. Był nim popularny Fiat 126p, czyli „maluch”.
Od tamtego czasu jego sportowy cel pozostaje niezmieniony. Bruno chce zostać kierowcą Rajdowych Mistrzostw Świata WRC. Regularnie śledzi niemal wszystkie rundy mistrzostw i konsekwentnie rozwija umiejętności z myślą o dotarciu kiedyś na najwyższy poziom światowych rajdów.
Bruno Gryc zaprasza Polonię do kibicowania
Przed startem 14-latek zwrócił się również do Polaków mieszkających w Chicago i na Środkowym Zachodzie. Zachęca kibiców, którzy od lat wspierają polskich zawodników startujących w amerykańskich rajdach, aby wybrali się do Michigan i dopingowali jego załogę.
Dla Bruno Gryca najbliższy start będzie początkiem nowego rozdziału sportowej kariery. Wraz z inżynierem Damianem Kargolem i pozostałymi członkami zespołu chce przede wszystkim bezpiecznie ukończyć wymagającą rywalizację, zdobyć doświadczenie i powalczyć o jak najlepsze czasy na amerykańskich odcinkach specjalnych.

Damian Kargol, Bruno Gryc i Tomasz Gryc
Lake Superior Performance Rally
Lake Superior Performance Rally, jeden z najbardziej charakterystycznych i historycznych rajdów w Stanach Zjednoczonych, odbędzie się od 8 do 10 października w rejonie Marquette w Michigan. Załogi zmierzą się na 16 odcinkach specjalnych o łącznej długości około 123,65 mil.
Historia Lake Superior Performance Rally sięga zawodów Press on Regardless, które po raz pierwszy rozegrano w 1949 roku. Rajd zapisał się także w historii światowego motorsportu, ponieważ w latach 1973 i 1974 znalazł się w kalendarzu Rajdowych Mistrzostw Świata FIA. Edycja z 1973 roku była częścią pierwszego w historii sezonu WRC.
Rajd nadal korzysta z historycznych tras
Dzisiejszy Lake Superior Performance Rally pozostaje mocno związany ze swoim poprzednikiem. Organizatorzy nadal wykorzystują wiele dróg, po których przed dziesięcioleciami ścigali się uczestnicy Press on Regardless.
W 2026 roku pięć odcinków specjalnych zostanie rozegranych na drogach, które były częścią rajdu w 1974 roku. Dla zawodników oznacza to rywalizację na trasach stanowiących ważny fragment historii amerykańskich rajdów.
16 odcinków i około 123,65 mil walki
Tegoroczny Lake Superior Performance Rally potrwa od 8 do 10 października i będzie rozgrywany w rejonie Marquette. Rajd będzie również rundą półfinałową Stellantis Motorsport Rally Cup North America. Właściwa rywalizacja na odcinkach specjalnych rozpocznie się w piątek, 9 października, i zakończy w sobotę wieczorem.
Kibicujemy Brunowi na trasach Lake Superior Performance Rally!

Źródło: informacja własna
Foto: brunogryc.com, Lake Superior Performance Rally, YouTube
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW
Andrzej Poczobut dla Radia Deon: „Polskość nas łączy niezależnie od granic państwowych”
Andrzej Poczobut, dziennikarz i jeden z liderów Związku Polaków na Białorusi, po latach spędzonych w więzieniu nie zamierza rezygnować z działalności na rzecz polskiej mniejszości. W studiu Radia Deon Chicago mówi o represjach, walce o język i pamięć historyczną, kulisach swojego uwolnienia oraz planach ponownego wyjazdu na Białoruś. Podkreśla, że mimo zagrożenia chce pozostać razem z Polakami, którzy nadal tam żyją.
Urodzony w 1973 roku Andrzej Poczobut jest prawnikiem z wykształcenia, dziennikarzem związanym z Grodzieńszczyzną i działaczem polskiej mniejszości. Od 2006 roku współpracuje również z polskimi mediami, w tym z Gazetą Wyborczą, opisując sytuację na Białorusi.
Dwukrotnie, w 2011 i 2021 roku, został dziennikarzem roku. Za swoją działalność otrzymał także Order Orła Białego. Po uwolnieniu z białoruskiego więzienia odwiedza Stany Zjednoczone, gdzie spotyka się między innymi z przedstawicielami administracji, politykami oraz środowiskami polonijnymi.
„Jestem tym samym człowiekiem, który w 2021 roku został aresztowany”
Pytany jak czuje się na wolności, Andrzej Poczobut odpowiada krótko, że bardzo dobrze. Podkreśla jednocześnie, że lata spędzone w więzieniu nie zmieniły jego przekonań ani stosunku do działalności, którą prowadził przed aresztowaniem.
„Na pewno warto było trwać przy swoim dlatego, że dzisiaj jestem tym samym człowiekiem, który w 2021 roku został aresztowany. Ja się nie zmieniłem, nie zmieniłem swoich poglądów”.
Andrzej Poczobut został oskarżony między innymi na podstawie artykułu 130 białoruskiego kodeksu karnego dotyczącego podżegania do wrogości na tle narodowościowym oraz artykułu 361, dotyczącego nawoływania do działań mogących wyrządzić szkodę bezpieczeństwu narodowemu Białorusi.
Jak wyjaśnił, w praktyce chodziło między innymi o opiekę nad polskimi miejscami pamięci, grobami żołnierzy Armii Krajowej oraz publikowanie materiałów dotyczących historii.
Nie wiadomo dokładnie, ilu Polaków mieszka na Białorusi
Oficjalne dane państwowe mówią, że na Białorusi żyje około 300 tysięcy Polaków, podczas gdy dane przywoływane przez Kościół wskazują nawet na 1,5 miliona osób.

Andrzej Poczobut na spotkaniu w Toronto
Andrzej Poczobut uważa, że rzeczywista liczba znajduje się pomiędzy tymi wartościami. Nasz Gość zaznacza przy tym, że w obecnych warunkach nie ma możliwości wiarygodnego ustalenia, ilu Polaków faktycznie mieszka na Białorusi. “Sytuacja mniejszości polskiej na Białorusi jest bardzo skomplikowana i bardzo trudna” podkreśla.
Polskie szkoły zostały przekształcone w rosyjskie
Andrzej Poczobut przypomina, że dwie polskie szkoły wybudowane ze środków polskiego podatnika zostały przekształcone w szkoły rosyjskojęzyczne. Podobny los spotkał klasy z polskim językiem nauczania funkcjonujące wcześniej w różnych częściach Białorusi.
Jedyną możliwością systematycznej nauki języka ojczystego dla wielu dzieci pozostają obecnie szkoły społeczne prowadzone przez Związek Polaków na Białorusi. Według naszego Gościa uczy się w nich około 3800 dzieci. Działalność kulturalna również została poważnie ograniczona. Zgromadzenia i wydarzenia, które wcześniej organizowała polska społeczność, odbywają się obecnie w znacznie węższym zakresie.

Andrzej Poczobut w Ambasadzie RP w Waszyngtonie
„Przerobić Polaka na sowieckiego Białorusina”
Zdaniem Andrzeja Poczobuta polityka władz zmierza do osłabiania polskiej tożsamości oraz kształtowania mniejszości w duchu prosowieckim – „chce przerobić Polaka na takiego sowieckiego Białorusina”. Część ludzi pod wpływem tej presji zaczyna dystansować się od polskości, ale inni zdecydowanie odrzucają taką narrację.
“Polska jest postrzegana jako kraj wrogi, jako kraj i generalnie Polacy jako naród, który przez lata wyrządzał krzywdę dla Białorusi i Białorusinów” tłumaczy nasz Gość.
Jednym z najbardziej wyrazistych przykładów tej narracji jest sposób przedstawiania wydarzeń z 17 września 1939 roku.
Związek Polaków pozostaje „tarczą” dla mniejszości
Od 2005 roku Związek Polaków na Białorusi nie jest uznawany przez tamtejsze władze. Jednocześnie jego działalność jest w pewnym zakresie tolerowana. Andrzej Poczobut uważa jednak, że tolerancja ta wynika nie z dobrej woli władz, ale z kosztów, jakie wiązałyby się z całkowitym zdławieniem aktywności polskiej społeczności.
„Związek Polaków przez lata był i pozostaje jedyną tarczą, którą ma mniejszość polska, tą tarczą, która przyjmuje na siebie uderzenia władz białoruskich” tłumaczy nasz Gość.
Organizacja powstała w 1988 roku jako pierwsza niezależna od komunistycznego reżimu polska organizacja na Białorusi. Andrzej Poczobut podkreśla, że przez kolejne dekady przetrwała próby podporządkowania jej władzom.
Po aresztowaniu kierownictwa Związku Polaków zatrzymanym zaproponowano możliwość opuszczenia Białorusi. Andrzej Poczobut i inni przedstawiciele organizacji odmówili. Wówczas rozpoczęły się masowe przesłuchania działaczy.
Według polskiego działacza przesłuchiwano tysiące ludzi, w tym dzieci uczęszczające do szkół społecznych prowadzonych przez Związek Polaków. Część osób pod presją represji wyjechała z kraju, jednak inni pozostali i kontynuowali działalność.

Andrzej Poczobut na wydarzeniu “250 Years of America: The Polish Contribution” Kongresu Polonii Amerykańskiej
Pamięć o Armii Krajowej wywołuje konflikt z władzami
Jednym z najbardziej drażliwych obszarów działalności Związku Polaków pozostaje opieka nad miejscami pamięci. Teren dzisiejszej Białorusi był miejscem działań Armii Krajowej, a antykomunistyczna partyzantka funkcjonowała tam jeszcze przez lata po zakończeniu II Wojny Światowej.
Białoruś coraz bliżej pełnego totalitaryzmu
Według Andrzeja Poczobuta współczesna Białoruś znajduje się bardzo blisko systemu całkowicie totalitarnego. Internet jest cenzurowany, nie funkcjonują niezależne partie opozycyjne ani związki zawodowe pozostające poza kontrolą władz.
Na tym tle sytuacja polskiej społeczności jest paradoksalna. Związkowi Polaków udało się zachować ograniczoną przestrzeń niezależności, którą nasz Gość określa jako „pięć minut wolności”. Nie wiadomo jednak, czy w przyszłości przestrzeń ta będzie się poszerzać, czy przeciwnie – zostanie całkowicie zamknięta.

Mińsk, stolica Białorusi
Misja w Stanach Zjednoczonych
Jednym z celów wizyty Andrzeja Poczobuta w USA są rozmowy z przedstawicielami administracji i politykami. Dziennikarz przedstawia im sytuację polskiej mniejszości i liczy, że dialog prowadzony przez Stany Zjednoczone z władzami w Mińsku może poprawić warunki funkcjonowania Polaków na Białorusi.
Jego zdaniem nawet niewielkie rozszerzenie obecnej przestrzeni wolności byłoby sukcesem. Polski działacz liczy, że rozmowy prowadzone przez USA i Polskę z Białorusią mogą zostać wykorzystane także do obrony praw polskiej społeczności.
„Jeżeli uda się z tych pięciu minut zrobić piętnaście minut wolności na Białorusi, to już będzie sukces” – podkreśla.
Poczobut o kulisach swojego uwolnienia
W rozmowie w Radiu Deon Chicago Andrzej Poczobut przedstawił także swoją relację dotyczącą okoliczności wyjścia z więzienia. Podkreśla, że była to wspólna akcja wielu stron, ale szczególnie istotne znaczenie miało zaangażowanie Stanów Zjednoczonych.
„Generalnie to, że ja dzisiaj tu jestem, to jest wynik sojuszu polsko-amerykańskiego. Tego nie można mieć wątpliwości” zaznacza nasz Gość.
Polska zatrzymała rosyjskiego archeologa o nazwisku Butiagin, który prowadził nielegalne wykopaliska na okupowanym przez Rosję Krymie. Ukraina domagała się jego ekstradycji w związku z działalnością prowadzoną na tym terytorium. Sprawa archeologa znalazła się w szerszych negocjacjach obejmujących wymianę pięciu osób za pięć osób.
Wcześniej proponowano mu wyjazd bez prawa powrotu
Andrzej Poczobut wyjaśnia, że jeszcze przed ostatecznym porozumieniem miał możliwość opuszczenia Białorusi i wyjazdu do Polski, jednak bez możliwości powrotu. Sytuacja zmieniła się po włączeniu się strony amerykańskiej do negocjacji.
Wówczas miał otrzymać zapewnienie, że po wyjeździe do Polski będzie mógł ponownie odwiedzić Białoruś. Jak zaznacza, właśnie ta możliwość zdecydowała o zaakceptowaniu przez niego rozwiązania.

Andrzej Poczobut na wydarzeniu “250 Years of America: The Polish Contribution” Kongresu Polonii Amerykańskiej
Dziennikarz został uwolniony 28 kwietnia, a już 8 września ponownie pojechał na Białoruś. Po latach zobaczył rodziców, odwiedził groby przodków, spotkał się z działaczami Związku Polaków oraz odwiedził najważniejsze ośrodki polskie w kraju. “Tak, że ta historia pokazuje, że ta obietnica, którą ja tak rozumiem, że reżim Łukaszenki składał Amerykanom, to on tą obietnicę dotrzymał” stwierdza nasz Gość.
„To jest kwestia przetrwania Polaków na Białorusi”
Mimo doświadczenia ponad 5 lat więzienia Andrzej Poczobut nie zamierza odcinać się od Białorusi. Przypomina, że mieszkają tam setki tysięcy Polaków, działa Związek Polaków, a on pozostaje jednym z liderów organizacji.
„Mam też świadomość, że to jest bardzo ważne, to co my robimy na Białorusi. To jest kwestia przetrwania Polaków na Białorusi” uważa nasz Gość.
Dziennikarz przyznał, że wszyscy zaangażowani w tę działalność mają świadomość zagrożeń. Uważa jednak za naturalne, że powinien być razem z ludźmi, którzy mimo ryzyka pozostają na miejscu i nadal pracują na rzecz zachowania polskiej tożsamości.

Grodno
Polskość wyniósł z rodzinnego domu
Andrzej Poczobut urodził się w polskiej rodzinie około 10 kilometrów od granicy z Polską. Nie miał możliwości nauki w polskiej szkole, ponieważ takiej placówki w jego okolicy nie było.
W szkole słyszał natomiast przekaz przedstawiający II Rzeczpospolitą jako państwo faszystowskie, a żołnierzy Armii Krajowej jako bandytów. Jak przyznaje, właśnie sprzeciw wobec takiego sposobu przedstawiania Polski i polskości w znacznym stopniu go ukształtował.
„Chodzi o polskość, o coś, co nas wszystkich łączy”
Dziennikarz podkreśla, że Polacy na Białorusi mają świadomość wsparcia płynącego z Polski. Przypomina, że od 2005 roku Związek Polaków otrzymywał pomoc od kolejnych polskich rządów, niezależnie od ich politycznej orientacji.
W jego ocenie wynika to z faktu, że sprawa Polaków na Białorusi nie jest przede wszystkim sporem partyjnym. Dotyczy wspólnego języka, kultury, historii i prawa do zachowania polskiej tożsamości.
„Chodzi o polskość, o coś, co nas wszystkich łączy. Niezależnie od tego, czy mieszkamy na Białorusi, czy mieszkamy w Polsce, czy mieszkamy w Chicago” zaznacza nasz Gość. “Mamy coś wspólnego ze sobą, mamy wspólną historię, wspólny język, wspólną kulturę.”
Andrzej Poczobut podziękował również Polonii za spotkania podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych. Rozmowy z działaczami organizacji polonijnych oraz zwykłymi Polakami określił jako szczere i autentyczne.
Łukaszenka i relacje z Zachodem
Odnosząc się do przyszłości Białorusi, Andrzej Poczobut zaznacza, że zadaniem polskiej mniejszości nie jest przeprowadzanie rewolucji. Jej podstawowym celem pozostaje obrona własnych interesów niezależnie od tego, jaki system polityczny funkcjonuje w kraju.

Aleksander Łukaszenka
W jego ocenie w zachowaniu Aleksandra Łukaszenki można dostrzec pewną cykliczność. Kiedy władza białoruskiego przywódcy jest zagrożona, znaczenie opinii Zachodu maleje i nasilają się represje. Gdy sytuacja wewnętrzna się stabilizuje, Łukaszence bardziej zależy na kontaktach gospodarczych z Zachodem.
Nasz Gość uważa, że daje to państwom zachodnim pewne narzędzia nacisku. Jego zdaniem należy realistycznie wykorzystywać je między innymi do poprawy sytuacji polskiej mniejszości. Nie wierzy natomiast, że Aleksandra Łukaszenkę można trwale odciągnąć od Rosji.
Andrzej Poczobut uważa również, że mimo ogromnej dysproporcji pomiędzy Rosją a Białorusią Łukaszenka posiada własne instrumenty wpływu, ponieważ pozostaje jednym z najważniejszych sojuszników Moskwy.

Graffiti w Warszawie, 2011 rok
Odejście Łukaszenki nie oznacza automatycznie demokracji
Zdaniem dziennikarza system władzy na Białorusi jest na tyle zwarty, że nawet odejście Aleksandra Łukaszenki nie musi doprowadzić do jego natychmiastowego rozpadu. Na szczycie politycznej piramidy stoi obecny przywódca, ale struktura może przetrwać również bez niego.
Przykłady innych autorytarnych państw obszaru postsowieckiego pokazują, że w takich sytuacjach może pojawić się nowy lider bez zasadniczej zmiany całego systemu. Dlatego brak Łukaszenki nie musi automatycznie oznaczać demokracji, wolności ani prozachodniego zwrotu.
W samej Białorusi nie istnieje obecnie zorganizowana opozycja niezależna od władz, a jej liderzy przebywają poza granicami kraju.
Przyszłość Białorusi zależy również od sytuacji w Rosji
Polski działacz uważa, że szansa na poważniejsze przemiany może pojawić się w sytuacji, gdy Rosja skoncentruje się na własnych problemach i pogrąży w kryzysie. Wówczas Białoruś mogłaby otrzymać krótkie okno możliwości dla zmian w kierunku demokratycznym i prozachodnim.

Andrzej Poczobut w 2005 roku
Poczobut zapowiada kolejny powrót na Białoruś
Andrzej Poczobut pozostanie w Stanach Zjednoczonych jeszcze przez kilka dni. Jego podróż obejmuje między innymi Chicago, wcześniej odwiedził również Toronto. Do Polski zamierza wrócić 11 października. Zapowiada jednocześnie, że jeszcze w tym roku ponownie pojedzie na Białoruś. Pytany, czy nie obawia się kolejnego wyjazdu do kraju, w którym spędził lata w więzieniu, odpowiada:
„Wszyscy się obawiają, ale nie należy strachem się kierować” uważa polski działacz.
Nasz Gość ma żonę oraz dwoje dzieci – syna i córkę. Jego sytuacja na Białorusi nadal pozostaje szczególna również ze względu na ograniczenia nałożone przez tamtejsze służby. Jak wyjaśnia, został przez białoruskie KGB umieszczony na liście terrorystów i z tego powodu nie może korzystać z telefonu komórkowego podczas pobytu na Białorusi.

Akcja solidarności z Białorusią (Warszawa, 12 grudnia 2021)
„Polaków i Amerykanów łączy umiłowanie wolności”
Na zakończenie rozmowy Andrzej Poczobut przyznaje, że bardzo dobrze czuje się w Stanach Zjednoczonych. Zwraca uwagę na liczebność polskiej społeczności mieszkającej w Ameryce i na wartości, które jego zdaniem łączą oba narody.
„Myślę, że to nie jest przypadek, że właśnie w Stanach mieszka faktycznie połowa z tych Polaków, którzy mieszkają poza granicami Polski. Ja myślę, że jest coś, co łączy Polaków i Amerykanów. I to jest umiłowanie do wolności. I to jest piękne” zauważa nasz Gość.
Wizyta w Stanach Zjednoczonych ma dla dziennikarza znaczenie nie tylko osobiste. Spotkania z Polonią, politykami i przedstawicielami administracji wykorzystuje do przypominania o sytuacji Polaków na Białorusi oraz zabiegania o zwiększenie przestrzeni, w której mogą oni uczyć dzieci języka polskiego, pielęgnować historię i zachować własną tożsamość.
Źródło: informacja własna
Foto: YouTube, KPA, Andrzej Poczobut, Liashko, A.Savin, Kremlin.ru, BelSHARP, Паўлюк Шапецька
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW
56. Bankiet Dziedzictwa Polskiego: Wieczór dumy, tradycji i polonijnej wspólnoty 11 października
Kongres Polonii Amerykańskiej, Wydział na Stan Illinois, zaprasza na 56. Bankiet Dziedzictwa Polskiego. Uroczystość odbędzie się 11 października od godziny 3:30 PM w Allegra Banquets w Schiller Park. O znaczeniu wydarzenia, tegorocznych wyróżnieniach, sile Polonii oraz potrzebie angażowania młodego pokolenia mówi w Radiu Deon Chicago prezes Wydziału na Stan Illinois Jolanta Grocholska. Na tą wyjątkową galę są jeszcze dostępne ostanie bilety.
Tegoroczny Bankiet Dziedzictwa Polskiego wpisuje się w szczególny dla polsko-amerykańskiej społeczności czas. Październik jest miesiącem dziedzictwa polskiego, a jednocześnie w 2026 roku Stany Zjednoczone obchodzą 250-lecie swojego powstania. Kongres Polonii Amerykańskiej chce wykorzystać ten moment, aby przypomnieć o wkładzie Polaków w historię i rozwój Ameryki.
Jolanta Grocholska podkreśla, że właśnie temu służyły również niedawne wydarzenie zorganizowane w Waszyngtonie. Była to inauguracja ogólnokrajowej inicjatywy edukacyjnej „250 Years of America: The Polish Contribution”, która miała miejsce 24 września.
Jej celem było pokazanie na szerszym forum, że Polacy stanowią społeczność, która od pokoleń ma znaczący udział w budowaniu Stanów Zjednoczonych. „Chcieliśmy pokazać, że my istniejemy. Że Polacy to jest ta grupa społecznościowa, która naprawdę włożyła bardzo duży wkład w powstanie tego kraju” – zaznacza nasz Gość.
Od Panna Maria w Teksasie po współczesną Polonię
Podczas 56. Bankietu Dziedzictwa Polskiego uhonorowane zostaną osoby reprezentujące różne dziedziny życia polonijnego. Jednym z gości będzie Jim Mazurkiewicz, potomek polskich osadników związanych z Panna Maria w Teksasie, najstarszą polską osadą w Stanach Zjednoczonych – zapowiada Jolanta Grocholska.
Wyróżnienie Jima Mazurkiewicza ma przypominać o wielopokoleniowej obecności Polaków w USA. Bankiet będzie jednak także okazją do uhonorowania współczesnych przedstawicieli Polonii, którzy swoją działalnością promują Polskę, jej kulturę i narodowe dziedzictwo.
Wśród wyróżnionych i zaproszonych przedstawicieli różnych środowisk znalazł się między innymi zespół Lajkonik, doceniany za artystyczny wkład w życie Polonii. Nagrodzona zostanie także Alina Szymczyk oraz ks. Stanisław Jankowski, proboszcz Bazyliki św. Jacka w Chicago. Gala ma prezentować osiągnięcia Polaków reprezentujących bardzo różne dziedziny, jak podkreśla nasz Gość.

Osoby nagrodzone na Bankiecie Dziedzictwa Polskiego w 2025 roku
Kongres Polonii Amerykańskiej działa od 1944 roku
Kongres Polonii Amerykańskiej działa od 1944 roku. Organizacja od początku wspierała Polaków mieszkających w Stanach Zjednoczonych, w tym osoby, które wskutek zmian granic i sytuacji politycznej po II Wojnie Światowej nie mogły powrócić do rodzinnych stron.
Dziś jednym z najważniejszych zadań Kongresu pozostaje jednoczenie Polonii, ochrona jej dobrego imienia, pielęgnowanie tradycji oraz wzmacnianie polsko-amerykańskiej społeczności. Organizacja chce jednocześnie pokazywać osiągnięcia osób polskiego pochodzenia, których związki z Polską nie zawsze są powszechnie znane.
“Chcemy zaznaczyć swoją obecność. I mamy się też czym pochwalić, bo przecież jest tak ogromnie dużo tych dyscyplin życia, w których jesteśmy przodownikami, gdzie polscy ludzie, nawet nie wiemy, często osiągają ogromne sukcesy, a właśnie przez kongres można ich poznać” zaznacza prezes Wydziału na Stan Illinois.

Bankiet Dziedzictwa Polskiego 2025
Podczas wydarzeń w Waszyngtonie zaprezentowano osiągnięcia Polaków w wielu dziedzinach. Część nazwisk przez kolejne pokolenia została zmieniona i nie kojarzy się już bezpośrednio z Polską, choć ich właściciele mieli znaczący udział w rozwoju Stanów Zjednoczonych.
Bankiet nie tylko dla działaczy Polonii
Organizatorzy Bankietu Dziedzictwa Polskiego podkreślają, że wydarzenie jest otwarte dla całej polonijnej społeczności. Szczególne zaproszenie kierowane jest do młodzieży i studentów, dla których udział w bankiecie może być okazją do poznania osób odnoszących sukcesy w biznesie, kulturze, działalności społecznej i innych dziedzinach.
Podczas uroczystości wystąpią również dzieci z Polskiej Szkoły imienia Jana Karskiego. W krótkim programie przedstawią historię Polaków oraz ich wkład w życie Stanów Zjednoczonych, zapowiada Jolanta Grocholska.

Bankiet Dziedzictwa Polskiego 2025
Program rozpocznie się od godziny koktajlowej, podczas której uczestnicy będą mogli spotkać przedstawicieli organizacji polonijnych, działaczy społecznych i polityków. Następnie zaplanowano część oficjalną, wręczenie nagród, obiad oraz zabawę taneczną. Obowiązuje strój biznesowy.
„Drzwi są otwarte”. Kongres zachęca do członkostwa
Jolanta Grocholska zachęca również aby nie ograniczać swojego udziału w życiu Polonii wyłącznie do obecności na bankiecie. Kongres Polonii Amerykańskiej zaprasza nowych członków, którzy chcą społecznie pracować na rzecz polskiej społeczności w Stanach Zjednoczonych. „Zapraszamy, drzwi są otwarte. Praca społeczna czeka” – zaznacza nasz Gość.
Zaangażowanie w działalność organizacji może być szczególnie wartościowe dla młodego pokolenia. Pozwala nie tylko kultywować polskie korzenie, ale również budować sieć kontaktów i poznawać ludzi, którzy odnoszą sukcesy w różnych obszarach życia.

56. Bankiet Dziedzictwa Polskiego już 11 października
56. Bankiet Dziedzictwa Polskiego Kongresu Polonii Amerykańskiej, Wydział na Stan Illinois, odbędzie się 11 października od godziny 3:30 PM w Allegra Banquets w Schiller Park. Liczba dostępnych miejsc jest już ograniczona.
Rezerwacji biletów można dokonywać pod numerem telefonu 224-622-1517. Informacje dotyczące wydarzenia i możliwości zakupu wejściówek dostępne są również na stronie Kongresu. Za bilety można zapłacić między innymi przez Zelle, kartą kredytową, czekiem lub gotówką.
Jolanta Grocholska podkreśla, że doroczny bankiet ma być nie tylko elegancką galą, ale przede wszystkim spotkaniem ludzi, których łączy polskie pochodzenie, działalność na rzecz społeczności oraz przekonanie, że osiągnięcia kolejnych pokoleń Polonii warto przypominać i wspólnie celebrować. “11 października, proszę państwa, widzimy się” zaprasza prezes Wydziału na Stan Illinois.

Bankiet Dziedzictwa Polskiego 2025
Osoby wyróżnione przez Kongres Polonii Amerykańskiej w 2026 roku
- Heritage Award – Jim Mazurkiewicz
- Legacy Award – The Kościuszko Foundation, New York
- Civic Award – The Honorable Robert F. Martwick Illinois State Senator
- Leadership Award – Micheline “Misia” Jaminski
- Education Award –Lidia Filus
- Artistic Award – Lajkonik Song & Dance Ensemble
- Artistic Award – Alina Szymczyk
- Community Service Award – Rev. Stanisław Jankowski
- Lifetime Patriotic Award – Polish Army Veteran Association, Post 90
- Business Award – Liberty Bank for Savings

Źródło: informacja własna
Foto: Kongres Polonii Amerykańskiej
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temuJanusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
News Chicago5 dni temuDuży postęp w leczeniu Filipa Czarneckiego. Policjant mówi, pamięta i rozpoczął intensywną rehabilitację
-
News USA4 tygodnie temuTrump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temuWici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temuGrażyna Auguścik nagra koncert na żywo. Publiczność będzie częścią nowego albumu
-
News USA3 tygodnie temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
News Chicago3 tygodnie temuJohnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News Chicago1 tydzień temuDonald Trump wystąpił na Presidents Cup w Medinah Country Club pod Chicago













