News Chicago
Trump chce wysłać Gwardię Narodową do Chicago. Johnson i Pritzker odpowiadają
W piątek Donald Trump zasugerował, że Chicago może być kolejnym miastem, do którego wyśle Gwardię Narodową w ramach walki z przemocą. Słowa padły dzień po wizycie prezydenta w bazie wojskowej w Waszyngtonie, gdzie chwalił się „uratowaniem stolicy przed chaosem i przestępczością”. Zapowiedź wywołała ostrą reakcję burmistrza Chicago i gubernatora Illinois.
„Politycy dzwonią do mnie i błagają, żebym przyjechał do Chicago, Nowego Jorku czy Los Angeles. Myślę, że Chicago będzie następne” – powiedział Donald Trump, dodając: „Chicago to bałagan. Macie skrajnie niekompetentnego burmistrza i prawdopodobnie to naprawimy”.
Prezydent nie podał daty rozpoczęcia ewentualnej operacji, stwierdzając jedynie, że „zacznie się, gdy będziemy gotowi”.
Chicago reaguje: obawy przed eskalacją
Burmistrz Brandon Johnson ostrzegł, że wysłanie wojska byłoby „nielegalne i destabilizujące”.
„Nielegalne rozmieszczenie Gwardii Narodowej w Chicago mogłoby zaostrzyć napięcia między mieszkańcami a policją i podważyć zaufanie, które jest fundamentem bezpiecznych społeczności” – podkreślił Johnson.
Zamiast militaryzacji miasta, burmistrz wezwał Biały Dom do inwestycji w programy antyprzemocowe i wsparcia społecznego.
Pritzker: „To autorytarne nadużycie władzy”
Gubernator Illinois J.B. Pritzker również ostro zareagował na zapowiedzi Donalda Trumpa, powołując się na ustawę Posse Comitatus, która zabrania używania wojska do działań policyjnych wobec cywilów.
„Trump nie ma takiego prawa ani możliwości” – stwierdził Pritzker. – „Poprzednie próby wysłania Gwardii Narodowej były autorytarnym nadużyciem władzy. Bezpieczeństwo mieszkańców Illinois jest moim priorytetem, a wysłanie wojska nie jest rozwiązaniem”.
Gubernator Illinois oskarżył prezydenta o próbę „tworzenia chaosu dla odwrócenia uwagi od własnych problemów” i krytykował politykę Republikanów wobec rodzin pracujących.
Co mówią prawnicy?
Pentagon przyznał, że prezydent może sięgnąć po przepisy Tytułu 32, które pozwalają na federalne użycie Gwardii Narodowej w wyjątkowych sytuacjach. Jednak wymaga to określonych warunków prawnych, a eksperci ostrzegają przed naruszeniem równowagi władzy między rządem federalnym a stanami.
Waszyngton jako przykład
W stolicy USA stacjonuje już około 2000 żołnierzy Gwardii Narodowej, a Trump na 30 dni przejął kontrolę nad lokalną policją. Może to przedłużyć jedynie za zgodą Kongresu. W piątek prezydent napisał w mediach społecznościowych, że rozważa „całkowite przejęcie władzy przez władze federalne” w Waszyngtonie.
Polityczna wojna o bezpieczeństwo
Zapowiedzi Trumpa wpisują się w jego ostrą retorykę wobec miast rządzonych przez Demokratów. Prezydent wielokrotnie krytykował Chicago, Nowy Jork i Los Angeles za „przestępczość wymykającą się spod kontroli”.
Brandon Johnson odpowiedział, że takie deklaracje ignorują realne postępy Chicago. Według danych Departamentu Policji Chicago, w 2025 roku liczba zabójstw spadła o ponad 30% w porównaniu z rokiem ubiegłym. Liczba napadów i strzelanin również zmniejszyła się o ponad 30%.

Czy Gwardia Narodowa pojawi się na ulicach Chicago?
Na razie pozostaje to w sferze politycznych zapowiedzi. Jednak eskalujący spór między Białym Domem a władzami Illinois otwiera nowy rozdział w debacie o granicach władzy federalnej i prawach stanów.
Źródło: wttw, nbc
Foto: YouTube, Chicago Mayor’s Office
News Chicago
Mike Quigley potwierdza start w wyborach na burmistrza Chicago w 2027 roku
News Chicago
Para z przedmieścia Chicago znaleziona martwa w hotelu na Arubie. Trwa śledztwo
Policja prowadzi dochodzenie po śmierci dwojga amerykańskich turystów, którzy — według wstępnych informacji — pochodzili z przedmieść Chicago. Zdarzenie miało miejsce w hotelu St. Regis Aruba Resort. W niedzielę rano służby zostały powiadomione o upadku mężczyzny z balkonu hotelowego na najwyższym piętrze obiektu. W pokoju znaleziono zwłoki kobiety.
Po stwierdzeniu zgonu mężczyzny policja wraz z personelem hotelu udała się do pokoju ofiary. Tam znaleziono kobietę, która również nie żyła. Władze poinformowały, że obie osoby były turystami z USA. Zmarli zostali zidentyfikowani jako Boris Jozic, lat 45, oraz Cristina Jozic, lat 52.
Możliwe rozszerzenie śledztwa
Lokalna gazeta Diario podała, że sprawa jest badana jako zabójstwo i samobójstwo, jednak informacje te nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone przez policję. Policja Aruby określiła zdarzenie jako „godne ubolewania i nietypowe”, zaznaczając, że postępowanie wciąż trwa i na tym etapie nie ujawniono dodatkowych szczegółów.
Powiązania z Illinois
Według nieoficjalnych ustaleń para była mieszkańcami Illinois i współwłaścicielami siłowni w rejonie Morton Grove. W mediach społecznościowych pojawiły się wpisy z 1 stycznia, sugerujące, że para mieszkająca w Wilmette przebywała na urlopie na Arubie, m.in. w MooMba Beach Bar and Restaurant, położonym około 1 mile na północ od hotelu.
Działali również pod nazwą @chitownfitcouple w serwisie Instagram, promując się jako trenerzy personalni i właściciele klubu fitness.
Żałoba w Morton Grove
Po potwierdzeniu informacji o tragedii, oddzielne miejsca pamięci pojawiły się wewnątrz i na zewnątrz siłowni Steel Fitness Club przy 5814 Dempster Street. Kawiarnia działająca przy klubie opublikowała w mediach społecznościowych wpis poświęcony Cristinie, informując o „tragicznej stracie ukochanej Mamy” i głębokiej żałobie rodziny.

Dochodzenie trwa
Władze Aruby podkreślają, że sprawa pozostaje w toku, a wszelkie dalsze informacje zostaną przekazane po zakończeniu kluczowych czynności śledczych. Na ten moment nie ujawniono dodatkowych danych dotyczących okoliczności zdarzenia.
Źródło: nbc
Foto: Instagram, Steel Fitness Club fb
News Chicago
Spór o godzinę policyjną dla młodzieży w Chicago wraca do Rady Miasta
W środę radni miejscy Chicago przybliżyli przyjęcie nowego rozporządzenia, które ponownie otwiera drogę do rozszerzenia uprawnień komendanta policji w zakresie godziny policyjnej dla nieletnich. Projekt zakłada, że Komendant Larry Snelling oraz jego następcy mogliby ogłaszać godzinę policyjną dla nastolatków w dowolnym miejscu i czasie na terenie miasta, z co najmniej 12-godzinnym wyprzedzeniem.
Komisja Bezpieczeństwa Publicznego Rady Miasta poparła projekt stosunkiem głosów 10–4, kierując go do ostatecznego głosowania na forum całej Rady jeszcze w tym miesiącu.
Weto burmistrza i powrót projektu
Losy rozporządzenia pozostają jednak niepewne. W czerwcu Rada Miasta przyjęła niemal identyczny projekt wynikiem 27–22, lecz nie wszedł on w życie z powodu weta Burmistrza Brandona Johnsona. Wówczas minimalny czas powiadomienia wynosił 30 minut, a burmistrz określił inicjatywę jako „leniwe zarządzanie” i rozwiązanie zbędne.
Do tematu powrócił autor projektu, Radny Brian Hopkins z 2. Okręgu, po tragicznym zdarzeniu z listopada, gdy po uroczystości zapalenia światełek na choince w centrum miasta 14-letni chłopiec zginął, a osiem innych osób zostało postrzelonych podczas spotkania zorganizowanego za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Spór o „jednostronną kontrolę”
Burmistrz Brandon Johnson podkreślił w środę, że nadal sprzeciwia się przekazaniu jednej osobie „jednostronnej kontroli” nad wprowadzaniem godziny policyjnej, odnosząc się do decydującej roli komendanta. Jednocześnie nie zadeklarował, czy ponownie skorzysta z prawa weta, jeśli projekt przejdzie przez Radę.
Brian Hopkins argumentował, że projekt nie daje komendantowi pełnej autonomii, ponieważ wymaga konsultacji z liderami ds. bezpieczeństwa publicznego w administracji burmistrza.
Rosnące poparcie i stanowisko policji
Brian Hopkins poinformował, że od czasu wcześniejszego weta zyskał szersze poparcie dla zmodyfikowanego projektu, w tym wsparcie Radnego Williama Halla z 6. Okręgu. Twierdzi również, że komendant Larry Snelling prywatnie popiera inicjatywę, choć nie wyraził tego publicznie.

Sam Snelling konsekwentnie unika zajmowania stanowiska politycznego. W oświadczeniu przekazanym przez Chicago Police Department CPD podkreślono, że departament egzekwuje obowiązujące prawo, natomiast projekty uchwał pozostają poza jego kompetencjami.
Alternatywa: kary dla platform społecznościowych
Równolegle w środę debatowano nad innym projektem, który miałby przeciwdziałać tzw. „teen takeovers” poprzez kary finansowe dla firm z mediów społecznościowych. Propozycja przewiduje grzywnę 50 000 USD dla platform, które nie usuną na żądanie miasta wpisów promujących nielegalne zgromadzenia.
Projekt, firmowany przez William Halla, nie przeszedł na tym etapie prac komisji. Część radnych zgłosiła wątpliwości prawne i wskazywała, że odpowiedzialność powinna spoczywać na autorach zaproszeń, nie na platformach.

Debata trwa
Dyskusja o godzinie policyjnej dla młodzieży w Chicago toczy się od niemal roku, zapoczątkowana głośnymi wydarzeniami w 2025 roku w rejonie Streeterville, które również zakończyły się strzelaninami. Najbliższe tygodnie pokażą, czy Rada Miasta zdecyduje się na ponowne przyjęcie rozporządzenia i czy burmistrz zdecyduje się je zablokować.
Źródło: chicagotribune
Foto: YouTube
-
Polonia Amerykańska1 tydzień temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA5 dni temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News Chicago2 tygodnie temuKevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA2 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News Chicago3 dni temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
News USA2 tygodnie temuKolejna partia akt Epsteina zawiera 30 tys. stron i fałszywe oskarżenia wobec Trumpa
-
News USA1 tydzień temuPolska gotowa bronić zachodniej granicy przed Niemcami. Ostre słowa prezydenta
-
News Chicago1 tydzień temuWłamanie do butiku w Barrington IL. Złodzieje wynieśli niemal cały towar










