Połącz się z nami

News USA

Co najmniej 80 osób zatrzymano na Uniwersytecie Columbia po demonstracji pro-palestyńskiej

Opublikowano

dnia

Dziesiątki osób zostało zatrzymanych przez nowojorską policję (NYPD) po proteście pro-palestyńskim, który odbył się w środę w rejonie Biblioteki Butlera na kampusie Uniwersytetu Columbia. Demonstracja, do której doszło na kilka dni przed rozpoczęciem egzaminów końcowych, eskalowała, gdy protestujący próbowali wedrzeć się do budynku.

Według władz uczelni, policję wezwano w związku z dużą liczbą osób biorących udział w zamieszkach, próbami siłowego wtargnięcia do biblioteki oraz obecnością osób niezwiązanych z uniwersytetem. P.o. prezydent Columbia, Claire Shipman, oświadczyła, że sytuacja zagrażała bezpieczeństwu studentów i pracowników.

Zgodnie z informacjami podanymi przez Associated Press, zatrzymano co najmniej 80 osób. Policja nie potwierdziła jednak, ilu z zatrzymanych znajdowało się wewnątrz biblioteki. Zarzuty wobec nich są obecnie ustalane.

Do protestu doszło w czytelni 301 Biblioteki Butlera około godziny 3:15PM czasu lokalnego. Nagrania z wnętrza pokazują konfrontację między protestującymi a ochroną, podczas której słychać krzyki: „Wypuśćcie ich!” oraz „Stójcie! Robicie mi krzywdę!”. Dwóch pracowników ochrony zostało rannych podczas próby wejścia tłumu do budynku.

Protestujący domagali się, aby uczelnia wycofała inwestycje z firm powiązanych z Izraelem i postulowali przemianowanie biblioteki na „Basel Al-Araj Popular University” — na cześć palestyńskiego aktywisty zabitego w izraelskim nalocie w 2017 roku. Nie jest jasne, czy wszyscy uczestnicy środowego protestu byli powiązani z tą samą grupą aktywistyczną.

Według NYPD, osoby, które nie zastosowały się do wezwań o opuszczenie terenu, zostały aresztowane. Na nagraniach widać funkcjonariuszy wyprowadzających demonstrantów w plastikowych kajdankach do czekającego autobusu policyjnego. Część oficerów była wyposażona w hełmy i pałki, a tłum skandował „Free Palestine”.

Burmistrz Nowego Jorku Eric Adams poinformował na platformie X, że działania policji odbywały się na wyraźną prośbę uniwersytetu. Z kolei Senator Marco Rubio zapowiedział weryfikację statusu wizowego osób, które wtargnęły do biblioteki, choć nie jest jasne, ilu protestujących to studenci zagraniczni.

Demonstracja na Columbia wpisuje się w szerszy kontekst napięć wokół działań uczelni w związku z protestami przeciwko wojnie w Strefie Gazy. Rok wcześniej kampus uniwersytetu był centrum masowych demonstracji, w tym okupacji Hamilton Hall, nazwanej przez aktywistów „Hind’s Hall” na cześć pięcioletniej Palestynki zabitej w izraelskim ostrzale.

W ostatnich miesiącach Columbia i inne uczelnie stanęły w obliczu ostrych nacisków ze strony administracji Donalda Trumpa, która zagroziła cofnięciem finansowania uczelniom, które – jej zdaniem – nie radzą sobie z walką z antysemityzmem.

W marcu administracja anulowała granty i kontrakty o wartości 400 milionów dolarów dla Columbii, żądając szeregu zmian, w tym zakazu noszenia maseczek podczas protestów, przeglądu programów bliskowschodnich i wdrożenia surowszych zasad odpowiedzialności studentów.

W środę, równolegle z protestem, przed Kongresem USA odbyło się przesłuchanie prezydentów trzech uczelni w sprawie zarzutów o antysemityzm na kampusach, co wpisuje się w rosnącą presję polityczną wobec środowisk akademickich w kraju.

Źródło: cnn
Foto: YouTube, Johanna Hansel

News USA

Startuje nowa platforma TrumpRx.gov. Prezydent zapowiada historyczne oszczędności na lekach

Opublikowano

dnia

Autor:

Prezydent Donald Trump ogłosił w czwartek wieczorem uruchomienie platformy TrumpRx.gov, która ma umożliwić Amerykanom zakup leków na receptę po znacząco obniżonych cenach. Według zapowiedzi administracji jest to największa redukcja cen leków w historii Stanów Zjednoczonych.

Koniec dopłat dla reszty świata

Prezydent podkreślił, że nowa inicjatywa kończy wieloletnią praktykę, w której amerykańscy pacjenci – jego zdaniem – finansowali niższe ceny leków w innych krajach. Jak zaznaczył, dzięki wynegocjowaniu zasady najbardziej uprzywilejowanego narodu z producentami leków oraz innymi państwami, ceny niektórych preparatów spadły nawet o 80 procent lub więcej.

Ponad 40 leków w obniżonych cenach

Na platformie TrumpRx.gov dostępnych jest obecnie ponad 40 leków oferowanych po niższych cenach. Wśród nich znalazły się m.in. preparaty stosowane w leczeniu astmy, terapie płodności oraz inne powszechnie używane środki farmaceutyczne. Serwis działa jako wyszukiwarka, łącząc pacjentów posiadających ważne recepty z kuponami realizowanymi w lokalnych aptekach.

Administracja wskazuje konkretne przykłady oszczędności. Cena inhalatora Bevespi Aerosphere ma spaść z 458 do 51 dolarów. Leki na otyłość, takie jak Ozempic i Wegovy, mają kosztować około 350 dolarów zamiast ponad tysiąca, a tabletki Wegovy zostały wycenione na 149 dolarów zamiast 1349.

Korzyści dla pacjentów i rodzin

Rzeczniczka Białego Domu podkreśliła, że nowe rozwiązanie przyniesie realne oszczędności milionom Amerykanów. Podczas ceremonii towarzyszącej wystąpieniu prezydenta wskazywano także na łatwiejszy dostęp do leków bez konieczności wcześniejszych autoryzacji, co ma dotyczyć zarówno osób ubezpieczonych, jak i nieposiadających ubezpieczenia.

Niższe koszty leczenia niepłodności

Szczególną uwagę zwrócono na leki stosowane w leczeniu niepłodności. Według administracji, obniżki cen mogą przynieść oszczędności rzędu około 2000 dolarów na jeden cykl leczenia. Jedna z beneficjentek programu, wojskowa małżonka, publicznie podziękowała za zmniejszenie barier finansowych, podkreślając, że dla wielu rodzin oznacza to możliwość kontynuowania terapii.

Eliminacja pośredników i dalsze plany

Twórcy platformy zaznaczają, że kluczowym elementem obniżenia cen jest eliminacja pośredników, w tym menedżerów świadczeń aptecznych. Serwis umożliwia także zakup niektórych leków bezpośrednio od producentów.

Administracja zapowiada, że w najbliższym czasie oferta TrumpRx.gov będzie stopniowo rozszerzana o kolejne preparaty.

Leki jako jeden z filarów polityki zdrowotnej

Prezydent przypomniał, że obniżanie cen leków jest jednym z kluczowych osiągnięć jego drugiej kadencji. Według danych przytoczonych podczas wystąpienia, Amerykanie wydali w 2024 roku ponad 805 miliardów dolarów na leki na receptę. Administracja zapowiada, że dzięki nowej platformie te wydatki mają ulec znacznemu ograniczeniu.

 

Źródło: The Epoch Times
Foto: The White House, YouTube
Czytaj dalej

News USA

Prezydent Donald Trump o wierze, modlitwie i „ponownym oddaniu Ameryki Bogu”

Opublikowano

dnia

Autor:

national prayer breakfast

Prezydent Donald Trump wystąpił w czwartek, podczas 74. dorocznego National Prayer Breakfast, podkreślając znaczenie wiary w życiu publicznym Stanów Zjednoczonych oraz zapowiadając ogólnokrajowe wydarzenie, które ma symbolicznie „ponownie oddać Amerykę Bogu” w związku z nadchodzącą 250. rocznicą niepodległości.

Rocznica niepodległości i wydarzenie „Rededicate 250”

W swoim przemówieniu Donald Trump zaznaczył, że tegoroczne śniadanie modlitewne odbywa się w szczególnym momencie, na kilka miesięcy przed jubileuszem podpisania Deklaracji Niepodległości. Przypomniał słowa ojców założycieli o równości i wolności, które – jak mówił – mają swoje źródło w Stwórcy.

Prezydent ogłosił, że 17 maja na National Mall w Waszyngtonie odbędzie się wydarzenie pod nazwą „Rededicate 250”, którego celem będzie modlitwa i wspólne dziękczynienie oraz symboliczne potwierdzenie hasła „jednego narodu pod Bogiem”.

Inicjatywa „America Prays” i nowe wytyczne dla szkół

Trump przypomniał również o uruchomionej wcześniej inicjatywie „America Prays”, zachęcającej Amerykanów do modlitwy za kraj. Biały Dom opublikował w jej ramach obszerny dokument poświęcony chrześcijańskim korzeniom Stanów Zjednoczonych.

Podczas wystąpienia prezydent zapowiedział także nowe wytyczne Departamentu Edukacji, mające chronić religijną wolność wypowiedzi i modlitwę w szkołach publicznych. Przyznał, że spodziewa się pozwów sądowych, ale wyraził przekonanie, że administracja je wygra.

Wiara wśród młodych i „odrodzenie chrześcijaństwa”

Donald Trump mówił o rosnącej roli wiary chrześcijańskiej, wskazując na wzrost sprzedaży Biblii oraz większe zaangażowanie młodych ludzi w życie religijne. Jako przykład podał badania, według których przedstawiciele pokoleń millenialsów i generacji Z częściej uczestniczą w nabożeństwach.

Bohaterstwo młodych Amerykanek

Wśród zaproszonych gości znaleźli się Emma Foltz i London Smith, opiekunki na chrześcijańskim obozie Camp Mystic, które w czasie powodzi w lipcu 2025 roku pomogły uratować 14 dziewczynek. Trump przywołał ich postawę jako dowód żywej wiary i odwagi młodego pokolenia.

„Modlitwa wzmacnia, modlitwa uzdrawia, modlitwa daje siłę i modlitwa ratuje. Mówiąc wprost – modlitwa jest supermocą Ameryki” powiedział prezydent.

Działania administracji na rzecz wolności religijnej

Donald Trump przypomniał o swoich decyzjach wykonawczych, które – jego zdaniem – wzmocniły pozycję chrześcijan w USA i na świecie. Wymienił m.in. złagodzenie tzw. poprawki Johnsona, rozszerzenie Mexico City Policy oraz ograniczenia federalnego finansowania programów promujących ideologie genderowe w szkołach.

Prezydent mówił również o utworzeniu White House Faith Office oraz Religious Liberty Commission, podkreślając, że jego administracja sprzeciwia się próbom wypychania wierzących z życia publicznego.

Wątki międzynarodowe i obrona prześladowanych chrześcijan

W części poświęconej polityce zagranicznej Trump odniósł się do działań militarnych z grudnia 2025 roku w Nigerii, które – jak stwierdził – miały na celu ochronę prześladowanych chrześcijan. W wydarzeniu uczestniczyła również Pierwsza Dama Nigerii Remi Tinubu.

Uczestnicy śniadania modlitewnego

W National Prayer Breakfast wzięli udział liczni politycy, w tym Spiker Izby Reprezentantów Mike Johnson oraz członkowie gabinetu, m.in. Prokurator Generalna Pam Bondi. Wydarzenie stało się okazją do podkreślenia roli wiary w amerykańskim życiu publicznym oraz zapowiedzi dalszych inicjatyw w tym obszarze.

 

Źródło: cna
Foto: YouTube, The White House
Czytaj dalej

News USA

Styczniowe zwolnienia w USA: Pracę straciło ponad 108 tys. osób

Opublikowano

dnia

Autor:

Styczeń przyniósł gwałtowny wzrost zwolnień w Stanach Zjednoczonych, osiągający najwyższy poziom dla tego miesiąca od 2009 roku, gdy gospodarka zmagała się ze skutkami pęknięcia bańki na rynku nieruchomości. Najnowsze dane pokazują, że firmy coraz ostrożniej patrzą na perspektywy gospodarcze nadchodzącego roku.

Ponad 108 tysięcy zapowiedzianych redukcji etatów

Według firmy doradczej Challenger, Gray and Christmas, pracodawcy ogłosili w styczniu 108 435 cięć miejsc pracy. To wzrost o 118 procent w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego. Choć styczeń tradycyjnie bywa miesiącem korekt zatrudnienia, tegoroczna skala zwolnień wyraźnie wyróżnia się na tle ostatnich lat.

Pracodawcy wskazywali trzy główne przyczyny zwolnień: utratę kontraktów komercyjnych, niepewność związaną z sytuacją gospodarczą i rynkiem akcji oraz restrukturyzacje wewnętrzne. Zdaniem analityków to sygnał, że wiele firm przygotowuje się na trudniejszy okres.

Najwięcej redukcji etatów odnotowano w transporcie, gdzie ogłoszono 31 243 zwolnienia. Na kolejnych miejscach znalazły się branża technologiczna z 22 291 cięciami oraz sektor ochrony zdrowia, w którym zapowiedziano 17 107 zwolnień. Mniejsze, choć nadal zauważalne redukcje wystąpiły w przemyśle chemicznym oraz w mediach.

Duże firmy ciągną statystyki w górę

Do styczniowego skoku zwolnień przyczyniły się decyzje największych pracodawców. Amazon poinformował o planach redukcji 16 tysięcy miejsc pracy, a firma kurierska UPS zapowiedziała zmniejszenie zatrudnienia o 30 tysięcy osób w skali roku. Zwolnienia ogłosiły również Pinterest oraz koncern chemiczny Dow.

Sztuczna inteligencja w tle decyzji kadrowych

Coraz częściej w komunikatach firm pojawia się wątek wdrażania sztucznej inteligencji. W styczniu pracodawcy bezpośrednio powoływali się na AI przy niemal 8 tysiącach zwolnień, co stanowi około 7 procent wszystkich ogłoszonych redukcji. Część ekspertów podchodzi jednak do tych deklaracji z ostrożnością, sugerując, że AI bywa wygodnym uzasadnieniem dla decyzji podyktowanych innymi względami.

Jednocześnie stopa bezrobocia w USA pozostaje niska, na poziomie 4,4 procent, a Rezerwa Federalna ocenia tempo wzrostu gospodarczego jako solidne.

Najnowsze dane wskazują jednak na spadek liczby ofert pracy oraz wzrost liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, które pod koniec stycznia sięgnęły 231 tysięcy. Z drugiej strony niektóre branże, takie jak budownictwo, przeżywają boom napędzany rosnącym zapotrzebowaniem na centra danych i infrastrukturę dla usług opartych na sztucznej inteligencji.


Eksperci podkreślają, że obecny wzrost zwolnień nie oznacza jeszcze szerokiego załamania gospodarki. Zwracają jednak uwagę na niepokojące dane w wybranych sektorach, które mogą być sygnałem głębszych zmian strukturalnych na rynku pracy.

 

Źródło: cbs
Foto: istock/standret/standret/
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu