News Chicago
Pritzker stanie przed Kongresem by tłumaczyć się z praw dla nielegalnych imigrantów
Gubernator Illinois JB Pritzker przyjął zaproszenie przewodniczącego Komisji Nadzoru Izby Reprezentantów USA, Republikanina Jamesa Comera, i 12 czerwca złoży zeznania w sprawie stanowych przepisów chroniących nieudokumentowanych imigrantów.
JB Pritzker wystąpi u boku demokratycznych gubernatorów, w tym Minnesoty, Tima Walza, oraz Nowego Jorku, Kathy Hochul. Komisja będzie analizować, czy tzw. prawa „miast-sanktuariów” — jak Trust Act w Illinois — utrudniają federalne egzekwowanie przepisów imigracyjnych.
Zeznania Pritzkera zapowiadają się jako kolejny rozdział narastającego sporu między Demokratami zarządzającymi niektórymi stanami, a Republikanami w Kongresie i administracją Donalda Trumpa, która powróciła do ostrej retoryki imigracyjnej.
„Lekkomyślne stany azylowe, takie jak Illinois, Minnesota i Nowy Jork, aktywnie sabotują federalne egzekwowanie prawa” – oświadczył Comer. – „Gubernatorzy muszą wyjaśnić, dlaczego stawiają ochronę nielegalnych imigrantów ponad bezpieczeństwo obywateli USA”.
W odpowiedzi rzecznik Pritzkera, Alex Gough, podkreślił, że gubernator „dobrowolnie stawi się przed Kongresem, by przedstawić osiągnięcia w zakresie bezpieczeństwa publicznego oraz wdrażania dwupartyjnych przepisów stanowych”.
Trust Act – punkt zapalny
Uchwalona w 2017 roku ustawa Trust Act zabrania funkcjonariuszom stanowym i lokalnym współpracy z federalnymi służbami imigracyjnymi, o ile nie ma sądowego nakazu aresztowania. Jej celem, jak podkreślają zwolennicy, jest budowanie zaufania między służbami a społecznościami imigrantów — niezależnie od statusu prawnego.
„Prawo to pozwala policji koncentrować się na walce z przestępczością, a nie deportacjach. Zapewnia, że nikt nie boi się zadzwonić po pomoc medyczną czy zgłosić przestępstwo” – powiedział Gough.
Warto przypomnieć, że Trust Act podpisał w 2017 roku republikański Gubernator Bruce Rauner, a ustawa uzyskała poparcie obu partii w Zgromadzeniu Ogólnym.
Zagrożone miliardy?
Administracja Trumpa już wcześniej groziła wstrzymaniem funduszy federalnych dla miast i stanów uznających się za „sanktuaria”. Sądowe próby wdrożenia tych działań zakończyły się jednak fiaskiem – m.in. za sprawą orzeczeń sędziego Williama Orricka, który uznał podobne działania za niezgodne z prawem.
Chicago, jeden z największych beneficjentów federalnych środków w USA, planuje w 2025 roku otrzymać łącznie około 3,5 miliarda dolarów w grantach rządowych. Dodatkowo Chicago Transit Authority CTA spodziewa się 1,9 miliarda na rozbudowę Red Line, a Chicago Public Schools – 1,3 miliarda dolarów wsparcia.
Kontekst polityczny: Pritzker i wybory 2028?
Zarówno udział w kongresowych przesłuchaniach, jak i coraz głośniejszy głos w krajowej debacie imigracyjnej mogą wzmocnić pozycję JB Pritzkera na scenie ogólnokrajowej. Choć oficjalnie nie ogłosił decyzji ws. kolejnej kadencji gubernatorskiej, coraz częściej pojawia się w spekulacjach jako potencjalny kandydat w wyborach prezydenckich w 2028 roku.
„Miasto sanktuarium” to nie mit – to strategia
W marcu Burmistrz Chicago Brandon Johnson zeznawał przed tą samą komisją i stanowczo bronił polityki miasta. Podkreślał, że Chicago zawsze będzie respektować nakazy sądowe, ale nie dopuści do samowolnej współpracy lokalnych służb z ICE (Urzędem Imigracyjnym).
„Welcoming City Ordinance sprawia, że Chicago jest bezpieczniejsze, nie bardziej niebezpieczne” – mówił Johnson.
Źródło: wttw
Foto: YouTube
News Chicago
Mike Quigley potwierdza start w wyborach na burmistrza Chicago w 2027 roku
News Chicago
Para z przedmieścia Chicago znaleziona martwa w hotelu na Arubie. Trwa śledztwo
Policja prowadzi dochodzenie po śmierci dwojga amerykańskich turystów, którzy — według wstępnych informacji — pochodzili z przedmieść Chicago. Zdarzenie miało miejsce w hotelu St. Regis Aruba Resort. W niedzielę rano służby zostały powiadomione o upadku mężczyzny z balkonu hotelowego na najwyższym piętrze obiektu. W pokoju znaleziono zwłoki kobiety.
Po stwierdzeniu zgonu mężczyzny policja wraz z personelem hotelu udała się do pokoju ofiary. Tam znaleziono kobietę, która również nie żyła. Władze poinformowały, że obie osoby były turystami z USA. Zmarli zostali zidentyfikowani jako Boris Jozic, lat 45, oraz Cristina Jozic, lat 52.
Możliwe rozszerzenie śledztwa
Lokalna gazeta Diario podała, że sprawa jest badana jako zabójstwo i samobójstwo, jednak informacje te nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone przez policję. Policja Aruby określiła zdarzenie jako „godne ubolewania i nietypowe”, zaznaczając, że postępowanie wciąż trwa i na tym etapie nie ujawniono dodatkowych szczegółów.
Powiązania z Illinois
Według nieoficjalnych ustaleń para była mieszkańcami Illinois i współwłaścicielami siłowni w rejonie Morton Grove. W mediach społecznościowych pojawiły się wpisy z 1 stycznia, sugerujące, że para mieszkająca w Wilmette przebywała na urlopie na Arubie, m.in. w MooMba Beach Bar and Restaurant, położonym około 1 mile na północ od hotelu.
Działali również pod nazwą @chitownfitcouple w serwisie Instagram, promując się jako trenerzy personalni i właściciele klubu fitness.
Żałoba w Morton Grove
Po potwierdzeniu informacji o tragedii, oddzielne miejsca pamięci pojawiły się wewnątrz i na zewnątrz siłowni Steel Fitness Club przy 5814 Dempster Street. Kawiarnia działająca przy klubie opublikowała w mediach społecznościowych wpis poświęcony Cristinie, informując o „tragicznej stracie ukochanej Mamy” i głębokiej żałobie rodziny.

Dochodzenie trwa
Władze Aruby podkreślają, że sprawa pozostaje w toku, a wszelkie dalsze informacje zostaną przekazane po zakończeniu kluczowych czynności śledczych. Na ten moment nie ujawniono dodatkowych danych dotyczących okoliczności zdarzenia.
Źródło: nbc
Foto: Instagram, Steel Fitness Club fb
News Chicago
Spór o godzinę policyjną dla młodzieży w Chicago wraca do Rady Miasta
W środę radni miejscy Chicago przybliżyli przyjęcie nowego rozporządzenia, które ponownie otwiera drogę do rozszerzenia uprawnień komendanta policji w zakresie godziny policyjnej dla nieletnich. Projekt zakłada, że Komendant Larry Snelling oraz jego następcy mogliby ogłaszać godzinę policyjną dla nastolatków w dowolnym miejscu i czasie na terenie miasta, z co najmniej 12-godzinnym wyprzedzeniem.
Komisja Bezpieczeństwa Publicznego Rady Miasta poparła projekt stosunkiem głosów 10–4, kierując go do ostatecznego głosowania na forum całej Rady jeszcze w tym miesiącu.
Weto burmistrza i powrót projektu
Losy rozporządzenia pozostają jednak niepewne. W czerwcu Rada Miasta przyjęła niemal identyczny projekt wynikiem 27–22, lecz nie wszedł on w życie z powodu weta Burmistrza Brandona Johnsona. Wówczas minimalny czas powiadomienia wynosił 30 minut, a burmistrz określił inicjatywę jako „leniwe zarządzanie” i rozwiązanie zbędne.
Do tematu powrócił autor projektu, Radny Brian Hopkins z 2. Okręgu, po tragicznym zdarzeniu z listopada, gdy po uroczystości zapalenia światełek na choince w centrum miasta 14-letni chłopiec zginął, a osiem innych osób zostało postrzelonych podczas spotkania zorganizowanego za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Spór o „jednostronną kontrolę”
Burmistrz Brandon Johnson podkreślił w środę, że nadal sprzeciwia się przekazaniu jednej osobie „jednostronnej kontroli” nad wprowadzaniem godziny policyjnej, odnosząc się do decydującej roli komendanta. Jednocześnie nie zadeklarował, czy ponownie skorzysta z prawa weta, jeśli projekt przejdzie przez Radę.
Brian Hopkins argumentował, że projekt nie daje komendantowi pełnej autonomii, ponieważ wymaga konsultacji z liderami ds. bezpieczeństwa publicznego w administracji burmistrza.
Rosnące poparcie i stanowisko policji
Brian Hopkins poinformował, że od czasu wcześniejszego weta zyskał szersze poparcie dla zmodyfikowanego projektu, w tym wsparcie Radnego Williama Halla z 6. Okręgu. Twierdzi również, że komendant Larry Snelling prywatnie popiera inicjatywę, choć nie wyraził tego publicznie.

Sam Snelling konsekwentnie unika zajmowania stanowiska politycznego. W oświadczeniu przekazanym przez Chicago Police Department CPD podkreślono, że departament egzekwuje obowiązujące prawo, natomiast projekty uchwał pozostają poza jego kompetencjami.
Alternatywa: kary dla platform społecznościowych
Równolegle w środę debatowano nad innym projektem, który miałby przeciwdziałać tzw. „teen takeovers” poprzez kary finansowe dla firm z mediów społecznościowych. Propozycja przewiduje grzywnę 50 000 USD dla platform, które nie usuną na żądanie miasta wpisów promujących nielegalne zgromadzenia.
Projekt, firmowany przez William Halla, nie przeszedł na tym etapie prac komisji. Część radnych zgłosiła wątpliwości prawne i wskazywała, że odpowiedzialność powinna spoczywać na autorach zaproszeń, nie na platformach.

Debata trwa
Dyskusja o godzinie policyjnej dla młodzieży w Chicago toczy się od niemal roku, zapoczątkowana głośnymi wydarzeniami w 2025 roku w rejonie Streeterville, które również zakończyły się strzelaninami. Najbliższe tygodnie pokażą, czy Rada Miasta zdecyduje się na ponowne przyjęcie rozporządzenia i czy burmistrz zdecyduje się je zablokować.
Źródło: chicagotribune
Foto: YouTube
-
Polonia Amerykańska1 tydzień temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA5 dni temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News Chicago2 tygodnie temuKevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA2 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News Chicago3 dni temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
News USA2 tygodnie temuKolejna partia akt Epsteina zawiera 30 tys. stron i fałszywe oskarżenia wobec Trumpa
-
News USA1 tydzień temuPolska gotowa bronić zachodniej granicy przed Niemcami. Ostre słowa prezydenta
-
News Chicago1 tydzień temuWłamanie do butiku w Barrington IL. Złodzieje wynieśli niemal cały towar










