Kościół
Jak przebiega procedura wyboru papieża
Kardynałowie zgromadzeni na kongregacji generalnej zdecydowali, że konklawe, czyli proces wyboru nowego papieża, rozpocznie się 7 maja. Wybór Biskupa Rzymu regulują procedury, zapisane w Konstytucji Apostolskiej Universi Dominici Gregis. Przedstawiamy główne zasady obowiązujące przy wyborze nowego papieża.
Już w środę 7 maja rozpocznie się konklawe, które ma dokonać wyboru 267 papieża Kościoła Rzymskiego. Znamy już program tego dnia w Watykanie.
O godzinie 10.00 w Bazylice Watykańskiej sprawowana będzie Msza św. Pro Eligendo Romano Pontifice, czyli „O wybór Papieża Rzymskiego”. Przewodniczyć jej będzie dziekan Kolegium kardynalskiego kard. Giovanni Battista Re. Faktyczne wejście kardynałów na konklawe rozpocznie się o godz. 16.30, kiedy z Kaplicy Paulińskiej kardynałowie-elektorzy przejdą do Kaplicy Sykstyńskiej. To tam odbywa się proces wyboru papieża.
Co reguluje Universi Dominici Gregis?
Konstytucja Universi Dominici Gregis o wakacie Stolicy Apostolskiej i wyborze Papieża Rzymskiego, ogłoszona w 1996 roku zmieniła i zaktualizowała obowiązujące wcześniej normy dotyczące następstwa apostolskiego na Stolicy Piotrowej, regulowane przez Konstytucję Romano Pontifici Eligendo z 1975 roku.
Jak sama jej nazwa wskazuje, Konstytucja dzieli się na dwie części i dotyczy dwóch obszarów działalności Kościoła w okresie tzw. Sede vacante, czyli wakatu na stolicy Piotrowej. Jedna część określa zasady funkcjonowania Stolicy Apostolskiej w okresie wakatu w stolicy Apostolskiej. Druga część Konstytucji reguluje natomiast szczegółowo zasady wyboru nowego papieża.
Przepisy z pierwszej części już mają zastosowanie od momentu śmierci Franciszka. Dotyczą one m.in. zasad pochówku papieża, określają funkcjonowanie dykasterii rzymskich, nakazują zwołanie kongregacji generalnych, podczas których kolegium kardynalskie podejmuje m.in. decyzje co do elekcji nowego papieża.
Termin konklawe
Jedną z tych decyzji było ogłoszenie daty konklawe na 7 maja. W Konstytucji Universi Dominici Gregis ogłoszonej przez Jana Pawła II 22 lutego 1996 roku, w Święto Katedry Świętego Piotra, po zmianach wprowadzonych przez Benedykta XVI 22 lutego 2013 roku stwierdza się, że konklawe może się rozpocząć najwcześniej po upływie pełnych 15 dni od powstania wakatu w Stolicy Apostolskiej.

Ten czas ma pozwolić wszystkim kardynałom dotrzeć do Watykanu z odległych miejsc na świecie. Można wydłużyć ten okres maksymalnie o pięć dni. Potem wybory nowego papieża muszą się już rozpocząć.
W przypadku sede vacante po śmierci Franciszka zachowano dokładnie 15-dniowy odstęp od stwierdzenia jego śmierci do rozpoczęcia konklawe.
Kto wybierze papieża
Zgodnie z tradycją i normami prawa kanonicznego wyłącznie uprawnieni kardynałowie Kościoła rzymskiego mają prawo i dokonują wyboru nowego papieża. Nie mogą jednak brać udziału w konklawe ci, którzy przed śmiercią papieża lub dniem powstania wakatu w Stolicy Apostolskiej, ukończyli 80 rok życia.
To oznacza, że kardynałowie, którzy już po powstaniu sede vacante, ale przed elekcją kolejnej głowy Kościoła ukończą 80 rok życia, mogą brać udział w konklawe.
Z zapisu Universi Dominici Gregis wynika, że maksymalna liczba kardynałów elektorów nie może przekroczyć 120, jednak na dzień śmierci Franciszka, 21 kwietnia 2025 r., Kolegium Kardynalskie obejmowało 135 kardynałów elektorów, z czego 108 mianował Papież Franciszek.

Wszyscy oni są uprawnieni do wyboru papieża.
Konstytucja precyzuje dalej, że żaden kardynał nie może zostać wykluczony z czynnego i biernego prawa wyborczego, chyba że został kanonicznie zdymisjonowany lub za zgodą Papieża zrzekł się godności kardynalskiej. Podczas sede vacante Kolegium Kardynalskie nie ma uprawnień, aby ponownie przyjąć ani zrehabilitować takiego kardynała.
Potwierdzili to zresztą kardynałowie na siódmej kongregacji generalnej:
„Kongregacja zauważyła, że Jego Świątobliwość Papież Franciszek, ustalając liczbę kardynałów większą niż 120, ustanowioną przez nr 33 Konstytucji Apostolskiej Universi Dominici Gregis św. Jana Pawła II, z dnia 22 lutego 1996 r., wykonując swoją najwyższą władzę, odstąpił od tego przepisu prawnego, na mocy którego kardynałowie przekraczający liczbę graniczną nabyli, zgodnie z nr 36 tej samej Konstytucji Apostolskiej, prawo wyboru Papieża Rzymu, od momentu ich kreowania i ogłoszenia”.

Bez kilku kardynałów
Kardynałowie są zobowiązani przybyć na konklawe, chyba, że zaistnieje ważna przeszkoda – np. choroba – która zostanie uznana przez Kolegium Kardynalskie. Jeśli natomiast któryś z kardynałów zachoruje już w trakcie konklawe, a następnie wyzdrowieje przed jego zakończeniem, wtedy musi zostać ponownie dopuszczony do uczestnictwa w wyborze papieża.
W najbliższym konklawe nie weźmie udziału kard. Giovanni Angelo Becciu. 29 kwietnia wydał on oświadczenie, w którym stwierdza: „Mając na sercu dobro Kościoła (…), a także przyczyniając się do komunii i spokoju konklawe, postanowiłem być posłuszny woli papieża Franciszka, aby nie wchodzić na konklawe, pozostając przekonanym o mojej niewinności”.
29 kwietnia poinformowano także, że dwóch kardynałów elektorów nie przybędzie na konklawe z powodów zdrowotnych, zatem liczba elektorów na ten dzień wynosiła 133.

Miejsce wyboru głowy Kościoła
Konklawe, zgodnie z Konstytucją, musi odbywać się na terytorium Watykanu. Miejscem głosowania jest Kaplica Sykstyńska, a kardynałowie muszą zostać zakwaterowani w Domu Świętej Marty.
Od momentu rozpoczęcia konklawe aż do wyboru nowego papieża Dom Świętej Marty, Kaplica Sykstyńska oraz wszystkie miejsca przeznaczone na liturgie i modlitwy mają być zamknięte dla osób nieupoważnionych.
Za zamknięcie tych miejsc, a także ograniczenie poruszania się innym osobom po Watykanie, odpowiedzialny jest Kardynał Kamerling.
Tajemnica konklawe
Aby zapewnić tajemnicę konklawe kardynałowie elektorzy od rozpoczęcia elekcji mają zakaz utrzymywania korespondencji pisemnej, telefonicznej lub za pomocą mediów społecznościowych. Osoby obecne w Watykanie z racji pracy związanej z konklawe nie mogą rozmawiać z kardynałami.

Za zgodą Kamerlinga i po złożeniu przysięgi milczenia mogą przebywać w Watykanie jedynie Sekretarz Kolegium Kardynalskiego, Mistrz ceremonii liturgicznych, ośmiu ceremoniarzy i dwóch zakonników odpowiedzialnych za zakrystię papieską, duchowny wyznaczony przez Dziekana Kolegium do pomocy, spowiednicy mówiący w różnych językach, dwóch lekarzy na wypadek nagłych wypadków, personel kuchni i sprzątający.
Pozostali pracownicy niezbędni do utrzymywania funkcjonowania Stolicy Apostolskiej nie mogą w żadnym wypadku kontaktować się z kardynałami, dlatego Konstytucja nakazuje Kamerlingowi takie zorganizowanie pracy, aby do tego kontaktu nigdy nie doszło.
Osoby mogące mieć dostęp do kardynałów (lekarze itd.) składają przysięgę z dłonią na Ewangeliach przed Kamerlingiem lub kardynałem przez niego delegowanym, że pod karą ekskomuniki nie przekażą żadnej informacji związanej pośrednio lub bezpośrednio z wyborem nowego papieża nikomu, kto nie należy do grona kardynałów elektorów.
![]()
Również elektorzy nie mogą ujawniać informacji dotyczących wyboru nowego papieża zarówno w trakcie, jak i po konklawe. W trakcie konklawe nie mogą korzystać z telefonów i urządzeń do komunikacji ani rejestracji. Kamerling dzięki wyspecjalizowanym technikom sprawdza, czy w Kaplicy Sykstyńskiej nie zostały umieszczone potajemnie jakiś urządzenia rejestrujące.
Rozpoczęcie konklawe
W wyznaczonym dniu rozpoczęcia konklawe wszyscy kardynałowie zgromadzą się w Bazylice św. Piotra na Mszę świętą „Pro eligendo Papa” (o wybór papieża), celebrowaną rano, aby po południu mogła się odbyć pierwsza tura głosowania. Następnie udają się procesyjnie z Kaplicy Paulińskiej do Kaplicy Sykstyńskiej, śpiewając hymn „Veni Creator” i prosząc Ducha Świętego o światło w nadchodzącym wyborze.
W procesji biorą udział m.in. wicekamerling i inne osoby z Kamery Apostolskiej. Kardynałowie elektorzy składają przysięgę dochowania tajemnicy i wierności Duchowi Świętemu. Po złożeniu przysięgi przez wszystkich elektorów, mistrz ceremonii liturgicznych ogłasza: „Extra omnes”, co oznacza, że wszyscy nieuprawnieni mają opuścić Kaplicę Sykstyńską. Zostaje jedynie mistrz ceremonii i kaznodzieja wyznaczony do wygłoszenia medytacji.

W przypadku obecnego konklawe naukę wygłosi kard. Raniero Cantalamessa, były kaznodzieja Domu papieskiego. Po nauce również on oraz mistrz ceremonii wychodzą i rozpoczyna się tajny proces wyboru papieża.
Przebieg wyboru papieża
Pierwsze głosowanie odbywa się już pierwszego dnia po południu. Do wyboru papieża potrzeba większości co najmniej dwóch trzecich głosów kardynałów biorących udział w konklawe.
Jeśli w trakcie pierwszego głosowania żaden kandydat nie uzyska wymaganej liczby głosów, głosowania odbywają się następnego dnia według zasady, że dwa głosowania odbywają się przed południem jedno po drugim, jeśli pierwsze nie przyniesie rezultatu i dwa po południu, również jedno po drugim.
Jeśli w ciągu trzech dni głosowań nie nastąpi wybór papieża, następuje jednodniowa przerwa w procedurze wyboru, poświęcona na modlitwę, medytację, rozmowy.
Potem znowu zaczyna się sesja siedmiu głosowań. W kolejnych głosowaniach, zgodnie ze zmianami wprowadzonymi przez Benedykta XVI, biorą udział tylko dwaj kandydaci, którzy w ostatnim głosowaniu uzyskali najwyższą liczbę głosów.

Przygotowanie kart do głosowania
Zgodnie z zapisem Konstytucji, po zmianie dokonanej przez Benedykta XVI zniesione zostały sposoby wyboru zwane „przez aklamację lub natchnienie” oraz „przez kompromis”. Wybór Biskupa Rzymu jest dokonywany wyłącznie przez głosowanie.
Karty do głosowania mają być prostokątne, z napisem w górnej połowie: „ELIGO IN SUMMUM PONTIFICEM” („Wybieram na Najwyższego Papieża”), a poniżej znajduje się miejsce na wpisanie nazwiska kandydata.
Przysięga i liczenie głosów
Głosowanie jest tajne. Kardynał podchodzi do urny ze złożoną we dwoje kartą widoczną dla wszystkich, składa przysięgę: „Wzywam na świadka Chrystusa Pana, który mnie osądzi, że głosuję na tego, który zgodnie z wolą Bożą powinien zostać wybrany”. Następnie wrzuca kartę do urny i wraca na miejsce.

Po wrzuceniu kart przez wszystkich elektorów następuje liczenie głosów. Pierwszy skrutator potrząsa kilkakrotnie urną mieszając w ten sposób karty, a następnie ostatni skrutator je liczy. W przypadku niezgodności liczby kart z liczbą kardynałów – wszystkie karty się pali.
Po wymieszaniu kart pierwszy skrutator odczytuje nazwisko z karty, przekazuje drugiemu, który również czyta nazwisko wpisane na kartce, a trzeci skrutator wypowiada je na głos, aby wszyscy słyszeli. Nazwiska są zapisywane, karty są przebijane igłą i nawlekane na nić, następnie odkładane na bok.
Jeśli nie osiągnięto dwóch trzecich głosów, sprawdzane są zapisy skrutatorów, karty do głosowania muszą być spalone przed opuszczeniem Kaplicy. Kardynał Kamerling sporządza pisemne sprawozdanie, które zatwierdzają trzej kardynałowie asystenci. Dokument jest zamknięty i przekazywany nowemu papieżowi do archiwum.

Czarny i biały dym
Kiedy w wyniku głosowania nie dojdzie do wyboru papieża, karty się pali. W pierwszym dniu karty pali się po jedynym, popołudniowym głosowaniu. Jeśli nie doszło wtedy do wyboru papieża, w kolejnych dniach karty pali się każdych dwóch głosowaniach – czyli po dwóch porannych i dwóch popołudniowych.
Karty pali się w jednym piecu, który jest podłączony do drugiego, służącego do produkcji dymu. W przypadku, kiedy papieża nie wybrano, w drugim piecu pali się bombę dymną z czarnym dymem, a gdy papież został wybrany – białą.
W związku z tym, że są dwie tury palenia kart, obserwatorzy z zewnątrz zbierają się dwukrotnie przed Watykanem, aby stwierdzić, jaki dym pojawi się z komina. Oczywiście dzieje się tak tylko wtedy, jeśli pierwsze głosowania nie przyniosą rozstrzygnięcia.
Wybór nowego papieża i akceptacja
Jeśli któryś z kandydatów uzyska wymaganą liczbę głosów, wybór nowego papieża został prawomocnie dokonany. Dziekan lub najstarszy kardynał pyta wybranego: „CZY PRZYJMUJESZ SWÓJ KANONICZNY WYBÓR NA NAJWYŻSZEGO PAPIEŻA?”, a następnie: „JAKIE IMIĘ PRZYJMUJESZ?”
Z chwilą akceptacji nowy Papież obejmuje pełnię władzy nad Kościołem powszechnym, którą może wykonywać.
Konklawe kończy się natychmiast, gdy nowy papież wyrazi zgodę na swój wybór, chyba że on sam postanowi inaczej. Kardynałowie składają mu hołd i ślubują posłuszeństwo. Następnie kardynał Proto-Diakon ogłasza światu: „Habemus Papam!”, a nowy papież udziela pierwszego błogosławieństwa „Urbi et Orbi”.
Nowy papież, po uroczystej ceremonii inauguracji pontyfikatu, obejmuje Patriarchalną Arcybazylikę Laterańską – katedrę Biskupa Rzymu.
Wojciech Rogacin – Watykan
Foto: Vatican Media, YouTube
News USA
Krzyż i szopka pozostaną na publicznym placu w Los Angeles pomimo wniosku o ich usunięcie
Krzyż oraz szopka znajdujące się w historycznym centrum Los Angeles pozostaną na swoim miejscu po decyzji federalnego sądu apelacyjnego. O pozwie o usunięcie religijnych symboli z przestrzeni publicznej, złożonej przez mieszkańca miasta, Jacka Gerritsena, mówi Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński. Mężczyzna określa się jako osoba niewierząca i twierdzi, że obecność monumentów sprawia, iż czuje się wykluczony.
Krzyż i szopka znajdują się na terenie El Pueblo de Los Angeles, historycznego centrum miasta związanego z jego założeniem w 1781 roku. Spór dotyczy tego, czy obecność religijnych symboli w tym miejscu jest zgodna z konstytucyjnymi zasadami dotyczącymi relacji państwa i religii.
Jack Gerritsen pozwał władze Los Angeles, argumentując, że ekspozycje naruszają klauzulę ustanowienia religii zawartą w Konstytucji Stanów Zjednoczonych. W pozwie wskazał, że jako osoba niewierząca czuje się przez nie wykluczony z przestrzeni publicznej.
Sąd niższej instancji odrzucił argumenty mieszkańca
Federalny sąd okręgowy wcześniej wydał rozstrzygnięcie niekorzystne dla Gerritsena. Mieszkaniec Los Angeles odwołał się następnie do Federalnego Sądu Apelacyjnego 9. Okręgu. 29 września poinformowano, że sąd apelacyjny również nie przychylił się do jego wniosku. Sędziowie uznali, że skarżący nie wykazał przesłanek, które uzasadniałyby usunięcie monumentów na obecnym etapie postępowania.
Zdaniem sądu Jack Gerritsen nie wykazał między innymi, że pozostawienie krzyża i szopki spowodowałoby dla niego nieodwracalną szkodę. Nie udowodnił również, że usunięcie ekspozycji leżałoby w interesie publicznym.
Przedsiębiorcy z Olvera Street chcieli bronić monumentów
Do sporu próbowali przyłączyć się przedsiębiorcy działający przy pobliskiej Olvera Street. Chcieli wystąpić w obronie krzyża i szopki jako elementów związanych z historią oraz kulturowym dziedzictwem tego miejsca.
Sąd apelacyjny ostatecznie nie zgodził się na przystąpienie przedsiębiorców do postępowania. Uznał, że ich udział stał się bezprzedmiotowy w związku z odrzuceniem wniosku Gerritsena.

Krzyż w El Pueblo de Los Angeles
Los Angeles jako przestrzeń różnych tradycji
Prawniczka Andrea Butler, reprezentująca przedsiębiorców w ich staraniach o dołączenie do sprawy, oceniła decyzję sądu jako zgodną ze zdrowym rozsądkiem. Podkreśliła, że Los Angeles należy zarówno do osób różnych wyznań, jak i ludzi niewierzących.
Według Butler naturalną konsekwencją tej różnorodności jest obecność jej śladów także w przestrzeni publicznej. Krzyż i szopka w El Pueblo de Los Angeles mają pozostawać częścią historycznego i kulturowego krajobrazu tego miejsca podczas dalszego postępowania.
Sprawa wróci do sądu niższej instancji
Decyzja sądu apelacyjnego nie kończy jeszcze całego postępowania. Sprawa zostanie ponownie skierowana do federalnego sądu okręgowego, który będzie zajmował się nią w dalszym toku procesu.
Źródło: ewtnnews
Foto: Becket, hmdb.org
News USA
Katoliccy biskupi i zakonnice walczą z prawem do wspomaganego samobójstwa
Katoliccy biskupi, zgromadzenia zakonne i chrześcijańskie placówki medyczne w kilku stanach USA podejmują działania prawne przeciwko przepisom dotyczącym wspomaganego samobójstwa. W Illinois i Nowym Jorku sądy federalne przyznały religijnym przeciwnikom nowych regulacji tymczasową ochronę przed obowiązkiem uczestniczenia w procedurach sprzecznych z ich przekonaniami. O trwających postępowaniach mówi Ojciec Paweł Kosiński SJ.
Spory koncentrują się przede wszystkim na zakresie obowiązków nakładanych na katolickie szpitale, lekarzy i inne placówki prowadzone przez organizacje religijne. Ich przedstawiciele argumentują, że państwo nie powinno zmuszać ich do działań, które uznają za sprzeczne z zasadami wiary i ochroną ludzkiego życia.
W ostatnich tygodniach powodowie odnieśli kilka zwycięstw przed federalnymi sądami okręgowymi. Orzeczenia dotyczą zarówno Illinois, jak i Nowego Jorku, gdzie w tym roku zaczęły obowiązywać przepisy dotyczące wspomaganego samobójstwa.
Biskup i zakonnice wygrywają w Nowym Jorku
W Nowym Jorku biskup diecezji Rockville Centre John Barres oraz koalicja czterech wspólnot sióstr zakonnych uzyskali w lipcu korzystne rozstrzygnięcie przed sądem federalnym. Sędzina federalna Anne Nardacci zdecydowała, że stan nie może egzekwować nowych przepisów wobec katolickich powodów w czasie, gdy ich pozew jest rozpatrywany przez sąd federalny.
Orzeczenie nie oznacza ostatecznego unieważnienia przepisów. Zapewnia jednak duchownym, siostrom zakonnym i związanym z nimi instytucjom czasową ochronę przed stosowaniem wobec nich kwestionowanych wymogów.
Dwa korzystne orzeczenia dla katolików w Illinois
Podobne spory toczą się w Illinois. W sierpniu sędzia federalny Franklin Valderrama przyznał czasową ochronę biskupowi Springfield Thomasowi Paprockiemu oraz innym powodom kwestionującym stanowe przepisy.
Wśród powodów znaleźli się również chrześcijańscy lekarze oraz luterańska placówka opiekuńcza. Na czas postępowania nie muszą oni stosować się do kwestionowanych wymogów związanych ze wspomaganym samobójstwem.

We wrześniu Valderrama ponownie wydał korzystne rozstrzygnięcie w osobnej sprawie wniesionej przez koalicję instytucji religijnych. Wśród powodów znalazły się Archidiecezja Chicago, Siostry Karmelitanki dla Osób Starszych i Chorych oraz Małe Siostry Ubogich.
Kardynał Blase Cupich chce trwałego rozwiązania
Wszystkie trzy dotychczasowe rozstrzygnięcia mają charakter tymczasowy. Ich celem jest wstrzymanie stosowania określonych przepisów wobec powodów do czasu zakończenia postępowań przed sądami federalnymi. 11 września arcybiskup Chicago kardynał Blase Cupich podkreślił jednak, że jego zdaniem problem wymaga trwałego rozwiązania, a kwestionowane przepisy Illinois powinny zostać ostatecznie unieważnione.
Kardynał zaznaczył, że sprzeciw Kościoła nie jest próbą narzucania katolickiego nauczania osobom innych wyznań. Chodzi natomiast o niedopuszczenie do sytuacji, w której stan zmusza katolickich pracowników i instytucje ochrony zdrowia do postępowania wbrew ich sumieniu.

Kardynał Blase Cupich
Kościół katolicki zdecydowanie sprzeciwia się wspomaganemu samobójstwu
Kościół katolicki od lat sprzeciwia się legalizacji wspomaganego samobójstwa i eutanazji. W przypadku wspomaganego samobójstwa lekarz może przepisać pacjentowi śmiertelną dawkę leków, którą ten wykorzystuje w celu zakończenia własnego życia.
Zwolennicy takich regulacji argumentują zazwyczaj, że powinny one dotyczyć dorosłych osób nieuleczalnie chorych, których przewidywana długość życia jest bardzo ograniczona. Przeciwnicy wskazują jednak na państwa, w których z czasem kryteria stosowania takich procedur zostały rozszerzone.
W Holandii w 2024 roku zgodę na śmierć z pomocą lekarza otrzymała fizycznie zdrowa 29-letnia kobieta cierpiąca na depresję. Natomiast w zeszłym miesiącu w kraju tym odnotowano również pierwszy przypadek eutanazji dziecka poniżej 12. roku życia, o którym informowaliśmy 30 września.

Kanada i rozszerzanie dostępu do wspomaganego umierania
W Kanadzie, która zalegalizowała wspomagane umieranie w 2016 roku, z procedury skorzystało dotychczas około 100 tysięcy osób. Wśród nich były tysiące pacjentów, których naturalna śmierć nie była uznawana za możliwą do przewidzenia w niedalekiej przyszłości.
Praktyka wspomaganego samobójstwa została w ostatnich latach zalegalizowana także w kolejnych stanach USA. W Illinois i Nowym Jorku odpowiednie przepisy weszły w życie w tym roku, co doprowadziło do sporów z instytucjami religijnymi.
Biskup Thomas Paprocki: misją jest opieka nad cierpiącymi
Biskup Thomas Paprocki podkreśla, że podstawą katolickiej działalności medycznej jest troska o chorych, towarzyszenie osobom umierającym oraz obrona godności każdego ludzkiego życia. Katolickie placówki muszą więc zachować możliwość opieki nad chorymi i umierającymi zgodnie ze swoją wiarą, bez podporządkowywania się nakazom państwa sprzecznym z ich przekonaniami.

Biskup Thomas Paprocki
Spory mogą ostatecznie trafić do Sądu Najwyższego
Postępowania w Illinois i Nowym Jorku nadal toczą się przed sądami federalnymi, a w przyszłości mogą dotrzeć do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych, zwłaszcza jeśli sądy będą musiały rozstrzygnąć konflikt między stanowymi regulacjami dotyczącymi wspomaganego samobójstwa a konstytucyjną ochroną wolności religijnej.
Papież Leon XIV mówi o „fałszywym współczuciu”
Przeciwko wspomaganemu samobójstwu wypowiada się również papież.
Źródło: ewtnnews
Foto: istock, YouTube, Diecezja Springfield
News USA
Wiara i rodzina chronią przed samotnością. Praktykujące pary są szczęśliwsze
W czasach, gdy coraz częściej mówi się o epidemii samotności i społecznej izolacji, nowe badanie wskazuje na silny związek między praktykowaniem wiary, życiem rodzinnym i zadowoleniem z małżeństwa. Z raportu opublikowanego 25 września przez Institute for Family Studies wynika, że regularnie uczęszczający do kościoła katolicy i protestanci częściej deklarują szczęśliwe i trwałe małżeństwa niż osoby niereligijne. Wyniki badania przytacza Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński.
Autorzy raportu przeanalizowali dane pochodzące między innymi z General Social Survey, CARA, YouGov i Pew Research. Wyniki wskazują, że mimo spadku znaczenia religii i małżeństwa w amerykańskim społeczeństwie osoby pozostające aktywnie związane ze wspólnotami religijnymi częściej deklarują wysoki poziom zadowolenia z życia rodzinnego.
Współautor raportu Brad Wilcox, zwraca uwagę, że praktykujący katolicy i protestanci częściej zawierają małżeństwa, mają więcej dzieci i rzadziej się rozwodzą niż osoby świeckie.
Katolicy tworzą szczęśliwe małżeństwa
Jednym z najbardziej wyrazistych wyników jest różnica dotycząca satysfakcji małżeńskiej. Aż 79 proc. regularnie praktykujących katolików określa swoje małżeństwo jako bardzo szczęśliwe. Wśród praktykujących protestantów odsetek ten wynosi 74 proc., natomiast wśród niereligijnych mężów i żon – 66 proc.
Badanie pokazuje również, że osoby uczęszczające do kościoła są o 39 proc. bardziej skłonne pozostawać w związku małżeńskim niż pozostali badani. Natomiast osoby silnie związane zarówno z wiarą, jak i małżeństwem ponad dwukrotnie częściej deklarują obecnie, że są bardzo szczęśliwe, niż osoby pozbawione obu tych więzi.
Jednym z przykładów skali przemian jest spadek liczby katolickich ślubów o 74 proc. od 1970 roku.
Przekonania dotyczące małżeństwa mają znaczenie
Z raportu wynika również, że przyjęcie tradycyjnego katolickiego nauczania o trwałości małżeństwa i otwartości na życie wiąże się z większym prawdopodobieństwem szczęśliwego małżeństwa oraz wyższym poziomem satysfakcji z życia intymnego.
Wśród praktykujących katolików 55 proc. ocenia swoje życie seksualne jako doskonałe lub bardzo dobre. Wśród praktykujących protestantów jest to 45 proc., podczas gdy wśród katolików niepraktykujących odsetek wynosi 45 proc., wśród protestantów niepraktykujących 35 proc., a wśród osób bez przynależności religijnej 40 proc.

Podobna zależność pojawia się przy podejściu do trwałości związku. Wśród katolików uznających małżeństwo za zobowiązanie na całe życie 60 proc. deklaruje satysfakcję z życia seksualnego, wobec 46 proc. wśród katolików, którzy nie podzielają takiego przekonania. W przypadku protestantów różnica jest mniejsza i wynosi odpowiednio 43 oraz 40 proc.
Wiara i rodzina jako odpowiedź na społeczną izolację
Autorzy raportu oceniają, że w okresie nasilającej się samotności i cyfrowego rozproszenia znaczenie stabilnych relacji rodzinnych oraz wspólnot religijnych może rosnąć.
Ich zdaniem wzmacnianie rodziny i życia religijnego powinno być postrzegane nie jako powrót do przeszłości, lecz jako jeden ze sposobów wspierania dobrostanu jednostek i całych społeczności.
Badacze podkreślają jednak, że samo uczestnictwo w życiu religijnym nie eliminuje problemów małżeńskich. Raport zwraca uwagę między innymi na korzystanie z pornografii. Około jedna czwarta praktykujących religijnie mężów ogląda pornografię, podczas gdy wśród niereligijnych mężów robi to około jedna trzecia.

Według badaczy, mężczyźni zmagający się z korzystaniem z pornografii częściej doświadczają również problemów w małżeństwie. Jednocześnie znacząca część katolickich małżonków przyznaje, że obawia się o trwałość swojego związku.
Duże rodziny potrzebują większego wsparcia
Raport zwraca uwagę na jeszcze jeden problem. Katoliccy rodzice wychowujący troje lub więcej dzieci deklarują niższy poziom szczęścia małżeńskiego. Autorzy przypuszczają, że jedną z przyczyn może być niewystarczające wsparcie otrzymywane od lokalnych wspólnot parafialnych.
Zaledwie 46 proc. praktykujących katolickich rodziców deklaruje, że otrzymuje od swojej wspólnoty kościelnej przynajmniej pewną pomoc. Zdaniem autorów pokazuje to potrzebę silniejszego zaangażowania parafii w praktyczne wspieranie rodzin, szczególnie tych wychowujących większą liczbę dzieci.

Osobno przebadano absolwentów FOCUS
Raport został przygotowany na zlecenie katolickiej organizacji FOCUS, czyli Fellowship of Catholic University Students. Badacze porównali również podstawowe dane z wynikami grupy 1219 absolwentów FOCUS.
W tej grupie prawdopodobieństwo zawarcia małżeństwa oraz deklarowania szczęśliwego związku było wyższe niż wśród pozostałych katolików. Jednocześnie absolwenci FOCUS rzadziej niż inni katoliccy małżonkowie deklarowali zadowolenie ze swojego życia seksualnego.
Autorzy wskazują, co może wzmacniać małżeństwa
Wśród rekomendacji znalazły się aktywne życie religijne, świadome przygotowanie do decyzji o małżeństwie, większe wsparcie rodzin na poziomie parafii oraz lepsza formacja dotycząca małżeństwa skierowana do nastolatków i młodych dorosłych.
Źródło: ewtnnews
Foto: istock/shironosov/BONDART PHOTOGRAPHY/EvgeniyShkolenko/Liderina/
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temuJanusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
News Chicago3 dni temuDuży postęp w leczeniu Filipa Czarneckiego. Policjant mówi, pamięta i rozpoczął intensywną rehabilitację
-
News USA3 tygodnie temuTrump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temuWici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temuGrażyna Auguścik nagra koncert na żywo. Publiczność będzie częścią nowego albumu
-
News USA3 tygodnie temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
News Chicago3 tygodnie temuJohnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News Chicago7 dni temuDonald Trump wystąpił na Presidents Cup w Medinah Country Club pod Chicago











