News USA
Tragiczne powodzie w Oklahomie: Co najmniej jedna ofiara śmiertelna, władze apelują o ostrożność
Co najmniej jedna osoba zginęła w wyniku gwałtownych powodzi, które w sobotę nawiedziły południowo-zachodnią Oklahomę. Lokalne władze ostrzegają mieszkańców, by unikali podróży i zachowali szczególną ostrożność, gdyż w regionie wciąż obowiązują ostrzeżenia pogodowe. W poniedziałek gwałtowne burze zagrażają m.in. Illinois.
„Ratownicy byli świadkami, jak pojazd wjechał w stojącą wodę dziś rano” — poinformował w sobotnim oświadczeniu Departament Policji w Lawton. „Z powodu niebezpiecznych warunków ratownicy nie mogli bezpiecznie dotrzeć do zatopionego samochodu.”
Ofiara została wydobyta przy pomocy zespołu nurków. Rodzina została już powiadomiona, jednak tożsamość zmarłego nie została jeszcze ujawniona. Śledztwo w sprawie tragedii trwa.
Gubernator Oklahomy Kevin Stitt podziękował wszystkim służbom ratowniczym, które przez cały dzień prowadziły akcje ratunkowe. „Dziękuję naszym wspaniałym ratownikom za ich poświęcenie podczas dzisiejszych powodzi spowodowanych ulewnymi deszczami” — napisał w mediach społecznościowych. „Apeluję do mieszkańców: nie próbujcie przejeżdżać przez zalane drogi i śledźcie prognozy pogody!”
W niedzielne popołudnie sytuacja w Lawton zaczęła się nieco poprawiać, gdy poziom wody w niektórych rejonach zaczął opadać. Jednak w Walters, na południu stanu, władze wezwały mieszkańców terenów zalewowych do ewakuacji. Poziom wód nadal rósł i miał osiągnąć szczyt w południe w niedzielę. Mieszkańcom dostarczane były dodatkowe worki z piaskiem, by pomóc w zabezpieczeniu domów i mienia.
Tymczasem południowy zachód USA i Góry Skaliste stoją w obliczu zupełnie innego zagrożenia. Ekstremalne warunki pogodowe, sprzyjające pożarom, utrzymują się w regionie — silne wiatry o prędkości do 60 mph, jednocyfrowa wilgotność i sucha roślinność zwiększają ryzyko rozprzestrzeniania się ognia.
Stan podwyższonej gotowości obejmuje około 7 milionów ludzi w Kolorado, Arizonie, Nowym Meksyku i zachodnim Teksasie.
Dodatkowo od Montany po Teksas prognozowane są burze z wiatrami osiągającymi do 70 mph, dużym gradem i możliwością wystąpienia tornad. Największe zagrożenie prognozowano na niedzielę wieczorem noc z niedzieli na poniedziałek.
W poniedziałek ekstremalne warunki pogodowe obejmą region od Teksasu po Michigan, z największym zagrożeniem w miastach takich jak Minneapolis, Chicago i Oklahoma City. Przewiduje się intensywne tornada, bardzo duży grad i niszczące wiatry. Centralne części kraju mogą również zmagać się z lokalnymi powodziami błyskawicznymi.
We wtorek burze przesuną się na północny wschód, a ryzyko ekstremalnych zjawisk pogodowych obejmie 37 milionów ludzi, w tym mieszkańców Indianapolis, Cleveland i Nowego Jorku. W tych rejonach możliwe będą silne burze z gradem, porywistym wiatrem i odosobnionymi tornadami.
W kolejnych dniach umiarkowane ryzyko burz utrzyma się w rejonie Upper Midwest.
Źródło: nbc
Foto: YouTube
News USA
Rząd USA będzie rozmawiał z Danią o Grenlandii po kontrowersyjnych deklaracjach Trumpa
W środę, przedstawiciele administracji Donalda Trumpa mają spotkać się z urzędnikami Danii, aby rozmawiać o Grenlandii. Informacje te, przekazane przez źródła dyplomatyczne, pojawiają się po serii ostrych wypowiedzi prezydenta USA, który publicznie zadeklarował zainteresowanie przejęciem największej wyspy świata.
Deklaracje Białego Domu i groźba użycia siły
Impulsem do rozmów były słowa Sekretarza Stanu Marco Rubio, który w zeszłym tygodniu poinformował Kongres, że Donald Trump rozważa zakup Grenlandii. Dzień później Biały Dom potwierdził, że analizowane są „różne opcje” pozyskania terytorium, w tym również scenariusz militarny.
Choć Rubio łagodził ton, prezydent ponownie zaostrzył retorykę w niedzielę wieczorem, twierdząc, że jeśli USA nie przejmą Grenlandii, zrobią to Rosja lub Chiny. Trump podkreślał, że preferuje porozumienie, ale nie wyklucza „twardych” działań, jeśli negocjacje okażą się nieskuteczne.
Kongres i obawy o eskalację
Senator Tim Kaine, który w ubiegłym tygodniu spotykał się z duńskimi przedstawicielami, ocenił, że Demokraci i Republikanie wspólnie zablokują jakiekolwiek użycie siły wobec sojusznika. Jego zdaniem USA powinny traktować Danię jako partnera, a nie przeciwnika.
Kaine ostrzegł, że ewentualna próba przejęcia Grenlandii oznaczałaby izolację Stanów Zjednoczonych na arenie międzynarodowej i faktyczny koniec dotychczasowego systemu sojuszy.
NATO pod presją
Wypowiedzi Trumpa dodatkowo nadwyrężyły relacje z europejskimi sojusznikami. Dyplomaci przyznają, że coraz częściej wątpią w trwałość amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa wobec Europy i NATO.
Zapytany w niedzielę o możliwość wycofania USA z NATO, Trump stwierdził, że sojusz „kosztuje dużo pieniędzy” i wyraził wątpliwości, czy w razie potrzeby Europa wsparłaby Stany Zjednoczone. Te słowa wywołały niepokój w stolicach państw członkowskich.
Spór o historię i suwerenność
Dodatkowy kontekst wprowadził Gubernator Luizjany, Jeff Landry, mianowany przez Trumpa specjalnym wysłannikiem ds. Grenlandii. Przypomniał on, że USA broniły Grenlandii podczas II wojny światowej, sugerując, że Dania „pominęła” procedury ONZ po odzyskaniu kontroli nad wyspą.
Na te słowa odpowiedział ambasador Danii w USA, Jesper Møller Sørensen, podkreślając, że Grenlandia od stuleci należy do Królestwa Danii, a wszystkie 5 partii w grenlandzkim parlamencie jednoznacznie sprzeciwia się przyłączeniu do USA.
Głos Grenlandii i stanowisko Danii
Premier Grenlandii, Jens-Frederik Nielsen, wraz z liderami partii oświadczył, że mieszkańcy wyspy nie chcą ani amerykańskiego, ani duńskiego obywatelstwa — chcą pozostać Grenlandczykami.
Z kolei Premier Danii Mette Frederiksen ostrzegła, że ewentualna próba militarnego przejęcia Grenlandii przez USA oznaczałaby faktyczny koniec NATO. Zwróciła uwagę na artykuł 5 traktatu, który zobowiązuje sojuszników do wspólnej obrony w razie ataku.
Potencjalny punkt zwrotny
Zdaniem Senatora Kaine’a taki scenariusz byłby „katastrofalny” — nie tylko dla NATO, lecz także dla pozycji USA na świecie. Planowane rozmowy amerykańsko-duńskie mogą więc okazać się kluczowe nie tylko dla przyszłości Grenlandii, ale również dla stabilności całego transatlantyckiego systemu bezpieczeństwa.
Źródło: cbs
Foto: YouTube
News USA
Kim był funkcjonariusz ICE, który zastrzelił Renee Nicole Good?
Według ustaleń mediów funkcjonariuszem ICE, który oddał śmiertelny strzał do Renee Nicole Good w Minneapolis, był Jonathan E. Ross, 43-letni agent federalny.
Doświadczenie zawodowe
Jonathan Ross był funkcjonariuszem ICE (Immigration and Customs Enforcement), pracującym w strukturach Enforcement and Removal Operations. Wcześniej służył w U.S. Border Patrol oraz był weteranem wojny w Iraku.
Poprzedni incydent
Z dokumentów sądowych wynika, że w 2025 r. Ross został ciężko ranny podczas innej akcji, gdy był ciągnięty przez pojazd w trakcie próby zatrzymania osoby. Ten fakt jest obecnie podnoszony w kontekście jego późniejszych decyzji operacyjnych.
Poglądy i życie prywatne
Z informacji ujawnionych przez media i media społecznościowe wynika, że Ross jest konserwatywny, otwarcie popierający Donalda Trumpa, określany jako praktykujący chrześcijanin i ojciec rodziny. Artykuły zwracają również uwagę na ironię sytuacji — jego żona pochodzi z rodziny imigranckiej.
Brak oficjalnej transparentności
Federalne władze nie opublikowały oficjalnie jego nazwiska ani zdjęcia, powołując się na względy bezpieczeństwa. Mimo to jego tożsamość została ujawniona przez dziennikarzy na podstawie dokumentów publicznych, a zdjęcia krążą już w mediach.
Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
info@magdalenagrobelski.com
Foto: Screenshot
News USA
Karol Nawrocki mówił o imigrantach w czasie pielgrzymki kibiców na Jasną Górę
W sobotę Karol Nawrocki jako pierwszy urzędujący prezydent Polski wziął udział w corocznej pielgrzymce kibiców piłkarskich na Jasną Górę. Podczas wystąpienia w narodowym sanktuarium wezwał do budowy „Polski bez nielegalnych imigrantów”, co wywołało szeroką debatę polityczną i medialną.
Przemówienie wśród kibiców
Zwracając się do zgromadzonych fanów piłki nożnej, Karol Nawrocki podkreślał swoją bliskość ze środowiskiem kibicowskim. Tłum odpowiadał skandowaniem jego nazwiska oraz hasłem „Bóg, Honor, Ojczyzna”. Po zakończeniu przemówienia część uczestników odpaliła czerwone race.
Prezydent dziękował kibicom za to, że — jak stwierdził — stadiony nie uległy „propagandzie i ideologicznym modom”, a także za obronę tradycyjnych wartości. Zaznaczył, że jego zwycięstwo wyborcze 1 czerwca 2025 roku było możliwe m.in. dzięki ich wsparciu i odwadze.
Hasła bezpieczeństwa i sprzeczne deklaracje
W swoim wystąpieniu Nawrocki mówił o potrzebie „normalnej, silnej i bezpiecznej Polski”, z bezpiecznymi granicami oraz bez nielegalnej migracji. Jednocześnie podkreślał, że pielgrzymka ma być świadectwem wartości chrześcijańskich — miłości, miłosierdzia i otwartości — oraz dowodem na to, że „w Polsce jest miejsce dla każdego”.
Odnosząc się do krytyki środowisk kibicowskich, przywołał słowa Jezusa z Kazania na Górze, wzywając do miłości wobec tych, którzy nienawidzą i prześladują.
Pielgrzymka z tradycją i politycznym cieniem
Tegoroczna pielgrzymka kibiców odbyła się po raz 18. Wydarzenie to od lat gromadzi fanów rywalizujących na co dzień klubów, którzy na Jasnej Górze manifestują religijną jedność. Nawrocki uczestniczył w niej już wcześniej — także w czasie kampanii prezydenckiej.
Jednocześnie pielgrzymki kibicowskie bywają krytykowane za związki części uczestników z nacjonalizmem i przemocą. W przeszłości pojawiały się tam hasła nawołujące do przemocy oraz symbole supremacjonistyczne, takie jak krzyż celtycki.
Krytyka ze strony opozycji i mediów
W niedzielę wystąpienie prezydenta skrytykował Tomasz Trela z partii Lewica, określając pielgrzymkę mianem zgromadzenia „kibolskich bojówek”.
Portal Wirtualna Polska poinformował, że Karol Nawrocki został sfotografowany w Częstochowie w towarzystwie lidera grupy chuligańskiej skazanego za poważne przestępstwa z użyciem przemocy. Według doniesień, podczas wcześniejszego przeszukania jego domu policja miała znaleźć materiały o charakterze rasistowskim i nazistowskim.

Spory o politykę na Jasnej Górze
W 2020 roku władze klasztoru na Jasnej Górze wprowadziły regulamin zakazujący wystąpień politycznych oraz promocji rasizmu, ksenofobii i nacjonalizmu. Mimo to politycy prawicy nadal pojawiają się tam podczas pielgrzymek i innych wydarzeń.
W 2024 roku rywal Nawrockiego w wyborach prezydenckich, Rafał Trzaskowski, określił jego obecność na pielgrzymce jako „skandaliczną”, zarzucając mu prowadzenie kampanii wyborczej w miejscu kultu religijnego.

Dawne kontrowersje z kampanii wyborczej
Podczas kampanii Nawrocki mierzył się również z medialnymi doniesieniami o rzekomych powiązaniach z przestępczym półświatkiem związanym z kibicami oraz z zarzutami dotyczącymi jego pracy w ochronie luksusowego hotelu.
Premier Donald Tusk twierdził wówczas, że Karol Nawrocki miał „kontakty z gangsterami” i uczestniczyć w organizowaniu towarzystwa dla gości hotelowych. Sam prezydent konsekwentnie odrzucał te oskarżenia, uznając je za element politycznej walki.
Źródło: NFP
Foto: YouTube, KPRP
-
Polonia Amerykańska2 tygodnie temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA1 tydzień temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News USA4 dni temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News Chicago3 tygodnie temuKevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA2 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News Chicago7 dni temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
News USA3 tygodnie temuKolejna partia akt Epsteina zawiera 30 tys. stron i fałszywe oskarżenia wobec Trumpa
-
News USA2 tygodnie temuPolska gotowa bronić zachodniej granicy przed Niemcami. Ostre słowa prezydenta










