News USA
Władze Uvalde zatwierdziły ugodę z rodzinami ofiar strzelaniny w Robb Elementary School
Rada Miasta Uvalde jednogłośnie zatwierdziła we wtorek wieczorem ugodę z rodzinami poszkodowanymi podczas tragicznej strzelaniny w Robb Elementary School. Decyzja zapadła po zamkniętej sesji trwającej nieco ponad godzinę.
Co zakłada porozumienie?
Ugodę określono jako krok w stronę pojednania i odbudowy zaufania w lokalnej społeczności. Miasto zobowiązało się m.in. do:
- Utworzenia stałego pomnika ofiar na miejskim placu,
- Wzmocnienia szkoleń i procedur reagowania w Departamencie Policji Uvalde,
- Wsparcia zdrowia psychicznego dla funkcjonariuszy oraz członków społeczności,
- Pokrycia kosztów utrzymania grobów dzieci, które zginęły w strzelaninie.
„Nic nie zrekompensuje strat i cierpienia tych rodzin, ale dzisiejsze porozumienie to ważny krok ku uzdrowieniu społeczności i wiecznemu uczczeniu życia, które zostały tragicznie odebrane” — powiedział Burmistrz Uvalde, Hector Luevano.
Głos rodzin i ich adwokata
Josh Koskoff, adwokat reprezentujący rodziny, podkreślił, że decyzja o ugodzie miała na celu uniknięcie pogłębiania problemów finansowych miasta.
„Żadna społeczność nie jest przygotowana na taki horror. Jednak 376 funkcjonariuszy organów ścigania nie spełniło nawet podstawowych standardów reagowania, co mogło uratować życie dzieciom” — powiedział Koskoff. „Dzięki tej ugodzie rodziny mogą kontynuować proces bolesnego, ale niezbędnego leczenia ran”.
Ugodę ogłoszono niemal rok po tym, jak rodziny zaakceptowały odszkodowanie w wysokości 2 milionów dolarów, pokrywane z polisy ubezpieczeniowej miasta.
Kontekst tragicznych wydarzeń
Strzelanina w Robb Elementary School, która miała miejsce 24 maja 2022 r., pochłonęła życie 19 dzieci i 2 nauczycielek. Byli to:
- Xavier Lopez (10 lat)
- Amerie Jo Garza (10 lat)
- Uziyah Garcia (8 lat)
- Rojelio Torres (10 lat)
- Annabell Rodriguez (10 lat)
- Nevaeh Bravo (10 lat)
- Makenna Lee Elrod (10 lat)
- Eliahana Torres (10 lat)
- Eliana Garcia (9 lat)
- Alicja Ramirez (10 lat)
- Jacklyn Cazares (9 lat)
- Jayce Carmelo Luevanos (10 lat)
- Jailah Nicole Silguero (11 lat)
- Jose Flores Jr (10 lat)
- Alexandria Rubio (10 lat)
- Maite Rodriguez (10 lat)
- Tess Mata (10 lat)
- Maranda Mathis (11 lat)
- Layla Salazar (10 lat)
Wraz z nimi zginęły nauczycielki Irma Garcia (48 lat) i Eva Mireles (44 lata), które według relacji rodzin do końca broniły swoich uczniów.
Raport Departamentu Sprawiedliwości
W styczniu ubiegłego roku Departament Sprawiedliwości USA opublikował niemal 600-stronicowy raport, który wykazał „kaskadowe niepowodzenia” w działaniach organów ścigania. Blisko 400 funkcjonariuszy było obecnych na terenie szkoły, ale minęło 77 minut, zanim podjęto skuteczną akcję neutralizacji sprawcy.
Raport wskazał na błędy w komunikacji, brak przywództwa oraz niewystarczające przygotowanie i wyposażenie funkcjonariuszy.
Symbol pamięci i odnowy
Podczas wtorkowego spotkania Burmistrz Hector Luevano podkreślił, że miasto na zawsze zachowa pamięć o ofiarach:
„Nigdy nie zapomnimy o ludziach, których straciliśmy w tym bezsensownym akcie przemocy. Miasto Uvalde zobowiązuje się do wspierania rodzin, ocalałych i całej naszej społeczności w procesie leczenia ran”.
Źródło: fox32
Foto: YouTube
News USA
Donald Trump wzywa Republikanów do „przejęcia” procesu wyborczego
Prezydent Donald Trump stwierdził w podcaście, że Partia Republikańska powinna przejąć kontrolę nad procesem wyborczym w wybranych częściach kraju i podporządkować go władzy federalnej. Wypowiedź padła podczas rozmowy z byłym zastępcą dyrektora FBI Danem Bongino, opublikowanej 2 lutego.
W rozmowie Donald Trump twierdził, że wyniki wyborów są zniekształcane przez nielegalne głosowanie osób nieposiadających obywatelstwa. Jego zdaniem Republikanie powinni znacznie ostrzej reagować na ten problem i aktywnie go zwalczać.
„Ci ludzie zostali sprowadzeni do naszego kraju po to, żeby głosować, i głosują nielegalnie. To niesamowite, że Republikanie nie są w tej sprawie twardsi” – powiedział Trump.
Postulat „nacjonalizacji” wyborów
Prezydent zasugerował, że w co najmniej kilkunastu miejscach w USA proces wyborczy powinien zostać przejęty przez władze centralne. Nie wskazał jednak konkretnych stanów ani nie wyjaśnił, w jaki sposób taka nacjonalizacja miałaby zostać przeprowadzona.
„Republikanie powinni powiedzieć: chcemy przejąć kontrolę. Powinniśmy przejąć głosowanie, przynajmniej w wielu, może piętnastu miejscach” – mówił.
Kontekst nadchodzących wyborów
Wypowiedzi Trumpa pojawiają się w momencie, gdy Stany Zjednoczone przygotowują się do wyborów środka kadencji w listopadzie. W ich wyniku rozstrzygnięta zostanie kontrola nad Kongresem, w tym wszystkie miejsca w Izbie Reprezentantów oraz jedna trzecia składu Senatu.
Krytyka ze strony Republikanów
Na słowa prezydenta zareagował m.in. Kongresmen Don Bacon z Nebraski, który publicznie sprzeciwił się idei federalnego przejęcia wyborów w jakimkolwiek stanie. Podkreślił, że konstytucja przewiduje rolę stanów w organizacji bezpiecznych i uczciwych wyborów.
„Sprzeciwiałem się nacjonalizacji wyborów, gdy proponowali ją Demokraci, i sprzeciwiam się temu również teraz” – napisał Bacon.
Plany reformy prawa wyborczego
Jednocześnie Republikanie w Izbie Reprezentantów zapowiedzieli prace nad kompleksową ustawą reformującą zasady wyborów.
Projekt, określany jako Make Elections Great Again Act, ma wprowadzić m.in. obowiązek okazywania dokumentu tożsamości ze zdjęciem, potwierdzania obywatelstwa przy rejestracji wyborców, a także stosowania papierowych kart do głosowania podlegających audytowi.
Zwolennicy projektu podkreślają, że nowe przepisy mają zapobiegać oszustwom wyborczym i wzmacniać zaufanie do procesu demokratycznego. Wskazują, że prawo do głosowania jest fundamentalnym przywilejem obywatelskim, który powinien być chroniony jasnymi i jednolitymi zasadami.
Źródło: The Epoch Times
Foto: YouTube, The White House
News USA
Sąd federalny opowiedział się za tymczasową ochroną statusu Haitańczyków w USA
Sędzina federalna w Waszyngtonie zablokowała w poniedziałek działania administracji Prezydenta Donalda Trumpa zmierzające do zakończenia tymczasowej ochrony, która pozwalała około 350 tysiącom obywateli Haiti legalnie mieszkać i pracować w Stanach Zjednoczonych. Decyzja zapadła w ramach postępowania sądowego kwestionującego legalność cofnięcia tego statusu.
Wstrzymanie decyzji do czasu rozstrzygnięcia pozwu
Sędzina okręgowa Ana Reyes przyznała wstrzymanie wykonania decyzji o zakończeniu tymczasowego statusu ochronnego, który miał wygasnąć 3 lutego. Oznacza to, że do czasu dalszych rozstrzygnięć sądu cofnięcie ochrony nie wywołuje żadnych skutków prawnych, a objęte nim osoby nadal mogą pracować i są chronione przed zatrzymaniem oraz deportacją.
W obszernej, liczącej 83 strony opinii sędzina Reyes stwierdziła, że powodowie mają duże szanse na wygraną w procesie. Wskazała również, że istnieje istotne prawdopodobieństwo, iż decyzja Sekretarz Bezpieczeństwa Wewnętrznego Kristi Noem była z góry przesądzona i motywowana niechęcią wobec imigrantów niebiałych.
Czym jest tymczasowy status ochronny
Tymczasowy status ochronny TPS może zostać przyznany przez sekretarza bezpieczeństwa wewnętrznego, gdy warunki w danym kraju są uznane za niebezpieczne z powodu katastrof naturalnych, niestabilności politycznej lub innych zagrożeń. Status ten pozwala na legalny pobyt i pracę w USA, ale nie daje drogi do obywatelstwa.
Szersza polityka deportacyjna administracji
Administracja Trumpa konsekwentnie dążyła do cofnięcia ochrony, aby zwiększyć liczbę osób kwalifikujących się do deportacji. Działania te są częścią szerszej strategii masowych deportacji.
Oprócz Haitańczyków ochrona została cofnięta m.in. dla setek tysięcy obywateli Wenezueli, Ukrainy oraz osób pochodzących z Hondurasu, Nikaragui, Nepalu, Afganistanu i Kamerunu, co w części przypadków również stało się przedmiotem sporów sądowych.
Sytuacja na Haiti i argumenty obrońców migrantów
Status ochronny dla Haiti został wprowadzony po trzęsieniu ziemi w 2010 roku i był wielokrotnie przedłużany. Kraj od lat zmaga się z nasilającą się przemocą gangów, która doprowadziła do przesiedlenia setek tysięcy ludzi.
Prawnicy reprezentujący posiadaczy statusu ostrzegali, że jego cofnięcie może prowadzić do śmierci wielu osób na skutek przemocy, chorób lub skrajnego ubóstwa.
Stanowisko rządu federalnego
Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego utrzymuje, że sytuacja na Haiti uległa poprawie, wskazując m.in. na zgodę na utworzenie międzynarodowych sił do walki z gangami. Przedstawiciele administracji argumentowali w sądzie, że zarzuty o rasowe motywacje są wyrwane z kontekstu, a decyzja Sekretarz Noem miała racjonalne i formalnie wystarczające uzasadnienie oraz była podyktowana interesem narodowym Stanów Zjednoczonych.
Źródło: baynews9
Foto: YouTube
News USA
Uwaga podróżni: United Airlines zapowiada czasowe wyłączenie systemu rezerwacji
United Airlines przygotowuje się do dużej aktualizacji technologicznej, która spowoduje czasowe wyłączenie internetowego systemu rezerwacji. Linie lotnicze poinformowały, że system rezerwacyjny oraz powiązane z nim usługi online będą niedostępne od godziny 2:30 do około 6:00 rano czasu wschodniego. Oznacza to blisko cztery i pół godziny przerwy, w trakcie której zarówno pasażerowie, jak i pracownicy United nie będą mieli dostępu do wielu funkcji serwisowych.
Apel do pasażerów podróżujących w środę
United zachęca wszystkich pasażerów, których loty zaplanowano na środę, aby dokonali odprawy już we wtorek za pośrednictwem strony internetowej lub aplikacji mobilnej. Ma to pomóc uniknąć ewentualnych problemów w dniu wylotu, szczególnie w przypadku porannych połączeń.
Jakie usługi będą niedostępne
W czasie modernizacji nie będzie możliwości wyszukiwania lotów, dokonywania nowych rezerwacji, zmiany lub anulowania istniejących biletów, odprawy online ani pobierania szczegółów podróży. Pasażerowie nie będą również mogli nadawać bagażu w trakcie przerwy technicznej.
Modernizacja kluczowego systemu
Aktualizacja dotyczy systemu rezerwacyjnego znanego jako Shares, który od lat stanowi podstawę operacyjną United Airlines. Przewoźnik przenosi dane z dotychczasowego centrum w Karolinie Północnej do nowoczesnego obiektu w Chicago. Celem jest zwiększenie niezawodności i stabilności działania systemu w przyszłości.
Proces odświeżenia systemu był planowany od dłuższego czasu. United wcześniej odwołał część lotów, które mogły zostać dotknięte aktualizacją, i z wyprzedzeniem poinformował pasażerów o zmianach. Szacuje się, że korekty dotknęły około 600 połączeń.
Co mogą zrobić pasażerowie
Podróżni mogą bez przeszkód dokonywać rezerwacji, odprawy i zmian w swoich planach do momentu rozpoczęcia przerwy technicznej lub po jej zakończeniu. Linie zapewniają, że po zakończeniu transferu danych wszystkie usługi wrócą do normalnego funkcjonowania.
United informuje, że proces migracji danych był wielokrotnie testowany, co ma zminimalizować ryzyko zakłóceń. Eksperci ds. podróży spodziewają się ograniczonego wpływu na pasażerów, choć historia branży lotniczej pokazuje, że awarie systemów potrafią powodować poważne utrudnienia.
Choć istnieje ryzyko opóźnień w przypadku nieprzewidzianych problemów technicznych, linia lotnicza przekonuje, że aktualizacja przebiegnie zgodnie z planem. Pasażerom zaleca się jednak wcześniejsze przygotowanie i sprawdzenie szczegółów podróży przed środową przerwą w dostępie do systemu.
Źródło: cbs
Foto: O’Hare, istock/Laser1987/
-
News USA3 tygodnie temuPełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA4 tygodnie temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News USA3 tygodnie temuTrump grozi użyciem Insurrection Act po kolejnych protestach w Minneapolis
-
News Chicago6 dni temuPolski CUD na autostradzie I-294. W nocy kierowca z Michigan wjechał pod prąd
-
News Chicago4 tygodnie temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
News USA5 dni temuNowe nagranie: Wcześniejsza konfrontacja Alexa Prettiego z agentami federalnymi
-
Polonia Amerykańska2 tygodnie temuZmarła Bogna Kosina, krzewicielka polskiej kultury, wielki przyjaciel artystów i żeglarzy
-
News Chicago4 dni temuIllinois na froncie prawnym przeciwko administracji Trumpa: Ponad 50 pozwów











