Kościół
Watykan rozpoczął uroczystości pogrzebowe po śmierci papieża Franciszka
W Poniedziałek Wielkanocny, w wieku 88 lat, zmarł papież Franciszek, pierwszy papież z Ameryki Południowej i wielki reformator Kościoła katolickiego. Zaledwie kilka godzin po jego odejściu, Watykan przeprowadził pierwszy etap uroczystości pogrzebowych, zwany „obrzędem stwierdzenia zgonu i złożenia do trumny”.
Ostatnie chwile i ceremonia w Casa Santa Marta
Uroczystość odbyła się wieczorem, o godzinie 8:00PM czasu lokalnego, w kaplicy Casa Santa Marta – watykańskiej rezydencji, w której Franciszek mieszkał przez cały swój pontyfikat, rezygnując z papieskiego apartamentu w Pałacu Apostolskim.
Obrzędowi przewodniczył kardynał Kevin Farrell, pełniący funkcję kamerlinga, czyli administratora Stolicy Apostolskiej w czasie sede vacante – okresu między śmiercią jednego papieża a wyborem następcy. Towarzyszyli mu Sekretarz Stanu kard. Pietro Parolin, arcybiskup Edgar Peña Parra oraz dziekan Kolegium Kardynałów, kard. Giovanni Battista Re.
W ceremonii uczestniczyli również członkowie rodziny papieża oraz przedstawiciele watykańskiej służby zdrowia. Zgodnie z tradycją, apartament papieski został zamknięty i opieczętowany, mimo że Franciszek nigdy w nim nie zamieszkał.
Przyczyna śmierci i przygotowanie do wystawienia ciała
Watykański lekarz, dr Andrea Arcangeli, oficjalnie potwierdził śmierć Franciszka i sporządził akt zgonu. Jako przyczynę wskazano udar mózgu, śpiączkę oraz nieodwracalną zapaść sercowo-naczyniową.
Ciało papieża zostało starannie przygotowane do wystawienia publicznego „z najwyższym szacunkiem i godnością”. Ubrano je w białą sutannę, a następnie w czerwone szaty liturgiczne, mitrę oraz paliusz – symbol władzy papieskiej. Złożono je w prostej, drewnianej trumnie, wyłożonej materiałem.
Podczas liturgii zapalono paschał, wielkanocną świecę symbolizującą zmartwychwstanie, a ciało zostało pokropione wodą święconą. Trumna została pozostawiona w kaplicy Casa Santa Marta na noc, by umożliwić prywatne modlitwy i czuwanie.
Kolejne etapy ceremonii i przygotowania do konklawe
We wtorek, ciało Franciszka zostało przeniesione do Bazyliki św. Piotra i wystawione publicznie, aby wierni mogli oddać hołd zmarłemu papieżowi.
Wieczorem 21 kwietnia, na placu św. Piotra, kardynał Mauro Gambetti poprowadził modlitwę różańcową za zmarłego papieża, gromadząc tłumy wiernych, którzy przyszli pożegnać duchowego przywódcę Kościoła.
Od 22 kwietnia Kolegium Kardynałów rozpocznie formalne zebrania, by ustalić zasady zarządzania Watykanem w czasie sede vacante oraz przygotować się do wyboru nowego papieża. W najbliższych dniach zostaną ogłoszone daty pogrzebu i pochówku Franciszka, które odbędą się zgodnie z ceremoniałem opisanym w Ordo Exsequiarum Romani Pontificis.
Pogrzeb papieża Franciszka – prostota, jakiej pragnął
W zgodzie z własnym życzeniem, papież Franciszek zostanie pochowany w sposób skromny i prosty – taki, jaki przez cały pontyfikat stawiał ponad przepych i tradycyjne ceremonie. Już w 2024 roku wprowadził istotne zmiany w rytuale papieskiego pochówku, których celem było przesunięcie uwagi z osoby papieża na istotę chrześcijańskiej wiary – Jezusa Chrystusa.
Jedną z kluczowych zmian było przeniesienie ogłoszenia śmierci do kaplicy, a nie do papieskich apartamentów. Ciało papieża Franciszka od razu umieszczono w trumnie bez wcześniejszego wystawienia w pokoju, w którym zmarł.
Usunięto również wiele elementów przepychu znanych z wcześniejszych papieskich pogrzebów, takich jak wielowarstwowe trumny, podniesienie na cokole czy rozbudowane procesje. Papież zostanie pochowany w Bazylice Santa Maria Maggiore, a nie – jak jego poprzednicy – w Grotach Watykańskich.
Liturgia w duchu pokory
Arcybiskup Diego Ravelli, mistrz papieskich ceremonii liturgicznych, podkreślił, że zmiany miały na celu przywrócenie duchowego wymiaru uroczystości:
„Odnowiony rytuał miał jeszcze silniej zaznaczyć, że pogrzeb Biskupa Rzymu to nie ceremonia pożegnania władcy, ale ostatnia droga pasterza i ucznia Chrystusa” – powiedział Ravelli.
To symboliczne zamknięcie pontyfikatu papieża, który już w dniu wyboru zaprezentował nową wizję papiestwa, ukazując się światu w prostym białym stroju – bez papieskiej korony czy wyszukanych szat.
Harmonogram uroczystości i czas żałoby
Pogrzeb Franciszka ma odbyć się w ciągu 4–6 dni od jego śmierci. Po jego zakończeniu zostanie ogłoszony dziewięciodniowy okres żałoby, znany jako novemdiales. W tym czasie odprawiane będą msze i modlitwy za duszę zmarłego papieża, zarówno w Watykanie, jak i na całym świecie.
Konklawe: wybór następcy
Po zakończeniu żałoby kardynał kamerling zwoła Kolegium Kardynałów do Kaplicy Sykstyńskiej, by rozpocząć konklawe – wybór nowego papieża. Tradycyjnie ma to miejsce między 15. a 20. dniem po śmierci papieża.
Choć teoretycznie każdy ochrzczony katolik może zostać papieżem, od ponad 500 lat wybór zawsze padał na kardynała.
W konklawe udział biorą jedynie kardynałowie poniżej 80. roku życia – w tym roku jest ich około 130, w tym 10 ze Stanów Zjednoczonych, m.in. kardynał Kevin Farrell, Timothy Dolan z Nowego Jorku, Raymond Burke oraz Blase Cupich z Chicago.

Wszyscy kardynałowie-elektorzy będą zamknięci w Casa Santa Marta, odizolowani od świata zewnętrznego. Głosowanie jest przeprowadzane cztery razy dziennie, aż do momentu uzyskania co najmniej dwóch trzecich głosów.
Po każdym głosowaniu spalane są karty, a dym unoszący się z Kaplicy Sykstyńskiej sygnalizuje postęp:
- Czarny dym – brak wyboru,
- Biały dym – mamy papieża (Habemus Papam).
Gdy nowy papież przyjmie wybór i ogłosi swoje imię, jeden z kardynałów wyjdzie na balkon bazyliki i wypowie pamiętne słowa: „Habemus Papam”.
Papież, który odmienił papiestwo
Będzie to trzecie konklawe XXI wieku, po wyborze Benedykta XVI w 2005 roku i Franciszka w 2013 – pierwszego papieża z Ameryki Południowej i pierwszego spoza Europy od ponad tysiąca lat. Choć żaden kardynał z USA jeszcze nie został papieżem, wielu obserwatorów wskazuje, że obecne konklawe może przynieść nowe, przełomowe wybory.
Papież Franciszek zapisał się w historii jako papież bliskości, pokory i troski o ubogich, a także jako reformator, który odważnie podejmował wyzwania współczesnego Kościoła. Jego śmierć kończy niezwykle znaczący rozdział w dziejach katolicyzmu – czas, który na zawsze odmienił oblicze papiestwa.
Źródło: cna, The Epoch Times
Foto: YouTube, Vatican Media
Ciekawostki
Jonathan Roumie znany z „The Chosen” tym razem wystąpił w komedii romantycznej
Jonathan Roumie, szeroko znany z roli Jezusa w popularnym serialu „The Chosen”, tym razem pojawia się na ekranie w całkowicie innym wcieleniu. W filmie „Solo Mio”, którego premiera miała miejsce 6 lutego, aktor zamienia biblijne szaty na garnitur, występując w lekkiej komedii romantycznej osadzonej w Rzymie. O zupełnie innej roli Roumie’go mówi Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński.
Od ról religijnych do komedii obyczajowej
Jonathan Roumie po raz pierwszy wcielił się w Jezusa w 2019 roku, zdobywając dzięki tej roli międzynarodową rozpoznawalność. W 2023 roku zagrał także postać pastora Lonniego Frisbee w filmie „Jesus Revolution”. „Solo Mio” jest jego pierwszą od lat rolą niezwiązaną bezpośrednio z tematyką wiary.
Aktor podkreśla, że była to dla niego odświeżająca zmiana. Jak przyznał, możliwość zagrania bohatera, który nie dźwiga na sobie ciężaru losów świata, okazała się miłym doświadczeniem i pozwoliła mu wejść w inną narrację aktorską.
Fabuła osadzona w Rzymie
„Solo Mio” opowiada historię Matta Taylora, nauczyciela plastyki granego przez Kevina Jamesa. Bohater zostaje porzucony przed ołtarzem w Rzymie, ale mimo to decyduje się odbyć opłaconą wcześniej podróż poślubną. W trakcie pobytu spotyka innych nowożeńców, w tym Neila – granego przez Roumiego – oraz Juliana, w którego wciela się Kim Coates. Między bohaterami rodzi się przyjaźń oparta na rozmowach, radach i wzajemnym wsparciu.
Współpraca z Kevinem Jamesem
Jonathan Roumie zdradził, że jego udział w projekcie był efektem osobistej relacji z Kevinem Jamesem. Aktorzy poznali się podczas wielkopostnych rekolekcji, a kilka lat później James zaproponował mu udział w filmie. Roumie nie krył, że decyzja była dla niego naturalna, ponieważ ceni Jamesa zarówno jako artystę, jak i człowieka kierującego się w życiu wiarą.
Postać Neila i wspólne cechy z Jezusem
Choć nowa rola znacząco różni się od wcześniejszych kreacji religijnych, Roumie dostrzega między nimi pewne podobieństwo. Jego bohater Neil jest początkującym terapeutą, który chce pomagać ludziom w leczeniu emocjonalnych ran. Zdaniem aktora to właśnie empatia i „wielkie serce” stanowią punkt styczny tej postaci z jego wcześniejszym ekranowym wizerunkiem Jezusa.
Męska przyjaźń jako ważny motyw
Jednym z kluczowych tematów filmu jest męska przyjaźń oparta na szczerości i wzajemnym wsparciu. Jonathan Roumie podkreśla, że we współczesnej kulturze relacje między mężczyznami często są przedstawiane w sposób uproszczony lub negatywny. Jego zdaniem kino potrzebuje powrotu do opowieści, które pokazują zdrową męskość i braterstwo bez ideologicznych uproszczeń.

Kevin James i Jonathan Roumie w filmie “Solo Mio”
Powrót do klasycznego kina obyczajowego
Aktor określa „Solo Mio” jako film nawiązujący do dawnych, uniwersalnych historii – prostych, ciepłych i zrozumiałych dla szerokiej publiczności. Jego zdaniem to właśnie takie produkcje były przez lata najbardziej cenione i zapamiętane przez widzów.
Nowy etap bez zerwania z dotychczasową misją
Jonathan Roumie przyznaje, że część widzów może podchodzić do filmu z rezerwą, oczekując, że zawsze będzie kojarzony wyłącznie z rolą Jezusa. Podkreśla jednak, że „Solo Mio” pozostaje spójne z wartościami, które są mu bliskie jako artyście. W jego ocenie nowa rola nie jest odejściem od dotychczasowej drogi, lecz jej naturalnym rozwinięciem w innym gatunku filmowym.
Źródło: cna
Foto: Angel Studio
NEWS Florida
Floryda chce zmiany konstytucji w sprawie religii w szkołach publicznych
Izba Reprezentantów Florydy przyjęła w tym tygodniu projekt rezolucji, który może doprowadzić do wpisania ochrony ekspresji religijnej w szkołach publicznych bezpośrednio do konstytucji stanowej. Głosowanie przebiegło w dużej mierze według linii partyjnych i otworzyło drogę do ewentualnego referendum ogólnostanowego.
Na czym polega proponowana zmiana
House Joint Resolution 583 zakłada dodanie nowej sekcji do konstytucji Florydy, która zakazywałaby dyskryminacji uczniów i pracowników szkół publicznych ze względu na religijny punkt widzenia lub formy ekspresji religijnej. Projekt został przyjęty stosunkiem głosów 93 do 17.
Jeśli propozycja uzyska poparcie wyborców, szkoły publiczne musiałyby traktować wypowiedzi i symbole religijne na równi z ekspresją świecką, między innymi w pracach szkolnych, ubiorze, działalności uczniowskiej oraz klubach.
Przewidziano również obowiązek krótkiej, codziennej chwili ciszy oraz możliwość modlitwy lub innego wystąpienia otwierającego podczas mistrzostw szkół średnich, jeśli szkoła o to wystąpi.
Zwolennicy: to nie nowe prawo
Autorzy projektu podkreślali podczas debaty, że rezolucja nie tworzy nowych uprawnień. Ich zdaniem chodzi jedynie o przeniesienie istniejących przepisów ustawowych, które już chronią wolność religijną w szkołach, do rangi konstytucyjnej. „To propozycja, która pozwala wyborcom zdecydować, czy chcą utrwalić obecne przepisy w konstytucji” – argumentują sponsorzy projektu.
Zwolennicy przekonują również, że egzekwowanie tych zasad odbywałoby się w oparciu o już funkcjonujące mechanizmy prawne.
Wątpliwości i pytania o interpretację
Przeciwnicy rezolucji zwracają uwagę na brak precyzyjnych definicji takich pojęć jak „religijny punkt widzenia” czy „ekspresja religijna”. W trakcie debaty pojawiły się pytania o to, kto i na jakiej podstawie decydowałby, co w szkolnych realiach jest wypowiedzią obraźliwą, a co chronioną formą wyrażania wiary.
Obawy dotyczyły również faktu, że wpisanie takich zapisów do konstytucji znacząco utrudniłoby ich ewentualną korektę w przyszłości.

Decyzja należy do wyborców
Rezolucja nie staje się prawem automatycznie. Aby zmiana konstytucji weszła w życie, musi trafić na kartę do głosowania w wyborach ogólnostanowych i uzyskać co najmniej 60 procent poparcia wyborców. Dopiero wtedy zapisy dotyczące ekspresji religijnej w szkołach publicznych stałyby się częścią konstytucji Florydy.
Źródło: fox13
Foto: istock/ ijeab/
Kościół
Akt wandalizmu w katolickiej szkole w Kalifornii. Zbezczeszczono figurę Matki Boskiej
Federalne władze wszczęły dochodzenie po poważnym akcie wandalizmu, do którego doszło w poniedziałek w katolickiej szkole Holy Innocents w Long Beach w rejonie Los Angeles. Sprawa zyskała ogólnokrajowy rozgłos po tym, jak zniszczona została figura Matki Bożej, a szkolna kaplica została poważnie zdewastowana. O incydencie mówi Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński.
Zniszczenia odkryte o poranku
Dyrektor szkoły poinformowała, że przyszła do budynku we wczesnych godzinach porannych i natychmiast zauważyła ogrom zniszczeń w korytarzu, w którym regularnie odprawiane są szkolne msze.
Całkowitemu zniszczeniu uległo także atrium przygotowane dla uczniów przez siostry karmelitanki. Sprzęt nagłaśniający i oświetleniowy został zerwany ze ścian, głośniki i instrumenty ułożono na wózkach, a mszały używane codziennie przez dzieci zostały zalane i zniszczone.
Tabernakulum było uszkodzone, ale nie zostało otwarte. Według śledczych był to jeden z najpoważniejszych przypadków zbezczeszczenia, z jakimi mieli do czynienia.
Modlitwa i reparatorium zamiast strachu
W odpowiedzi na wydarzenia zaplanowano mszę wynagradzającą oraz procesję eucharystyczną wokół szkoły. Władze placówki i parafii podkreślają, że celem jest powierzenie wspólnoty Chrystusowi oraz odpowiedź na przemoc poprzez modlitwę, wiarę i nadzieję.
Solidarność wspólnoty
Mimo szoku i smutku szkolna społeczność szybko się zjednoczyła. Uczniowie, rodziny oraz członkowie organizacji parafialnych wspólnie sprzątali i przywracali porządek, aby możliwe było ponowne odprawienie mszy. Wspólnota zebrała się także na modlitwie różańcowej, prosząc o uzdrowienie oraz o nawrócenie i miłosierdzie dla sprawców wandalizmu.

Wsparcie z całego kraju
Sprawa poruszyła opinię publiczną w całych Stanach Zjednoczonych. Uruchomiona zbiórka środków finansowych na naprawę szkód w krótkim czasie zgromadziła znaczące wsparcie. Przedstawiciele szkoły podkreślają, że choć materialne straty są duże, najważniejsze pozostaje to, że nikt nie ucierpiał fizycznie.
Odpowiedź wiary na akt nienawiści
Dyrekcja szkoły zaznaczyła, że cała wspólnota odpowiada na to bolesne doświadczenie nie gniewem, lecz modlitwą, zadośćuczynieniem i zaufaniem Chrystusowi. W ich przekonaniu to właśnie taka postawa najlepiej świadczy o sile wiary w obliczu przemocy i profanacji.

Dochodzenie Departamentu Sprawiedliwości
Zastępca prokuratora generalnego do spraw praw obywatelskich poinformował, że federalny departament odpowiedzialny za ochronę praw obywatelskich rozpocznie śledztwo w tej sprawie. Dochodzenie ma ustalić okoliczności zdarzenia oraz motywy sprawców.
Źródło: cna
Foto: Holy Innocent Catholic School
-
News USA4 tygodnie temuPełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA4 tygodnie temuTrump grozi użyciem Insurrection Act po kolejnych protestach w Minneapolis
-
News Chicago2 tygodnie temuPolski CUD na autostradzie I-294. W nocy kierowca z Michigan wjechał pod prąd
-
News USA2 tygodnie temuNowe nagranie: Wcześniejsza konfrontacja Alexa Prettiego z agentami federalnymi
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuZmarła Bogna Kosina, krzewicielka polskiej kultury, wielki przyjaciel artystów i żeglarzy
-
News Chicago2 tygodnie temuIllinois na froncie prawnym przeciwko administracji Trumpa: Ponad 50 pozwów
-
Galeria3 tygodnie temuKoncert kolęd Polonijnej Orkiestry Dętej „Trójcowo” w Muzeum Polskim w Ameryce, 18 stycznia
-
Polonia Amerykańska2 tygodnie temuStudniówka 2026: Bal 650 maturzystów z 40 polskich szkół, 24 stycznia, Sala Bankietowa Drury Lane. Fot. StelmachLens











