Połącz się z nami

News USA

Katoliccy pracodawcy nie muszą wspomagać aborcji i leczenia niepłodności

Opublikowano

dnia

Ponad 9000 katolickich pracodawców w Stanach Zjednoczonych zostało zwolnionych z obowiązku przestrzegania federalnych przepisów wymagających zapewnienia udogodnień pracownikom w związku z aborcją i leczeniem niepłodności. To efekt orzeczenia wydanego w zeszłym tygodniu przez sędziego federalnego w Północnej Dakocie.

Sprawa została wniesiona przez Catholic Benefits Association (CBA) oraz diecezję Bismarck, które w ubiegłym roku zakwestionowały interpretację ustawy Pregnant Workers Fairness Act (PWFA) przez Equal Employment Opportunity Commission (EEOC). Zgodnie z nową interpretacją agencji, przepis ten miałby obejmować także dostęp do aborcji, leczenia niepłodności i kontrolę urodzeń jako „rozsądne udogodnienia” dla pracownic.

Zdaniem katolickich organizacji takie przepisy naruszają ich prawa do wolności religijnej.

Decyzja sądu: trwała ochrona przed przepisami EEOC

Sędzia Daniel Traynor, powołany przez Prezydenta Donalda Trumpa w 2020 roku, postanowił, że wcześniejszy nakaz wstrzymujący egzekwowanie przepisów zostaje utrzymany na stałe.

Tym samym Equal Employment Opportunity Commission EEOC nie może wymagać od katolickich pracodawców dostosowywania się do przepisów wynikających z Pregnant Workers Fairness Act PWFA ani przestrzegania wytycznych dotyczących nękania, które zakazują m.in. dyskryminacji z powodu tożsamości płciowej czy decyzji związanych z aborcją.

W swoim uzasadnieniu sędzia napisał:

„To niepewny czas dla osób wierzących w Ameryce. […] Jednym z przejawów tego jest rosnąca liczba nielegalnych i niekonstytucyjnych działań administracyjnych, które podważają fundamentalną zasadę – wolność religii”.

Katolickie organizacje: „Chronimy wolność sumienia”

Adwokat reprezentujący Catholic Benefits Association CBA, Martin Nussbaum, podkreślił, że jego klienci są „bardzo wdzięczni federalnemu wymiarowi sprawiedliwości za obronę praw do wolności religijnej”. Jego zdaniem, działania niektórych administracji federalnych prowadzą do prób narzucania katolickim pracodawcom nie tylko obowiązków sprzecznych z ich wiarą, ale także języka, który mają obowiązek stosować.

Z kolei biskup David D. Kagan z diecezji Bismarck powiedział:

„Sąd podtrzymał nasze prawa do wolności religijnej – i to właśnie było naszym celem”.

Krytyka ze strony organizacji prokobiecej

Orzeczenie spotkało się z ostrą krytyką ze strony organizacji A Better Balance, która od lat zabiegała o uchwalenie Pregnant Workers Fairness Act PWFA. Jej prezeska, Inimai Chettiar, uznała decyzję sądu za część szerszego trendu ograniczania praw kobiet i wolności reprodukcyjnej.

Jej zdaniem, decyzja sądu może wprowadzać chaos w stosowaniu prawa, które miało przecież zapewnić jasność zarówno dla pracodawców, jak i pracownic w ciąży.

Tło sprawy

Pregnant Workers Fairness Act została uchwalona w grudniu 2022 r. przy szerokim poparciu obu partii oraz Konferencji Biskupów Katolickich USA. Jej celem było zapewnienie, że kobiety w ciąży nie będą narażone na dyskryminację w miejscu pracy.

Jednak dopiero jej interpretacja Equal Employment Opportunity Commission EEOC w 2023 roku wywołała kontrowersje wśród organizacji religijnych, które uznały, że nowe przepisy naruszają ich przekonania moralne.

Catholic Benefits Association zrzesza ponad 9000 katolickich pracodawców, a z jej planów zdrowotnych korzysta około 164 tys. pracowników. Organizacja wielokrotnie w przeszłości występowała przeciwko przepisom federalnym, które uznawała za sprzeczne z nauczaniem Kościoła katolickiego.

Źródło: AP
Foto: istock/Michał Chodyra/AaronAmat/Nadzeya Haroshka/

Kościół

Od rodzinnego okrzyku do ogólnokrajowej inicjatywy. IC2KG na konferencji SEEK 2026

Opublikowano

dnia

Autor:

Dwadzieścia lat temu Lauri Hauser, katolicka mama dwójki dzieci i nauczycielka matematyki w szkole średniej w Madison, wymyśliła prosty rodzinny okrzyk, który miał pomagać jej dzieciom pamiętać o Bogu w codziennym życiu. Krótkie hasło IC2KG — skrót od I Choose to Know God („Wybieram poznawać Boga”) — było skandowane podczas domowych obowiązków, zabaw na podwórku i po meczach futbolu. O inicjatywie, którą ten zwyczaj zrodził mówi Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński.

Dziś to, co zaczęło się jako prywatny rytuał, stało się programem formacyjnym dla dzieci w szkołach katolickich oraz przesłaniem zaprezentowanym podczas konferencji SEEK 2026 w Denver, która odbyła się 1–5 stycznia.

Impuls od syna i narodziny inicjatywy

Do wyjścia z IC2KG „na zewnątrz” matkę zainspirował jej najmłodszy syn, Joe. Podczas studiów, działając w grupie Athletes in Action, zaproponował mamie przygotowanie koszulek z hasłem IC2KG dla kolegów. Początkowo odmówiła — traktowała okrzyk jako sprawę rodzinną i przyznawała, że nie czuła się swobodnie w publicznym dzieleniu się wiarą.

Lauri Hauser uznała wtedy, że krótkie, odważne przesłanie może pomóc młodym ludziom pamiętać o codziennym wyborze wiary.

Program dla szkół: poznawać, kochać, służyć i dzielić się

Wykorzystując doświadczenie pedagogiczne, Hauser stworzyła program IC2KG realizowany dziś w szkołach katolickich w Wisconsin i stanach sąsiednich, a także zdalnie — dla placówek bardziej oddalonych. Jego celem jest uczenie dzieci, jak poznawać Boga, kochać Go, służyć innym i dzielić się wiarą.

Elementy programu są elastyczne i dostosowywane do szkoły. Należą do nich m.in.:

  • świadectwa starszych uczniów dla młodszych,
  • nauka okrzyku IC2KG,
  • parowanie młodszych dzieci ze starszym „kolegą IC2KG”,
  • gry i zabawy edukacyjne, np. IC2KG bingo.

Obrazowa lekcja fundamentu wiary

Jednym z najbardziej zapadających w pamięć momentów zajęć jest prosta demonstracja: dziecko staje najpierw na piłce, a rówieśnicy opisują jego chwiejność i niepewność. Następnie to samo dziecko staje na Biblii. Obserwacje są jednoznaczne — stabilność, siła, pewność. Jak tłumaczy Hauser, przekaz jest czytelny: Słowo Boże jest fundamentem.

Od koszulek do ruchu

Wraz z rozwojem inicjatywy powstała linia koszulek, czapek, naklejek i opasek z hasłem IC2KG. Każdy element ma być zachętą do odwagi w wyznawaniu wiary. Założycielka inicjatywy modli się nad każdym pakowanym egzemplarzem, prosząc o błogosławieństwo dla osoby, która go założy.

Źródło: cna
Foto: IC2KG

Czytaj dalej

Kościół

Prezydent RP z małżonką na Orszaku Trzech Króli w Warszawie, 6 stycznia. Fot KPRP

Opublikowano

dnia

Autor:

Czytaj dalej

Kościół

Andrew Laubacher apelował o cyfrowy detoks na katolickiej konferencji SEEK 2026

Opublikowano

dnia

Autor:

Podczas konferencji SEEK 2026, która odbyła się w Denver 2 stycznia, Andrew Laubacher – były muzyk katolicki, dziś dyrektor wykonawczy organizacji Humanality – ostrzegł młodych ludzi przed uzależnieniem od mediów społecznościowych i wezwał do świadomego, intencjonalnego korzystania z technologii. O jego wystąpieniu popartym danymi naukowymi i praktycznymi narzędziami, mówi Ojciec Paweł Kosiński SJ.

Od rezygnacji z social mediów do misji społecznej

W 2018 roku Andrew Laubacher podjął decyzję o całkowitym odejściu z mediów społecznościowych, mimo sprzeciwu wytwórni muzycznej. Jak mówił, był wyczerpany ich wpływem na swoje życie i odczuwał, że to krok, do którego wzywa go Bóg. Dziś kieruje Humanality – organizacją oferującą 12-tygodniowy program cyfrowego detoksu, pomagający zerwać z uzależnieniem od ekranów.

Andrew Laubacher

Dane CDC i „pokolenie lęku”

Laubacher powołał się na dane Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom CDC Centers for Disease Control and Prevention, wskazujące m.in., że średnia długość życia w USA spadła po raz pierwszy między 2017 a 2019 rokiem, a Amerykanie są dziś 10 razy bardziej narażeni na depresję niż 60 lat temu.

Odwołał się także do książki “The Anxious Generation” autorstwa Jonathana Haidta, argumentując, że przełomowym momentem był 2010 rok i upowszechnienie przedniej kamery w smartfonach, które – jego zdaniem – „uczyniły nasze życie nieustanną autoprezentacją”.

„Algorytmy kształtują to, co uznajemy za prawdę”

Mówca opisywał własne doświadczenia: porównywanie się z innymi, samotność, kompulsywne scrollowanie i spadek koncentracji. Po odejściu z social mediów – jak podkreślał – poprawiły się jego relacje, produktywność, modlitwa i wewnętrzna wolność.

Ostrzegał też, że algorytmy wpływają na postrzeganie rzeczywistości i prawdy, zwłaszcza u osób dorastających z technologią „od zawsze”.

334 miesiące wolnego czasu i 27 lat przed ekranem

Andrew Laubacher przedstawił wyliczenia: przeciętny 18-latek w 2025 roku jest „na ścieżce” 90-letniego życia. Po odjęciu snu, nauki/pracy, posiłków i dojazdów pozostaje 334 miesiące wolnego czasu – przestrzeń na miłość, twórczość, powołanie i relacje.

Trzy praktyczne kroki: światło, dawanie, obecność

Prelegent zaproponował trzy z 11 zasad programu Humanality:

  • Be light (bądź w świetle) – ogranicz nocne scrollowanie; brak światła dziennego i ekspozycja na światło ekranu nocą zaburzają sen i zdrowie psychiczne.
  • Be giving (bądź dający) – wyjdź poza koncentrację na sobie; postawa daru sprzyja szczęściu i zdrowiu.
  • Be present (bądź obecny) – ucz się obecności wobec siebie, innych i Boga; technologia nie powinna blokować samopoznania i miłości.

Cel: technologia jako narzędzie, nie pan

Laubacher zakończył apelem o odzyskanie uwagi i czasu na to, co najważniejsze. Jego przesłanie było jednoznaczne: technologia ma służyć człowiekowi, a nie nim rządzić. Wprowadzenie nawet kilku prostych zasad – jak przekonywał – może rozpocząć realną zmianę i wyprowadzić z cyfrowych uzależnień ku bardziej „ludzkiej” codzienności.

Źródło: cna
Foto: YouTube
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

kwiecień 2025
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu