Połącz się z nami

Kościół

Zmartwychwstanie – absolutna nowość Boga

Opublikowano

dnia

“Jeśli On wyda swe życie na ofiarę za grzechy, ujrzy potomstwo, dni swe przedłuży, a wola Pańska spełni się przez Niego. Po udrękach swej duszy, ujrzy światło i nim się nasyci. Zacny mój Sługa usprawiedliwi wielu, ich nieprawości On sam dźwigać będzie. Dlatego w nagrodę przydzielę Mu tłumy, i posiądzie możnych jako zdobycz, za to, że Siebie na śmierć ofiarował i policzony został pomiędzy przestępców. A On poniósł grzechy wielu, i oręduje za przestępcami” (Iz 53, 10–12).

Jedność tajemnicy Krzyża i tajemnicy Zmartwychwstania

Nie ma Jezusowego Krzyża bez Jego Zmartwychwstania, nie ma też Jezusowego Zmartwychwstania bez Jego Krzyża. Im pełniej doświadczymy boleści wespół z Chrystusem pełnym boleści i udręki, tym głębsze może być nasze doświadczenie wesela i radość razem z Jezusem Zmartwychwstałym.

H. U. von Balthasar, wielki współczesny teolog, w swoich rozważaniach o Tajemnicy Paschalnej Chrystusa nalega, aby nie banalizować związku pomiędzy męką i zmartwychwstaniem. Męka nie stanowi tylko preludium, wstępu do zmartwychwstania.

Ale też Zmartwychwstanie nie jest jedynie szczęśliwym zakończeniem nieszczęśliwej historii Jezusa. Obie rzeczywistości należy traktować w sposób jednakowo głęboki i zasadniczy.

Męka Jezusa kończy ludzkie doświadczenie Syna Bożego. Śmierć Jezusa jest prawdziwa, jest ostateczna sama w sobie. Jezus doświadczył śmierci tak, jak doświadcza jej każdy człowiek umierający. Istnieje nieskończona przepaść pomiędzy śmiercią a Zmartwychwstaniem, którą może przebyć tylko sam Bóg.

Od początku powstawania Kościoła prawda o Zmartwychwstaniu Jezusa znajdowała się w centrum wiary.

Zmartwychwstanie było istotą Dobrej Nowiny. W swojej pierwszej katechezie św. Piotr przypomina o życiu i śmierci Jezusa tylko po to, aby na końcu stwierdzić, że właśnie “Bóg wskrzesił Go, zerwawszy więzy śmierci” (Dz 2, 24). Męka Pańska wydaje się w ustach Apostoła zaledwie przygrywką do tego, co najważniejsze — świadectwa o Zmartwychwstaniu.

A to świadectwo jest tu bardzo ważne, gdyż ukazanie się Uwielbionego nie miało być widowiskiem przeznaczonym dla całego ludu, lecz związane było z przekazaniem wybranym uprzednio przez Boga na świadków misji ogłoszenia ludowi tego wydarzenia (H. U. von Balthasar).

Od przyjęcia Zmartwychwstania Jezusa zależało ustosunkowanie się do całego Jego życia, nauczania i Jego śmierci.

Życie Jezusa z całą Jego niezwykłą nauką o miłości Boga do człowieka nie miałoby większego znaczenia, gdyby Jezus nie zmartwychwstał. “A jeżeli Chrystus nie zmartwychwstał, daremna jest wasza wiara i aż dotąd pozostajecie w swoich grzechach” (1 Kor 15, 17).

Jezusa, który nie powstałby z martwych, choćby żył i umarł dla prawdy, moglibyśmy czcić jak greckiego bohatera; nie moglibyśmy uznać Go jednak za zwycięzcę grzechu, śmierci i szatana; nie moglibyśmy oddawać Mu czci boskiej i przyjmować Go jako Pana naszego życia, którego winniśmy nie tylko miłować, ale także naśladować we wszystkim, także w Jego cierpieniu i męce krzyżowej.

Ojciec R. de Gasperis, profesor Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie, opowiadał podczas wykładów następujące zdarzenie. Zgłosił się do niego kiedyś pewien młody człowiek pochodzenia tureckiego, muzułmanin, który studiował prawo we Włoszech. A ponieważ chrześcijaństwo miało duży wpływ na kształtowanie się prawa w Europie, chciał dobrze poznać także religię chrześcijańską, by móc głębiej rozumieć ducha prawa europejskiego.

Ojciec de Gasperis opowiadał mu więc o życiu Jezusa, o Jego nauce i śmierci. Stwierdził również, iż my chrześcijanie wierzymy, że On żyje, ponieważ na trzeci dzień po śmierci zmartwychwstał. Wówczas student ten przerwał profesorowi jego wywód i spontanicznie zapytał: Dlaczego więc przedstawiacie Go tylko jako umarłego na krzyżu?

I choć pytanie niechrześcijańskiego studenta zawiera zbytnie uogólnienie, to jednak jest bystrą obserwacją postawy wielu chrześcijan i zawiera w sobie ziarno prawdy. Nierzadko bowiem w naszej powierzchownej pobożności męka i krzyż Jezusa są oddzielane od Zmartwychwstania. Często do męki Chrystusa podchodzimy zbyt naturalistycznie. Zatrzymujemy się przede wszystkim na jej zewnętrznym opisie nie umiejąc dotrzeć do jej zbawczej istoty.

Zewnętrzne podejście do męki i śmierci Jezusa z konieczności warunkuje powierzchowność w rozważaniu Zmartwychwstania Jezusa. Zmartwychwstanie traktujemy niekiedy nie tyle jako centrum wiary, ale raczej jako radosny dodatek.

Prorok Izajasz w czwartej Pieśni przepowiada nie tylko mękę i cierpienie, ale także uwielbienie Sługi Jahwe, który ujrzy światło i nim się nasyci. W nagrodę Jahwe przydzieli Mu narody i posiądzie możnych jako zdobycz. Jeżeli szczerze prosiliśmy Chrystusa, aby dopuścił nas do udziału w tajemnicy Jego męki i śmierci krzyżowej, to teraz mamy tym większe prawo zostać dopuszczeni do udziału w Jego Zmartwychwstaniu; mamy prawo stać się Jego narodem wybranym, Jego zdobyczą.

Prawdę o Zmartwychwstaniu bardzo trudno przyjąć, ponieważ zaprzecza naszemu ludzkiemu doświadczeniu i każe nam otworzyć się na tajemnicę.

Kontemplując ewangeliczne perykopy mówiące o Zmartwychwstaniu Jezusa nieustannie pamiętajmy, iż mamy do czynienia z wielką tajemnicą naszej wiary. “Wszystko, co dotyczy Zmartwychwstania Jezusa (…) jest bez analogii — brakuje jakiegokolwiek odpowiednika w naszych dziejach dla tej Prawdy wiary” (C. M. Martini).

“W tajemnicy paschalnej dotykamy nieprzewidywalnego działania Bożego, absolutnej nowości Boga, który nieustannie wszystko czyni nowym” (Ap 21, 5).

Ta właśnie absolutna nowość Boga jest dla nas najtrudniejsza do przyjęcia. Była ona także najtrudniejsza dla Apostołów Jezusa. Chrystus długo będzie musiał rozwiewać wątpliwości i nieufność uczniów. Tomasz będzie domagał się eksperymentalnego stwierdzenia tożsamości ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego Jezusa. Będzie chciał włożyć palce w rany po gwoździach, a całą rękę w Jego przebity bok (por. J 20 24–29).

Nie tylko Apostołowie mieli trudności z przyjęciem tajemnicy Zmartwychwstania Jezusa. Jest to prawda tak szokująca, iż przyjęciu tej tajemnicy opierało się i nadal opiera się wielu. Ślady tego oporu odnajdujemy w działalności św. Pawła. Wielu wierzących wspólnoty korynckiej twierdziło, iż nie ma zmartwychwstania.

Św. Paweł mówi do nich z wyrzutem: “Jeżeli zatem głosi się, że Chrystus zmartwychwstał, to dlaczego twierdzą niektórzy spośród was, że nie ma zmartwychwstania? Jeśli nie ma zmartwychwstania, to i Chrystus nie zmartwychwstał” (1 Kor 15, 12–13).

Głoszenie Dobrej Nowiny w Atenach, mieście słynącym z uprawiania filozofii, rozbiło się właśnie o prawdę o Zmartwychwstaniu Jezusa. Kiedy Paweł wspomniał o zmartwychwstaniu, mieszkańcy dumnego miasta, ufając bardziej swojemu rozumowi niż świadectwu Apostoła Narodów, zlekceważyli go banalnym stwierdzeniem: “Posłuchamy cię o tym innym razem” (Dz 17, 32).

Centralną prawdą, od której wszystko się zaczyna w chrześcijaństwie, nie jest krzyż, ale właśnie zmartwychwstanie.

W samym fakcie śmierci Jezusa na krzyżu nie było nic nadzwyczajnego. W czasach rzymskich dziesiątki tysięcy osób konało w okrutnych mękach na krzyżu. Karę krzyża zniósł dopiero cesarz Konstantyn w IV wieku. Krzyż Jezusa nabiera blasku chwały dzięki zmartwychwstaniu, poprzez zmartwychwstanie.

Gdyby Chrystus nie zmartwychwstał, byłby tylko jednym z wielu nieszczęsnych ludzi, który z powodu zawiści faryzeuszy i nieudolności władzy sądowniczej Rzymian zawiśli na szubienicy krzyża.

Dla wielu chrześcijan rozważanie męki i śmierci Jezusa jest modlitwą, której oddają się bardzo często i bardzo chętnie. Wiemy, jak smucić się z Jezusem maltretowanym, poniżanym, biczowanym, krzyżowanym, ale nie zawsze umiemy radować się z Jezusem Zmartwychwstałym, Jezusem wstępującym do nieba i zasiadającym po prawicy Ojca.

Mówimy nieraz, iż nasze życie z Boskiego dopuszczenia jest naznaczone krzyżem i cierpieniem. Trzeba nam jednak zawsze pamiętać, że jest to tylko część prawdy. Drugą część tej prawdy stanowi stwierdzenie, iż nasze życie ma być naznaczone także radością i pokojem, które przynosi Jezus Zmartwychwstały.

Św. Ignacy wprowadzając nas w kontemplację Jezusa Zmartwychwstałego, każe nam prosić o łaskę wesela i silnej radości z powodu tak wielkiej chwały i radości Chrystusa, ponieważ nie w naszej mocy jest zdobyć i zatrzymać wielką pobożność, silną miłość, łzy czy też inne pocieszenie duchowe, lecz wszystko to jest darem i łaską Boga, Pana naszego.

Ostatecznym celem naszego życia nie jest boleść i udręka, ale udział w chwale i radości wraz z Chrystusem Zmartwychwstałym.

Jezus odchodzi z tego świata w boleści i męce, ale po to, aby móc znowu powrócić jako pełen chwały i obdarzyć swoich umiłowanych pełną radością, pokojem i chwałą. Pisarze natchnieni, chcąc przybliżyć nam, na czym będzie polegać pełna radość i chwała, zapowiadana przez Chrystusa, są bezradni.

Św. Paweł, cytując bliżej nieznanego autora, powie, że “ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują” (1 Kor 2, 9). Kontemplowanie Jezusa Zmartwychwstałego ma nas więc podprowadzić do wewnętrznego odczuwania i smakowania tych wielkich rzeczy, aby Jezusowa radość była w nas i aby nasza radość była pełna (por. J 15, 11).

Doświadczenie radości w cierpieniu dla Chrystusa

Doświadczenie radości z Jezusem uwielbionym nie usuwa jednak z naszego życia na ziemi krzyża i cierpienia, ale umacnia nas w jego dźwiganiu w cierpliwości i chrześcijańskiej nadziei. Doskonały przykład tej paschalnej radości pośród cierpienia daje nam św. Paweł: “A jeśli nawet krew moja ma być wylana przy ofiarniczej posłudze około waszej wiary, cieszę się i dzielę radość z wami wszystkimi: a także i wy się cieszcie i dzielcie radość ze mną!” (Flp 2, 17–18).

Również i naszą łaską i radością jest nie tylko wierzyć w Chrystusa, ale także dla Niego cierpieć (por. Flp 1, 29–30). “Radość z Jezusem Zmartwychwstałym doświadczana nawet pośród cierpień i prześladowań jest zapowiedzią i przedsmakiem wiecznej radości. Chrystus (bowiem) zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli” (1 Kor 15, 20).

Doświadczenie radości i pokoju Jezusa Zmartwychwstałego obecne nawet pośród cierpienia i krzyża dane jest nie tylko dla nas samych, ale także dla tych, którzy nie umieją jeszcze cieszyć się z Jezusem Zmartwychwstałym. Jezus pociesza nas w każdym naszym utrapieniu, byśmy sami mogli pocieszać tych, co są w jakiejkolwiek udręce, pociechą, której doznajemy od Boga (2 Kor 1, 4).

Mamy dzielić się z naszymi braćmi naszym zaufaniem Jezusowi, aby i oni powierzając się Jemu, mogli w swoich utrapieniach odnajdywać tę radość, która płynie z tajemnicy Jego Zmartwychwstania.

 

Źródło: deon
Foto: istock/RomoloTavani/artplus/Denis-Art/sedmak/Saulo Angelo/thanasus/

Kościół

Świętujemy 25 lat Jezuickiego Ośrodka Milenijnego w Chicago

Opublikowano

dnia

Autor:

Jezuicki Ośrodek Milenijny w Chicago zaprasza Polonię na wyjątkowe obchody 25-lecia swojej działalności. Jubileusz potrwa dwa dni – 24 i 25 października – i obejmie Wielką Galę i Koncert Jubileuszowy, uroczystą Mszę Świętą oraz bankiet. Będzie to czas podziękowania za ćwierć wieku działalności JOM oraz spotkania z osobami, które przez lata tworzyły i wspierały Ośrodek.

Wielka Gala i Koncert Jubileuszowy

Obchody rozpoczną się w sobotę, 24 października 2026 roku o godz. 8:00 PM. W Auli Jana Pawła II w Jezuickim Ośrodku Milenijnym odbędzie się Wielka Gala i Koncert Jubileuszowy z udziałem dwóch wybitnych śpiewaków operowych – o. Rafała Kobylińskiego SJ oraz Szymona Kobylińskiego.

Wieczór będzie nie tylko muzycznym świętem, ale także okazją do wyrażenia wdzięczności osobom szczególnie zasłużonym dla Jezuickiego Ośrodka Milenijnego. Podczas gali zostaną one uhonorowane za wkład w tworzenie dobra oraz wieloletnie wsparcie działalności Ośrodka. Bilety kosztują 25 dolarów i są dostępne w biurze Sanktuarium od poniedziałku do soboty w godzinach 3:30 PM–8:00 PM.

Uroczysta Msza Święta w niedzielę

Główne uroczystości jubileuszowe zaplanowano na niedzielę, 25 października 2026 roku. O godz. 1:00 PM w Jezuickim Ośrodku Milenijnym zostanie odprawiona uroczysta Msza Święta dziękczynna z okazji 25-lecia działalności JOM. Liturgii będzie przewodniczył ks. bp Robert Fedek, biskup pomocniczy Archidiecezji Chicagowskiej.

Ćwierć wieku działalności JOM w Chicago

Jubileuszowy weekend będzie okazją do wspólnego świętowania 25 lat działalności Jezuickiego Ośrodka Milenijnego w Chicago. Organizatorzy zapraszają wszystkich, którzy przez minione lata byli związani z Ośrodkiem, uczestniczyli w jego życiu lub wspierali jego działalność.

Dwa dni uroczystości połączą muzykę, modlitwę, wdzięczność i wspólne spotkanie. Wielka Gala i Koncert Jubileuszowy odbędą się 24 października, natomiast dzień później Polonia będzie mogła uczestniczyć w dziękczynnej Mszy Świętej oraz jubileuszowym bankiecie.

 

Źródło: Jezuici Chicago
Foto: Jezuici Chicago
Czytaj dalej

News USA

Leon XIV nie potrzebuje dalszego leczenia onkologicznego. Lekarze przekazali dobre wiadomości

Opublikowano

dnia

Autor:

leon xiv

W środę lekarze poinformowali, że papież Leon XIV nie wymaga dalszego leczenia onkologicznego po operacji raka płuca. Wyniki badań potwierdziły, że nowotwór był ograniczony do jednego obszaru. Ojciec Święty kontynuuje rekonwalescencję w Watykanie i stopniowo wraca do obowiązków.

Informację o stanie zdrowia papieża przekazali 21 października jego osobisty lekarz dr Luigi Carbone oraz chirurg dr Stefano Margaritora, który przeprowadził operację. Specjaliści poinformowali, że wyniki badań potwierdziły miejscowy charakter nowotworu, a przeprowadzona następnie ocena onkologiczna wykazała brak konieczności stosowania dodatkowej terapii.

Nowotwór wykryto podczas badań płuca

Informacja o chorobie Leona XIV została ujawniona w ubiegłym tygodniu, kiedy papież trafił do jednego z rzymskich szpitali. Początkowo Watykan informował, że celem hospitalizacji jest przeprowadzenie operacji usunięcia guzka z płuca.

Badania wykazały jednak, że zmiana była nowotworem złośliwym. U Ojca Świętego zdiagnozowano gruczolakoraka płuca, jeden z najczęściej występujących rodzajów raka tego narządu.

Po zabiegu przeprowadzono dodatkowe badania i konsultację onkologiczną. Ich wyniki potwierdziły, że nowotwór miał charakter miejscowy, dlatego lekarze uznali, że papież nie potrzebuje dalszego leczenia przeciwnowotworowego.

Leon XIV opuścił szpital cztery dni po operacji

W sobotę, zaledwie cztery dni po zabiegu, Leon XIV został wypisany ze szpitala. Przed placówką czekał na niego liczny tłum wiernych, którzy powitali papieża oklaskami i okrzykami radości. Następnego dnia Ojciec Święty odmówił w Watykanie tradycyjną niedzielną modlitwę południową. Podziękował wiernym za modlitwy i okazane wsparcie, a personelowi medycznemu za opiekę podczas hospitalizacji.

Leon XIV przyznał, że doświadczenie choroby pozwoliło mu poczuć szczególną bliskość z osobami zmagającymi się z problemami zdrowotnymi i cierpieniem. Zapowiedział również, że po przezwyciężeniu trudnego etapu będzie stopniowo powracał do swoich obowiązków, licząc na Bożą pomoc i modlitwy wiernych.

papież opuszcza szpital

Leon XIV opuszcza Poliklinikę Gemelli, 18 października

Papież stopniowo wraca do obowiązków

Obecnie Leon XIV kontynuuje rekonwalescencję w Watykanie. W środę uczestniczył w cotygodniowej audiencji generalnej na placu Świętego Piotra, podczas której pozdrawiał zgromadzonych wiernych. Według informacji przekazanych przez Watykan papież ma stopniowo zwiększać swoją aktywność. Na początku listopada planowana jest jego podróż do Ameryki Południowej.

Najnowszy komunikat lekarzy jest istotną wiadomością dla wiernych na całym świecie. Potwierdzenie miejscowego charakteru nowotworu i brak wskazań do dalszej terapii oznaczają, że obecnie najważniejszym etapem powrotu Leona XIV do zdrowia pozostaje rekonwalescencja po operacji.

 

Źródło: cbs
Foto: Vatican Media
Czytaj dalej

News USA

Kościół katolicki apeluje do Kongresu USA o ochronę praw osób z niepełnosprawnościami

Opublikowano

dnia

Autor:

Przedstawiciele sześciu katolickich organizacji w Stanach Zjednoczonych wezwali Kongres do obrony praw osób z niepełnosprawnościami. Ostrzegają, że nowa interpretacja przepisów przedstawiona przez Departament Sprawiedliwości może ograniczyć dostęp do opieki środowiskowej i zwiększyć ryzyko kierowania tych osób do placówek opieki instytucjonalnej.

Apel został przedstawiony w liście z 14 października, podpisanym przez sześciu liderów katolickich instytucji i organizacji. Autorzy wyrazili zaniepokojenie opinią prawną wydaną 18 czerwca przez Biuro Radcy Prawnego Departamentu Sprawiedliwości USA, która zmienia dotychczasowe rozumienie jednego z najważniejszych orzeczeń dotyczących praw osób z niepełnosprawnościami.

Chodzi o sprawę Olmstead v. L.C., rozstrzygniętą przez Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych w 1999 roku. Orzeczenie uznało, że nieuzasadnione izolowanie osób z niepełnosprawnościami w placówkach instytucjonalnych może stanowić bezprawną dyskryminację w rozumieniu ustawy Americans with Disabilities Act (ADA).

Nowa interpretacja Departamentu Sprawiedliwości

W opinii z 18 czerwca Biuro Radcy Prawnego stwierdziło, że ani drugi tytuł ustawy ADA, ani sekcja 504 ustawy Rehabilitation Act nie nakładają na stany ogólnego obowiązku zapewniania osobom z niepełnosprawnościami usług w środowisku umożliwiającym im możliwie największą integrację społeczną.

Według nowej interpretacji orzeczenie Sądu Najwyższego z 1999 roku nie ustanowiło tak szerokiego obowiązku integracji, jaki przez lata przyjmowały Departament Sprawiedliwości oraz większość sądów federalnych.

Biuro uznało również, że przepisy nie wymagają automatycznego zapewnienia opieki środowiskowej w każdym przypadku, gdy specjalista uznaje ją za odpowiednią, zainteresowana osoba wyraża taką wolę, a usługi można racjonalnie zorganizować poza placówką instytucjonalną.

Zdaniem autorów opinii okoliczności te mają znaczenie przy podejmowaniu decyzji, ale nie wyczerpują wszystkich argumentów, które mogą uzasadniać opiekę instytucjonalną. Podkreślono przy tym, że Sąd Najwyższy nie rozstrzygnął ostatecznie, jakie uzasadnienia są w takich sytuacjach prawnie dopuszczalne.

Obawy o ograniczenie opieki środowiskowej

Sygnatariusze listu ocenili tę zmianę jako głęboko niepokojącą. Zaapelowali do Kongresu o wykorzystanie wszystkich dostępnych środków w celu potwierdzenia prawa osób z niepełnosprawnościami do życia w rodzinach i pełnego uczestnictwa w życiu społecznym. Podkreślili, że ustawodawcy powinni chronić programy, rozwiązania prawne i środki finansowe, od których zależy codzienne funkcjonowanie tych osób oraz ich bliskich.

Sześciu przedstawicieli katolickich organizacji podpisało apel

Wśród sygnatariuszy listu znaleźli się arcybiskup Shelton Fabre, przewodniczący Komisji ds. Sprawiedliwości Wewnętrznej i Rozwoju Człowieka Konferencji Biskupów Katolickich USA, oraz biskup Edward Burns, przewodniczący Komisji ds. Świeckich, Małżeństwa, Życia Rodzinnego i Młodzieży.

Dokument podpisali również siostra Mary Haddad ze Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia, prezes i dyrektor generalna Catholic Health Association of the United States, oraz Leo Zanchettin, przewodniczący zarządu National Catholic Partnership on Disability.

Do apelu dołączyli także Kerry Alys Robinson, prezes i dyrektor generalna Catholic Charities USA, oraz ojciec Chris Kellerman, jezuita pełniący funkcję sekretarza ds. sprawiedliwości i ekologii Konferencji Jezuitów Kanady i Stanów Zjednoczonych.

Opieka instytucjonalna powinna być ostatecznością

Autorzy listu odwołali się do katolickiego nauczania o godności człowieka oraz prawach osób z niepełnosprawnościami. Przypomnieli stanowisko amerykańskich biskupów z 1978 roku, zgodnie z którym obrona prawa do życia wiąże się również z ochroną praw umożliwiających każdej osobie możliwie najpełniejszy rozwój.

Obejmuje to między innymi równe szanse w edukacji, zatrudnieniu i dostępie do mieszkań, a także możliwość korzystania z przestrzeni publicznej, infrastruktury i usług.

Zdaniem katolickich liderów umieszczanie osób z niepełnosprawnościami w placówkach instytucjonalnych powinno być rozwiązaniem ostatecznym. Nieuzasadniona izolacja może bowiem ograniczać ich prawa i możliwości rozwoju, a jednocześnie pozbawiać lokalne społeczności ich obecności i aktywnego udziału.

Sygnatariusze podkreślili, że parafie, szkoły, placówki medyczne i organizacje charytatywne w całych Stanach Zjednoczonych korzystają z zaangażowania osób z niepełnosprawnościami. Ich uczestnictwo we wspólnej modlitwie, pracy i codziennym życiu wzbogaca całe społeczności.

Rodzina i lokalna społeczność podstawą wsparcia

Przedstawiciele Kościoła zaznaczyli, że skuteczny system pomocy powinien opierać się przede wszystkim na rodzinie, którą katolickie nauczanie uznaje za podstawowe środowisko rozwoju człowieka. Przypomnieli, że orzeczenie Olmstead z 1999 roku potwierdziło możliwość życia wielu osób z niepełnosprawnościami w rodzinach lub środowisku lokalnym, przy odpowiednim wsparciu ze strony instytucji publicznych.

Na tej zasadzie opiera się współpraca katolickich szpitali, szkół, parafii i organizacji charytatywnych z publicznym systemem pomocy. Jej celem jest zapewnienie rodzinom środków umożliwiających prowadzenie zdrowego, aktywnego i samodzielnego życia.

Autorzy listu uznali orzeczenie Olmstead za jeden z fundamentów tego systemu. Ostrzegli, że osłabienie wynikającej z niego ochrony praw obywatelskich może utrudnić osobom z niepełnosprawnościami, ich rodzinom i wspierającym je organizacjom dostęp do niezbędnych usług oraz zasobów.

kapitol usa

Apel o działania legislacyjne

Katoliccy liderzy poparli członków Kongresu, którzy już wcześniej wezwali administrację federalną do wycofania czerwcowej opinii prawnej. Zachęcili pozostałych ustawodawców do przyłączenia się do tych działań.

Ich zdaniem Kongres powinien jednoznacznie potwierdzić, że ustawa ADA zobowiązuje władze stanowe i lokalne do zapewniania osobom z niepełnosprawnościami odpowiednich usług w ich społecznościach, gdy taka forma wsparcia odpowiada ich potrzebom.

 

Źródło: ewtnnews
Foto: YouTube, istock/Wavebreakmedia/AaronAmat/lucky-photographer/
Czytaj dalej

Popularne

Kalendarz

kwiecień 2025
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930  

Popularne w tym miesiącu