News USA
Sąd Najwyższy wstrzymuje decyzję Trumpa o zniesieniu obywatelstwa z urodzenia, rozpatrzy ją w maju
W czwartek Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych tymczasowo wstrzymał wejście w życie dekretu prezydenta Donalda Trumpa, mającego na celu ograniczenie obywatelstwa z urodzenia dla dzieci osób przebywających nielegalnie na terenie USA. Jednocześnie sąd zapowiedział, że w maju wysłucha argumentów stron w tej kontrowersyjnej sprawie.
Podpisany w styczniu dekret wykonawczy Donalda Trumpa zakładał pozbawienie prawa do obywatelstwa dzieci urodzonych na terytorium USA przez rodziców, którzy nie posiadają legalnego statusu imigracyjnego. Dokument wywołał natychmiastowy sprzeciw ze strony stanów, organizacji imigranckich oraz grup praw człowieka.
Trzy sądy federalne w różnych częściach kraju wstrzymały wykonanie dekretu, a sądy apelacyjne odmówiły ich unieważnienia. Administracja republikańska próbowała zawęzić zakres tych orzeczeń, tak aby nowa polityka mogła obowiązywać przynajmniej w części kraju — to właśnie ta kwestia będzie przedmiotem obrad Sądu Najwyższego.
Spór konstytucyjny
Centralnym punktem sporu jest interpretacja 14. poprawki do Konstytucji USA, która stanowi, że każda osoba urodzona na terytorium Stanów Zjednoczonych, podlegająca ich jurysdykcji, staje się automatycznie obywatelem. Poprawka ta została uchwalona po wojnie secesyjnej, by zagwarantować prawa byłym niewolnikom.
Administracja Trumpa twierdzi jednak, że dzieci osób przebywających nielegalnie nie podlegają pełnej jurysdykcji Stanów Zjednoczonych, a więc nie powinny być objęte tą zasadą.
Prezydent Trump, komentując decyzję sądu, wyraził zadowolenie: „Sprawa została całkowicie źle zrozumiana. Jeśli spojrzymy na historyczny kontekst 14. poprawki — która powstała w odniesieniu do niewolnictwa — to wygramy ten spór” – powiedział dziennikarzom w Gabinecie Owalnym.
Potencjalne skutki
Krytycy dekretu ostrzegają, że jego wejście w życie mogłoby doprowadzić do powstania niejednolitego systemu obywatelstwa, w którym prawa dzieci różniłyby się w zależności od stanu, w jakim się urodziły.
„To bezprecedensowa próba zmiany podstawowego rozumienia obywatelstwa w Ameryce” – oświadczyli prawnicy reprezentujący 22 stany, które pozwały administrację federalną.
Sędziowie w przeszłości wyrażali zaniepokojenie nakazami o zasięgu ogólnokrajowym, ale Sąd Najwyższy jeszcze nigdy nie zajął jednoznacznego stanowiska w tej kwestii.
Polityczne tło
To nie pierwsza próba administracji Trumpa ograniczenia praw imigrantów. Podobne argumenty pojawiały się już w trakcie jego pierwszej kadencji — m.in. w sporze o zakaz wjazdu do USA dla obywateli wybranych krajów muzułmańskich. Wówczas Sąd Najwyższy poparł politykę prezydenta, nie odnosząc się jednak bezpośrednio do kwestii zakazów ogólnokrajowych.

Departament Sprawiedliwości argumentuje, że decyzje pojedynczych sędziów nie powinny blokować kluczowych polityk administracyjnych na terenie całego kraju. W ostatnich latach takie nakazy znacząco utrudniały realizację programów prezydenckich, m.in. w zakresie bezpieczeństwa granic, polityki migracyjnej i obronności.
Obecnie rząd stoi w obliczu ponad 150 pozwów związanych z intensywnymi próbami transformacji działania federalnej administracji przez Prezydenta Donalda Trumpa.
Źródło: baynews9
Foto: The White House, Supreme Court
News USA
Trump: Nie prowadzimy wojny z Wenezuelą, walczymy z kartelami i przemytem narkotyków
Prezydent Donald Trump oświadczył w poniedziałek, że Stany Zjednoczone nie znajdują się w stanie wojny z Wenezuelą, lecz prowadzą zdecydowane działania wymierzone w międzynarodowy handel narkotykami. Wypowiedź padła w rozmowie z NBC News, krótko po zaskakującym schwytaniu wenezuelskiego przywódcy Nicolása Maduro podczas amerykańskiej operacji wojskowej.
„To wojna z przestępcami, nie z państwem”
Donald Trump podkreślił, że działania USA są wymierzone w osoby odpowiedzialne za przemyt narkotyków, przestępczość zorganizowaną oraz – jak to określił – „eksportowanie problemów społecznych” do Stanów Zjednoczonych. Według prezydenta Waszyngton zamierza najpierw ustabilizować sytuację w Wenezueli, zanim możliwe będzie przeprowadzenie kolejnych wyborów.
Trump nie wskazał konkretnego harmonogramu, zaznaczając jedynie, że proces odbudowy państwa „potrwa pewien czas”.
Odbudowa kraju i rola sektora energetycznego
Prezydent zasugerował, że jednym z elementów planu może być wsparcie amerykańskich firm naftowych w odbudowie zniszczonej infrastruktury energetycznej Wenezueli. Według Trumpa przywrócenie zdolności sektora naftowego mogłoby zająć mniej niż 18 miesięcy.
Jego zdaniem bez przywrócenia podstawowego funkcjonowania państwa nie ma warunków do uczciwego i bezpiecznego głosowania, dlatego USA zamierzają – jak ujął – „doprowadzić kraj z powrotem do zdrowia”.
Kto kieruje działaniami USA
Donald Trump zapowiedział, że kluczowe role w amerykańskich działaniach wobec Wenezueli pełnią najwyżsi rangą urzędnicy administracji. Wymienił m.in. Sekretarza Stanu Marco Rubio, Sekretarza Wojny Pete’a Hegsetha, zastępcę szefa personelu Białego Domu Stephena Millera oraz wiceprezydenta JD Vance’a.
Ostateczna odpowiedzialność za decyzje ma jednak należeć bezpośrednio do prezydenta.
Naloty, zatrzymanie Maduro i reakcje międzynarodowe
3 stycznia amerykańskie siły przeprowadziły naloty na stolicę Wenezueli, Caracas, w wyniku których schwytano Nicolása Maduro oraz jego żonę Cilię Flores. Według władz Kuby w ataku zginęło co najmniej 32 kubańskich oficerów wspierających dotychczasowy reżim w Caracas.
Po zatrzymaniu Maduro, Donald Trump ogłosił, że Stany Zjednoczone będą tymczasowo zarządzać Wenezuelą do momentu uznania, że możliwe jest „bezpieczne, właściwe i rozważne” przekazanie władzy nowemu rządowi.
Władza tymczasowa i kontakty dyplomatyczne
Sąd Najwyższy Wenezueli mianował tymczasową prezydent Delcy Rodríguez, która została zaprzysiężona w poniedziałek. Trump nie potwierdził, czy osobiście z nią rozmawiał, ale zaznaczył, że Marco Rubio prowadzi z nią bezpośrednie rozmowy w języku hiszpańskim i utrzymuje robocze relacje.

Zarzuty i postępowanie sądowe
Nicolás Maduro i jego żona stawili się w sądzie 5 stycznia, gdzie nie przyznali się do winy. Oboje usłyszeli zarzuty m.in. spisku narko-terrorystycznego, przemytu kokainy, posiadania broni maszynowej i materiałów wybuchowych oraz spiskowania w celu ich posiadania.
Zapytany o ewentualne porozumienia z wenezuelskimi urzędnikami w sprawie odsunięcia Nicolása Maduro od władzy, Trump przyznał, że istniały propozycje „dogadania się”, jednak administracja zdecydowała się na inne rozwiązanie, podkreślając, że żaden z najbliższych współpracowników Maduro nie brał udziału w operacji.
Źródło: The Epoch Times
Foto: The White House, YouTube
News USA
Federalna ofensywa w Minnesocie: Trump kieruje tysiące agentów do Twin Cities
Administracja Donalda Trumpa rozpoczęła jedną z największych w ostatnich latach federalnych operacji egzekwowania prawa imigracyjnego i śledczego, kierując setki, a docelowo nawet tysiące funkcjonariuszy Departmentu Bezpieczeństwa Narodowego do aglomeracji Twin Cities w Minnesocie. Działania te zbiegają się z eskalacją dochodzeń w sprawie wieloletnich nadużyć finansowych w programach finansowanych ze środków federalnych.
Skala operacji i zaangażowane służby
Według urzędników znających plan operacyjny, w ciągu 30 dni do regionu ma zostać skierowanych łącznie około 2 000 agentów i funkcjonariuszy. Trzon sił stanowią jednostki służb imigracyjnych i celnych ICE, w tym pion Enforcement and Removal Operations ERO odpowiedzialny za aresztowania i deportacje, oraz Homeland Security Investigations HSI, zajmujący się zwalczaniem przestępczości międzynarodowej i oszustw.
Do Minnesoty ma przybyć również dowódca U.S. Customs and Border Protection CBP Gregory Bovino, znany z nadzorowania kontrowersyjnych obław w miastach takich jak Los Angeles, Chicago czy Nowy Orlean. Operację wspierają zespoły taktyczne Special Response Teams oraz rozbudowana struktura dowodzenia z udziałem dziesiątek wysokich rangą przełożonych.
„Nowe Chicago” na mapie federalnych działań
Były wysoki rangą funkcjonariusz określił skalę koncentracji sił jako „nadzwyczajną”, wskazując, że liczba agentów HSI kierowanych do Minneapolis jest porównywalna z całym stanowym zasobem tej formacji w Arizonie. W praktyce Twin Cities stają się – jak ujął – „nowym Chicago”, nawiązując do wcześniejszych masowych operacji federalnych w Illinois.
Tło: śledztwa w sprawie wielkich oszustw
Nasilenie działań następuje w czasie wzmożonej kontroli Minnesoty po serii głośnych afer związanych z defraudacją środków federalnych. Od 2021 roku prokuratorzy federalni postawili zarzuty ponad 90 osobom, a zapadło już ponad 60 wyroków skazujących.
Dochodzenia obejmują m.in. programy żywieniowe, stabilizacji mieszkaniowej oraz dopłaty do opieki nad dziećmi; potencjalne straty szacowane są na miliardy dolarów.
Skutki społeczne i napięcia w społecznościach imigranckich
W ostatnich tygodniach w rejonie Minneapolis wzrosła aktywność agentów HSI oraz aresztowania prowadzone przez ICE w dzielnicach zamieszkanych przez imigrantów. Wywołało to protesty, konfrontacje i narastający strach, szczególnie wśród dużej społeczności somalijsko-amerykańskiej w Minnesocie.
Retoryka prezydenta, często przywołująca Somalię, dodatkowo zaostrzyła napięcia.
Reakcja władz stanowych i konsekwencje polityczne
Władze stanowe, na czele z demokratycznym Gubernatorem Timem Walzem, odpierają zarzuty o bezczynność, wskazując na audyty, przeglądy zewnętrzne, powołanie dyrektora ds. integralności programów oraz utworzenie stanowej rady ds. zapobiegania nadużyciom.
Jednocześnie federalny Departament Zdrowia zamroził 185 mln USD płatności na opiekę nad dziećmi, argumentując to trwającymi dochodzeniami, o czym informowaliśmy 31 grudnia. To, zdaniem władz Minnesoty, może uderzyć w legalne firmy i rodziny korzystające z pomocy publicznej.
Na tle narastającej krytyki Gubernator Walz ogłosił, że nie będzie ubiegał się o trzecią kadencję. Według źródeł rozmawiał również z Senator Amy Klobuchar, która rozważa start w wyborach.
Co dalej
Operacja w Twin Cities ma charakter pierwszego dużego celu rozszerzonej ofensywy administracji Trumpa w nowym roku. Urzędnicy nie wykluczają dalszego zwiększenia liczby funkcjonariuszy w regionie, jeśli uznają to za konieczne, co zapowiada utrzymanie podwyższonego poziomu egzekwowania prawa i napięć społecznych w nadchodzących tygodniach.
Źródło: cbs
Foto: YouTube
News USA
Z polecenia Donalda Trumpa zmniejszono liczbę szczepień zalecanych dzieciom
W poniedziałek federalne władze zajmujące się zdrowiem ogłosiły, że Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom CDC zmniejszają liczbę szczepień powszechnie zalecanych dzieciom w Stanach Zjednoczonych. Zmiana jest bezpośrednią konsekwencją decyzji podjętej przez Donalda Trumpa, który polecił przegląd amerykańskiego kalendarza szczepień i jego porównanie z rozwiązaniami stosowanymi w innych krajach rozwiniętych.
Mniej szczepień w rekomendacjach ogólnych
Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom CDC poinformowały, że liczba szczepień objętych szerokimi, ogólnokrajowymi rekomendacjami została zmniejszona z 14 do 8. Oznacza to odejście od powszechnego zalecania szczepień przeciwko m.in. grypie, rotawirusom, RSV, wirusowemu zapaleniu wątroby typu A oraz chorobie meningokokowej.
Już w 2025 roku zawężono także rekomendacje dotyczące szczepień przeciwko WZW typu B oraz COVID-19, zgodnie z wytycznymi doradców wybranych przez sekretarza zdrowia.
Polecenie Trumpa i międzynarodowe porównania
W grudniu 2025 roku Prezydent Trump polecił Sekretarzowi Zdrowia Robertowi F. Kennedy’emu Jr. oraz pełniącemu obowiązki dyrektora CDC Jimowi O’Neill przeanalizowanie kalendarzy szczepień w USA i w innych państwach. Jako przykłady wskazano m.in. Danię, gdzie dzieci otrzymują mniej szczepień i mniejszą liczbę dawek.
Według Kennedy’ego celem było sprawdzenie, czy inne kraje skuteczniej chronią zdrowie dzieci oraz czy amerykański system wymaga aktualizacji w duchu większej przejrzystości i świadomej zgody rodziców.
Rola FDA i doradców
Zmiany zostały zarekomendowane m.in. przez Tracy Beth Hoeg, pełniącą obowiązki dyrektora Centrum Oceny Leków FDA, oraz Martina Kulldorffa, mianowanego w 2025 roku starszym doradcą sekretarza zdrowia. W 34-stronicowej analizie wskazali oni na spadające zaufanie do instytucji zdrowia publicznego, malejące wskaźniki wyszczepialności oraz ograniczone korzyści części dotychczas zalecanych szczepień.
CDC konsultowało się przy tym z ekspertami z Danii, Niemiec i Japonii, a także z naukowcami z CDC i Food and Drug Administration FDA. Firmy farmaceutyczne nie brały udziału w konsultacjach.

Co pozostaje bez zmian
Mimo ograniczeń CDC utrzymuje szerokie rekomendacje dla szczepień przeciwko m.in. błonicy, tężcowi, krztuścowi, Hib, chorobie pneumokokowej, polio, odrze, śwince, różyczce, ospie wietrznej oraz HPV.
W przypadku szczepionki przeciwko HPV liczba zalecanych dawek została zmniejszona z 2 do 1, po publikacji badań wskazujących na porównywalną skuteczność pojedynczej dawki.
Część szczepień nadal będzie rekomendowana dla określonych grup ryzyka, np. WZW typu B u dzieci matek zakażonych wirusem. W innych przypadkach CDC kładzie nacisk na tzw. wspólne podejmowanie decyzji klinicznych, zachęcając rodziców do konsultacji z lekarzami.

Dostępność szczepień i ubezpieczenia
Administracja federalna podkreśla, że aktualizacja kalendarza nie ogranicza dostępu do szczepień. Preparaty nadal będą dostępne, a ubezpieczyciele mają je pokrywać bez udziału własnego pacjentów zgodnie z przepisami Affordable Care Act.
Jak zaznaczył przedstawiciel Departmentu Zdrowia, kluczowe szczepienia pozostają rekomendowane, a celem zmian jest odbudowa zaufania do systemu zdrowia publicznego przy jednoczesnym zachowaniu ochrony zdrowia dzieci.
Źródło: The Epoch Times
Foto: istock/hapabapa/Choreograph/SementsovaLesia/
-
News USA4 tygodnie temuHistoryczne wystąpienie prezydenta: Trump o uroczystości Niepokalanego Poczęcia
-
Polonia Amerykańska1 tydzień temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA3 dni temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News Chicago2 tygodnie temuKevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA2 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News USA2 tygodnie temuKolejna partia akt Epsteina zawiera 30 tys. stron i fałszywe oskarżenia wobec Trumpa
-
News USA1 tydzień temuPolska gotowa bronić zachodniej granicy przed Niemcami. Ostre słowa prezydenta
-
News Chicago2 dni temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli











