News Chicago
Powiat Cook rozważa jednorazowe wsparcie finansowe dla właścicieli domów w wysokości 1000 USD
Władze powiatu Cook planują uruchomienie nowego programu wsparcia, w ramach którego mieszkańcy najbardziej dotknięci podwyżkami podatku od nieruchomości mogliby otrzymać jednorazowe płatności w wysokości 1000 dolarów.
Powiat przeznaczył na ten cel 15 milionów dolarów, co pozwoliłoby na wypłatę świadczenia około 13 600 gospodarstwom domowym. Szacuje się jednak, że kryteria kwalifikacyjne może spełniać nawet 112 000 rodzin.
Liderką projektu jest komisarz powiatu Cook, Bridget Gainer, Demokratka reprezentująca północną część Chicago. Jak podkreśla, celem programu jest pomoc mieszkańcom, którzy nagle zostali obciążeni skokowo rosnącymi rachunkami za podatek od nieruchomości.
„Dziesiątki tysięcy osób odnotowały wzrost podatków o 50% lub więcej. To pokazuje, jak bardzo system ten jest nieprzewidywalny” – mówi Gainer.
Jak ma działać program?
Pomysł zakłada wypłaty z utworzonego jesienią Funduszu Pomocy dla Właścicieli Domów. Obecnie trwają prace nad dopracowaniem zasad programu – określeniem kryteriów kwalifikacyjnych i szczegółów procesu aplikacji.
Według propozycji, koszty administrowania programem mają wynieść 1,4 miliona dolarów. Obsługą wypłat miałaby zająć się firma AidKit z siedzibą w Denver, która stworzy system składania wniosków online, przeprowadzi weryfikację kandydatów i wyłoni beneficjentów.
W razie konieczności może zostać zastosowany system loterii, podobny do tego, który wykorzystano wcześniej w pilotażowym programie gwarantowanego dochodu powiatu.
Kto może się zakwalifikować?
Zgodnie z projektem, wnioski będą mogły składać osoby, które:
- mają dochód nieprzekraczający 100% średniego dochodu w swoim rejonie (w zależności od wielkości gospodarstwa domowego),
- odnotowały wzrost podatku od nieruchomości o co najmniej 50% w którymkolwiek roku począwszy od roku podatkowego 2021.
Dlaczego tylko 1000 dolarów?
Bridget Gainer przyznaje, że jednorazowa wypłata nie rozwiąże wszystkich problemów, ale ma być pomostowym wsparciem, które pomoże mieszkańcom pokryć część rosnących rat kredytów hipotecznych. W wielu przypadkach wzrost podatku przekłada się bezpośrednio na wyższe miesięczne zobowiązania.
„To nie wystarczy każdemu, ale może pomóc wielu. Jestem realistką – wiemy, że to tylko część potrzeb, ale lepsza taka pomoc niż żadna” – zaznacza.
Toni Preckwinkle, Przewodnicząca Rady Powiatu, również podkreśla ograniczenia finansowe: „Nie mamy tyle pieniędzy, by zrealizować wszystko w takiej skali, jak byśmy chcieli. Ale to ważny krok – początek zmiany.”

Kto najbardziej odczuwa skutki podwyżek?
Powiat we współpracy z Uniwersytetem Chicagowskim przeanalizował dane, by zidentyfikować grupy najbardziej dotknięte wzrostami podatków. Najczęściej są to:
- seniorzy,
- mieszkańcy dzielnic poddanych gentryfikacji,
- mieszkańcy południowych przedmieść, gdzie spadła wartość komercyjnej bazy podatkowej.
Według Biura Skarbnika Powiatu, w 2024 roku mediana rachunku za podatek od nieruchomości na południe od North Avenue wzrosła aż o 20% — był to największy skok w jakimkolwiek ocenianym rejonie powiatu od niemal 30 lat.

Bridget Gainer
Kiedy wnioski?
Fundusz pomocowy ma charakter tymczasowy – działać będzie tylko w tym roku. Jednak Bridget Gainer ma nadzieję, że zebrane dane i skala zainteresowania przekonają ustawodawców w Springfield do wdrożenia trwałych reform systemu podatków od nieruchomości.
Wnioski o wypłaty mają być przyjmowane już w czerwcu, a środki powinny trafić do beneficjentów jeszcze przed kolejną falą płatności podatkowych.
Źródło: WBEZ
Foto: Cookm County Board, istock/James Andrews/
News Chicago
Mike Quigley potwierdza start w wyborach na burmistrza Chicago w 2027 roku
News Chicago
Para z przedmieścia Chicago znaleziona martwa w hotelu na Arubie. Trwa śledztwo
Policja prowadzi dochodzenie po śmierci dwojga amerykańskich turystów, którzy — według wstępnych informacji — pochodzili z przedmieść Chicago. Zdarzenie miało miejsce w hotelu St. Regis Aruba Resort. W niedzielę rano służby zostały powiadomione o upadku mężczyzny z balkonu hotelowego na najwyższym piętrze obiektu. W pokoju znaleziono zwłoki kobiety.
Po stwierdzeniu zgonu mężczyzny policja wraz z personelem hotelu udała się do pokoju ofiary. Tam znaleziono kobietę, która również nie żyła. Władze poinformowały, że obie osoby były turystami z USA. Zmarli zostali zidentyfikowani jako Boris Jozic, lat 45, oraz Cristina Jozic, lat 52.
Możliwe rozszerzenie śledztwa
Lokalna gazeta Diario podała, że sprawa jest badana jako zabójstwo i samobójstwo, jednak informacje te nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone przez policję. Policja Aruby określiła zdarzenie jako „godne ubolewania i nietypowe”, zaznaczając, że postępowanie wciąż trwa i na tym etapie nie ujawniono dodatkowych szczegółów.
Powiązania z Illinois
Według nieoficjalnych ustaleń para była mieszkańcami Illinois i współwłaścicielami siłowni w rejonie Morton Grove. W mediach społecznościowych pojawiły się wpisy z 1 stycznia, sugerujące, że para mieszkająca w Wilmette przebywała na urlopie na Arubie, m.in. w MooMba Beach Bar and Restaurant, położonym około 1 mile na północ od hotelu.
Działali również pod nazwą @chitownfitcouple w serwisie Instagram, promując się jako trenerzy personalni i właściciele klubu fitness.
Żałoba w Morton Grove
Po potwierdzeniu informacji o tragedii, oddzielne miejsca pamięci pojawiły się wewnątrz i na zewnątrz siłowni Steel Fitness Club przy 5814 Dempster Street. Kawiarnia działająca przy klubie opublikowała w mediach społecznościowych wpis poświęcony Cristinie, informując o „tragicznej stracie ukochanej Mamy” i głębokiej żałobie rodziny.

Dochodzenie trwa
Władze Aruby podkreślają, że sprawa pozostaje w toku, a wszelkie dalsze informacje zostaną przekazane po zakończeniu kluczowych czynności śledczych. Na ten moment nie ujawniono dodatkowych danych dotyczących okoliczności zdarzenia.
Źródło: nbc
Foto: Instagram, Steel Fitness Club fb
News Chicago
Spór o godzinę policyjną dla młodzieży w Chicago wraca do Rady Miasta
W środę radni miejscy Chicago przybliżyli przyjęcie nowego rozporządzenia, które ponownie otwiera drogę do rozszerzenia uprawnień komendanta policji w zakresie godziny policyjnej dla nieletnich. Projekt zakłada, że Komendant Larry Snelling oraz jego następcy mogliby ogłaszać godzinę policyjną dla nastolatków w dowolnym miejscu i czasie na terenie miasta, z co najmniej 12-godzinnym wyprzedzeniem.
Komisja Bezpieczeństwa Publicznego Rady Miasta poparła projekt stosunkiem głosów 10–4, kierując go do ostatecznego głosowania na forum całej Rady jeszcze w tym miesiącu.
Weto burmistrza i powrót projektu
Losy rozporządzenia pozostają jednak niepewne. W czerwcu Rada Miasta przyjęła niemal identyczny projekt wynikiem 27–22, lecz nie wszedł on w życie z powodu weta Burmistrza Brandona Johnsona. Wówczas minimalny czas powiadomienia wynosił 30 minut, a burmistrz określił inicjatywę jako „leniwe zarządzanie” i rozwiązanie zbędne.
Do tematu powrócił autor projektu, Radny Brian Hopkins z 2. Okręgu, po tragicznym zdarzeniu z listopada, gdy po uroczystości zapalenia światełek na choince w centrum miasta 14-letni chłopiec zginął, a osiem innych osób zostało postrzelonych podczas spotkania zorganizowanego za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Spór o „jednostronną kontrolę”
Burmistrz Brandon Johnson podkreślił w środę, że nadal sprzeciwia się przekazaniu jednej osobie „jednostronnej kontroli” nad wprowadzaniem godziny policyjnej, odnosząc się do decydującej roli komendanta. Jednocześnie nie zadeklarował, czy ponownie skorzysta z prawa weta, jeśli projekt przejdzie przez Radę.
Brian Hopkins argumentował, że projekt nie daje komendantowi pełnej autonomii, ponieważ wymaga konsultacji z liderami ds. bezpieczeństwa publicznego w administracji burmistrza.
Rosnące poparcie i stanowisko policji
Brian Hopkins poinformował, że od czasu wcześniejszego weta zyskał szersze poparcie dla zmodyfikowanego projektu, w tym wsparcie Radnego Williama Halla z 6. Okręgu. Twierdzi również, że komendant Larry Snelling prywatnie popiera inicjatywę, choć nie wyraził tego publicznie.

Sam Snelling konsekwentnie unika zajmowania stanowiska politycznego. W oświadczeniu przekazanym przez Chicago Police Department CPD podkreślono, że departament egzekwuje obowiązujące prawo, natomiast projekty uchwał pozostają poza jego kompetencjami.
Alternatywa: kary dla platform społecznościowych
Równolegle w środę debatowano nad innym projektem, który miałby przeciwdziałać tzw. „teen takeovers” poprzez kary finansowe dla firm z mediów społecznościowych. Propozycja przewiduje grzywnę 50 000 USD dla platform, które nie usuną na żądanie miasta wpisów promujących nielegalne zgromadzenia.
Projekt, firmowany przez William Halla, nie przeszedł na tym etapie prac komisji. Część radnych zgłosiła wątpliwości prawne i wskazywała, że odpowiedzialność powinna spoczywać na autorach zaproszeń, nie na platformach.

Debata trwa
Dyskusja o godzinie policyjnej dla młodzieży w Chicago toczy się od niemal roku, zapoczątkowana głośnymi wydarzeniami w 2025 roku w rejonie Streeterville, które również zakończyły się strzelaninami. Najbliższe tygodnie pokażą, czy Rada Miasta zdecyduje się na ponowne przyjęcie rozporządzenia i czy burmistrz zdecyduje się je zablokować.
Źródło: chicagotribune
Foto: YouTube
-
Polonia Amerykańska1 tydzień temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA5 dni temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News Chicago2 tygodnie temuKevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA2 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News USA9 godzin temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News Chicago4 dni temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
News USA2 tygodnie temuKolejna partia akt Epsteina zawiera 30 tys. stron i fałszywe oskarżenia wobec Trumpa
-
News USA2 tygodnie temuPolska gotowa bronić zachodniej granicy przed Niemcami. Ostre słowa prezydenta











