News USA
Lowe’s zamyka 1700 sklepów – ale tylko na Wielkanoc. Co naprawdę się dzieje?
Informacja o tym, że Lowe’s zamyka ponad 1700 sklepów 20 kwietnia, wzbudziła spore poruszenie w internecie. Wyszukiwania hasła „Lowe’s zamykane” wystrzeliły w górę na Google późnym poniedziałkiem, a niektórzy internauci zaczęli obawiać się, że gigant branży DIY (zrób to sam) zwija się z rynku na dobre. Ale spokojnie – to tylko jednodniowa przerwa na Wielkanoc.
To już szósty rok z rzędu, kiedy Lowe’s decyduje się zamknąć swoje sklepy na Niedzielę Wielkanocną. Święto, choć nie jest oficjalnym dniem wolnym od pracy w USA, przypada w dzień, kiedy placówki firmy zazwyczaj są otwarte. Rzeczniczka firmy, Nia Long, wyjaśniła, że przerwa jest wyrazem uznania dla pracowników i okazją, by mogli spędzić czas z rodziną i bliskimi.
Nie tylko Lowe’s – trend się rozszerza
Lowe’s dołącza do grona ponad 20 dużych sieci detalicznych, które w tym roku nie otworzą drzwi w Wielkanoc. Wśród nich są takie marki jak Aldi, Costco, Best Buy, Target, TJ Maxx czy Marshall’s. Dla wielu z nich, zwłaszcza tych z sektora spożywczego, zamykanie sklepów w święta staje się już standardem.
To sygnał zmieniającego się podejścia w handlu detalicznym – od kultury „zawsze otwarte” do większego szacunku dla równowagi między życiem zawodowym a prywatnym pracowników.
Zmieniające się zwyczaje zakupowe
Zamknięcia sklepów w święta to nie tylko wyraz troski o pracowników. Eksperci branżowi podkreślają, że coraz większa liczba klientów wybiera zakupy online, co zmniejsza presję na utrzymywanie tradycyjnych godzin otwarcia – nawet w intensywnych okresach handlowych.
Już w 2022 roku giganci tacy jak Target i Walmart zapowiedzieli, że będą zamykać sklepy w Święto Dziękczynienia – po dekadach prób wykorzystania tego dnia do przedświątecznych wyprzedaży. Jak wtedy powiedział John Furner, prezes Walmart U.S., „bycie otwartym w Święto Dziękczynienia to już przeszłość”.
Nie czas na panikę
Pomimo niepokojących nagłówków, które pojawiły się w mediach społecznościowych i na niektórych portalach, nie ma powodów do obaw o przyszłość Lowe’s. Sieć nie znika z rynku – wręcz przeciwnie, konsekwentnie kontynuuje swoją działalność, odpowiadając na zmieniające się potrzeby rynku i dbając o swoich pracowników.
W skrócie: w niedzielę 20 kwietnia sklepy Lowe’s będą zamknięte. Ale już dzień później – wszystko wraca do normy.
Źródło: washington post
Foto: istock/Sundry Photography/
News Chicago
JB Pritzker ma już 4,2 mld USD, ale do najbogatszego mieszkańca Illinois dzieli go przepaść
Majątek Gubernatora Illinois JB Pritzkera wzrósł o około 1 miliard dolarów od czasu objęcia przez niego urzędu w 2019 roku i obecnie szacowany jest na 4,2 miliarda dolarów. To jednak nie tak wielka fortuna najbogatszego mieszkańca stanu. Na liście światowych miliarderów magazynu Forbes znalazło się w tym roku co najmniej 28 osób związanych z Illinois.
JB Pritzker, spadkobierca fortuny związanej z siecią hoteli Hyatt, figuruje na liście miliarderów Forbesa od 2010 roku. W ciągu ostatniego roku jego majątek zwiększył się o około 500 milionów dolarów, jednak mimo tego gubernator spadł w światowym zestawieniu najbogatszych ludzi.
Pritzker zajmuje obecnie 1108. miejsce na świecie. Rok wcześniej plasował się na 979. pozycji. Kiedy w 2019 roku obejmował urząd gubernatora Illinois, jego majątek był o około 1 miliard dolarów mniejszy niż obecnie.
Lukas Walton najbogatszym mieszkańcem Illinois
Zdecydowanie największym majątkiem w Illinois dysponuje Lukas Walton, wnuk założyciela Walmartu Sama Waltona. Mieszkający w Chicago Walton odziedziczył udziały w handlowym imperium po śmierci swojego ojca w 2005 roku.
Jego majątek szacowany jest obecnie na 44,4 miliarda dolarów. W porównaniu z 2025 rokiem wartość jego portfela zwiększyła się o 6,5 miliarda dolarów. Na światowej liście miliarderów Walton zajmuje 40. miejsce.
Charlie Mills po raz pierwszy na liście
Drugim najbogatszym mieszkańcem Illinois jest Charlie Mills, przewodniczący Medline, prywatnego dystrybutora artykułów medycznych w Stanach Zjednoczonych. Firmę założyli w 1966 roku jego ojciec i wujek. Mills, mieszkaniec Winnetki, po raz pierwszy znalazł się w tym roku na liście światowych miliarderów Forbesa. Jego majątek szacowany jest na 10,6 miliarda dolarów, co daje mu 279. miejsce na świecie.
Neil Bluhm z majątkiem wartym 9,4 miliarda dolarów
Trzecie miejsce wśród najbogatszych mieszkańców Illinois zajmuje potentat rynku nieruchomości i branży hazardowej Neil Bluhm. Do jego inwestycji należą znane nieruchomości w Chicago, w tym 900 North Michigan oraz Ritz-Carlton Chicago. Ma także udziały w Rivers Casino w Des Plaines.
Majątek mieszkającego w Chicago Bluhma szacowany jest na około 9,4 miliarda dolarów. W ciągu roku zwiększył się o około 2 miliardy dolarów. Na światowej liście miliarderów zajmuje on 422. miejsce.

Lukas Walton
Patrick Ryan i Ty Warner w pierwszej piątce
Czwartym najbogatszym mieszkańcem Illinois jest Patrick Ryan, założyciel i przewodniczący wykonawczy Ryan Specialty Holdings, chicagowskiej firmy zajmującej się pośrednictwem i specjalistycznymi usługami ubezpieczeniowymi. Forbes wskazuje Winnetkę jako jego miejsce zamieszkania.
Ryan zajmuje 461. miejsce na świecie z majątkiem szacowanym na 9,15 miliarda dolarów. W jego przypadku ostatni rok przyniósł jednak znaczący spadek – wartość majątku zmniejszyła się o blisko 4 miliardy dolarów.
Piąte miejsce w Illinois zajmuje Ty Warner, twórca Beanie Babies i mieszkaniec Oak Brook. Po sukcesie popularnych pluszowych zabawek Warner inwestował m.in. w luksusowe hotele, a jego portfolio obejmuje Four Seasons w Nowym Jorku oraz kurort w Meksyku. Jego majątek jest obecnie szacowany na 8,6 miliarda dolarów.
Pierwsza piątka najbogatszych mieszkańców Illinois znalazła się zarówno na światowej liście miliarderów Forbesa, jak i w zestawieniu 400 najbogatszych Amerykanów.

Charlie Mills
Pritzker poza listą 400 najbogatszych Amerykanów
W 2026 roku po raz pierwszy od 2010 roku JB Pritzker nie znalazł się w zestawieniu Forbes 400. Próg wejścia na listę wyniósł w tym roku 4,4 miliarda dolarów, podczas gdy majątek gubernatora oszacowano na 4,2 miliarda dolarów. Do zakwalifikowania się zabrakło mu więc około 200 milionów dolarów.
Na światowej liście miliarderów znaleźli się również właściciele Uline, Richard i Elizabeth Uihlein, a także inni członkowie rodzin Pritzkerów i Millsów.
Miliarderzy związani z chicagowskim sportem
W zestawieniu znalazł się także mieszkający w Chicago Mark Walter, właściciel Los Angeles Dodgers i dyrektor generalny firmy inwestycyjnej Guggenheim Partners. Z majątkiem szacowanym na 7,3 miliarda dolarów zajmuje 528. miejsce na świecie. W ciągu ostatniego roku jego majątek zwiększył się o ponad 1 miliard dolarów.

Neil Bluhm
Na liście jest również Justin Ishbia, mniejszościowy właściciel Chicago White Sox. Jego majątek wzrósł z 5,1 miliarda dolarów w ubiegłym roku do 6,36 miliarda dolarów obecnie.
Ishbia może przejąć kontrolę nad klubem z South Side już w 2029 roku. Jego obecność w zestawieniu dodatkowo pokazuje skalę fortun związanych z Illinois, choć nawet najbogatsi biznesmeni ze stanu pozostają daleko za Lukasem Waltonem i jego majątkiem przekraczającym 44 miliardy dolarów.
Źródło: nbc
Foto: Medline, Northwestern University, Gov. JB Pritzker fb
News Chicago
Koniec pewnej epoki w Palatine. Pub Durty Nellie’s zamyka się po ponad 50 latach
Jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w centrum Palatine przygotowuje się do ostatniego pożegnania z klientami. Durty Nellie’s, pub działający od 1972 roku, zakończy działalność 4 października. W jego miejscu powstanie nowa restauracja, bar i browar Big Grove Brewery.
Właściciele Durty Nellie’s poinformowali w mediach społecznościowych, że lokal zostanie zamknięty na stałe po zakończeniu działalności 4 października. Podziękowali klientom za miłość i wsparcie okazywane przez wszystkie lata oraz zakończyli pożegnanie tradycyjnym irlandzkim „Sláinte”.
Durty Nellie’s działa w centrum Palatine od 1972 roku i przez ponad pół wieku stał się ważną częścią lokalnej społeczności. Pub był miejscem spotkań mieszkańców, koncertów i wielu wydarzeń, z którymi kolejne pokolenia klientów wiążą swoje wspomnienia.
Big Grove Brewery zastąpi Durty Nellie’s
Pod adresem 180-190 N. Smith St. powstanie Big Grove Brewery. Rada Palatine zatwierdziła w tym miesiącu specjalne pozwolenie umożliwiające uruchomienie w tym miejscu nowej restauracji i browaru.
Członek rady Doug Myslinski przyznał, że decyzji towarzyszą mieszane uczucia, ponieważ Durty Nellie’s przez bardzo długi czas pozostawał ważnym elementem społeczności Palatine. Z kolei Brad Helms ocenił, że Big Grove jest dokładnie takim lokalem, jakiego poszukiwano dla centrum miejscowości, i może stać się dużą atrakcją.
Restauracja, browar i przestrzeń na prywatne imprezy
Na pierwszym piętrze Big Grove Brewery znajdzie się pełna kuchnia oraz przeniesiony bar, natomiast drugie piętro zostanie przeznaczone na organizację prywatnych wydarzeń.
Na miejscu ma być warzonych od pięciu do siedmiu rodzajów piwa. Big Grove zamierza również tworzyć piwa charakterystyczne dla Palatine i być może jeden z takich produktów będzie nawiązywać nazwą do historii Durty Nellie’s.
Big Grove prowadzi już lokale w Iowa, Kansas i Nebrasce. Otwarcie nowej restauracji i browaru w Palatine planowane jest na przyszłe lato.

Ostatnie dni Durty Nellie’s
Zanim jednak Durty Nellie’s zamknie drzwi, właściciele zapraszają klientów do ponownego odwiedzenia pubu. Do 4 października zaplanowano muzykę na żywo i ostatnie wspólne spotkania w miejscu, które przez dziesięciolecia było częścią życia Palatine.
Właściciele zachęcają gości, aby przyszli powspominać minione lata oraz pożegnać się ze współwłaścicielem Jimem Dolezalem, jego rodziną, pracownikami i przyjaciółmi lokalu. Ostatni dzień działalności zakończy ponad 50-letnią historię jednego z najbardziej znanych pubów na północno-zachodnich przedmieściach Chicago.
Źródło: dailyherald
Foto: Durty Nellie’s
News USA
Starbucks zamknie 250 kawiarni w Ameryce Północnej. To kolejna duża fala likwidacji lokali
Starbucks planuje zamknąć 250 kawiarni w Ameryce Północnej jeszcze w tym tygodniu. To druga duża fala zamknięć pod kierownictwem prezesa i dyrektora generalnego Briana Niccola, który dołączył do firmy w 2024 roku. Jednocześnie sieć zapewnia, że mimo likwidacji części placówek nadal zamierza zwiększać liczbę swoich lokali na kontynencie.
Decyzja obejmuje kawiarnie, które nie osiągają oczekiwanych wyników finansowych lub nie są w stanie zapewnić klientom i pracownikom standardu, do którego dąży Starbucks. Poinformował o tym dyrektor operacyjny firmy Mike Grams w liście skierowanym do pracowników.
Druga duża fala zamknięć
To kolejny etap zmian prowadzonych przez Starbucks pod kierownictwem Briana Niccola. We wrześniu ubiegłego roku firma zamknęła 627 placówek w Ameryce Północnej i Europie, a jednocześnie zlikwidowała 900 stanowisk niezwiązanych bezpośrednio z obsługą kawiarni.
Firma nie podała, które dokładnie lokale zostaną teraz zamknięte ani ile z 250 placówek znajduje się w Stanach Zjednoczonych. Nie poinformowała również, ile spośród objętych decyzją kawiarni należy do związków.
Od końca 2021 roku pracownicy ponad 700 kawiarni Starbucks w Stanach Zjednoczonych zagłosowali za utworzeniem związków zawodowych. Firma nie popiera działań zmierzających do ich tworzenia, a strony nadal nie osiągnęły porozumienia w sprawie umowy pracowniczej.
Starbucks przebudowuje swoje kawiarnie
Równolegle Starbucks kontynuuje modernizację lokali w Ameryce Północnej. Celem zmian jest stworzenie bardziej przytulnych i zachęcających wnętrz. Do 30 września, czyli końca roku fiskalnego firmy, przebudowanych ma zostać około 1500 kawiarni.
Mike Grams przekazał pracownikom, że postępy w modernizacji pozwoliły firmie dokładniej ocenić wyniki poszczególnych placówek. Większość lokali korzysta na wprowadzanych zmianach, jednak część nadal osiąga wyniki poniżej oczekiwań, mimo zaangażowania zatrudnionych w nich osób.
Co stanie się z pracownikami zamykanych lokali?
Starbucks zapowiada, że w miarę możliwości pracownicy zamykanych kawiarni będą przenoszeni do innych placówek. Jeżeli znalezienie dla nich miejsca w innym lokalu nie będzie możliwe, firma ma zaoferować im wsparcie związane z odejściem z pracy.

Zmiany nie ograniczają się do pracowników kawiarni. W maju Starbucks zwolnił dodatkowo 300 pracowników korporacyjnych i zamknął część słabo wykorzystywanych biur w Stanach Zjednoczonych.
Firma nadal chce otwierać nowe lokale
Pomimo kolejnej rundy zamknięć Starbucks podkreśla, że nie rezygnuje z rozwoju w Ameryce Północnej. Mike Grams zapewnił, że firma pozostaje zaangażowana w zwiększanie liczby swoich kawiarni, koncentrując się jednocześnie na wynikach finansowych i jakości doświadczeń klientów oraz pracowników.
Informacja o planowanych zamknięciach nie wywołała większej negatywnej reakcji inwestorów. W czwartkowym handlu przed otwarciem giełdy akcje Starbucks zyskały mniej niż 1 procent.
Źródło: scrippsnews
Foto: Starbucks
-
News Chicago4 tygodnie temu57 osób szuka Marcina Bachledę-Błaszczaka z Illinois. Polak zaginął w Great Smoky Mountains
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 dni temuJanusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
News USA2 tygodnie temuTrump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW4 dni temuWici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW6 dni temuGrażyna Auguścik nagra koncert na żywo. Publiczność będzie częścią nowego albumu
-
News Chicago2 tygodnie temuJohnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News USA1 tydzień temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
News USA3 dni temuApple zgodził się na ugodę za 250 mln USD. Właściciele wybranych iPhone’ów mogą otrzymać pieniądze











