News USA
Urząd Skarbowy przypomina o zwrotach podatku za 2021 rok – mamy czas do 15 kwietnia
To ostatni tydzień by ubiegać się o zwrot podatku za 2021 rok. Kluczową datą jest rozliczenie się do 15 kwietnia 2025 roku – po tym terminie nieodebrane środki przejdą na własność Skarbu Państwa USA.
Ponad miliard dolarów czeka na podatników
Według oświadczenia Urzędu Skarbowego IRS z 11 marca, ponad 1,1 miliona podatników ma do odebrania zwroty podatku o łącznej wartości ponad miliarda dolarów.
Średnia kwota zwrotu za 2021 rok wynosi 781 dolarów, ale rzeczywiste kwoty mogą być wyższe w zależności od indywidualnych odliczeń i ulg podatkowych.
Kto dostanie zwrot?
Najwięcej osób uprawnionych do odzyskania podatku mieszka w:
🔹 Kalifornii – 116 300 osób
🔹 Teksasie – 102 200 osób
🔹 Nowym Jorku, Florydzie, Pensylwanii, Illinois i Michigan – również wysokie liczby potencjalnych beneficjentów
Co stanie się z nieodebranym zwrotem?
Termin 15 kwietnia 2025 roku jest ostatecznym momentem na złożenie zeznania podatkowego za 2021 rok. Jeśli podatnik nie podejmie tego działania, jego zwrot przepadnie na rzecz rządu federalnego. Osoby, które nie złożyły jeszcze zeznań za lata 2022 i 2023, mogą napotkać dodatkowe trudności – IRS może wstrzymać zwrot do czasu uregulowania zaległości.
Jeżeli podatnik ma zaległości podatkowe, nieopłacone alimenty lub niespłacone federalne pożyczki studenckie, jego zwrot może zostać potrącony na poczet tych zobowiązań.
Dodatkowe ulgi podatkowe mogą zwiększyć zwrot
Urząd Skarbowy IRS podkreśla, że podatnicy mogą stracić więcej niż tylko standardowy zwrot, jeśli nie złożą dokumentów na czas. Mogą stracić także:
- Ulgę podatkową na dochody z pracy (EITC) – w 2021 roku wynosiła ona nawet 6 728 dolarów dla osób z kwalifikującymi się dziećmi.
- Dodatkowe kredyty podatkowe – osoby, które nie złożyły zeznań, mogą być uprawnione do innych ulg, np. na dzieci lub edukację.

Jak sprawdzić status zwrotu?
Po złożeniu zeznania, podatnicy mogą śledzić status zwrotu w narzędziu IRS „Where’s My Refund?”. Możliwe statusy zwrotu:
- Return Received – IRS przetwarza Twoje zeznanie.
- Refund Approved – Twoje środki są przygotowywane do wypłaty.
- Refund Sent – Pieniądze zostały przekazane do Twojego banku lub wysłane pocztą (czek może dotrzeć po kilku tygodniach).
Czas przetwarzania zwrotów
- Złożenie drogą elektroniczną – zwrot przetwarzany jest w ciągu do 21 dni.
- Wysyłka pocztą – może potrwać 4 tygodnie lub dłużej.
- Korekty i dodatkowe weryfikacje – mogą wydłużyć czas oczekiwania do 16 tygodni.

Zmiany w składaniu zeznań podatkowych od 2025 roku
Od sezonu rozliczeń za 2024 rok, podatnicy składający zeznania elektronicznie będą mogli zgłaszać osoby na utrzymaniu, nawet jeśli zostały one już zgłoszone w innym zeznaniu. Wymagany będzie jednak ważny numer identyfikacyjny Identity Protection PIN.
Celem tych zmian jest szybsze przetwarzanie zwrotów i eliminacja opóźnień wynikających z duplikacji zgłoszeń.
Nie czekaj, złóż zeznanie za 2021 rok przed 15 kwietnia!
Źródło: The Epoch Times
Foto: istock/GamePH/ Maks_Lab/Sakorn Sukkasemsakorn/
News USA
Historyczne wejście: Alex Honnold zdobył Taipei 101 wspinając się bez zabezpieczeń
Amerykański wspinacz Alex Honnold po raz kolejny przesunął granice ludzkich możliwości. W niedzielę bez użycia lin, uprzęży ani jakiegokolwiek sprzętu asekuracyjnego wspiął się na szczyt wieżowca Taipei 101 w stolicy Tajwanu. Jego wyczyn obserwowały setki osób zgromadzonych u podnóża budynku, a całe wydarzenie transmitowano na żywo.
90 minut walki z wysokością i wiatrem
Alex Honnold dotarł na szczyt iglicy mierzącego 1667 stóp wieżowca po około 90 minutach od rozpoczęcia wspinaczki. Gdy pojawił się na górze, z ulicy rozległy się głośne okrzyki i oklaski. Ubrany w czerwoną koszulkę z krótkim rękawem, uniósł ręce nad głową, pozdrawiając tłum.
„Widok był niesamowity. Piękny dzień, ale bardzo wietrzny. Cały czas myślałem: nie spaść z iglicy. Trzeba było zachować idealną równowagę” – powiedział po zejściu.
Wspinaczka po architektonicznych detalach
Wspinacz poruszał się wzdłuż jednego z narożników Taipei 101, wykorzystując niewielkie, metalowe występy w kształcie litery L jako punkty podparcia dla stóp. W wielu miejscach musiał omijać masywne elementy dekoracyjne wystające z fasady budynku, podciągając się wyłącznie siłą rąk.
Najtrudniejszym etapem okazała się środkowa część budynku, obejmująca 64 piętra tak zwanych „bambusowych segmentów”, które nadają wieżowcowi charakterystyczny wygląd. Każdy z ośmiu segmentów składa się z ośmiu stromych, przewieszonych kondygnacji, po których następują balkony. To właśnie tam Honnold robił krótkie przerwy na odpoczynek.
Transmisja na żywo i napięcie widzów
Wspinaczka była transmitowana na żywo z dziesięciosekundowym opóźnieniem. Pierwotnie zaplanowana na sobotę, została przełożona o dobę z powodu opadów deszczu. Obecność licznej publiczności była dla Alexa Honnolda nietypowa, ponieważ zazwyczaj realizuje swoje projekty w odludnych, górskich rejonach.
„Na początku to było stresujące, bo czułem, że patrzy na mnie mnóstwo ludzi. Ale potem dotarło do mnie, że wszyscy dobrze mi życzą. To nadało całemu wydarzeniu niemal świąteczny charakter” – przyznał.
Podziw i kontrowersje
Wyczyn Honnolda wywołał ogromny entuzjazm, ale też pytania o etykę transmitowania na żywo tak ekstremalnie niebezpiecznych przedsięwzięć. Wspinacz znany jest z tzw. “free solo”, czyli wspinaczki bez zabezpieczeń, a światową sławę przyniosło mu wejście na El Capitan w Parku Narodowym Yosemite.
Nie pierwszy, ale pierwszy bez liny
Choć Taipei 101 był już wcześniej zdobywany przez wspinaczy, Honnold jako pierwszy dokonał tego całkowicie bez użycia liny. W 2004 roku francuski wspinacz Alain Robert wszedł na budynek w dniu Bożego Narodzenia, jednak korzystał wówczas z zabezpieczeń.
Niedzielna wspinaczka Alexa Honnolda zapisuje się w historii nie tylko jako spektakularny wyczyn sportowy, ale również jako symbol odwagi, precyzji i absolutnej kontroli nad własnym ciałem na granicy ludzkich możliwości.
Źródło: AP
Foto: YouTube
News USA
Brak REAL ID będzie kosztować podróżujących samolotami już od niedzieli
Około 6 procent pasażerów podróżujących samolotami w Stanach Zjednoczonych nadal nie okazuje dokumentów spełniających zaostrzone federalne wymogi, takie jak REAL ID. Informację tę przekazał 21 stycznia wysoki rangą przedstawiciel Administracji Bezpieczeństwa Transportu (TSA).
Nowa opłata dla pasażerów bez odpowiedniego dokumentu
Od 1 lutego osoby, które nie posiadają REAL ID ani innej akceptowanej formy identyfikacji, będą musiały uiścić opłatę w wysokości 45 dolarów, aby skorzystać z opcjonalnego systemu alternatywnej weryfikacji tożsamości TSA ConfirmID.
Agencja podkreśla jednak, że ConfirmID jest jedynie próbą potwierdzenia tożsamości, a nie gwarancją przejścia kontroli bezpieczeństwa.
Jeśli weryfikacja zakończy się niepowodzeniem, pasażer nie zostanie dopuszczony do kontroli bezpieczeństwa i może stracić lot. Jak zaznaczył Adam Stahl z TSA, opłata ma sprawić, że koszty obsługi podróżnych bez właściwych dokumentów poniosą sami pasażerowie, a nie podatnicy.
REAL ID obowiązkowy od 2025 roku
Egzekwowanie przepisów dotyczących REAL ID rozpoczęło się 7 maja 2025 roku. Dokument ten jest wymagany przy podróżach krajowych samolotami oraz przy wstępie do obiektów federalnych. Najczęściej przyjmuje on formę prawa jazdy lub dowodu tożsamości wydanego przez stanowy urząd komunikacji.
Akceptowane są również amerykańskie paszporty, karty stałego rezydenta, identyfikatory Departamentu Obrony, karty zaufanego podróżnego DHS oraz paszporty zagraniczne. Osoby przebywające w USA nielegalnie nie mogą ubiegać się o REAL ID.
Problemy i opóźnienia przy wprowadzaniu nowych zasad
Po wejściu w życie wymogu REAL ID w ubiegłym roku odnotowano poważne kolejki i opóźnienia w urzędach DMV. Według danych Federalnej Administracji Lotnictwa FAA, każdego dnia przez amerykańskie lotniska przewija się ponad 3 miliony pasażerów, co potęguje skutki braków w dokumentach.
Podczas majowego wysłuchania w Kongresie zastępca administratora TSA Ha Nguyen McNeill poinformowała, że niemal 7 procent podróżnych nadal nie posiada identyfikacji zgodnej z REAL ID.

Jak działa TSA ConfirmID
Pasażerowie bez REAL ID, którzy nie zapłacą za ConfirmID, muszą liczyć się z opóźnieniami, ponieważ proces weryfikacji może trwać nawet 30 minut. Opłatę można uiścić z wyprzedzeniem poprzez serwis Pay.gov, podając imię i nazwisko, datę rozpoczęcia podróży oraz dane płatnicze.
Po przybyciu na lotnisko podróżny okazuje wydrukowane lub elektroniczne potwierdzenie płatności funkcjonariuszowi TSA, który rozpoczyna procedurę weryfikacji.
TSA apeluje do podróżnych
Administracja Bezpieczeństwa Transportu przypomina, że REAL ID stał się standardem w podróżach lotniczych w USA, a ConfirmID ma być jedynie rozwiązaniem awaryjnym. Urzędnicy apelują, aby przed wyjazdem na lotnisko upewnić się, że posiada się właściwy dokument tożsamości, co pozwoli uniknąć stresu, opóźnień i ryzyka utraty lotu.
Źródło: The Epoch Times
Foto: TSA, Illinois Secretary of State
News USA
Sędzia z Indiany został postrzelony tuż przed procesem jednego z oskarżonych o atak
Nowe dokumenty sądowe ujawnione w Indianie rzucają światło na sprawę, która wstrząsnęła lokalnym wymiarem sprawiedliwości. Jeden z pięciu oskarżonych w związku ze strzelaniną 18 stycznia, w której ranny został sędzia i jego żona, miał w tym samym tygodniu stanąć przed tym właśnie sędzią na sali rozpraw jako oskarżony w innej sprawie karnej.
Proces, który miał się rozpocząć
Zgodnie z ujawnionymi aktami sądowymi Thomas G. Moss miał rozpocząć we wtorek, 20 stycznia, proces dotyczący zdarzeń z 2024 roku. Sprawa obejmuje zarzuty pobicia, zastraszania oraz nielegalnego posiadania broni palnej. To właśnie sędzia Steve Meyer miał przewodniczyć temu postępowaniu.
Nowe dokumenty, odtajnione w piątek, wskazują, że strzelanina mogła być elementem rozbudowanego planu mającego na celu storpedowanie nadchodzącego procesu.
Atak na dom sędziego
Sędzia Steve Meyer i jego żona Kimberly zostali ranni po tym, jak ktoś oddał strzały przez drzwi wejściowe ich domu w Lafayette w stanie Indiana. Oboje przeżyli atak i zostali opatrzeni z powodu odniesionych obrażeń. O zdarzeniu informowaliśmy tutaj.
Według śledczych do strzelaniny doszło w niedzielę, 18 stycznia. Krótko przed atakiem małżonkowie zgłosili, że do ich drzwi zapukał mężczyzna twierdzący, że szuka swojego psa. Dwa dni wcześniej informowali policję o innym niepokojącym zdarzeniu, gdy mężczyzna, opisany jako poruszający się w charakterystyczny sposób, miał podać się za kuriera z dostawą jedzenia.
Podejrzany strzelec i dowody
Z akt wynika, że podejrzanym o oddanie strzałów jest Raylen Ferguson, 38-letni mieszkaniec Lexington w stanie Kentucky. Śledczy twierdzą, że to on miał wystrzelić wielokrotnie przez przednie drzwi domu sędziego.
Na miejscu zdarzenia odnaleziono maskę, na której zabezpieczono DNA pasujące do Fergusona. Broń oraz amunicja użyte podczas ataku miały zostać sprzedane kilka tygodni wcześniej Blake’owi Smithowi z Lafayette.
Powiązania oskarżonych
Śledczy wskazują na powiązania pomiędzy oskarżonymi. Smith, Ferguson i Moss mają być połączeni przez Phantom Motorcycle Club. Dodatkowo policja informuje, że Moss, który wcześniej odbywał karę więzienia w Indianie za przestępstwa związane z pobiciem, ma także związki z gangiem Vice Lords.

(Od lewej) Thomas Moss, Raylen Ferguson, Amanda Milsap i Zenada Greer zostali aresztowani po zastrzeleniu sędziego Stevena Meyera i jego żony Kimberly w Lafayette w stanie Indiana 18 stycznia 2026 r.
Oprócz Mossa, Smitha i Fergusona, którym postawiono zarzuty usiłowania zabójstwa, w sprawie oskarżone są również Amanda Milsap, znana także jako Amanda Moss, oraz Zenada Greer. W ich przypadku zarzuty obejmują m.in. utrudnianie wymiaru sprawiedliwości oraz próbę przekupstwa.
Kluczowy świadek i próba jego uciszenia
Szczególne znaczenie w sprawie z 2024 roku ma zeznanie kobiety, która wcześniej dzieliła mieszkanie z Thomasem G. Mossem. Z akt wynika, że w nagranej rozmowie telefonicznej Moss miał ją poniżać, grozić przemocą oraz żądać przekazywania mu wynagrodzenia.
Kobieta zeznała, że podporządkowywała się tym żądaniom z obawy przed groźbami. Na początku stycznia, zaledwie kilka dni przed strzelaniną, poinformowała śledczych, że do jej domu w Pensylwanii przyjechała kobieta, zidentyfikowana jako Amanda Milsap, oferując jej 10 tysięcy dolarów w zamian za odmowę składania zeznań w zbliżającym się procesie. Oferta ta została odrzucona.

Dom sędziego Steve’a Meyera w Lafayette
Specjalny sędzia i reakcja wymiaru sprawiedliwości
W związku z bezprecedensowym charakterem sprawy wyznaczono specjalnego sędziego, który będzie nadzorował postępowanie dotyczące próby zabójstwa sędziego Meyera.
Sędzia Meyer, w oświadczeniu przekazanym za pośrednictwem sądów stanu Indiana, podziękował organom ścigania i społeczności za wsparcie, podkreślając jednocześnie, że nie będzie składał publicznych wypowiedzi, aby nie zakłócać toku postępowania.
Sprawa, która wstrząsnęła zaufaniem do bezpieczeństwa sądów
Ujawnione akta pokazują skalę zagrożeń, z jakimi może mierzyć się wymiar sprawiedliwości, gdy przestępcze działania wykraczają poza salę sądową. Śledztwo trwa, a sprawa stała się jednym z najpoważniejszych przykładów ataku na niezależność i bezpieczeństwo sędziów w ostatnich latach w tym regionie.
Źródło: nbc
Foto: Departament Policji Lafayette, YouTube
-
Polonia Amerykańska4 tygodnie temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA3 tygodnie temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News USA2 tygodnie temuPełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA3 tygodnie temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News USA1 tydzień temuTrump grozi użyciem Insurrection Act po kolejnych protestach w Minneapolis
-
News Chicago3 tygodnie temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
News USA4 tygodnie temuPolska gotowa bronić zachodniej granicy przed Niemcami. Ostre słowa prezydenta
-
Polonia Amerykańska5 dni temuZmarła Bogna Kosina, krzewicielka polskiej kultury, wielki przyjaciel artystów i żeglarzy










