Połącz się z nami

NEWS Florida

Floryda chce zniesienie podatku od nieruchomości. Jak wpłynie to na rynek?

Opublikowano

dnia

Niektóre samorządy lokalne przedstawiły propozycję zniesienia podatku od nieruchomości jako sposób na złagodzenie obciążeń finansowych właścicieli domów. Pomysł ten zyskał dodatkowy rozgłos po tym, jak Gubernator Florydy Ron DeSantis zasugerował w mediach społecznościowych, że poparłby takie rozwiązanie w całym stanie. Jego realizacja wymagałaby jednak wprowadzenia poprawki do konstytucji.

Potencjalne korzyści dla rynku nieruchomości

Zdaniem Joela Bernera, starszego ekonomisty w Realtor.com, zniesienie podatku od nieruchomości mogłoby krótkoterminowo pobudzić rynek mieszkaniowy na Florydzie, rozwiązując problem rosnącej liczby niesprzedanych nieruchomości. Obniżenie kosztów posiadania domu mogłoby również zachęcić więcej osób do przeprowadzki do tego stanu.

„Zmniejszenie obciążeń podatkowych ułatwiłoby właścicielom domów radzenie sobie z wysokimi kosztami życia, w tym gwałtownie rosnącymi składkami ubezpieczeniowymi. To także zwiększyłoby możliwości zakupu pierwszego domu lub wymiany na większy, co obecnie dla wielu osób jest poza zasięgiem” – twierdzi Berner.

Jednak Berner ostrzega, że efekt ten może być krótkotrwały. Zniesienie podatku zwiększyłoby budżet potencjalnych kupujących, co w konsekwencji mogłoby doprowadzić do wzrostu popytu i wzrostu cen nieruchomości.

Możliwe konsekwencje długoterminowe

Eksperci ostrzegają, że całkowite zniesienie podatku od nieruchomości mogłoby mieć negatywne skutki dla lokalnych społeczności.

„Jeśli lokalne podatki od nieruchomości zostaną zastąpione zwiększonym podatkiem od sprzedaży na poziomie stanowym, miasta i okręgi szkolne stracą kontrolę nad własnymi dochodami, co może utrudnić im finansowanie lokalnych potrzeb” – zauważył Joel Berner.

Chen Zhao, szef badań ekonomicznych w agencji nieruchomości Redfin, podziela te obawy. Jego zdaniem brak środków z podatku od nieruchomości mógłby wpłynąć na jakość usług publicznych, takich jak edukacja i infrastruktura. „Kupujący mogliby obawiać się, że szkoły czy usługi komunalne ucierpią na skutek tej zmiany, co mogłoby osłabić korzyści wynikające z eliminacji podatku” – uważa Zhao.

Eksperci zwracają również uwagę na nierozwiązany problem wysokich składek ubezpieczeniowych, które rosną wraz z nasilającymi się zagrożeniami klimatycznymi.

Jeśli koszty ubezpieczenia będą nadal rosły, mogą one zniwelować oszczędności wynikające z braku podatku od nieruchomości, przez co kupujący nadal mogą wahać się przed zakupem nieruchomości na Florydzie.

Inne stany również rozważają zmiany

Floryda nie jest jedynym stanem, który analizuje możliwość zniesienia podatku od nieruchomości. Konserwatywni politycy w kilku stanach wysunęli podobne propozycje, argumentując, że właściciele domów nie powinni być zmuszani do „płacenia czynszu” .

W Pensylwanii Kongresmen Russ Diamond (R-Lebanon) stwierdził, że zniesienie podatku od nieruchomości pozwoliłoby mieszkańcom rzeczywiście posiadać swoje domy, zamiast nieustannie ponosić koszty ich utrzymania na rzecz rządu.

„Dla mnie najważniejsze jest to, aby ludzie w całej Pensylwanii byli właścicielami swoich domów, a nie musieli wynajmować ich od rządu” – powiedział Diamond.

Na razie pozostaje niejasne, w jaki sposób stany zamierzają zrekompensować utracone dochody z podatku od nieruchomości.

 

Źródło: foxbusiness
Foto: istock/felixmizioznikov/PC Photography/Bilanol/

NEWS Florida

Fundusz kryzysowy Florydy jest obecnie na krawędzi wygaśnięcia

Opublikowano

dnia

Autor:

W poniedziałek wygasnąć ma Emergency Preparedness and Response Fund – fundusz, z którego Gubernator Florydy Ron DeSantis korzysta w sytuacjach nadzwyczajnych. Choć sam mechanizm wsparcia w czasie kryzysów nie budzi sprzeciwu, coraz więcej pytań pojawia się wokół sposobu jego wykorzystywania.

Senat chce przedłużenia

Senat Florydy zagłosował za przedłużeniem funkcjonowania funduszu do 2027 roku. W trakcie debaty podkreślano znaczenie odpowiedniego planowania działań kryzysowych. Część ustawodawców zaznacza jednak, że problem nie dotyczy samego istnienia rezerwy finansowej. Wątpliwości koncentrują się wokół zakresu uprawnień egzekutywy.

Sceptycyzm w Tallahassee nasilił się po ujawnieniu skali wydatków związanych z egzekwowaniem prawa imigracyjnego. Stan nadal ponosi odpowiedzialność finansową za niemal 600 milionów dolarów tych kosztów, rząd federalny do tej pory nie zwrócił poniesionych wydatków.

Stanowy stan nadzwyczajny

W 2023 roku Gubernator Ron DeSantis ogłosił nielegalną imigrację stanowym stanem nadzwyczajnym. Wkrótce potem środki z funduszu zaczęły być kierowane na działania związane z egzekwowaniem przepisów imigracyjnych, w tym na finansowanie ośrodków detencyjnych. Decyzje te wywołały debatę polityczną oraz krytyczne głosy części senatorów.

Fundusz został pierwotnie zaprojektowany jako instrument umożliwiający szybkie reagowanie w sytuacjach takich jak huragany. Po czterech latach funkcjonowania i wydatkach sięgających 4,7 miliarda dolarów pojawiają się głosy wzywające do wprowadzenia dodatkowych zabezpieczeń.

Decyzja w rękach Izby Reprezentantów

Choć Senat zatwierdził finansowanie na kolejny rok, przyszłość funduszu pozostaje niepewna. Florida House nie podjęła dotąd żadnych działań w sprawie jego przedłużenia. Nie zaplanowano posiedzeń ani wysłuchań, a temat nie pojawił się w oficjalnym kalendarzu prac.

Jeśli sytuacja nie ulegnie zmianie, Emergency Preparedness and Response Fund formalnie wygaśnie w poniedziałek.

 

Źródło: baynews9
Foto: Gov. Ron DeSantis fb
Czytaj dalej

NEWS Florida

Imigrant, który nielegalnie wjechał do USA 7 razy, został aresztowany po bójce w barze

Opublikowano

dnia

Autor:

Jose Machado-Perez

Do interwencji służb doszło w sobotnie popołudnie w jednym z lokali w powiecie Collier na Florydzie. Deputowani odpowiedzieli na zgłoszenie o bójce w restauracji El Cubano, a na miejscu zatrzymali jednego z uczestników zdarzenia, 40-letniego Jose Machado-Pereza z Immokalee. Jak się okazało jest on poszukiwany za przestępstwo oraz aż siedmiokrotny nielegalny wjazd do kraju.

W toku dochodzenia funkcjonariusze odkryli, że Jose Machado-Perez był poszukiwany w związku z zarzutem dotyczącym okrucieństwa wobec nieletniego w Luizjanie. Nakaz aresztowania wydano po tym, jak nie stawił się na rozprawie sądowej w Baton Rouge.

Policyjne rejestry wykazały również, że zatrzymany był wcześniej deportowany siedem razy. Jak podkreślili śledczy, liczba nielegalnych wjazdów do Stanów Zjednoczonych w przypadku jednej osoby należy do najwyższych, z jakimi zetknęło się biuro szeryfa.

Z ustaleń wynika, że Machado-Perez miał przekraczać granicę w nieznanych terminach i miejscach, bez kontroli oraz formalnego dopuszczenia przez urzędnika imigracyjnego.

Historia wcześniejszych wydaleń

Dane służb wskazują, że wcześniejsze deportacje miały miejsce w różnych latach i stanach. W 2013 roku odnotowano przypadki w Arizonie oraz Teksasie. Kolejne wydalenie nastąpiło w 2016 roku w Teksasie. W latach 2019, 2021 oraz 2022 procedury deportacyjne realizowano w Luizjanie.

Dalsze procedury

Wobec Jose Machado-Pereza zastosowano zatrzymanie imigracyjne. Mechanizm ten stosowany jest wobec osób zatrzymanych w związku z zarzutami karnymi, wobec których federalne służby imigracyjne podejrzewają nielegalny pobyt na terenie kraju.

Zatrzymany został osadzony w Naples Jail Center, gdzie oczekuje na dalsze czynności prawne.

 

Źródło: fox13
Foto: Collier County Sheriff’s Office
Czytaj dalej

NEWS Florida

Mark Zuckerberg przenosi się na Florydę. Zamieszka w „Billionaire Bunker”

Opublikowano

dnia

Autor:

Prezes Meta Mark Zuckerberg jest kolejnym miliarderem z Kalifornii, który decyduje się na przeprowadzkę na Florydę. Wraz z żoną, Priscillą Chan, kupuje nowo wybudowaną rezydencję nad wodą na Indian Creek w Miami — ekskluzywnej enklawie znanej jako „Billionaire Bunker”. Decyzja zapada w momencie, gdy kalifornijscy ustawodawcy forsują propozycję wprowadzenia 5-procentowego podatku majątkowego dla najbogatszych.

Relokacja, a nie dom wakacyjny

Choć transakcja nie została jeszcze formalnie zamknięta, osoby zaznajomione ze sprawą wskazują, że Mark Zuckerberg planuje wprowadzić się do nowej posiadłości już w kwietniu. Sąsiedzi traktują ten ruch jako faktyczną zmianę miejsca zamieszkania, a nie zakup sezonowej rezydencji. To wyraźny sygnał, że Południowa Floryda staje się dla najbogatszych nie tylko alternatywą, lecz nowym centrum życia i biznesu.

Nieruchomość warta setki milionów

Położona na niemal dwuakrowej działce posiadłość szacowana jest na 150–200 milionów dolarów. Sprzedającym jest spółka powiązana z założycielem sieci Jersey Mike’s Subs, Peterem Cancro. Transakcja została przeprowadzona poza rynkiem, co jest typowe dla ultra-zamożnych klientów poszukujących maksymalnej prywatności.

Prywatność i kontrola

Rezydencja oferuje prywatny pomost, rozległe tarasy z widokiem na zatokę Biscayne, basen nad samą wodą, bujną roślinność oraz zaawansowane rozwiązania zapewniające bezpieczeństwo. Indian Creek to zamknięta wyspa zaledwie kilkudziesięciu domów, z jednym wjazdem i całodobową ochroną, oddalona kilka minut od centrum Miami, a jednocześnie niemal całkowicie odizolowana od zgiełku miasta.

Nowe sąsiedztwo miliarderów

Wśród mieszkańców Indian Creek znajdują się już m.in. Jeff Bezos, Tom Brady, Carl Icahn, Ivanka Trump i Jared Kushner, a także znane postacie świata muzyki i finansów. Dołączenie Zuckerberga do tego grona wzmacnia pozycję Miami jako jednego z kluczowych rynków luksusowych nieruchomości w USA.

Podatek dla miliarderów przyspiesza exodus

Planowana w Kalifornii danina majątkowa, popierana przez związki zawodowe, zakłada jednorazowy 5-procentowy podatek od majątku przekraczającego miliard dolarów. Choć inicjatywa nie trafiła jeszcze na kartę do głosowania, sama perspektywa jej uchwalenia skłania najbogatszych do realnych kalkulacji finansowych i zmiany rezydencji podatkowej.

Floryda jako bezpieczna przystań

Pośrednicy rynku nieruchomości na południu Florydy obserwują od początku roku wzmożone zainteresowanie ze strony klientów z Kalifornii. Stabilniejsze otoczenie podatkowe, brak podatku stanowego od dochodów oraz przewidywalność regulacyjna sprawiają, że Floryda postrzegana jest jako miejsce bardziej przyjazne dla kapitału.

mark zuckerberg

Mark Zuckerberg i jego żona Priscilla Chan w maju 2013 roku

Symbol zmiany na rynku luksusu

Przeprowadzka Marka Zuckerberga to nie tylko prywatna decyzja jednego z najbogatszych ludzi świata, lecz także symbol szerszego trendu. Południowa Floryda umacnia swoją pozycję jako globalny magnes dla mobilnego bogactwa, a kolejne takie ruchy mogą trwale zmienić mapę amerykańskich centrów finansowych i luksusowych nieruchomości.

 

Źródło: foxbusiness
Foto: Lukasz Porwol, YouTube
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

kwiecień 2025
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu