Najpiękniejsza Polka w USA
Zwyciężczynie Miss Polonia będą wspierać kandydatki do tytułu Najpiękniejsza Polka w USA
Wielka gala konkursu Najpiękniejsza Polka w Ameryce 2025 odbędzie się już dzisiaj wieczorem w Copernicus Center. To będzie wspaniałe wydarzenie pełne pięknych dziewczyn a zwyciężczyni pojedzie do Polski na finał Miss Polonia. W dzisiejszych wyborach wezmą także udział dwie cudowne kobiety, które wygrały w poprzednich latach. Są to: Ewa Jakubiec, Miss Polonia 2023 oraz Maja Klajda, Miss Polonia 2024. Uczcijcie Dzień Kobiet ze wszystkimi najwspanialszymi kobietami w Copernicus Center. Są jeszcze ostanie bilety!
Zwyciężczynie konkursu Miss Polonia będą prowadzić wieczorną galę. Ewa Jakubiec była już w Chicago rok temu, a dzisiaj pomoże debiutującej w roli konferansjerki Mai Klajdzie. Ale poza tą rolą, piękne Polki będą wspierać kandydatki do tytułu Najpiękniejsza Polka w Ameryce 2025 swoim doświadczeniem, dawać im dobre rady i dodawać pewności siebie.
Chociaż konkurs piękności można traktować jako zabawę, to tak naprawdę występy na scenie nie są na początku łatwe i mogą się wiązać z dużym stresem dla debiutujących uczestniczek.
“Ja swoją przygodę z konkursami piękności zaczęłam już dawno, dawno temu. I myślę, że to doświadczenie zbierane powoli na ostatnim finale, na konkursie Miss Polonia 2023 dało mi tą pewność. Ale zaskoczyło mnie to, bo byli tam moi bliscy. I te emocje związane z pierwszym wyjściem i zobaczeniem moich najbliższych na publiczności” mówi o swoich wrażeniach Ewa Jakubiec.
Dla Mai Klajdy, Miss Polonii 2024, także najbardziej emocjonalnym i poruszającym momentem było zobaczenie swoich bliskich na widowni.
“Zobaczyłam moją mamę, tatę, babcię, przyjaciółkę, którą znam jak siostrę, mojego brata. Tak że wszyscy mnie tam bardzo, bardzo wspierali i to było coś, co dodawało mi masę energii. Czułam, że w końcu też czuję swoją wartość, że dostałam się tutaj i to jest też moja zasługa, że tutaj jestem”.

Ewa Jakubiec Miss Polonia 2023
Bycie najpiękniejszą Polką w Polsce i na świecie to jest ogromna misja i odpowiedzialność, ale żeby jak najlepiej wypaść w wyborach, uczestniczki powinny być rozluźnione i dobrze się bawić na scenie, radzi Ewa Jakubiec.
Kandydatki do korony powinny “podejść do tego właśnie z taką euforią, z entuzjazmem. Wiem, że stres oczywiście na pewno będzie, ale starać się go przekuć na ten stres, który da motywacji. I będzie właśnie taki wspierał nas na scenie. Dziewczyny na pewno muszą się uśmiechać, bo myślę, że to dodaje też tego blasku na scenie. I pozwoli przyciągnąć szanowne jury i całą publiczność. I pozwoli może też wygrać” mówi Miss Polonia 2023.

Maja Klajda Miss Polonia 2024
Uśmiech jest bardzo ważny na scenie, potwierdza Maja Klajda.
“Korona jest tylko jedna, ale każda dziewczyna, która stoi tam na scenie jest już wygraną” podkreśla Ewa Jakubiec. Uczestniczki konkursu, które nie zostaną jego finalistkami “dołączają do rodziny Miss Polonia i tak już zostaje”.
Udział w konkursie zmienia występujące w nim młode dziewczyny, pozwala im rozwijać się i dodaje pewności siebie w życiu, którą mogą później wykorzystać, chociażby szukając pracy. “I to jest chyba najpiękniejsze – patrzeć na to, jak dziewczyny kwitną” podkreśla Miss Polonia 2023.

Maja Klajda i Ewa Jakubiec
To co robi się po konkursie, zależy od chęci i kreatywności, dodaje Maja Klajda. “Miss Polonia jest taką rodziną, która wspiera i opiekuje się nami” tłumaczy Miss Polonia 2024. “Jest takimi naszymi skrzydłami. A to jak my chcemy to wykorzystać to już stoi po naszej stronie”.
Miss Polonia powołała swoją fundację, biorącą udział w akcjach charytatywnych. Więc promuje nie tylko piękno zewnętrzne, ale także to wewnętrzne, skupiając się na pomocy potrzebującym i szerzeniu dobra.
Ewa Jakubiec i Maja Klajda serdecznie zapraszają na dzisiejszy wyjątkowy wieczór w Copernicus Center:

Maja Klajda i Ewa Jakubiec
Wybory Najpiękniejszej Polki w USA – Wielka Gala Amerykańskiej Polonii w Copernicus Center już 8 marca, w święto piękna i mocy kobiet. Wśród gości obecne będą: Ewa Jakubiec, Miss Polonia 2023, Maja Klajda, Miss Polonia 2024 i Julia Zawistowska – Miss Polonia z Przesłaniem.
Dla amerykańskiej Polonii zaśpiewa Filip Lato.
Gala Beauty Ambassador of Poland 8 marca 2025 r. godzina: 8:00PM. Otwarcie drzwi Centrum Kopernika: 6:30PM, otwarcie drzwi teatru: 7:00.PM. Bilety w cenie od 55 do 115 dolarów są dostępne na stronie Copernicus Center.
Patron medialny: Radio Deon Chicago 104.7FM Polskie Radio 1030

Projekt finansowany ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych w ramach konkursu “Polonia i Polacy za Granicą 2024 ogłoszonego przez kancelarię Prezesa Rady Ministrów. To jest projekt “Medialny Świat. Wsparcie redakcji medialnych w USA i Wielkiej Brytanii” realizowany przez Fundację Wolność i Demokracja.
Program wyraża jedynie poglądy redakcji i nie może być utożsamiany z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Źródło: informacja własna
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW
Dr Błażej Łojewski zaprasza na 10. wernisaż dla niewidomych dzieci w Laskach
Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla Dzieci Niewidomych im. Róży Czackiej w Laskach to jedno z najbardziej wyjątkowych miejsc na mapie Polski. Od ponad stu lat uczy swoich podopiecznych samodzielności i przygotowuje ich do dorosłego życia. Dr Błażej Łojewski jest wytrwałym orędownikiem tego miejsca w Chicago -wspiera je już od 10 lat. 8 lutego w Dwell Studio odbędzie się ostatni wernisaż jego prac, z którego dochód zostanie przekazany dla ośrodka w Laskach.
Wyjątkowy ośrodek, wyjątkowa misja
Jak podkreśla dr Błażej Łojewski, Laski to miejsce, które nie skupia się wyłącznie na opiece, lecz na realnym przygotowaniu dzieci do samodzielnego i niezależnego życia. Od przedszkola, przez szkołę podstawową i średnią, aż po maturę – taką samą jak w innych polskich szkołach – uczniowie zdobywają kompetencje pozwalające im później studiować i odnaleźć się w dorosłym świecie.
W ośrodku uczy się obecnie ponad 160 dzieci i młodzieży. To liczba, za którą kryją się konkretne potrzeby: edukacyjne, wychowawcze, infrastrukturalne i technologiczne.
Dziesięć lat zaangażowania
Wsparcie dr Błażeja Łojewskiego dla Lasek zaczęło się – jak sam przyznaje – trochę przypadkiem, przy okazji pierwszego wernisażu artystycznego. Wtedy zapadła decyzja, by zbierane środki przekazywać bezpośrednio na rzecz ośrodka. Z czasem spontaniczna inicjatywa przerodziła się w konsekwentnie prowadzoną, dziesięcioletnią działalność charytatywną.
Kluczowe jest jedno założenie: pieniądze trafiają bezpośrednio do Lasek, a darczyńcy stają się wsparciem długofalowym, a nie jednorazowym. “Problem jest taki, że najgorzej jest prosić, najłatwiej jest dać” podkreśla dr Błażej Łojewski.
Większość przekazywanych ośrodkowi datków to małe sumy, choć w zeszłym roku po raz pierwszy, Laski dostały większą sumę od właścicieli Dwell Studio w Chicago, państwa Grzywacz.
Dawanie jako proces, nie jednorazowy gest
“Pomiędzy świętami a okresem podatkowym to jest właśnie ten najlepszy okres do dawania” zaznacza dr Błażej Łojewski.
Są także przypadki, że osoby samotne umierają bez spadkobierców, a ich nieruchomość przyjmuje miasto i wystawia na aukcje. A mogłyby przekazać taki dom dla ośrodka w Laskach i byłby to solidny zastrzyk tak potrzebnej gotówki.

“Coś takiego, co w innych nacjach się przyjmuje i jest praktyka robienia tego, tak jak w środowisku polskim bardzo rzadko i czasami dochodzi do oskarżeń wręcz kryminalnych, że ktoś przekazał na przykład domy na kościół” mówi nasz Gość.
Dr Błażej Łojewski serdecznie zachęca by wejść na stronę internetową ośrodka, wybrać szczegółowy cel, a następnie regularnie go wspierać.
Szkoła muzyczna potrzebuje szczególnego wsparcia
Choć cały ośrodek otrzymuje dotacje z różnych źródeł, w tym rządowe, szkoła muzyczna w Laskach pozostaje w dużej mierze poza systemowym finansowaniem. To właśnie ona stała się jednym z głównych beneficjentów zbiórek organizowanych przez dr Błażeja Łojewskiego.
Szkoła muzyczna to nie tylko zajęcia artystyczne, ale także ważny element terapii i rozwoju dzieci niewidomych. Dziś potrzebuje ona środków na konkretne, często bardzo podstawowe cele.
Wśród najpilniejszych wydatków wymieniane są remont organów mających ponad 30 lat, prace konserwacyjne przy fortepianie, na którym przed konkursem chopinowskim ćwiczył Krystian Zimerman, a także – co szczególnie podkreślają pracownicy szkoły – remont łazienek.
To potrzeby, które łatwo przeoczyć, zakładając, że wszędzie warunki są podobne. Tymczasem w ośrodku dla niewidomych pewne rozwiązania muszą być dostosowane w sposób szczególny.

Technologia, która zmienia codzienność
Dr Błażej Łojewski zwraca także uwagę na znaczenie nowoczesnych technologii. Specjalistyczne skanery, produkowane głównie w Izraelu, umożliwiają osobom niewidomym czytanie książek, rozpoznawanie twarzy i przeszkód, a tym samym bezpieczniejsze poruszanie się w przestrzeni publicznej.
Rok Róży Czackiej i znaczenie Lasek dziś
Rok bieżący został ogłoszony przez Senat RP Rokiem Róży Czackiej – założycielki Lasek, wybitnej postaci, która mimo własnej niepełnosprawności stworzyła dzieło o ogromnym znaczeniu społecznym. Jej życie i działalność przypominają, że utrata zdrowia może dotknąć każdego, w każdym momencie.
Laski pozostają miejscem, które nie tylko uczy, ale też przywraca godność i daje realne narzędzia do samodzielnego życia.
Wernisaż jako forma spotkania i wsparcia
Elementem corocznych działań na rzecz ośrodka jest także wernisaż artystyczny dr Błażeja Łojewskiego. Tegoroczne wydarzenie, zaplanowane na niedzielę 8 lutego o godzinie 3:00PM w Dwell Studio Chicago przy 7449 West Irving Park Road, będzie podsumowaniem jego twórczości.
Nasz Gość podkreśla, że to jego ostatni wernisaż, a celem wszystkich wydarzeń była pomoc ośrodkowi w Laskach. Wstęp jest bezpłatny, a spotkanie ma być okazją nie tylko do obcowania ze sztuką, ale również do rozmowy o potrzebach dzieci niewidomych i o tym, jak każdy może włączyć się w pomoc.

Pomaganie jako wybór i droga
Dr Błażej Łojewski podkreśla, że każda, nawet najmniejsza wpłata na ośrodek w Lakach ma znaczenie, a samo zainteresowanie tematem jest już krokiem ku większej wrażliwości społecznej.
Jak zaznacza, nie chodzi wyłącznie o pieniądze, ale o decyzję, by zobaczyć potrzeby innych i odpowiedzieć na nie w miarę własnych możliwości. To proces, który – jak pokazuje dziesięć lat jego działalności – może zmieniać nie tylko życie dzieci w Laskach, ale także tych, którzy decydują się pomagać.
“Wszystko zależy od Was” podkreśla dr Błażej Łojewski, zachęcając do wsparcia ośrodka w Laskach poprzez wejście na stronę laski.edu.pl. “Jeżeli nie wejdziecie, to załóżmy stracicie możliwość uczynienia siebie lepszymi ze względu na to, że dajecie innym” zaznacza nasz Gość,
Źródło: informacja własna
Foto: YouTube, Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi, Dwell Studio
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW
Domowe nagrania Polonii na wielkim ekranie. Dr Agata Zborowska zaprasza na pokaz
Historia rzadko zaczyna się na wielkich scenach i w gabinetach władzy. Częściej rodzi się w kuchniach, na rodzinnych uroczystościach, podczas spacerów po mieście i pierwszych lat po migracji. Właśnie tym zapomnianym, prywatnym obrazom swoje badania i pracę archiwalną poświęca dr Agata Zborowska, kulturoznawczyni i historyczka kultury, która od kilku lat konsekwentnie buduje unikalne archiwum filmowe polonijnego Chicago. Pokaz polonijnych nagrań odbędzie się 1 lutego w Music Box Theatre.
Dr Agata Zborowska jest badaczką kultury wizualnej i materialnej XX wieku, autorką nagrodzonej rozprawy doktorskiej oraz książki „Życie rzeczy w powojennej Polsce”. W centrum jej zainteresowań znajdują się archiwa, obrazy i codzienne praktyki tworzenia wizualnych zapisów rzeczywistości. Jej praca naukowa łączy refleksję akademicką z uważnym wsłuchiwaniem się w doświadczenia zwykłych ludzi.
Projekt migracji, pamięci i obrazów
Jednym z najważniejszych przedsięwzięć badawczych dr Zborowskiej jest realizowany w Chicago projekt poświęcony relacjom między migracją, pamięcią i codziennymi praktykami filmowania w polskiej diasporze, o którym opowiadała w naszym radiowym studiu w październiku 2024 roku.
Projekt, wspierany prestiżowymi grantami, w tym grantem imienia Marii Skłodowskiej-Curie, koncentruje się na domowych filmach kręconych przez prywatne osoby, a nie przez instytucje. Dr Agata Zborowska prosiła na naszej antenie o udostępnienie domowych nagrań należących do Polonii.
Setki filmów, tysiące odnalezionych historii
“Projekt jeszcze nie jest skończony, więc nadal zachęcam osoby do kontaktowania się ze mną, osoby, które kręciły filmy, nagrywały filmy, mówimy tutaj o filmach na taśmie filmowej, ale również wideo, te późniejsze” mówi nasz Gość, dodając, że przez dwa lata od uruchomienia projektu już bardzo dużo udało się zrobić.
Zdigitalizowano niemal 50 rodzinnych kolekcji filmowych oraz ponad 300 filmów. Co istotne, badania doprowadziły do odnalezienia blisko 2000 materiałów, które pozostawały w prywatnych archiwach, często zapomniane i nie traktowane jako nośniki historii.
Badaczka nieustannie zachęca osoby posiadające stare filmy do kontaktu ze sobą. Urodziny, śluby, spacery po mieście, pierwsze mieszkania i codzienne rytuały migrantów są traktowane jako pełnoprawne źródła historyczne, dokumentujące życie polonijnej społeczności.

Historia zapisana w codzienności
Celem projektu jest stworzenie archiwum Polonii chicagowskiej opartego na materiałach, które przez dekady były pomijane przez instytucje.
“Traktujemy to jako właśnie historyczną dokumentację tego, jak Chicago wyglądało, ale też jak wyglądało życie zwykłych ludzi, ponieważ najczęściej myśli się o historii przez wielkie postaci, ale jak wiemy społeczeństwo składa się przede wszystkim z nas, z codziennych doświadczeń, z codziennych emocji i te emocje i doświadczenia wierzymy, że są zapisane na filmach domowych” wyjaśnia dr Agata Zborowska
W planach jest również nakręcenie filmu dokumentalnego oraz wydanie książki opartej na wywiadach z osobami, które przed laty chwytały za kamerę, by utrwalić swoje życie po migracji. To narracja budowana z perspektywy uczestników, a nie obserwatorów, zaznacza nasz Gość.

Filmy na dużym ekranie kina Music Box
Niektóre opracowane materiały filmowe będzie można zobaczyć w najbliższą niedzielę w historycznym kinie Music Box, zapowiada dr Agata Zborowska. W grudniu 2024 roku podobne wydarzenie, zatytułowane “Z filmowych archiwów Polonii” odbyło się w Dwell Studio.
“Jeśli ktoś z Państwa jeszcze nie był w tym pięknym teatrze, który powstał w 1929 roku, to bardzo zachęcam” zaprasza nasz Gość do kina Music Box.
Chicago sprzed pół wieku
W programie znajdą się m.in. niemal trzydziestominutowy film „Chicago z 1972 roku” autorstwa Jerzego Skwarka, dokumentujący jeden dzień z życia miasta tuż po migracji autora. Pokazane zostaną także filmy kręcone w Polsce w latach sześćdziesiątych, podczas pierwszych wizyt po wyjeździe rodziców, oraz materiały ze społeczności podhalańskiej w Chicago z lat siedemdziesiątych.

Music Box Theatre
Premiera archiwów Polonii
Wybrane filmy pochodzą głównie z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych i zostały nagrane na taśmie filmowej. Ich projekcja w kinie to symboliczne dowartościowanie materiałów, które nigdy wcześniej nie były prezentowane w takiej formie. Digitalizacja pozwoliła przywrócić im jakość i nadać nowe życie.
Nagrania “zostały zdigitalizowane dzięki wsparciu All Larvik Conservation Fund, to jest fundacja, która wsparła digitalizację części materiałów polonijnych i we współpracy z Chicago Film Archives mamy szansę pokazać to w kinie, którą ma ogromną historię i jest bardzo cenione tutaj w Chicago” podkreśla nasz Gość.
Projekcja filmów zatytułowana “In Another Light: Cinema of Memory” odbędzie się w niedzielę 1 lutego o godzinie 6.30PM, w kinie Music Box przy ulicy 3733 North Southport Avenue w dzielnicy Lakeview. Więcej o projekcie dr Agaty Zborowskiej można się dowiedzieć ze strony internetowej.

Otwarte archiwum, otwarte zaproszenie
Dr Agata Zborowska podkreśla, że projekt pozostaje otwarty. Każda osoba, która posiada stare nagrania i chciałaby je zachować oraz udostępnić dla przyszłych pokoleń, może się zgłosić. To zaproszenie do wspólnego tworzenia archiwum, które dokumentuje nie tylko historię migracji, lecz także codzienne życie polonijnego Chicago.
Domowe filmy, niegdyś kręcone z myślą o rodzinnej pamiątce, dziś zyskują rangę dokumentów epoki. Projekt dr Agaty Zborowskiej pokazuje, że historia nie jest zamkniętym zbiorem faktów, lecz żywym archiwum, które wciąż można odkrywać, porządkować i na nowo opowiadać.
Źródło: informacja własna
Foto: not-so-ordinary.us, Music Box Theatre, istock/fergregory/
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW
Czerwone Jabłuszko najlepszym bufetem w Illinois i Chicago. Anna Hebal zaprasza na rosół!
Zima w Chicago potrafi być wymagająca, ale są miejsca, które nawet przy kilkunastu stopniach mrozu przyciągają ludzi spokojem, zapachem domowej kuchni i poczuciem normalności. Jednym z nich jest Czerwone Jabłuszko – polska restauracja, która od lat buduje swoją pozycję nie tylko smakiem, ale też filozofią gościnności. W studiu Radia Deon właścicielka bufetu – Anna Hebal – szczególnie zachwala pyszny rosół, w sam raz by się rozgrzać w zimową pogodę. Zapraszamy do Czerwonego Jabłuszka!
Zima nam nie straszna
Anna Hebal z uśmiechem podchodzi do zimowej aury. Jak podkreśla, mróz jest naturalną częścią pory roku i nie powinien nikogo zniechęcać do wyjścia z domu. Słońce, brak wiatru i przejezdne drogi sprawiają, że codzienność toczy się normalnym rytmem, a restauracja funkcjonuje bez zakłóceń.
W środku Czerwonego Jabłuszka panuje zupełnie inny klimat. Jest ciepło, pachnie rosołem, a na stole pojawia się świeżo zaparzona kawa. To właśnie ta zwyczajność i przewidywalność sprawiają, że goście wracają, niezależnie od pogody.

Nowy Rok przynosi nowe wyzwania, ale zasady pozostają te same – zaznacza nasz Gość – świeże jedzenie, konsekwencja i dbałość o jakość. Rosół, który stał się jednym z symboli lokalu, niezmiennie „pyrka”, a kuchnia pracuje pełną parą. To nie sezonowość, lecz codzienna praca decyduje o zaufaniu klientów.
“My się nie boimy tego zimna i Państwo też nie powinniście się bać” podkreśla nasz Gość, zapraszając do Czerwonego Jabłuszka. Anna Hebal dodaje, że znany polski bufet w Chicago znowu dostał znakomite wyróżnienie.
Kolejne nagrody potwierdzają jakość
“W grudniu dostaliśmy zawiadomienie, że jesteśmy znowu, po raz czwarty, najlepszym bufetem w stanie Illinois” mówi właścicielka lokalu. “A teraz w styczniu zawiadomiono nas znowu, że jesteśmy najlepszym bufetem w całej aglomeracji Chicago, która jest ogromna.”

Dla Anny Hebal to nie tylko sam tytuł, ale dowód, że obrana droga ma sens. Konsekwencja, codzienna praca i szacunek do gości przynoszą realne efekty. Dlatego właścicielka Czerwonego Jabłuszka podkreśla: “Drodzy Państwo, nie macie absolutnie żadnego powodu, żeby ani dziś, ani w sobotę, ani w niedzielę nie odwiedzić. Po prostu musicie nas odwiedzić”.
Zdrowie zaczyna się od talerza
Luty w Czerwonym Jabłuszku ma być miesiącem zdrowia, a “zdrowy luty jest miesiącem rosołu”. Anna Hebal z przekonaniem mówi o rosole jako o czymś więcej niż tylko daniu. To element tradycji, troski o organizm i symbol domowego ciepła, które ma znaczenie szczególnie zimą. A rosół w polskim bufecie “jest odlotowy” zachwala nasz Gość.

Zdrowie, jak podkreśla właścicielka lokalu, jest potrzebne do wszystkiego – także do miłości. A tej w lutym nie zabraknie, zwłaszcza że walentynki przypadają w sobotę, gdy polski bufet działa pełną parą.
Walentynki i niespodzianki
14 lutego w Czerwonym Jabłuszku ma być dniem wyjątkowym. “Nie powiem jakie, ale szykują się w Jabłuszku niespodzianki dla zakochanych i nie tylko” zapowiada Anna Hebal. “Bo miłość nie jedno ma imię, wobec czego Państwo sobie robicie plany już teraz do Czerwonego Jabłuszka.”

To ma być czas spotkań, rozmów i wspólnego bycia przy stole. Plany warto robić wcześniej, bo zainteresowanie zapowiada się duże.
Ludwik XIV nie był szczęśliwy bo nie jadł rosołu z Czerwonego Jabłuszka
Zachwalając niezwykły domowy rosół serwowany w bufecie, Anna Hebal przypomina historię Ludwika XIV, który – mimo ogromnego bogactwa – zmuszany był przez ówczesnych lekarzy do picia tzw. bulionu purgatif, przygotowywanego według dziś trudnych do wyobrażenia receptur.

Na tym tle rosół z Czerwonego Jabłuszka tym bardziej jawi się jako prawdziwy luksus dostępny na co dzień, bez wyrzeczeń i bez cierpienia.
Miejsce na mapie Chicago
Czerwone Jabłuszko znajduje się w Chicago, przy 6474 North Milwaukee, tuż przy granicy z Niles. To wciąż miasto, a jednocześnie punkt graniczny wielkiej aglomeracji. Lokal położony jest w charakterystycznym miejscu, naprzeciwko parku i w pobliżu znanych punktów orientacyjnych. To przestrzeń, którą znają stali bywalcy i którą łatwo odnaleźć nowym gościom.

Czerwone Jabłuszko
Stół jako centrum spotkań
Czerwone Jabłuszko to coś więcej niż restauracja. To miejsce spotkań rodzin, przyjaciół i znajomych, gdzie można usiąść, porozmawiać i „złapać smak”, który zostaje w pamięci. Niezależnie od pory roku, tu zawsze jest ciepło, swojsko i przewidywalnie.
I to właśnie sprawia, że nawet zimą drzwi Czerwonego Jabłuszka pozostają szeroko otwarte.

Restauracja zaprasza gości na tradycyjną polską kuchnię w każdy weekend od piątku do niedzieli. W piątek lokal otwarty jest w godzinach od 4.00PM do 8.00PM, a w soboty i niedziele od 12.00PM do 8.ooPM. Tel. 773 763 34 07.
Serdecznie Zapraszamy!
Źródło: informacja własna
Foto: Czerwone Jabłuszko, Google Maps
-
News USA4 tygodnie temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News USA2 tygodnie temuPełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA3 tygodnie temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News USA2 tygodnie temuTrump grozi użyciem Insurrection Act po kolejnych protestach w Minneapolis
-
News Chicago4 tygodnie temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
News USA2 dni temuNowe nagranie: Wcześniejsza konfrontacja Alexa Prettiego z agentami federalnymi
-
Polonia Amerykańska1 tydzień temuZmarła Bogna Kosina, krzewicielka polskiej kultury, wielki przyjaciel artystów i żeglarzy
-
News Chicago2 dni temuPolski CUD na autostradzie I-294. W nocy kierowca z Michigan wjechał pod prąd










