GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW
Dla chorych dzieci już 264 000 dolarów! Wielki sukces Polonii, Polskiego Radia 1030 i Radia Deon 104.7FM
Za nami wielki Radioton Fundacji Dar Serca, który odbywał się na antenie Radia Deon 104.7FM i Polskiego Radia 1030 w dniach 8 i 9 lutego. POLONIA NIE ZAWIODŁA! Było dużo pracy, spotkań i rozmów, tony wzruszeń i łez radości. A wszystko po to, by pomóc ciężko chorym dzieciom przylatującym z Polski do Stanów Zjednoczonych z nadzieją na wyzdrowienie. Akcja przyniosła ponad 264 tysięcy dolarów, a datki od ludzi dobrej woli wciąż jeszcze spływają.
Polonia potrafi okazać serce i współczucie ciężko chorym dzieciom – zebrana w czasie radiotonu suma wciąż się powiększa dzięki wpłatom PayPal i Zelle. Puszki Fundacji Dar Serca także jeszcze stoją w wybranych sklepach i napełniają się tak bardzo potrzebnymi dolarami.

Patrycja Stępniak
“Mam wrażenie, że każdy chciał coś tam powiedzieć, każdy chciał coś dodać, każdy chciał być częścią tego wielkiego projektu” mówi o gościach przychodzących do studia w czasie radiotonu Patrycja Stępniak, dodając, że Fundacja Dar Serca jest niezwykłą organizacją skupiającą tych samych ludzi i ich rodziny od 1988 roku.
Pałeczkę dobra i pomagania przejmują młode pokolenia, a w studiu gościli działacze fundacji z dziećmi, a nawet wnukami. Nie zabrało także ciepłych wspomnień.
Na aukcji, która co roku przynosi wielkie emocje, można było wylicytować m.in. oryginalną biżuterię, pamiątki przekazane przez znanych sportowców, takich jak Robert Lewandowski czy Roger Federer, z autentycznymi autografami, i wiele innych, niezwykłych przedmiotów.

“O niektóre przedmioty walka trwała do ostatnich sekund”, zaznacza Patrycja Stępniak. Zacięta bitwa toczyła się np. o przepiękny naszyjnik w stylu art deco z czarnymi onyksami, przekazany specjalnie dla Fundacji Dar Serca od Pierwszej Damy, Agaty Kornhauser-Dudy.
Radioton przebiegał w cudownej atmosferze, a jego owocem są pieniądze dla podopiecznych, których niełatwe historie pełne cierpienia mieliśmy okazję poznać.

“Wśród osób, które składały donacje podczas radiotonu w ten weekend, były również dzieciaki, które już są w tej chwili dorosłymi osobami i mieszkają gdzieś w Europie, w Polsce” mówi Patrycja Stępniak. Ci ludzie nie zapomnieli, że sami kiedyś dostali tak bardzo potrzebną pomoc – dzwonili by podziękować i wesprzeć akcję.
Wspierać Fundację Dar Serca można oczywiście przez cały rok, do czego gorąco zachęca Patrycja Stępniak.

“Fundacja ma ogromne potrzeby i te potrzeby rosną tak naprawdę z tym, w jaki sposób my będziemy im pomagać. Jeżeli oni będą mieli więcej pieniędzy, będą mogli jak gdyby udzielić wsparcia większej grupie dzieciaków. I to jest wspaniałe, tam każdy dolar rzeczywiście znajduje dobre zastosowanie”.
“Uważam, że jeżeli czynimy dobro, jeżeli pomagamy… Ono wraca. W jakiejś formie zawsze wraca” podkreśla Patrycja Stępniak.

Według dyrektorek Fundacji Daru Serca, Izabeli Rybak oraz Anny Piotrowskiej, radioton to były fascynujące dwa dni, zarówno dla organizacji jak i dla słuchaczy.
“Mamy wiele powodów do dumy. 264 tysiące to są pieniążki zadeklarowane tak zwane. W ubiegłym roku była kwota zadeklarowana 266 tysięcy, a wpłynęło do nas 292 tysiące” mówi Izabela Rybak, dodając, że tegoroczna kwota na pewno się jeszcze powiększy i może dorównać tej z zeszłego roku, a być może nawet pobije kolejny rekord.
Ostateczna suma zebrana w czasie akcji Fundacji dar Serca będzie znana za około 2 tygodnie.

Anna Piotrowska
To był też czas wzruszeń, ponieważ opisywane w czasie radiotonu historie dzieci zawsze budzą duże emocje – zaznacza Anna Piotrowska.
Studio Polskiego Radia 1030 odwiedziło wielu słuchaczy, a także przedstawiciele polonijnych organizacji. Byli to m.in. Królowa Związku Podhalan, przedstawiciele Związku Klubów Polskich, Królowa Parady, klub studencki Zagłoba, czy dzieci z przedszkola. Był również Burmistrz Shiller Park, Nick Caiafa, a zadzwonił sam Grzegorz Lato ze słowami wsparcia dla akcji.

“Miodem na serce” były telefony od byłych podopiecznych fundacji, z Polski, mówi Izabela Rybak.
Przychodziły rodziny z dziećmi, które przynosiły ze sobą swoje skarbonki i dawały uzbierane przez siebie pieniążki, przychodzili również wieloletni przyjaciele Fundacji Dar Serce z czekami na duże kwoty – radioton obfitował w chwytające za serce momenty.
Serdecznie dziękujemy za wszystkie wpłaty na rzecz fundacji!

Fundację Dar Serca można wspierać przez cały rok.
Donacje na rzecz Fundacji Dar Serca można dokonywać wchodząc na jej stronę internetową, przez Paypal i Zelle. Wciąż prowadzona jest także zbiórka do puszek, które znajdują się w punktach POLAMER, a także we wszystkich sklepach Montrose Food Deli, Shop & Save Deli oraz Oak Mill Bakery.
Także w każdym oddziale Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej można wpłacać datki bezpośrednio na konto Fundacji.

Fundacja Dar Serca – Gift from the Heart Foundation – 3860 25th Avenue, Schiller Park, IL 60176. Tel. 847-671-2711. Email: info@darserca.org
Źródło: informacja własna
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW
50 lat Naszej Unii: Świętujemy wielki sukces polonijnej instytucji
Osiemnaste urodziny są symbolem wejścia w dorosłość, a pięćdziesiąte brzmią jak dojrzałość pełna doświadczeń. Właśnie taki jubileusz świętuje Polsko-Słowiańska Federalna Unia Kredytowa, instytucja, która stała się dla wielu Polaków w Ameryce czymś więcej niż tylko miejscem do trzymania oszczędności czy brania kredytu – przede wszystkim realnym wsparciem. W studiu Radia Deon Chicago o działalności Naszej Unii i jubileuszu opowiada jej dyrektor, Bogdan Chmielewski.
Urodzinowy tort dla 130 tysięcy członków
Jubileusz Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej nie dotyczy tylko wąskiego grona zaproszonych na uroczystość gości, tylko całej społeczności jej członków rozproszonej po Stanach Zjednoczonych, którzy na co dzień korzystają z pomocy polskiej instytucji finansowej. Wszyscy mamy powód by świętować polonijny sukces.
Cadillac jako urodzinowa niespodzianka
“Zaczęliśmy już świętować te nasze urodziny, bo przecież mamy specjalną promocję, gdzie każdy, kto jest naszym członkiem, może wygrać samochód Cadillac” mówi Bogdan Chmielewski o obchodach, które będą trwać przez cały rok.
Trudno znaleźć w Ameryce instytucję finansową, która organizowałaby konkurs o takiej skali, gdzie do wygrania nie ma jednego auta, ale cztery samochody w jubileuszowym roku 2026. To nie tylko reklama, ale element świętowania, w którym nagroda jest pretekstem do większej opowieści: o przynależności, lojalności i wspólnocie.
Chicago świętuje podwójnie: 16 lat od otwarcia pierwszych oddziałów
W zeszłym tygodniu przypadła także lokalna, chicagowska rocznica. Bogdan Chmielewski przypomniał, że dokładnie 2 lutego minęło 16 lat od otwarcia dwóch pierwszych oddziałów PSFCU w rejonie Chicago – były to placówki w Mount Prospect i w Norridge.
Te placówki działają niezwykle prężnie i wciąż widać tam ruch porównywalny z początkiem działalności, a nawet większy. Dla Unii te dwa oddziały stały się czymś w rodzaju „kolebki” na Środkowym Zachodzie, punktem, od którego rozpoczęła się ekspansja w tym regionie.
“Te dwa oddziały były pierwsze, potem rok później był otwarty oddział w Bridgeview, no i na dzień dzisiejszy już mamy 8 oddziałów, ale to nie jest na pewno koniec” zapowiada nasz Gość.

Siedziba Naszej Unii w Mount Prospect
Największy milowy krok pięćdziesięciolecia
Na pytanie o to z czego jest najbardziej dumny, Bogdan Chmielewski odpowiada bez wahania: “Uważam, że otwarcie i wejście naszej instytucji do Chicago było największym milowym krokiem w całym naszym pięćdziesięcioleciu”.
Choć dyrektor PSFCU nie umniejsza sukcesów instytucji na wschodnim wybrzeżu, w miejscach takich jak Nowy Jork czy New Jersey, to zaznacza, że właśnie ekspansja do Chicago nadała jej szczególny rozpęd. W rejonie Wietrznego Miasta Nasza Unia ma już prawie 42 tysiące członków, co oznacza, że udało się zbudować coś więcej niż sieć placówek – udało się zbudować solidne zaufanie.
“Myślę, że to jest sukces potwierdzający sukces całej Polonii w Stanach Zjednoczonych” podkreśla Bogdan Chmielewski.

Placówka PSFCU w Norridge
Polsko-Słowiańska Federalna Unia Kredytowa jest dowodem, że polonijna wspólnota potrafi zbudować instytucję stabilną, rozpoznawalną i realnie wpływającą na życie ludzi.
Stypendia, dotacje i sponsoring wydarzeń
Nasza Unia rocznie przekazuje ponad 600 tysięcy dolarów na stypendia dla polskiej utalentowanej młodzieży, zaznacza nasz Gość. Do tego dochodzą dotacje – ponad 900 tysięcy dolarów w zeszłym roku – rekordowa kwota, przekazana organizacjom, kościołom i polskim szkołom.
Ale to nie wszystko, jak wylicza dyrektor PSFCU. Jest jeszcze budżet marketingowy, wynoszący ponad 3 miliony dolarów, z którego około 2 do 2,5 miliona dolarów przeznaczane jest na wsparcie i sponsorowanie polonijnych wydarzeń: pikników, koncertów i inicjatyw, w tym także polonijnych mediów.

Stypendia przyznane w 2025 roku
Te liczby pokazują “jak jesteśmy ważną instytucją i jak ważną rolę odgrywamy w całej Polonii w Stanach Zjednoczonych” zwraca uwagę Bogdan Chmielewski. Nasza Unia pełni rolę koła napędowego nie tylko dla finansów swoich członków, ale też dla polonijnego życia kulturalnego oraz społecznego.
97 procent ocen pozytywnych
Polsko-Słowiańska Federalna Unia Kredytowa cieszy się niezmiennie doskonała opinią wśród swoich członków. Zewnętrzna firma amerykańska przeprowadza badanie zadowolenia jej klientów co półtora roku, a ostatni raport pokazał, że niemal 97 procent członków ocenia Naszą Unię „bardzo dobrze lub dobrze”.
Jak podkreśla Bogdan Chmielewski takie wyniki są niespotykane na tle setek instytucji finansowych w Stanach Zjednoczonych, zarówno banków, jak i unii kredytowych.

Otwarcie siódmej placówki PSFCU w rejonie Chicago – oddziału w Algonquin, 21 października 2023r.
‘To jest przede wszystkim zasługa naszych pracowników” zaznacza nasz Gość, wyrażając wdzięczność dla swojego zespołu. “To co wyróżnia nasze instytucje od innych instytucji finansowych to przede wszystkim ten poziom obsługi, jest ta rozpoznawalność potrzeb naszych członków, jest ta życzliwość.”
PSFCU zatrudnia obecnie prawie 400 osób. W oddziałach można poczuć polski klimat – rozmowa odbywa się po polsku, jest polska telewizja, symbole świąt i drobne gesty, które budują serdeczną bliskość.
Rekordowe wyniki finansowe
Ten element emocjonalny nie jest jednak jedynym powodem sukcesu – Nasza Unia jest naprawdę konkurencyjna jako instytucja finansowa. “Ostatni rok zamknęliśmy rekordowym zyskiem. Ponad 24 miliony dochodu netto, tak że to był najlepszy rok pod tym względem w historii, w 50-letniej historii Unii Kredytowej” zaznacza Bogdan Chmielewski.

Wielkie Otwarcie 8. Oddziału PSFCU w stanie Illinois w Bolingbrook, 13 czerwca 2025 roku
Prezent na 50-lecie może być prosty
Jeśli ktoś nie jest jeszcze członkiem Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej, jubileusz polonijnej instytucji finansowej może być dobrym momentem, by „zrobić sobie prezent” i do niej dołączyć.
Nasza Unia jest partnerem, na którego możemy liczyć w wielu różnych inwestycjach: od finansowania zakupu samochodu, poprzez kredyt na dom, aż po większe projekty komercyjne. A wszystko to na korzystnych warunkach, dzięki którym nie przepłacamy.
Źródło: informacja własna
Foto: PSFCU, Google Maps
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW
Słodkie odliczanie do Tłustego Czwartku: Pączki z Deli 4 You już pachną w Chicago
Tłusty Czwartek zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim coroczna eksplozja słodkich tradycji. Kilkadziesiąt milionów pączków zostanie zjedzonych nie tylko w Polsce, ale także przez Polaków rozsianych po całym świecie. W rejonie Chicago skala pączkowego szaleństwa także jest wyjątkowa, o czym w naszym studiu mówi Joanna Antonik z Deli 4 You, kusząc pysznymi smakołykami.
Domowe, smażone i zawsze ciepłe
Jak podkreśla Joanna Antonik, w Deli 4 You pączki powstają według tradycyjnej receptury i są smażone na miejscu. “Mamy naprawdę najlepsze pączki w Chicago. Takie prawdziwe, domowe, smażone u nas. Wychodzą cieplutkie, bo cały czas się sprzedają”.
Klasyka i nowe smaki
W ofercie nie brakuje klasycznych smaków, bez których Tłusty Czwartek nie mógłby się obyć. Malina, róża czy powidło z budyniem wciąż cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Jednocześnie Deli 4 You nie boi się nowości i eksperymentowania.
„Mamy dzisiaj pączki z Kinder Bueno, czarną porzeczką, pistacją. Wszystkie najlepsze smaki” – wylicza nasz Gość, zdradzając, że nowe propozycje szybko zyskują fanów.
“Pączkipalooza” tuż przed świętem
Choć pączki dostępne są na co dzień, prawdziwe oblężenie przez amatorów tych pyszności zaczyna się tuż przed Tłustym Czwartkiem.
Cukier puder czy lukier?
Odwieczny dylemat smakoszy pączków to kwestia czy na wierzchu powinien być cukier puder, czy lukier. Choć tradycja podpowiada cukier puder, serce współczesnych łasuchów często skłania się ku lukrowi. Jedno jest pewne – jeśli zjemy jedno i drugie naraz, to Tłusty Czwartek będzie naprawdę słodki.

Słodkie zaproszenie dla Polonii
Joanna Antonik serdecznie zaprasza na najlepsze pączki! Drzwi Deli 4 You są otwarte dla wszystkich, którzy chcą poczuć smak prawdziwego, polskiego Tłustego Czwartku.
Źródło: informacja własna
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW
AI wchodzi do naszych domów by pomóc w codziennych obowiązkach
Pojęcie „sztucznej inteligencji” narodziło się w 1956 roku, gdy John McCarthy nazwał zjawisko, które dziś przestaje być ciekawostką dla inżynierów, a staje się kolejną odsłoną technologicznej rewolucji. AI nie jest już przyszłością – to technologia, która właśnie przyspiesza, podobnie jak kiedyś komputery, a potem Internet zmieniły codzienność milionów ludzi. Na antenie Radia Deon Chicago o sztucznej inteligencji mówią Marcin Tabędzki, specjalista od AI i wykładowca na Uniwersytecie Warszawskim oraz Ernest Świerk, który wdraża rozwiązania na niej oparte.
Sztuczna inteligencja nie jest już wykorzystywana tylko przez wielkie firmy i laboratoria, ale coraz głębiej wchodzi w nasze codzienne życie. Dlatego tak ważne jest by uczyć się jak korzystać z AI, by nie zostać w tyle, jak rozumieć jej mechanizmy, ale też jak oswoić emocje i obawy, które naturalnie pojawiają się przy technologii dotykającej prywatności.
Nowy trend: „personalna AI” i agenci do zarządzania życiem
Marcin Tabędzki – CEO i założyciel Lead as a Service Digital Agency oraz platformy Behavio.one, architekt i twórca AI Agents – łączący się z naszym studiem z Warszawy, porównał obecną fazę rozwoju sztucznej inteligencji do początków Internetu.
Najpierw na strony internetowe mogły pozwolić sobie tylko firmy, później powstawały one masowo także dzięki indywidualnym użytkownikom. Podobnie ma być z AI: po okresie wdrożeń w przedsiębiorstwach nadchodzi czas rozwiązań dla zwykłych ludzi.
Przełom końca ubiegłego i początku obecnego roku to właśnie moment „personalnej sztucznej inteligencji”. Symbolem tej fali ma być projekt nazwany Moltbot, czyli prywatny agent instalowany na komputerze użytkownika.
“Jest to taki prywatny agent do zarządzania życiem – zrobi zakupy, sprawdzi coś na Internecie, kupi bilet lotniczy, opublikuje jakieś wiadomości na portalach społecznościowych” tłumaczy Marcin Tabędzki.
To brzmi jak luksus, ale sens technologii ma być bardziej przyziemny: oszczędzać czas, porządkować obowiązki, zdejmować z człowieka drobne zadania, które sumują się w godziny rozproszonego wysiłku.

Marcin Tabędzki
Agent w domu: od wielkich posiadłości po małe firmy
Wielu mieszkańców USA ma rozległe domy i posiadłości, przy których zarządzanie codziennością wymaga koordynacji terminów, zleceń, wykonawców i dziesiątek drobnych decyzji. W tym ujęciu osobisty agent AI ma być czymś w rodzaju cyfrowego menadżera, który nie męczy się, nie zapomina i potrafi równolegle ogarniać wiele wątków.
Według Ernesta Świerka, działacza polonijnego i biznesmena z Chicago, taki model może działać nie tylko w domu. W jego ocenie przyszłość może wyglądać tak, że jedna osoba będzie koordynowała pracę zestawu wyspecjalizowanych agentów AI, tak jak dziś koordynuje zespół ludzi. Taki „ludzki nadzór” miałby trzymać kontrolę nad celami i jakością, a agenci wykonywaliby operacje i rutynowe procesy.
W praktyce oznacza to scenariusz, w którym małe firmy zyskują coś na kształt dodatkowych rąk do pracy: wirtualnych asystentów, którzy pomagają w organizacji, komunikacji i zadaniach administracyjnych.
Prywatność i dane: gdzie przebiega granica zaufania
Kwestia związana ze sztuczną inteligencją, której nie da się ominąć to udostępnianie danych. Skoro agent ma kupić bilet czy zamówić coś w sklepie, siłą rzeczy pojawia się wątek informacji wrażliwych, takich jak metody płatności czy dane osobowe.
Marcin Tabędzki zwrócił uwagę na model działania, który ma zmniejszać ryzyko: agent ma „żyć” w komputerze użytkownika, a nie gdzieś „w internecie”. Konfigurując swoje narzędzie, można wybierać dostawcę modelu językowego w taki sposób, by ograniczyć ryzyko wykorzystania danych do innych celów.
Takie rozwiązania wymagają jednak wciąż ostrożności, a osoby bez technologicznej smykałki powinny podchodzić do instalacji i konfiguracji uważnie, bo liczy się nie tylko funkcja modelu, ale też zabezpieczenia.

Masowa popularność i zaskakujące zachowania botów
Skala zainteresowania modelem Moltbot jest ogromna.
“W przeciągu powiedzmy półtora tygodnia, zainstalowało i skonfigurowało sobie tego bota już ponad półtora miliona osób” mówi Marcin Tabędzki. “Okazało się, że one się ze sobą, jakoś tam porozumiały te boty, niezależnie od powiedzmy właścicieli, no i założyły sobie moldbooka, takiego facebooka, to jest moldbook.com, gdzie mają własne medium społecznościowe i normalnie piszą posty”.
Z tego wynika, że ta technologii rozwija się szybciej, niż wielu ludzi jest w stanie intuicyjnie oswoić. To również moment, w którym emocje wkraczają do gry: fascynacja miesza się z niepokojem, a granica między „narzędziem” a „czymś autonomicznym” staje się tematem rozmów nie tylko wśród specjalistów.

Niepokój jest naturalny: AI jak pierwsze zakupy w Internecie
Obawy społeczne przypominają te sprzed lat, przypomina Ernest Świerk, gdy Internet wchodził do domów. Pojawiały się pytania, czy można bezpiecznie kupować online, czy ktoś nas w ten sposób nie oszuka, czy podawanie danych nie skończy się problemami. Dziś zakupy w sieci są rutyną, ale pamięć pierwszych transakcji wciąż jest żywa.
“Czy jest jakieś niebezpieczeństwo? Ja myślę, że na pewno jest, ale to tak jak z każdym narzędziem” zauważa Ernest Świerk. “Nawet wsiadając do samochodu, ryzykujemy tym, że możemy jechać i coś się może wydarzyć albo jakiś wypadek czy nieszczęście”.
Kluczowe jest nie tyle udawanie, że zagrożeń nie ma, ile wprowadzanie zasad ostrożności, dobrych praktyk i zabezpieczeń. Ogromne znaczenie ma tu wsparcie specjalistów, którzy potrafią skonfigurować rozwiązania tak, by dane nie „fruwały” w chmurze bez kontroli, lecz pozostawały pod odpowiednim nadzorem i ochroną.

Od czego zacząć: proste narzędzia zamiast skoku na głęboką wodę
Wejście w AI nie musi zaczynać się od instalowania złożonych agentów. Marcin Tabędzki uważa, że dla osób startujących w tej materii najważniejsze jest oswajanie się z technologią krok po kroku, budowanie nawyku korzystania i rozumienia możliwości.
“Pierwszym kontaktem” ze sztuczną inteligencją może być ChatGPT, albo Gemini, model Google’a, który jest bogatszy i ciekawszy w działaniu. Najlepiej zacząć od narzędzia, które nie wymaga skomplikowanej konfiguracji, a dopiero później wchodzić w bardziej zaawansowane systemy.
„Pociąg już ruszył” i nie da się go zatrzymać
Sztuczna inteligencja staje się elementem codzienności, a pytanie brzmi nie „czy”, tylko „jak” i „na jakich zasadach”, podkreśla Marcin Tabędzki.

W tym ujęciu oswajanie AI ma być procesem podobnym do adaptacji Internetu: stopniowo rośnie zaufanie, pojawiają się standardy bezpieczeństwa, powstają łatwiejsze w obsłudze narzędzia, a społeczne przyzwyczajenia zmieniają się szybciej, niż jeszcze kilka lat temu ktokolwiek zakładał.
To kolejna zmiana cywilizacyjna, która wchodzi do domów, firm i mediów – warto ją poznawać.
Źródło: informacja własna
Foto: istock/ tadamichi/ismagilov/
-
News USA4 tygodnie temuPełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA4 tygodnie temuTrump grozi użyciem Insurrection Act po kolejnych protestach w Minneapolis
-
News Chicago2 tygodnie temuPolski CUD na autostradzie I-294. W nocy kierowca z Michigan wjechał pod prąd
-
News USA2 tygodnie temuNowe nagranie: Wcześniejsza konfrontacja Alexa Prettiego z agentami federalnymi
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuZmarła Bogna Kosina, krzewicielka polskiej kultury, wielki przyjaciel artystów i żeglarzy
-
News Chicago2 tygodnie temuIllinois na froncie prawnym przeciwko administracji Trumpa: Ponad 50 pozwów
-
Galeria3 tygodnie temuKoncert kolęd Polonijnej Orkiestry Dętej „Trójcowo” w Muzeum Polskim w Ameryce, 18 stycznia
-
Polonia Amerykańska2 tygodnie temuStudniówka 2026: Bal 650 maturzystów z 40 polskich szkół, 24 stycznia, Sala Bankietowa Drury Lane. Fot. StelmachLens











