News Chicago
Johnson ponownie forsuje podatek od nieruchomości na walkę z bezdomnością
Burmistrz Brandon Johnson zapowiedział w poniedziałek, że spróbuje ponownie przekonać wyborców Chicago do poparcia propozycji zwiększenia podatku od sprzedaży nieruchomości wartych 1 miliona dolarów lub więcej. Środki z podatku miałyby wesprzeć inicjatywę Bring Chicago Home, której celem jest walka z rosnącym kryzysem bezdomności w mieście.
Brandon Johnson mówił o tym podczas wieczornego wydarzenia w ratuszu, zorganizowanego przez WTTW i organizację społeczną My Block, My Hood, My City. Burmistrz ostro skrytykował korporacje i ultrabogatych, obwiniając ich za porażkę marcowego referendum, w którym 53% głosujących odrzuciło propozycję podatkową.
„Interesy ultrabogatych zdezorientowały wyborców i sprawiły, że uwierzyli, iż pieniądze trafią gdzie indziej, niż były przeznaczone” – powiedział Johnson. „Nie możemy pozwolić, by korporacje i bogaci dyktowali, co należy się pracującym ludziom w tym mieście. Musimy przegłosować Bring Chicago Home”.
Czy nowa próba się powiedzie?
Następne wybory w Chicago odbędą się w marcu 2026 r., kiedy to wyborcy wybiorą kandydatów Demokratów i Republikanów na urzędy stanowe i powiatowe, a wybory powszechne zaplanowano na listopad 2026 r. Następne wybory miejskie w Chicago zaplanowano na luty 2027 r.
Szacuje się, że podatek mógłby przynieść miastu 100 mln USD rocznie, a ponad 94% transakcji nieruchomościowych w Chicago nie byłoby nim objętych.
Bezdomność w Chicago: problem, który się pogłębia
Liczba mieszkańców Chicago żyjących w schroniskach i na ulicach potroiła się w ciągu roku – z 6 000 osób w styczniu 2023 r. do ponad 18 800 w styczniu 2024 r. Dodatkowo dziesiątki tysięcy ludzi żyją u znajomych i krewnych, ponieważ nie stać ich na własne lokum.
Głównym czynnikiem wzrostu liczby bezdomnych była fala migrantów z południowej granicy, którzy legalnie przebywają w USA po złożeniu wniosków o azyl.
Pomimo tych statystyk, Bring Chicago Home przepadło w głosowaniu. Była to porażka dla obrońców bezdomnych, którzy od lat walczyli o stworzenie stałego funduszu miejskiego na mieszkania dla najbardziej potrzebujących.
Krytycy: „To zagrożenie dla rynku nieruchomości”
Przeciwko propozycji podatkowej stanowczo opowiadały się grupy deweloperskie i firmy nieruchomościowe, argumentując, że podatek może jeszcze bardziej osłabić rynek nieruchomości komercyjnych, który już teraz boryka się z problemami spowodowanymi przejściem na pracę zdalną. Mógłby także odstraszyć inwestorów, zamiast zachęcać do budowy nowych mieszkań.
Burmistrz Johnson oskarżył jednak jego przeciwników o wykorzystywanie kryzysu migracyjnego do podważenia poparcia dla propozycji.
„Nie ma jednej odpowiedzi na lata zaniedbań”
Wielu mieszkańców South Side i West Side, którzy zabrali głos podczas spotkania, podkreślało, że ich dzielnice od lat cierpią z powodu braku inwestycji. Skarżyli się na: brak skuteczności policji, niską jakość sklepów spożywczych i szpitali, oraz trudności w uzyskaniu pomocy od urzędników miejskich.
Johnson przyznał, że problemy mają głębokie korzenie w historii Chicago, naznaczonej systemowym rasizmem i segregacją. „Nie ma jednej odpowiedzi, która mogłaby przezwyciężyć lata dezinwestycji” – powiedział.
Burmistrz obiecał dalsze inwestycje w South Side i West Side, ale jednocześnie zapowiedział, że miasto nie przestanie pomagać migrantom. „Jest wystarczająco dużo miejsca dla nas wszystkich” – zapewnił.

Englewood, Chicago
Najbliższa szansa na ponowne głosowanie nad Bring Chicago Home pojawi się dopiero w 2026 roku. Do tego czasu Brandon Johnson musi przekonać mieszkańców, że nowa wersja podatku przyniesie realne korzyści bez szkody dla gospodarki miasta.
Źródło: wttw
Foto: YouTube, istock/John Ruberry/
News Chicago
O’Hare znów numerem jeden. Chicagowskie lotnisko wraca na szczyt w USA
Po siedmiu latach pozostawania na drugim miejscu Międzynarodowe Lotnisko O’Hare ponownie zostało najbardziej ruchliwym portem lotniczym w Stanach Zjednoczonych. Wstępne dane federalne za 2025 rok potwierdzają, że Chicago odzyskało pozycję lidera w krajowym lotnictwie.
Rekordowa liczba operacji lotniczych
Z opublikowanych danych wynika, że w 2025 roku na lotnisku O’Hare odnotowano 857 392 operacje lotnicze, obejmujące starty i lądowania. To wyraźnie więcej niż na głównym rywalu, lotnisku Hartsfield-Jackson w Atlancie, gdzie zanotowano 807 625 operacji.
Oznacza to wzrost o niemal 10,5 procent w porównaniu z rokiem 2024, kiedy na O’Hare obsłużono 776 036 lotów. Ostatni raz chicagowskie lotnisko zajmowało pierwsze miejsce w krajowym rankingu w 2019 roku.
Symbol rozwoju Chicago
Władze miasta podkreślają, że powrót na pierwsze miejsce ma znaczenie znacznie wykraczające poza same statystyki. Burmistrz Chicago Brandon Johnson zaznaczył, że wynik ten jest dowodem dynamiki rozwoju miasta.
Jak podkreślił, od pasów startowych O’Hare po dzielnice Chicago widoczny jest proces budowania, wzrostu i umacniania pozycji miasta jako otwartego centrum biznesu i międzynarodowych kontaktów.
Lotnisko jako motor gospodarki
Znaczenie rekordu podkreśla również komisarz chicagowskiego Departamentu Lotnictwa Michael McMurray. Zwrócił on uwagę, że każdy zarejestrowany lot to realne miejsca pracy, rozwój handlu, turystyki oraz nowe możliwości dla regionu.

O’Hare od lat pozostaje jednym z kluczowych węzłów komunikacyjnych w kraju, a wzrost liczby operacji przekłada się bezpośrednio na kondycję lokalnej i regionalnej gospodarki.
Jak wypadła reszta kraju
Na kolejnych miejscach w zestawieniu znalazły się lotnisko Dallas–Fort Worth z 741 286 operacjami, Denver International Airport z 707 268 oraz port lotniczy w Las Vegas, który obsłużył 586 821 startów i lądowań.
Inwestycje na przyszłość
Osiągnięcie rekordu zbiega się w czasie z jedną z największych inwestycji infrastrukturalnych w historii lotniska. Miasto realizuje projekt budowy nowego terminalu D o wartości 1,3 miliarda dolarów. Nowy obiekt, wyposażony w 19 bramek, ma zostać oddany do użytku pod koniec 2028 roku.

Powrót lidera
Powrót O’Hare na pierwsze miejsce w kraju potwierdza ambicje Chicago jako jednego z najważniejszych węzłów transportowych Ameryki Północnej. Władze miasta liczą, że dalsze inwestycje i rosnący ruch lotniczy pozwolą utrzymać tę pozycję na kolejne lata.
Źródło: dailyherald
Foto: Międzynarodowe Lotnisko O’Hare
News Chicago
„Salome” w Lyric Opera of Chicago. Dekadencja, obsesja i śmiertelne konsekwencje pożądania
Każda obsesja niesie ze sobą konsekwencje. Czasem są one śmiertelne. „Salome” Richarda Straussa, oparta na jednoaktowym dramacie Oscara Wilde’a, od ponad stu lat fascynuje i szokuje publiczność na całym świecie. Teraz ta bezkompromisowa opera powraca do Chicago w inscenizacji, która bezlitośnie obnaża żądzę władzy, chciwość i moralny rozkład elit.
Powrót po dwóch dekadach
Lyric Opera of Chicago po raz pierwszy od 20 lat prezentuje „Salome” w monumentalnej, dekadenckiej realizacji Sir Davida McVicara. Akcja została przeniesiona do przedwojennych Włoch epoki faszyzmu, co nadaje historii dodatkowej ostrości i aktualności, podkreślając mechanizmy władzy oraz bezkarność uprzywilejowanych.
Salome jako femme fatale
W tytułową rolę wciela się Jennifer Holloway, mierząc się z jedną z najbardziej wymagających partii w całym repertuarze operowym. Jej Salome to młoda, niebezpieczna femme fatale, której obsesyjne zauroczenie prowadzi do tragicznych i nieodwracalnych skutków.
Na scenie towarzyszą jej Alex Boyer oraz Tanja Ariane Baumgartner, tworząc mroczny i napięty świat, w którym pożądanie splata się z przemocą, a granice moralne zostają całkowicie zatarte.
Dekadencja, która ocieka z każdej sceny
Spektakl zachwyca i jednocześnie przeraża wizualnym przepychem. Dekadencja scenografii i kostiumów idealnie współgra z gęstą, nasyconą emocjami muzyką Straussa oraz niemieckim librettem. Każda scena pulsuje napięciem, prowadząc widza ku nieuniknionemu finałowi.
„Taniec siedmiu zasłon” i wstrząsający finał
Od słynnego „Tańca siedmiu zasłon” po ostatni, szokujący pocałunek Salome, inscenizacja nie daje widzowi chwili wytchnienia. To opera, która nie tylko opowiada historię, ale fizycznie oddziałuje na emocje, pozostawiając publiczność bez tchu.
Opera „Salome” wykonywana jest w języku niemieckim, z wyświetlanymi angielskimi napisami. Spektakl trwa 1 godzinę i 40 minut i prezentowany jest bez przerwy, co potęguje intensywność przeżyć i zamyka widza w klaustrofobicznym świecie bohaterów.
Przedstawienie odbywa się w Lyric Opera House w Chicago. Autorem muzyki jest Richard Strauss, którego partytura łączy liryzm z brutalnością, tworząc jeden z najbardziej prowokujących i bezkompromisowych utworów w historii opery.
Opera będzie grana od 25 stycznia do 14 lutego. Bilety można kupić tutaj. W dniu 25 stycznia spektakl będzie przystosowany dla widzów niesłyszących i niewidomych. Będzie również możliwość skorzystania z SoundShirt.
Źródło: Lyric Opera of Chicago
Foto: Lyric Opera of Chicago
News Chicago
Mieszkaniec rejonu Chicago wygrał milion dolarów. Zwykła gra w loterię zmieniła wszystko
To miał być zupełnie zwyczajny wieczór spędzony na grze na internetowej platformie Illinois Lottery. Dla jednego z mieszkańców aglomeracji chicagowskiej zakończył się jednak w sposób, który odmienił całe jego życie. Wygrana w Lucky Day Lotto przyniosła mu dokładnie 1 000 001 dolarów i nowy rozdział dla całej rodziny.
Zwycięzca, który postanowił pozostać anonimowy i przyjął pseudonim „Music Man”, przyznaje, że przez lata nie spodziewał się niczego więcej niż drobnych wygranych. Jak sam mówił z uśmiechem, zazwyczaj kończyło się na kilku dolarach, które ledwie pozwalały wyjść na zero.
Tym większe było jego zaskoczenie, gdy aplikacja Illinois Lottery pokazała, że trafił główną wygraną. Emocje trudno było opisać słowami – pierwszą reakcją była niedowierzająca radość i konieczność kilkukrotnego sprawdzenia wyników.
Zwycięskie liczby i szczęśliwy los
Wygrany kupon idealnie trafił wszystkie pięć wylosowanych liczb w wieczornym losowaniu Lucky Day Lotto 4 stycznia: 19, 28, 30, 40 i 42. To zapewniło jackpot w wysokości miliona dolarów. Dodatkowo jeden dolar został wygrany na osobnej linii za trafienie dwóch liczb, co ostatecznie dało łączną kwotę 1 000 001 dolarów.
Pierwsza reakcja – rodzina
Po upewnieniu się, że to nie błąd aplikacji, Music Man natychmiast obudził swoją żonę. Jak wspomina, reakcja była pełna niedowierzania. Dla zwycięzcy nie było jednak wątpliwości, co jest najważniejsze – rodzina.
Nowy dom dla dzieci
Zapytany o plany związane z wygraną, zwycięzca bez wahania wskazał najbliższych. Podkreślił, że to właśnie rodzina jest dla niego wszystkim, a pieniądze mają przede wszystkim poprawić jakość ich życia. Jednym z pierwszych planów jest zakup nowego domu, którym chce zaskoczyć swoje dzieci. Co ciekawe, to właśnie ich daty urodzin posłużyły jako szczęśliwe liczby, które doprowadziły do wygranej.
Inwestycja w pasję i pracę
Music Man na co dzień zajmuje się produkcją muzyczną. Część wygranych środków zamierza przeznaczyć na rozwój swojego biznesu, inwestując w nowoczesny sprzęt i dalsze możliwości twórcze. Dla niego wygrana to nie tylko komfort finansowy, ale także szansa na rozwój pasji i stabilną przyszłość zawodową.

Lucky Day Lotto w liczbach
W 2025 roku Lucky Day Lotto przyniosło ponad 10,7 miliona zwycięskich losów i wypłaciło ponad 67 milionów dolarów nagród w całym stanie.
Lucky Day Lotto to gra dostępna wyłącznie w Illinois, z dwoma losowaniami dziennie – w południe i wieczorem. Jackpot zaczyna się od 100 tysięcy dolarów, a kupony można kupić zarówno w punktach stacjonarnych, jak i online oraz poprzez aplikację loterii.
Źródło: Illinois Lottery
Foto: Illinois Lottery
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA3 tygodnie temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News USA7 dni temuPełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA2 tygodnie temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News Chicago4 tygodnie temuKevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA6 dni temuTrump grozi użyciem Insurrection Act po kolejnych protestach w Minneapolis
-
News USA4 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News Chicago2 tygodnie temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli












