News Chicago
Rada Miasta Chicago będzie chronić nielegalnych imigrantów w mieście

W środę Rada Miasta Chicago zagłosowała wynikiem 39-11 za odrzuceniem próby ograniczenia ochrony dla nieudokumentowanych mieszkańców miasta, w kontekście narastającego kryzysu migracyjnego i zapowiedzi masowych deportacji po objęciu urzędu przez prezydenta-elekta Donalda Trumpa.
Decyzja zapadła po dniach niepokoju wśród obrońców praw imigrantów, którzy obawiali się, że zmiana rozporządzenia Chicago Welcoming City, będącego symbolem azylu dla osób nieudokumentowanych, osłabiłaby ochronę tysięcy ludzi przed deportacjami.
Choć sama debata była mniej burzliwa niż w przypadku innych decyzji dotyczących statusu Chicago jako miasta- sanktuarium, to wynik głosowania stanowił ważny moment w kontekście politycznych napięć związanych z nadchodzącymi zmianami na szczeblu federalnym.
Za kilka dni, po zakończeniu kadencji obecnego prezydenta, Donald Trump obejmie urząd, realizując obietnicę o rozpoczęciu „największej krajowej operacji deportacyjnej w historii Ameryki”. Głosowanie w Chicago miało więc szczególne znaczenie, jako odpowiedź na zapowiedzi administracji Trumpa i reakcję na rosnące obawy mieszkańców miasta.
Propozycja, która trafiła pod głosowanie, zakładała pozwolenie na współpracę funkcjonariuszy policji Chicago z federalnymi agentami imigracyjnymi Immigration and Customs Enforcement (ICE) w niektórych przypadkach.
Głosowanie miało na celu zmianę rozporządzenia z 2021 roku, które zabraniało takiej współpracy w przypadku osób aresztowanych, ale nie skazanych za przestępstwa.
Pomimo prób przedstawienia tej zmiany jako sposobu na ochronę miasta przed potencjalnym celem deportacji ze strony Donalda Trumpa, wielu radnych uważało, że naruszyłoby to prawa nieudokumentowanych imigrantów do należytego procesu.
Wśród głosujących za zmianą byli m.in. Radni: Brian Hopkins, Anthony Beale, Marty Quinn, Raymond Lopez i Silvana Tabares. Jednak propozycja spotkała się z silnym oporem ze strony innych członków Rady Miasta, którzy obawiali się, że zmiana ta mogłaby zagrażać ochronie imigrantów w Chicago.
Brandon Johnson: „Ochrona przed strachem”
Burmistrz Brandon Johnson, który wielokrotnie podkreślał swoją determinację w ochronie nieudokumentowanych mieszkańców, zdecydowanie sprzeciwił się zmianom.
W przemówieniu przed głosowaniem zaznaczył, że zmiana rozporządzenia nie tylko naruszyłaby prawo do sprawiedliwego procesu, ale także mogłaby mieć niekorzystny wpływ na współpracę między służbami porządkowymi a społecznością imigrantów.
„Rodziny mogą być pewne, że dzisiejszy wynik to pokaz naszej szerokiej koalicji, która skutecznie pokonała rozporządzenie, które jedynie potęgowałoby strach wśród mieszkańców” – powiedział Johnson.
Burmistrz wskazał również na możliwość kolizji z przepisami stanowymi, które zabraniają współpracy agencji ścigania w Illinois z agentami ICE. Z kolei prawnicy miasta podkreślali, że zmiana mogłaby również prowadzić do licznych wyzwań prawnych, związanych z niejednoznacznością kryteriów, kiedy funkcjonariusze mogliby współpracować z federalnymi służbami.
Chicago: miasto-sanktuarium od 38 lat
Chicago, które od ponad 38 lat uznawane jest za miasto azylu, stało się symbolem ochrony dla nieudokumentowanych imigrantów. Zgodnie z rozporządzeniem Welcoming City, funkcjonariusze miasta nie mają obowiązku współpracy z federalnymi agentami imigracyjnymi, chroniąc tym samym osoby ubiegające się o azyl czy tych, którzy obawiają się deportacji.
Status Chicago jako miasta azylu był wielokrotnie atakowany, szczególnie po dojściu Donalda Trumpa do władzy.
Niemniej jednak, miasto zdołało utrzymać tę politykę, odrzucając propozycje zmieniające lub ograniczające ochronę, nawet w kontekście wzrastającej liczby migrantów, którzy przybyli do Chicago po 2022 roku. Zdecydowana większość Rady Miasta poparła decyzję o zachowaniu statusu „miasta-sanktuarium”, co stanowiło silną odpowiedź na presję z zewnątrz.
Kryzys migracyjny i napięcia społeczne
Jednak wzrost liczby migrantów, szczególnie po 2022 roku, wywołał napięcia wśród różnych grup społecznych w Chicago. Przybycie niemal 52 000 osób, które głównie uciekły przed prześladowaniami i kryzysami gospodarczymi, obciążyło zasoby miasta.
Wzrost liczby osób ubiegających się o azyl i napotkane trudności w zapewnianiu odpowiedniej opieki społecznej spowodowały narastające napięcia między społecznościami czarnoskórymi i latynoskimi, a także zwiększyły deficyt budżetowy Chicago.
Niemniej jednak, decyzja o utrzymaniu statusu miasta azylu stała się wyraźnym sygnałem, że Chicago nie zamierza zrezygnować ze swojej roli jako schronienia dla tych, którzy szukają bezpieczeństwa.
Źródło: wttw
Foto: ICE, YouTube
News Chicago
Rada Edukacji Chicago uchwala budżet bez wypłaty emerytur. Miasto straci 175 mln USD?

Rada Edukacji Chicago przegłosowała w czwartek budżet CPS (Chicago Public Schools) na nowy rok szkolny, nie zapewniając środków na kontrowersyjną wpłatę 175 mln dolarów do miejskiego funduszu emerytalnego. Decyzja ta, poparta 12 głosami spośród 20 członków rady, może pozostawić dziurę w budżecie miasta i zwiększyć presję na Burmistrza Brandona Johnsona.
Jak budżet zamyka deficyt
Budżet zamyka deficyt 734 mln dolarów głównie poprzez:
- Cięcia i ograniczenia wydatków o wartości ok. 300 mln dolarów – w tym zwolnienia 500 woźnych, 250 pracowników stołówek, 100 strażników przejść dla pieszych oraz skrócenie godzin pracy personelu Safe Passage;
- Założenie 379 mln dolarów wpływów z nadwyżek TIF (specjalnych stref podatkowych przeznaczonych na rozwój miast);
- Refinansowanie zadłużenia i wykorzystanie rezerw, darowizn oraz dodatkowych funduszy ze stanu.
Wpłata na emerytury będzie możliwa tylko w przypadku uzyskania dodatkowych środków z miasta lub stanu. Rada Edukacji i dyrektor CPS, Macquline King, zapowiedzieli działania w Springfield w celu uzyskania dodatkowych funduszy, co może częściowo zrekompensować brak pożyczki miejskiej.
Spór z burmistrzem o pożyczkę
Burmistrz Brandon Johnson zabiegał o jednorazową pożyczkę, aby pokryć emerytury i inne niedobory, ale propozycja została odrzucona. Zwolennicy budżetu argumentują, że zwiększenie długu mogłoby obniżyć rating kredytowy Szkół Publicznych Chicago i zwiększyć koszty obsługi zadłużenia w przyszłości.
Konflikt pogłębia fakt, że CPS wykorzystało 2,8 mld dolarów funduszy federalnych COVID-19 na dodatkowe etaty nauczycieli i personelu wspierającego, które obecnie trudno utrzymać. Zatrudnienie to przyczyniło się do zmniejszenia liczebności klas i wsparcia uczniów z trudnościami w nauce, a jego ograniczenie może wpłynąć na wyniki edukacyjne.
Podział w Radzie Edukacji
Głosowanie rady podzieliło członków na dwa obozy – popierających lub sprzeciwiających się woli burmistrza. W zaskakującym zwrocie, dyrektor King, wyznaczona przez Johnsona, poparła budżet nieobejmujący wypłaty emerytur ani pożyczki. Trzech nominatów burmistrza i dwóch wybranych sojuszników głosowało za propozycją King, co przesądziło o jej przyjęciu.
Reakcja związku zawodowego nauczycieli
Sojusznicy Johnsona w Chicago Teachers Union CTU ostrzegają, że odrzucenie wypłaty emerytur i ograniczenia budżetowe mogą negatywnie odbić się na uczniach i pracownikach szkół. Związek wezwał ustawodawców stanu Illinois do przekazania większych środków i zapowiedział lobbying w Springfield jesienią.
Cięcia i skutki dla personelu
Wśród ogłoszonych cięć znajdują się:
- zwolnienie 500 woźnych;
- zwolnienie 200 pracowników stołówek;
- zwolnienie 100 strażników przejść dla pieszych;
- ograniczenie godzin pracy personelu Safe Passage.
CPS anulowało też umowy z prywatnymi firmami sprzątającymi, zwalniając 1250 pracowników, a następnie planując zatrudnienie 750 z nich na etaty okręgowe. Zmiana wywołała oburzenie wśród byłych pracowników i związku SEIU Local 1.
Źródło: WBEZ
Foto: Rada Edukacji Chicago
News Chicago
Sąd Najwyższy USA uchyli zakaz broni szturmowej w powiecie Cook?

Dwie ogólnokrajowe organizacje broniące praw do posiadania broni palnej zwróciły się do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych o uchylenie zakazu broni szturmowej obowiązującego w powiecie Cook. Liczą, że taki precedens doprowadzi do unieważnienia podobnych zakazów w całym kraju, w tym także stanowego zakazu w Illinois, przyjętego w 2023 roku.
Organizacje Firearms Policy Coalition i Second Amendment Foundation złożyły w środę petycję, domagając się uchylenia decyzji Sądu Apelacyjnego Siódmego Okręgu, który w czerwcu odrzucił ich argumenty.
Sąd uznał wówczas, że powodowie nie przedstawili podstaw do unieważnienia wcześniejszych orzeczeń podtrzymujących zakazy broni szturmowej – w tym kluczowego wyroku z 2019 roku, który potwierdził legalność zakazu w powiecie Cook.
Petycja wpłynęła w dniu, w którym doszło do tragicznej strzelaniny w kościele katolickim w Minneapolis. W jej wyniku zginęło dwoje dzieci, a 17 osób zostało rannych. Władze podały jedynie, że wśród użytej broni był karabin – nie ujawniono jeszcze, jaki dokładnie.
Tymczasem wciąż toczy się oddzielne postępowanie dotyczące stanowego zakazu broni szturmowej w Illinois, znanego jako Protect Illinois Communities Act. Prokurator Generalny Illinois, Kwame Raoul, 14 sierpnia złożył w tej sprawie ostatnie pismo procesowe. Sąd nie wyznaczył jeszcze terminu rozprawy.
„AR-15 to najpopularniejszy karabin w Ameryce”
“Karta Praw nie jest sugestią, a Druga Poprawka nie jest prawem drugiej kategorii” – stwierdził w oświadczeniu Brandon Combs, prezes Firearms Policy Coalition. “AR-15 to najpopularniejszy karabin w Ameryce, codziennie używany przez miliony osób zgodnie z prawem.”
Historia zakazu w powiecie Cook
Powiat Cook wprowadził lokalny zakaz broni szturmowej w 1993 roku, aktualizując go kilkakrotnie. Obecnie funkcjonuje on jako Zakaz Broni Szturmowej im. Blaira Holta, nazwanego na cześć nastolatka z Chicago, który zginął w 2007 roku podczas strzelaniny, chroniąc kolegę z klasy.
Przepisy zabraniają posiadania, nabywania i przekazywania określonych rodzajów broni, w tym półautomatycznych karabinów z dużymi magazynkami. Na liście znajduje się 125 modeli, m.in. popularny AR-15.
W 2018 roku sąd federalny w Chicago podtrzymał konstytucyjność zakazu, powołując się na wcześniejszy wyrok Sądu Apelacyjnego Siódmego Okręgu w sprawie niemal identycznego rozporządzenia miasta Highland Park.
W 2019 roku sąd apelacyjny ponownie potwierdził, że zakaz broni szturmowej i magazynków o dużej pojemności nie narusza Drugiej Poprawki. Sąd Najwyższy USA odmówił wówczas rozpatrzenia apelacji.
Nowa fala pozwów po orzeczeniu w sprawie Bruen
Obecna skarga została wniesiona w 2021 roku przez dwie organizacje broniące praw do posiadania broni palnej oraz dwóch mieszkańców powiatu Cook – Cutberto Viramontesa i Christophera Khayę.
Ich argumenty wzmocniło orzeczenie Sądu Najwyższego z 2022 roku w sprawie New York State Rifle & Pistol Assoc. v. Bruen, w którym uznano, że przepisy ograniczające dostęp do broni muszą być zgodne z historyczną tradycją regulacji w USA.
W międzyczasie Illinois wprowadziło w 2023 roku własny, stanowy zakaz broni szturmowej, co dodatkowo skomplikowało spór.
Co dalej?
W listopadzie 2023 roku Sąd Apelacyjny 7. Okręgu odmówił wstrzymania egzekwowania zakazu w Illinois, Chicago, Naperville i powiecie Cook, powołując się na wcześniejsze orzeczenia. W marcu 2024 roku sędzina federalna Rebecca Pallmeyer oddaliła pozew w tej sprawie, co skłoniło powodów do wniesienia apelacji.
W czerwcu trzyosobowy skład sądu apelacyjnego podtrzymał decyzję, stwierdzając, że nie ma podstaw do zmiany dotychczasowych wyroków. Teraz powodowie kierują sprawę do Sądu Najwyższego USA.
Czy sędziowie podejmą się rozpatrzenia tej sprawy? Na razie brak jednoznacznych sygnałów, choć w lipcu 2024 roku sąd odmówił przyjęcia podobnych apelacji dotyczących zakazów w Maryland i Rhode Island. Sędzia Brett Kavanaugh zasugerował jednak w opinii, że kwestia broni szturmowej „prawdopodobnie trafi na wokandę w ciągu jednej lub dwóch kadencji”.
Źródło: dailyherald
Foto: YouTube, istock/artas/
News Chicago
Natura działa jak lek. Trzy parki stanowe w Illinois wśród najlepszych w USA

Czy zauważyłeś, że po spacerze w lesie czujesz się spokojniejszy i pełen energii? To nie przypadek. Badania pokazują, że zaledwie pięć minut kontaktu z naturą może poprawić nastrój i podnieść poczucie własnej wartości. W promieniu krótkiej przejażdżki samochodem od Chicago znajdziesz parki stanowe, które zachwycają nie tylko widokami, ale i przystępnymi cenami – warto je odwiedzać dla własnego zdrowia.
Firma HomeToGo przygotowała ranking najlepszych parków stanowych w USA, biorąc pod uwagę m.in. koszty zakwaterowania, dostępność, rozmiar, liczbę szlaków, dziką przyrodę i wyjątkowe krajobrazy. W zestawieniu znalazły się aż trzy perełki z Illinois.
Illinois w czołówce – te parki musisz zobaczyć
Starved Rock State Park – 7. miejsce w kraju
Znany z malowniczych kanionów i skalnych urwisk, to obowiązkowy punkt na mapie każdego miłośnika pieszych wędrówek. Park oferuje ponad 13 mil oznakowanych tras – od krótkich, półgodzinnych spacerów z widokiem na rzekę, po 3,7-milowe szlaki prowadzące do wodospadów w kanionach French, Wildcat i La Salle.
Godziny otwarcia: Codziennie od 7:00 do zachodu słońca, a kempingi – od 8:30 do 10:00PM. Nocleg pod namiotem kosztuje zwykle 25–35 dolarów za noc.
Rock Cut State Park – 27. miejsce
Idealne miejsce dla fanów rowerów, kajaków i wędkarstwa. Park zachwyca rozległymi jeziorami i licznymi szlakami.
Matthiessen State Park – 46. miejsce
Mniejszy od Starved Rock, ale równie malowniczy – z wąwozami, jaskiniami i wodospadami, które tworzą klimat idealny na weekendowy wypad.
TOP 10 najlepszych parków stanowych w USA według HomeToGo
- Ohiopyle State Park (Pensylwania)
- Pocahontas State Park (Wirginia)
- Franconia Notch State Park (New Hampshire)
- DeSoto State Park (Alabama)
- Hueston Woods State Park (Ohio)
- Patapsco Valley State Park (Maryland)
- Starved Rock State Park (Illinois)
- Garner State Park (Teksas)
- Fall Creek Falls State Park (Tennessee)
- Turkey Run State Park (Indiana)
Źródło: secretchicago
Foto: YouTube, istock/Sanya Kushak/
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temu
XXXVIII Piesza Polonijna Pielgrzymka Maryjna do Merrillville – RELACJA NA ŻYWO
-
News USA4 tygodnie temu
Kamala Harris rezygnuje z ubiegania się o urząd gubernatora Kalifornii
-
NEWS Florida4 tygodnie temu
Floryda dokonała egzekucji Edwarda Zakrzewskiego osiągając rekord 9 osób straconych
-
News USA3 dni temu
Sfingował własną śmierć, by uciec do kochanki. 45-latek z Wisconsin odsiedzi 89 dni
-
News Chicago3 dni temu
Molly Borowski z Chicago uciekała przed policją z prędkością 109 mil na godzinę
-
News USA1 dzień temu
Administracja Trumpa grozi odcięciem funduszy za „ideologię gender” w szkołach
-
News USA4 tygodnie temu
Aresztowano mordercę małżeństwa w Arkansas. Rodzice zginęli, chroniąc swoje dzieci
-
News USA4 tygodnie temu
Tragedia w Devil’s Den State Park: Kobieta zginęła bo wróciła pomóc walczącemu mężowi