NEWS Florida
DeSantis naciska na zaostrzenie polityki imigracyjnej na Florydzie: Zarys nowych propozycji
Gubernator Florydy Ron DeSantis przedstawił w środę plan reformy imigracyjnej, mającej wspierać federalny program masowych deportacji zapowiedziany przez prezydenta elekta Donalda Trumpa. DeSantis nie kryje frustracji wobec liderów stanowych, którzy opóźniają działania, i zapowiedział specjalną sesję legislacyjną na 27 stycznia.
Zarys planu gubernatora
Ron DeSantis zaproponował szeroki wachlarz zmian, które mają na celu zaostrzenie polityki wobec nieudokumentowanych migrantów. Kluczowe elementy obejmują:
- Zniesienie zniżek na czesne dla nielegalnych imigrantów.
- Obowiązkową weryfikację tożsamości przy przekazach pieniężnych.
- Kary za nielegalny wjazd na mocy prawa stanowego.
- Rozszerzenie uprawnień lokalnej policji do zatrzymywania i deportowania osób nielegalnie przebywających w kraju.
- Mianowanie stanowego koordynatora ds. imigracji.
- Zmianę definicji działalności gangów oraz przyjęcie założenia, że nieudokumentowani migranci stanowią ryzyko ucieczki w systemie sądowniczym.
- Weryfikację obywatelstwa i miejsca zamieszkania jako warunku głosowania.
Gubernator chce również wymusić współpracę lokalnych urzędników z federalnymi organami ścigania w zakresie przepisów imigracyjnych.
DeSantis wykorzystuje nadchodzącą sesję specjalną również do promocji innych priorytetów, takich jak pomoc po huraganach, wsparcie dla rolników i właścicieli mieszkań oraz reforma procesu inicjatyw konstytucyjnych na Florydzie.
Polaryzacja wśród polityków
Zaproponowane zmiany spotkały się z różnymi reakcjami wśród republikańskich i demokratycznych polityków. Szeryf Powiatu Polk Grady Judd poparł inicjatywę, podkreślając potrzebę współpracy na szczeblu federalnym i stanowym. „Musimy się zjednoczyć i stworzyć model, który pomoże usunąć nielegalnych przestępców z tego stanu” — powiedział Judd.
Jednak liderzy legislacyjni, jak przewodniczący Senatu Ben Albritton i spiker Izby Reprezentantów Danny Perez, kwestionują konieczność zwoływania specjalnej sesji. Twierdzą, że tematyka ta powinna być omówiona podczas regularnej sesji w 2025 roku, po objęciu urzędu przez Donalda Trumpa.
Niektórzy republikańscy ustawodawcy również krytykują brak gotowych projektów ustaw przed zaplanowaną sesją. „Nie mamy projektów ustaw, a to wszystko wydaje się niejasne” — powiedział Senator stanowy Randy Fine.

Demokraci ostro krytykują plan
Demokraci na Florydzie oskarżają gubernatora o marnowanie środków publicznych i przekraczanie kompetencji stanowych. „Nie możemy mieć dwóch równoległych systemów imigracyjnych” — stwierdziła Fentrice Driskell, liderka mniejszości w Izbie Reprezentantów.
Driskell podkreśliła, że konstytucja Stanów Zjednoczonych wyraźnie określa, że zarządzanie polityką imigracyjną należy do kompetencji federalnych, co czyni działania DeSantisa potencjalnie sprzecznymi z prawem.
Pomimo zastrzeżeń liderów stanowych, gubernator ma prawo do zwołania nadzwyczajnej sesji zgodnie z konstytucją Florydy, choć nie może zmusić ustawodawców do uchwalania nowych przepisów.
Perspektywa na przyszłość
Działania DeSantisa wskazują na chęć budowania politycznej marki opartej na zdecydowanych i kontrowersyjnych posunięciach w sprawach ogólnokrajowych, takich jak imigracja. Wprowadzenie proponowanych zmian może jednak napotkać poważne przeszkody prawne i polityczne, zarówno na poziomie stanowym, jak i federalnym.
Plan gubernatora, mimo że ambitny, podsyca debatę na temat kompetencji stanów w kwestiach imigracyjnych i może wpłynąć na przyszłe relacje Florydy z administracją federalną oraz samorządami lokalnymi.
Źródło: baynews9
Foto: YouTube, Governor Ron DeSantis/fb
NEWS Florida
50 lat więzienia za zabójstwo matki i jej partnera. Nastolatka z Florydy przyznała się do winy
Julia Egler, która jako 16-latka zabiła swoją matkę Kelley McCollum oraz jej 22-letniego partnera Matthew Szejnroka, spędzi 50 lat w więzieniu. W piątek sąd na Florydzie zatwierdził porozumienie z prokuraturą, dzięki któremu Egler uniknęła procesu oraz potencjalnego wyroku dożywotniego pozbawienia wolności.
Julia Egler przyznała się do dwóch zabójstw drugiego stopnia. W ramach porozumienia prokuratura zmieniła kwalifikację zarzutów z wcześniej postawionego morderstwa pierwszego stopnia z premedytacją.
Sędzina powiatu Brevard Michelle Naberhaus formalnie uznała Egler za winną i wymierzyła jej karę 50 lat pozbawienia wolności. Po odbyciu 25 lat kary kobieta będzie mogła ubiegać się o warunkowe zwolnienie.
Zgłosiła włamanie, którego nie było
Do podwójnego zabójstwa doszło w 2024 roku w Palm Bay na Florydzie. Julia Egler miała wówczas 16 lat. Po śmierci matki i jej partnera nastolatka zadzwoniła do Departamentu Policji w Palm Bay i zgłosiła włamanie do domu.
Śledczy ustalili jednak, że do żadnego włamania nie doszło. Według dokumentów przedstawionych przez policję Egler zabiła swoją matkę Kelley McCollum, ponieważ nie akceptowała jej związku ze znacznie młodszym, 22-letnim Matthew Szejnorkiem.
Śledczy wskazywali również na konflikt między nastolatką a jej matką związany z tranzycją płciową Julii. Okoliczności oraz motywy podwójnego zabójstwa stały się jednym z elementów prowadzonego postępowania.
Przyznała się do zabójstw
Julia Egler, która podczas pobytu w areszcie ukończyła szkołę średnią, przyznała przed sądem, że zabiła obie osoby. Zapewniała jednak, że nie planowała wcześniej swoich działań, a do tragedii doszło w chwili, gdy miała dostęp do broni.
Przed sądem określiła siebie jako dziecko, które podjęło tragiczną w skutkach decyzję. Twierdziła, że nie przygotowywała wcześniej zabójstwa i po prostu dopuściła się go, gdy broń znalazła się w jej zasięgu.
Egler mówiła również o żalu, który towarzyszy jej każdego dnia. Przyznała, że przeżywa śmierć matki i jej partnera zarówno w ciągu dnia, jak i w nocy, a ich twarze powracają w jej koszmarach.
Rodzina Matthew Szejnroka o stracie 22-latka
Podczas rozprawy głos zabrali również bliscy Matthew Szejnroka. Jego brat zwrócił uwagę, że śmierć człowieka w wieku zaledwie 22 lat oznacza utratę nie tylko osoby, którą był w chwili tragedii, ale także całej przyszłości, której nie będzie mogła przeżyć.

Kelley McCollum
Inny członek rodziny podkreślał, że bliscy zostali pozbawieni człowieka, którego postrzegali jako wyjątkowo dobrego i niezwykle ważnego dla rodziny. Ich oświadczenia zostały przedstawione sądowi przed ostatecznym wymierzeniem kary.
Możliwość wyjścia z więzienia po 25 latach
Sędzina Michelle Naberhaus skazała Julię Egler na 50 lat więzienia. Ponieważ w chwili popełnienia przestępstwa była niepełnoletnia, po 25 latach będzie mogła ubiegać się o warunkowe zwolnienie.

Matthew Szejnrok
Jeżeli w przyszłości zostanie ono przyznane, Egler może opuścić więzienie w wieku 43 lat. W takim przypadku pozostanie pod nadzorem, a jednym z warunków dalszego funkcjonowania na wolności będą regularne oceny jej stanu zdrowia psychicznego.
Źródło: fox35
Foto: YouTube, gunmemorial.org
NEWS Florida
Floryda pozywa firmy budowlane, które oszukały dziesiątki właścicieli domów po huraganach
W piątek Prokurator Generalny Florydy James Uthmeier złożył pozew przeciwko firmom Evolve Construction LLC i Evolve Construction and Restoration Inc. oraz sześciu osobom z ich kierownictwa. Zarzuca im oszukiwanie właścicieli domów poszkodowanych przez huragany i przejmowanie pieniędzy z ubezpieczeń przeznaczonych na naprawę zniszczonych nieruchomości.
James Uthmeier poinformował o sprawie podczas piątkowej konferencji prasowej w Sarasocie. Według dotychczasowych ustaleń poszkodowanych zostało co najmniej 80 klientów, a około 80 proc. z nich to seniorzy mieszkający na Florydzie.
Biuro prokuratora generalnego zidentyfikowało już ponad milion dolarów strat związanych z tymi 80 osobami. Uthmeier spodziewa się jednak, że zarówno liczba poszkodowanych, jak i wartość utraconych pieniędzy będą rosły.
Przedstawiciele firmy chodzili od domu do domu
Według zarzutów przedstawiciele firm pojawiali się w rejonach zniszczonych przez huragany, w tym Ian i Milton. Odwiedzali mieszkańców, których domy zostały poważnie uszkodzone, i proponowali naprawę lub wymianę dachów, usuwanie pleśni oraz wykonanie innych prac remontowych.
Klientom oferowano bezpłatne inspekcje, a przedstawiciele firmy mieli prezentować się jako eksperci. Według prokuratora działalność prowadzono bez wymaganych na Florydzie zezwoleń na sprzedaż usług w domach klientów, a firmy nie posiadały również wymaganych w stanie licencji wykonawców.
Od właścicieli nieruchomości pobierano wysokie kwoty, niekiedy sięgające dziesiątek tysięcy dolarów. Uthmeier twierdzi, że obiecane naprawy nie były wykonywane, a w wielu przypadkach prace nawet się nie rozpoczęły, pozostawiając klientów z nadal uszkodzonymi domami.
Miliony dolarów z ubezpieczeń
Prokurator generalny twierdzi również, że firmy przejęły miliony dolarów pochodzących z wypłat ubezpieczeniowych, które miały zostać wykorzystane na odbudowę i remont nieruchomości zniszczonych podczas huraganów.
Pozew został złożony w sądzie 20. okręgu sądowego. Dotychczas zidentyfikowani poszkodowani pochodzą z wielu powiatów Florydy, w tym Sarasota, Charlotte, Lee, Hillsborough, Polk, Osceola, Manatee, Volusia, St. Lucie, St. Johns i Broward.
Biuro prokuratora generalnego postawiło firmom oraz ich kierownictwu dwa zarzuty dotyczące nieuczciwych praktyk handlowych. Stan domaga się między innymi sądowego zakazu prowadzenia określonych działań, odszkodowań finansowych oraz odzyskania pieniędzy z ubezpieczeń, które miały zostać zabrane poszkodowanym.
Prokurator zapowiada zdecydowane działania
James Uthmeier podkreślił, że celem postępowania jest doprowadzenie do zrekompensowania strat poszkodowanym oraz pociągnięcie odpowiedzialnych osób do odpowiedzialności. Zapowiedział również zdecydowaną reakcję wobec innych przedsiębiorców stosujących podobne praktyki na Florydzie.
Według prokuratora tego rodzaju działalność uderza także w legalnie działających, licencjonowanych wykonawców, którzy rzeczywiście wykonują zakontraktowane prace. Jeżeli w toku postępowań zostaną stwierdzone przestępstwa, władze zamierzają również dążyć do odpowiedzialności karnej.
Sprawa przed rocznicą huraganu Helene
Informacje o pozwie pojawiły się dzień przed drugą rocznicą uderzenia huraganu Helene, który spowodował rekordową falę sztormową w nadmorskich miejscowościach rejonu Tampa Bay. Był to pierwszy z dwóch potężnych huraganów, które w krótkim odstępie czasu dotknęły region.
Kolejnym był huragan Milton, który spowodował rozległe zniszczenia zarówno w społecznościach położonych na wybrzeżu, jak i w głębi Florydy. To właśnie po takich katastrofach właściciele uszkodzonych domów stają się szczególnie narażeni na działalność nieuczciwych wykonawców.
Władze apelują do potencjalnych poszkodowanych
James Uthmeier zaapelował do osób, które podejrzewają, że mogły zostać poszkodowane przez Evolve Construction LLC, Evolve Construction and Restoration Inc. lub inne firmy stosujące podobne praktyki, aby zgłaszały się do Biura Prokuratora Generalnego Florydy.

Zniszczenia po huraganie Helene na Florydzie
Władze przypominają również mieszkańcom, aby przed podpisaniem umowy na budowę lub remont domu sprawdzali, czy wybrana firma posiada wymagane na Florydzie licencje. Ma to szczególne znaczenie po huraganach i innych katastrofach, kiedy zapotrzebowanie na usługi remontowe gwałtownie rośnie.
Źródło: fox13
Foto: AG James Uthmeier, YouTube
News USA
Wynajem domu tańszy niż jego zakup. Różnica przekracza 1000 dolarów miesięcznie
Wynajęcie domu lub mieszkania jest obecnie w Stanach Zjednoczonych znacznie tańsze w ujęciu miesięcznym niż zakup własnej nieruchomości. Z analizy Zillow wynika, że różnica między przeciętnym czynszem a miesięcznymi kosztami ponoszonymi przez nowego właściciela przekracza 1000 dolarów. Tendencja jest widoczna we wszystkich 50 największych obszarach metropolitalnych kraju.
Według Zillow Observed Rent Index przeciętny miesięczny czynsz w USA wynosił w sierpniu 1948 dolarów. Tymczasem typowe miesięczne wydatki osoby kupującej obecnie dom, obejmujące kredyt hipoteczny, podatki oraz ubezpieczenie, sięgały 3014 dolarów.
Oznacza to różnicę wynoszącą średnio 1066 dolarów miesięcznie, czyli aż 12 792 dolary rocznie na korzyść wynajmu. Według Zillow dysproporcja zwiększa się, ponieważ koszty kredytów hipotecznych rosną szybciej niż czynsze.
Podobna sytuacja w największych metropoliach
Przewaga wynajmu pod względem bieżących miesięcznych wydatków występuje obecnie we wszystkich 50 największych obszarach metropolitalnych Stanów Zjednoczonych. Jednym z przykładów jest Tampa, gdzie jednocześnie zwiększa się liczba dostępnych do wynajęcia domów i mieszkań.
Dobrze pokazuje to porównanie typowego domu z trzema sypialniami i dwiema łazienkami. Przeciętna cena takiej nieruchomości w Tampie wynosi około 390 tys. dolarów. Miesięczne koszty związane z kredytem wynoszą w takim przypadku około 3000 dolarów. To mniej więcej o 500 dolarów więcej niż koszt wynajęcia porównywalnego domu.
Dane Zillow obejmujące cały obszar metropolitalny Tampy wskazują na jeszcze większą różnicę.
Co można zrobić z zaoszczędzonymi pieniędzmi?
Zillow zwraca uwagę, że osoby wynajmujące nieruchomości mogłyby wykorzystać różnicę pomiędzy czynszem a kosztami zakupu do budowania własnego majątku. Warunkiem jest jednak systematyczne oszczędzanie i inwestowanie tych pieniędzy zamiast przeznaczania ich na bieżącą konsumpcję.
Według przedstawionych wyliczeń inwestowanie miesięcznej różnicy wynoszącej 1066 dolarów mogłoby przynieść dodatkowe 322 dolary już w pierwszym roku. Po pięciu latach skumulowana wartość mogłaby wynieść około 72 tys. dolarów, przy założeniu, że wysokość czynszów i koszty zakupu domu pozostaną stabilne.

Tampa, Floryda
Do potencjalnych oszczędności dochodzą również wydatki, których najemca nie musi ponosić w takim zakresie jak właściciel nieruchomości. Chodzi między innymi o koszty zamknięcia transakcji przy zakupie domu oraz późniejsze wydatki związane z jego utrzymaniem i naprawami.
Zakup domu nadal może budować majątek
Niższe miesięczne koszty wynajmu nie oznaczają jednak, że zakup nieruchomości przestaje mieć finansowy sens. Właściciel, spłacając kredyt, buduje własny majątek, podczas gdy najemca poprzez czynsz w praktyce finansuje nieruchomość należącą do kogoś innego.
Eksperci uważają, że dla rodzin i osób planujących pozostać w jednym miejscu przez kilka lub kilkanaście lat nieruchomości nadal mogą być jednym z najważniejszych sposobów długoterminowego budowania majątku. Podkreślają jednak, że przyszłych zmian na rynku nie można przewidzieć z całkowitą pewnością.

Czynsze spadają, a oferta wynajmu rośnie
Analiza pojawia się w czasie, gdy ceny najmu w skali kraju wykazują tendencję spadkową. Według wcześniejszych danych Realtor.com przeciętne ceny wynajmu w USA spadały przez ponad 35 kolejnych miesięcy.
Jednocześnie na niektórych rynkach, w tym w rejonie Tampa Bay, zwiększa się liczba dostępnych domów i mieszkań na wynajem. Większa podaż nieruchomości w połączeniu z wysokimi kosztami finansowania zakupu dodatkowo zwiększa różnicę pomiędzy miesięcznym kosztem wynajmu i posiadania domu.
Duże różnice na drogich rynkach
Zillow wskazuje, że kalkulacja może mieć szczególne znaczenie dla osób, które przewidują przeprowadzkę w ciągu najbliższych pięciu lat. W niektórych częściach kraju różnica w przepływach pieniężnych pomiędzy wynajmem a zakupem może w takim okresie wynosić dziesiątki, a nawet setki tysięcy dolarów.

Największe dysproporcje występują na części drogich rynków nadmorskich. W San Jose najemcy wydają według Zillow przeciętnie aż 94 596 dolarów mniej rocznie niż osoby kupujące nieruchomość. Zainwestowanie powstałych w ten sposób oszczędności mogłoby przynieść dodatkowe 2381 dolarów.
Analiza podkreśla jednocześnie, że porównując zakup i wynajem, nie należy kierować się wyłącznie wysokością miesięcznej raty lub czynszu. Znaczenie mają również koszty transakcji i utrzymania nieruchomości, długość planowanego zamieszkania w danym miejscu, możliwość inwestowania oszczędności oraz długoterminowe korzyści wynikające z posiadania własnego domu.
Źródło: fox13
Foto: istock/Angel Soto/Feverpitched/Daenin Arnee/Diamond Dogs/
-
News Chicago4 tygodnie temu57 osób szuka Marcina Bachledę-Błaszczaka z Illinois. Polak zaginął w Great Smoky Mountains
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW6 dni temuJanusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
News USA3 tygodnie temuTrump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW1 tydzień temuWici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW1 tydzień temuGrażyna Auguścik nagra koncert na żywo. Publiczność będzie częścią nowego albumu
-
News USA2 tygodnie temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
News Chicago2 tygodnie temuJohnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News USA7 dni temuApple zgodził się na ugodę za 250 mln USD. Właściciele wybranych iPhone’ów mogą otrzymać pieniądze






