News USA
Nadchodzi demencja: Liczba zachorowań w USA może podwoić się do 2060 roku
Według nowego raportu opublikowanego 13 stycznia, do 2060 roku rocznie aż milion Amerykanów może zapadać na demencję — dwukrotnie więcej niż obecnie. Naukowcy wskazują, że ryzyko zachorowania na tę chorobę neurologiczną może być znacznie wyższe, niż wcześniej sądzono.
Badanie opublikowane w czasopiśmie Nature Medicine sugeruje, że ryzyko zachorowania na demencję po 55. roku życia wynosi aż 42%, co stanowi ponad dwukrotność wcześniejszych szacunków. Dla porównania, wcześniejsze badania sugerowały, że około 14% mężczyzn i 23% kobiet doświadczało demencji w ciągu życia.
Dr Josef Coresh z Langone Health na Uniwersytecie Nowojorskim, współautor badania, podkreśla, że to, jak dbamy o swoje zdrowie w średnim wieku, może mieć kluczowe znaczenie w późniejszym życiu.
Wyniki badania wskazują, że starzenie się populacji USA jest głównym czynnikiem wzrostu liczby przypadków demencji. Obecnie około 58 milionów Amerykanów ma ponad 65 lat, a liczba ta będzie rosła.
„Oczekiwany wzrost przypadków demencji jest nie tylko wynikiem dłuższego życia, ale także konsekwencją obserwowanego od średniego wieku spadku funkcji mózgu” — mówi Coresh.
Kluczowe Wnioski z Badania
- Demencja a Wiek
- Jedynie 4% osób rozwija demencję między 55. a 75. rokiem życia.
- Po 75. roku życia ryzyko wzrasta do 20% w wieku 85 lat i aż 42% w wieku od 85 do 95 lat.
- Różnice Między Płciami
- Ryzyko demencji w ciągu życia wynosi 35% dla mężczyzn i 48% dla kobiet.
- Różnice Rasowe
- Czarnoskórzy Amerykanie mają wyższe ryzyko demencji (44%) niż osoby białe (41%).
- Liczba Przypadków
- W 2025 roku przewiduje się pół miliona nowych przypadków demencji, a do 2060 roku liczba ta ma wzrosnąć do miliona rocznie.
Czynniki Ryzyka
Badanie wykazało, że kluczowymi czynnikami zwiększającymi ryzyko demencji są:
- Cukrzyca,
- Nadciśnienie,
- Niezdrowa dieta,
- Brak aktywności fizycznej,
- Otyłość,
- Czynniki genetyczne.
Dr James Galvin, specjalista ds. choroby Alzheimera z Uniwersytetu Miami, podkreśla, że prowadzenie zdrowego trybu życia, utrzymywanie prawidłowej masy ciała oraz kontrola ciśnienia, cukrzycy i cholesterolu mogą pomóc opóźnić lub nawet zapobiec demencji.
Zbliżający się kryzys zdrowotny
Dr Josef Coresh zauważa, że nadchodzący „boom demencji” wymaga przygotowania ze strony decydentów. „Potrzebne są strategie minimalizujące ciężkość przypadków oraz plany zapewnienia odpowiedniej opieki zdrowotnej dla rosnącej liczby osób zmagających się z demencją” — podkreśla.
Badanie dostarcza nie tylko alarmujących prognoz, ale także wskazówek, jak społeczeństwo może działać na rzecz ochrony zdrowia mózgu. Kluczowe są wczesne interwencje, edukacja i inwestycje w badania, które pomogą stawić czoła rosnącemu wyzwaniu związanemu z demencją w nadchodzących dekadach.
Źródło: The Epoch Times
Foto: istock/Alican Lazutti/lucigerma/lucigerma/
News USA
Test spisu powszechnego 2030 roku może zawierać pytanie o obywatelstwo
Planowany test terenowy przed spisem powszechnym w 2030 roku może obejmować pytanie o obywatelstwo. To efekt działań zapowiedzianych przez administrację Donalda Trumpa, które ponownie wywołują debatę o tym, kogo i w jaki sposób powinien obejmować oficjalny spis ludności w Stanach Zjednoczonych.
Test terenowy został zaprojektowany jako narzędzie dla Biura Spisu Ludności, które ma pomóc w lepszym liczeniu grup niedoszacowanych podczas spisu w 2020 roku. Jednocześnie ma on umożliwić dopracowanie metod i praktyk, które zostaną wykorzystane w formularzu spisowym w 2030 roku.
Dyrektywa prezydencka i nowy kierunek
W sierpniu 2025 roku Prezydent Donald Trump polecił Departamentowi Handlu rozpoczęcie prac nad nową formułą spisu powszechnego. Zgodnie z tymi wytycznymi dane populacyjne miałyby wykluczać osoby przebywające w USA nielegalnie, co oznacza istotną zmianę w dotychczasowym podejściu do liczenia mieszkańców.
Pytanie o obywatelstwo i konstytucyjne wątpliwości
Jedno z pytań, które ma się pojawić w teście, brzmi: „Czy ta osoba jest obywatelem Stanów Zjednoczonych?”. Choć podobne pytanie funkcjonuje w American Community Survey, od dziesięcioleci nie było ono częścią właściwego spisu powszechnego.
14. poprawka do Konstytucji USA nakazuje liczenie „całkowitej liczby osób w każdym stanie”, co powszechnie interpretuje się jako obowiązek uwzględniania wszystkich mieszkańców, niezależnie od ich statusu imigracyjnego. To właśnie ten zapis od lat stanowi podstawę sprzeciwu wobec włączania pytania o obywatelstwo do spisu.
Gdzie odbędzie się test terenowy
Praktyczny test formularza zaplanowano w gospodarstwach domowych w Huntsville w Alabamie oraz w Spartanburgu w Karolinie Południowej. W badaniu wykorzystywane są pytania z American Community Survey, a nie z ostatnich formularzy spisowych.
Oprócz kwestii obywatelstwa ankieta obejmuje pytania dotyczące dochodów, warunków mieszkaniowych, takich jak obecność wanny lub prysznica, oraz podłączenia domu do publicznej kanalizacji.
Ograniczona liczba lokalizacji
Początkowo test miał się odbyć w sześciu lokalizacjach w całym kraju. Administracja Trumpa poinformowała jednak o usunięciu czterech z nich, w tym obszarów w Kolorado, zachodniej Karolinie Północnej, zachodnim Teksasie oraz na terenach plemiennych w Arizonie.

Huntsville Alabama
Powrót do sporu sprzed lat
Podczas pierwszej kadencji Donalda Trumpa próba dodania pytania o obywatelstwo do spisu została zablokowana przez Sąd Najwyższy. Późniejsze decyzje administracyjne w tej sprawie zostały cofnięte po objęciu urzędu przez prezydenta Joe Bidena w 2021 roku, jeszcze przed publikacją wyników spisu z 2020 roku.
Znaczenie dla reprezentacji politycznej
Ewentualne wprowadzenie pytania o obywatelstwo budzi obawy, że może ono wpłynąć na dokładność spisu i zaniżyć liczbę mieszkańców w niektórych stanach. To z kolei miałoby bezpośrednie przełożenie na podział mandatów w Kongresie oraz głosów w Kolegium Elektorów.
Źródło: fox35
Foto: YouTube, WeaponizingArchitecture
News USA
40 lat więzienia za makabryczne traktowanie zwłok w domu pogrzebowym w Kolorado
Właściciel domu pogrzebowego w Kolorado, który przez cztery lata przechowywał w budynku 189 rozkładających się ciał i przekazywał rodzinom fałszywe prochy, został w piątek skazany na 40 lat więzienia stanowego. Wyrok zapadł po jednej z najbardziej wstrząsających spraw dotyczących branży pogrzebowej w historii stanu.
Trauma rodzin i dramatyczne zeznania
Podczas rozprawy skazującej członkowie rodzin ofiar mówili o koszmarach sennych, które nawiedzają ich od momentu ujawnienia prawdy. Opisywali sny o rozkładających się ciałach, larwach i zapachu śmierci, który na zawsze zmienił ich proces żałoby.
W swoich wystąpieniach nazywali oskarżonego Jona Hallforda „potworem” i apelowali o najwyższy możliwy wyrok – 50 lat pozbawienia wolności.
„Niewyobrażalna krzywda”
Sędzia Eric Bentley, ogłaszając wyrok, podkreślił skalę wyrządzonych szkód, określając je jako niewyobrażalne i niemożliwe do pojęcia. „Wierzę, że każdy człowiek ma w sobie dobro, ale są czyny, które wystawiają tę wiarę na próbę. Pańskie przestępstwa wystawiają ją na wyjątkowo ciężką próbę” – powiedział sędzia do skazanego.
Skrucha przed wyrokiem
Przed ogłoszeniem kary Jon Hallford przeprosił rodziny, przyznając, że miał wiele okazji, by przerwać swoje działania, lecz z nich nie skorzystał. „Moje błędy będą odbijać się echem przez całe pokolenie. Wszystko, co zrobiłem, było złe” – powiedział, deklarując, że będzie żałował swoich czynów do końca życia.
Przestępstwo motywowane chciwością
Prokuratura podkreślała, że sprawa była klasycznym przykładem przestępstwa popełnionego z chciwości. W czasie gdy ciała były składowane w budynku w miasteczku Penrose, Hallford i jego żona prowadzili wystawny tryb życia, wydając pieniądze na luksusowe samochody, kryptowaluty, markowe towary i kosztowne zabiegi kosmetyczne.
Jak wskazano w sądzie, środki wydane na dobra luksusowe wielokrotnie przekraczały koszty prawidłowej kremacji wszystkich powierzonych im zmarłych.
Fałszywe prochy i zniszczona żałoba
Śledczy ustalili, że rodzinom przekazywano suchy beton imitujący prochy. Gdy bliscy dowiedzieli się, że rozsypali lub przechowywali w domach nie szczątki swoich krewnych, lecz fałszywy materiał, dla wielu z nich oznaczało to ponowne przeżycie traumy.
Niektórzy mówili o poczuciu winy, inni o bezsenności i długotrwałym cierpieniu psychicznym.

Jon i Carie Hallford, właściciele domu pogrzebowego w Penrose, Colorado
Makabryczne odkrycie w Penrose
Ciała – w tym dorosłych, niemowląt i płodów – były przechowywane w temperaturze pokojowej, często układane jedno na drugim. Podłogi pokrywały płyny pochodzące z rozkładu oraz owady. Sprawa wyszło na jaw w 2023 roku po zgłoszeniach dotyczących intensywnego odoru.
Identyfikacja szczątków trwała miesiącami i wymagała wykorzystania badań DNA, odcisków palców oraz innych metod.
Ujawnienie skandalu doprowadziło do zmian w liberalnych przepisach regulujących działalność domów pogrzebowych w Kolorado. Sprawa obnażyła poważne luki w systemie kontroli tej branży.

Dom pogrzebowy, w którym przechowywano zwłoki
Kolejne wyroki i dalsze postępowania
Jon Hallford został wcześniej skazany na 20 lat więzienia w sprawie federalnej dotyczącej wyłudzenia niemal 900 tysięcy dolarów pomocy pandemicznej, o czym informowaliśmy tutaj. Zgodnie z porozumieniem karnym, kara stanowa będzie odbywana równolegle z wyrokiem federalnym.
Jego była żona i współwłaścicielka domu pogrzebowego, Carie Hallford, usłyszy wyrok w kwietniu. Grozi jej od 25 do 35 lat więzienia.
Rodziny domagały się sprawiedliwości
Sędzia Bentley już wcześniej odrzucił łagodniejsze propozycje ugody, uznając, że nie odzwierciedlają one skali cierpienia i zniszczenia, jakie przyniosły działania oskarżonych. Piątkowy wyrok został przez bliskich zmarłych przyjęty jako częściowe zadośćuczynienie, choć – jak podkreślali – żadna kara nie jest w stanie cofnąć wyrządzonej krzywdy.
Źródło; scrippsnews
Foto: YouTube, Police Department
BIZNES
Potężne odbicie na Wall Street: Dow Jones przekroczył historyczną granicę
Piątkowa sesja przyniosła gwałtowne odbicie na amerykańskich rynkach finansowych. Po tygodniach niepewności i zmienności inwestorzy wrócili do zakupów, windując główne indeksy giełdowe do poziomów nienotowanych w historii. Największe emocje wzbudził Dow Jones Industrial Average, który wzrósł o około 1 200 punktów i po raz pierwszy w historii przekroczył poziom 50 000 punktów.
Silne wzrosty zanotowały również pozostałe indeksy – S&P 500 zyskał 2 procent, notując najlepszą sesję od maja, a Nasdaq Composite wzrósł o 2,2 procent.
Prezydent reaguje na rekordy
Historyczne osiągnięcie zostało szybko skomentowane przez Prezydenta Donalda Trumpa, który w mediach społecznościowych pogratulował Amerykanom, podkreślając symboliczne znaczenie przekroczenia kolejnej bariery psychologicznej na giełdzie.
Technologia motorem wzrostów
Do piątkowego rajdu w największym stopniu przyczynił się sektor technologiczny, a szczególnie producenci chipów. Akcje Nvidii wzrosły o 7,8 procent, znacząco ograniczając straty z wcześniejszej części tygodnia. Broadcom zyskał 7,1 procent, całkowicie odrabiając wcześniejsze spadki.
Optymizm inwestorów napędzają oczekiwania dalszych, ogromnych nakładów na rozwój sztucznej inteligencji i nowoczesnych technologii. Jedna z największych firm technologicznych zapowiedziała, że w tym roku planuje przeznaczyć około 200 miliardów dolarów na inwestycje związane między innymi z AI, półprzewodnikami, robotyką oraz technologiami satelitarnymi.
Uspokojenie na rynku kryptowalut
Po tygodniach silnych spadków stabilizację zanotował również bitcoin. Najpopularniejsza kryptowaluta odbiła powyżej poziomu 70 000 dolarów, po tym jak dzień wcześniej zbliżyła się do granicy 60 000 dolarów. Odbicie przerwało gwałtowną przecenę, która wcześniej zepchnęła notowania na ponad połowę poniżej październikowego rekordu.

Metale szlachetne także na plusie
Spokojniejszą sesję zanotował rynek metali szlachetnych. Cena złota wzrosła o 1,8 procent, osiągając poziom 4 979,80 dolara za uncję, natomiast srebro zyskało 0,2 procent. Było to odreagowanie po wcześniejszych, gwałtownych wahaniach cen.
Optymizm po burzliwym okresie
Piątkowe wzrosty zostały odebrane jako sygnał powrotu zaufania inwestorów po okresie dużej niepewności. Rekordowy poziom Dow Jonesa i silne odbicie szerokiego rynku pokazały, że kapitał ponownie płynie w stronę akcji, a inwestorzy stawiają na dalszy rozwój technologii jako kluczowy motor wzrostu amerykańskiej gospodarki.
Źródło: fox32
Foto: Tobias Deml, istock/hapabapa/
-
News USA4 tygodnie temuPełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA3 tygodnie temuTrump grozi użyciem Insurrection Act po kolejnych protestach w Minneapolis
-
News Chicago2 tygodnie temuPolski CUD na autostradzie I-294. W nocy kierowca z Michigan wjechał pod prąd
-
News USA2 tygodnie temuNowe nagranie: Wcześniejsza konfrontacja Alexa Prettiego z agentami federalnymi
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuZmarła Bogna Kosina, krzewicielka polskiej kultury, wielki przyjaciel artystów i żeglarzy
-
News Chicago1 tydzień temuIllinois na froncie prawnym przeciwko administracji Trumpa: Ponad 50 pozwów
-
Galeria3 tygodnie temuKoncert kolęd Polonijnej Orkiestry Dętej „Trójcowo” w Muzeum Polskim w Ameryce, 18 stycznia
-
Polonia Amerykańska2 tygodnie temuStudniówka 2026: Bal 650 maturzystów z 40 polskich szkół, 24 stycznia, Sala Bankietowa Drury Lane. Fot. StelmachLens












