News Chicago
Illinois rozważa złagodzenie przepisów dotyczących zmiany nazwisk
Ustawodawcy stanu Illinois mogą już na początku stycznia podjąć decyzję w sprawie nowelizacji przepisów dotyczących zmiany nazwisk. Nowe regulacje mają na celu zmniejszenie barier dla osób doświadczających przemocy domowej, osób transpłciowych oraz innych grup, które mogą być narażone na ryzyko prześladowania w obecnym systemie.
Jeśli projekt ustawy, znany jako House Bill 5164, zostanie zatwierdzony przez Senat w pierwszym tygodniu stycznia, trafi na biurko Gubernatora J.B. Pritzkera. W przeciwnym razie dotyczący go proces legislacyjny będzie musiał rozpocząć się od nowa po zwołaniu nowego Zgromadzenia Ogólnego 8 stycznia.
Co zmienia House Bill 5164?
Projekt ustawy proponuje szereg kluczowych zmian:
- Zniesienie obowiązku publikacji zmiany nazwiska w lokalnej gazecie, co ma na celu ochronę prywatności narażonych grup.
- Skrócenie okresu zamieszkania w stanie wymaganego do zmiany nazwiska z sześciu miesięcy do trzech miesięcy.
Zdaniem Senatora stanowego Rama Villivalama, sponsora projektu ustawy, zmiany te są konieczne, by chronić zdrowie i bezpieczeństwo mieszkańców stanu. „W Illinois są osoby, które nie czują się bezpieczne z obecnym nazwiskiem: ofiary przemocy domowej, osoby transpłciowe, imigranci, a także ci, którzy ucierpieli na skutek wykorzystywania seksualnego czy handlu ludźmi” – powiedział Villivalam.
Argumenty zwolenników i przeciwników ustawy
Zmiany w prawie popierają takie organizacje jak Planned Parenthood, Equality Illinois i Brave Space Alliance, które podkreślają, że zmniejszenie barier może uratować życie i poprawić jakość życia wielu osób.
Jednak projekt ustawy spotkał się z krytyką ze strony Republikanów, w tym Senatora Johna Currana z Downers Grove, który wskazuje na potencjalne luki w systemie. Obawy obejmują m.in. możliwość nadużycia przepisów przez osoby z kryminalną przeszłością, które mogłyby zmieniać nazwiska w celu unikania konsekwencji prawnych oraz zapieczętowanie dokumentacji, która może ograniczać publiczny dostęp do informacji.
Zmiana nazwiska a kwestie bezpieczeństwa publicznego
Mike Ziri, dyrektor ds. polityki publicznej w Equality Illinois, zwraca uwagę, że przepisy dotyczące dokumentacji nie oznaczają jej pełnego zapieczętowania, a dokumenty są nadal dostępne dla zaangażowanych stron, takich jak sądy czy urzędnicy.

Prawo stanu Illinois już teraz ogranicza możliwość zmiany nazwiska dla osób figurujących w rejestrach przestępców seksualnych, podpalaczy czy morderców, z wyjątkiem określonych przypadków, takich jak małżeństwo, zmiana tożsamości płciowej czy handel ludźmi.
Ziri zaznacza również, że proces zmiany nazwiska wymaga zgody sędziego i trwa miesiące. Policja stanowa sprawdza także rejestry karne danej osoby po zatwierdzeniu jej wniosku.
Znaczenie ustawy dla mieszkańców Illinois
Senator stanowy Ram Villivalam podkreśla, że ustawa jest krokiem w stronę zwiększenia bezpieczeństwa i wsparcia dla mieszkańców stanu, zwłaszcza w kontekście rosnącej fali nienawiści i dyskryminacji. Jeśli ustawa wejdzie w życie, Illinois dołączy do 24 innych stanów, które złagodziły wymogi dotyczące zmiany nazwisk swoich mieszkańców.
Źródło: wttw
Foto: maksimovichlaw.com, istock/AntonioGuillem/
News Chicago
Mike Quigley potwierdza start w wyborach na burmistrza Chicago w 2027 roku
News Chicago
Para z przedmieścia Chicago znaleziona martwa w hotelu na Arubie. Trwa śledztwo
Policja prowadzi dochodzenie po śmierci dwojga amerykańskich turystów, którzy — według wstępnych informacji — pochodzili z przedmieść Chicago. Zdarzenie miało miejsce w hotelu St. Regis Aruba Resort. W niedzielę rano służby zostały powiadomione o upadku mężczyzny z balkonu hotelowego na najwyższym piętrze obiektu. W pokoju znaleziono zwłoki kobiety.
Po stwierdzeniu zgonu mężczyzny policja wraz z personelem hotelu udała się do pokoju ofiary. Tam znaleziono kobietę, która również nie żyła. Władze poinformowały, że obie osoby były turystami z USA. Zmarli zostali zidentyfikowani jako Boris Jozic, lat 45, oraz Cristina Jozic, lat 52.
Możliwe rozszerzenie śledztwa
Lokalna gazeta Diario podała, że sprawa jest badana jako zabójstwo i samobójstwo, jednak informacje te nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone przez policję. Policja Aruby określiła zdarzenie jako „godne ubolewania i nietypowe”, zaznaczając, że postępowanie wciąż trwa i na tym etapie nie ujawniono dodatkowych szczegółów.
Powiązania z Illinois
Według nieoficjalnych ustaleń para była mieszkańcami Illinois i współwłaścicielami siłowni w rejonie Morton Grove. W mediach społecznościowych pojawiły się wpisy z 1 stycznia, sugerujące, że para mieszkająca w Wilmette przebywała na urlopie na Arubie, m.in. w MooMba Beach Bar and Restaurant, położonym około 1 mile na północ od hotelu.
Działali również pod nazwą @chitownfitcouple w serwisie Instagram, promując się jako trenerzy personalni i właściciele klubu fitness.
Żałoba w Morton Grove
Po potwierdzeniu informacji o tragedii, oddzielne miejsca pamięci pojawiły się wewnątrz i na zewnątrz siłowni Steel Fitness Club przy 5814 Dempster Street. Kawiarnia działająca przy klubie opublikowała w mediach społecznościowych wpis poświęcony Cristinie, informując o „tragicznej stracie ukochanej Mamy” i głębokiej żałobie rodziny.

Dochodzenie trwa
Władze Aruby podkreślają, że sprawa pozostaje w toku, a wszelkie dalsze informacje zostaną przekazane po zakończeniu kluczowych czynności śledczych. Na ten moment nie ujawniono dodatkowych danych dotyczących okoliczności zdarzenia.
Źródło: nbc
Foto: Instagram, Steel Fitness Club fb
News Chicago
Spór o godzinę policyjną dla młodzieży w Chicago wraca do Rady Miasta
W środę radni miejscy Chicago przybliżyli przyjęcie nowego rozporządzenia, które ponownie otwiera drogę do rozszerzenia uprawnień komendanta policji w zakresie godziny policyjnej dla nieletnich. Projekt zakłada, że Komendant Larry Snelling oraz jego następcy mogliby ogłaszać godzinę policyjną dla nastolatków w dowolnym miejscu i czasie na terenie miasta, z co najmniej 12-godzinnym wyprzedzeniem.
Komisja Bezpieczeństwa Publicznego Rady Miasta poparła projekt stosunkiem głosów 10–4, kierując go do ostatecznego głosowania na forum całej Rady jeszcze w tym miesiącu.
Weto burmistrza i powrót projektu
Losy rozporządzenia pozostają jednak niepewne. W czerwcu Rada Miasta przyjęła niemal identyczny projekt wynikiem 27–22, lecz nie wszedł on w życie z powodu weta Burmistrza Brandona Johnsona. Wówczas minimalny czas powiadomienia wynosił 30 minut, a burmistrz określił inicjatywę jako „leniwe zarządzanie” i rozwiązanie zbędne.
Do tematu powrócił autor projektu, Radny Brian Hopkins z 2. Okręgu, po tragicznym zdarzeniu z listopada, gdy po uroczystości zapalenia światełek na choince w centrum miasta 14-letni chłopiec zginął, a osiem innych osób zostało postrzelonych podczas spotkania zorganizowanego za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Spór o „jednostronną kontrolę”
Burmistrz Brandon Johnson podkreślił w środę, że nadal sprzeciwia się przekazaniu jednej osobie „jednostronnej kontroli” nad wprowadzaniem godziny policyjnej, odnosząc się do decydującej roli komendanta. Jednocześnie nie zadeklarował, czy ponownie skorzysta z prawa weta, jeśli projekt przejdzie przez Radę.
Brian Hopkins argumentował, że projekt nie daje komendantowi pełnej autonomii, ponieważ wymaga konsultacji z liderami ds. bezpieczeństwa publicznego w administracji burmistrza.
Rosnące poparcie i stanowisko policji
Brian Hopkins poinformował, że od czasu wcześniejszego weta zyskał szersze poparcie dla zmodyfikowanego projektu, w tym wsparcie Radnego Williama Halla z 6. Okręgu. Twierdzi również, że komendant Larry Snelling prywatnie popiera inicjatywę, choć nie wyraził tego publicznie.

Sam Snelling konsekwentnie unika zajmowania stanowiska politycznego. W oświadczeniu przekazanym przez Chicago Police Department CPD podkreślono, że departament egzekwuje obowiązujące prawo, natomiast projekty uchwał pozostają poza jego kompetencjami.
Alternatywa: kary dla platform społecznościowych
Równolegle w środę debatowano nad innym projektem, który miałby przeciwdziałać tzw. „teen takeovers” poprzez kary finansowe dla firm z mediów społecznościowych. Propozycja przewiduje grzywnę 50 000 USD dla platform, które nie usuną na żądanie miasta wpisów promujących nielegalne zgromadzenia.
Projekt, firmowany przez William Halla, nie przeszedł na tym etapie prac komisji. Część radnych zgłosiła wątpliwości prawne i wskazywała, że odpowiedzialność powinna spoczywać na autorach zaproszeń, nie na platformach.

Debata trwa
Dyskusja o godzinie policyjnej dla młodzieży w Chicago toczy się od niemal roku, zapoczątkowana głośnymi wydarzeniami w 2025 roku w rejonie Streeterville, które również zakończyły się strzelaninami. Najbliższe tygodnie pokażą, czy Rada Miasta zdecyduje się na ponowne przyjęcie rozporządzenia i czy burmistrz zdecyduje się je zablokować.
Źródło: chicagotribune
Foto: YouTube
-
Polonia Amerykańska2 tygodnie temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA5 dni temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News Chicago2 tygodnie temuKevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA2 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News USA11 godzin temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News Chicago4 dni temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
News USA2 tygodnie temuKolejna partia akt Epsteina zawiera 30 tys. stron i fałszywe oskarżenia wobec Trumpa
-
News USA2 tygodnie temuPolska gotowa bronić zachodniej granicy przed Niemcami. Ostre słowa prezydenta










