Połącz się z nami

GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW

Ernest Świerk: Agent AI z powodzeniem zastępuje pracowników w obsłudze klienta

Opublikowano

dnia

Termin „sztuczna inteligencja” wymyślił John McCarthy w 1956 roku, ale jej prawdziwy rozwój ma miejsce w ostatnich latach. I tak jak komputery, a następnie Internet zmieniły świat, tak teraz AI dokonuje w naszym życiu prawdziwej rewolucji. Jej tajemnice na antenie Radia Deon przybliżają Marcin Tabędzki, wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego, oraz Ernest Świerk, który wprowadza w życie rozwiązania związane ze sztuczną inteligencją.

Programy bazujące na sztucznej inteligencji mają coraz więcej różnorakich zastosowań; zamieniają tekst na mowę i odwrotnie, poprawiają nasze teksty pisane w dowolnym języku, wyszukują informacje, tworzą gotowe filmiki i grafiki, które trudno odróżnić od prawdziwych zdjęć.

Rok 2024 był dla rozwoju sztucznej inteligencji przełomowy – uważa Marcin Tabędzki, CEO i założyciel, Lead as a Service Digital Agency, oraz platformy Behavio.one, architekt i twórca AI Agents, łączący się z naszym studiem z Warszawy. Osiągnięto wielki postęp jeśli chodzi o jej modele, które oferują bardzo praktyczne rozwiązania

Marcin Tabędzki

“Modele są dużo bardziej inteligentne, rozumują lepiej. No i też rozwiązują więcej problemów, i biznesowych, i takich personalnych” wyjaśnia wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego. “Sam znam wiele osób, które zamiast pójść do prawnika, po prostu wgrywają tylko ustawę do modelu i na przykład wgrywają pismo, które otrzymali i proszą model, żeby przeanalizował i odpowiedział.”

Bardzo duży postęp nastąpił także jeśli chodzi o tworzenie agentów sztucznej inteligencji, podkreśla Marcin Tabędzki Agent AI to oprogramowanie, które wykonuje zadania w imieniu użytkownika. Mogą one automatyzować procesy, podejmować decyzje i inteligentnie wchodzić w interakcje z otoczeniem.

Przykładem takiej pracy jest odpowiadanie na maile od klientów, służące jako wsparcie działu sprzedaży w firmie. Takiego właśnie agenta wykorzystuje także w swoim biznesie Gość w studiu Radia Deon, Ernest Świerk. Chciał on dostawać codziennie podsumowanie, co ten agent robi.

“Więc po prostu agenci już tworzą agentów, to jest właśnie coś, co jeszcze na początku roku, mogę śmiało powiedzieć, że raczkowało, tak teraz to już po prostu programowanie” zaznacza Marcin Tabędzki, dodając, że on sam już nie programuje tylko zleca programowanie swojemu agentowi.

Obecnie na rynku jest dostępnych ponad milion platform typu ChatGPT, a więc istnieje mnóstwo narzędzi wykorzystujących sztuczną inteligencję, posługiwania którymi uczą się ludzie, mówi Ernest Świerk. Nie zawsze jest to proste i zajmuje sporo czasu i wysiłku osobom, które nie są w tej dziedzinie profesjonalistami.

Nasz Gość przytacza przykład samochodów marki Ford, które były produkowane ale nikt nie wiedział, jak je naprawiać. Zepsute samochody przestawały jeździć a ludzie narzekali na wydane pieniądze.

Podobnie jest teraz ze sztuczną inteligencją – “każdy sobie spróbować, ale jeżeli chcemy się zaangażować i robić coś profesjonalnie,  jednak to będzie potrzebowało dalej ekspertów i ludzi, którzy będą jakby cały management robili do tego systemu” zaznacza Ernest Świerk.


Sztuczna inteligencja może w przyszłości zastąpić ludzi wykonujących wiele zawodów, zwłaszcza w obsłudze klienta – ci pracownicy będą musie się przekwalifikować. Nie zagraża natomiast osobom wykonującym np. zawody medyczne czy fachowcom typu hydraulik, elektryk, czy mechanik.

Powstaje już także cała grupa zawodowców zajmujących się właśnie AI i obejmujących całą gigantyczna wiedzę z nią związaną. “Czas potrzebny na wytwarzanie nowych rzeczy jest coraz mniejszy i to na pewno tutaj branża IT zostanie mocno dotknięta i myślę, że dużo osób się po prostu przekwalifikuje na właśnie taką opiekę i rozwijanie tych agentów” mówi Marcin Tabędzki

Branża związana ze sztuczna inteligencją “będzie tylko rosła” przekonuje wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego.

Ernest Świerk zdecydowanie poleca wdrożenie rozwiązań związanych z AI w obsłudze klienta – do odbierania telefonów i odpowiadania na maile. Wiele osób prowadzących firmy narzeka, że traci klientów gdy nie zdąży lub nie jest w stanie w danej chwili odebrać telefonu. Agent AI może także dzwonić do klientów z pytaniami czy prostymi poleceniami.

“Myślę, że każdy biznes powinien indywidualnie podchodzić do wszystkiego, co dla nich jest najważniejsze i zrobić sobie mały wykres, które rzeczy taki agent by im był w stanie pomóc i po prostu dążyć do nich po kolei” zachęca nasz Gość. “Będzie to tylko ulepszanie” zapewnia Ernest Świerk.

Elon Musk ma w tej chwili najpotężniejsze centrum obliczeniowe sztucznej inteligencji” zauważa Marcin Tabędzki, więc “Stany Zjednoczone będą pierwszym krajem współzarządzanym przez sztuczną inteligencję właśnie zbudowaną przez Elona Muska” a technologia ta błyskawicznie wkroczy do biznesu już w 2025 roku.


Korzyści z zatrudnienia profesjonalisty do tworzenia i konserwacji agentów AI wg Ernesta Świerka

1. Wprowadzenie: porównanie z wczesnymi samochodami

Zacznij od przedstawienia obrazu początku XX wieku, kiedy samochody stały się popularne:

Wyobraź sobie początek XX wieku. Samochody stają się coraz bardziej powszechne, ale nie ma jeszcze czegoś takiego jak mechanik. Jeśli Twój samochód się zepsuje, albo sam przy nim majstrujesz, albo próbujesz to rozgryźć, czytając instrukcję — jeśli masz szczęście ją mieć. Większość ludzi nie ma pojęcia, jak naprawić swoje samochody, co często prowadzi do większych problemów, kosztownych błędów, a nawet niebezpieczeństw. Teraz nie marzylibyśmy o konserwacji naszych samochodów bez profesjonalnego mechanika, prawda? To po prostu zbyt skomplikowane dla przeciętnej osoby bez odpowiedniego przeszkolenia.

2. Przedstaw AI jako nowoczesny „samochód”

Przejście do AI:

AI to nowy „samochód” naszej ery. Jest niesamowicie potężny i ma potencjał, aby doprowadzić firmy do sukcesu, jak nigdy dotąd. Ale tak jak te wczesne samochody, AI może być skomplikowane i trudne w zarządzaniu bez odpowiedniej wiedzy. Tworzenie agenta AI nie polega tylko na podłączeniu danych i przełączeniu przełącznika. Wymaga starannego planowania, bieżącej konserwacji i głębokiego zrozumienia zarówno technologii, jak i potrzeb Twojej firmy.

3. Zrób to sam kontra profesjonalne wsparcie

Teraz porównaj rozwój AI DIY do wczesnego lotnictwa:

Pomyśl o wczesnych samolotach. Na początku ludzie budowali samoloty w swoich garażach, próbując dowiedzieć się, jak sprawić, by latały. Oczywiście, niektórym się udało — jak braciom Wright — ale wiele innych rozbiło się i spłonęło, często dosłownie. Przewińmy do dziś: jeśli latasz przez cały kraj, ufasz wyszkolonym inżynierom i pilotom, a nie komuś, kto majstruje w ich garażu. Tak samo jest z AI. Rozwiązania DIY mogą pomóc Ci wystartować, ale często są ograniczone, nieefektywne i podatne na błędy, które mogą kosztować Twoją firmę czas, pieniądze, a nawet klientów.

4. Co wnoszą profesjonaliści

Wyjaśnij korzyści płynące z profesjonalnego tworzenia i konserwacji AI:

Zatrudnienie profesjonalisty do zbudowania i konserwacji agenta AI jest jak zatrudnienie zaufanego zespołu inżynierów i pilotów do samolotu. Upewniają się, że wszystko działa płynnie, przewidują i naprawiają potencjalne problemy oraz nieustannie ulepszają system, aby był wydajny i skuteczny. Agenci AI, jeśli są dobrze zbudowani, mogą automatyzować zadania, ulepszać doświadczenia klientów i dostarczać spostrzeżeń, które przekształcają Twój biznes. Ale jeśli są źle zaprojektowani lub nie są konserwowani, mogą wyrządzić więcej szkody niż pożytku.

5. Przykład z życia wzięty

Podziel się historią, z którą możesz się utożsamić:

Na przykład wyobraź sobie właściciela firmy, który decyduje się na stworzenie chatbota do obsługi zapytań klientów. Przestrzega kilku samouczków online i zaczyna coś działać. Ale wkrótce klienci zaczynają narzekać, że bot nie rozumie ich pytań lub podaje nieprawidłowe informacje. Zirytowany właściciel spędza godziny, próbując to naprawić — czas, który mógłby poświęcić na rozwój swojego biznesu. Porównaj to teraz z zatrudnieniem profesjonalisty, który nie tylko stworzy chatbota dostosowanego do firmy, ale także będzie go aktualizował, zwiększając jego dokładność i upewniając się, że zapewnia klientom najlepsze doświadczenia. Które podejście wolisz?

6. Wezwanie do działania

Zakończ przekonującym powodem zatrudnienia profesjonalisty:

Podobnie jak samochody, samoloty lub jakakolwiek inna technologia transformacyjna, sztuczną inteligencję najlepiej pozostawić w rękach ekspertów. Więc jeśli chcesz wykorzystać sztuczną inteligencję do rozwoju swojej firmy bez bólu głowy, rozważ zatrudnienie profesjonalisty. To inwestycja, która zaoszczędzi Ci czasu, pieniędzy i stresu w dłuższej perspektywie — i zapewni, że Twoja firma będzie gotowa do startu.

Źródło: informacja własna
Foto: Parlament Europejski, istock/CHOLTICHA KRANJUMNONG/Valerii Apetroaiei/Tippapatt/Shutthiphong Chandaeng/

GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW

Charytatywny Anielski Bal Serduszkowy połączy roztańczoną radość z pomocą

Opublikowano

dnia

Autor:

Fundacja You Can Be My Angel szykuje kolejny Charytatywny Anielski Bal Serduszkowy – od lat łączący dobrą zabawę, taniec i elegancję z realną pomocą tym, którzy jej najbardziej potrzebują. Na wydarzenie, które odbędzie się w piątek 13 lutego, zaprasza w studiu Radia Deon Sławomir Rachmaciej. Dochód z balu zostanie w całości przeznaczony na leczenie Nathana Gila z Orland Park.

Bal, który stał się tradycją

Charytatywny Anielski Bal Serduszkowy na stałe wpisał się w kalendarz polonijnych wydarzeń w Chicago. Dla wielu uczestników to nie tylko bal, ale prawdziwa tradycja karnawałowa, na którą czeka się przez cały rok. Jak podkreśla Sławomir Rachmaciej, choć dokładna liczba edycji nie jest dziś najważniejsza, wszystko wskazuje na to, że zbliżamy się do jubileuszowego, dziesiątego balu.

Po krótkiej, pandemicznej przerwie wydarzenie wróciło z nową energią i jeszcze większym zaangażowaniem środowiska, które co roku pokazuje, że potrafi bawić się wspólnie i pomagać z sercem.

Piątek 13 lutego – data pełna symboliki

Tegoroczny bal odbędzie się w piątek, 13 lutego 2026 roku. Organizatorzy nie boją się tej daty, przeciwnie – traktują ją jako zapowiedź wyjątkowego wieczoru. Dzień później przypada święto zakochanych, zwraca uwagę nasz Gość. Dlatego bal serduszkowy idealnie wpisuje się w atmosferę miłości, życzliwości i otwartości na drugiego człowieka.

Uczestnicy spotkają się tradycyjnie w Allegra Banquet Hall, a rozpoczęcie wydarzenia zaplanowano na godzinę 7.00PM.

Pomoc dla Nathanka z Orland Park

Jak co roku, bal ma konkretny, jasno określony cel charytatywny. W 2026 roku cały dochód z wydarzenia zostanie przeznaczony na pomoc Nathankowi Gilowi11-letniemu chłopcu z Orland Park, który zmaga się z nowotworem kości.

Nathan Gil

Nathan Gil

“Moi kochani, jak sami wiecie, te koszty leczenia są bardzo wysokie, więc każdego, ale to każdego serdecznie zapraszamy na ten bal, bo Nathanek potrzebuje wyjechać do Mayo Clinic, do Minnesoty i tam się odbędzie jego leczenie” mówi Sławomir Rachmaciej.

Organizatorzy podkreślają, że każda osoba obecna na balu realnie przyczyni się do wsparcia leczenia dziecka i da mu szansę na powrót do zdrowia.

Czerwony kolor i serduszkowa atmosfera

Bal serduszkowy nieodłącznie kojarzy się z kolorem czerwonym. To właśnie on dominuje w stylizacjach uczestników i tworzy wyjątkowy klimat wydarzenia. Sławomir Rachmaciej zaznacza jednak, że nie jest to sztywny dress code – wystarczy czerwony akcent, dodatek lub detal, który podkreśli charakter balu.

Tradycyjnie goście przechodzą po czerwonym dywanie, a całe wydarzenie sprzyja robieniu pamiątkowych zdjęć, które z roku na rok tworzą piękną kronikę anielskich spotkań.

“Więc, panowie i panie, kolor czerwony jest absolutnie mile widziany, natomiast dodatek czerwonego jest wskazany. Więc ubieramy się wolno i lekko” instruuje nasz Gość. “Nawet ostatnio Katarzyna mi zaproponowała, że mężczyźni mogą ubierać sukienki. Więc, panowie, jak nie macie co ubrać, zaglądnijcie do szafy, do małżonki!”

Muzyka, taniec i wyjątkowa oprawa

W cenie biletu uczestnicy mogą liczyć na pełną, elegancką oprawę wieczoru – zapowiada Sławomir Rachmaciej.

Bal to także świetna zabawa taneczna i okazja do spotkań z ludźmi o wielkich sercach, którzy co roku tworzą niepowtarzalną atmosferę tego wydarzenia.

 

Bilety i zapisy

Koszt udziału w Charytatywnym Anielskim Balu Serduszkowym wynosi 130 dolarów od osoby. Cała kwota przeznaczona jest na cel charytatywny, a w cenie zawarta jest pełna oprawa wydarzenia.

Bilety można nabyć u wolontariuszy Fundacji You Can Be My Angel, a wszelkie dodatkowe informacje dostępne są także telefonicznie pod numerem 773-225-9749, zapewnia Sławomir Rachmaciej.

Zaproszenie od serca

Charytatywny Anielski Bal Serduszkowy to nie tylko elegancki wieczór i dobra zabawa, ale przede wszystkim wspólnota ludzi, którzy chcą zrobić coś dobrego. Jak podkreślają organizatorzy, wokół takich inicjatyw warto się jednoczyć, bo każda obecność i każdy bilet to realna pomoc.

Fundacja You Can Be My Angel oraz Sławomir Rachmaciej zapraszają wszystkich – pary, przyjaciół, całe rodziny i znajomych – by 13 lutego spotkać się, zatańczyć, świętować karnawał i razem stać się aniołami dla Nathanka.

Serdecznie Zapraszamy!

 

Źródło: informacja własna
Foto: StelmachLens
Czytaj dalej

GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW

“Niemożliwe nie istnieje”: Urszula Musik ukończyła 7 maratonów na 7 kontynentach

Opublikowano

dnia

Autor:

Urszula-Musik

Rok 2025 był w historii polskiego sportu bezprecedensowy – Urszula Musik jako pierwsza Polka w ciągu jednego roku przebiegła siedem maratonów na siedmiu kontynentach. Finałem tej drogi był grudniowy start na Antarktydzie – w jednym z najbardziej ekstremalnych miejsc na Ziemi. Jakby tego było mało, w ciągu dwunastu miesięcy Urszula ukończyła łącznie piętnaście maratonów, godząc sport, swoją pracę zawodową, studia i całą logistykę. Niesamowita Polka dowiodła, że “niemożliwe nie istnieje”, o czym opowiada w studiu Radia Deon Chicago.

“W sumie nie myślałam, że będzie ciężko, ale było momentami bardzo ciężko” podsumowuje niezwykle intensywny rok 2025 pełen wyzwań, Urszula Musik.

Piętnaście maratonów w jednym roku

Siedem kontynentów to tylko najbardziej medialny fragment tej historii. W rzeczywistości rok 2025 był dla Urszuli pasmem nieustannych podróży i startów. Łącznie Polka przebiegła piętnaście maratonów, często w bardzo krótkich odstępach czasu, w różnych strefach klimatycznych i czasowych.

Jak sama przyznaje, wiosna była jeszcze stosunkowo spokojna, natomiast druga połowa roku zamieniła się w prawdziwy test odporności fizycznej i psychicznej. Były momenty, gdy wydawało się, że całe wyzwanie nie dojdzie do skutku. Zmęczenie narastało, a kalendarz zapełniał się kolejnymi lotami i startami.

Afryka – kontynent, który niemal wszystko przekreślił

Największe trudności pojawiły się w Afryce. Odwołany maraton w Kapsztadzie, zaledwie godzinę przed startem, był dla Urszuli momentem kryzysowym.

“Ja go przebiegłam sobie tam wirtualnie z kolegą, a później po prostu cały czas siedziałam i myślałam i zapisywałam się na kolejne maratony w Afryce” wspomina nasz Gość. Nie było to łatwe ze względu na wymogi wizowe czy odpowiednich szczepień, obowiązujące w krajach afrykańskich.

Maraton na Antarktydzie, grudzień 2025 rok

Maraton na Antarktydzie, grudzień 2025 rok

W pewnym momencie wyzwanie siedmiu kontynentów wisiało na włosku, a frustracja i zmęczenie niemal odebrały wiarę w powodzenie całego planu.

Maraton w Tunezji i pomoc ludzi

Przełom przyszedł niespodziewanie. Dzięki podpowiedzi kolegi, Urszula skontaktowała się z organizatorami maratonu w Tunezji. W wiadomości wyjaśniła, na czym polega jej wyzwanie i jak niewiele czasu zostało do jego zakończenia. Odpowiedź była szybka i jednoznaczna – zaproszenie do startu i zapewnienie numeru startowego.

Maraton na Antarktydzie, grudzień 2025 rok

Maraton na Antarktydzie, grudzień 2025 rok

Ten maraton stał się jednym z najbardziej emocjonalnych momentów całego roku. Krótki wylot po pracy, powrót tuż po biegu i świadomość, że wszystko udało się dzięki życzliwości innych ludzi. Dodatkowo Urszula nie tylko ukończyła bieg, ale w swojej kategorii wiekowej zajęła pierwsze miejsce, osiągając bardzo dobry czas 3 godziny i 34 minuty.

Siedem prestiżowych maratonów świata

W ramach wyzwania siedmiu kontynentów Urszula Musik przebiegła maratony uznawane za najbardziej prestiżowe na świecie. Na jej liście znalazły się starty w Tokio, Bostonie, Londynie, Sydney, Berlinie, Chicago i Nowym Jorku. Dla wielu biegaczy udział w jednym z nich jest spełnieniem marzeń, a ona połączyła je w jeden, spójny projekt.

Maraton na Antarktydzie, grudzień 2025 rok

Maraton na Antarktydzie, grudzień 2025 rok

Jak podkreśla, to właśnie ta kombinacja – siedem kontynentów i siedem wielkich maratonów – sprawiła, że jej wyczyn jest wyjątkowy i bezprecedensowy w historii polskiego biegania.

Antarktyda jako symbol i domknięcie drogi

Grudniowy maraton na Antarktydzie był momentem kulminacyjnym całego wyzwania. Nie tylko dlatego, że to właśnie tam zamknęła się idea siedmiu kontynentów, ale także z powodu warunków, w jakich przyszło biec. Zimno, wiatr, surowy krajobraz i świadomość, że to jeden z najtrudniejszych maratonów na świecie, nadawały temu startowi wymiar niemal symboliczny.

Maraton na Antarktydzie, grudzień 2025 rok

Maraton na Antarktydzie, grudzień 2025 rok

Ale Antarktyda nie była wyłącznie sportowym celem. Ten bieg Urszula Musik postanowiła poświęcić młodzieży zmagającej się z problemami psychicznymi. Właśnie dlatego, za radą Marka Kamińskiego, zdecydowała się na zbiórkę środków, które miały pomóc sfinansować niezwykle kosztowny start.

“Otwarłam GoFoundMe, gdzie uzbierałam połowę tak naprawdę pieniędzy, bo maraton na Antarktydzie kosztuje około 23 tysięcy dolarów, sam start, no i ja uzbierałam jakieś 13 tysięcy” mówi niezwykła biegaczka.

Maraton na Antarktydzie, grudzień 2025 rok

Maraton na Antarktydzie, grudzień 2025 rok

Biegowa droga od marzenia do konsekwencji

Choć dziś brzmi to jak opowieść o wieloletnich przygotowaniach, początki były zaskakująco niedawne. Urszula Musik pierwszy maraton przebiegła w 2018 roku, spełniając swoje marzenie o starcie w Nowym Jorku, gdzie mieszka na co dzień. Wcześniej sport towarzyszył jej od dzieciństwa, ale dopiero maraton stał się osią, wokół której zbudowała kolejne cele.

Kluczową rolę odegrało środowisko biegowe. Urszula jest prezesem klubu Polska Running Team i podkreśla, że to właśnie wsparcie ludzi, z którymi trenuje i pracuje, pozwoliło jej realizować tak ambitne plany oraz reprezentować klub na całym świecie.

Urszula-Musik

Urszula Musik

Logistyka trudniejsza niż sam bieg

Zapytana o największe wyzwanie zeszłego roku, niezwykła Polka bez wahania wskazuje logistykę.

W ciągu roku Urszula spędziła około dwóch tygodni w samych samolotach, okrążając Ziemię osiem razy. Paradoksalnie to nie sam dystans 42 kilometrów okazywał się najtrudniejszy, lecz wszystko to, co działo się wokół biegania.

Finanse i niezależność

Większość wyjazdów Urszula finansowała z własnych środków. Nie był to projekt sponsorski ani reklamowy, lecz osobiste wyzwanie. Wyjątkiem była Antarktyda, gdzie koszty były na tyle wysokie, że zdecydowała się na zbiórkę. Dzięki wsparciu innych udało się pokryć znaczną część wydatków, co tylko wzmocniło sens całego przedsięwzięcia.

Maraton na Antarktydzie, grudzień 2025 rok

Maraton na Antarktydzie, grudzień 2025 rok

Jak sama mówi, fakt, że biegła przede wszystkim dla siebie, dawał jej poczucie wolności i odpowiedzialności za każdy kolejny krok.

Plany, które sięgają jeszcze wyżej

Po takim roku można by oczekiwać spokojniejszego kalendarza. Urszula Musik przyznaje, że początkowo tak właśnie chciała, ale rzeczywistość szybko zweryfikowała te założenia. W planach polska biegaczka ma już kolejne maratony, w tym górskie, nowe kraje i nowe wyzwania.

“W 2027 roku w planach jest maraton na Mount Everest, no i też tutaj dostałam propozycję w ogóle wyprawy z Markiem Kamińskim na Antarktydę, więc zobaczymy, co z tego wyjdzie” zdradza nasz Gość. To pokazuje, że granice, o których tak często mówimy, istnieją głównie w naszych głowach.

Maraton na Antarktydzie, grudzień 2025 rok

Maraton na Antarktydzie, grudzień 2025 rok

Historia, która zostaje z odbiorcą

Opowieść Urszuli Musik to nie tylko kronika sportowych wyników i rekordów. To historia determinacji, zaufania do ludzi i wiary w to, że “niemożliwe” bywa jedynie słowem. Jej droga pokazuje, że nawet najbardziej szalone marzenia mogą stać się realnym planem, jeśli towarzyszy im konsekwencja i odwaga w podejmowaniu decyzji.

Niezwykła Polka zna Tomasza Sobanię, biegacza ekstremalnego z Gliwic, z którym dzieli pasję do biegania. Tomek rok temu przebiegł całą Amerykę, a w tym roku planuje ukończyć 50 maratonów w 50 stanach, z okazji jubileuszu 250-lecia Stanów Zjednoczonych. O tym projekcie mówił tutaj, w naszym studiu.

Trzymamy kciuki za kolejne niezwykłe wyzwania Urszuli Musik!

 

Źródło: informacja własna
Czytaj dalej

GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW

Polski Forrest Gump, Tomasz Sobania, szykuje kolejne ekstremalne wyzwanie w USA

Opublikowano

dnia

Autor:

Tomasz-Sobania

W ubiegłym roku Tomasz Sobania przebiegł Stany Zjednoczone ze wschodu na zachód, pokonując trasę długości 125 maratonów w 139 dni. Po symbolicznym przecięciu mety w San Diego i zakończeniu ekstremalnego biegu, Polak udowodnił, że granice istnieją głównie po to, by je przekraczać. Goszcząc w studiu Radia Deon Chicago Tomek zapowiada kolejne wyzwanie, które – jak sam przyznaje – może okazać się jeszcze trudniejsze.

Choć ostatnie metry amerykańskiej trasy Tomasz Sobania pokonał z uśmiechem, końcówka biegu była dla niego jednym z najtrudniejszych momentów całej kariery. Gdy znalazł się w Kalifornii, jego organizm był skrajnie wyczerpany, a do zmęczenia fizycznego dołączyło przeciążenie psychiczne.

Sytuację dodatkowo skomplikowały pożary w rejonie Los Angeles, zamknięte drogi i problemy logistyczne wewnątrz wspierającego go zespołu.

“Były problemy z ekipą i jeszcze zabrakło mi normalnej drogi do biegania. Albo biegałem po autostradzie, albo po pustyni, gdzie nie dało się biegać. Pamiętam to bardzo dobrze” wspomina niezwykły Polak. To właśnie wtedy Tomasz Sobania zrozumiał, że najtrudniejsze kilometry pojawiają się tuż przed metą – i że to one decydują o wartości całego przedsięwzięcia.

Nowy cel: maraton każdego dnia, w każdym stanie

“Tym razem z okazji 250-lecia Stanów Zjednoczonych chcę przebiec 50 maratonów w 50 stanach w 50 dni” zapowiada nasz Gość. Jak podkreśla, do tej pory dokonał tego tylko jeden człowiek – legenda biegów ultradystansowych i jego sportowy mentor, Dean Karnazes.

Tym razem Polak będzie przemierzał Amerykę od zachodu w kierunku wschodnim.

Meta ma wypaść dokładnie w Dniu Niepodległości. Dla Tomka Sobani to nie tylko wyczyn sportowy, lecz także symboliczny gest wpisujący się w amerykańskie obchody i sposób na zaznaczenie obecności Polaków w tym wyjątkowym jubileuszu.

Tomasz Sobania na mecie w Los Angeles, 2 lutego 2025 roku

Logistyka większym przeciwnikiem niż dystans

Biegacz nie ukrywa, że tym razem największym rywalem może okazać się nie sam dystans, lecz organizacja całego przedsięwzięcia. Każdego dnia będzie musiał przebiec pełen maraton, a zaraz potem przemieścić się do kolejnego stanu. W planie są również przeloty na Hawaje i Alaskę, co dodatkowo komplikuje harmonogram.

“To logistyczne wyzwanie jest ogromne, ale fizycznie to wbrew pozorom wcale nie będzie łatwiejsze niż bieg przez USA” mówi Tomasz Sobania.

Pomoc Polonii będzie kluczowa

Przygotowując się do projektu, polski biegacz apeluje o wsparcie – przede wszystkim organizacyjne. Szuka kontaktów do lokalnych mediów, władz miejskich, grup biegowych oraz środowisk polonijnych w każdym stanie. Liczy na to, że w wielu miejscach dołączą do niego biegacze, choćby symbolicznie, oraz osoby, które pomogą nagłośnić wydarzenie.

Polski Forrest Gump nie ukrywa również, że projekt wymaga zaplecza finansowego. Otwiera się więc na współpracę ze sponsorami, podkreślając, że może zaoferować obecność marki w całych Stanach Zjednoczonych. Zainteresowani sponsorzy mogą kontaktować się z nim także za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Tomasz Sobania z polską flagą, którą dostał w Waszyngtonie we wrześniu 2024 roku

Marzenie o mecie w sercu amerykańskiego święta

Podczas poprzedniej wyprawy Tomasz Sobania otrzymał flagę, która wcześniej powiewała nad Kapitolem. To symboliczne wyróżnienie otworzyło mu drzwi do kontaktów w Kongresie. W najbliższych tygodniach ma spotkać się w Waszyngtonie z osobami odpowiedzialnymi za organizację obchodów 250-lecia Stanów Zjednoczonych.

Jeśli wszystko się ułoży, marzy o tym, by ostatni maraton zakończyć właśnie tam – w stolicy kraju, w dniu narodowego święta. Jak podkreśla, nie chodzi o politykę, lecz o symboliczne połączenie dwóch światów: polskiego i amerykańskiego, poprzez sport, wysiłek i determinację.

Tomasz Sobania w Chicago

Film, festiwale i inspiracja

Podczas styczniowego pobytu w Stanach Zjednoczonych nasz Gość promuje także film dokumentalny opowiadający o jego biegu przez USA. Produkcja ma w tym roku trafić na festiwale filmowe. Równolegle biegacz spotyka się z Polonią w Chicago, Nowym Jorku, Alabamie, Filadelfii i Connecticut, dzieląc się swoją historią i planami na przyszłość.

Życie jest piękne, kiedy robi się to, co się kocha

Dla jednych Tomasz Sobania jest szaleńcem, dla innych inspiracją. On sam konsekwentnie powtarza, że po prostu robi to, co kocha. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, 4 lipca Polak przekroczy metę jednego z najbardziej symbolicznych biegów w historii swojej kariery.

I wiele wskazuje na to, że nie będzie to jego ostatnia przygoda.

“Odzywajcie się do mnie, piszcie przez media społecznościowe – bardzo do tego zachęcam i o to proszę” apeluje Tomek Sobania. “No i kibicujcie, bo to będzie wielkie wydarzenie, tak myślę – Polak z okazji 250-lecia Stanów Zjednoczonych zrobi taki wyjątkowy projekt.”

Kibicujemy Tomkowi w nowym wyzwaniu!

 

Źródło: informacja własna
Foto: Tomasz Sobania
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

grudzień 2024
P W Ś C P S N
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu