News USA
Rekordowo dużą grupę nielegalnych imigrantów deportowano z USA w 2024 roku
Amerykańska Służba Imigracyjna i Celna (ICE) osiągnęła rekordową liczbę deportacji w roku fiskalnym 2024, usuwając z kraju 271 484 nielegalnych imigrantów. To najwyższy wynik od niemal dekady, a raport opublikowany 19 grudnia ukazuje, że agencja deportowała osoby do 192 różnych krajów w okresie od 1 października 2023 r. do 30 września 2024 r.
Liczba deportacji w 2024 roku jest najwyższą od momentu objęcia urzędu przez prezydenta Joe Bidena w 2021 r., przewyższającą liczby osiągnięte za kadencji jego poprzednika, Donalda Trumpa.
Z danych ICE wynika, że liczba deportacji w 2019 roku, w trakcie pierwszej kadencji Trumpa, osiągnęła szczyt na poziomie 267 258, ale ostatnie działania administracji Bidena wykazały się jeszcze większą skutecznością w usuwaniu nielegalnych imigrantów.
Wśród deportowanych 237 osób stanowiły osoby powiązane z terroryzmem, 3 706 to członkowie gangów, a 88 763 miały przeszłość kryminalną. Główne kierunki deportacji to Meksyk (87 298 osób), Gwatemala (66 435), Honduras (45 923) oraz Salwador (15 284). Te liczby pokazują, że większość deportowanych pochodziła z krajów Ameryki Łacińskiej, choć raport wskazuje także na deportacje do innych części świata.
Współpraca międzynarodowa
Wzrost liczby deportacji przypisuje się także udanym negocjacjom repatriacyjnym z krajami Ameryki Łacińskiej. Departament Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) oraz należąca do ICE Enforcement and Removal Operations (ERO) nawiązali skuteczną współpracę z rządami takich państw jak Salwador, Gwatemala czy Honduras, co pozwoliło na zwiększenie liczby cotygodniowych lotów czarterowych.
Dodatkowo, intensyfikacja działań dyplomatycznych umożliwiła realizację pierwszego dużego lotu deportacyjnego do Chin od roku fiskalnego 2018. Ponadto, zorganizowano loty czarterowe do innych krajów, takich jak Albania, Angola, Egipt, Gruzja, Ghana, Guinea, Indie, Mauretania, Rumunia, Senegal, Tadżykistan oraz Uzbekistan.
Strategie ułatwiające deportacje
Ułatwieniem w przeprowadzaniu deportacji były także zmiany w procedurach, takie jak obniżenie wymagań dotyczących czasu powiadomienia o misjach deportacyjnych, czy rozszerzenie programu elektronicznej weryfikacji obywatelstwa. Zmiany zwiększyły wydajność i umożliwiły bardziej efektywne przeprowadzanie operacji usuwania.
Źródło: Epoch Times
Foto: ICE
News USA
Widmo paraliżu Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego jest realne
W czwartek scenariusz zawieszenia finansowania Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego wydawał się niemal przesądzony. Parlamentarzyści w Izbie Reprezentantów i Senacie przygotowywali się do opuszczenia Waszyngtonu na dziesięciodniową przerwę, a negocjacje z Białym Domem utknęły w martwym punkcie.
Spór o ograniczenia wobec służb imigracyjnych
W ostatnich dniach Demokraci i administracja prezydenta wymieniali propozycje, jednak różnice stanowisk pozostały znaczące. Demokraci domagali się nowych restrykcji wobec działań służb imigracyjnych, w tym wyraźniejszej identyfikacji funkcjonariuszy federalnych, wprowadzenia kodeksu postępowania oraz szerszego stosowania nakazów sądowych.
Biały Dom przedstawił najnowszą ofertę w środę wieczorem, a Prezydent Donald Trump ocenił, że część postulatów opozycji byłaby bardzo trudna do zaakceptowania.
Finansowanie odrzucone w Senacie
Senat odrzucił projekt ustawy zapewniającej finansowanie Departamentu. Demokraci uznali, że propozycja administracji nie zawiera wystarczających ograniczeń wobec działań Immigration and Customs Enforcement ICE, szczególnie w kontekście tragicznych incydentów z ostatnich tygodni. Zapowiedziano przygotowanie kontrpropozycji, która ma zostać przedstawiona w najbliższych dniach.
Pierwsze skutki mogą być ograniczone
Potencjalny shutdown Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego DHS nie musi oznaczać natychmiastowego wstrzymania wszystkich operacji. Działania związane z egzekwowaniem prawa imigracyjnego prawdopodobnie byłyby kontynuowane, między innymi dzięki środkom przyznanym wcześniej na rozszerzenie zdolności detencyjnych i operacyjnych.
Z czasem jednak konsekwencje mogłyby dotknąć inne agencje wchodzące w skład Departamentu, w tym Administrację Bezpieczeństwa Transportu TSA, Federal Emergency Management Agency FEMA, Secret Service oraz Straż Przybrzeżną.
Obawy o zdolność reagowania kryzysowego
Przedstawiciele FEMA wskazali, że fundusz pomocy w przypadku klęsk żywiołowych posiada środki umożliwiające prowadzenie bieżących działań ratunkowych. Jednocześnie zaznaczono, że długoterminowe planowanie oraz koordynacja z partnerami stanowymi i lokalnymi mogłyby zostać poważnie zakłócone w przypadku przedłużającego się paraliżu.
Nakazy sądowe kluczowym punktem sporu
Jednym z głównych punktów niezgody pozostaje kwestia nakazów sądowych.
Demokraci postulują zaostrzenie zasad dotyczących wejścia funkcjonariuszy na teren prywatny oraz ograniczenie działań określanych jako szeroko zakrojone patrole. Republikanie i administracja sygnalizują, że zmiany w tym zakresie byłyby trudne do przyjęcia.
Napięcia polityczne narastają
Debata wokół finansowania DHS przerodziła się w otwarty spór polityczny. Obie strony oskarżają się wzajemnie o brak elastyczności i wykorzystywanie sytuacji do celów politycznych. Jednocześnie parlamentarzyści pozostają w gotowości do powrotu do Waszyngtonu, jeśli porozumienie zostanie osiągnięte.
Źródło: chicagotribune
Foto: YouTube, Tia Duffour
News USA
Biały Dom wskazuje Scotta Sochę na szefa National Park Service
Prezydent Donald Trump nominował Scotta Sochę na stanowisko dyrektora National Park Service. Kandydatura została ogłoszona w okresie istotnych zmian kadrowych w agencji, które wpisują się w szerszą strategię administracji zakładającą ograniczenie jej rozmiarów.
Doświadczenie z sektora usług turystycznych
Scott Socha jest związany z firmą Delaware North, gdzie pełni funkcję prezesa ds. parków i kurortów. Przedsiębiorstwo świadczy usługi hotelarskie i rekreacyjne, współpracując z National Park Service w kilku parkach narodowych. Socha pozostaje na swoim stanowisku do czasu zakończenia procesu nominacyjnego.
Kontekst reorganizacji i redukcji etatów
Nominacja następuje po fali zwolnień oraz zmian organizacyjnych w National Park Service. Od początku kadencji obecnej administracji agencja utraciła znaczną część zatrudnienia. Proces ten wywołał szeroką debatę na temat przyszłości systemu parków narodowych oraz zdolności instytucji do realizacji swoich zadań.
Spory wokół treści wystaw
Równolegle administracja mierzy się z krytyką dotyczącą usuwania lub planowanych zmian w wystawach muzealnych i edukacyjnych. Decyzje te obejmują ekspozycje odnoszące się między innymi do niewolnictwa, zmian klimatycznych oraz historii rdzennych mieszkańców.
Przedstawiciele władz argumentują, że działania te mają na celu eliminację treści uznanych za nieodpowiednie, podczas gdy krytycy wskazują na ryzyko zniekształcania historycznego przekazu.
Stanowisko Białego Domu
Administracja podkreśla, że nominowany kandydat posiada odpowiednie kwalifikacje do realizacji założeń polityki federalnej wobec parków narodowych. Wśród deklarowanych priorytetów wymienia się zwiększenie dostępności parków, uproszczenie procedur administracyjnych oraz pozyskiwanie środków na projekty ochrony przyrody.

Park Narodowy Arches w stanie Utah
Budżet i przyszłość agencji
W ubiegłym roku prezydent zaproponował znaczące ograniczenie budżetu operacyjnego National Park Service. Ostatecznie Kongres utrzymał finansowanie na poziomie zbliżonym do wcześniejszych lat. Pomimo tego, zmiany kadrowe i strukturalne już wpłynęły na funkcjonowanie agencji.
Proces zatwierdzenia nominacji
Kandydatura Scotta Sochy wymaga zatwierdzenia przez Senat. National Park Service pozostaje bez formalnie potwierdzonego dyrektora od ponad roku, co dodatkowo wzmacnia znaczenie obecnego procesu nominacyjnego dla dalszego kierunku działań agencji.
Źródło: baynews9
Foto: Delaware North, istock/MargaretW/
News USA
Wybierasz się na Seszele? Uważaj na komary i wirus chikungunya
Grupa tropikalnych wysp na Oceanie Indyjskim znalazła się w centrum uwagi służb zdrowia publicznego. Amerykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób CDC wydały ostrzeżenie dotyczące ogniska wirusa chikungunya na Seszelach, nadając archipelagowi alert drugiego poziomu.
Wirus przenoszony przez komary
Chikungunya to choroba wirusowa przenoszona przez komary. Najczęstsze objawy obejmują gorączkę oraz bóle stawów, które pojawiają się zwykle od trzech do siedmiu dni po ukłuciu przez zakażonego owada. Wśród zgłaszanych symptomów wymieniane są także bóle głowy, bóle mięśni, obrzęk stawów oraz wysypka.
Większość pacjentów wraca do zdrowia w ciągu tygodnia, choć w części przypadków dolegliwości stawowe mogą utrzymywać się przez wiele miesięcy, a nawet lat. Zgony związane z wirusem należą do rzadkości.
Zalecenia dla podróżnych
W związku z sytuacją epidemiologiczną podróżnym zaleca się podjęcie dodatkowych środków ostrożności. Wśród rekomendowanych działań znajdują się szczepienia ochronne oraz konsekwentna ochrona przed ukłuciami komarów.
Eksperci wskazują na konieczność stosowania repelentów, noszenia odzieży z długimi rękawami i nogawkami, a także wybierania miejsc zakwaterowania wyposażonych w klimatyzację lub zabezpieczenia w postaci moskitier i siatek w oknach.
Popularny kierunek turystyczny
Seszele, archipelag liczący około 115 wysp u wybrzeży Afryki Wschodniej, pozostają jednym z najbardziej rozpoznawalnych egzotycznych kierunków podróży. W ubiegłym roku wyspy odwiedziły setki tysięcy turystów.

Seszele
Region znany jest z unikalnych walorów przyrodniczych. Wśród najbardziej charakterystycznych miejsc wymieniany jest Park Narodowy Vallée de Mai, uznawany za jeden z najmniejszych naturalnych obiektów światowego dziedzictwa. Innym symbolem archipelagu pozostaje Aldabra – jeden z największych wyniesionych atoli koralowych na świecie.
Wzmożona czujność służb
Wydanie alertu drugiego poziomu oznacza zalecenie zachowania zwiększonej ostrożności, nie zaś całkowity zakaz podróży. Służby zdrowia podkreślają znaczenie profilaktyki oraz świadomości zagrożeń związanych z chorobami przenoszonymi przez owady w regionach tropikalnych.
Źródło: fox32
Foto: dronepicr
-
News USA4 tygodnie temuPełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA4 tygodnie temuTrump grozi użyciem Insurrection Act po kolejnych protestach w Minneapolis
-
News Chicago2 tygodnie temuPolski CUD na autostradzie I-294. W nocy kierowca z Michigan wjechał pod prąd
-
News USA2 tygodnie temuNowe nagranie: Wcześniejsza konfrontacja Alexa Prettiego z agentami federalnymi
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuZmarła Bogna Kosina, krzewicielka polskiej kultury, wielki przyjaciel artystów i żeglarzy
-
News Chicago2 tygodnie temuIllinois na froncie prawnym przeciwko administracji Trumpa: Ponad 50 pozwów
-
Galeria3 tygodnie temuKoncert kolęd Polonijnej Orkiestry Dętej „Trójcowo” w Muzeum Polskim w Ameryce, 18 stycznia
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuStudniówka 2026: Bal 650 maturzystów z 40 polskich szkół, 24 stycznia, Sala Bankietowa Drury Lane. Fot. StelmachLens










