News USA
Luigi Mangione stanął przed sądem federalnym. Zabójcy grozi kara śmierci
Luigi Mangione, mężczyzna oskarżony o brutalne zabójstwo Briana Thompsona, dyrektora generalnego United Healthcare, przed hotelem na Manhattanie, stanął w czwartek przed sądem federalnym w Nowym Jorku, gdzie postawiono mu dodatkowe zarzuty. Oprócz wcześniejszego aktu oskarżenia o przestępstwa stanowe, teraz Mangione odpowie również za przestępstwa federalne, w tym morderstwo, prześladowanie i przestępstwa związane z bronią.
Podczas rozprawy w sądzie w Dolnym Manhattanie sędzina Katharine Parker odczytała cztery zarzuty federalne wobec 26-letniego Luigi Mangione, które zostały ujawnione w nowych dokumentach sądowych. Mężczyzna, który wcześniej został ekstradowany z Pensylwanii do Nowego Jorku, nie uzyskał prawa do zwolnienia za kaucją i pozostanie w areszcie do kolejnej rozprawy zaplanowanej na połowę stycznia.
Zgodnie z dokumentami, prokuratorzy federalni oskarżają Mangione m.in. o:
- Morderstwo z użyciem broni palnej – zarzut, który może skutkować karą śmierci lub dożywotnim pozbawieniem wolności.
- Przekroczenie granicy stanu w celu dokonania zabójstwa – za co grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.
- Użycie broni palnej wyposażonej w tłumik w celu popełnienia przestępstwa z użyciem przemocy – za co grozi kara od 30 lat do dożywotniego pozbawienia wolności.
Jeśli sąd federalny uzna go za winnego, Luigi Mangione może zostać skazany na najwyższe kary przewidziane przez prawo.
Zarzuty stanowe i aresztowanie
Oprócz oskarżeń federalnych, Mangione stawił czoła 11 zarzutom w sądzie stanowym w Nowym Jorku. Wśród nich znalazły się morderstwo jako akt terroryzmu, posiadanie broni oraz posiadanie podrobionego narzędzia. Mężczyzna został aresztowany w Pensylwanii, gdzie zatrzymano go w McDonald’s w Altoona, pięć dni po dokonaniu ataku.
Prokurator okręgowy Manhattanu, Alvin Bragg, określił morderstwo Briana Thompsona jako „przerażające, dobrze zaplanowane i celowe”, mające na celu wywołanie „szoku, uwagi i zastraszenia”.
Motyw zbrodni i zapiski Mangione
Nowo ujawnione szczegóły dotyczące sprawy wskazują na możliwy motyw zbrodni. Prokuratorzy wskazują, że Luigi Mangione miał silne negatywne uczucia wobec branży ubezpieczeń zdrowotnych, a szczególnie jej wysokich przedstawicieli, w tym Briana Thompsona. W rękach ścigających znalazł się notatnik Mangione, w którym mężczyzna szczegółowo opisał swoje plany ataku.
W jednym z wpisów, datowanym na 15 sierpnia 2024 roku, Mangione pisał o rosnącym przekonaniu, że „szczegóły w końcu się układają”. W innym zapisie, mniej niż dwa miesiące przed atakiem, odnosił się do zbliżającej się konferencji inwestorów UnitedHealthcare, na której miał się pojawić Thompson, jako do „dar niebios”.
W notatkach Mangione wyrażał również wrogość wobec dyrektorów firm ubezpieczeniowych, a jego celem stało się popełnienie ataku, który miał wywołać szersze konsekwencje dla tej branży.
Reakcja opinii publicznej i dalsze śledztwo
Choć zbrodnia wywołała oburzenie, niektórzy ludzie zaczęli wyrażać poparcie dla Mangione, o czym informowaliśmy 16 grudnia. Jego zwolennicy stali przed budynkiem sądu na Manhattanie, trzymając transparenty wspierające oskarżonego.
Słowa prokuratora USA dla Południowego Dystryktu Nowego Jorku, Edwarda Kima, wyraźnie wskazują na dramatyczny charakter zbrodni: „Mangione zabił Thompsona w rażąco błędnej próbie rozpowszechnienia swoich poglądów na całym kraju”.
Kolejne kroki w sprawie
Sprawa, która wzbudza ogromne emocje, ma przed sobą kolejne etapy. Po ekstradycji Luigi Mangione do Nowego Jorku i złożeniu nowych zarzutów federalnych, rozprawy sądowe w tej sprawie mogą długo trwać, zwłaszcza biorąc pod uwagę kontrowersyjność postawionych zarzutów oraz możliwość podwójnego karania za to samo przestępstwo.
Zespół prawników Mangione już zapowiedział walkę z zarzutami, wskazując na poważne wątpliwości co do zasadności niektórych oskarżeń i procedur prawnych.
Źródło: npr
Foto: YouTube, police Department
News USA
Christa Pike odzyskała przytomność tydzień po nieudanej egzekucji w Tennessee
Christa Pike, skazana na śmierć więźniarka z Tennessee, przeżyła nieudaną próbę egzekucji przez śmiertelny zastrzyk. Jej prawnicy poinformowali we wtorek, że kobieta odzyskała świadomość, mówi i nadal otrzymuje intensywną pomoc medyczną. Rokowania pozostają jednak niepewne, a powrót do zdrowia może potrwać długo.
Do próby wykonania wyroku, o której informowaliśmy tutaj, doszło 30 września w Riverbend Maximum Security Institution w Nashville. Christa Pike od tego czasu przebywa w szpitalu. Według jej prawników obrażenia, jakich doznała podczas procedury, są poważne.
Obrońcy przekazali, że mimo uszkodzeń obu rąk Pike nadal pozostaje przykuta kajdankami i łańcuchami do szpitalnego łóżka. Jej stan poprawił się jednak na tyle, że jest przytomna i może rozmawiać.
Dwie dawki pentobarbitalu nie doprowadziły do śmierci
Podczas egzekucji kobiecie podano dwie śmiertelne dawki pentobarbitalu. Według przedstawicieli mediów obserwujących procedurę egzekucję przerwano, gdy okazało się, że skazana nie straciła świadomości i nadal wyczuwalne było u niej bicie serca.
Jeden ze świadków medialnych przekazał, że około godziny po rozpoczęciu procedury można było usłyszeć głośne chrapanie Pike. Ostatecznie kobietę przewieziono karetką do pobliskiego szpitala. Jej adwokat Steve Ferrell informował w poniedziałek, że lekarze starają się usunąć pentobarbital z organizmu Pike. Kobieta była wówczas podłączona do respiratora.
Skazana za zabójstwo 19-letniej Colleen Slemmer
Christa Pike została skazana za zabójstwo swojej byłej koleżanki, 19-letniej Colleen Slemmer, do którego doszło w 1995 roku. Pike miała w chwili popełnienia przestępstwa 18 lat, a w 1996 roku, kiedy usłyszała wyrok, miała 20 lat. Egzekucja mogła odbyć się po tym, jak Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych odrzucił w ostatniej chwili próbę jej wstrzymania.
Christa Pike miała zostać pierwszą kobietą straconą w Tennessee od około dwóch stuleci.
Szef więziennictwa odchodzi po nieudanej egzekucji
Nieudana egzekucja wywołała poważne konsekwencje w stanowym systemie więziennictwa. Gubernator Tennessee Bill Lee poinformował, że komisarz Departamentu Więziennictwa Tennessee Frank Strada zrezygnuje ze stanowiska.
Gubernator zdecydował również o odwołaniu wszystkich pozostałych egzekucji zaplanowanych w Tennessee na ten rok. Okoliczności nieudanej próby wykonania wyroku na Pike mają zostać poddane niezależnemu przeglądowi.

Colleen Slemmer
Prawnicy kwestionują sposób podłączenia kroplówek
Obrońcy Christy Pike złożyli w sądzie powiatu Davidson wniosek o zabezpieczenie wszystkich dowodów związanych z nieudaną egzekucją. Chcą, aby zachowane zostały materiały pozwalające dokładnie odtworzyć przebieg procedury.
W dokumentach sądowych prawnicy twierdzą, że zespół odpowiedzialny za egzekucję nie zorientował się, iż linie dożylne mogły zostać nieprawidłowo umieszczone lub że doszło do uszkodzenia żył. W rezultacie pentobarbital mógł w całości lub części trafiać do organizmu Pike w sposób inny niż zakładano podczas procedury.
Obrona chce usunięcia kary śmierci
Zespół prawny Pike będzie zabiegał o zamianę jej wyroku. Po wydarzeniach z 30 września obrońcy chcą, aby możliwość ponownego wykonania kary śmierci została wykluczona.
Zdaniem prawników, po nieudanej egzekucji minimalnym rozwiązaniem powinno być odstąpienie od kary śmierci i rozpoczęcie rozmowy o tym, jaka przyszłość może czekać Christę Pike. Na razie najważniejszą kwestią pozostaje jej stan zdrowia, ponieważ lekarze nie są jeszcze w stanie określić ostatecznych rokowań.
Źródło: cbs
Foto: YouTube
News USA
Para z Kalifornii aresztowana w głośnej sprawie surogacji. W ich domu mieszkało 21 dzieci
Guojun Xuan i Silvia Zhang, małżeństwo z Kalifornii znajdujące się w centrum głośnej sprawy dotyczącej surogacji i podejrzeń o znęcanie się nad dziećmi, zostali aresztowani we wtorek. Prokuratura zarzuca im między innymi spisek w celu znęcania się nad dziećmi oraz próbę zniechęcania świadka do składania zeznań. Oboje nie przyznali się do winy, a kaucję dla każdego z nich ustalono na 20 milionów dolarów.
Sprawa Guojuna Xuana i Silvii Zhang zwróciła uwagę całego kraju już w ubiegłym roku. W lipcu 2025 roku władze przeprowadziły przeszukanie ich rezydencji w Arcadii w Kalifornii, a następnie umieściły pod opieką stanu 21 dzieci, z których większość przyszła na świat dzięki surogatkom.
We wtorek rano detektywi z Biura Szeryfa Powiatu Los Angeles zatrzymali małżeństwo w jego domu. Szeryf Robert Luna poinformował, że Xuan i Zhang zostali następnie przewiezieni do sądu w Pasadenie, gdzie odbyło się pierwsze posiedzenie w ich sprawie.
Oboje nie przyznali się do stawianych im zarzutów. Sąd wyznaczył dla każdego z nich kaucję w wysokości 20 milionów dolarów. Jeden z sąsiadów relacjonował, że w pobliżu rezydencji pojawiły się policyjne śmigłowce, a cały kwartał został odgrodzony taśmą.
Prokuratura mówi o przemocy wobec dzieci
Prokurator okręgowy Los Angeles Nathan J. Hochman poinformował, że zarzuty przedstawione w skardze dotyczą wyjątkowo niepokojących przypadków karania, bicia i znęcania się nad dziećmi. Rezydencję pary określił jako miejsce, w którym miały dochodzić do przerażających praktyk.
Śledztwo rozpoczęło się w maju 2025 roku, kiedy Zhang przywiozła do szpitala dwumiesięcznego chłopca z urazem głowy. Według Roberta Luny personel medyczny nabrał podejrzeń, że kobieta nie mówi prawdy na temat okoliczności powstania obrażeń, dlatego powiadomiono organy ścigania.
Kiedy funkcjonariusze policji w Arcadii udali się do domu pary, dokonane tam ustalenia miały wzbudzić jeszcze poważniejsze obawy. Sprawa stopniowo przerodziła się w szeroko zakrojone dochodzenie dotyczące warunków, w jakich przebywały dzieci.
Dzieci miały spędzać wiele godzin w „Learning Centers”
Według prokuratury dzieci były przez wiele godzin dziennie umieszczane w trzech pomieszczeniach nazywanych „Learning Centers”. Opiekowały się nimi różne nianie zatrudnione w rezydencji Xuana i Zhang.
W domu działał system 32 kamer uruchamianych ruchem, rozmieszczonych w różnych pomieszczeniach. Nagrania trafiały na ekran telewizora znajdujący się w pobliżu biurka pary, co – według prokuratury – pozwalało Xuanowi i Zhang obserwować sposób, w jaki nianie dyscyplinowały dzieci.
Nathan J. Hochman poinformował, że nagrania mają przedstawiać opiekunki dające dzieciom klapsy, policzkujące je lub uderzające. Jedna z niań, Chunmei Li, jest podejrzewana o uderzenie dwumiesięcznego dziecka w głowę.
Wcześniej wydano nakaz aresztowania Li z kaucją ustaloną na 105 tysięcy dolarów. Według prokuratury kobieta pozostaje na wolności i jest poszukiwana.
Obrońca Xuana: mój klient jest niewinny
Adwokat Xuana, Mitchell Krems, utrzymuje, że jego klient jest niewinny. Według niego za niewłaściwe zachowanie odpowiada niania, która uciekła i jest obecnie poszukiwana. Krems twierdzi również, że Xuan stał się celem postępowania dlatego, że korzystał ze swojego konstytucyjnego prawa do posiadania dużej rodziny. Ostateczne rozstrzygnięcie odpowiedzialności poszczególnych osób będzie należało do sądu.
Surogacja w centrum głośnej sprawy
Melissa Brisman, prawniczka reprezentująca dwie surogatki związane ze sprawą, oceniła zatrzymanie pary jako ważny krok w kierunku pociągnięcia do odpowiedzialności osób, które mogą nadużywać systemu surogacji.
Brisman podkreśliła jednocześnie, że surogacja powinna pozostać dostępna dla osób potrzebujących takiej pomocy, aby zostać rodzicami. Jej zdaniem konieczne są jednak odpowiednie zabezpieczenia chroniące osoby uczestniczące w tym procesie, aby działania nieuczciwych uczestników nie zaszkodziły całemu systemowi.

Rezydencja Guojuna Xuana i Silvii Zhang
FBI również przeszukało rezydencję
We wtorek poinformowano także, że na początku września Departament Policji w Arcadii zwrócił się o pomoc do Biura Szeryfa Powiatu Los Angeles. Do działań włączyły się również federalne organy ścigania. Robert Luna zapowiedział dalszą współpracę służb w celu wyjaśnienia sprawy i dochodzenia sprawiedliwości dla wszystkich 21 dzieci, których dotyczy postępowanie.
Surogatka: ufałam Silvii
Maria Castellanos, surogatka, która urodziła dwoje dzieci dla Zhang i Xuana, po informacji o aresztowaniu pary nie kryła rozgoryczenia. Jej zdaniem odpowiedzialność za to, że sytuacji nie udało się wcześniej powstrzymać, nie ogranicza się wyłącznie do zatrzymanych.
Castellanos podkreśliła, że jest zła na cały proces i na fakt, że osoby zaangażowane w sprawę nie zdołały zapobiec temu, przez co miały przejść dzieci. Przyznała również, że wcześniej darzyła Silvię Zhang zaufaniem.
Źródło: cbs
Foto: YouTube
News USA
90 dolarów dla milionów seniorów. Sprawdź, kto otrzyma jednorazową wypłatę z Medicare
Miliony amerykańskich seniorów otrzymują w tym tygodniu po 90 dolarów, a niespodziewane wpłaty na kontach wywołują pytania o ich pochodzenie. Pieniądze są związane z zapowiedzianym przez administrację Donalda Trumpa jednorazowym wsparciem dla części osób korzystających z Medicare Part B. Do wypłaty kwalifikuje się ponad 20 milionów beneficjentów, ale około 40 milionów innych jej nie otrzyma.
Prezydent Donald Trump ogłosił w piątek, że administracja przekaże jednorazowe pieniądze części uczestników Medicare Part B. Program ten obejmuje między innymi wizyty lekarskie, opiekę ambulatoryjną oraz profilaktyczne badania medyczne. O zapowiedzi wypłat informowaliśmy tutaj.
Medicare Part B obejmuje około 62,9 miliona osób. Do otrzymania 90 dolarów kwalifikuje się mniej więcej jedna trzecia z nich, natomiast około 40 milionów beneficjentów nie spełnia ustalonych warunków.
Skąd pochodzą pieniądze?
Wypłaty są finansowane z Medicare Improvement Fund, funduszu utworzonego przez Kongres w celu poprawy i wspierania tradycyjnego programu Medicare działającego w systemie opłat za świadczone usługi.
Eksperci zwracają uwagę, że dodatkowe 90 dolarów może pomóc seniorom, ale nie zrekompensuje w pełni rosnących kosztów Medicare. Składki Part B wzrosły w 2026 roku o ponad 200 dolarów rocznie, a w 2027 roku przewidywany jest kolejny wzrost o prawie 80 dolarów.
Problem rosnących wydatków na opiekę medyczną dotyczy nie tylko seniorów. Amerykanie w różnych grupach wiekowych wskazują koszty ochrony zdrowia jako jeden z najważniejszych problemów finansowych.
Kto otrzyma 90 dolarów?
Do jednorazowej wypłaty kwalifikują się osoby korzystające z Medicare Part B w ramach tradycyjnego Medicare, które nie płacą podwyższonych składek uzależnionych od dochodów i nie otrzymują pomocy Medicaid w opłacaniu składek.
Według danych Centers for Medicare & Medicaid Services (CMS) warunki te spełnia ponad 20 milionów osób zapisanych do Part B. Beneficjenci korzystający z planów Medicare Advantage nie kwalifikują się do wypłaty.
Osoby płacące składki uzależnione od dochodów mają z założenia wyższe dochody. Przyjęto więc, że mogą łatwiej poradzić sobie ze wzrostem kosztów i jednorazowe 90 dolarów ma dla nich mniejsze znaczenie niż dla osób o niższych dochodach.

Pieniądze trafią bezpośrednio na konta
Większość uprawnionych beneficjentów otrzyma 90 dolarów poprzez bezpośrednią wpłatę z Social Security Administration około 8 października. Niektórzy seniorzy informowali już we wtorek, że pieniądze pojawiły się na ich kontach lub były widoczne jako oczekująca wpłata.
Część osób otrzyma natomiast papierowy czek wysłany przez Departament Skarbu USA w późniejszej części października. Na dokumencie znajdzie się informacja wskazująca, że jest to płatność z Medicare Improvement Fund w wysokości 90 dolarów przeznaczona na zrekompensowanie październikowej składki.
Niektórzy przedstawiciele organizacji zajmujących się prawami seniorów obawiają się, że papierowe czeki mogą zostać przeoczone. W okresie otwartych zapisów osoby korzystające z Medicare otrzymują bowiem dużą liczbę przesyłek od firm ubezpieczeniowych.

Około 40 milionów osób nie otrzyma wypłaty
Jednorazowe wsparcie nie obejmie większości osób zapisanych do Medicare Part B. Wśród około 40 milionów beneficjentów, którzy nie kwalifikują się do wypłaty, znajdują się cztery główne grupy.
- osoby korzystające z planów Medicare Advantage
- osoby płacące składkę Part B podwyższoną ze względu na wysokość dochodów
- beneficjenci, którzy nie mieszkają w Stanach Zjednoczonych
- osoby otrzymujące pomoc w opłacaniu składek Medicare
CMS ocenia, że inicjatywa ma zwiększyć przystępność cenową Medicare poprzez zwrócenie części pieniędzy bezpośrednio beneficjentom programu. Wypłata ma charakter jednorazowy i wynosi 90 dolarów.
Jak sprawdzić, czy należy się 90 dolarów?
Osoby zapisane do Medicare Part B, które chcą ustalić, czy kwalifikują się do jednorazowej wypłaty, mogą zadzwonić pod numer 1-800-MEDICARE. Beneficjenci, którzy spełniają warunki, ale chcą sprawdzić status swojej wypłaty, mogą od 15 października kontaktować się z Social Security Administration pod numerem 1-800-772-1213.
Źródło: cbs
Foto: istock/manassanant pamai/MargJohnsonVA/Rmcarvalho/
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temuJanusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
News Chicago6 dni temuDuży postęp w leczeniu Filipa Czarneckiego. Policjant mówi, pamięta i rozpoczął intensywną rehabilitację
-
News USA4 tygodnie temuTrump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temuWici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temuGrażyna Auguścik nagra koncert na żywo. Publiczność będzie częścią nowego albumu
-
News USA3 tygodnie temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
News Chicago3 tygodnie temuJohnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News Chicago1 tydzień temuDonald Trump wystąpił na Presidents Cup w Medinah Country Club pod Chicago












