NEWS Florida
Tragiczny rok dla zagrożonych wyginięciem pum na Florydzie: W 2024 r. zginęły 32 osobniki
Według najnowszego raportu Florida Fish and Wildlife Conservation Commission (FWC), 2024 rok przyniósł dramatyczny wzrost liczby śmiertelnych wypadków wśród pum na Florydzie. Zginęły aż 32 osobniki, co stanowi ponad dwukrotnie więcej niż w roku poprzednim, kiedy odnotowano 13 zabitych kotów. To także najwyższy wynik od 2016 roku.
Spośród 32 pum, które do tej pory zginęły w 2024 roku:
- Trzy były młodsze niż jeden rok.
- Większość zwierząt zginęła z powodu kolizji z pojazdami.
- Dwie z młodych pum padły ofiarą ataków innych zwierząt.
Mimo ponurych danych, odnotowano również jedno pozytywne wydarzenie – w tym roku zgłoszono narodziny nowego miotu, w którym urodziły się trzy młode koty.
Najwięcej zgłoszonych pum zginęło w powiecie Collier, znajdującym się w południowo-zachodniej Florydzie. Region ten obejmuje tereny takie jak Big Cypress National Preserve oraz Fakahatchee Strand Preserve State Park, które są kluczowymi siedliskami dla tego zagrożonego gatunku.
Śmiertelne przypadki odnotowano również w innych powiatach, w tym:
- Glades
- Lee
- Hendry
- Broward
Największe zagrożenie: Pojazdy na drogach
Kolizje z pojazdami pozostają największym zagrożeniem dla panter na Florydzie. Rozrastająca się infrastruktura i rosnąca liczba dróg przecinających ich naturalne środowisko prowadzą do coraz częstszych wypadków. Te tragiczne wydarzenia uwidaczniają potrzebę większych inwestycji w środki ochronne, takie jak przejścia dla dzikich zwierząt czy ograniczenia prędkości na kluczowych odcinkach dróg.
Dlaczego ochrona pum jest ważna?
Pumy na Florydzie są ikoną lokalnej przyrody i stanowią jeden z najbardziej zagrożonych gatunków w USA. Ochrona ich populacji jest kluczowa dla zachowania bioróżnorodności regionu oraz zdrowia ekosystemów, w których pełnią rolę drapieżników najwyższego rzędu.
Dramatyczny wzrost liczby zabitych zwierząt w 2024 roku podkreśla pilną potrzebę wzmocnienia działań na rzecz ich ochrony. Organizacje przyrodnicze oraz władze lokalne muszą wspólnie podjąć kroki, aby zapewnić tym majestatycznym kotom bezpieczne warunki do życia.
Pełną listę raportów z poprzednich lat można znaleźć na stronie internetowej FWC.
Źródło: fox35
Foto: YouTube, FWC
NEWS Florida
Zaginiony mieszkaniec Florydy spędził kilka dni zanurzony w błocie
36-letni Andrew Giddens z Jacksonville został odnaleziony żywy po kilku dniach od zgłoszenia zaginięcia. Jak poinformowały służby powiatu Putnam, mężczyzna utknął w błocie na terenie zakładu wydobywczego i nie był w stanie samodzielnie się wydostać.
Zaginięcie i odnaleziony samochód
Rodzina i znajomi zgłosili zaginięcie Andrew Giddensa na początku miesiąca, gdy utracili z nim kontakt. Wcześniej w tym tygodniu funkcjonariusze Biura Szeryfa Powiatu Putnam odnaleźli jego pojazd porzucony przy drodze w pobliżu zakładu Vulcan Sand Plant, niedaleko Paran Church Road i drogi stanowej 100 w Melrose.
Dwa dni po zlokalizowaniu samochodu służby odnalazły samego Giddensa na terenie zakładu. Mężczyzna był unieruchomiony w błocie.

Ratownicy przekazali, że spędził tam kilka dni bez dostępu do jedzenia i wody, w czasie gdy temperatury zaczęły spadać poniżej zera.
Wielogodzinna akcja ratunkowa
W akcję ratunkową zaangażowane były jednostki Palatka Fire Department, Putnam County Fire Rescue oraz Melrose Fire Department. Uwolnienie mężczyzny z grząskiego terenu zajęło ekipom od dwóch do trzech godzin.
Stan zdrowia i rokowania
Według informacji przekazanych przez służby, Andrew Giddens ma w pełni powrócić do zdrowia. Nie podano szczegółów dotyczących ewentualnych obrażeń, jednak jego stan nie zagraża życiu. Nie jest jasne, dlaczego mężczyzna znalazł się na terenie zakładu wydobywczego ani w jaki sposób utknął w błocie.

Podkreślona rola współpracy służb
Przedstawiciele straży pożarnej wskazali, że akcja ratunkowa była przykładem skutecznej współpracy między jednostkami oraz profesjonalizmu ratowników zaangażowanych w działania.
Źródło: fox13
Foto: Palatka Fire Department, Biura Szeryfa Powiatu Putnam
NEWS Florida
Kubańskie służby zastrzeliły 4 osoby na łodzi z Florydy. 6 kolejnych jest rannych
W środę władze Kuby poinformowały o incydencie z udziałem łodzi motorowej zarejestrowanej na Florydzie. Według oficjalnego komunikatu, jednostka miała wpłynąć na kubańskie wody terytorialne, gdzie doszło do wymiany ognia z żołnierzami. W wyniku zdarzenia zginęły cztery osoby, a sześć kolejnych zostało rannych. Strona kubańska potwierdziła również obrażenia jednego z funkcjonariuszy.
Do incydentu miało dojść w rejonie północnego wybrzeża Kuby, w pobliżu Cayo Falcones. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Kuby wskazało, że łódź znajdowała się około jednej mili od linii brzegowej.
Kubańskie służby podkreślają, że działania podjęte przez żołnierzy miały na celu ochronę suwerenności państwa. W komunikacie zaznaczono, że osoby na łodzi jako pierwsze otworzyły ogień.
Reakcja Stanów Zjednoczonych
Sekretarz Stanu Marco Rubio potwierdził, że administracja amerykańska została poinformowana o zdarzeniu. Władze USA prowadzą obecnie własne ustalenia, koncentrując się na identyfikacji ofiar oraz ich statusie obywatelskim.
Wiceprezydent JD Vance poinformował, że został zapoznany ze szczegółami sprawy. Przedstawiciele administracji federalnej podkreślają, że sytuacja pozostaje przedmiotem bieżącej analizy.
Potencjalne napięcia dyplomatyczne
Incydent może wpłynąć na relacje między Stanami Zjednoczonymi a Kubą. W ostatnich miesiącach polityka Waszyngtonu wobec Hawany charakteryzowała się zaostrzeniem stanowiska, szczególnie w kontekście kwestii gospodarczych i energetycznych.
Na obecnym etapie nie przedstawiono szczegółowych informacji dotyczących celu rejsu łodzi ani okoliczności, które doprowadziły do wymiany ognia. Zarówno kubańskie, jak i amerykańskie służby zapowiadają dalsze działania wyjaśniające.

Szerszy kontekst
Starcia na wodach terytorialnych Kuby z udziałem szybkich łodzi rejestrowanych w Stanach Zjednoczonych nie należą do zjawisk całkowicie odosobnionych. Dotychczas jednak podobne incydenty rzadko prowadziły do ofiar śmiertelnych.
Źródło: baynews9
Foto: YouTube, Emmanuel Huybrechts
NEWS Florida
Zamordowany Charlie Kirk będzie miał swój dzień i ulicę na Florydzie
W środę, po burzliwej debacie, kontrolowana przez Republikanów Izba Reprezentantów Florydy przyjęła projekty ustaw poświęcone Charliemu Kirkowi. Jeśli Senat zatwierdzi ustawy, konserwatywny aktywista, który zginął we wrześniu ubiegłego roku będzie miał swój dzień i ulicę na Florydzie.
Zgodnie z przyjętymi propozycjami, 14 października – dzień urodzin Charliego Kirka – miałby zostać ustanowiony corocznym dniem jego pamięci. Równocześnie część S.W. 107th Avenue w Miami-Dade County ma otrzymać nazwę Charlie Kirk Memorial Avenue.
Charlie Kirk, 31-letni założyciel konserwatywnej organizacji Turning Point USA oraz sojusznik Prezydenta Donalda Trumpa, został zastrzelony 10 września podczas wystąpienia na wiecu plenerowym na terenie Utah Valley University. W sprawie oskarżono 22-letniego Tylera Robinsona, któremu grozi kara śmierci w przypadku skazania.
Podzielone opinie
Republikanie argumentowali, że działalność Kirka miała istotny wpływ na debatę publiczną oraz zaangażowanie młodego pokolenia w życie obywatelskie. Demokraci wskazywali natomiast na kontrowersje związane z wypowiedziami aktywisty, które – ich zdaniem – budziły sprzeciw części opinii publicznej. Głosowania przebiegały zgodnie z podziałami partyjnymi.
Debata na sali obrad
Dyskusja wokół projektów ustaw miała intensywny charakter. Przedstawiciele Partii Demokratycznej podnosili argument, że stanowe formy upamiętnień powinny koncentrować się na postaciach i środowiskach o powszechnie uznanym dorobku społecznym.
Republikanie odpowiadali, że inicjatywy mają na celu uhonorowanie postaci, która odegrała znaczącą rolę w przestrzeni publicznej oraz debacie konstytucyjnej.

S.W. 107th Avenue w Miami-Dade County
Dodatkowe propozycje
W trakcie prac legislacyjnych Izba Reprezentantów rozszerzyła również zakres projektu dotyczącego nazw dróg. Jedna z propozycji zakłada nadanie odcinkowi Commercial Boulevard w Broward County nazwy President Donald J. Trump Boulevard.
Dodano także zapis do projektu ustawy transportowej, przewidujący upamiętnienie Prezydenta Trumpa poprzez nadanie jego imienia State Road 80.
Odrębny projekt dotyczący nadania Palm Beach International Airport imienia Donalda Trumpa oczekuje na przekazanie Gubernatorowi Ronowi DeSantisowi, o czym informowaliśmy 30 stycznia.
Źródło: fox13
Foto: Google Maps, turning point USA
-
News Chicago4 tygodnie temuPolski CUD na autostradzie I-294. W nocy kierowca z Michigan wjechał pod prąd
-
News USA4 tygodnie temuNowe nagranie: Wcześniejsza konfrontacja Alexa Prettiego z agentami federalnymi
-
News Chicago3 tygodnie temuRodzina i przyjaciele pożegnali Austina Stanka podczas ogłoszenia wyroku dla kobiety, która go potrąciła
-
News Chicago4 tygodnie temuIllinois na froncie prawnym przeciwko administracji Trumpa: Ponad 50 pozwów
-
News Chicago4 tygodnie temuJohnson: Policja Chicago będzie kontrolować działania służb federalnych
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temu50 lat Naszej Unii: Świętujemy wielki sukces polonijnej instytucji
-
Kościół2 tygodnie temuZamknięto etap diecezjalny procesu kanonizacyjnego siostry Mary Thei Bowman
-
News USA2 dni temu„Wygrywamy tak bardzo”: Donald Trump wygłosił najdłuższe do tej pory Orędzie










